Special-Ops.pl

Zaawansowane wyszukiwanie

Honor. Oto, co wyróżnia polskich specjalsów

Fot. Tomasz Michniewicz

Fot. Tomasz Michniewicz

Kompleksowe rozpoznanie to jeden z kluczowych elementów powodzenia akcji. Bazowanie na niekompletnych informacjach, powierzchownym pierwszym wrażeniu może doprowadzić do tragedii. Podobnie jest z podróżowaniem, poznawaniem innych krajów i kultur, gdzie łatwo możemy wpaść w pułapkę stereotypów. Dopiero szersze spojrzenie, zgłębianie tematu pozwala dostrzec to, co naprawdę istotne i zrozumieć, np. świat żołnierzy polskich sił specjalnych. Między innymi o nim, w jednym z rozdziałów swojej książki „Świat równoległy”, pisze Tomek Michniewicz, który podczas wywiadu w łódzkiej księgarni ArtTravel opowiedział nam o wielowymiarowości podróży oraz życia i pracy naszych specjalsów.

Zobacz także

Krzysztof Mątecki Wierzyłem w siebie, wiedziałem, że jestem dobrze przygotowany

Wierzyłem w siebie, wiedziałem, że jestem dobrze przygotowany Wierzyłem w siebie, wiedziałem, że jestem dobrze przygotowany

Zdeklasował konkurencję i jako pierwszy Polak w historii wygrał prestiżowe zawody „Best Warrior Competition” w USA. Kpr. Mateusz z Centrum Szkolenia Wojsk Obrony Terytorialnej udowodnił, że wyszkolenie,...

Zdeklasował konkurencję i jako pierwszy Polak w historii wygrał prestiżowe zawody „Best Warrior Competition” w USA. Kpr. Mateusz z Centrum Szkolenia Wojsk Obrony Terytorialnej udowodnił, że wyszkolenie, determinacja i mentalność walki pozwalają rywalizować z najlepszymi żołnierzami Gwardii Narodowej. O kulisach przygotowań, najtrudniejszych momentach zawodów i drodze do zwycięstwa opowiada w rozmowie z „SPECIAL OPS”.

Redakcja SpecialOps.pl Nie ma gotowych procedur na każdy kryzys, trzeba działać elastycznie

Nie ma gotowych procedur na każdy kryzys, trzeba działać elastycznie Nie ma gotowych procedur na każdy kryzys, trzeba działać elastycznie

W świecie zagrożeń terrorystycznych i dywersyjnych liczy się szybka reakcja i elastyczne podejmowanie decyzji. W wywiadzie dla „Special Ops” funkcjonariusz CBŚP opowiada o ewolucji zagrożeń, roli cyberprzestrzeni,...

W świecie zagrożeń terrorystycznych i dywersyjnych liczy się szybka reakcja i elastyczne podejmowanie decyzji. W wywiadzie dla „Special Ops” funkcjonariusz CBŚP opowiada o ewolucji zagrożeń, roli cyberprzestrzeni, współpracy międzynarodowej oraz doświadczeniach zdobytych podczas prestiżowego kursu FBI National Academy.

Krzysztof Mątecki Pirotechnicy Zespołu Interwencji Specjalnych Straży Granicznej - wywiad

Pirotechnicy Zespołu Interwencji Specjalnych Straży Granicznej - wywiad Pirotechnicy Zespołu Interwencji Specjalnych Straży Granicznej - wywiad

Na lotnisku bezpieczeństwo pasażerów i infrastruktury to priorytet. Za kulisami, w kombinezonach przeciwwybuchowych, stoją pirotechnicy Zespołu Interwencji Specjalnych Straży Granicznej – wyszkoleni, by...

Na lotnisku bezpieczeństwo pasażerów i infrastruktury to priorytet. Za kulisami, w kombinezonach przeciwwybuchowych, stoją pirotechnicy Zespołu Interwencji Specjalnych Straży Granicznej – wyszkoleni, by w każdej chwili reagować na podejrzany bagaż, pozostawione przedmioty czy potencjalny ładunek wybuchowy. W wywiadzie jeden z pirotechników zespołu opowiada o swojej pracy, szkoleniach, technologii wspierającej działania minersko-pirotechniczne i o tym, jak wygląda moment, gdy zostaje „sam na sam”...

BŁAŻEJ BIERCZYŃSKI: Jakiś czas temu mogliśmy zobaczyć wykonane przez Ciebie zdjęcia z ćwiczeń Oddziału Specjalnego Żandarmerii Wojskowej w warszawskim metrze? Czy to właśnie wtedy połknąłeś haczyk i wtedy narodziło się Twoje zainteresowanie siłami specjalnymi, czy nastąpiło to znacznie wcześniej? Kiedy zapragnąłeś wejść między specjalsów i poznać ich świat równoległy?

TOMEK MICHNIEWICZ: Z siłami specjalnymi stykałem się już wcześniej, zarówno w Polsce, jak i na świecie, zwłaszcza w Stanach, w Arabii Saudyjskiej, w Jordanii, w Nepalu. Specjalsi zawsze robili na mnie wrażenie nadludzi przez to, jak się poruszają, jak są zbudowani, jak myślą, działają, jaki mają silny kręgosłup moralny i kodeks honorowy. Jednak świat tego typu formacji jest dla dziennikarza jednym z najtrudniejszych do opisania. Tym ludziom nie zależy na prezentacji w mediach w jakikolwiek sposób. Nic nie zyskują na tym, że zrobię im zdjęcia i gdzieś je pokażę. Wejście w ich środowisko było horrendalnie trudnym zadaniem, które wymaga zaufania i czasu. Taką relację udało mi się wypracować z OSŻW, ale to nie oznacza, że to jedyni specjalsi, z którymi pracowałem. Miałem też okazję poznać kilku operatorów GROM i komandosów z Lublińca. Natomiast rozdział koncentruje się na OSŻW dlatego, że od dowódcy właśnie tej jednostki otrzymałem zgodę na realizację reportażu i swobodę działania.

Ciekawe dla mnie było to, że zdobyłeś zaufanie „Żetonów” jako ktoś zupełnie z zewnątrz. W końcu nawet ci, którzy przetrwają selekcję, zaliczą Hell Week, przejdą przez wszystkie etapy, nadal muszą sobie zasłużyć na szacunek, sprawdzić się w polu, udowodnić, co naprawdę potrafią. Jak tobie udało się zbudować taką relację?

To są miesiące kontaktów, spotkań na poligonach, rozmów, opinii. Obie strony musiały wypracować zasady współpracy i zarówno komenda OSŻW, jak i sami żołnierze, musieli wyrazić zgodę na moje wejście. Bez ich dobrej woli żaden reportaż nie miałby szans na realizację. To nie jest tak, że wszedłem z marszu mówiąc „Cześć, cześć! To ja wam teraz zrobię kilka zdjęć”. W ten sposób można zrobić zdjęcia tylko pleców.

PRZECZYTAJ 1 CZĘŚĆ WYWIADU >>>

Dziękuję chłopakom z OSŻW za zaufanie, którym mnie obdarzyli, ale jednocześnie nie mogę powiedzieć, że zdobyłem ich szacunek. Jestem tylko cywilem z zewnątrz, fotografem, reporterem i wszyscy - zarówno oni, jak i ja sam, zdawaliśmy sobie sprawę, gdzie jest moje miejsce.

Wielu ludzi wchodząc w ten świat uważa, że automatycznie staje się jego częścią, a to ogromny błąd. Gdybym tak postrzegał samego siebie, byłoby to śmieszne, wręcz żałosne. Zdaję sobie sprawę, jak wiele, naprawdę wiele dzieli mnie od najsłabszego, najbardziej zielonego, największego świeżaka w jednostce. Zbudowaliśmy bardzo uczciwe relacje – nie udawałem nikogo, kim nie jestem ani tego, że też bym dał radę. Nie puszyłem się, a operatorzy rozumieli, że jestem reporterem i że to, co stworzę, nie zrobi im krzywdy.

