Special-Ops.pl

Honor. Oto, co wyróżnia polskich specjalsów

Fot. Tomasz Michniewicz

Fot. Tomasz Michniewicz

Kompleksowe rozpoznanie to jeden z kluczowych elementów powodzenia akcji. Bazowanie na niekompletnych informacjach, powierzchownym pierwszym wrażeniu może doprowadzić do tragedii. Podobnie jest z podróżowaniem, poznawaniem innych krajów i kultur, gdzie łatwo możemy wpaść w pułapkę stereotypów. Dopiero szersze spojrzenie, zgłębianie tematu pozwala dostrzec to, co naprawdę istotne i zrozumieć, np. świat żołnierzy polskich sił specjalnych. Między innymi o nim, w jednym z rozdziałów swojej książki „Świat równoległy”, pisze Tomek Michniewicz, który podczas wywiadu w łódzkiej księgarni ArtTravel opowiedział nam o wielowymiarowości podróży oraz życia i pracy naszych specjalsów.

Zobacz także

eobuwie.com.pl Jakie powinny być wygodne buty do biegania?

Jakie powinny być wygodne buty do biegania? Jakie powinny być wygodne buty do biegania?

Bieganie z roku na rok zyskuje w Polsce kolejnych miłośników. Coraz większa dostępność ubrań, butów i akcesoriów do biegania sprawia, że codzienny jogging może być przyjemniejszy i bezpieczniejszy dla...

Bieganie z roku na rok zyskuje w Polsce kolejnych miłośników. Coraz większa dostępność ubrań, butów i akcesoriów do biegania sprawia, że codzienny jogging może być przyjemniejszy i bezpieczniejszy dla Twoich stawów. Jak wybrać najlepsze i najwygodniejsze buty do biegania?

OPC Sp. z.o.o. Vademecum okularów przeciwsłonecznych

Vademecum okularów przeciwsłonecznych Vademecum okularów przeciwsłonecznych

Czas wiosenno-letni to zdecydowanie ta pora roku, kiedy większość z nas podchodzi do tematu zakupu nowych okularów przeciwsłonecznych. Silne natężenie szkodliwego promieniowania UV powoduje, że nasz wzrok...

Czas wiosenno-letni to zdecydowanie ta pora roku, kiedy większość z nas podchodzi do tematu zakupu nowych okularów przeciwsłonecznych. Silne natężenie szkodliwego promieniowania UV powoduje, że nasz wzrok zaczyna się intensywniej męczyć, doskwiera nam obniżony komfort widzenia, a kolory przybierają przekłamane barwy.

poza-domem.pl Jakie są rodzaje łuków strzeleckich?

Jakie są rodzaje łuków strzeleckich? Jakie są rodzaje łuków strzeleckich?

Łucznictwo to szlachetny sport, jego historia sięga początków cywilizowanego świata a może nawet dalej. Długo był podstawowym narzędziem wykorzystywanym podczas polowań. Łuki wyszły z łask dopiero wraz...

Łucznictwo to szlachetny sport, jego historia sięga początków cywilizowanego świata a może nawet dalej. Długo był podstawowym narzędziem wykorzystywanym podczas polowań. Łuki wyszły z łask dopiero wraz z momentem pojawienia się broni palnej. Jednak nie zniknęły całkowicie. Zmienił się charakter ich użycia. W dzisiejszych czasach wykorzystywane są w sportach strzeleckich, na olimpiadach, a także hobbystycznie. Jeśli interesuje Cię łucznictwo, to sprawdź jaki łuk na początek będzie najlepszym wyborem.

BŁAŻEJ BIERCZYŃSKI: Jakiś czas temu mogliśmy zobaczyć wykonane przez Ciebie zdjęcia z ćwiczeń Oddziału Specjalnego Żandarmerii Wojskowej w warszawskim metrze? Czy to właśnie wtedy połknąłeś haczyk i wtedy narodziło się Twoje zainteresowanie siłami specjalnymi, czy nastąpiło to znacznie wcześniej? Kiedy zapragnąłeś wejść między specjalsów i poznać ich świat równoległy?

TOMEK MICHNIEWICZ: Z siłami specjalnymi stykałem się już wcześniej, zarówno w Polsce, jak i na świecie, zwłaszcza w Stanach, w Arabii Saudyjskiej, w Jordanii, w Nepalu. Specjalsi zawsze robili na mnie wrażenie nadludzi przez to, jak się poruszają, jak są zbudowani, jak myślą, działają, jaki mają silny kręgosłup moralny i kodeks honorowy. Jednak świat tego typu formacji jest dla dziennikarza jednym z najtrudniejszych do opisania. Tym ludziom nie zależy na prezentacji w mediach w jakikolwiek sposób. Nic nie zyskują na tym, że zrobię im zdjęcia i gdzieś je pokażę. Wejście w ich środowisko było horrendalnie trudnym zadaniem, które wymaga zaufania i czasu. Taką relację udało mi się wypracować z OSŻW, ale to nie oznacza, że to jedyni specjalsi, z którymi pracowałem. Miałem też okazję poznać kilku operatorów GROM i komandosów z Lublińca. Natomiast rozdział koncentruje się na OSŻW dlatego, że od dowódcy właśnie tej jednostki otrzymałem zgodę na realizację reportażu i swobodę działania.

