Z kroniki i wspomnień żołnierzy 1. Batalionu Szturmowego z Dziwnowa

Z kroniki i wspomnień żołnierzy 1. Batalionu Szturmowego z Dziwnowa. Zdjęcia: Jednostki Specjalne Historia
1. batalion szturmowy JW 4101 Dziwnów – jednostka wojskowa, o której w okresie zimnej wojny, ale i później starano się mówić jak najmniej. Struktura, przeznaczenie i szkolenie jednostki były utajnione. Na uliczkach Dziwnowa widywano żołnierzy w spadochroniarskich beretach, w polowych mundurach ues przeznaczonych dla wojsk powietrznodesantowych, z emblematami ze spadochronem, widywano ich podczas przemarszu na place ćwiczeń i poligony oraz powrotu z nich, widywano na przepustkach, w końcu widywano też i kadrę jednostki, która zamieszkiwała w Dziwnowie. Mieszkańcy Dziwnowa, ale również turyści, co naturalne ze względu na nadmorskie położenie miejscowości, mieli okazję obserwować skoki spadochronowe nad Dziwnowem czy też wynurzających się z wody i wychodzących na brzeg płetwonurków 1bsz, widzieli poziom wyszkolenia żołnierzy, bo przecież jednostka organizowała pokazy dla cywilów przy okazji różnych świąt państwowych, ale o tym, co dzieje się za bramą JW tak naprawdę, dlaczego i do czego byli tak szkoleni, wiedzieli praktycznie tylko służący w 1. batalionie szturmowym żołnierze i ich przełożeni.

Podoficerowie kompanii rozpoznawczej 6PDPD. W środku sierż. Franciszek Pozorski. W maju 1964 roku wraz z grupą 10 żołnierzy zsw przybył do Dziwnowa jako jeden z pierwszych żołnierzy zawodowych.
Dziś już wiadomo o wiele więcej o batalionie, powstało dużo publikacji, książek, ogólnodostępnych prac naukowych, powstał film „4101 Dziwnów”, jest też kronika „Złota księga JW 4101”, no i oczywiście wspomnienia służących w batalionie żołnierzy, którzy po latach mogą się już dzielić wspomnieniami i mówić, jak to było podczas służby w tej jednostce wojskowej. Zapewne jest też wiele tajemnic, o których może kiedyś się dowiemy i z czasem zostaną wyjaśnione.
Skąd żołnierze 1. batalionu szturmowego, spadochroniarze i płetwonurkowie wzięli się w Dziwnowie? Dlaczego i do czego ich szkolono? Czym była i czym żyła Jednostka Wojskowa 4101 Dziwnów?
Kompania rozpoznawcza
Przeformowanie w batalion, przeniesienie i formowanie nowej jednostki wojskowej w Dziwnowie
Korzeni Jednostki Wojskowej 4101 należy doszukiwać się w Krakowie, na ul. Wrocławskiej, w kompleksie koszarowym 16. Kołobrzeskiego batalionu powietrznodesantowego 6. Pomorskiej Dywizji Powietrznodesantowej. To właśnie tam w sierpniu 1957 roku sformowano kompanię rozpoznawczą 6PDPD, której dowódcą został kapitan Władysław Potoczny, późniejszy oficer sztabu JW 4101. W maju 1958 roku na stanowisko szefa kompanii mianowano sierżanta Franciszka Pozorskiego, późniejszego podoficera zawodowego, następnie chorążego JW 4101. W składzie kompanii znalazły się dwa plutony rozpoznawcze i drużyna wytyczania lądowisk.
Kompania w listopadzie 1958 roku została przeniesiona do Woli Justowskiej (obecnie dzielnica Krakowa), gdzie we wrześniu 1961 roku rozwinięto ją do szczebla batalionu, tworząc w ten sposób 26. batalion rozpoznawczy JW 4101 6PDPD. Dowódcą batalionu został major Czesław Mitkowski, szefem sztabu kapitan Roman Reguła, a jego pomocnikiem kapitan Potoczny. Batalion tworzyły dowództwo i sztab batalionu, trzy kompanie rozpoznawcze, pluton łączności i pluton transportowo-gospodarczy. Do zadań batalionu należało prowadzenie działań rozpoznawczych i dywersyjnych na rzecz 1. i 2. Armii WP, wchodzących w skład Frontu Polskiego (Nadmorskiego) oraz 6PDPD.