Wszystko, co opublikowałem, przechodziło przez ich ręce. Jeśli w książce na zdjęciu widać rysy twarzy, to nie są to rzeczywiste rysy twarzy prawdziwego człowieka. Ostatnią rzeczą, którą chciałbym zrobić, byłoby narażenie życia czy bezpieczeństwa tego operatora na szwank. Tak długo pracowaliśmy w Photoshopie nad fotografią, aż każdy z nich stał się kimś innym. Dopiero, gdy sam powiedział, że jest OK, a jego kumple z oddziału, rzecznik prasowy i komendant nie mogli go rozpoznać, zdjęcie mogło ujrzeć światło dzienne. Uważam, że tak wygląda odpowiedzialność reportera przy pracy nad tego typu tematem.

Mówiłeś, że miałeś styczność z siłami specjalnymi z innych krajów. A czy jest coś, co zwróciło twoją uwagę, czego np. nie widziałeś wśród Amerykanów, Saudyjczyków, Jordańczyków, a co wyróżniało polskich operatorów?

Honor. To strasznie wyświechtane, patetyczne określenie, ale idealne. Miałem sporo styczności z amerykańskimi weteranami sił specjalnych. Oni traktowali swój fach jako bardzo dobrze płatną i wysoce wykwalifikowaną pracę. Oczywiście, istnieje ten amerykański obraz służby, bohatera, ogromnego szacunku dla munduru w społeczeństwie, ale to nie jest takie „na krwawicę”, jak u nas. Nasi specjalsi mają jeszcze coś więcej, jakby mieli coś do udowodnienia. To wynika chyba z naszej ciężkiej historii, w tym historii licznych powstań. To poczucie honoru, odpowiedzialności, patriotyzmu, które polscy specjalsi sobą reprezentują. Uważam, że jest to bezcenne. Nie uwierzysz, jak bardzo musiałem się starać, by w książce nie pokazać, jak bardzo jestem dumny, że mamy takich żołnierzy – jak musiałem się powstrzymywać, by pozostać obiektywnym reporterem. Generalnie, na polskim wojsku wiesza się psy od góry do dołu i słusznie, bo miejscami, w takim „zmechu”, jest takie dziadostwo, że aż bolą zęby. Co więcej, gdy operatorzy odchodzą na emeryturę, mamy do czynienia z podobnym dziadostwem.

O czym zresztą piszesz w książce…

Mnie się taka sytuacja nie mieści w głowie. Gdyby to była prywatna firma, ktoś, kto podjął decyzję o takim traktowaniu doświadczonych ludzi, np. jakiś dyrektor personalny, od razu wyleciałby z roboty. Jako społeczeństwo inwestujemy masę czasu i miliony złotych w wyszkolenie operatora, który potem zdobywa jeszcze bezcenne doświadczenie na misjach. I co dalej? Po 15 latach dowódca podaje mu rękę i „do widzenia”? Tym samym oddajemy elitarnego, profesjonalnego operatora w ręce konkurencji, do prywatnego sektora, a być może „drugiej stronie”, bo takie przypadki też są znane. Nie wiesz, co się z nim dalej stanie. Dla mnie to jest czysty absurd. 

A jak mylisz, z czego wynika fakt, że zwykle po głośnych operacjach amerykańskich sił specjalnych, na rynku pojawia się masa książek, wspomnień itp. publikacji autorstwa weteranów i uczestników akcji, zaś w Polsce – mimo tego, iż mamy się czym pochwalić, polscy specjalsi niemalże w ogóle nie wchodzą w tego typu projekty?

Zacznijmy od tego, że książki amerykańskich specjalsów są tak pisane, abyś nie mógł zweryfikować w prosty sposób kluczowych szczegółów. I ja bym tu postawił dolary przeciwko orzechom, że w każdej z tych książek roi się od bujd na resorach, zlepków różnych historii, zasłyszanych kawałków, koloryzowania uatrakcyjniającego treść. Bo gdy w USA wydajesz książkę jako były Navy SEAL, to ona z marszu jest już obliczona na bestseller. Ma ci spłacić nowy dom, wysłać dzieci na studia i zapewnić bezpieczną przyszłość na stare lata. Tu nie ma żadnej misji. Chodzi o zarabianie pieniędzy. Tak wygląda amerykański rynek wydawniczy. 

A jeśli GROM-owcy tego nie robią, to chapeau bas, bo umówmy się, że mogliby oni wydać serię bestsellerów bez najmniejszego kłopotu, ale tak się nie dzieje. Zresztą przecież wielu specjalsów, którzy odeszli ze służby, gorzko patrzy na oddział. Są między nimi różne animozje, sprawy, które dzielą to środowisko. Gdyby chcieli kogoś publicznie zdyskredytować albo pozować na Supermana, mogliby to robić. Ale nie robią. I być może to jest ten honor, o którym właśnie mówię – służba się skończyła, ale kodeks został. W jednostce nadal służą koledzy i wciąż jest się żołnierzem. 

Myślę zresztą, że jest to obopólny deal. Nie słyszałem, by odchodzący ze służby operator Navy SEALs mógł korzystać z emblematu czy nazwy oddziału, np. zakładając firmę Navy SEALs Security. Natomiast nasi specjalsi mogą korzystać z marki GROM, mogą się tym firmować. Tutaj przykładem jest choćby GROM Group. Być może jest to uczciwy sposób zawierania długofalowej współpracy – „zawsze będziesz nasz, ale my też zawsze będziemy twoi”. 

Czytając rozdział poświęcony siłom specjalnym odniosłem wrażenie, że jest tam przedstawionych kilka światów równoległych. Najpierw piszesz o Hell Weeku, gdzie unosi się bitewny pył i kurz, czym nakręcasz historię, ale potem ten pył opada i czytelnik trafia na historię ludzi, którzy zmagają się z ogromną presją. Z jednej strony mamy twardzieli, którzy stawiają czoła niesamowitym obciążeniom, a z drugiej żołnierzy narażonych na okrutnie bolesne rany psychiczne, z którymi trudno żyć. Jednocześnie przedstawiona jest także historia specjalsów, w których wyszkolenie inwestuje się miliony złotych, a z drugiej – tych samych ludzi, którzy po 15 latach są „wypuszczani” jak gdyby nigdy nic z jednostki i nie mogą znaleźć pracy. A cywile, w tym potencjalni nowi pracodawcy, bardzo często niestety nie potrafią zrozumieć, docenić tego, co ci żołnierze sobą reprezentują. 

Parę dni temu usłyszałem, że były major GROM-u pracuje jako parkingowy koło Dworca Centralnego w Warszawie. Szczerze powiedziawszy, gdy to usłyszałem, łzy mi stanęły w oczach. Uważam to za naszą wielką porażkę, upadek. Mam nadzieję, że to umieścisz w rozmowie i że ten człowiek to przeczyta. Ja bym bardzo chciał, żeby się do mnie odezwał – trzeba opowiedzieć tę historię, może to coś zmieni! To jest skandal, symbol tego, co nigdy nie powinno mieć miejsca. 

