Special-Ops.pl

Zaawansowane wyszukiwanie

IRAK BYŁ BRAMĄ DO NOWOCZESNOŚCI

zdjęcia z archiwum ppłk Grzegorza Kaliciaka 

zdjęcia z archiwum ppłk Grzegorza Kaliciaka 

3 kwietnia 2004 roku rozpoczęły się walki o ratusz w Karbali, określane jako największa bitwa od II wojny światowej, w której brali udział Polacy. Od niedawna, na ekranach kin możemy oglądać fabularyzowaną wersję tych wydarzeń. Zarówno w Karbali, jak i w "Karbali” Krzysztofa Łukaszewicza, kluczową rolę odegrał ppłk Grzegorz Kaliciak – dowódca obrony ratusza i konsultant filmowy. To także autor książki "Karbala. Raport z obrony City Hall”, który w wywiadzie opowiada o znaczeniu misji w Iraku, karbalskiej bitwy, filmu i swojej pracy dla polskiego żołnierza, armii i społeczeństwa.

Zobacz także

Krzysztof Mątecki Nic nie zastąpi przeżyć, jakie wyniosłem ze służby w JW GROM

Nic nie zastąpi przeżyć, jakie wyniosłem ze służby w JW GROM Nic nie zastąpi przeżyć, jakie wyniosłem ze służby w JW GROM

Wywiad ze Zbigniewem Radeckim, weteranem Jednostki Wojskowej GROM z blisko dziesięcioletnim doświadczeniem bojowym w strefach działań wojennych, w tym w misjach w Afganistanie i Iraku. Rozmawiał: Krzysztof...

Wywiad ze Zbigniewem Radeckim, weteranem Jednostki Wojskowej GROM z blisko dziesięcioletnim doświadczeniem bojowym w strefach działań wojennych, w tym w misjach w Afganistanie i Iraku. Rozmawiał: Krzysztof Mątecki Zdjęcia: archiwum Zbigniewa Radeckiego

Tomasz Łukaszewski Wciąż mam w sobie radość służby

Wciąż mam w sobie radość służby Wciąż mam w sobie radość służby

Rozmowa z płk. Tomaszem Białasem – byłym żołnierzem wojsk specjalnych i Jednostki Wojskowej Komandosów w Lublińcu, byłym dowódcą 13. Śląskiej Brygady Obrony Terytorialnej, uczestnikiem misji zagranicznej...

Rozmowa z płk. Tomaszem Białasem – byłym żołnierzem wojsk specjalnych i Jednostki Wojskowej Komandosów w Lublińcu, byłym dowódcą 13. Śląskiej Brygady Obrony Terytorialnej, uczestnikiem misji zagranicznej w Iraku i Afganistanie – a obecnie od 11 września 2023 r. dowódcą 25. Brygady Kawalerii Powietrznej. Rozmawiał: Tomasz Łukaszewski Zdjęcia: 25 BKPow., arch. Płk. Tomasza Białasa

Tomasz Łukaszewski Trzeba dać z siebie dużo, by mieć z tego satysfakcję

Trzeba dać z siebie dużo, by mieć z tego satysfakcję Trzeba dać z siebie dużo, by mieć z tego satysfakcję

W 2024 roku mija 30 lat od sformowania 25. Dywizji Kawalerii Powietrznej, przeformowanej później w 25. Brygadę Kawalerii Powietrznej. Początki funkcjonowania Kawalerii Powietrznej oraz proces szkolenia...

W 2024 roku mija 30 lat od sformowania 25. Dywizji Kawalerii Powietrznej, przeformowanej później w 25. Brygadę Kawalerii Powietrznej. Początki funkcjonowania Kawalerii Powietrznej oraz proces szkolenia żołnierzy w rozmowie ze „SPECIAL OPS” wspomina mjr (rez.) Arkadiusz Kups – były żołnierz kompanii specjalnych oraz 25DKPow.

BŁAŻEJ BIERCZYŃSKI: 11 lat po wydarzeniach w Karbali na ekrany kin wchodzi film, w którego tworzeniu brał Pan udział jako konsultant z bezcenną wiedzą uczestnika-dowódcy obrony City Hall. Napisał Pan również książkę. Jakie to było uczucie wracać do wydarzeń, o których do niedawna nie można było mówić?

PPŁK GRZEGORZ KALICIAK: Często pojawia się stwierdzenie, iż mieliśmy zakaz mówienia o tym, co wydarzyło się w Karbali. Tak naprawdę jednak oficjalnego zakazu nie było. To, że o tym nie mówiliśmy, wynikało z kilku powodów, choćby bardzo dużej dynamiki wydarzeń i działań, która sprawiała, że nie mieliśmy fizycznie czasu, by się nad jedną rzeczą zatrzymywać. Kolejne przydzielone zadania sprawiały, że te wykonane dobrze, odchodziły w niepamięć. Musieliśmy skupiać się na następnych.

Z drugiej strony, powodem dla powstania mojej książki była chęć utrwalenia tego, co zrobiliśmy, przekazania historii. Chciałem, aby ślad po tych wydarzeniach pozostał. Był to też powód, dla którego nakręcono film, który ja osobiście odbieram jako hołd złożony nie tylko żołnierzom z Iraku czy też Afganistanu, ale wszystkim służącym na zagranicznych misjach, weteranom i ich rodzinom.

Liczyliśmy się z tymi trudnościami, ale – co ważne, nie traciliśmy wiary >>>

Ludzie bardzo często nie wiedzą, co się dzieje się podczas kolejnych zmian PKW - z różnych powodów: albo ich to nie interesuje, albo nie mają dostępu do takich informacji, choć byliby tym tematem zainteresowani. Ja w książce starałem się usystematyzować wiedzę, by czytelnicy mogli otrzymać odpowiedź m.in. na pytanie, dlaczego znaleźliśmy się w Iraku.

I tu przede wszystkim chciałbym podkreślić, że wojsko jest narzędziem wysyłanym przez rząd i polityków, a tych wybierają w demokratycznych wyborach obywatele. Do zwrócenia na ten fakt uwagę nakłoniły mnie oskarżenia pojawiające się w Internecie czy padające z ust polityków, a wycelowane w nas - żołnierzy, jako tych, którzy pojechali na Bliski Wschód. Tymczasem my otrzymaliśmy rozkaz i wykonaliśmy go dobrze. Nie powinno się szukać wśród wojskowych winnych obecności w Iraku ani za wybór takiego, a nie innego sprzętu na misję. Pojechaliśmy z takim wyposażeniem, jakim na daną chwilę dysponowaliśmy. To były Honkery i BRDM-y, nic innego nie było.

Mimo tego wyposażenia Polacy broniący City Hall nie odnieśli żadnych strat, prawda?

Tak i na kwestię wyposażenia, moim zdaniem, powinniśmy spojrzeć z innej strony, co też podkreślam w książce. Irak to była „brama do nowoczesności”. Wydarzenia, które tam miały miejsce, wnioski, które wyciągnęliśmy, zainicjowały wymianę sprzętu na lepszy oraz zmianę organizacyjną, czyli np. wysyłanie etatowych pododdziałów, a nie jednostek sklejonych przypadkowo. Lekcja historii z tych wydarzeń została odrobiona. Efektem są Rosomaki, noktowizory, dobre wyposażenie dla wojsk regularnych. Amerykanie, którzy oczywiście – ze względu na fundusze, dysponują w wielu przypadkach jeszcze lepszym wyposażeniem, właśnie Rosomaków i noktowizorów MU 3AD nam zazdroszczą. Nie bez powodu Rosomak był i jest przez nich przezywany „Diabłem”, którego lubili mieć w patrolu jako gwarancję bezpieczeństwa. Przez długi czas, w ich oczach pojazd ten uchodził za niezniszczalny. Oczywiście, nie oszukujmy się, niezniszczalnych pojazdów nie ma i niestety jest tylko kwestią czasu, kiedy przeciwnik znajdzie na „Diabła” sposób i środki.