Skoki spadochronowe, lata 60. na fotografii pierwszy z prawej por. Paczkowski, który w czerwcu 1964 roku wraz z grupą przygotowawczą przybył do Dziwnowa w celu przygotowania kompleksu koszarowego dla 1bsz.
Pod koniec 1963 roku dla Jednostki Wojskowej nr 4101 opracowano nową strukturę, według której 26. batalion rozpoznawczy miał być znacznie rozbudowany, w styczniu 1964 roku batalion wydzielono z 6PDPD i podporządkowano bezpośrednio Głównemu Inspektoratowi Szkolenia MON. W kwietniu 1964 roku dla jednostki 4101 zatwierdzono nowy etat i Rozkazem Ministra Obrony Narodowej nr 014/MON z dnia 8 maja 1964 roku zmieniono nazwę 26. batalionu rozpoznawczego na 1. batalion szturmowy. Dowódcą batalionu został major Roman Reguła. Na nowe miejsce stałej dyslokacji batalionu wybrano Dziwnów. Spotkało się to z pewnym sprzeciwem i oporami wśród części żołnierzy zawodowych, którzy na wieść o możliwości przeniesienia jednostki z Krakowa do małej nadmorskiej miejscowości rezygnowali ze służby w batalionie i przechodzili do służby w innych pododdziałach 6PDPD. Nie miało to oczywiście wpływu na decyzje, które zapadły i rozpoczęto przygotowania do przeniesienia batalionu. W tym celu już 4 maja 1964 roku 10 żołnierzy pod dowództwem sierżanta Pozorskiego udało się do Dziwnowa z zadaniem zorganizowania miejsca zakwaterowania dla reszty żołnierzy z grupy przygotowawczej, która pod dowództwem porucznika Paczkowskiego przybyła do Dziwnowa w czerwcu.

Dziwnów, 1965 rok. Na fotografii sierż. Rajczyk i układacz spadochronów st. szer. Józef Błaszczyk. Żołnierze występują w mundurach „ues” w kamuflażu wprowadzonym testowo dlapododdziałów 6PDPD na początku lat 60. Do Dziwnowa mundury te przybyły wraz z przeniesieniem 1. Batalionu z Krakowa.
Przenoszenie 1. batalionu szturmowego z Krakowa do Dziwnowa zakończono w październiku 1964 roku. Rozpoczęto organizację batalionu zgodnie z jego nowym etatem, według którego w składzie 1bsz znalazło się dowództwo i sztab, sześć kompanii rozpoznawczych, kompania łączności i pododdziały zabezpieczenia. W październiku do batalionu przybili też nowi oficerowie i podoficerowie zawodowi, celem uzupełnienia wakatów. Przystąpiono do organizacji bazy szkoleniowej.
W pierwszej kolejności urządzono bardzo ważne dla szkolenia bojowego ogródek szkolenia inżynieryjno-saperskiego, ogródek ogniowy i sale wykładowe. Zorganizowano Park Sprzętu Technicznego. Rozpoczęto programowe szkolenie żołnierzy zgodnie z przeznaczeniem i zadaniami 1. batalionu szturmowego, a były nimi prowadzenie działań rozpoznawczych i dywersyjnych na terenach wroga w północno-zachodniej części Europy na szczeblu Frontu Polskiego (Nadmorskiego). W 1965 roku zorganizowano dwa pobory żołnierzy zasadniczej służby wojskowej, wiosenny i jesienny.
Wyselekcjonowani żołnierze poboru jesiennego trafili do nowo sformowanej na etacie jednej z kompanii rozpoznawczych kompanii płetwonurków, której pierwszym dowódcą został podporucznik Zdzisław Romanowicz, a z czasem na stanowisku tym zastąpił go porucznik January Komański, wcześniej oficer 26. batalionu rozpoznawczego, a w przyszłości generał i między innymi dowódca 6PDPD, pozostali przydzieleni zostali do 2. kompanii rozpoznawczej (w kronice podano nazwę – „szturmowa”), pod dowództwem porucznika Piotra Kokoszki, który również wcześniej służył w Krakowie w 26. batalionie rozpoznawczym, a z czasem został pierwszym dowódcą 56. kompanii specjalnej w Bydgoszczy. Do batalionu przybyli nowi oficerowie, a wśród nich między innymi podporucznik Andrzej Żdan, w przyszłości dowódca 62. kompanii specjalnej w Bolesławcu.

5. kompania rozpoznawcza pozuje przed samolotem Li-2. Samolot sprowadzony został do Dziwnowa jako obiekt szkoleniowy dla zwiadowców 1bsz.