Ale wracając do początku twojego pytania - lubię bawić się ikonami, stereotypowymi obrazkami, dlatego historią o Hell Weeku OS-u Żandarmerii podpuszczam czytelników, by poczuli się komfortowo, czytając o tym, co znają i czego oczekują po historii o specjalsach. Specjalnie założyłem pułapkę, by wypełnić wszystkie wyobrażenia o „komandosach”, nakręcane dodatkowo przez amerykańskie filmy. Po to, żeby potem rozłożyć całość na czynniki pierwsze i pokazać prawdę. Uważam, że jest to najskuteczniejsza metoda zwrócenia uwagi na konkretne problemy. Gdybym ominął ten widowiskowy wstęp, tekst nie miałby takiego mocnego wydźwięku. Ale jak się człowiek nakręci, a potem czeka go twarde lądowanie, zupełnie inaczej odbiera całą historię. 

A która z tych ośmiu historii jest ci najbliższa? W opowiedzenie której włożyłeś najwięcej siebie? W której możemy znaleźć najwięcej Tomka Michniewicza?

Rozdział o specjalsach uważam za największą wartość całego „Świata równoległego” i jednocześnie najtrudniejszy projekt, jaki kiedykolwiek zrealizowałem. To było wyzwanie: zdobyć zaufanie tak skrytych ludzi, by opowiedzieli mi o rzeczach, które dzieją się na misjach, za które mogą cię zesłać do cywila. Chciałem też stanąć w ich obronie wobec MON-u, który jest winny tego, że operatorzy po zakończeniu służby są wyrzucani na śmietnik. Gdy specjalsi przeczytali pierwsze drafty tekstu, od razu powiedzieli: „stary, wdepniesz w gówno, szykuj się na problemy”. Uważam jednak mówienie o tych sprawach za swój obowiązek, skoro je odkryłem. 

Nie kojarzę, by ten temat był poruszany, nie licząc tekstów branżowych. Nie przypominam sobie, by na pierwszej stronie „Gazety Wyborczej” ukazał się nagłówek „Byli GROM-owcy pracują na parkingach”. Wydaje mi się, że mój tekst jest pierwszym skierowanym do masowego odbiorcy, który traktuje o tym temacie. Gdybym miał go nie poruszać tylko dlatego, że mogę narazić się komuś ważnemu, to byłoby zwykłe tchórzostwo. Jeśli specjalsi nie byli tchórzami wobec mnie, to dlaczego mam zawieść ich zaufanie w opowiedzeniu w niewłaściwy lub niepełny sposób ich historii? Tak rozumiem swoją rolę jako reportera. 

A masz już jakieś sygnały od specjalsów-czytelników? Jaki jest odbiór książki w tym środowisku?

Dotarło do mnie już kilka pozytywnych sygnałów. Generalnie bardzo się cieszę, że żołnierze rozumieją konwencję, w jakiej historia została opowiedziana, tę całą „kowbojszczyznę” i dramatyczne ukazanie pewnych okoliczności. Zaakceptowali taką formę, wiedząc, że nie służy ona pompowaniu legendy, a stanowi punkt wyjścia do trudniejszych rozważań. Oczywiście, podśmiewywali się trochę, ale rozumieli cel jej zastosowania i moje intencje. Ostatnio dostałem kopię SMS-a od pewnego pułkownika, bardzo poważnego człowieka, który składał najserdeczniejsze gratulacje, bo według niego takie teksty szykują kolejnych żołnierzy, jego młodych „kolegów po fachu” na to, co ich kiedyś czeka. 

Cieszy mnie również, fakt, że operatorzy rozumieją, iż nie jest to książka dla branży, dla wojskowych czy już w ogóle specjalsów, ale dla zwykłych ludzi i że dlatego mogę pozwolić sobie na pewne uproszczenia. Mam tu na myśli np. to, że nie muszę tłumaczyć przez cały długi paragraf, że OŻSW nie jest jednostką Wojsk Specjalnych i że jak już o nich piszę, to powinienem dodać, że chodzi o Oddział Specjalny Żandarmerii Wojskowej w Warszawie, a nie ten w Mińsku Mazowieckim. 

Czy jest dla Ciebie takie nieodkryte miejsce, w którym musiałbyś zupełnie zaczynać od zera odkrywanie – najpierw tego pierwszego świata, potem kolejnych równoległych?

Nie mam żadnych projektów na liście, które teraz zrealizuję w pierwszej kolejności, bo np. czekałem na ten moment od 10 lat. Obecnie prowadzę „Projekt Tatende”, ratujący rezerwat ochrony dzikiej przyrody w Zimbabwe, z który walczy najemnikami-kłusownikami. Mam ogromny zaszczyt, że polscy specjalsi – zarówno nadal pozostający w czynnej służbie, jak i weterani, pomagają mi w jego realizacji. 

Niedawno gościliśmy w Polsce szefa tego rezerwatu, Reilly’ego Traversa, który wziął udział w dwóch szkoleniach. Instruktorzy z GROM Group uczyli go strzelać i zbudowali mu system ochrony dla rezerwatu, a w ośrodku ESA we Włościejewkach przeszedł tygodniowe szkolenie PMC, pod okiem m.in. operatorów z Lublińca. Zdobył wiedzę wartą dziesiątki tysięcy złotych, których nigdy byśmy na to nie mieli. Specjalsi pomogli nam, bo chcieli być częścią czegoś dobrego. 

Podczas tego szkolenia Reilly zobaczył na przykład, co robi dobrze, a co źle. Instruktorzy zaoszczędzili mu 10 lat błędów, decyzji, które mogłyby się okazać fatalne w skutkach. Byli kapitalnie przygotowani, profesjonalni, doskonale rozumieli warunki działania i fakt, że nie mamy 50 tysięcy dolarów, a raczej 500. I do tego dostosowali program, dając z siebie o wiele, wiele więcej, czego żadne kwoty nie są w stanie wyrazić. Byłem pod ogromnym wrażeniem. 

Zgłaszają się do nas też inne firmy – poznańska Medaid wysyła na przykład do rezerwatu apteczki, a Graff – spodnie do buszu dla strażników rezerwatu. Nie mają w tym żadnego interesu. Dla mnie to jest przykład ich siły i honoru.

Dziękujemy za rozmowę. 

Galeria zdjęć

Tytuł
przejdź do galerii

Komentarze

  • pawpli123 pawpli123, 31.10.2015r., 21:30:07 Dziękuję za ciekawy wywiad, dzięki czemu widać okiem cywila taki mały wycinek świata niedostępnego dla niego. Swoimi słowami chcę wyrazić szacunek dla żołnierzy sił specjalnych, którzy swym poświęceniem i odwagą reprezentują nasz kraj, nie umniejszając żołnierzom sił lądowych, morskich oraz powietrznych. Czytając moje słowa, wiedz czytelniku special-ops, że pisząc o szacunku, nie spoglądam przez otoczkę romantyzmu, ale przez pryzmat zwyczajnie ludzki. Cywil zobaczy gdzieś na zdjęciu jak żołnierz pokonuje bez problemu jakąś przeszkodę, zobaczy tarczę z idealnymi trafieniami, widzi idealnie zsynchronizowaną drużynę, gdzie każdy wie co ma robić czy też wreszcie te słynne stalowe nerwy... Nie każdy zdaje sobie sprawy, ile tak naprawdę kosztuje powyższy wysiłek fizyczny, ile godzin, dni, tygodni żmudnych ćwiczeń, żeby tarcza była właściwie ostrzelana, współpraca członków drużyny by się zgrać. I wtedy do głowy przychodzi myśl, że ci ludzie są niesamowici, że tak naprawdę niewielu może poszczycić się służbą w elitarnym gronie. Bo tylko niewielu może dokonać tego. To budzi podziw i szacunek dla nich. Ogromnym kontrastem dla ww. słów jest wspomniana w wywiadzie z Panem z Tomkiem Michniewiczem, że ma miejsce sytuacja, że były specjals pracuje jako parkingowy. Przypuszczam, że takich ludzi z takimi umiejętnościami i w podobnych sytuacjach jest o wiele więcej. Ogromnie przykre jest to, że państwo w pewnym momencie odwraca się od takiej grupy żołnierzy. To, że ma miejsce taka sytuacja, jest jaskrawym przykładem, że Wojsko Polskie nie ma pomysłu na wykorzystanie potencjału odchodzących ww. żołnierzy. To powinno się zmienić, chociażby po to, żeby te umiejętności nie były wykorzystane w sposób sprzeczny z prawem.Niemniej jednak, członkowie sił specjalnych pomimo wysokich umiejętności, niekoniecznie znanych szerzej, są tylko ludźmi. Każdy z nich ma granicę swoich wytrzymałości, jakiegoś stopnia progu psychicznego, który w stresie tak łatwo przekroczyć. Należy o tym pamiętać. Niewielu jest takich, co potrafią ludzkie słabości pokonać. Szacunek dla nich, bo na to zasługują.