A jakby Pan porównał przeciwnika w Iraku i Afganistanie? Jakie są główne różnice lub wspólne elementy dla sposobu prowadzenia działań wobec Sił Sprzymierzonych?

Przede wszystkim przeciwnik w Afganistanie dysponował ogromnym doświadczeniem wyciągniętym z walk z Brytyjczykami, a potem Sowietami. Afgańczycy wiedzieli, jak prowadzić wojnę partyzancką. Używali również o wiele większych i silniejszych ładunków wybuchowych niż rebelianci w Iraku. W okresie, kiedy ja byłem akurat na misji, miny-pułapki zawierały około 8 kg materiału, podczas gdy w Afganistanie stosowano „ajdiki” o wadze materiału wybuchowego zaczynające się od 30 kg. Nie spotkałem się tam również z takimi walkami, jakie miały miejsce w Karbali. A Afganie dominowały w ogromnym stopniu kontakty ogniowe, niejednokrotnie bardzo groźne, choćby ze względu na wspomniane pułapki, które – przy wadze między 30 a 100 kg – potrafiły uszkodzić poważnie i unieruchomić pojazd, doprowadzając również do poważnych ran wśród żołnierzy. Na szczęście, dysponowaliśmy już odpowiednim sprzętem, choćby środkami łączności oraz wsparciem polskich i amerykańskich sił powietrznych. Nasi piloci latający Mi-24 i Mi-17, często z naruszeniem procedur, narażeniem siebie i sprzętu, wykonywali zadania, których nie podejmowali się Amerykanie ze względu na pogodę.

Wsparcie powietrzne, w przypadku City Hall znajdującego się w centrum Karbali, nie było jednak tak oczywistym rozwiązaniem ze względu na zagrożenie zestrzelenia maszyny, która stanowiła idealny cel dla rebeliantów z RPG, DSzK czy broni snajperskiej. Jakie myśli pojawiały się w związku z faktem, że przecież amunicja kiedyś się skończy?

Liczyliśmy się z tymi trudnościami, ale – co ważne, nie traciliśmy wiary. W filmie pojawia się wątek rozważań o poddaniu się. Trudno zaprzeczać istnieniu tego typu myśli, ale ich treścią było nie to, że poddamy się i temat będzie zakończony, ale co zrobimy, gdy skończy nam się amunicja, granaty i będziemy musieli się poddać. A wiedzieliśmy, że oni jeńców nie biorą i że stalibyśmy się elementem materiału propagandowego. Nie mogliśmy do tego dopuścić. Stąd wzięła się ta biała linia, o której piszę w książce. Gdyby rebelianci przeszli przez wszystkie pierścienie zewnętrzne, mieliśmy zatrzymać ich granatami przed wejściem do budynku. Końcowym elementem tego scenariusza miało być pojawienie się śmigłowców, które odebrałyby nas z dachu, będącego ostatnim miejscem obrony. 

Natomiast należy zaznaczyć, że mimo pewnych problemów, mieliśmy porządną łączność z bazą, a to też było istotne. Byli z nami bardzo dobrzy specjaliści od łączności, m.in. chorąży Woltmann, który wykorzystał antenę z ZWD-3 z pojazdu i połączył z radiostacją plecakową, co zwiększyło zasięg transmisji i pozwoliło utrzymać kontakt. Dodam również, że wiara żołnierza jest wielka. Po prostu wierzyliśmy, że jeśli dojdzie do takiej sytuacji, jak wyczerpanie amunicji i utracenie zdolności bojowej, bo taki scenariusz musieliśmy rozważać, to po nas przylecą. Wiedzieliśmy też, że ci, którzy zostali w bazie Lima i Juliet, będą rwali się do tego, by dołączyć do nas, przebijając się przez barykady powstałe na rogatkach i w centrum Karbali. Gdybym to ja był po drugiej stronie, w Limie, a zamiast mnie w Karbali znalazłby się jeden z moich kolegów, to również za wszelką cenę starałbym się do niego dołączyć i go odbić.

Mieliśmy dobrze przeprowadzoną analizę sytuacji w City Hall, zapasy wody, amerykańskie racje „S” i oczywiście amunicję na 72 godziny działań, żywności na trochę dłużej. Wodę, którą wykorzystywaliśmy także do mycia, pod koniec racjonowaliśmy. Wiedzieliśmy jednak, że jeśli dojdzie do krytycznej sytuacji, to nas stamtąd zabiorą. 

A wracając do radiostacji, w filmie zobaczymy pewną niekonsekwencję w używaniu sieci radiowej. Polegała ona na tym, że miałem łączność bezpośrednią z płk Domańskim, czyli moim przełożonym w Limie, a jednocześnie – z nadrzędną radiostacją brygadowej grupy bojowej w bazie Juliet, gdzie był obecny gen. Gruszka. Żołnierze oglądający film dostrzegą pewnie tę nieregulaminowość, ale pragnę zaznaczyć, że nie jest to wpadka filmowa, a faktyczny stan. Raportowałem obydwu dowódcom o naszej sytuacji, choć raporty te bardziej nawet przypominały rozmowy telefoniczne, których się normalnie nie prowadzi, niż typowe meldunki przez radiostację. Ale tego wymagały okoliczności.

Okoliczności były takie, że obrona City Hall została określona jako niemożliwa do przeprowadzenia przez komputer, po tym jak wprowadzono wszystkie dane dot. warunków. Jak Pan myśli, z czego to wynika?

Oprogramowanie, na bazie wprowadzonych danych, weryfikuje i analizuje szczegółowo sytuację. Gdybym nie brał udziału w obronie, to też bym powiedział, że coś tu nie gra, ktoś naciąga fakty, przeinacza je. Ale istnieje czynnik ludzki i czasami przypadek, ale i szczęście wojskowe, które sprzyja wyszkolonym żołnierzom. I powiem to jasno: żołnierz polski jest dobrze wyszkolony. Temu zawdzięczamy m.in. nasz sukces. Pomimo że widzimy wiele niedociągnięć w instrukcjach, to mamy dobry system szkolenia. To, jak zostanie on zrealizowany, zależy od dowódców, a że ludzi w dowodzeniu mamy ambitnych, to wojsko jest przygotowane. 

Żołnierze bardzo dobrze posługują się bronią, osiągnięcia strzeleckie są wysokie, a więc i walka przebiega sprawniej. Teraz mamy przygotowane procedury, które w 2004 roku nie były jasno sprecyzowane, więc musieliśmy je niejednokrotnie sami tworzyć. Wiele robiliśmy „na czuja”. 

Nie uważam, by polski żołnierz miał powody do wstydu, by miał czuć się gorszy. W Iraku mieliśmy prawo zazdrościć Amerykanom wyposażenia, ale moim zdaniem na chwilę obecną mamy coraz lepszy sprzęt. Rozwój idzie we właściwym kierunku. Natomiast należałoby trafić do społeczeństwa, aby ludzie zrozumieli, że wojsko to nie jest fabryka, która będzie przynosiła zysk. Niepodległe państwo musi dysponować armią, bez względu na to, co mówili niektórzy politycy, twierdząc, że armia jest zbędna i należy ją zlikwidować. Te populistyczne hasła były przerażające dla mnie nie tylko jako żołnierza czy absolwenta politologii, ale człowieka świadomego m.in. naszej sytuacji geopolitycznej. Niestety, część społeczeństwa w nie wierzyła. Gdyby film „Karbala” pojawił się wcześniej, taka sytuacja i postawy nie miałyby miejsca. 