Żołnierze 1bsz z kadrą i marynarzami Ośrodka Szkolenia Specjalistów Ratownictwa Marynarki Wojennej. Zakończenie wspólnego szkolenia w Drawsku Pomorskim. Połowa lat 60.
Nastąpiła też zmiana na stanowisku dowódcy batalionu, którym został podpułkownik Zbigniew Grudziński. Batalion oprócz tego, że w okresie organizacyjnym się szkolił, to praktyczne szkolenie żołnierzy zasadniczej służby wojskowej 1. batalionu szturmowego jako powietrznodesantowej jednostki rozpoznawczo-dywersyjnej oprócz szkolenia ogólnowojskowego obejmowało szkolenie spadochronowe, wspinaczkę górską i jazdę na nartach, nurkowanie dla kompanii płetwonurków, ciężkie szkolenie fizyczne, w zwiększonej liczbie godzin szkolenie inżynieryjno-saperskie, strzeleckie i prowadzenia działań specjalnych na zapleczu przeciwnika, brał również udział w wielu ćwiczeniach różnego szczebla, stanowił spadochronową bazę szkoleniową dla zwiadowców innych jednostek wojskowych.
Dla kadry batalionu organizowano kursy instruktorskie – spadochronowe, nurkowe, wspinaczki wysokogórskiej i narciarskie. Głównie dla kadry, ale i w zmniejszonym godzinowo programie dla żołnierzy zsw organizowano szkolenia z języków obcych. Nie ominęła też jednostki kontrola poziomu wyszkolenia, dyscypliny oraz realizacji planu szkolenia, przeprowadzona przez przedstawicieli Inspektoratu Szkolenia MON, po której poziom szkolenia oceniono jako dobry, co przy wciąż organizującej się jednostce wojskowej należy przyjąć jako wielki sukces. Reprezentacja jednostki pod kierownictwem szefa szkolenia spadochronowego, kapitana Władysława Małyszko, po raz pierwszy wzięła udział w Spadochronowych Mistrzostwach Wojska Polskiego we Wrocławiu.
Dla szkolenia batalionu bardzo duże znaczenie miało jego umiejscowienie, Dziwnów – bliskość do morza i rzeki Dziwny pozwalała na realizację szkolenia nurkowego i współpracę z Marynarką Wojenną, bliskość lotniska w Śniatowie umożliwiała z kolei intensywne szkolenie spadochronowe i w końcu poligon drawski, na którym żołnierze 1bsz spędzali większość szkoleniowego czasu na strzelaniach, działaniach specjalnych, odbywały się tam również skoki spadochronowe, z czasem powstał Ośrodek Szkolenia Rozpoznawczego na Jaworzu z podwodnym torem przeszkód dla płetwonurków.
Formowanie batalionu zakończono wraz ze sformowaniem wszystkich przewidzianych etatem pododdziałów i osiągnięciem gotowości bojowej. W strukturze batalionu znalazły się: dowództwo i sztab, 5 kompanii rozpoznawczych, kompania płetwonurków, kompania łączności i pododdziały zabezpieczenia, przy czym 1. i 2. kompania rozpoznawcza i 3. kompania płetwonurków były pododdziałami rozwiniętymi, przeznaczonymi do działań na rzecz Frontu Polskiego, a 4., 5. i 6. kompania rozpoznawcza były skadrowane, rozwijane na czas wojny i przekazywane pod dowództwa poszczególnych armii formowanych na bazie okręgów wojskowych.
Bardzo ważną datą dla 1. batalionu szturmowego był 12 października 1966 roku. Dzień 12 października oprócz tego, że w okresie PRL był dniem, w którym obchodzono święto całego Wojska Polskiego, był też świętem 1. batalionu szturmowego, ustanowionym Rozkazem Ministra Obrony Narodowej nr 14/MON z dnia 8 maja 1964 roku. Z tej okazji 12 października 1966 roku 1. batalion szturmowy z Dziwnowa otrzymał sztandar ufundowany przez Społeczeństwo Ziemi Kamieńskej. Sztandar w imieniu Ministra Obrony Narodowej wręczył generał Aleksander Ligaj, sztandar przyjął dowódca 1. batalionu szturmowego podpułkownik Zbigniew Grudziński.
Koniec lat 60.
Szkolenie, ćwiczenia, operacja „DUNAJ” i zmiany organizacyjne w 1. batalionie szturmowym
Do końca 1967 roku 1. batalion szturmowy realizował przedsięwzięcia oraz szkolenie zgodnie z planem szkolenia i planem zamierzeń. Żołnierze 1bsz uczestniczyli w ćwiczeniach i manewrach Wojska Polskiego różnego szczebla, między innymi w ćwiczeniach wojsk operacyjnych Pomorskiego Okręgu Wojskowego o kryptonimie „WRZOS”, ćwiczeniach POW o kryptonimie „BÓR” oraz ćwiczeniach dywersyjno-rozpoznawczych WOW i POW. Reprezentacja batalionu wzięła udział w kolejnych Spadochronowych Mistrzostwach WP.

1. batalion szturmowy oprócz tego, że był jednostką typowo bojową odgrywał również rolę szkoleniową dla innych pododdziałów rozpoznawczych (specjalnych). Rok 1966, zakończenie szkolenia spadochronowego dla zwiadowców dywizyjnych kompanii rozpoznawczych.