Powiązane

Małgorzata Freiburger, Ireneusz Chloupek Życie na krawędzi (cz.1)

Życie na krawędzi (cz.1) Życie na krawędzi (cz.1)

Polecamy interesujący wywiad przeprowadzony z Albertem Sługockim, osobą mająca niezwykle ciekawy życiorys. Rozmówca wspomina o swoim udziale w ruchu oporu przeciwko komunistycznym władzom tuż po zakończeniu...

Polecamy interesujący wywiad przeprowadzony z Albertem Sługockim, osobą mająca niezwykle ciekawy życiorys. Rozmówca wspomina o swoim udziale w ruchu oporu przeciwko komunistycznym władzom tuż po zakończeniu II wojny światowej, ucieczce z kraju i okolicznościach, które zaprowadziły go w szeregi spadochroniarzy, a następnie sił specjalnych US Army. Jest to pierwsza część wywiadu.

Małgorzata Freiburger, Ireneusz Chloupek Życie na krawędzi, cz. 2

Życie na krawędzi, cz. 2 Życie na krawędzi, cz. 2

Polecamy interesujący wywiad przeprowadzony z Albertem Sługockim, osobą mająca niezwykle ciekawy życiorys. Rozmówca wspomina o tym jak trafił do Special Forces Group (Airborne), czyli słynnych „Zielonych...

Polecamy interesujący wywiad przeprowadzony z Albertem Sługockim, osobą mająca niezwykle ciekawy życiorys. Rozmówca wspomina o tym jak trafił do Special Forces Group (Airborne), czyli słynnych „Zielonych Beretów, o przygodach na liniach frontu w wojnie wietnamskiej i ucieczce przed śmiercią i o epizodzie berlińskim, a także o udziale w ochronie przywódcy ZSRR Leonida Breżniewa podczas jego wizyty w USA i o objawach zespołu stresu pourazowego. Jest to druga część wywiadu.

Błażej Bierczyński "Przełęcz ocalonych", czyli sanitariusz inny niż wszyscy

"Przełęcz ocalonych", czyli sanitariusz inny niż wszyscy "Przełęcz ocalonych", czyli sanitariusz inny niż wszyscy

"Najbardziej śmiercionośna broń na świecie to żołnierz amerykańskiej piechoty morskiej i jego karabin" - tak o słynnych U.S. Marines zza oceanu wypowiedział się generał John Pershing. Jednak najnowszy...

"Najbardziej śmiercionośna broń na świecie to żołnierz amerykańskiej piechoty morskiej i jego karabin" - tak o słynnych U.S. Marines zza oceanu wypowiedział się generał John Pershing. Jednak najnowszy obraz Mela Gibsona nie opowiada historii wojaka ze słynnego Korpusu. Ba! Nie traktuje też o walce żołnierzy szturmujących bohatersko okopów przeciwnika czy broniących do ostatniego naboju swoich pozycji czy wycofujący się kolegów. W "Przełęczy ocalonych" bohaterem jest człowiek, który swoją postawą...

Błażej Bierczyński Walka i ratowanie zawsze na 100% - spotkanie z WIR-em

Walka i ratowanie zawsze na 100% - spotkanie z WIR-em Walka i ratowanie zawsze na 100% - spotkanie z WIR-em

Jeśli coś robi, to tylko na 100%. Medycyna pola walki to jego pasja. Jest legendą Jednostki Wojskowej Komandosów, a jednocześnie pozostaje „zwykłym facetem”, szanującym ogromnie życie i drugiego człowieka....

Jeśli coś robi, to tylko na 100%. Medycyna pola walki to jego pasja. Jest legendą Jednostki Wojskowej Komandosów, a jednocześnie pozostaje „zwykłym facetem”, szanującym ogromnie życie i drugiego człowieka. WIR, czyli st. sierż. Krzysztof Pluta, bo o nim mowa, był gościem kolejnego spotkania z cyklu „Wieczór z Weteranem”, które odbyło się 10 stycznia w Centrum Weterana Działań Poza Granicami Państwa w Warszawie. Opowiadał o początkach służby, o walce i ratowaniu ludzkiego życia oraz o tym jak, po...

Błażej Bierczyński Każdy weteran jest inny, nie można wszystkim po prostu przepisywać leków!

Każdy weteran jest inny, nie można wszystkim po prostu przepisywać leków! Każdy weteran jest inny, nie można wszystkim po prostu przepisywać leków!

W ogromnej większości są weteranami z Navy SEALs. I podobnie, jak w przypadku Fundacji SPRZYMIERZENI z GROM, z którą podpisali porozumienie o współpracy, pomagają innym mundurowym w walce o powrót do normalnego...

W ogromnej większości są weteranami z Navy SEALs. I podobnie, jak w przypadku Fundacji SPRZYMIERZENI z GROM, z którą podpisali porozumienie o współpracy, pomagają innym mundurowym w walce o powrót do normalnego życia po tym, co przeszli. Działają na rzecz zwiększenia społecznej świadomości, czym jest PTSD i TBI oraz nie są to zjawiska dotyczące tylko wojskowych. Starają się również, by przepisywane „z automatu” leki zastąpiono pełnym zrozumieniem przypadku każdego poszkodowanego żołnierza, z rozważeniem...

Błażej Bierczyński To nie jest choroba weteranów misji zagranicznych - PTSD może dotknąć nas wszystkich!

To nie jest choroba weteranów misji zagranicznych - PTSD może dotknąć nas wszystkich! To nie jest choroba weteranów misji zagranicznych - PTSD może dotknąć nas wszystkich!

Czy polskie przepisy mające zapewnić polskim służbom mundurowym odpowiednią opiekę medyczną nadążają za zmieniającym się dynamicznie polem walki? Czy zjawiska PTSD i TBI są odpowiednio zdefiniowane? Na...

Czy polskie przepisy mające zapewnić polskim służbom mundurowym odpowiednią opiekę medyczną nadążają za zmieniającym się dynamicznie polem walki? Czy zjawiska PTSD i TBI są odpowiednio zdefiniowane? Na czym polegał błąd w akcji "Pompka dla Weterana"? W jaki sposób można usprawnić procedury udzielania pomocy poszkodowanym i co wspólnie mogą osiągnąć polscy i amerykańscy weterani? Na pytania te odpowiada Grzegorz Wydrowski, prezes Fundacji SPRZYMIERZENI z GROM, przybliżając również inne realizowane...

Ireneusz Chloupek Not Dead, Can’t Quit!

Not Dead, Can’t Quit! Not Dead, Can’t Quit!

Biografia Richarda Machowicza.

Biografia Richarda Machowicza.

