Special-Ops.pl

Życie na krawędzi (cz.1)

Fot. US DoD, ze zbiorów Alberta Sługockiego

Fot. US DoD, ze zbiorów Alberta Sługockiego

Tak najkrócej można ująć trudne, ale pełne przygód losy niezwykłego żołnierza rodem z Polski, którego próby udziału w ruchu oporu przeciwko komunistycznym władzom tuż po zakończeniu II wojny światowej zmusiły do ucieczki z kraju i zaprowadziły w szeregi spadochroniarzy, a następnie sił specjalnych US Army. Swoje wspomnienia m.in. z wojen w Korei i Wietnamie oraz tajnych operacji w Azji i Europie zawarł w autobiograficznej książce pt. „The Autumn man”,  już niedługo dostępnej także w języku polskim.
Zdjęcia: US DoD, ze zbiorów Alberta Sługockiego

Zobacz także

Iwona Szoda Medytacja to narzędzie do treningu umysłu

Medytacja to narzędzie do treningu umysłu Medytacja to narzędzie do treningu umysłu

Maciej Szyszka, z zawodu fizjoterapeuta, aktualnie trener oddechu. Na co dzień pracuje z ludźmi mającymi problemy z oddechem oraz wszystkim, co się z tym oddechem wiąże, czyli uważnością i pracą z umysłem.

Maciej Szyszka, z zawodu fizjoterapeuta, aktualnie trener oddechu. Na co dzień pracuje z ludźmi mającymi problemy z oddechem oraz wszystkim, co się z tym oddechem wiąże, czyli uważnością i pracą z umysłem.

Tomasz Łukaszewski Żeby przygotować się na wojnę, trzeba wierzyć, że stoi się po słusznej stronie

Żeby przygotować się na wojnę, trzeba wierzyć, że stoi się po słusznej stronie Żeby przygotować się na wojnę, trzeba wierzyć, że stoi się po słusznej stronie

Rozmowa z Marcinem Szymańskim, autorem książki „Na sprzedanej wojnie”

Rozmowa z Marcinem Szymańskim, autorem książki „Na sprzedanej wojnie”

Krzysztof Mątecki ,,Piątkarze” ABW

,,Piątkarze” ABW ,,Piątkarze” ABW

Wydział V Antyterrorystyczny ABW, nazywany „Piątkarzami”, świętuje w tym roku 29. rocznicę powstania. Naczelnik Wydziału V przedstawia rozwój „Piątkarzy” na przestrzeni ostatnich 29 lat, a także opowiada...

Wydział V Antyterrorystyczny ABW, nazywany „Piątkarzami”, świętuje w tym roku 29. rocznicę powstania. Naczelnik Wydziału V przedstawia rozwój „Piątkarzy” na przestrzeni ostatnich 29 lat, a także opowiada o zadaniach, które wykonują na co dzień.

SPECIAL OPS: Pierwsze wojenne i specjalne doświadczenia zdobywał Pan jako małoletni zwiadowca AK i tajny kurier w NSZ, ale próba dotarcia do Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie zakończyła się ostatecznie, po wielu perypetiach, wstąpieniem w wieku 16 lat do francuskiej Legii Cudzoziemskiej.

Albert Sługocki: W  1947 roku z pomocą NSZ udało mi się uciec z Polski na pokładzie statku S/S Pułaski. Wiedziałem, że szuka mnie UB, zarówno w związku z moją aktywnością konspiracyjną, jak i  po mojej ucieczce z ich rąk, w które wpadłem po wcześniejszej, niestety nieudanej próbie wymknięcia się z kraju. Miałem za sobą około trzy miesiące więzienia w Katowicach i codziennego bicia podczas przesłuchań.

Drugim powodem opuszczenia Polski było to, że bardzo chciałem wstąpić do naszej armii na Zachodzie. Nie wiedziałem, że została już rozformowana.

Dotarłem do USA, ale jako nielegalny imigrant nie mogłem tam zostać, ani wrócić w tych okolicznościach do kraju.

Nie wiedząc, co ze sobą zrobić, zaciągnąłem się znów na statek, tym razem płynący do Francji. Tam przez jakiś czas błąkałem się po ulicach Marsylii, zastanawiając się, co dalej ze sobą począć, a że w ciemnych zakamarkach tego niebezpiecznego miasta łatwo było oberwać, musiałem szybko nauczyć się bronić za pomocą pięści i noża. Przemoc była tam codziennością. 

Czytaj dalej  o jednostkach specjalnych»

Gdy dowiedziałem się o Legii i możliwości walki w jej szeregach z komunistami w Indochinach, nie zastanawiałem się długo. Ciągnęło mnie do wojska i przygód. Chciałem walczyć. Wyglądałem na starszego niż byłem w rzeczywistości, więc nie miałem problemu z ukryciem zbyt młodego wieku. Moi nowi koledzy w punkcie rekrutacyjnym w starym forcie Saint Jean bez mrugnięcia okiem zaświadczyli, że jestem pełnoletni. Legion szybko stał się moją nową rodziną. Ale zawsze czułem się przede wszystkim Polakiem i marzyłem o powrocie do Polski. Legię traktowałem jako coś przejściowego, co miało mnie przygotować do późniejszej walki o mój kraj, bo chciałem rozprawić się z czerwonymi, którzy zniewolili Polskę.

Legia Cudzoziemska słynęła wówczas wciąż z brutalnej dyscypliny i bardzo wymagającego szkolenia w trudnych warunkach afrykańskich. 

Legia dała nam niezły wycisk. Definitywnie nie było to dobre miejsce dla osób ze słabym charakterem. Podczas szkoleń we francuskiej Algierii wymagano od nas absolutnego posłuszeństwa i całkowitego podporządkowania się dowodzącym. Naszą odporność psychiczną i kondycję fizyczną bezustannie testowano, wystawiając na próby w ekstremalnych warunkach. Nieźle dostawaliśmy w kość, a jeśli upadłeś, to musiałeś się podnieść i ćwiczyć dalej. Jeśli nie dawałeś rady, nikt się z tobą nie niańczył, tylko wyrzucano cię na bruk.

Wielu nie wytrzymywało tego „kieratu”, ale ci, którzy przetrwali, stawali się ekspertami w użyciu broni i taktyki walki małych pododdziałów.

Wielu z nas nie znało francuskiego, a za niezrozumienie rozkazów często dostawało od dowódcy w łeb.