Ciekawe dla mnie było to, że zdobyłeś zaufanie „Żetonów” jako ktoś zupełnie z zewnątrz. W końcu nawet ci, którzy przetrwają selekcję, zaliczą Hell Week, przejdą przez wszystkie etapy, nadal muszą sobie zasłużyć na szacunek, sprawdzić się w polu, udowodnić, co naprawdę potrafią. Jak tobie udało się zbudować taką relację?

To są miesiące kontaktów, spotkań na poligonach, rozmów, opinii. Obie strony musiały wypracować zasady współpracy i zarówno komenda OSŻW, jak i sami żołnierze, musieli wyrazić zgodę na moje wejście. Bez ich dobrej woli żaden reportaż nie miałby szans na realizację. To nie jest tak, że wszedłem z marszu mówiąc „Cześć, cześć! To ja wam teraz zrobię kilka zdjęć”. W ten sposób można zrobić zdjęcia tylko pleców.

PRZECZYTAJ 1 CZĘŚĆ WYWIADU >>>

Dziękuję chłopakom z OSŻW za zaufanie, którym mnie obdarzyli, ale jednocześnie nie mogę powiedzieć, że zdobyłem ich szacunek. Jestem tylko cywilem z zewnątrz, fotografem, reporterem i wszyscy - zarówno oni, jak i ja sam, zdawaliśmy sobie sprawę, gdzie jest moje miejsce.

Wielu ludzi wchodząc w ten świat uważa, że automatycznie staje się jego częścią, a to ogromny błąd. Gdybym tak postrzegał samego siebie, byłoby to śmieszne, wręcz żałosne. Zdaję sobie sprawę, jak wiele, naprawdę wiele dzieli mnie od najsłabszego, najbardziej zielonego, największego świeżaka w jednostce. Zbudowaliśmy bardzo uczciwe relacje – nie udawałem nikogo, kim nie jestem ani tego, że też bym dał radę. Nie puszyłem się, a operatorzy rozumieli, że jestem reporterem i że to, co stworzę, nie zrobi im krzywdy.

Wszystko, co opublikowałem, przechodziło przez ich ręce. Jeśli w książce na zdjęciu widać rysy twarzy, to nie są to rzeczywiste rysy twarzy prawdziwego człowieka. Ostatnią rzeczą, którą chciałbym zrobić, byłoby narażenie życia czy bezpieczeństwa tego operatora na szwank. Tak długo pracowaliśmy w Photoshopie nad fotografią, aż każdy z nich stał się kimś innym. Dopiero, gdy sam powiedział, że jest OK, a jego kumple z oddziału, rzecznik prasowy i komendant nie mogli go rozpoznać, zdjęcie mogło ujrzeć światło dzienne. Uważam, że tak wygląda odpowiedzialność reportera przy pracy nad tego typu tematem.

Mówiłeś, że miałeś styczność z siłami specjalnymi z innych krajów. A czy jest coś, co zwróciło twoją uwagę, czego np. nie widziałeś wśród Amerykanów, Saudyjczyków, Jordańczyków, a co wyróżniało polskich operatorów?

Honor. To strasznie wyświechtane, patetyczne określenie, ale idealne. Miałem sporo styczności z amerykańskimi weteranami sił specjalnych. Oni traktowali swój fach jako bardzo dobrze płatną i wysoce wykwalifikowaną pracę. Oczywiście, istnieje ten amerykański obraz służby, bohatera, ogromnego szacunku dla munduru w społeczeństwie, ale to nie jest takie „na krwawicę”, jak u nas. Nasi specjalsi mają jeszcze coś więcej, jakby mieli coś do udowodnienia. To wynika chyba z naszej ciężkiej historii, w tym historii licznych powstań. To poczucie honoru, odpowiedzialności, patriotyzmu, które polscy specjalsi sobą reprezentują. Uważam, że jest to bezcenne. Nie uwierzysz, jak bardzo musiałem się starać, by w książce nie pokazać, jak bardzo jestem dumny, że mamy takich żołnierzy – jak musiałem się powstrzymywać, by pozostać obiektywnym reporterem. Generalnie, na polskim wojsku wiesza się psy od góry do dołu i słusznie, bo miejscami, w takim „zmechu”, jest takie dziadostwo, że aż bolą zęby. Co więcej, gdy operatorzy odchodzą na emeryturę, mamy do czynienia z podobnym dziadostwem.

O czym zresztą piszesz w książce…

Mnie się taka sytuacja nie mieści w głowie. Gdyby to była prywatna firma, ktoś, kto podjął decyzję o takim traktowaniu doświadczonych ludzi, np. jakiś dyrektor personalny, od razu wyleciałby z roboty. Jako społeczeństwo inwestujemy masę czasu i miliony złotych w wyszkolenie operatora, który potem zdobywa jeszcze bezcenne doświadczenie na misjach. I co dalej? Po 15 latach dowódca podaje mu rękę i „do widzenia”? Tym samym oddajemy elitarnego, profesjonalnego operatora w ręce konkurencji, do prywatnego sektora, a być może „drugiej stronie”, bo takie przypadki też są znane. Nie wiesz, co się z nim dalej stanie. Dla mnie to jest czysty absurd. 