Błażej Bierczyński Oblicza polskich specjalsów - wystawa pamiątek i fotografii „Polskie Wojska Specjalne”

Oblicza polskich specjalsów - wystawa pamiątek i fotografii „Polskie Wojska Specjalne” Oblicza polskich specjalsów - wystawa pamiątek i fotografii „Polskie Wojska Specjalne”

Bohaterowie, elita, twardziele, autorytety w zakresie umiejętności, ale i reprezentowanych wartości, spadkobiercy szlachetnych tradycji, synowie, mężowie, ojcowie i bracia. Koledzy i towarzysze broni....

Bohaterowie, elita, twardziele, autorytety w zakresie umiejętności, ale i reprezentowanych wartości, spadkobiercy szlachetnych tradycji, synowie, mężowie, ojcowie i bracia. Koledzy i towarzysze broni. Zwykli-niezwykli ludzie. Te określenia to tylko część z „twarzy” żołnierzy Polskich Wojsk Specjalnych. Przedstawienia bliżej owianych aurą tajemniczości (także ze względu na wojskowe operacyjne bezpieczeństwo) wojowników podjęła się Agata Ring z Centrum Weterana Działań Poza Granicami Państwa, która...

Redakcja SpecialOps.pl Ostatnia taka SELEKCJA - wywiad z majorem Arkadiuszem Kupsem

Ostatnia taka SELEKCJA - wywiad z majorem Arkadiuszem Kupsem Ostatnia taka SELEKCJA - wywiad z majorem Arkadiuszem Kupsem

Tak, jak marka Camelbak stała się synonimem systemów hydracji, a Adidas - obuwia sportowego, tak SELEKCJA utożsamiana jest z postacią majora Arkadiusza Kupsa, charyzmatycznego twórcy systemu walki Combat...

Tak, jak marka Camelbak stała się synonimem systemów hydracji, a Adidas - obuwia sportowego, tak SELEKCJA utożsamiana jest z postacią majora Arkadiusza Kupsa, charyzmatycznego twórcy systemu walki Combat 56 i organizatora kultowej imprezy rozgrywanej na drawskim poligonie, kiedy w ciągu kilku dni i nocy sprawdzane są wytrzymałość, wola walki i siła charakteru ludzi pragnących sprawdzić się w ekstremalnych warunkach czy też związać się w przyszłości ze służbami mundurowymi, a w szczególności jednostkami...

Błażej Bierczyński Terroryści tacy, jak my(?)

Terroryści tacy, jak my(?) Terroryści tacy, jak my(?)

Wisława Szymborska w wierszu „Terrorysta, on patrzy” opisała ostatnie minuty przed eksplozją bomby w barze. Z perspektywy zamachowca obserwujemy kolejne potencjalne ofiary wchodzące do lokalu lub tych,...

Wisława Szymborska w wierszu „Terrorysta, on patrzy” opisała ostatnie minuty przed eksplozją bomby w barze. Z perspektywy zamachowca obserwujemy kolejne potencjalne ofiary wchodzące do lokalu lub tych, którym uda się ujść z życiem. „Terrorysta już przeszedł na drugą stronę ulicy. / Ta odległość go chroni od wszelkiego złego / no i widok jak w kinie” pisze poetka – choć tekst można analizować na różnych poziomach, Szymborska między wierszami (nomen omen) sugeruje, iż (anty)bohater niczym nie różni...

Redakcja SpecialOps.pl Lady Gaga, reporter i wszyscy ludzie generała

Lady Gaga, reporter i wszyscy ludzie generała Lady Gaga, reporter i wszyscy ludzie generała

Właśnie ukazuje się jedna z najciekawszych i najgłośniejszych książek o amerykańskich elitach władzy i wojska – "Wszyscy ludzie generała" Michaela Hastingsa. Obowiązkowa lektura dla wszystkich, którzy...

Właśnie ukazuje się jedna z najciekawszych i najgłośniejszych książek o amerykańskich elitach władzy i wojska – "Wszyscy ludzie generała" Michaela Hastingsa. Obowiązkowa lektura dla wszystkich, którzy chcą zrozumieć Amerykę prezydenta Trumpa.

Redakcja SpecialOps.pl Misyjne historie - "Weterani. Wyrwani śmierci"

Misyjne historie - "Weterani. Wyrwani śmierci" Misyjne historie - "Weterani. Wyrwani śmierci"

25 maja FOKUS TV rozpoczął emisję serialu dokumentalnego produkcji własnej „Weterani. Wyrwani śmierci”. Bohaterami programu są polscy żołnierze, którzy zostali ciężko ranni podczas misji w Afganistanie....

25 maja FOKUS TV rozpoczął emisję serialu dokumentalnego produkcji własnej „Weterani. Wyrwani śmierci”. Bohaterami programu są polscy żołnierze, którzy zostali ciężko ranni podczas misji w Afganistanie. Przeżyli piekło wojny dzięki pomocy kolegów i polskich lekarzy walczących o ich życie. W serialu zostały wykorzystane zdjęcia dotąd niepublikowane w mediach. Serial powstał przy współpracy z Wojskowy Instytutem Medycznym w Warszawie, w którym leczeni byli bohaterowie.

Błażej Bierczyński Z ziemi chilijskiej do polskiej i po zwycięstwo na Tajwanie / From Chile to Poland and for the victory in Taiwan

Z ziemi chilijskiej do polskiej i po zwycięstwo na Tajwanie / From Chile to Poland and for the victory in Taiwan Z ziemi chilijskiej do polskiej i po zwycięstwo na Tajwanie / From Chile to Poland and for the victory in Taiwan

Od momentu powstania w 1990 r. GROM sukcesywnie stawał się jedną z najsilniejszych i najbardziej rozpoznawalnych polskich marek, a żołnierze JW 2305 swoimi dokonaniami zdobyli uznanie i szacunek na całym...

Od momentu powstania w 1990 r. GROM sukcesywnie stawał się jedną z najsilniejszych i najbardziej rozpoznawalnych polskich marek, a żołnierze JW 2305 swoimi dokonaniami zdobyli uznanie i szacunek na całym świecie. Ich wartości i podtrzymywane tradycje są wzorem nie tylko dla Polaków, nie tylko dla służb mundurowych, ale również dla ludzi na drugim końcu świata. Nawet w Chile! To właśnie tam, w Santiago, w 2014 r. powstała grupa rekonstrukcyjna Jednostki Wojskowej GROM. W kwietniu ubiegłego roku Polskę...

Tomasz Jasionek Generał brygady Alfons Wiktor Maćkowiak (1916–2017)

Generał brygady Alfons Wiktor Maćkowiak (1916–2017) Generał brygady Alfons Wiktor Maćkowiak (1916–2017)

Cichociemni, będący postrachem obu okupantów, wygrywali wiele potyczek, jednak żaden z nich nie potrafi wygrać z czasem. Tę smutną prawdę na początku tego roku przypomniała nam wszystkim śmierć Alfonsa...

Cichociemni, będący postrachem obu okupantów, wygrywali wiele potyczek, jednak żaden z nich nie potrafi wygrać z czasem. Tę smutną prawdę na początku tego roku przypomniała nam wszystkim śmierć Alfonsa Wiktora Maćkowiaka. Ten wybitny żołnierz i trener sportowy w marcu 2017 r. skończyłby 101 lat.

Redakcja SpecialOps.pl Z warszawskiej Ochoty do amerykańskiej armii

Z warszawskiej Ochoty do amerykańskiej armii Z warszawskiej Ochoty do amerykańskiej armii

O początkach powstania WB Electronics i następnie największego niepaństwowego polskiego koncernu obronnego - Grupy WB, a także o nowoczesnych systemach dla wojska i planach na przyszłość opowiadają Prezes...