Mnie było łatwiej, ponieważ w mojej rodzinie często mówiło się po francusku, jak to wówczas na salonach przystało – ojciec kształcił się w Paryżu, a matka studiowała we Włoszech. Na statkach z kolei przyzwyczaiłem się do ciężkiej codziennej pracy, więc dobrze radziłem sobie podczas szkolenia.

Sergeant Major (ret.) Albert Slugocki - nosi tylko odznaczenia bojowe i nadane za dzielność. 

Od lewej:

  1. Silver Star Medal for Gallantry in Armed Combat(wojna w Korei),
  2. Bronze Star for Heroism in Armed Combat z czterema liśćmi dębowymi (Korea, Wietnam),
  3. tzw. „Purpurowe Serce” - US Military Order of the Purple Heart za odwagę i rany w walce (Korea, Wietnam - trzykrotnie),
  4. Military Merit Medal for Meritorious Service in War,
  5. US Armed Forces Meritorious Service Medal/V devices for valor (za chwalebną służbę)

oraz dwa nadane przez władze b. Republiki Wietnamu:

  1. Cross of Gallantry for Heroism in Combat z brązową gwiazdą za bohaterstwo, srebrną za zasługi bojowe, złotą za wyjątkowe bohaterstwo i złotymi palmami za najwyższe męstwo w walce,
  2. Republic of Viet Nam Soldier’s Honor Medal.

Nad medalami odznaka bojowa piechoty (Combat Infantryman Badge of Honor) drugiego stopnia za udział w bezpośrednich walkach w Korei i Wietnamie.

Pod medalami: spadochronowa US Army Master Parachutist badge.

Zapewne spotkał Pan wśród legionistów również rodaków?

W tym okresie w Legii nie było zbyt wielu Polaków. Ci, których poznałem, byli weteranami polskiej Samodzielnej Brygady Spadochronowej, która walczyła w Holandii. Byli ode mnie starsi, trzymali się razem i uważali, że jestem trochę szalony.

Podczas ostatniego testu, którym był indywidualny stukilometrowy marsz w ciężkich warunkach, jako pierwszy z całego plutonu wróciłem do baraków.

Dla starszych żołnierzy to zadanie było bardziej wyczerpujące i zajęło im więcej czasu. Ostatni wrócili dopiero po kilku dniach. Natychmiast przerzucono ich do Sidi Bel Abbes, gdzie była główna kwatera Legii, i zwolniono ze służby.

Pozostali „bleus”, jak nazywano nowych żołnierzy, na zakończenie szkolenia mogli świętować przy ognisku,  śpiewając legionowe pieśni i upijając się wspólnie z naszymi podoficerami i oficerami – wszyscy razem. Wielu legionistów wystąpiło wtedy w pełnych mundurach, ale bez butów,  ponieważ nie byli w stanie założyć na zmasakrowane marszem i zabandażowane stopy żadnego obuwia.

Gdy po szkoleniu podstawowym dostałem wówczas swoje białe kepi, Legia stała się dla mnie rodziną, matką i ojcem. Byłem bardzo dumny, że zostałem legionnaire! Ci, którym się to nie udało, wrócili na francuskie ulice. Wywalono ich jak śmiecie...

Zaraz po szkoleniu podstawowym zgłosił się Pan ochotniczo na kurs spadochronowy, by dołączyć do pierwszych pododdziałów powietrznodesantowych Legii – Bataillons étranger de parachutistes (BEP).

Tak, gdy zapytano nas, czy są jacyś ochotnicy na szkolenie spadochronowe, natychmiast podniosłem rękę. To było nowe, ciekawe wyzwanie, możliwość dołączenia do elitarnych batalionów (a dokładnie 3. BEP), wiedziałem też, że wiąże się z szybkim skierowaniem na wojnę w Indochinach, gdzie walczył już 1. Cudzoziemski Batalion Spadochroniarzy.

Z naszego plutonu po szkoleniu podstawowym zostało tylko 23 ludzi, a kapitan i sergent-chef  wybrali na kurs spadochronowy w Maroku jedynie 11 z nas.

Zanim jednak tam wyruszyliśmy, wyszedłem z kumplami na przepustkę, pobawić się w pobliskich barach.

Po intensywnej rozrywce zapadłem w mocny sen. Obudziłem się, gdy ktoś zaczął się do mnie dobierać z zamiarem gwałtu. Broniąc się, okładałem go pięściami, a gdy to nie pomogło, sięgnąłem po nóż i... kilka razy dźgnąłem go w klatkę piersiową.

Zostałem aresztowany przez żandarmerię, postawiono mi zarzut napaści na wyższego rangą żołnierza. Sprawa trafiła do sądu.

Legia jednak rządzi się swoimi prawami i stara się wszystko załatwiać na swoim podwórku. W tym czasie homoseksualizm był bardzo potępiany – takie kontakty uznawano za poważne przestępstwo – a ja działałem w obronie koniecznej.

Napastnika, który wprawdzie został mocno okaleczony, ale przeżył, skazano na pobyt w ciężkim więzieniu wojskowym w Colomb Bechar, a po odsiedzeniu wyroku wyrzucono z Legii.

Tymczasem ja trafiłem do szpitala z rzekomą gruźlicą, po czym zostałem wydalony ze służby ze względu na mój młody wiek. W ten sposób udało mi się uniknąć dalszych przesłuchań, oskarżenie zostało oddalone, a dochodzenie zamknięte. Musiałem jednak pożegnać się z Legią. Dostałem bilet w jedną stronę, z Algierii do Marsylii. W porcie żegnał mnie mój przyjaciel, legionnaire de 2e classe Wolfgang Emke, były frontowy żołnierz Waffen-SS. Zasalutował mi na pożegnanie i powiedział, żebym odczekał dwa lata i znów zgłosił się do Legii.

Dopiero po latach uświadomiłem sobie, że gdyby nie te wydarzenia, zapewne nie uniknąłbym śmierci w Indochinach, w słynnej bitwie pod Dien Bien Phu, w której poległa większość walczących tam spadochroniarzy Legii, w tym moi koledzy. Ale ja nigdy nie bałem się śmierci, a swą niefortunnie przerwaną służbę w Legii wspominam świetnie. 

Warto przeczytać: Spowiedź Legionisty >>>

Krótki staż w Legii nie wyczerpał Pana pociągu do służby wojskowej i niedługo po dotarciu do Stanów Zjednoczonych zdecydował się Pan wstąpić do US Army, korzystając z otwierającej wówczas taką możliwość obcokrajowcom ustawy Kongresu USA, tzw. Lodge Act?