Co film „Karbala” może zmienić w postrzeganiu polskiej armii?

Moim zdaniem społeczeństwo oglądając film zobaczy, że jako armia jesteśmy dobrze przygotowani, braliśmy udział w różnych operacjach oraz że żołnierz stawia czoło rozmaitym sytuacjom i że tym żołnierzem trzeba się zaopiekować, gdy wróci. Ten obowiązek spoczywa na społeczeństwie, bo – jak już mówiłem, na wojnę wojsko nie wysyła się samo. My reprezentowaliśmy tam Polskę, rząd i społeczeństwo, które ten rząd wybrało. Na ramionach mieliśmy naszywki z naszą flagą. I nie przypominam sobie, aby wydarzyło się w tym czasie cokolwiek z udziałem wojska, czego moglibyśmy się wstydzić lub czego mogłoby wstydzić się społeczeństwo. 

Wojsko Polskie zawsze godnie reprezentowało Polskę i chciałbym, aby Polacy to zrozumieli. Często na forach czy blogach jesteśmy określani jako „najemnicy”, „SS-manni”, „okupanci” – są to anonimowe oskarżenia wysyłane zza komputera, bo żołnierzowi twarzą w twarz nikt tego nie powie. Co więcej, oskarżenia bezpodstawne, bo osoby je wytaczające tak naprawdę nie mają pojęcia o tym, co robimy, a jedynie obnażają swoją głupotę. Dlatego warto iść do kina i obejrzeć film, przeczytać obie książki i wyrobić sobie zdanie na ten temat. Ono może być odmienne od mojego, ale musi mieć jakieś podstawy. Warto też zobaczyć wysiłek polskiego żołnierza.

Nie bez powodu na początku „Raportu…” zawarłem motto kompanii FOX: „Nie z powodu trudności brak nam odwagi, to trudności pojawiają się, gdy nam jej brak” - z tego, co pamiętam, napisał to młody Seneka. Bardzo te słowa do mnie przemówiły. Powtarzałem je moim żołnierzom, przez co niektórzy żartowali, że jestem trochę nawiedzony, ale po chwili zastanowienia jednak przyznawali mi rację. Najgorszy jest strach, który paraliżuje. Gdy się go pokona, dociera do człowieka niego, że jest w stanie przezwyciężyć trudności. My je przezwyciężyliśmy.

Skoro mowa o wysiłku, w obydwu książkach pojawia się postać Joanny Dziury, psycholog, która odeszła z wojska m.in. po aferze z Nangar Khel. Może się mylę, ale odnoszę wrażenie, iż wydarzenia w Karbali i Nangar Khel były „zimnym prysznicem” dla społeczeństwa, które uświadomiło sobie, że polski żołnierz to nie jest gość w mundurze, który biega sobie po poligonie i strzela do tarcz, ale człowiek, który gdzieś na końcu świata mierzy się z realnym zagrożeniem, chcącym go zabić przeciwnikiem. To człowiek zmuszony do podejmowania trudnych decyzji pod ogromną presją, którą zwykli ludzie nie są w stanie sobie wyobrazić. 

Można powiedzieć, że z definicji Polacy nie byli na wojnie w Iraku – z definicji, bo z taką sytuacją mamy do czynienia wówczas, gdy jedno państwo wypowie drugiemu wojnę. Tylko jak nazwać inaczej naszą obecność w tym kraju? Pewne definicje, moim zdaniem, muszą zostać zaktualizowane, bo czas nie stoi w miejscu, realia się zmieniają, także wojenne. 

Mogę na pewno powiedzieć jedno. Moim zdaniem, jak już wspominałem, Irak był bramą do nowoczesności. Wojsko wyciągnęło solidne wnioski. M.in. gen. Różański był prekursorem i propagatorem rozwiązania, by na misje jechały oddziały etatowe. Wcześniej, pomimo tego, że w kraju mieliśmy etat kompanii rozpoznawczej, jechali przypadkowi ludzie. Teraz jedzie konkretny pododdział, żołnierze, którzy się znają. Nieustępliwość gen. Skrzypczaka sprawiła, że mamy Rosomaki czy noktowizory. Z gen. Różańskim byłem dodatkowo na misji w Al-Kut, gdzie pracował nad usprawnieniami, które zaowocowały postępem w organizacji, logistyce, wyposażeniu misjonarzy. Słowem, nie brakuje u nas dowódców, którzy są świadomi braków, ale działają, by te braki zniwelować. 

Jak mówiłem, armia, tak jak i straż graniczna czy policja, nie jest instytucją, która przynosi zyski, ale konieczność jej istnienia jest niepodważalna, co widać doskonale na przykładzie Ukrainy. A biorąc pod uwagę nasze geopolityczne położenie – tym bardziej. Armia musi być sprawna, silna, nowoczesna, wyszkolona – nie musi nigdzie walczyć, ale potencjalny przeciwnik musi być świadomy tego, że w przypadku ataku na Polskę, naraża się na zdecydowaną odpowiedź. Myślę, że po obejrzeniu filmu, przeczytaniu obu książek, ludzie zdadzą sobie z tego sprawę. 

Jak podczas realizacji filmu zachowywali się aktorzy, wcielający się w postaci pierwowzorów Pańskich podwładnych?

Zrezygnowaliśmy ze służby zasadniczej i efekty tego widziałem w filmie. Jest tam scena, w której żołnierze odprowadzający trumnę do samochodu, wiozącego ją potem na lotnisko, muszą na końcu odmaszerować. Krzysztof (reżyser – przyp. red.) poprosił mnie, bym omówił tę scenę z aktorami, to znaczy m.in. jak mają zagrać. Miałem na to kwadrans. Pomyślałem, że to banał, więc przekazałem im, że nie muszą iść krokiem żałobnym, wystarczy defiladowy. A tymczasem w odpowiedzi zobaczyłem konsternację i dopiero po chwili jeden z nich wytłumaczył, że nie potrafią maszerować. Okazało się, że wszyscy byli już z tego rocznika, który nie musiał iść do wojska. Pod względem wyszkolenia, obsługi broni byli na przyzwoitym poziomie, choć techniki zmiany magazynków mieli bardzo widowiskowe, można powiedzieć, że trochę – nomen omen – filmowe i pokazowe, a nawet specjalne, typu wymiana magazynka nogą przy zranieniu w jedno z ramion. Byli też bardzo sprawni, ale ta drobna sytuacja z marszem uświadomiła mi, że młodzież obecnie nie jest przygotowana na sytuację zagrożenia, kiedy będzie musiała chwycić za broń. Odkąd nie ma służby zasadniczej, nie ma też tych umiejętności. Armia dysponuje obecnie siłą 120.000 ludzi – to wystarczy na kilka dni prawdziwej, intensywnej walki. Na szczęście tworzą się grupy paramilitarne, stowarzyszenia strzeleckie, które same garną się do nauki pewnych umiejętności. 

Oglądając „Karbalę”, na pewno niektórzy wypatrzą jakieś błędy, ale nie skupiałbym się na szukaniu tego, co jest złe, a na fakcie, iż film opowiada o polskich żołnierzach, którzy dokonali niezwykłej rzeczy. Czegoś, co zaskoczyło nawet Amerykanów, niespodziewających się takiej efektywności z wiadomym sprzętem.  

W książce wspomina Pan o „Vademecum o Iraku”, podstawowym i bardzo przydatnym źródle informacji o kulturze, historii, obyczajach tego kraju. A czego zabrakło w ramach przygotowań do wyjazdu na misję? Co mogłoby jednak wyglądać lepiej?