O początkach powstania WB Electronics i następnie największego niepaństwowego polskiego koncernu obronnego - Grupy WB, a także o nowoczesnych systemach dla wojska i planach na przyszłość opowiadają Prezes i Wiceprezes Grupy WB – Piotr Wojciechowski i Adam Bartosiewicz.

Błażej Bierczyński Czarno-Czerwoni wchodzą z pomocą jak breacherzy

Czarno-Czerwoni wchodzą z pomocą jak breacherzy Czarno-Czerwoni wchodzą z pomocą jak breacherzy

Żadne szkolenie nie jest w stanie przygotować antyterrorysty na to, co zastanie na miejscu realizacji zadania. Nawet najlepiej i najbardziej wszechstronnie przeszkolony „czarny” może zetknąć się z sytuacją,...

Żadne szkolenie nie jest w stanie przygotować antyterrorysty na to, co zastanie na miejscu realizacji zadania. Nawet najlepiej i najbardziej wszechstronnie przeszkolony „czarny” może zetknąć się z sytuacją, której nie przewidziały treningowe scenariusze. Dalszy rozwój tej sytuacji – to, czy powstrzyma zagrożenie, zależy w ogromnym stopniu od reakcji jego i pozostałych funkcjonariuszy. Podobnie jest z nowotworami, które dotykają nawet najsilniejszych ludzi – w tym policjantów,jak np. st. asp. Jacka...

Redakcja SpecialOps.pl "Każde życie jest dla nas najważniejsze, bez względu na to, po której stronie kraty się znajdujesz"

"Każde życie jest dla nas najważniejsze, bez względu na to, po której stronie kraty się znajdujesz" "Każde życie jest dla nas najważniejsze, bez względu na to, po której stronie kraty się znajdujesz"

Jednym z celów reformy więziennictwa w 2010 r. było zwiększenie kompetencji i profesjonalizmu funkcjonariuszy SW oraz odejście od statycznych działań ochronnych na rzecz dynamicznych wewnętrznych. W tym...

Jednym z celów reformy więziennictwa w 2010 r. było zwiększenie kompetencji i profesjonalizmu funkcjonariuszy SW oraz odejście od statycznych działań ochronnych na rzecz dynamicznych wewnętrznych. W tym celu powołano dobrze wyposażone i uzbrojone Grupy Interwencyjne, przygotowane do szybkiego reagowania w przypadku, gdy zawiodą mediacje oraz zagrożone jest ludzkie życie lub zdrowie, a na co dzień ukierunkowanych na zapobieganie popełnianiu przestępstw przez osoby w izolacji penitencjarnej, wypadkom...

SORTMUND Sortmund - polska marka z pomysłem

Sortmund - polska marka z pomysłem Sortmund - polska marka z pomysłem

Wywiad z Grzegorzem Basta, założycielem i właścicielem marki Sortmund.

Wywiad z Grzegorzem Basta, założycielem i właścicielem marki Sortmund.

Błażej Bierczyński, Ireneusz Chloupek, Mateusz J. Multarzyński Specjalna Dekada - rozmowa z byłymi dowódcami Wojsk Specjalnych

Specjalna Dekada - rozmowa z byłymi dowódcami Wojsk Specjalnych Specjalna Dekada - rozmowa z byłymi dowódcami Wojsk Specjalnych

Koniec roku to zwykle moment różnego rodzaju podsumowań i analiz. My jednak postanowiliśmy skupić się nie na dwunastu miesiącach A.D. 2017, ale na ostatniej dekadzie, jako że właśnie w tym roku obchodziliśmy...

Koniec roku to zwykle moment różnego rodzaju podsumowań i analiz. My jednak postanowiliśmy skupić się nie na dwunastu miesiącach A.D. 2017, ale na ostatniej dekadzie, jako że właśnie w tym roku obchodziliśmy dziesięciolecie powołania Wojsk Specjalnych jako Rodzaju Sił Zbrojnych RP. O minione 10 lat, ale również o dalsze kierunki rozwoju naszych sił specjalnych, zapytaliśmy dwóch byłych dowódców, a tym samym współtwórców Wojsk Specjalnych: gen. dyw. Piotra Patalonga, który stał na czele WS w latach...

Błażej Bierczyński Legionistą jest się na całe życie

Legionistą jest się na całe życie Legionistą jest się na całe życie

Sebastian Cybulski. Jego nazwisko jest dobrze znane Czytelnikom magazynu i portalu SPECIAL OPS. Autor książki „Spowiedź Legionisty” oraz poczytnego bloga o tym samym tytule w ostatnim okresie odsłaniał...

Sebastian Cybulski. Jego nazwisko jest dobrze znane Czytelnikom magazynu i portalu SPECIAL OPS. Autor książki „Spowiedź Legionisty” oraz poczytnego bloga o tym samym tytule w ostatnim okresie odsłaniał kolejne kulisy służby w elitarnej formacji w kilku wywiadach. Można jednak odnieść wrażenie, iż kolejne rozmowy w ogólnopolskich mediach wcale nie wyczerpują zasobów informacji o Légion étrangère, którymi postanowił się podzielić były legionista o filmowym nazwisku. „Pitbull”, jak wielu o nim mówi,...

Redakcja SpecialOps.pl SPEED SELEKCJA – szybko, ostro, z duchem czasu, ale nadal elitarnie

SPEED SELEKCJA – szybko, ostro, z duchem czasu, ale nadal elitarnie SPEED SELEKCJA – szybko, ostro, z duchem czasu, ale nadal elitarnie

SPECIAL OPS: 21 czerwca na poligonie drawskim rusza SPEED SELEKCJA. Czym różni się ona od legendarnej już SELEKCJI rozgrywanej przez poprzednie 20 lat?

SPECIAL OPS: 21 czerwca na poligonie drawskim rusza SPEED SELEKCJA. Czym różni się ona od legendarnej już SELEKCJI rozgrywanej przez poprzednie 20 lat?

Redakcja SpecialOps.pl Siła w nogach, moc w sercach - MUNDUR NA ROWERZE mknie przez Polskę

Siła w nogach, moc w sercach - MUNDUR NA ROWERZE mknie przez Polskę Siła w nogach, moc w sercach - MUNDUR NA ROWERZE mknie przez Polskę

"Mundur na Rowerze", czyli pasjonaci dwóch kółek z różnych służb - inicjatywa, która zrodziła się wśród policyjnej społeczności PMF. W ubiegłym roku przejechali przez Polskę, by wspomóc walczącego z nowotworem...

"Mundur na Rowerze", czyli pasjonaci dwóch kółek z różnych służb - inicjatywa, która zrodziła się wśród policyjnej społeczności PMF. W ubiegłym roku przejechali przez Polskę, by wspomóc walczącego z nowotworem policjanta z Rzeszowa. Teraz mkną w sztafecie przez nasz kraj, by zebrać fundusze na leczenie dwójki rannych na służbie mundurowych z Łodzi - policjanta z KP V w Łodzi - st. sierż. Marcina Miniaka, i strażaka z łódzkiej PSP - asp. sztab. Arkadiusza Dąbrowskiego. O projekcie, który pokazał siłę...

Redakcja SpecialOps.pl Mudżahedini, Talibowie i opium

Mudżahedini, Talibowie i opium Mudżahedini, Talibowie i opium

Rozmowa z Wiceadmirałem (rez.) dr inż. Ryszardem Demczukiem - pełniącym przez rok obowiązki zastępcy dowódcy Amerykańskiej Grupy Zadaniowej CJIATF-SHAFAFIYAT w Afganistanie - autorem książki "Mudżahedini,...