Nie, Lodge Immigration Act w zasadzie do 1954 r. jeszcze nie działał, ale wielu tzw. dipisom (DP – Displaced Persons, przesiedleńców-uchodźców) w wieku poborowym, którzy pozytywnie przeszli badania CID (Criminal Investigation Division) wolno było zaciągnąć się do armii Stanów Zjednoczonych na okres pięciu lat, by zaszczytną służbą zdobyć amerykańskie obywatelstwo.

Dla ludzi ze środkowej i wschodniej Europy była to również szansa na walkę z rozprzestrzeniającym się komunizmem, a wielu z nich trafiło potem do sił specjalnych. Nie mogąc wrócić do Ojczyzny, jako poszukiwany tam za ucieczkę z więzienia i napad na funkcjonariusza państwowego, skorzystałem z możliwości pozostania w USA, gdzie otrzymałem status uchodźcy. Postanowiłem wziąć odwet za niedolę rodziców w zniewolonej przez komunistów Polsce i za mój rodzinny kraj, wstąpiłem więc do US Army, by pojechać na wojnę w Korei.

I tym razem udało się Panu zostać żołnierzem jednostki powietrznodesantowej?

Gdy w czerwcu 1950 r. rozpoczęła się wojna koreańska, natychmiast zgłosiłem się na ochotnika na szkolenie do jednostki spadochronowej w Fort Campbell (503. Parachute Infantry Regiment), a następnie już jako kapral o przydział do jednostki bojowej skierowanej do Korei.

Dołączyłem w Taegu do 187. Airborne RCT (Regimental Combat Team) sformowanego na bazie 187th Airborne Infantry Regiment „Rakkasans”. W kwietniu 1951 r. zaliczyłem w jego szeregach mój drugi skok bojowy w ramach operacji pk. „Tomahawk”, powietrznodesantowej fazie wielkiej „Operation Courageous”.

Podczas tego drugiego największego desantu w wojnie koreańskiej zostałem niemal równocześnie z lądowaniem poważnie ranny i w związku z  tym ewakuowany do Japonii. Kiedy jednak mój oddział również przybył do Japonii w celu odtworzenia sił, ja jako już wyleczony trafiłem z powrotem do Korei jako uzupełnienie do pododdziału rozpoznawczego w 45. Dywizji Piechoty.

Na froncie wschodnim znów zostałem ranny w bitwie w dolinie Chorwon i przez następne trzy miesiące byłem hospitalizowany w Japonii. Kolejny raz wróciłem na pole walki przydzielony do elitarnego 27th Infanry Regiment „Wolfhounds”.

Brałem udział w wielu ciężkich walkach w dolinie Mung Dung Ni i na słynnym „Wzgórzu rozdartych serc” (Heartbreak Ridge), gdzie pozycje trzykrotnie przechodziły z rąk do rąk.

Ostatnie dni wojny w Korei spędziłem, broniąc wzgórza M-1, w głębi gór Kumwha na wschodzie. Na Heartbreak Ridge nasza kompania straciła 39 zabitych i około 50 rannych. Poza jednym oficerem praktycznie cała kadra zginęła. Moja jednostka przestała istnieć, a ci, którzy przeżyli, przeszli do innych.

Na wojnie trudno jest się zaprzyjaźnić. Poznajesz człowieka, a jutro już go nie ma. Gdy masz za sobą dwie pełne tury bojowe i musiałeś stawiać czoła takim zdarzeniom tyle razy, przestajesz mieć ochotę poznawać kolejnych ludzi wokół siebie...

W Korei doszedł Pan od sierżanta do rangi first sergeant dowodzącego plutonem (platoon sergeant).

Większość podoficerów w kompanii piechoty US Army miała stopień sergeant pierwszej klasy, ale tylko jeden w plutonie był sierżantem plutonowym. Normalnie, w czasach pokoju, dojście do tego stanowiska nie jest łatwe i zajmuje 8–10 lat, ale na wojnie jest inaczej.

Podoficerowie prowadzący swych żołnierzy do walki giną jako pierwsi, a na froncie ciężko o kolejnych takich sierżantów, więc wkrótce na czele plutonów stają kaprale. Tymczasem rola platoon sgt jest bardzo istotna, bo to on jest faktycznym szefem i liderem takiego pododdziału, a nie oficer. Zastępuje go i doradza mu, a młodzi oficerowie, którzy nie słuchają sierżanta plutonu, zazwyczaj szybko giną. Dlatego dowódcy kompanii częstokroć nie zgadzali się na objęcie od razu dowodzenia plutonem przez podporucznika i dopóki nie sprawdził się w walce jako kompetentny żołnierz, dopóty musiał stosować się do ocen sytuacji oraz propozycji takiego podoficera.

Sierżant plutonu musiał kierować działaniami czterech drużyn, czyli nawet półsetką ludzi, w tym żołnierzami Republiki Korei, których zazwyczaj włączano po dwóch do składu  amerykańskich drużyn.

Czytaj też: Lekcje z Powstania Warszawskiego >>>

Brak znaczących efektów działań militarnych po obu stronach i zmęczenie Zachodu wojną w Korei doprowadziły w końcu w lipcu 1953 r. do podpisania rozejmu i ustanowienia strefy demarkacyjnej, ale zanim to nastąpiło, na półwyspie koreańskim zginęło ponad 33 600, a zostało rannych około 107 tysięcy żołnierzy amerykańskich. Jak wyglądała Pana dalsza służba w US Army?

Konflikt koreański nie skończył się ani oficjalnie, ani tak naprawdę do dziś, trwa tylko rozejm.

Po zakończeniu ostatniej tury bojowej w piechocie nie opuściłem Azji. Nie miałem ani domu, ani rodziny w Stanach, pozostałem więc w Korei, dołączając w marcu 1953 r. do tajnej jednostki specjalnej przy 8th US Army w tym kraju, realizującej zadania w ramach tzw. TLO (Korean Liaison Office) Program. Polegały one na organizowaniu bojowych misji wywiadowczych i sabotażowych przez linię frontu, siłami uzbrojonych grup  rdzennych agentów „Line Crossers” oraz tworzeniu przez nich partyzantki i siatek wywiadowczych na zapleczu wroga, w Północnej Korei i chińskiej Mandżurii.