„Vademecum…” było przygotowane bardzo dobrze, wprowadzało w świat kultury czy religii, tłumaczyło zawiłości. Pomogły spotkania z kulturoznawcami i archeologami. Żołnierze również sami we własnym zakresie dokształcali się, np. ja i kilku moich dowódców przeczytaliśmy polskie tłumaczenie „Koranu”, by zrozumieć ludzi, z którymi mieliśmy się zetknąć. 

Co mi się nie spodobało w tym czasie, to szkolenie w Kielcach w 2003. W odpowiedzi na nasze pytania, na temat Iraku, słyszeliśmy tylko „Nie wiem”, „Ja na waszym miejscu bym tam nie jechał”, a od lekarzy „Nie jedźcie tam, bo tam są tylko choróbska”. Człowiek prowadzący zajęcia, krytykował sprzęt, z którym jechaliśmy, np. okulary Uvex, buty, mundury. Owszem, nie były one najlepsze, ale też nie były najgorsze. Jaki był sens takiej krytyki? Czy nie lepsze byłyby porady, wskazówki, jak sobie poradzić, wykorzystując to, czym akurat na tamten moment dysponowaliśmy? 

Sprzęt, sprawdzany na miejscu, z czasem – jeśli nie spełniał wymagań, był modernizowany lub wymieniany. Nasi przełożeni, analizując nasze zgłoszenia oraz funkcjonowanie wyposażenia, odrobili lekcje. Dzięki naszej obecności w Iraku, Afganistan wyglądał już inaczej. Przykładowo, w Iraku otrzymaliśmy koszulki ze srebrną nicią, bakteriobójcze, ale okazało się, że pod mundurem i kamizelką powodowały one odparzenia na plecach. Po pierwszych sygnałach zostały wycofane, kontrakt z dostawcą zerwano. Na kolejnych zmianach już ich nie było, więc wnioski były wyciągane na bieżąco. Gdybyśmy nie pojechali do Iraku, nie wiedzielibyśmy, że to wyposażenie nie zda egzaminu. 

Myślę, że istotną rzeczą jest to, by umieć obnażać swoje słabości. W polskiej mentalności nie istnieje coś takiego, jak przyznanie się do faktu, że czegoś się nie potrafi. Gdy szkolimy się w kraju, dążymy do tego, by wykonać zadanie. Warto jednak wtedy wskazać elementy, które wymagają poprawy, które można zrobić lepiej. Boimy się powiedzieć, że coś nam się nie udało, ale trzeba umieć przyznać się do słabych stron. Dlaczego? Bo potem, w sytuacji realnego zagrożenia, nie będzie czasu na poprawki. Tutaj, w domu, na poligonie, na strzelnicy, może nam się nie udać wiele rzeczy. Całe szczęście Karbala skończyła się bez ofiar. Jak już mówiłem, szczęście wojskowe sprzyja żołnierzom, ale tym wyszkolonym. Powiedzenie: „Im więcej potu na poligonie, tym mniej w walce” – to szczera prawda!

Galeria zdjęć

Tytuł
przejdź do galerii

Komentarze

Powiązane

Redakcja Pułkownik Zdzisław Żurawski

Pułkownik Zdzisław Żurawski

Urodzony 23.11.1954. Absolwent Wyższej Szkoły Oficerskiej Wojsk Zmechanizowanych we Wrocławiu.

Urodzony 23.11.1954. Absolwent Wyższej Szkoły Oficerskiej Wojsk Zmechanizowanych we Wrocławiu.

Redakcja Generał dywizji Edward Gruszka

Generał dywizji Edward Gruszka

Urodzony 13.10.1957. Absolwent Wyższej Szkoły Oficerskiej Wojsk Zmechanizowanych.

Urodzony 13.10.1957. Absolwent Wyższej Szkoły Oficerskiej Wojsk Zmechanizowanych.

Redakcja Generał broni Włodzimierz Potasiński

Generał broni Włodzimierz Potasiński

Urodzony 31.07.1956. Absolwent Wyższej Szkoły Oficerskiej Wojsk Zmechanizowanych i Akademii Sztabu Generalnego.

Urodzony 31.07.1956. Absolwent Wyższej Szkoły Oficerskiej Wojsk Zmechanizowanych i Akademii Sztabu Generalnego.

Mateusz Kurmanow O MSBS z Adamem Gawronem

O MSBS z Adamem Gawronem O MSBS z Adamem Gawronem

Prezentując jeden z bardziej obiecujących projektów z dziedziny polskiej obronności, chcieliśmy dać czytelnikom magazynu „SPECIAL OPS” okazję spojrzenia na niego oczami jednego z konstruktorów.

Prezentując jeden z bardziej obiecujących projektów z dziedziny polskiej obronności, chcieliśmy dać czytelnikom magazynu „SPECIAL OPS” okazję spojrzenia na niego oczami jednego z konstruktorów.

Redakcja Pułkownik Piotr Gąstał

Pułkownik Piotr Gąstał

Służbę w JW GROM rozpoczął w 1991 r. Zajmował szereg stanowisk w rozpoznaniu, wydziale operacyjnym i zespole bojowym, m.in.: dowódcy sekcji, dowódcy grupy oraz zastępcy dowódcy Jednostki, uczestnicząc...

Służbę w JW GROM rozpoczął w 1991 r. Zajmował szereg stanowisk w rozpoznaniu, wydziale operacyjnym i zespole bojowym, m.in.: dowódcy sekcji, dowódcy grupy oraz zastępcy dowódcy Jednostki, uczestnicząc m.in. w tworzeniu grupy łodzi bojowych, w zespole wodnym oraz organizując grupę naprowadzania lotniczego wsparcia ogniowego (JTAC).

Michał Piekarski Wywiad z dr hab. Ryszardem Machnikowskim

Wywiad z dr hab. Ryszardem Machnikowskim

W związku z rocznicą zamachów 11 września, przedstawiamy wywiad z dr hab. Ryszardem Machnikowskim, socjologiem i specjalistą w zakresie terroryzmu fundamentalistów islamskich.

W związku z rocznicą zamachów 11 września, przedstawiamy wywiad z dr hab. Ryszardem Machnikowskim, socjologiem i specjalistą w zakresie terroryzmu fundamentalistów islamskich.

Michał Piekarski Wywiad z Marcinem Kosskiem

Wywiad z Marcinem Kosskiem

Publikujemy wywiad z Marcinem Kosskiem, psychologiem i instruktorem zagranicznych jednostek specjalnych, poświęcony psychologicznym i informacyjnym aspektom zwalczania terroryzmu.

Publikujemy wywiad z Marcinem Kosskiem, psychologiem i instruktorem zagranicznych jednostek specjalnych, poświęcony psychologicznym i informacyjnym aspektom zwalczania terroryzmu.

Sebastian Miernik Podpułkownik Leszek Drewniak

Podpułkownik Leszek Drewniak

ps. Diabeł, ur. 12 lutego 1951 roku w Kowarach, zmarł w nocy z 10 na 11 lutego 2007 r. w Warszawie w wieku 56 lat. Prekursor karate w Polsce. W 1972 r. jako pierwszy człowiek w Polsce (wraz z Markiem Stefaniakiem)...

ps. Diabeł, ur. 12 lutego 1951 roku w Kowarach, zmarł w nocy z 10 na 11 lutego 2007 r. w Warszawie w wieku 56 lat. Prekursor karate w Polsce. W 1972 r. jako pierwszy człowiek w Polsce (wraz z Markiem Stefaniakiem) uzyskał w karate mistrzowski stopień 1 dan. Do końca swojego życia udało mu się osiągnąć stopień mistrzowski 5 dan. Był wychowawcą kilku tysięcy karateków w Polsce, organizatorem wielu sekcji karate w Warszawie, trener kadry narodowej seniorów shotokan/WUKO.