A jak mylisz, z czego wynika fakt, że zwykle po głośnych operacjach amerykańskich sił specjalnych, na rynku pojawia się masa książek, wspomnień itp. publikacji autorstwa weteranów i uczestników akcji, zaś w Polsce – mimo tego, iż mamy się czym pochwalić, polscy specjalsi niemalże w ogóle nie wchodzą w tego typu projekty?

Zacznijmy od tego, że książki amerykańskich specjalsów są tak pisane, abyś nie mógł zweryfikować w prosty sposób kluczowych szczegółów. I ja bym tu postawił dolary przeciwko orzechom, że w każdej z tych książek roi się od bujd na resorach, zlepków różnych historii, zasłyszanych kawałków, koloryzowania uatrakcyjniającego treść. Bo gdy w USA wydajesz książkę jako były Navy SEAL, to ona z marszu jest już obliczona na bestseller. Ma ci spłacić nowy dom, wysłać dzieci na studia i zapewnić bezpieczną przyszłość na stare lata. Tu nie ma żadnej misji. Chodzi o zarabianie pieniędzy. Tak wygląda amerykański rynek wydawniczy. 

A jeśli GROM-owcy tego nie robią, to chapeau bas, bo umówmy się, że mogliby oni wydać serię bestsellerów bez najmniejszego kłopotu, ale tak się nie dzieje. Zresztą przecież wielu specjalsów, którzy odeszli ze służby, gorzko patrzy na oddział. Są między nimi różne animozje, sprawy, które dzielą to środowisko. Gdyby chcieli kogoś publicznie zdyskredytować albo pozować na Supermana, mogliby to robić. Ale nie robią. I być może to jest ten honor, o którym właśnie mówię – służba się skończyła, ale kodeks został. W jednostce nadal służą koledzy i wciąż jest się żołnierzem. 

Myślę zresztą, że jest to obopólny deal. Nie słyszałem, by odchodzący ze służby operator Navy SEALs mógł korzystać z emblematu czy nazwy oddziału, np. zakładając firmę Navy SEALs Security. Natomiast nasi specjalsi mogą korzystać z marki GROM, mogą się tym firmować. Tutaj przykładem jest choćby GROM Group. Być może jest to uczciwy sposób zawierania długofalowej współpracy – „zawsze będziesz nasz, ale my też zawsze będziemy twoi”. 

Czytając rozdział poświęcony siłom specjalnym odniosłem wrażenie, że jest tam przedstawionych kilka światów równoległych. Najpierw piszesz o Hell Weeku, gdzie unosi się bitewny pył i kurz, czym nakręcasz historię, ale potem ten pył opada i czytelnik trafia na historię ludzi, którzy zmagają się z ogromną presją. Z jednej strony mamy twardzieli, którzy stawiają czoła niesamowitym obciążeniom, a z drugiej żołnierzy narażonych na okrutnie bolesne rany psychiczne, z którymi trudno żyć. Jednocześnie przedstawiona jest także historia specjalsów, w których wyszkolenie inwestuje się miliony złotych, a z drugiej – tych samych ludzi, którzy po 15 latach są „wypuszczani” jak gdyby nigdy nic z jednostki i nie mogą znaleźć pracy. A cywile, w tym potencjalni nowi pracodawcy, bardzo często niestety nie potrafią zrozumieć, docenić tego, co ci żołnierze sobą reprezentują. 

Parę dni temu usłyszałem, że były major GROM-u pracuje jako parkingowy koło Dworca Centralnego w Warszawie. Szczerze powiedziawszy, gdy to usłyszałem, łzy mi stanęły w oczach. Uważam to za naszą wielką porażkę, upadek. Mam nadzieję, że to umieścisz w rozmowie i że ten człowiek to przeczyta. Ja bym bardzo chciał, żeby się do mnie odezwał – trzeba opowiedzieć tę historię, może to coś zmieni! To jest skandal, symbol tego, co nigdy nie powinno mieć miejsca. 

Ale wracając do początku twojego pytania - lubię bawić się ikonami, stereotypowymi obrazkami, dlatego historią o Hell Weeku OS-u Żandarmerii podpuszczam czytelników, by poczuli się komfortowo, czytając o tym, co znają i czego oczekują po historii o specjalsach. Specjalnie założyłem pułapkę, by wypełnić wszystkie wyobrażenia o „komandosach”, nakręcane dodatkowo przez amerykańskie filmy. Po to, żeby potem rozłożyć całość na czynniki pierwsze i pokazać prawdę. Uważam, że jest to najskuteczniejsza metoda zwrócenia uwagi na konkretne problemy. Gdybym ominął ten widowiskowy wstęp, tekst nie miałby takiego mocnego wydźwięku. Ale jak się człowiek nakręci, a potem czeka go twarde lądowanie, zupełnie inaczej odbiera całą historię. 

A która z tych ośmiu historii jest ci najbliższa? W opowiedzenie której włożyłeś najwięcej siebie? W której możemy znaleźć najwięcej Tomka Michniewicza?