Przenikanie odbywało się z reguły pieszo nocą, a powrót już w świetle dnia. Zdobyte informacje przekazywano podczas debriefingów CIC (Counter Intelligence Corps). Na krótko przed ogłoszeniem rozejmu świeżo sformowana wtedy w USA 10th Special Forces Group otrzymała rozkaz wydzielenia około 50 oficerów i podoficerów do kontynuującej te działania operacji CIA pod przykrywkową nazwą Joint Activities Commission, Korea (JACK)/8132 Army Unit oraz do 8240AU, podległej FEC/LD-K (Far East Command Liaison Det, Korea).

W celu zmylenia wywiadu przeciwnika funkcjonowała ona także pod różnymi innymi i zmienianymi nazwami: 8242AU, 8243 AU itd., a należący do niej żołnierze sił specjalnych przydzieleni byli do dowództwa UNPFK (UN Partisan Forces Korea) w Seulu oraz zespołów operacyjnych przy linii frontu, jako instruktorzy, łącznościowcy grup partyzanckich, czasami nawet jako ich dowódcy.

Ja trafiłem do sekcji spadochronowo-logistycznej Aviary 8240AU. Trenowaliśmy, wyposażaliśmy i przerzucaliśmy do walki na tyłach wroga setki członków koreańskiej partyzantki, zwanej Guerilla Forces. Czasami nawet i po zawieszeniu broni.

Technicznie rzecz biorąc, na półwyspie koreańskim Stany Zjednoczone pozostają nadal w stanie wojny z Koreą Północną. Większość prowadzonych tam operacyjnych działań wywiadowczych wciąż objęta jest klauzulą „Tajne”.

Kiedy i w jakich okolicznościach trafił Pan w szeregi jednej z nowych Special Forces Group (Airborne), czyli słynnych „Zielonych Beretów”?

Wiosną 1954 r. zostałem na mocy specjalnej ustawy Kongresu USA dla Master Sergeant Alberta Slugockiego zaprzysiężony jako obywatel Stanów Zjednoczonych przed sędzią z Washington DC w stolicy Republiki Korei, Seulu.

Jesienią tego samego roku zakończyłem służbę w tym kraju, a w połowie 1955 r. dołączyłem do 77th SFG(A), stacjonującej w Fort Bragg, w Północnej Karolinie.

Po zaliczeniu kilku tajnych misji w Gwatemali i Hondurasie skierowano mnie trzy lata później do Wyższej Szkoły Wywiadu US Army w Fort Holabird, Maryland.

Sześciomiesięczną naukę ukończyłem z wyróżnieniem (Honor Graduate Student), jako specjalista od działań operacyjnych i analityk wywiadu strategicznego na Azję Południowowschodnią. Następnie wziąłem udział w specjalnych kursach na wydziale Area Studies Uniwersytetu stanu Maryland, gdzie poznawałem informacje m.in. na temat potencjału sił zbrojnych oraz ograniczeń militarnych wrogów mojej nowej ojczyzny, począwszy od ZSRR i ChRL, po ich satelickie państwa z tzw. bloku wschodniego.

Po nauce języka wietnamskiego w Monterrey, w Kalifornii, na lata 1958–1960 otrzymałem przydział do biura attaché wojskowego Stanów Zjednoczonych na Republikę Wietnamu, Królestwa Kambodży i Laosu, jako pracownik wywiadu – military field intelligence operative.

(cdn.)

Czytaj także: Siła i honor w równoległych światach polskich specjalsów >>>

Galeria zdjęć

Tytuł
przejdź do galerii

Komentarze

Powiązane

Tomasz Łukaszewski Jaka jest przyszłość Wojsk Specjalnych?

Jaka jest przyszłość Wojsk Specjalnych? Jaka jest przyszłość Wojsk Specjalnych?

O historii, teraźniejszości i przyszłości Wojsk Specjalnych w Polsce rozmawiamy z gen. dyw. (w stanie spoczynku) prof. dr hab. Bogusławem Packiem, autorem książki „Wojska Specjalne Sił Zbrojnych RP”.

O historii, teraźniejszości i przyszłości Wojsk Specjalnych w Polsce rozmawiamy z gen. dyw. (w stanie spoczynku) prof. dr hab. Bogusławem Packiem, autorem książki „Wojska Specjalne Sił Zbrojnych RP”.

Redakcja Donald Trump powołał dyrektora wywiadu narodowego USA

Donald Trump powołał dyrektora wywiadu narodowego USA Donald Trump powołał dyrektora wywiadu narodowego USA

Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump powołał na stanowisko dyrektora wywiadu narodowego USA emerytowanego wiceadmirała Josepha Maguire`a, który swoją funkcję objął 15 sierpnia. Dotychczas był on...

Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump powołał na stanowisko dyrektora wywiadu narodowego USA emerytowanego wiceadmirała Josepha Maguire`a, który swoją funkcję objął 15 sierpnia. Dotychczas był on szefem Narodowego Centrum Zwalczania Terroryzmu.

Tomasz Łukaszewski Bez taryfy ulgowej

Bez taryfy ulgowej Bez taryfy ulgowej

Rozmowa z płk. Grzegorzem Kaliciakiem – uczestnikiem misji zagranicznych w Iraku i Afganistanie, dowódcą obrony City Hall w Karbali w 2004 roku, byłym dowódcą 6. i 14. Brygady Obrony Terytorialnej, obecnie...

Rozmowa z płk. Grzegorzem Kaliciakiem – uczestnikiem misji zagranicznych w Iraku i Afganistanie, dowódcą obrony City Hall w Karbali w 2004 roku, byłym dowódcą 6. i 14. Brygady Obrony Terytorialnej, obecnie prorektorem w Wojskowej Akademii Technicznej w Warszawie – na temat służby kobiet w Wojsku Polskim oraz jego najnowszej książki „Bez taryfy ulgowej”.

Monika Bujak GROM inspiruje do tworzenia i działania

GROM inspiruje do tworzenia i działania GROM inspiruje do tworzenia i działania

Katarzyna Kozłowska – była operatorką JW GROM. Została zrekrutowana z Policji do Grupy Reagowania Operacyjno-Manewrowego pod koniec lat 90. ub. w. W Policji przecierała szlaki, ponieważ trafiła tam z pierwszym...

Katarzyna Kozłowska – była operatorką JW GROM. Została zrekrutowana z Policji do Grupy Reagowania Operacyjno-Manewrowego pod koniec lat 90. ub. w. W Policji przecierała szlaki, ponieważ trafiła tam z pierwszym tak dużym wtedy, około stuosobowym naborem kobiecym. Przez pewien czas pracowała m.in. jako specjalista ds. nieletnich.