Ireneusz Chloupek, Andrzej Krugler Chris Kyle w Polsce

Chris Kyle w Polsce Chris Kyle w Polsce

27 lipca br., już kilka miesięcy po wydaniu w USA bestsellerowej książki Chrisa Kyle’a „American Sniper: The Autobiography Of The Most Lethal Sniper In U.S. Military History”, ukazał się w Polsce jej przekład,...

27 lipca br., już kilka miesięcy po wydaniu w USA bestsellerowej książki Chrisa Kyle’a „American Sniper: The Autobiography Of The Most Lethal Sniper In U.S. Military History”, ukazał się w Polsce jej przekład, pod tytułem „Cel snajpera”. Chris Kyle, były komandos plutonu Charlie SEAL Team 3, US Naval Special Warfare, znajduje się obecnie na pierwszym miejscu rekordów amerykańskich snajperów, z wynikiem 160 oficjalnie potwierdzonych trafień, a w rzeczywistości 255.

Andrzej Krugler, Ireneusz Chloupek GROM od środka

GROM od środka GROM od środka

Na taką książkę od dawna czekali wszyscy interesujący się współczesnymi formacjami specjalnymi, a zwłaszcza polską JW GROM. Po kilku wartościowych, ale pisanych z innej perspektywy (dowódcy, dziennikarza)...

Na taką książkę od dawna czekali wszyscy interesujący się współczesnymi formacjami specjalnymi, a zwłaszcza polską JW GROM. Po kilku wartościowych, ale pisanych z innej perspektywy (dowódcy, dziennikarza) pozycjach na jej temat, wreszcie ukazały się wspomnienia operatora naszej czołowej jednostki specjalnej, uczestnika operacji w Iraku i Afganistanie - Andrzeja K. „Kisiela”. Jak sam pisze, powodem napisania książki „Trzynaście moich lat w JW GROM” była: „chęć pokazania tego, co robimy nie z punktu...

Michał Piekarski Zabezpieczenie Wojsk Specjalnych

Zabezpieczenie Wojsk Specjalnych Zabezpieczenie Wojsk Specjalnych

Sformowana w 2008 roku Jednostka Wojskowa numer 4724, znana obecnie jako Jednostka Wojskowa „Nil”, a wcześniej jako Jednostka Wsparcia Dowodzenia i Zabezpieczenia Wojsk Specjalnych, jest jedną z najmłodszych...

Sformowana w 2008 roku Jednostka Wojskowa numer 4724, znana obecnie jako Jednostka Wojskowa „Nil”, a wcześniej jako Jednostka Wsparcia Dowodzenia i Zabezpieczenia Wojsk Specjalnych, jest jedną z najmłodszych jednostek DWS w Polsce i wykonuje zadania o szczególnym i odmiennym od pozostałych pododdziałów charakterze. Na krótko przed zdaniem obowiązków Dowódcy JW „Nil”, pułkownik Mariusz Skulimowski opisuje SPECIAL OPS zadania i specyfikę jednostki, którą dowodził w latach 2009–2013.

Redakcja Nocny marsz śladami generała Nila

Nocny marsz śladami generała Nila Nocny marsz śladami generała Nila

W drugiej edycji ekstremalnego marszu „Śladami generała Nila - od zmierzchu do świtu” wystartowało ponad stu zawodników i zawodniczek. Impreza odbyła się w nocy z 5 na 6 września w Beskidach. Zorganizowali...

W drugiej edycji ekstremalnego marszu „Śladami generała Nila - od zmierzchu do świtu” wystartowało ponad stu zawodników i zawodniczek. Impreza odbyła się w nocy z 5 na 6 września w Beskidach. Zorganizowali ją komandosi z Jednostki Wojskowej NIL dla uczczenia pamięci swojego patrona, twórcy i pierwszego dowódcy Kedywu Komendy Głównej Armii Krajowej.

Marcin Kruk Wywiad z twórcą OLAESA i SOF®TT-W

Wywiad z twórcą OLAESA i SOF®TT-W Wywiad z twórcą OLAESA i SOF®TT-W

Firma Tactical Medical Solutions to jeden z liderów na rynku sprzętu przeznaczonego dla Ratownictwa Taktycznego. Założyciel firmy Ross Johnson to m.in. twórca OLAESA, najnowocześniejszego i wszechstronnego...

Firma Tactical Medical Solutions to jeden z liderów na rynku sprzętu przeznaczonego dla Ratownictwa Taktycznego. Założyciel firmy Ross Johnson to m.in. twórca OLAESA, najnowocześniejszego i wszechstronnego opatrunku indywidualnego przeznaczonego dla służb ratowniczych, w szczególności dla służb mundurowych. Opatrunek daje bardzo duże możliwości w zakresie opatrywania ran postrzałowych zgodnie z wytycznymi TC3. Wśród produktów TacMed odnajdziemy także opaskę uciskową (stazę) SOF®TT-W, jedną z dwóch...

Błażej Bierczyński "Gorączka" to mój ukochany film - wywiad z Bartkiem Berą

"Gorączka" to mój ukochany film - wywiad z Bartkiem Berą "Gorączka" to mój ukochany film - wywiad z Bartkiem Berą

Bartek Bera - fotograf, tegoroczny zdobywca Buzdygana Internautów. Fotografuje głównie śmigłowce i samoloty, a ponadto siły specjalne. Prywatnie jest miłośnikiem broni automatycznej oraz lotnictwa. Wywiadu...

Bartek Bera - fotograf, tegoroczny zdobywca Buzdygana Internautów. Fotografuje głównie śmigłowce i samoloty, a ponadto siły specjalne. Prywatnie jest miłośnikiem broni automatycznej oraz lotnictwa. Wywiadu udzielił czytelnikowi Specjal Ops - Błażejowi Bierczyńskiemu.

Błażej Bierczyński Irak był dla nas "poligonem doświadczalnym"

Irak był dla nas "poligonem doświadczalnym" Irak był dla nas "poligonem doświadczalnym"

3 kwietnia 2004 roku rozpoczęły się walki o ratusz w Karbali, określane jako największa bitwa od II wojny światowej, w której brali udział Polacy. Od niedawna, na ekranach kin możemy oglądać fabularyzowaną...

3 kwietnia 2004 roku rozpoczęły się walki o ratusz w Karbali, określane jako największa bitwa od II wojny światowej, w której brali udział Polacy. Od niedawna, na ekranach kin możemy oglądać fabularyzowaną wersję tych wydarzeń. Zarówno w Karbali, jak i w „Karbali” Krzysztofa Łukaszewicza, kluczową rolę odegrał ppłk Grzegorz Kaliciak – dowódca obrony ratusza i konsultant filmowy. To także autor książki „Karbala. Raport z obrony City Hall”, który w drugiej części wywiadu opowiada o znaczeniu misji...

Błażej Bierczyński Siła i honor w równoległych światach polskich specjalsów

Siła i honor w równoległych światach polskich specjalsów Siła i honor w równoległych światach polskich specjalsów

Kompleksowe rozpoznanie to jeden z kluczowych elementów powodzenia akcji. Bazowanie na niekompletnych informacjach, powierzchownym pierwszym wrażeniu może doprowadzić do tragedii. Podobnie jest z podróżowaniem,...