Rozmowa z Wiceadmirałem (rez.) dr inż. Ryszardem Demczukiem - pełniącym przez rok obowiązki zastępcy dowódcy Amerykańskiej Grupy Zadaniowej CJIATF-SHAFAFIYAT w Afganistanie - autorem książki "Mudżahedini, Talibowie i opium".

Redakcja SpecialOps.pl Historia, którą mam do opowiedzenia, może być ciekawa dla wielu osób

Historia, którą mam do opowiedzenia, może być ciekawa dla wielu osób Historia, którą mam do opowiedzenia, może być ciekawa dla wielu osób

O początkach JW GROM, szkoleniu żołnierzy sił specjalnych, misjach zagranicznych i legendarnych 72 godzinach rozmawiamy z Andrzejem Kruczyńskim "Wodzem", autorem książki "72 godziny", byłym oficerem JW...

O początkach JW GROM, szkoleniu żołnierzy sił specjalnych, misjach zagranicznych i legendarnych 72 godzinach rozmawiamy z Andrzejem Kruczyńskim "Wodzem", autorem książki "72 godziny", byłym oficerem JW GROM, uczestnikiem działań specjalnych i misji zagranicznych.

Wybrane dla Ciebie

Zaprojektowane na ekstremalne trasy – sprawdź w terenie »

Zaprojektowane na ekstremalne trasy – sprawdź w terenie » Zaprojektowane na ekstremalne trasy – sprawdź w terenie »

Gdy liczy się pewność działania i niezawodność sprzętu »

Gdy liczy się pewność działania i niezawodność sprzętu » Gdy liczy się pewność działania i niezawodność sprzętu »

Dobierz sprzęt do reszty ekwipunku »

Dobierz sprzęt do reszty ekwipunku » Dobierz sprzęt do reszty ekwipunku »

Jak wzmocnić ochronę ciała przed odłamkami »

Jak wzmocnić ochronę ciała przed odłamkami » Jak wzmocnić ochronę ciała przed odłamkami »

Wybierz sprzęt, który sprawdzi się w niskich temperaturach »

Wybierz sprzęt, który sprawdzi się w niskich temperaturach » Wybierz sprzęt, który sprawdzi się w niskich temperaturach »

Liczy się każdy detal. Tak wygląda wyposażenie na miarę współczesnych działań »

Liczy się każdy detal. Tak wygląda wyposażenie na miarę współczesnych działań » Liczy się każdy detal. Tak wygląda wyposażenie na miarę współczesnych działań »

Czy wiesz jaką innowacje zawiera w sobie to taktyczne obuwie? Przekonaj się »

Czy wiesz jaką innowacje zawiera w sobie to taktyczne obuwie? Przekonaj się » Czy wiesz jaką innowacje zawiera w sobie to taktyczne obuwie? Przekonaj się »

Dla tych, którzy idą dalej – niezależnie od warunków »

Dla tych, którzy idą dalej – niezależnie od warunków » Dla tych, którzy idą dalej – niezależnie od warunków »

To wyposażenie wybierają profesjonaliści – sprawdź »

To wyposażenie wybierają profesjonaliści – sprawdź » To wyposażenie wybierają profesjonaliści – sprawdź »

Green Side Materiały dla wojska sprawdzone w projektach NATO

Materiały dla wojska sprawdzone w projektach NATO Materiały dla wojska sprawdzone w projektach NATO

Nowoczesny system wyposażenia żołnierza zaczyna się od rozpoznania potrzeb użytkownika, doboru technologii, badań, prób terenowych i przeprowadzenia rozwiązania od koncepcji do produkcji. Tak działa Green...

Nowoczesny system wyposażenia żołnierza zaczyna się od rozpoznania potrzeb użytkownika, doboru technologii, badań, prób terenowych i przeprowadzenia rozwiązania od koncepcji do produkcji. Tak działa Green Side – w 100% polska spółka i właściciel europejskiej marki Green Side Material Matters®. Nie jest jedynie dystrybutorem, lecz integratorem technologii tekstylnych, łączącym użytkowników, instytucje, producentów, laboratoria i wyspecjalizowane zakłady.

Co dzieje się poza światłem reflektorów? Zajrzyj do świata jednostek specjalnych »

Co dzieje się poza światłem reflektorów? Zajrzyj do świata jednostek specjalnych » Co dzieje się poza światłem reflektorów? Zajrzyj do świata jednostek specjalnych »

Tak powstaje przewaga. Zajrzyj za kulisy produkcji broni »

Tak powstaje przewaga. Zajrzyj za kulisy produkcji broni » Tak powstaje przewaga. Zajrzyj za kulisy produkcji broni »

Gdy zagrożenie jest niewidoczne, technologia pomaga je wykryć »

Gdy zagrożenie jest niewidoczne, technologia pomaga je wykryć » Gdy zagrożenie jest niewidoczne, technologia pomaga je wykryć »

Direct Action Direct Action® na MSPO 2026

Direct Action® na MSPO 2026 Direct Action® na MSPO 2026

Direct Action® zaprasza na Międzynarodowy Salon Przemysłu Obronnego MSPO 2026, który odbędzie się w dniach 8–11 września w Kielcach. Na stoisku marki będzie można zobaczyć najnowsze produkty, poznać nowoczesne...

Direct Action® zaprasza na Międzynarodowy Salon Przemysłu Obronnego MSPO 2026, który odbędzie się w dniach 8–11 września w Kielcach. Na stoisku marki będzie można zobaczyć najnowsze produkty, poznać nowoczesne rozwiązania przeznaczone dla wojska, jednostek specjalnych i służb mundurowych oraz wziąć udział w prezentacjach konfiguracji wyposażenia prowadzonych przez byłych operatorów Jednostki Wojskowej GROM.

Michał Tomanek BOSP Taras Mid - buty, które po prostu robią robotę

BOSP Taras Mid - buty, które po prostu robią robotę BOSP Taras Mid - buty, które po prostu robią robotę

Dobre buty można poznać po tym, że po kilku pierwszych godzinach przestajemy o nich myśleć. Nie uciskają, nie obcierają, nie ślizgają się, nie przemakają i nie przypominają o sobie przy każdym kroku. BOSP...

Dobre buty można poznać po tym, że po kilku pierwszych godzinach przestajemy o nich myśleć. Nie uciskają, nie obcierają, nie ślizgają się, nie przemakają i nie przypominają o sobie przy każdym kroku. BOSP Taras Mid właśnie takie są.

Niezawodna łączność w terenie? Sprawdź, co naprawdę ma znaczenie »

Niezawodna łączność w terenie? Sprawdź, co naprawdę ma znaczenie » Niezawodna łączność w terenie? Sprawdź, co naprawdę ma znaczenie »

Najnowsze produkty i technologie

Green Side Materiały dla wojska sprawdzone w projektach NATO

Materiały dla wojska sprawdzone w projektach NATO Materiały dla wojska sprawdzone w projektach NATO

Nowoczesny system wyposażenia żołnierza zaczyna się od rozpoznania potrzeb użytkownika, doboru technologii, badań, prób terenowych i przeprowadzenia rozwiązania od koncepcji do produkcji. Tak działa Green...

Nowoczesny system wyposażenia żołnierza zaczyna się od rozpoznania potrzeb użytkownika, doboru technologii, badań, prób terenowych i przeprowadzenia rozwiązania od koncepcji do produkcji. Tak działa Green Side – w 100% polska spółka i właściciel europejskiej marki Green Side Material Matters®. Nie jest jedynie dystrybutorem, lecz integratorem technologii tekstylnych, łączącym użytkowników, instytucje, producentów, laboratoria i wyspecjalizowane zakłady.

Direct Action Direct Action® na MSPO 2026

Direct Action® na MSPO 2026 Direct Action® na MSPO 2026

Direct Action® zaprasza na Międzynarodowy Salon Przemysłu Obronnego MSPO 2026, który odbędzie się w dniach 8–11 września w Kielcach. Na stoisku marki będzie można zobaczyć najnowsze produkty, poznać nowoczesne...