Tomasz Łukaszewski Weryfikacja

Weryfikacja Weryfikacja

„SPECIAL OPS” rozmawia z Kafirem i Łukaszem Maziewskim o ich nowej książce „Weryfikacja”.

„SPECIAL OPS” rozmawia z Kafirem i Łukaszem Maziewskim o ich nowej książce „Weryfikacja”.

Tomasz Łukaszewski Arystokracji na wojnie nie ma

Arystokracji na wojnie nie ma Arystokracji na wojnie nie ma

„SPECIAL OPS” w rozmowie z NAVALEM o służbie w GROM-ie, misjach, książkach i broni strzeleckiej

„SPECIAL OPS” w rozmowie z NAVALEM o służbie w GROM-ie, misjach, książkach i broni strzeleckiej

Krzysztof Mątecki Kulisy służby w GOI SOK

Kulisy służby w GOI SOK Kulisy służby w GOI SOK

Rozmowa ze st. insp. Danielem Snopkowskim – koordynatorem Grup Operacyjno-Interwencyjnych z Komendy Głównej Straży Ochrony Kolei w Warszawie, Wydziału ds. Operacyjno-Prewencyjnych i Bezpieczeństwa o tym,...

Rozmowa ze st. insp. Danielem Snopkowskim – koordynatorem Grup Operacyjno-Interwencyjnych z Komendy Głównej Straży Ochrony Kolei w Warszawie, Wydziału ds. Operacyjno-Prewencyjnych i Bezpieczeństwa o tym, jak wygląda szkolenie funkcjonariuszy GOI SOK i o nieujawnianych nigdzie do tej pory zadaniach i sukcesach tej służby.

Tomasz Łukaszewski TC3 w pigułce

TC3 w pigułce TC3 w pigułce

Rozmowa z kpt. Anitą Podlasin – ratownikiem medycznym, instruktorem, oficerem sekcji planowania szkolenia w Wojskowym Centrum Kształcenia Medycznego w Łodzi, koordynatorem medycznym Centrum Szkolenia TCCC...

Rozmowa z kpt. Anitą Podlasin – ratownikiem medycznym, instruktorem, oficerem sekcji planowania szkolenia w Wojskowym Centrum Kształcenia Medycznego w Łodzi, koordynatorem medycznym Centrum Szkolenia TCCC NAEMT.

Tomasz Łukaszewski Ratownik na misji

Ratownik na misji Ratownik na misji

O służbie paramedyka w warunkach bojowych i życiu na misji poza granicami kraju rozmawiamy z Michałem Matrajem – ratownikiem cywilnym pełniącym służbę w bazie NATO na południu Afganistanu.

O służbie paramedyka w warunkach bojowych i życiu na misji poza granicami kraju rozmawiamy z Michałem Matrajem – ratownikiem cywilnym pełniącym służbę w bazie NATO na południu Afganistanu.

Tomasz Łukaszewski Jaka jest przyszłość Wojsk Specjalnych?

Jaka jest przyszłość Wojsk Specjalnych? Jaka jest przyszłość Wojsk Specjalnych?

O historii, teraźniejszości i przyszłości Wojsk Specjalnych w Polsce rozmawiamy z gen. dyw. (w stanie spoczynku) prof. dr hab. Bogusławem Packiem, autorem książki „Wojska Specjalne Sił Zbrojnych RP”.

O historii, teraźniejszości i przyszłości Wojsk Specjalnych w Polsce rozmawiamy z gen. dyw. (w stanie spoczynku) prof. dr hab. Bogusławem Packiem, autorem książki „Wojska Specjalne Sił Zbrojnych RP”.

Tomasz Łukaszewski To nie była ostatnia Selekcja

To nie była ostatnia Selekcja To nie była ostatnia Selekcja

O historii, teraźniejszości i przyszłości Selekcji rozmawiamy z pomysłodawcą i organizatorem tej słynnej imprezy, mjr. rez. Arkadiuszem Kupsem – weteranem szczecińskiej 56. Kompanii Specjalnej i 25. Brygady...

O historii, teraźniejszości i przyszłości Selekcji rozmawiamy z pomysłodawcą i organizatorem tej słynnej imprezy, mjr. rez. Arkadiuszem Kupsem – weteranem szczecińskiej 56. Kompanii Specjalnej i 25. Brygady Kawalerii Powietrznej.

Błażej Bierczyński Nowa forma SELEKCJI

Nowa forma SELEKCJI Nowa forma SELEKCJI

W dniach 21-23 czerwca 2018 r. kolejni pasjonaci militarnych form weryfikacji sprawności fizycznej i nie tylko zmierzyli się na poligonie drawskim w nowej formule najbardziej wymagającej imprezy tego typu,...

W dniach 21-23 czerwca 2018 r. kolejni pasjonaci militarnych form weryfikacji sprawności fizycznej i nie tylko zmierzyli się na poligonie drawskim w nowej formule najbardziej wymagającej imprezy tego typu, organizowanej cyklicznie od 20 lat przez mjr. rez. Arkadiusza Kupsa – weterana szczecińskiej 56. Kompanii Specjalnej i 25. Brygady Kawalerii Powietrznej.

Redakcja SPEED SELEKCJA – szybko, ostro, z duchem czasu, ale nadal elitarnie

SPEED SELEKCJA – szybko, ostro, z duchem czasu, ale nadal elitarnie SPEED SELEKCJA – szybko, ostro, z duchem czasu, ale nadal elitarnie

SPECIAL OPS: 21 czerwca na poligonie drawskim rusza SPEED SELEKCJA. Czym różni się ona od legendarnej już SELEKCJI rozgrywanej przez poprzednie 20 lat?

SPECIAL OPS: 21 czerwca na poligonie drawskim rusza SPEED SELEKCJA. Czym różni się ona od legendarnej już SELEKCJI rozgrywanej przez poprzednie 20 lat?

Błażej Bierczyński, Ireneusz Chloupek, Mateusz J. Multarzyński Specjalna Dekada - rozmowa z byłymi dowódcami Wojsk Specjalnych

Specjalna Dekada - rozmowa z byłymi dowódcami Wojsk Specjalnych Specjalna Dekada - rozmowa z byłymi dowódcami Wojsk Specjalnych

Koniec roku to zwykle moment różnego rodzaju podsumowań i analiz. My jednak postanowiliśmy skupić się nie na dwunastu miesiącach A.D. 2017, ale na ostatniej dekadzie, jako że właśnie w tym roku obchodziliśmy...