Kompleksowe rozpoznanie to jeden z kluczowych elementów powodzenia akcji. Bazowanie na niekompletnych informacjach, powierzchownym pierwszym wrażeniu może doprowadzić do tragedii. Podobnie jest z podróżowaniem, poznawaniem innych krajów i kultur, gdzie łatwo możemy wpaść w pułapkę stereotypów.

Błażej Bierczyński Honor. Oto, co wyróżnia polskich specjalsów

Honor. Oto, co wyróżnia polskich specjalsów Honor. Oto, co wyróżnia polskich specjalsów

Kompleksowe rozpoznanie to jeden z kluczowych elementów powodzenia akcji. Bazowanie na niekompletnych informacjach, powierzchownym pierwszym wrażeniu może doprowadzić do tragedii. Podobnie jest z podróżowaniem,...

Kompleksowe rozpoznanie to jeden z kluczowych elementów powodzenia akcji. Bazowanie na niekompletnych informacjach, powierzchownym pierwszym wrażeniu może doprowadzić do tragedii. Podobnie jest z podróżowaniem, poznawaniem innych krajów i kultur, gdzie łatwo możemy wpaść w pułapkę stereotypów. Dopiero szersze spojrzenie, zgłębianie tematu pozwala dostrzec to, co naprawdę istotne i zrozumieć, np. świat żołnierzy polskich sił specjalnych. Między innymi o nim, w jednym z rozdziałów swojej książki „Świat...

Błażej Bierczyński "Weterani nie szukają współczucia, chcą tylko dalej normalnie żyć" / "They aren’t looking for sympathy, they are looking to continue living"

"Weterani nie szukają współczucia, chcą tylko dalej normalnie żyć" / "They aren’t looking for sympathy, they are looking to continue living" "Weterani nie szukają współczucia, chcą tylko dalej normalnie żyć" / "They aren’t looking for sympathy, they are looking to continue living"

Jedno zdjęcie niejednokrotnie przekazuje więcej niż setki słów. Jeśli fotografię wykonuje człowiek od lat codziennie pracujący ze słowem, np. piosenkarz i autor tekstów, tym bardziej coś w tym musi być....

Jedno zdjęcie niejednokrotnie przekazuje więcej niż setki słów. Jeśli fotografię wykonuje człowiek od lat codziennie pracujący ze słowem, np. piosenkarz i autor tekstów, tym bardziej coś w tym musi być. Bryan Adams w "krótkich żołnierskich słowach” opowiada o zdjęciach brytyjskich weteranów, które zrobił i zebrał w cykl pt. "Okaleczeni: Świadectwo Wojny". Fotografie można oglądać od dziś w Centrum Sztuki Współczesnej "Znaki Czasu" w Toruniu, w ramach Festiwalu Camerimage. Wystawa potrwa do 31 stycznia...

Małgorzata Freiburger, Ireneusz Chloupek Życie na krawędzi (cz.1)

Życie na krawędzi (cz.1) Życie na krawędzi (cz.1)

Polecamy interesujący wywiad przeprowadzony z Albertem Sługockim, osobą mająca niezwykle ciekawy życiorys. Rozmówca wspomina o swoim udziale w ruchu oporu przeciwko komunistycznym władzom tuż po zakończeniu...

Polecamy interesujący wywiad przeprowadzony z Albertem Sługockim, osobą mająca niezwykle ciekawy życiorys. Rozmówca wspomina o swoim udziale w ruchu oporu przeciwko komunistycznym władzom tuż po zakończeniu II wojny światowej, ucieczce z kraju i okolicznościach, które zaprowadziły go w szeregi spadochroniarzy, a następnie sił specjalnych US Army. Jest to pierwsza część wywiadu.

Małgorzata Freiburger, Ireneusz Chloupek Życie na krawędzi, cz. 2

Życie na krawędzi, cz. 2 Życie na krawędzi, cz. 2

Polecamy interesujący wywiad przeprowadzony z Albertem Sługockim, osobą mająca niezwykle ciekawy życiorys. Rozmówca wspomina o tym jak trafił do Special Forces Group (Airborne), czyli słynnych „Zielonych...

Polecamy interesujący wywiad przeprowadzony z Albertem Sługockim, osobą mająca niezwykle ciekawy życiorys. Rozmówca wspomina o tym jak trafił do Special Forces Group (Airborne), czyli słynnych „Zielonych Beretów, o przygodach na liniach frontu w wojnie wietnamskiej i ucieczce przed śmiercią i o epizodzie berlińskim, a także o udziale w ochronie przywódcy ZSRR Leonida Breżniewa podczas jego wizyty w USA i o objawach zespołu stresu pourazowego. Jest to druga część wywiadu.

Błażej Bierczyński "Przełęcz ocalonych", czyli sanitariusz inny niż wszyscy

"Przełęcz ocalonych", czyli sanitariusz inny niż wszyscy "Przełęcz ocalonych", czyli sanitariusz inny niż wszyscy

"Najbardziej śmiercionośna broń na świecie to żołnierz amerykańskiej piechoty morskiej i jego karabin" - tak o słynnych U.S. Marines zza oceanu wypowiedział się generał John Pershing. Jednak najnowszy...

"Najbardziej śmiercionośna broń na świecie to żołnierz amerykańskiej piechoty morskiej i jego karabin" - tak o słynnych U.S. Marines zza oceanu wypowiedział się generał John Pershing. Jednak najnowszy obraz Mela Gibsona nie opowiada historii wojaka ze słynnego Korpusu. Ba! Nie traktuje też o walce żołnierzy szturmujących bohatersko okopów przeciwnika czy broniących do ostatniego naboju swoich pozycji czy wycofujący się kolegów. W "Przełęczy ocalonych" bohaterem jest człowiek, który swoją postawą...

Błażej Bierczyński Walka i ratowanie zawsze na 100% - spotkanie z WIR-em

Walka i ratowanie zawsze na 100% - spotkanie z WIR-em Walka i ratowanie zawsze na 100% - spotkanie z WIR-em

Jeśli coś robi, to tylko na 100%. Medycyna pola walki to jego pasja. Jest legendą Jednostki Wojskowej Komandosów, a jednocześnie pozostaje „zwykłym facetem”, szanującym ogromnie życie i drugiego człowieka....

Jeśli coś robi, to tylko na 100%. Medycyna pola walki to jego pasja. Jest legendą Jednostki Wojskowej Komandosów, a jednocześnie pozostaje „zwykłym facetem”, szanującym ogromnie życie i drugiego człowieka. WIR, czyli st. sierż. Krzysztof Pluta, bo o nim mowa, był gościem kolejnego spotkania z cyklu „Wieczór z Weteranem”, które odbyło się 10 stycznia w Centrum Weterana Działań Poza Granicami Państwa w Warszawie. Opowiadał o początkach służby, o walce i ratowaniu ludzkiego życia oraz o tym jak, po...

Błażej Bierczyński Każdy weteran jest inny, nie można wszystkim po prostu przepisywać leków!

Każdy weteran jest inny, nie można wszystkim po prostu przepisywać leków! Każdy weteran jest inny, nie można wszystkim po prostu przepisywać leków!

W ogromnej większości są weteranami z Navy SEALs. I podobnie, jak w przypadku Fundacji SPRZYMIERZENI z GROM, z którą podpisali porozumienie o współpracy, pomagają innym mundurowym w walce o powrót do normalnego...

W ogromnej większości są weteranami z Navy SEALs. I podobnie, jak w przypadku Fundacji SPRZYMIERZENI z GROM, z którą podpisali porozumienie o współpracy, pomagają innym mundurowym w walce o powrót do normalnego życia po tym, co przeszli. Działają na rzecz zwiększenia społecznej świadomości, czym jest PTSD i TBI oraz nie są to zjawiska dotyczące tylko wojskowych. Starają się również, by przepisywane „z automatu” leki zastąpiono pełnym zrozumieniem przypadku każdego poszkodowanego żołnierza, z rozważeniem...