Kadra 1. batalionu szturmowego podczas zgrupowania przed interwencją w Czechosłowacji w ramach operacji „Dunaj”. Świdnica, rok 1968.
Batalion był dwukrotnie kontrolowany. Jak poważnie podchodziło dowództwo batalionu do utrzymania wysokiego poziomu szkolenia i sprawności żołnierzy, świadczy fakt pokontrolnych zmian personalnych i przeniesienia poza jednostkę 23 oficerów i podoficerów zawodowych. W okresie od września do grudnia 1967 roku z batalionu wyłączono 4. i 5. kompanię rozpoznawczą, przenosząc je do Bolesławca i Bydgoszczy, gdzie stały się one armijnymi kompaniami rozpoznania specjalnego Śląskiego i Pomorskiego Okręgu Wojskowego – 62. kompania specjalna Bolesławiec i 56. kompania specjalna Bydgoszcz.
Po wydzieleniu tych kompanii batalion tworzyły dowództwo i sztab, trzy kompanie rozpoznawcze (specjalne) – 1. i 2. kompania rozwinięta, 6. kompania skadrowana (wydzielana w czasie „W” dla WOW), 3. kompania płetwonurków, kompania łączności, pododdziały zabezpieczenia. Od początku roku 1968 życie w batalionie toczyło się według planu szkolenia i planu przedsięwzięć na dany rok. Żołnierze oprócz tego, że intensywnie się szkolili na poligonie drawskim w ośrodku szkolenia w Jaworzu, uczestniczyli w ćwiczeniach, np. ćwiczeniach zorganizowanych przez II Zarząd Sztabu Generalnego WP o kryptonimie „WIOSNA’68”, wyznaczeni brali też udział w wielu imprezach sportowych na szczeblu batalionu, okręgu wojskowego (POW), jak i Wojska Polskiego, np. w Mistrzostwach Spadochronowych Wojska Polskiego we Wrocławiu.
W lipcu batalion niemal całością sił opuścił Dziwnów. Związane to było z sytuacją polityczną w ówczesnej Czechosłowacji – „PRASKA WIOSNA” – oraz przygotowaniami do operacji „DUNAJ”, czyli interwencji wojsk Układu Warszawskiego. 24 lipca pododdziały batalionu transportem kolejowym przerzucone zostały w rejon Świdnicy, gdzie przeprowadzono ćwiczenia zgrywające poszczególnych jednostek wojskowych, które miały wziąć udział w interwencji – ćwiczenia o kryptonimie „POCHMURNE LATO’68”.

Czechosłowacja, operacja „Dunaj”. Przy transporterze SKOT zwiadowcy z 12-osobowej grupy, która otworzyła granicę w Lubawce. Dowódcą grupy był ppor. Wróbel, trzeci z prawej strony. Wśród żołnierzy w odwiedzinach por. Łabuszewski.
Ze strony Polski siły interwencyjne formowane były na bazie jednostek Śląskiego Okręgu Wojskowego – 2. Armii. 1. i 2. kompania 1. batalionu szturmowego przydzielone zostały do 10. i 11. Dywizji Pancernej, na czele których 20 sierpnia zwiadowcy 1bsz przekroczyli granicę z Czechosłowacją. W pierwszej fazie interwencji do zadań zwiadowców należało opanowanie czechosłowackich placówek granicznych, następnie opanowanie radiostacji wojskowych i stacji/nadajników radiowych i telewizyjnych, składów broni i amunicji, lotnisk.
W dalszej części interwencji żołnierze 1bsz patrolowali miejscowości, w których stacjonowały polskie jednostki wojskowe, prowadzili rozpoznanie/obserwację z powietrza z pokładów śmigłowców Mi-8, odpowiedzialni byli za ochronę wyższych przełożonych oraz ważnych osobistości. Prowadzili też akcje propagandowe i agitacyjne. Oprócz wspomnianych 1. i 2. kompanii 1. batalionu szturmowego w działaniach udział wzięli też żołnierze kompanii płetwonurków i kompania łączności. W czasie pobytu 1. batalionu w Czechosłowacji, we wrześniu, w dniach 7–9, w związku z coraz mniej napiętą atmosferą i możliwością wykonania skoków spadochronowych ze śmigłowca Mi-8 przeprowadzono szkolenie spadochronowe. Były to pierwsze w Wojsku Polskim skoki spadochronowe wykonane z użyciem tego typu śmigłowca.
W październiku batalion powrócił do Dziwnowa. Żołnierze 1. batalionu szturmowego na terenie Czechosłowacji przebywali niecałe trzy miesiące, w czasie prowadzonych operacji nie użyli broni w stosunku do żołnierzy i cywilów czechosłowackich i uniknięto ofiar. Ze strony 1bsz w wyniku wypadku i postrzelenia przez innego żołnierza śmierć poniósł żołnierz kompanii płetwonurków. Po powrocie do garnizonu, odznaczeniach, awansach i innych nagrodach, batalion rozpoczął programowe szkolenie.
W grudniu 1968 roku w 1. batalionie szturmowym wprowadzono jedne z najpoważniejszych zmian, które ukształtowały strukturę batalionu na dalsze lata jego funkcjonowania w Dziwnowie. Cytat z kroniki JW 4101: „Zgodnie z orzeczeniem Szefa Sztabu Generalnego nr 0164/Org. z dnia 21.12.1968 r. Dowódca POW rozkazał przeformować: 1 batalion szturmowy stacjonujący w m. Dziwnów w/g etatu nr 2/985 na etat wojenno-pokojowy nr 30/111. Miejsce pobytu oraz nr jednostki pozostają bez zmian. Przeformowany 1 bat. szturm. Szef Sztabu Generalnego podporządkował Szefowi Inspektoratu Szkolenia MON na zasadach określonych w rozkazie MON nr 064/Org. z dnia 26.05.66 r. jako jednostkę w grupie III:
- Organizacja
- Dowództwo
- Sztab
- Zespół dowodzenia i opracowania danych
- Sekcja polityczna
- Szefowie służb
- Kompania łączności
- Trzy kompanie specjalne
- Kompania specjalna płetwonurków
- Sekcja samochodowa
- Pluton remontowy
- Kwatermistrzostwo
- Pluton medyczny”.