Rozdział o specjalsach uważam za największą wartość całego „Świata równoległego” i jednocześnie najtrudniejszy projekt, jaki kiedykolwiek zrealizowałem. To było wyzwanie: zdobyć zaufanie tak skrytych ludzi, by opowiedzieli mi o rzeczach, które dzieją się na misjach, za które mogą cię zesłać do cywila. Chciałem też stanąć w ich obronie wobec MON-u, który jest winny tego, że operatorzy po zakończeniu służby są wyrzucani na śmietnik. Gdy specjalsi przeczytali pierwsze drafty tekstu, od razu powiedzieli: „stary, wdepniesz w gówno, szykuj się na problemy”. Uważam jednak mówienie o tych sprawach za swój obowiązek, skoro je odkryłem. 

Nie kojarzę, by ten temat był poruszany, nie licząc tekstów branżowych. Nie przypominam sobie, by na pierwszej stronie „Gazety Wyborczej” ukazał się nagłówek „Byli GROM-owcy pracują na parkingach”. Wydaje mi się, że mój tekst jest pierwszym skierowanym do masowego odbiorcy, który traktuje o tym temacie. Gdybym miał go nie poruszać tylko dlatego, że mogę narazić się komuś ważnemu, to byłoby zwykłe tchórzostwo. Jeśli specjalsi nie byli tchórzami wobec mnie, to dlaczego mam zawieść ich zaufanie w opowiedzeniu w niewłaściwy lub niepełny sposób ich historii? Tak rozumiem swoją rolę jako reportera. 

A masz już jakieś sygnały od specjalsów-czytelników? Jaki jest odbiór książki w tym środowisku?

Dotarło do mnie już kilka pozytywnych sygnałów. Generalnie bardzo się cieszę, że żołnierze rozumieją konwencję, w jakiej historia została opowiedziana, tę całą „kowbojszczyznę” i dramatyczne ukazanie pewnych okoliczności. Zaakceptowali taką formę, wiedząc, że nie służy ona pompowaniu legendy, a stanowi punkt wyjścia do trudniejszych rozważań. Oczywiście, podśmiewywali się trochę, ale rozumieli cel jej zastosowania i moje intencje. Ostatnio dostałem kopię SMS-a od pewnego pułkownika, bardzo poważnego człowieka, który składał najserdeczniejsze gratulacje, bo według niego takie teksty szykują kolejnych żołnierzy, jego młodych „kolegów po fachu” na to, co ich kiedyś czeka. 

Cieszy mnie również, fakt, że operatorzy rozumieją, iż nie jest to książka dla branży, dla wojskowych czy już w ogóle specjalsów, ale dla zwykłych ludzi i że dlatego mogę pozwolić sobie na pewne uproszczenia. Mam tu na myśli np. to, że nie muszę tłumaczyć przez cały długi paragraf, że OŻSW nie jest jednostką Wojsk Specjalnych i że jak już o nich piszę, to powinienem dodać, że chodzi o Oddział Specjalny Żandarmerii Wojskowej w Warszawie, a nie ten w Mińsku Mazowieckim. 

Czy jest dla Ciebie takie nieodkryte miejsce, w którym musiałbyś zupełnie zaczynać od zera odkrywanie – najpierw tego pierwszego świata, potem kolejnych równoległych?

Nie mam żadnych projektów na liście, które teraz zrealizuję w pierwszej kolejności, bo np. czekałem na ten moment od 10 lat. Obecnie prowadzę „Projekt Tatende”, ratujący rezerwat ochrony dzikiej przyrody w Zimbabwe, z który walczy najemnikami-kłusownikami. Mam ogromny zaszczyt, że polscy specjalsi – zarówno nadal pozostający w czynnej służbie, jak i weterani, pomagają mi w jego realizacji. 

Niedawno gościliśmy w Polsce szefa tego rezerwatu, Reilly’ego Traversa, który wziął udział w dwóch szkoleniach. Instruktorzy z GROM Group uczyli go strzelać i zbudowali mu system ochrony dla rezerwatu, a w ośrodku ESA we Włościejewkach przeszedł tygodniowe szkolenie PMC, pod okiem m.in. operatorów z Lublińca. Zdobył wiedzę wartą dziesiątki tysięcy złotych, których nigdy byśmy na to nie mieli. Specjalsi pomogli nam, bo chcieli być częścią czegoś dobrego. 

Podczas tego szkolenia Reilly zobaczył na przykład, co robi dobrze, a co źle. Instruktorzy zaoszczędzili mu 10 lat błędów, decyzji, które mogłyby się okazać fatalne w skutkach. Byli kapitalnie przygotowani, profesjonalni, doskonale rozumieli warunki działania i fakt, że nie mamy 50 tysięcy dolarów, a raczej 500. I do tego dostosowali program, dając z siebie o wiele, wiele więcej, czego żadne kwoty nie są w stanie wyrazić. Byłem pod ogromnym wrażeniem. 

Zgłaszają się do nas też inne firmy – poznańska Medaid wysyła na przykład do rezerwatu apteczki, a Graff – spodnie do buszu dla strażników rezerwatu. Nie mają w tym żadnego interesu. Dla mnie to jest przykład ich siły i honoru.

Dziękujemy za rozmowę. 