Błażej Bierczyński To nie jest choroba weteranów misji zagranicznych - PTSD może dotknąć nas wszystkich!

To nie jest choroba weteranów misji zagranicznych - PTSD może dotknąć nas wszystkich! To nie jest choroba weteranów misji zagranicznych - PTSD może dotknąć nas wszystkich!

Czy polskie przepisy mające zapewnić polskim służbom mundurowym odpowiednią opiekę medyczną nadążają za zmieniającym się dynamicznie polem walki? Czy zjawiska PTSD i TBI są odpowiednio zdefiniowane? Na...

Czy polskie przepisy mające zapewnić polskim służbom mundurowym odpowiednią opiekę medyczną nadążają za zmieniającym się dynamicznie polem walki? Czy zjawiska PTSD i TBI są odpowiednio zdefiniowane? Na czym polegał błąd w akcji "Pompka dla Weterana"? W jaki sposób można usprawnić procedury udzielania pomocy poszkodowanym i co wspólnie mogą osiągnąć polscy i amerykańscy weterani? Na pytania te odpowiada Grzegorz Wydrowski, prezes Fundacji SPRZYMIERZENI z GROM, przybliżając również inne realizowane...

Wybrane dla Ciebie

Jak dostrzec człowieka w zadymionym budynku »

Jak dostrzec człowieka w zadymionym budynku » Jak dostrzec człowieka w zadymionym budynku »

Obrona i inspekcja to misja 24 godziny - jak ją przeprowadzić »

Obrona i inspekcja to misja 24 godziny - jak ją przeprowadzić » Obrona i inspekcja to misja 24 godziny - jak ją przeprowadzić »

Szukasz sprawdzonego sprzętu do prac na wysokości? Zajrzyj tu »

Szukasz sprawdzonego sprzętu do prac na wysokości? Zajrzyj tu » Szukasz sprawdzonego sprzętu do prac na wysokości? Zajrzyj tu »

Zdradzamy sposób na stabilny grunt pod nogami »

Zdradzamy sposób na stabilny grunt pod nogami »  Zdradzamy sposób na stabilny grunt pod nogami »

Jakie są zasady noszenia naszywek garnizonowych »

Jakie są zasady noszenia naszywek garnizonowych » Jakie są zasady noszenia naszywek garnizonowych  »

W czym wychodzisz sukces w misji »

W czym wychodzisz sukces w misji » W czym wychodzisz sukces w misji »

Kompletna ochrona balistyczna »

Kompletna ochrona balistyczna » Kompletna ochrona balistyczna »

Poznaj arkana radiokomunikacji wojskowej w XXI wieku »

Poznaj arkana radiokomunikacji wojskowej w XXI wieku » Poznaj arkana radiokomunikacji wojskowej w XXI wieku »

Wybierz sprzęt, który sprawdzi się w niskich temperaturach »

Wybierz sprzęt, który sprawdzi się w niskich temperaturach » Wybierz sprzęt, który sprawdzi się w niskich temperaturach »

Jakie jest najlepsze podejście do konserwacji tłumików w warunkach polowych »

Jakie jest najlepsze podejście do konserwacji tłumików w warunkach polowych » Jakie jest najlepsze podejście do konserwacji tłumików w warunkach polowych »

Zobacz, jakie buty nie zawiodą Cię podczas długich wypraw »

Zobacz, jakie buty nie zawiodą Cię podczas długich wypraw » Zobacz, jakie buty nie zawiodą Cię podczas długich wypraw »

Podpowiadamy, czym uzupełnić ekwipunek »

Podpowiadamy, czym uzupełnić ekwipunek » Podpowiadamy, czym uzupełnić ekwipunek »

Buty odporne na wszystko »

Buty odporne na wszystko » Buty odporne na wszystko »

Poznaj korzyści z bycia licencjonowanym Instruktorem Sportu Strzeleckiego »

Poznaj korzyści z bycia licencjonowanym Instruktorem Sportu Strzeleckiego » Poznaj korzyści z bycia licencjonowanym Instruktorem Sportu Strzeleckiego »

Czym wyróżnia się rodezyjski kamuflaż »

Czym wyróżnia się rodezyjski kamuflaż » Czym wyróżnia się rodezyjski kamuflaż »

Dobierz wyposażanie do sytuacji zagrożenia »

Dobierz wyposażanie do sytuacji zagrożenia » Dobierz wyposażanie do sytuacji zagrożenia »

Czy wiesz, jak oświetlić cel »

Czy wiesz, jak oświetlić cel » Czy wiesz, jak oświetlić cel »

Wybierz plecaki z dożywotnim serwisem pogwarancyjnym »

Wybierz plecaki z dożywotnim serwisem pogwarancyjnym » Wybierz plecaki z dożywotnim serwisem pogwarancyjnym »

Najnowsze produkty i technologie

Griffin Group Defence Nowe funkcje w termowizyjnych urządzeniach obserwacyjnych

Nowe funkcje w termowizyjnych urządzeniach obserwacyjnych Nowe funkcje w termowizyjnych urządzeniach obserwacyjnych

Firma Griffin Group Defence posiada w swojej ofercie najwyższej klasy doręczne urządzenia termowizyjne, które umożliwiają obserwację w warunkach dziennych jak i nocnych. Dzięki wykorzystaniu termowizjii,...

Firma Griffin Group Defence posiada w swojej ofercie najwyższej klasy doręczne urządzenia termowizyjne, które umożliwiają obserwację w warunkach dziennych jak i nocnych. Dzięki wykorzystaniu termowizjii, pozwalają one na wykrycie nawet mało widocznych celów - w kamuflażu lub w otoczeniu, które utrudnia rozpoznanie.

Patryk Kościński Buty Wojskowe Prabos Grizzly 933 – zimowy test użytkowania

Buty Wojskowe Prabos Grizzly 933 – zimowy test użytkowania Buty Wojskowe Prabos Grizzly 933 – zimowy test użytkowania

Jak podaje producent, firma Prabos - Grizzly 933 to wytrzymałe zimowe buty wojskowe, skonstruowane z myślą o użyciu w skrajnie mroźnych warunkach. Przeznaczone są dla osób, które potrzebują wytrzymałego...

Jak podaje producent, firma Prabos - Grizzly 933 to wytrzymałe zimowe buty wojskowe, skonstruowane z myślą o użyciu w skrajnie mroźnych warunkach. Przeznaczone są dla osób, które potrzebują wytrzymałego i ciepłego obuwia na zimę. Polecane są dla żołnierzy, pracowników leśnych, służb mundurowych oraz osób, które lubią aktywnie spędzać czas na świeżym powietrzu w zimie. Wykonane są ze skóry i materiału izolacyjnego Gore-Tex THERMIUM, który zapewnia dobrą izolację termiczną. Dzięki temu w butach można...

Militaria.pl Obierz jasny cel misji: przegląd latarek czołowych i kątowych

Obierz jasny cel misji: przegląd latarek czołowych i kątowych Obierz jasny cel misji: przegląd latarek czołowych i kątowych

Latarki czołowe i kątowe są praktycznymi urządzeniami, które znajdują szerokie zastosowanie podczas różnych czynności. Wiele profesji zawodowych i aktywności wymaga solidnego źródła światła, a przy tym...

Latarki czołowe i kątowe są praktycznymi urządzeniami, które znajdują szerokie zastosowanie podczas różnych czynności. Wiele profesji zawodowych i aktywności wymaga solidnego źródła światła, a przy tym możliwości dostosowywania kąta padania strumienia światła przy zachowaniu swobody ruchów. Wszystkie te udogodnienia zapewniają latarki czołowe i kątowe.