Pojazdy 1. batalionu szturmowego. Od lewej ciężarówki STAR 660, 28 i 29, GAZ-69. Z czasem pojazdy te zastąpiono nowcześniejszymi STAR 266, 200 i UAZ-469 B.
Według powyższego w składzie 1. batalionu szturmowego znalazły się cztery kompanie bojowe 1., 2., i 3. kompania specjalna (3ks była pododdziałem skadrowanym rozwijanym na czas „W”) oraz kompania specjalna płetwonurków. Tym samym z batalionu wyłączono skadrowaną dotychczas, dowodzoną przez kapitana Zdzisława Grabowskiego 6. kompanię rozpoznawczą i w lutym 1969 roku przeniesiono do Krakowa, gdzie przemianowano ją na 48. kompanię specjalną WOW.
Rok 1969 to dla batalionu czas, w którym służba toczyła się bez większych poważnych przedsięwzięć. Organizowano pobory i szkolenie, w kwietniu po ukończeniu szkoły podoficerskiej w Giżycku do jednostki przybyli nowi podoficerowie i starsi szeregowi zasadniczej służby wojskowej. Jak co roku, na poligonie drawskim w Ośrodku Szkolenia Rozpoznawczego organizowano dla batalionu ćwiczenia sprawdzające wyszkolenie.
1. BATALION SZTURMOWY w latach 1970–1985
Lata 70. dla służących wówczas żołnierzy rozpoczęły się od przygotowań do inspekcji z ramienia Szefa Inspekcji Sił Zbrojnych. Wprowadzono też niewielkie zmiany w strukturze batalionu, tworząc przy 3. kompanii specjalnej podporządkowaną bezpośrednio szefowi zabezpieczenia chemicznego drużynę chemiczną oraz – cytat z kroniki JW 4101: „Celem uzupełnienia do pełnego stanu etatowego kierowców przy kompanii płetwonurków został zorganizowany pluton kierowców”.

Sierżanci Alfred Aftyka, instruktor spadochronowy, służbę w batalionie rozpoczynał od szeregowca w 26br., oraz Janusz Tomczak, służący w batalionie od 1965 roku. Doświadczony płetwonurek i spadochroniarz. Sierż. Tomczak był jedynym uprawnionym do wykonywania fotografii na potrzeby batalionu. Jego fotografie znajdują się w wielu publikacjach na temat historii 1bsz.