Direct Action® zaprasza na Międzynarodowy Salon Przemysłu Obronnego MSPO 2026, który odbędzie się w dniach 8–11 września w Kielcach. Na stoisku marki będzie można zobaczyć najnowsze produkty, poznać nowoczesne rozwiązania przeznaczone dla wojska, jednostek specjalnych i służb mundurowych oraz wziąć udział w prezentacjach konfiguracji wyposażenia prowadzonych przez byłych operatorów Jednostki Wojskowej GROM.

Michał Tomanek BOSP Taras Mid - buty, które po prostu robią robotę

BOSP Taras Mid - buty, które po prostu robią robotę BOSP Taras Mid - buty, które po prostu robią robotę

Dobre buty można poznać po tym, że po kilku pierwszych godzinach przestajemy o nich myśleć. Nie uciskają, nie obcierają, nie ślizgają się, nie przemakają i nie przypominają o sobie przy każdym kroku. BOSP...

Dobre buty można poznać po tym, że po kilku pierwszych godzinach przestajemy o nich myśleć. Nie uciskają, nie obcierają, nie ślizgają się, nie przemakają i nie przypominają o sobie przy każdym kroku. BOSP Taras Mid właśnie takie są.

UNIFEQ Europe Sp. z o.o. System D9 - nowa generacja odzieży wojskowej od Unifeq Europe

System D9 - nowa generacja odzieży wojskowej od Unifeq Europe System D9 - nowa generacja odzieży wojskowej od Unifeq Europe

Twórcy od samego początku współpracowali ściśle z użytkownikami końcowymi (operatorami jednostek specjalnych), dzięki czemu system został w pełni zintegrowany z nowoczesnym oporządzeniem, kamizelkami modułowymi...

Twórcy od samego początku współpracowali ściśle z użytkownikami końcowymi (operatorami jednostek specjalnych), dzięki czemu system został w pełni zintegrowany z nowoczesnym oporządzeniem, kamizelkami modułowymi i hełmami balistycznymi.

Sebastian Kaczmarczyk Zestaw MultiCam Tropic od Direct Action - gdy liczy się każdy detal wyposażenia

Zestaw MultiCam Tropic od Direct Action - gdy liczy się każdy detal wyposażenia Zestaw MultiCam Tropic od Direct Action - gdy liczy się każdy detal wyposażenia

Dwa dni nieustannego wysiłku, dziesiątki kilometrów pokonanych z pełnym oporządzeniem, dynamiczne konkurencje i strzelanie pod ogromną presją czasu. Tactical Games to środowisko, w którym nie ma miejsca...

Dwa dni nieustannego wysiłku, dziesiątki kilometrów pokonanych z pełnym oporządzeniem, dynamiczne konkurencje i strzelanie pod ogromną presją czasu. Tactical Games to środowisko, w którym nie ma miejsca na przypadek, a każdy element wyposażenia przechodzi prawdziwy test jakości. Sprawdziliśmy, jak w takich warunkach poradził sobie komplet Direct Action w kamuflażu MultiCam Tropic.

Militaria.pl Kolimatory budżetowe vs premium. Kiedy warto dopłacić?

Kolimatory budżetowe vs premium. Kiedy warto dopłacić? Kolimatory budżetowe vs premium. Kiedy warto dopłacić?

Na rynku można znaleźć zarówno proste kolimatory kosztujące kilkaset złotych, jak i znacznie bardziej zaawansowane konstrukcje z wyższej półki. Na pierwszy rzut oka ich zasada działania jest podobna: oba...

Na rynku można znaleźć zarówno proste kolimatory kosztujące kilkaset złotych, jak i znacznie bardziej zaawansowane konstrukcje z wyższej półki. Na pierwszy rzut oka ich zasada działania jest podobna: oba typy wyświetlają znak celowniczy, który ułatwia szybkie zgranie punktu celowania z celem. Różnice stają się widoczne dopiero przy bliższym porównaniu jakości optyki, wykonania obudowy, odporności na warunki atmosferyczne, sposobu zasilania czy dodatkowych funkcji.

Militaria.pl Retraktory Gear Keeper – dlaczego coraz częściej zastępują klasyczne smycze taktyczne?

Retraktory Gear Keeper – dlaczego coraz częściej zastępują klasyczne smycze taktyczne? Retraktory Gear Keeper – dlaczego coraz częściej zastępują klasyczne smycze taktyczne?

Utrata latarki, noża, radia czy kluczy podczas działań terenowych może oznaczać nie tylko dodatkowe koszty, ale również utratę cennego czasu. Z tego powodu coraz większą popularność zdobywają retraktory,...

Utrata latarki, noża, radia czy kluczy podczas działań terenowych może oznaczać nie tylko dodatkowe koszty, ale również utratę cennego czasu. Z tego powodu coraz większą popularność zdobywają retraktory, czyli automatyczne smycze taktyczne wyposażone w mechanizm zwijający. Rozwiązanie od lat wykorzystywane przez służby mundurowe, ratowników i strzelców sportowych znajduje zastosowanie wszędzie tam, gdzie liczy się szybki dostęp do wyposażenia bez ryzyka jego zgubienia.

Sejf Zone Przechowywanie broni po uzyskaniu pozwolenia – co mówi prawo i jak wybrać właściwy sprzęt

Przechowywanie broni po uzyskaniu pozwolenia – co mówi prawo i jak wybrać właściwy sprzęt Przechowywanie broni po uzyskaniu pozwolenia – co mówi prawo i jak wybrać właściwy sprzęt

Pozwolenie na broń w kieszeni – i co dalej? Wielu nowych posiadaczy broni jest zaskoczonych tym, że sam dokument to dopiero początek obowiązków. Równie ważne jak procedura administracyjna jest właściwe...

Pozwolenie na broń w kieszeni – i co dalej? Wielu nowych posiadaczy broni jest zaskoczonych tym, że sam dokument to dopiero początek obowiązków. Równie ważne jak procedura administracyjna jest właściwe przechowanie broni – i to nie jako kwestia dobrego smaku, lecz wymóg wprost wynikający z przepisów. Zanim pierwsza sztuka trafi do domu, powinna tam stać już właściwa szafa na broń S1.

OBUV-ŠPECIÁL, spol. s r.o. Test obuwia taktycznego BOSP Taras Low

Test obuwia taktycznego BOSP Taras Low Test obuwia taktycznego BOSP Taras Low

BOSP to słowacka firma z długą historią sięgającą lat 50. ubiegłego wieku. Obecnie specjalizuje się w produkcji obuwia trekkingowego oraz taktycznego, głównie dla jednostek bezpieczeństwa – straży pożarnej,...

BOSP to słowacka firma z długą historią sięgającą lat 50. ubiegłego wieku. Obecnie specjalizuje się w produkcji obuwia trekkingowego oraz taktycznego, głównie dla jednostek bezpieczeństwa – straży pożarnej, policji, wojska, a także osób cywilnych, ceniących solidne wykonanie i wygodę. Do testu wybrałem model obuwia Taras Low w kolorze czarnym. Według producenta model ten spełnia wymagania obuwia taktycznego, całorocznego. Specyfika budowy i lekkość butów ma zapewnić wysoki komfort użytkowania.

Copyright © 2004-2019 Grupa MEDIUM Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością Spółka komandytowa, nr KRS: 0000537655. Wszelkie prawa, w tym Autora, Wydawcy i Producenta bazy danych zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych wyłącznie na zasadach określonych w Zasadach korzystania z serwisu.
Special-Ops