Galeria zdjęć

Tytuł
przejdź do galerii

Komentarze

  • pawpli123 pawpli123, 31.10.2015r., 21:30:07 Dziękuję za ciekawy wywiad, dzięki czemu widać okiem cywila taki mały wycinek świata niedostępnego dla niego. Swoimi słowami chcę wyrazić szacunek dla żołnierzy sił specjalnych, którzy swym poświęceniem i odwagą reprezentują nasz kraj, nie umniejszając żołnierzom sił lądowych, morskich oraz powietrznych. Czytając moje słowa, wiedz czytelniku special-ops, że pisząc o szacunku, nie spoglądam przez otoczkę romantyzmu, ale przez pryzmat zwyczajnie ludzki. Cywil zobaczy gdzieś na zdjęciu jak żołnierz pokonuje bez problemu jakąś przeszkodę, zobaczy tarczę z idealnymi trafieniami, widzi idealnie zsynchronizowaną drużynę, gdzie każdy wie co ma robić czy też wreszcie te słynne stalowe nerwy... Nie każdy zdaje sobie sprawy, ile tak naprawdę kosztuje powyższy wysiłek fizyczny, ile godzin, dni, tygodni żmudnych ćwiczeń, żeby tarcza była właściwie ostrzelana, współpraca członków drużyny by się zgrać. I wtedy do głowy przychodzi myśl, że ci ludzie są niesamowici, że tak naprawdę niewielu może poszczycić się służbą w elitarnym gronie. Bo tylko niewielu może dokonać tego. To budzi podziw i szacunek dla nich. Ogromnym kontrastem dla ww. słów jest wspomniana w wywiadzie z Panem z Tomkiem Michniewiczem, że ma miejsce sytuacja, że były specjals pracuje jako parkingowy. Przypuszczam, że takich ludzi z takimi umiejętnościami i w podobnych sytuacjach jest o wiele więcej. Ogromnie przykre jest to, że państwo w pewnym momencie odwraca się od takiej grupy żołnierzy. To, że ma miejsce taka sytuacja, jest jaskrawym przykładem, że Wojsko Polskie nie ma pomysłu na wykorzystanie potencjału odchodzących ww. żołnierzy. To powinno się zmienić, chociażby po to, żeby te umiejętności nie były wykorzystane w sposób sprzeczny z prawem.Niemniej jednak, członkowie sił specjalnych pomimo wysokich umiejętności, niekoniecznie znanych szerzej, są tylko ludźmi. Każdy z nich ma granicę swoich wytrzymałości, jakiegoś stopnia progu psychicznego, który w stresie tak łatwo przekroczyć. Należy o tym pamiętać. Niewielu jest takich, co potrafią ludzkie słabości pokonać. Szacunek dla nich, bo na to zasługują.

Powiązane

RTcom NoizeBarrier ™ Range SA - aktywne ochronniki słuchu

NoizeBarrier ™ Range SA - aktywne ochronniki słuchu NoizeBarrier ™  Range SA - aktywne ochronniki słuchu

Model NoizeBarrier™ Range SA zaprojektowany został z myślą o wykorzystaniu przez wojsko i strzelców specjalistów oraz stanowi topowe słuchawki dla wymagających zaawansowanej ochrony słuchu bez opcji komunikacji...

Model NoizeBarrier™ Range SA zaprojektowany został z myślą o wykorzystaniu przez wojsko i strzelców specjalistów oraz stanowi topowe słuchawki dla wymagających zaawansowanej ochrony słuchu bez opcji komunikacji radiowej.

Ireneusz Chloupek Latarki na broń Mactronic - T-FORCE PSL i LSR

Latarki na broń Mactronic - T-FORCE PSL i LSR Latarki na broń Mactronic - T-FORCE PSL i LSR

Spółka Mactronic z Wrocławia to najbardziej rozpoznawalny, czołowy producent oświetlenia bateryjnego oraz akumulatorowego i dostawca takiego sprzętu dla służb mundurowych w naszym kraju, z ofertą około...

Spółka Mactronic z Wrocławia to najbardziej rozpoznawalny, czołowy producent oświetlenia bateryjnego oraz akumulatorowego i dostawca takiego sprzętu dla służb mundurowych w naszym kraju, z ofertą około 500 modeli: od kieszonkowych, po wysokiej jakości szperacze. Działa na rynku już ponad 30 lat, sprzedając sprzedając 250 tys. latarek rocznie w kraju i za granicą.

direct.money.pl Kalkulator kredytowy przydatny jest szczególnie wtedy, gdy kwoty kredytu są naprawdę wysokie

Kalkulator kredytowy przydatny jest szczególnie wtedy, gdy kwoty kredytu są naprawdę wysokie Kalkulator kredytowy przydatny jest szczególnie wtedy, gdy kwoty kredytu są naprawdę wysokie

Poszukujesz kredytu gotówkowego? Uważaj, ponieważ nie sprawdzając wszystkich ofert przygotowanych przez różne banki, możesz zdecydować się na kredyt, którego koszty będą znacznie większe niż te, które...