Żołnierzy 1bsz można było spotkać na sportowych imprezach masowych, gdzie zapewniali bezpieczeństwo i organizację punktów kontrolnych. Fot. Zakopane. Mistrzostwa świata w motocrossie, tzw. „Sześciodniówka”, rok 1967.
Wiosna i lato 1970 roku to oprócz programowego szkolenia także udział w ćwiczeniach wyznaczonych do udziału w nich pododdziałów 1bsz. Szkolenie poligonowe w Drawsku Pomorskim na Jaworzu, ćwiczenia z udziałem żołnierzy rezerwy na terenie Pomorza Zachodniego z desantowaniem grup specjalnych z wykorzystaniem środków transportu powietrznego i okrętów. 13 lipca 1970 roku podczas szkolenia spadochronowego w batalionie wydarzył się tragiczny wypadek. W czasie wykonywania skoków spadochronowych na wodę (do morza) zginął dowodzący batalionem od czerwca 1968 roku podpułkownik Tadeusz Wandzel.
25 lipca część batalionu wzięła udział w ćwiczeniach doświadczalnych na temat bytowania grup specjalnych na tyłach nieprzyjaciela w różnych sytuacjach, bezpośrednio po tych ćwiczeniach przeprowadzono kontrolę procesu szkolenia batalionu. Kontrolującymi byli przedstawiciele Inspektoratu Szkolenia MON. Jesienią batalion uczestniczył w ćwiczeniach o kryptonimie „LISTOPAD’70”. Prowadzono intensywne szkolenie spadochronowe, tak rok 1970 podsumowuje kronika: „wykonano ogólną ilość – 4539 skoków, uzyskało tytuł skoczka wpdes. – 102 żołnierzy, skoków nocnych wykonano – 411, skoków na wodę wykonano – 118, odniosło kontuzje podczas skoków – 4 żołnierzy”.
Kolejny rok przebiegał równie intensywnie pod względem szkoleniowym. Żołnierze batalionu wzięli udział w ćwiczeniach o kryptonimie „LATO’71”. Na przestrzeni lat od 1972 do 1980 przeprowadzono wiele ćwiczeń z udziałem żołnierzy rezerwy. Organizowano kursy instruktorsko-metodyczne i doskonalące dla kadry, w których oprócz oficerów i podoficerów zawodowych 1bsz udział brała też kadra z innych pododdziałów działań specjalnych WP.
W 1972 roku żołnierze 1bsz uczestniczyli w pięciu ćwiczeniach różnego szczebla, w tym z Wojskami Ochrony Pogranicza. Rok 1973 to oprócz programowego szkolenia rozpoczętego od obozu zimowego/narciarskiego w Zieleńcu, udział w czterech ćwiczeniach, między innymi „LUTY’73” zorganizowanych przez Inspektorat Szkolenia MON i „WIOSNA’73” zorganizowanych przez Szefa Sztabu Generalnego WP. W listopadzie w składzie batalionu pojawiła się kompania szkolna, której zadaniem było szkolenie przyszłych podoficerów zasadniczej służby wojskowej na potrzeby 1bsz i innych pododdziałów działań specjalnych WP.
Historia tej kompanii rozpoczyna się już w 1967 roku, kiedy to w batalionie zorganizowano pluton szkolny rozwinięty do wielkości kompanii. Pododdział ten przeniesiono do Giżycka, a w listopadzie 1973 roku kompania ponownie rozpoczęła funkcjonowanie w Dziwnowie (od 1975 roku Szkoła Podoficerska i Młodszych Specjalistów). Na początku roku 1974 Inspektorat Szkolenia MON przeprowadził kompleksową kontrolę w batalionie, uzyskano ogólną ocenę „dobrą”. Żołnierze batalionu wzięli udział w ćwiczeniach o kryptonimie „WODNIK’74” a we wrześniu rywalizowali w zorganizowanych w Drawsku I Centralnych Zawodach Pododdziałów Działań Specjalnych WP, zajmując trzy pierwsze miejsca. Innymi zawodami, w jakich żołnierze 1bsz brali udział i zdobywali czołowe miejsca, były Okręgowe Zawody Pododdziałów Rozpoznawczych i Okręgowe Zawody Działań Specjalnych – poszczególne zawody organizowano naprzemiennie przez szereg lat, aż do chwili rozwiązania okręgowych i dywizyjnych pododdziałów działań specjalnych (1994 rok). Rok 1975 to ćwiczenia „CZERWIEC’75”, „HARPIA’75” oraz ćwiczenia z Inspekcją Sił Zbrojnych.
Zapoznając się z Kroniką JW 4101 w dalszej części dotyczącej lat 1975–1980 zauważyć można pewną regularność w realizacji przedsięwzięć, co oczywiście biorąc pod uwagę plany szkolenia obowiązujące wówczas w WP – konkretnie w wpdes. i działań specjalnych – jest naturalne.
Początek każdego roku to szkolenia narciarskie, okres wiosna, lato, jesień to głównie szkolenia poligonowe w Drawsku lub innych Ośrodkach Szkolenia Poligonowego, ćwiczenia, kontrole organizowane przez dowództwa różnego szczebla, kursy spadochronowe, nurkowe dla zsw i instruktorsko-metodyczne dla kadry batalionu i innych pododdziałów działań specjalnych, udział w zawodach poddziałów działań specjalnych, wspinaczka górska. Całość przeplatana jest poborami i zwolnieniami żołnierzy zasadniczej służby wojskowej do cywila.
Uwagę zwraca współpraca z płetwonurkami Stoczni Szczecińskiej i zorganizowany na bazie kompanii płetwonurków 1bsz w 1976 roku obóz płetwonurków zakończony egzaminami. Udział w nim wzięło 18 stoczniowców. Kronika w zasadzie od jej pierwszych kart często wspomina o pracach społecznych w garnizonie, ale nie tylko, bo i o udziale żołnierzy w, nazwijmy to, „rozbudowie Państwa Polskiego”. Jednym z przykładów jest udział w rozbudowie Huty Katowice w 1977 roku. Koniec każdego roku to podsumowanie za dany rok szkoleniowy.
Najważniejsze ćwiczenia, w których uczestniczyli żołnierze 1bsz w latach 1976–1981 to ćwiczenia Pomorskiego Okręgu Wojskowego luty–marzec 1976, kwietniowe zajęcia pokazowe zorganizowane w Drawsku, ćwiczenia pokazowe dla kadry dowódczej WP – marzec 1977, ćwiczenia „PAŹDZIERNIK 77/R” zorganizowane przez Inspektorat Szkolenia MON, ćwiczenia „KRAJ’78”, zorganizowane na terenie Niemiec (NRD) ćwiczenia „BRATERSTWO BRONI” – sierpień 1980, „AMETYST’81” – luty 1981. W 1981 roku w związku z napiętą sytuacją panującą w kraju przed żołnierzami batalionu postawiono zadania mijające się z planem szkolenia. Były to między innymi ochrona pomników i miejsc pamięci narodowej – akcja o kryptonimie „GWIAZDA”, wspólne z MO działania patrolowe i kontrolne mające na celu ściganie przestępców zajmujących się spekulacją.
Z wyznaczonych żołnierzy batalionu stworzono Terenowe Grupy Operacyjne działające w garnizonie i miejscowościach pobliskich. Batalion znajdował się w stanie podwyższonej gotowości bojowej, cały stan osobowy, oprócz będących na urlopach, przebywał w garnizonie. Przed oficjalnym ogłoszeniem stanu wojennego alarmem bojowym ściągnięto wszystkich do jednostki. Po ogłoszeniu stanu wojennego poszczególnym wyznaczonym grupom przydzielono zadania specjalne na terenie kraju – działania rozpoznawcze o charakterze „policyjnym” i prewencyjne.
Oprócz wspomnianej wyżej akcji „Gwiazda” żołnierze 1bsz brali też udział w akcji „SEMAFOR”, której celem była ochrona i zabezpieczenie przed kradzieżą transportów kolejowych. Żołnierze batalionu, którzy nie uczestniczyli w powyższych zadaniach, brali udział w programowym szkoleniu z wykorzystaniem bazy szkoleniowej w garnizonie.