Koniec roku to zwykle moment różnego rodzaju podsumowań i analiz. My jednak postanowiliśmy skupić się nie na dwunastu miesiącach A.D. 2017, ale na ostatniej dekadzie, jako że właśnie w tym roku obchodziliśmy dziesięciolecie powołania Wojsk Specjalnych jako Rodzaju Sił Zbrojnych RP. O minione 10 lat, ale również o dalsze kierunki rozwoju naszych sił specjalnych, zapytaliśmy dwóch byłych dowódców, a tym samym współtwórców Wojsk Specjalnych: gen. dyw. Piotra Patalonga, który stał na czele WS w latach...

SORTMUND Sortmund - polska marka z pomysłem

Sortmund - polska marka z pomysłem Sortmund - polska marka z pomysłem

Wywiad z Grzegorzem Basta, założycielem i właścicielem marki Sortmund.

Wywiad z Grzegorzem Basta, założycielem i właścicielem marki Sortmund.

Małgorzata Freiburger, Ireneusz Chloupek Życie na krawędzi, cz. 2

Życie na krawędzi, cz. 2 Życie na krawędzi, cz. 2

Polecamy interesujący wywiad przeprowadzony z Albertem Sługockim, osobą mająca niezwykle ciekawy życiorys. Rozmówca wspomina o tym jak trafił do Special Forces Group (Airborne), czyli słynnych „Zielonych...

Polecamy interesujący wywiad przeprowadzony z Albertem Sługockim, osobą mająca niezwykle ciekawy życiorys. Rozmówca wspomina o tym jak trafił do Special Forces Group (Airborne), czyli słynnych „Zielonych Beretów, o przygodach na liniach frontu w wojnie wietnamskiej i ucieczce przed śmiercią i o epizodzie berlińskim, a także o udziale w ochronie przywódcy ZSRR Leonida Breżniewa podczas jego wizyty w USA i o objawach zespołu stresu pourazowego. Jest to druga część wywiadu.

TaiLor Tactical Warrior Challenge

Tactical Warrior Challenge Tactical Warrior Challenge

Reporter Special OPS przeprowadził wywiad z Prezesem Klubu Strzeleckiego "KRYZA" na temat zawodów Tactical Warrior Challenge: co je wyróżnia na tle innych zawodów strzelecko-taktycznych, jaki był ich przebieg,...

Reporter Special OPS przeprowadził wywiad z Prezesem Klubu Strzeleckiego "KRYZA" na temat zawodów Tactical Warrior Challenge: co je wyróżnia na tle innych zawodów strzelecko-taktycznych, jaki był ich przebieg, jak kondycyjnie cywile wypadają na tle służb mundurowych, a także podsumowania TWC 2gun 2015.

Ireneusz Chloupek, Andrzej Krugler Chris Kyle w Polsce

Chris Kyle w Polsce Chris Kyle w Polsce

27 lipca br., już kilka miesięcy po wydaniu w USA bestsellerowej książki Chrisa Kyle’a „American Sniper: The Autobiography Of The Most Lethal Sniper In U.S. Military History”, ukazał się w Polsce jej przekład,...

27 lipca br., już kilka miesięcy po wydaniu w USA bestsellerowej książki Chrisa Kyle’a „American Sniper: The Autobiography Of The Most Lethal Sniper In U.S. Military History”, ukazał się w Polsce jej przekład, pod tytułem „Cel snajpera”. Chris Kyle, były komandos plutonu Charlie SEAL Team 3, US Naval Special Warfare, znajduje się obecnie na pierwszym miejscu rekordów amerykańskich snajperów, z wynikiem 160 oficjalnie potwierdzonych trafień, a w rzeczywistości 255.

Ireneusz Chloupek Pożegnanie Generała

Pożegnanie Generała Pożegnanie Generała

10 kwietnia 2010 roku w katastrofie lotniczej nieopodal Smoleńska w Rosji wraz z Prezydentem Rzeczypospolitej Polskiej - Zwierzchnikiem Sił Zbrojnych, Szefem Sztabu Generalnego Wojska Polskiego, dowódcami...

10 kwietnia 2010 roku w katastrofie lotniczej nieopodal Smoleńska w Rosji wraz z Prezydentem Rzeczypospolitej Polskiej - Zwierzchnikiem Sił Zbrojnych, Szefem Sztabu Generalnego Wojska Polskiego, dowódcami Rodzajów Wojsk oraz innymi najważniejszymi osobami w państwie, zginął Dowódca Wojsk Specjalnych - gen. dyw. Włodzimierz Potasiński. Generał urodził się 31 lipca 1956 roku w Czeladzi. Był absolwentem Wyższej Szkoły Oficerskiej Wojsk Zmechanizowanych (1980 r.) i Akademii Sztabu Generalnego WP (1988...

Jakub Brymerski Rozmowa z Tomaszem Sanakiem

Rozmowa z Tomaszem Sanakiem Rozmowa z Tomaszem Sanakiem

*Adrenergiczny – fizjol. przekazywanie impulsu nerwowego między neuronami za pośrednictwem wydzielanej w synapsach adrenaliny lub noradrenaliny (za Słownikiem Języka Polskiego, PWN). O blaskach i cieniach...

*Adrenergiczny – fizjol. przekazywanie impulsu nerwowego między neuronami za pośrednictwem wydzielanej w synapsach adrenaliny lub noradrenaliny (za Słownikiem Języka Polskiego, PWN). O blaskach i cieniach pracy ratownika taktycznego i życiu na misji z Tomaszem Sanakiem rozmawia Jakub Brymerski.

Michał Piekarski Gen. bryg. Sławomir Petelicki

Gen. bryg. Sławomir Petelicki

Urodzony 13.09.1946. Absolwent Wydziału Prawa Uniwersytetu Warszawskiego.

Urodzony 13.09.1946. Absolwent Wydziału Prawa Uniwersytetu Warszawskiego.

Michał Piekarski Gen. bryg. Marian Sowiński

Gen. bryg. Marian Sowiński

Urodzony 26.08.1951. Absolwent Wyższej Szkoły Oficerskiej w Szczytnie, Akademii Spraw Wewnętrznych i Uniwersytetu Warszawskiego.

Urodzony 26.08.1951. Absolwent Wyższej Szkoły Oficerskiej w Szczytnie, Akademii Spraw Wewnętrznych i Uniwersytetu Warszawskiego.

Michał Piekarski Gen. dyw. Roman Polko

Gen. dyw. Roman Polko

Absolwent Wyższej Szkoły Oficerskiej Wojsk Zmechanizowanych we Wrocławiu.