Poszukujesz kredytu gotówkowego? Uważaj, ponieważ nie sprawdzając wszystkich ofert przygotowanych przez różne banki, możesz zdecydować się na kredyt, którego koszty będą znacznie większe niż te, które mógłbyś ponieść, sprawdzając większą ilość ofert. Tylko jak znaleźć najtańszą propozycję? Oto kilka ważnych informacji na ten temat. Zapoznaj się z nimi i koniecznie sprawdź intuicyjnie działający kalkulator kredytowy, zanim podpiszesz jakąkolwiek umowę.

SPY SHOP Paweł Wujcikowski Skuteczne rozwiązania do walki z koronawirusem

Skuteczne rozwiązania do walki z koronawirusem Skuteczne rozwiązania do walki z koronawirusem

Pandemia koronawirusa SARS-CoV-2 zupełnie odmieniła otaczającą nas rzeczywistość. Noszenie maski w przestrzeni publicznej i częsta dezynfekcja rąk stały się rutyną, podobnie jak pomiar temperatury przed...

Pandemia koronawirusa SARS-CoV-2 zupełnie odmieniła otaczającą nas rzeczywistość. Noszenie maski w przestrzeni publicznej i częsta dezynfekcja rąk stały się rutyną, podobnie jak pomiar temperatury przed wejściem na basen lub na terenie lotniska. Nic dziwnego – ochrona sanitarna w miejscach pracy i użyteczności publicznej to obecnie kwestia o najwyższym priorytecie. Do realizacji tego celu niezbędne są wysokiej klasy urządzenia antywirusowe – m.in. bramki detekcyjne, kamery termowizyjne i testy przesiewowe....

SPY SHOP Paweł Wujcikowski Najlepsze urządzenia optyczne dla myśliwych i nie tylko

Najlepsze urządzenia optyczne dla myśliwych i nie tylko Najlepsze urządzenia optyczne dla myśliwych i nie tylko

W strzelectwie – zarówno profesjonalnym, jak i amatorskim – dobry sprzęt optyczny ma równie duże znaczenie jak broń. Wysokiej jakości lornetka ułatwi orientację w terenie i namierzenie celu, natomiast...

W strzelectwie – zarówno profesjonalnym, jak i amatorskim – dobry sprzęt optyczny ma równie duże znaczenie jak broń. Wysokiej jakości lornetka ułatwi orientację w terenie i namierzenie celu, natomiast profesjonalne termowizory i noktowizory zapewnią widoczność nawet w zupełnych ciemnościach. Tyczy się to również wszelkich innych aktywności outdoorowych takich jak survival czy wędrówki górskie, podczas których warto mieć przy sobie odpowiednie wyposażenie. Jaki sprzęt najlepiej sprawdzi się w konkretnej...

SPY SHOP Paweł Wujcikowski Bramka z czujnikiem podczerwieni SE-1008 - efektywna kontrola zdrowia

Bramka z czujnikiem podczerwieni SE-1008 - efektywna kontrola zdrowia Bramka z czujnikiem podczerwieni SE-1008 - efektywna kontrola zdrowia

W czasie pandemii koronawirusa Sars-CoV-2 jednym z głównych priorytetów jest ograniczenie liczby nowych zarażeń w przestrzeni publicznej. To niełatwe zadanie, zwłaszcza jeśli weźmiemy pod uwagę wysoki...

W czasie pandemii koronawirusa Sars-CoV-2 jednym z głównych priorytetów jest ograniczenie liczby nowych zarażeń w przestrzeni publicznej. To niełatwe zadanie, zwłaszcza jeśli weźmiemy pod uwagę wysoki stopień zaraźliwości patogenu. W tym trudnym dla wszystkich czasie z pomocą przychodzą bramki z czujnikiem podczerwieni takie jak certyfikowany model SE-1008 dostępny w sklepie Spy Shop. Z ich pomocą kontrola zdrowia staje się nie tylko skuteczna, ale i szybka.

SPY SHOP Paweł Wujcikowski Termowizja strzelecka na każdą kieszeń – AGM Rattler

Termowizja strzelecka na każdą kieszeń – AGM Rattler Termowizja strzelecka na każdą kieszeń – AGM Rattler

Co jest najważniejsze w strzelectwie? Oczywiście dobra widoczność niezależnie od warunków terenowych i atmosferycznych. Kiedy zapadnie zmierzch i chmury zakryją niebo, profesjonalny termowizor pozwoli...

Co jest najważniejsze w strzelectwie? Oczywiście dobra widoczność niezależnie od warunków terenowych i atmosferycznych. Kiedy zapadnie zmierzch i chmury zakryją niebo, profesjonalny termowizor pozwoli łatwo zlokalizować cel nawet przy zupełnym braku światła zewnętrznego. W tym artykule skupimy się na urządzeniach z rodziny AGM Rattler, które oferują doskonały stosunek ceny do oferowanych możliwości.

NEONET Myszki gamingowe - czym różnią się od zwykłych i dlaczego są tak przydatne dla graczy?

Myszki gamingowe - czym różnią się od zwykłych i dlaczego są tak przydatne dla graczy? Myszki gamingowe - czym różnią się od zwykłych i dlaczego są tak przydatne dla graczy?

Myszka komputerowa to urządzenie, bez którego trudno sobie wyobrazić funkcjonowanie komputera. Jednak zwykła myszka dla przeciętnego fana gier komputerowych to za mało – bardzo często o zwycięstwie w grach...