Reprezentacja 1. batalionu szturmowego na Spadochronowych Mistrzostwach Wojska Polskiego w Zamościu. Czerwiec, 1970 r.
Od lewej: ppłk Bartosiewicz, kpt. Warych i por. Adam Bujnowski, dowódca grupy. Piąty od prawej szer. Leszek Gumul. W przyszłości instruktor spadochronowy w Aeroklubie w Krośnie. Wyszkolił wielu spadochroniarzy, kandydatów do wojsk powietrznodesantowych.
W 1982 roku batalion wziął udział w ćwiczeniach „WRZEŚNIOWY SKOK – sierpień/wrzesień 1982. Kolejne lata to dalsze programowe szkolenie na bardzo wysokim poziome, o czym świadczyć może fakt, iż batalion otrzymał miano najlepszej jednostki Wojska Polskiego. W latach 80., w okresie, gdy batalion stacjonował w Dziwnowie, jednostka była dwukrotnie wyróżniana, między innymi przez Ministra Obrony Narodowej.
Lata 80. to też nawiązanie współpracy szkoleniowej z jednostkami specjalnymi MO w zakresie wspinaczki górskiej i szkolenia spadochronowego. 1985 rok to udział w ćwiczeniach „BERYL’85” organizowanych przez wojska rakietowe. W tym też roku – 1985 – zapadła decyzja o zmianie miejsca stałej dyslokacji 1. batalionu szturmowego JW 4101. Jednostka miała zostać przeniesiona do miejscowości Lubliniec w Śląskim Okręgu Wojskowym.
Do Lublińca wysłano pierwszych żołnierzy jako grupę przygotowawczą, czyniono przygotowania do rozliczenia i opuszczenia przez batalion garnizonu Dziwnów, równolegle prowadzono szkolenie. Tak rok 1985 podsumowuje kronika JW 4101 cyt.: „Rok 1985 zakończony. Podsumowano wyniki szkolenia osiągnięcia i mankamenty w działalności służbowej pracy partyjno-politycznej i wychowawczej. Plan szkolenia został zrealizowany.
Okres świąteczny poza jednostką – trzeba przystąpić do normalnego szkolenia. Jednakże zakłóceniem działalności jednostki są problemy związane ze zmianą lokalizacji. Od ubiegłego roku część jednostki, tzw. grupa przygotowawcza, prowadzi prace mające na celu adaptację budynków koszarowych w Lublińcu do przyjęcia pozostałych pododdziałów. Równolegle w Dziwnowie trwa szkolenie i likwidacja – przenoszenie zaplecza”. 1. batalion szturmowy JW 4101 z garnizonu Dziwnów (POW) do garnizonu Lubliniec (ŚOW) przeniesiono na podstawie Zarządzenia Szefa Sztabu Generalnego Wojska Polskiego Nr 035/OPR z dnia 16.12.1985 roku. 15 lutego 1986 roku odbył się uroczysty apel pożegnalny z garnizonem Dziwnów. Przyczyny przeniesienia jednostki z Dziwnowa do Lublińca, co oczywiste, kronika JW 4101 nie podaje i w tej kwestii najlepiej korzystać z wiedzy osób decyzyjnych w tej sprawie, dokumentacji, rozkazów itp. lub trzymać się określenia, jakie najczęściej jako uzasadnienie występuje w decyzjach wojskowych: „ZE WZGLĘDU NA POTRZEBY SIŁ ZBROJNYCH”.