Absolwent Wyższej Szkoły Oficerskiej Wojsk Zmechanizowanych we Wrocławiu.

Redakcja Pułkownik Jerzy Gut

Pułkownik Jerzy Gut

Absolwent Wyższej Szkoły Oficerskiej Wojsk Zmechanizowanych we Wrocławiu oraz Akademii Obrony Narodowej.

Absolwent Wyższej Szkoły Oficerskiej Wojsk Zmechanizowanych we Wrocławiu oraz Akademii Obrony Narodowej.

Wybrane dla Ciebie

Okulary balistyczne - dowiedz się jak wybrać »

Okulary balistyczne - dowiedz się jak wybrać » Okulary balistyczne - dowiedz się jak wybrać  »

Smartphone i funkcje specjalne w wymagających sytuacjach »

Smartphone i funkcje specjalne w wymagających sytuacjach » Smartphone i funkcje specjalne w wymagających sytuacjach »

Wymagający teren? Dowiedź się, jakie buty dobrać

Wymagający teren? Dowiedź się, jakie buty dobrać Wymagający teren? Dowiedź się, jakie buty dobrać

Buty dla grotołazów - które wybrać »

Buty dla grotołazów - które wybrać » Buty dla grotołazów - które wybrać »

Co zmieści Crafter »

Co zmieści Crafter » Co zmieści Crafter »

Czy wiesz, jaka broń będzie najlepsza do samoobrony?

Czy wiesz, jaka broń będzie najlepsza do samoobrony? Czy wiesz, jaka broń będzie najlepsza do samoobrony?

Skoryguj precyzję w strzelaniu

Skoryguj precyzję w strzelaniu Skoryguj precyzję w strzelaniu

Gdzie zmieścisz najpotrzebniejszy sprzęt »

Gdzie zmieścisz najpotrzebniejszy sprzęt »  Gdzie zmieścisz najpotrzebniejszy sprzęt  »

Czy masz odpowiednie obuwie na letnie wojaże? Sprawdź »

Czy masz odpowiednie obuwie na letnie wojaże? Sprawdź » Czy masz odpowiednie obuwie na letnie wojaże? Sprawdź »

Jak się przygotować do wyjścia na strzelnicę?

Jak się przygotować do wyjścia na strzelnicę? Jak się przygotować do wyjścia na strzelnicę?

Poznaj arkana radiokomunikacji wojskowej w XXI wieku »

Poznaj arkana radiokomunikacji wojskowej w XXI wieku » Poznaj arkana radiokomunikacji wojskowej w XXI wieku »

Wybierz produkty sprawdzone w ekstremalnych warunkach

Wybierz produkty sprawdzone w ekstremalnych warunkach Wybierz produkty sprawdzone w ekstremalnych warunkach

Odzież taktyczna - zobacz najnowsze kolekcje »

Odzież taktyczna - zobacz najnowsze kolekcje » Odzież taktyczna - zobacz najnowsze kolekcje »

Jak skorygować ostrość w niedoskonałych warunkach

Jak skorygować ostrość w niedoskonałych warunkach Jak skorygować ostrość w niedoskonałych warunkach

Jesteś miłośniczką ekstremalnych przeżyć? Przetestuj

Jesteś miłośniczką ekstremalnych przeżyć? Przetestuj Jesteś miłośniczką ekstremalnych przeżyć? Przetestuj

Jakie oświetlenie z dala od cywilizacji

Jakie oświetlenie z dala od cywilizacji Jakie oświetlenie z dala od cywilizacji

Czym najlepiej zwabić jelenia »

Czym najlepiej zwabić jelenia » Czym najlepiej zwabić jelenia »

Jedna metoda na skuteczną ochronę słuchu »

Jedna metoda na skuteczną ochronę słuchu » Jedna metoda na skuteczną ochronę słuchu »

Najnowsze produkty i technologie

Megmar Logistics & Consulting Sp. z o.o. Systemy łączności INVISIO – sprzęt dla nowoczesnego żołnierza

Systemy łączności INVISIO – sprzęt dla nowoczesnego żołnierza Systemy łączności INVISIO – sprzęt dla nowoczesnego żołnierza

Na współczesnym polu walki zapewnienie skutecznej, niezawodnej i bezpiecznej łączności na poziomie zespołów bojowych, a także między pojedynczymi operatorami jednostek wojskowych i policyjnych, należy...

Na współczesnym polu walki zapewnienie skutecznej, niezawodnej i bezpiecznej łączności na poziomie zespołów bojowych, a także między pojedynczymi operatorami jednostek wojskowych i policyjnych, należy do kwestii o kluczowym znaczeniu. Nowoczesne systemy łączności umożliwiają komunikowanie się w czasie działań operacyjnych i taktycznych, a także zabezpieczają przed hałasem o dużym natężeniu dźwięku i związanymi z tym urazami słuchu.

DURABO® Polska marka DURABO wchodzi na rynek mundurowy

Polska marka DURABO wchodzi na rynek mundurowy Polska marka DURABO wchodzi na rynek mundurowy

DURABO®, to polski brand firmy Kreator, będącej kontraktorem polskich i zagranicznych służb mundurowych. Analizując rynek odzieży taktyczno-outdoorowej, firma dostrzegła, że co prawda w ofercie znajduje...

DURABO®, to polski brand firmy Kreator, będącej kontraktorem polskich i zagranicznych służb mundurowych. Analizując rynek odzieży taktyczno-outdoorowej, firma dostrzegła, że co prawda w ofercie znajduje się wiele produktów przeznaczonych dla tej grupy odbiorców, jednak są one albo niskiej jakości spowodowanej dalekowschodnią produkcją i zastosowanymi materiałami, albo w bardzo wysokiej cenie, wynikającej z kosztów importu, np. z USA. W konsekwencji tego firma uznała, że brakuje na rynku oferty odzieży...

OPC Sp. z.o.o. Vademecum okularów przeciwsłonecznych

Vademecum okularów przeciwsłonecznych Vademecum okularów przeciwsłonecznych

Czas wiosenno-letni to zdecydowanie ta pora roku, kiedy większość z nas podchodzi do tematu zakupu nowych okularów przeciwsłonecznych. Silne natężenie szkodliwego promieniowania UV powoduje, że nasz wzrok...