Myszka komputerowa to urządzenie, bez którego trudno sobie wyobrazić funkcjonowanie komputera. Jednak zwykła myszka dla przeciętnego fana gier komputerowych to za mało – bardzo często o zwycięstwie w grach decydują ułamki sekund, dlatego dobra myszka gamingowa jest niekiedy na wagę złota. Myszy dla graczy bardzo łatwo rozpoznać, gdyż są one dość rozbudowane fizycznie, posiadają również więcej przycisków niż klasyczna mysz, dzięki czemu można wykonać za ich pomocą znacznie więcej czynności. Liczba...

Skazani na Sukces Mężczyźni też mogą grać w gry!

Mężczyźni też mogą grać w gry! Mężczyźni też mogą grać w gry!

W społeczeństwie na szczęście zanika stereotyp, który mówi o tym, że w gry grają jedynie dzieci. Coraz częściej graczami zostają mężczyźni, którzy automatycznie po pracy siadają przy konsoli lub komputerze....

W społeczeństwie na szczęście zanika stereotyp, który mówi o tym, że w gry grają jedynie dzieci. Coraz częściej graczami zostają mężczyźni, którzy automatycznie po pracy siadają przy konsoli lub komputerze. Często jest to dużo bardziej rozwijająca pasja niż przesiadywanie przed telewizorem czy oglądanie seriali na platformach streamingowych. Dlaczego mężczyźni coraz częściej wybierają gry i jaki sprzęt jest do tego potrzebny?

Allegro O czym należy pamiętać przy kupowaniu nowych części samochodowych i opon?

O czym należy pamiętać przy kupowaniu nowych części samochodowych i opon? O czym należy pamiętać przy kupowaniu nowych części samochodowych i opon?

Bardzo często znalezienie potrzebnej części do samochodu zajmuje wiele czasu, przez co niektórzy kierowcy zniechęcają się do samodzielnego kupowania i powierzają to zadanie pracownikom serwisu. Problem...

Bardzo często znalezienie potrzebnej części do samochodu zajmuje wiele czasu, przez co niektórzy kierowcy zniechęcają się do samodzielnego kupowania i powierzają to zadanie pracownikom serwisu. Problem w tym, że z reguły przekłada się to na dużo wyższe ceny. Lepiej więc, jeżeli tylko jest taka możliwość, samemu zamówić nowy mechanizm różnicowy lub inne elementy, bo dzięki temu można zyskać gwarancję dobrej jakości oraz skorzystać z najlepszych w danym momencie cen. Podobnie jest z oponami, których...

Combat.pl Przeżyj to z combat - zgarnij zniżkę na swoje zakupy

Przeżyj to z combat - zgarnij zniżkę na swoje zakupy Przeżyj to z combat - zgarnij zniżkę na swoje zakupy

Jeśli trafiłeś na tę stronę świadomie, to najpewniej interesują Cię zagadnienia militarne, być może survival, ewentualnie bushcraft lub EDC. Te zainteresowania łączy dość specyficzna grupa przedmiotów,...

Jeśli trafiłeś na tę stronę świadomie, to najpewniej interesują Cię zagadnienia militarne, być może survival, ewentualnie bushcraft lub EDC. Te zainteresowania łączy dość specyficzna grupa przedmiotów, które zapewne chcesz posiadać – tak jak my. Zdobyć je można w licznych sklepach „wojskowych” zorientowanych na takich właśnie zapaleńców. Być może nie wiesz jeszcze, że do grona tych sklepów dołączył stosunkowo niedawno kolejny gracz – combat.pl.

RAW Sp. z o.o. RAW Mobile BMS

RAW Mobile BMS RAW Mobile BMS

Smartfony stały się powszechnym elementem naszej rzeczywistości. Dzięki urządzeniom mobilnym komunikacja dzisiaj oznacza dużo więcej niż zwykłą rozmowę – chętnie używamy darmowych komunikatorów do przesyłania...

Smartfony stały się powszechnym elementem naszej rzeczywistości. Dzięki urządzeniom mobilnym komunikacja dzisiaj oznacza dużo więcej niż zwykłą rozmowę – chętnie używamy darmowych komunikatorów do przesyłania wiadomości tekstowych, nagrań głosowych, zdjęć, wideo, a nawet dokumentów i lokalizacji. Pandemia COVID-19 tylko przyspieszyła cyfrową ewolucję społeczeństw, pojawiło się wiele przydatnych narzędzi, które umożliwiają użytkownikom realizację pożądanych funkcjonalności i jednocześnie prezentują...

TVprzemyslowa sp. z o.o. sp.k. System Reconeyez - inteligentny monitoring mobilny dla wojska, służb i pracowników ochrony

System Reconeyez - inteligentny monitoring mobilny dla wojska, służb i pracowników ochrony System Reconeyez - inteligentny monitoring mobilny dla wojska, służb i pracowników ochrony

System Reconeyez to mobilny monitoring ze sztuczną inteligencją, pozwalającą na inteligentne wykrycie wtargnięcia, zapewniając brak fałszywych alarmów. Rozwiązanie zakorzenione jest w przemyśle obronnym...