„Złota Księga” - to w niej kronikarze przez szereg lat spisywali dzieje dziwnowskiej jednostki nr 4101.
FESTYN KOMANDOSA
Spotkania weteranów 1bsz i miejsca upamiętniające stacjonowanie batalionu w Dziwnowie
Jednostkę przeniesiono, czy coś po niej pozostało w Dziwnowie? Pozostało bardzo dużo. Pomijając budynki kompleksu koszarowego, które 1. batalion szturmowy zajmował, w Dziwnowie pozostała część kadry, żołnierze zawodowi, którzy po zakończeniu służby Dziwnowa nie opuścili, pozostali też ci, którzy zrezygnowali z przeniesienia do Lublińca, wraz z nimi ich rodziny, są też tacy, którzy po jakimś czasie do Dziwnowa powrócili, zarówno w Dziwnowie, jak i miejscowościach pobliskich zamieszkują żołnierze, „rezerwiści” zasadniczej służby wojskowej JW 4101.
Z nimi w Dziwnowie pozostał „DUCH 1 BATALIONU SZTURMOWEGO JW 4101 DZIWNÓW”, dzięki czemu dziś mamy wspaniałą imprezę organizowaną corocznie w sierpniu w Dziwnowie – FESTYN KOMANDOSA. Impreza, którą określić można jako rodzinno-militarną, organizowana przez Stowarzyszenie Byłych Żołnierzy 1. Batalionu Szturmowego Dziwnów oraz członków dziwnowskiego oddziału Związku Polskich Spadochroniarzy, na którą przybywają zarówno byli, jak i obecni żołnierze JW 4101 oraz weterani innych pododdziałów działań specjalnych wywodzących się z dziwnowskiego batalionu szturmowego, coraz liczniej przybywają na festyn weterani innych jednostek powietrznodesantowych (6PDPD) i desantowych (7ŁDD).
Praktycznie normą już jest to, że w Festynie udział bierze Dowódca obecnych Wojsk Specjalnych oraz wielu innych znamienitych oficerów WP, przedstawiciele Jednostek Specjalnych SZ RP prezentujący ich wyposażenie, a całość pięknie dopinają liczne grupy rekonstrukcyjno-historyczne, dzięki którym podczas Festynu możemy podziwiać umundurowanie, sprzęt i wyposażenie pododdziałów działań specjalnych i powietrznodesantowych z minionych lat.
Na Festynie można spotkać bardzo ciekawych ludzi. Takimi z pewnością są sierżant Janusz Tomczak, żołnierz zawodowy batalionu od 1965 roku, płetwonurek i skoczek spadochronowy, czy też sierżant Jerzy Pawlak, który służbę rozpoczynał w 1966 roku jako poborowy, a od 1968 roku żołnierz zawodowy, również płetwonurek i skoczek spadochronowy batalionu. Służbę w jednostce w Dziwnowie znają od przysłowiowej podszewki, a opowiadając o niej, opowiadają bez zbędnych upiększeń i mitów, dlatego warto skorzystać z okazji i zamienić z nimi kilka słów.
W Dziwnowie podczas Festynu spotkać można również tych, którzy w JW 4101 służyli w Krakowie i byli pierwszymi żołnierzami zsw tej jednostki w Dziwnowie, tak jak np. Pan Stanisław Kociołek. W Dziwnowie znajdują się pomniki poświęcone zarówno jednostce, jak i pododdziałom działań specjalnych i wojskom specjalnym, spadochroniarzom wojskowym i przede wszystkim pomnik poświęcony Dowódcom 1. batalionu szturmowego, a w okresie dziwnowskim w poszczególnych latach batalionem dowodzili: major Roman Reguła, podpułkownik Zbigniew Grudziński, major Stanisław Szydłowski, podpułkownik Tadeusz Wandzel, podpułkownik Witold Bartosiewicz, major Ryszard Romańczuk, major Andrzej Krawczyk, major Andrzej Prus, podpułkownik Zenon Pietkiewicz.
Ostatnim dowódcą 1bsz w Dziwnowie był podpułkownik Stanisław Osiecki, który dowodził jednostką po przeniesieniu jej do Lublińca do 19 stycznia 1988 roku. W Lublińcu w 1993 roku batalion przeformowano w 1. Pułk Specjalny. Aktualnie Jednostka Wojskowa 4101 jako Jednostka Wojskowa Komandosów stacjonuje w Lublińcu i jest jedną z jednostek wchodzących w skład Wojsk Specjalnych SZ RP.

Bluza munduru „ues” w kamuflażu wprowadzonym testowo na początku lat 60. Eksponat z kolekcji Muzeum Spadochroniarstwa i Wojsk Specjalnych w Wiśle.

Kurtka/wiatrówka wprowadzona do użytku w pododdziałach 6PDPD, głównie 26br JW 4101. Użytkowana następnie przez część kadry 1bsz.

Bluzy munduru „ues” w kamuflażu „deszczyk”, zastąpione z czasem kamuflażem „mora”. Eksponaty z kolekcji Muzeum Spadochroniarstwa i Wojsk Specjalnych w Wiśle.

Bluzy munduru „ues” w kamuflażu „deszczyk”, zastąpione z czasem kamuflażem „mora”. Eksponaty z kolekcji Muzeum Spadochroniarstwa i Wojsk Specjalnych w Wiśle.