Czas wiosenno-letni to zdecydowanie ta pora roku, kiedy większość z nas podchodzi do tematu zakupu nowych okularów przeciwsłonecznych. Silne natężenie szkodliwego promieniowania UV powoduje, że nasz wzrok zaczyna się intensywniej męczyć, doskwiera nam obniżony komfort widzenia, a kolory przybierają przekłamane barwy.

poza-domem.pl Jakie są rodzaje łuków strzeleckich?

Jakie są rodzaje łuków strzeleckich? Jakie są rodzaje łuków strzeleckich?

Łucznictwo to szlachetny sport, jego historia sięga początków cywilizowanego świata a może nawet dalej. Długo był podstawowym narzędziem wykorzystywanym podczas polowań. Łuki wyszły z łask dopiero wraz...

Łucznictwo to szlachetny sport, jego historia sięga początków cywilizowanego świata a może nawet dalej. Długo był podstawowym narzędziem wykorzystywanym podczas polowań. Łuki wyszły z łask dopiero wraz z momentem pojawienia się broni palnej. Jednak nie zniknęły całkowicie. Zmienił się charakter ich użycia. W dzisiejszych czasach wykorzystywane są w sportach strzeleckich, na olimpiadach, a także hobbystycznie. Jeśli interesuje Cię łucznictwo, to sprawdź jaki łuk na początek będzie najlepszym wyborem.

Ewelina Grzesik TUNDRA - nowa czołówka od Mactronic

TUNDRA - nowa czołówka od Mactronic TUNDRA - nowa czołówka od Mactronic

„Czołówka” jest niezbędnym narzędziem pracy żołnierzy i medyków, ale nie tylko. Niektórzy sportowcy, turyści, miłośnicy kijów trekkingowych czy bywalcy biwaków nie wyobrażają sobie życia bez dobrej czołówki....

„Czołówka” jest niezbędnym narzędziem pracy żołnierzy i medyków, ale nie tylko. Niektórzy sportowcy, turyści, miłośnicy kijów trekkingowych czy bywalcy biwaków nie wyobrażają sobie życia bez dobrej czołówki. Dlatego przetestowaliśmy i sprawdziliśmy, czy warto zainwestować w latarkę TUNDRA THL0111 firmy MACTRONIC.

RAW Sp. z o.o. RAW Mobile BMS

RAW Mobile BMS RAW Mobile BMS

Smartfony stały się powszechnym elementem naszej rzeczywistości. Dzięki urządzeniom mobilnym komunikacja dzisiaj oznacza dużo więcej niż zwykłą rozmowę – chętnie używamy darmowych komunikatorów do przesyłania...

Smartfony stały się powszechnym elementem naszej rzeczywistości. Dzięki urządzeniom mobilnym komunikacja dzisiaj oznacza dużo więcej niż zwykłą rozmowę – chętnie używamy darmowych komunikatorów do przesyłania wiadomości tekstowych, nagrań głosowych, zdjęć, wideo, a nawet dokumentów i lokalizacji. Pandemia COVID-19 tylko przyspieszyła cyfrową ewolucję społeczeństw, pojawiło się wiele przydatnych narzędzi, które umożliwiają użytkownikom realizację pożądanych funkcjonalności i jednocześnie prezentują...

Combat.pl Przeżyj to z combat - zgarnij zniżkę na swoje zakupy

Przeżyj to z combat - zgarnij zniżkę na swoje zakupy Przeżyj to z combat - zgarnij zniżkę na swoje zakupy

Jeśli trafiłeś na tę stronę świadomie, to najpewniej interesują Cię zagadnienia militarne, być może survival, ewentualnie bushcraft lub EDC. Te zainteresowania łączy dość specyficzna grupa przedmiotów,...

Jeśli trafiłeś na tę stronę świadomie, to najpewniej interesują Cię zagadnienia militarne, być może survival, ewentualnie bushcraft lub EDC. Te zainteresowania łączy dość specyficzna grupa przedmiotów, które zapewne chcesz posiadać – tak jak my. Zdobyć je można w licznych sklepach „wojskowych” zorientowanych na takich właśnie zapaleńców. Być może nie wiesz jeszcze, że do grona tych sklepów dołączył stosunkowo niedawno kolejny gracz – combat.pl.

SPY SHOP Paweł Wujcikowski Termowizja strzelecka na każdą kieszeń – AGM Rattler

Termowizja strzelecka na każdą kieszeń – AGM Rattler Termowizja strzelecka na każdą kieszeń – AGM Rattler

Co jest najważniejsze w strzelectwie? Oczywiście dobra widoczność niezależnie od warunków terenowych i atmosferycznych. Kiedy zapadnie zmierzch i chmury zakryją niebo, profesjonalny termowizor pozwoli...

Co jest najważniejsze w strzelectwie? Oczywiście dobra widoczność niezależnie od warunków terenowych i atmosferycznych. Kiedy zapadnie zmierzch i chmury zakryją niebo, profesjonalny termowizor pozwoli łatwo zlokalizować cel nawet przy zupełnym braku światła zewnętrznego. W tym artykule skupimy się na urządzeniach z rodziny AGM Rattler, które oferują doskonały stosunek ceny do oferowanych możliwości.

SPY SHOP Paweł Wujcikowski Bramka z czujnikiem podczerwieni SE-1008 - efektywna kontrola zdrowia

Bramka z czujnikiem podczerwieni SE-1008 - efektywna kontrola zdrowia Bramka z czujnikiem podczerwieni SE-1008 - efektywna kontrola zdrowia

W czasie pandemii koronawirusa Sars-CoV-2 jednym z głównych priorytetów jest ograniczenie liczby nowych zarażeń w przestrzeni publicznej. To niełatwe zadanie, zwłaszcza jeśli weźmiemy pod uwagę wysoki...

W czasie pandemii koronawirusa Sars-CoV-2 jednym z głównych priorytetów jest ograniczenie liczby nowych zarażeń w przestrzeni publicznej. To niełatwe zadanie, zwłaszcza jeśli weźmiemy pod uwagę wysoki stopień zaraźliwości patogenu. W tym trudnym dla wszystkich czasie z pomocą przychodzą bramki z czujnikiem podczerwieni takie jak certyfikowany model SE-1008 dostępny w sklepie Spy Shop. Z ich pomocą kontrola zdrowia staje się nie tylko skuteczna, ale i szybka.

Copyright © 2004-2019 Grupa MEDIUM Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością Spółka komandytowa, nr KRS: 0000537655. Wszelkie prawa, w tym Autora, Wydawcy i Producenta bazy danych zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych wyłącznie na zasadach określonych w Zasadach korzystania z serwisu.
Special-Ops