Instytut Nowych Technologii Sp. z o.o. Predator Eye - przełom w dziedzinie technologii termowizji i transmisji obrazu

Predator Eye - przełom w dziedzinie technologii termowizji i transmisji obrazu Predator Eye - przełom w dziedzinie technologii termowizji i transmisji obrazu

Predator Eye to nowatorskie rozwiązanie w zakresie obrazowania termicznego. Predator Eye jest to nahełmowy zestaw zbudowany z kamery termowizyjnej przekazującej obraz na mikrowyświetlacz dooczny wraz z...

Predator Eye to nowatorskie rozwiązanie w zakresie obrazowania termicznego. Predator Eye jest to nahełmowy zestaw zbudowany z kamery termowizyjnej przekazującej obraz na mikrowyświetlacz dooczny wraz z modułem zasilającym i transmitującym obraz w czasie rzeczywistym do zdalnej lokalizacji. Ten polski produkt to przełom w działaniach poszukiwawczych, operacyjno-śledczych oraz ratowniczych. Jego unikalna konstrukcja umożliwia użytkownikom pełną swobodę ruchów, jednocześnie zapewniając dostęp do zaawansowanej...

pcphunters.com Jak wybrać karabinek pneumatyczny dla siebie?

Jak wybrać karabinek pneumatyczny dla siebie? Jak wybrać karabinek pneumatyczny dla siebie?

W sprzedaży jest dostępnych kilka rodzai broni pneumatycznej. Różnią się wzajemnie m.in. sposobem zasilania, kalibrem czy możliwością zamontowania dodatkowego sprzętu ułatwiającego strzelanie. Jeśli interesuje...

W sprzedaży jest dostępnych kilka rodzai broni pneumatycznej. Różnią się wzajemnie m.in. sposobem zasilania, kalibrem czy możliwością zamontowania dodatkowego sprzętu ułatwiającego strzelanie. Jeśli interesuje Cię zakup karabinka pneumatycznego, powinieneś wiedzieć, czym charakteryzują się poszczególne typy wiatrówek oraz do czego będziesz ich używał. Czym jest karabinek pneumatyczny? Czym charakteryzują się poszczególne typy wiatrówek długich?

Helikon-Tex Guardian Plate Carrier

Guardian Plate Carrier Guardian Plate Carrier

Guardian Plate Carrier to nowoczesna kamizelka do przenoszenia płyt balistycznych z możliwością montażu dodatkowego wyposażenia, dzięki systemowi modułowemu zgodnemu z MOLLE/PALS. W skład serii produktów...

Guardian Plate Carrier to nowoczesna kamizelka do przenoszenia płyt balistycznych z możliwością montażu dodatkowego wyposażenia, dzięki systemowi modułowemu zgodnemu z MOLLE/PALS. W skład serii produktów Guardian wchodzi kamizelka oraz 16 elementów, które można dowolnie konfigurować. Kamizelka Guardian Plate Carrier umożliwia przenoszenie płyt w najbardziej popularnych standardach: E-Cut (SAPI/ESAPI), Swimmer Cut oraz Shooter Cut.

Militaria.pl Rękawice taktyczne - przegląd modeli Mechanix-Wear

Rękawice taktyczne - przegląd modeli Mechanix-Wear Rękawice taktyczne - przegląd modeli Mechanix-Wear

Rękawice są często niedocenionym elementem wyposażenia taktycznego, choć stanowią integralną część oporządzenia. Niezależnie od branży zawodowej czy podejmowanej aktywności, rękawice mogą znacząco poprawić...

Rękawice są często niedocenionym elementem wyposażenia taktycznego, choć stanowią integralną część oporządzenia. Niezależnie od branży zawodowej czy podejmowanej aktywności, rękawice mogą znacząco poprawić wydajność pracy i zapewnić bezpieczeństwo. Jednym z najbardziej rozpoznawalnych producentów profesjonalnych rękawic jest marka Mechanix-Wear. W artykule przyjrzymy się różnym modelom rękawic tej firmy, podpowiemy jakie technologie w nich zastosowano oraz do jakich celów warto się w nie wyposażyć.

Griffin Group Defence E-COSI i E-COTI - nowości dla żołnierza w zakresie nocnej obserwacji pola walki od GRIFFIN GROUP DEFENCE

E-COSI i E-COTI - nowości dla żołnierza w zakresie nocnej obserwacji pola walki od GRIFFIN GROUP DEFENCE E-COSI i E-COTI - nowości dla żołnierza w zakresie nocnej obserwacji pola walki od GRIFFIN GROUP DEFENCE

W tym roku znany na krajowym rynku dystrybutor i dostawca wyposażenia wojskowego, GRIFFIN GROUP DEFENCE, prezentuje kilka technologicznych nowości w dziale wyposażenia indywidualnego żołnierza w zakresie...

W tym roku znany na krajowym rynku dystrybutor i dostawca wyposażenia wojskowego, GRIFFIN GROUP DEFENCE, prezentuje kilka technologicznych nowości w dziale wyposażenia indywidualnego żołnierza w zakresie NVD (Night Vision Device). Trwający konflikt w Ukrainie, a szczególnie spektakularne sukcesy ukraińskich sił specjalnych, potwierdziły wpływ tego rodzaju wyposażenia indywidualnego na uzyskiwanie przewagi nad przeciwnikiem i w konsekwencji skuteczność w zakresie wykonywanych zadań w porze nocnej.

Militaria.pl “Do broni, cel, pal!” - optyka strzelecka Bushnell

“Do broni, cel, pal!” - optyka strzelecka Bushnell “Do broni, cel, pal!” - optyka strzelecka Bushnell

Celem każdego strzelca jest oddawanie jak najbardziej precyzyjnych strzałów. Niezależnie od profesji strzelca, zarówno w służbach mundurowych, jak i w strzelectwie sportowym, odpowiednia optyka wspiera...

Celem każdego strzelca jest oddawanie jak najbardziej precyzyjnych strzałów. Niezależnie od profesji strzelca, zarówno w służbach mundurowych, jak i w strzelectwie sportowym, odpowiednia optyka wspiera jego celność. Rynek optyczny stale się rozwija, wprowadzając coraz to nowsze technologie w przyrządach optycznych. Znajdziemy tu między innymi urządzenia celownicze, jak na przykład kolimatory czy urządzenia do obserwacji takie jak lunety i lornetki.

Copyright © 2004-2019 Grupa MEDIUM Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością Spółka komandytowa, nr KRS: 0000537655. Wszelkie prawa, w tym Autora, Wydawcy i Producenta bazy danych zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych wyłącznie na zasadach określonych w Zasadach korzystania z serwisu.
Special-Ops

Ta witryna wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Pliki cookies stosujemy w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień przeglądarki dotyczących cookies. Nim Państwo zaczną korzystać z naszego serwisu prosimy o zapoznanie się z naszą polityką prywatności oraz Informacją o Cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce Prywatności oraz Informacji o Cookies. Administratorem Państwa danych osobowych jest Grupa MEDIUM Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością Sp.K., nr KRS: 0000537655, z siedzibą w 04-112 Warszawa, ul. Karczewska 18, tel. +48 22 810-21-24, właściciel strony www.special-ops.pl. Twoje Dane Osobowe będą chronione zgodnie z wytycznymi polityki prywatności www.special-ops.pl oraz zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r i z Ustawą o ochronie danych osobowych Dz.U. 2018 poz. 1000 z dnia 10 maja 2018r.