System Reconeyez to mobilny monitoring ze sztuczną inteligencją, pozwalającą na inteligentne wykrycie wtargnięcia, zapewniając brak fałszywych alarmów. Rozwiązanie zakorzenione jest w przemyśle obronnym - jego odpowiednik dla celów wojskowych działa aktualnie w 38 krajach.

Ewelina Grzesik TUNDRA - nowa czołówka od Mactronic

TUNDRA - nowa czołówka od Mactronic TUNDRA - nowa czołówka od Mactronic

„Czołówka” jest niezbędnym narzędziem pracy żołnierzy i medyków, ale nie tylko. Niektórzy sportowcy, turyści, miłośnicy kijów trekkingowych czy bywalcy biwaków nie wyobrażają sobie życia bez dobrej czołówki....

„Czołówka” jest niezbędnym narzędziem pracy żołnierzy i medyków, ale nie tylko. Niektórzy sportowcy, turyści, miłośnicy kijów trekkingowych czy bywalcy biwaków nie wyobrażają sobie życia bez dobrej czołówki. Dlatego przetestowaliśmy i sprawdziliśmy, czy warto zainwestować w latarkę TUNDRA THL0111 firmy MACTRONIC.

poza-domem.pl Jakie są rodzaje łuków strzeleckich?

Jakie są rodzaje łuków strzeleckich? Jakie są rodzaje łuków strzeleckich?

Łucznictwo to szlachetny sport, jego historia sięga początków cywilizowanego świata a może nawet dalej. Długo był podstawowym narzędziem wykorzystywanym podczas polowań. Łuki wyszły z łask dopiero wraz...

Łucznictwo to szlachetny sport, jego historia sięga początków cywilizowanego świata a może nawet dalej. Długo był podstawowym narzędziem wykorzystywanym podczas polowań. Łuki wyszły z łask dopiero wraz z momentem pojawienia się broni palnej. Jednak nie zniknęły całkowicie. Zmienił się charakter ich użycia. W dzisiejszych czasach wykorzystywane są w sportach strzeleckich, na olimpiadach, a także hobbystycznie. Jeśli interesuje Cię łucznictwo, to sprawdź jaki łuk na początek będzie najlepszym wyborem.

OPC Sp. z.o.o. Vademecum okularów przeciwsłonecznych

Vademecum okularów przeciwsłonecznych Vademecum okularów przeciwsłonecznych

Czas wiosenno-letni to zdecydowanie ta pora roku, kiedy większość z nas podchodzi do tematu zakupu nowych okularów przeciwsłonecznych. Silne natężenie szkodliwego promieniowania UV powoduje, że nasz wzrok...

Czas wiosenno-letni to zdecydowanie ta pora roku, kiedy większość z nas podchodzi do tematu zakupu nowych okularów przeciwsłonecznych. Silne natężenie szkodliwego promieniowania UV powoduje, że nasz wzrok zaczyna się intensywniej męczyć, doskwiera nam obniżony komfort widzenia, a kolory przybierają przekłamane barwy.

eobuwie.com.pl Jakie powinny być wygodne buty do biegania?

Jakie powinny być wygodne buty do biegania? Jakie powinny być wygodne buty do biegania?

Bieganie z roku na rok zyskuje w Polsce kolejnych miłośników. Coraz większa dostępność ubrań, butów i akcesoriów do biegania sprawia, że codzienny jogging może być przyjemniejszy i bezpieczniejszy dla...

Bieganie z roku na rok zyskuje w Polsce kolejnych miłośników. Coraz większa dostępność ubrań, butów i akcesoriów do biegania sprawia, że codzienny jogging może być przyjemniejszy i bezpieczniejszy dla Twoich stawów. Jak wybrać najlepsze i najwygodniejsze buty do biegania?

Błażej Bierczyński Siła i honor w równoległych światach polskich specjalsów

Siła i honor w równoległych światach polskich specjalsów Siła i honor w równoległych światach polskich specjalsów

Kompleksowe rozpoznanie to jeden z kluczowych elementów powodzenia akcji. Bazowanie na niekompletnych informacjach, powierzchownym pierwszym wrażeniu może doprowadzić do tragedii. Podobnie jest z podróżowaniem,...

Kompleksowe rozpoznanie to jeden z kluczowych elementów powodzenia akcji. Bazowanie na niekompletnych informacjach, powierzchownym pierwszym wrażeniu może doprowadzić do tragedii. Podobnie jest z podróżowaniem, poznawaniem innych krajów i kultur, gdzie łatwo możemy wpaść w pułapkę stereotypów.

Ireneusz Chloupek Pożegnanie Generała

Pożegnanie Generała Pożegnanie Generała

10 kwietnia 2010 roku w katastrofie lotniczej nieopodal Smoleńska w Rosji wraz z Prezydentem Rzeczypospolitej Polskiej - Zwierzchnikiem Sił Zbrojnych, Szefem Sztabu Generalnego Wojska Polskiego, dowódcami...

10 kwietnia 2010 roku w katastrofie lotniczej nieopodal Smoleńska w Rosji wraz z Prezydentem Rzeczypospolitej Polskiej - Zwierzchnikiem Sił Zbrojnych, Szefem Sztabu Generalnego Wojska Polskiego, dowódcami Rodzajów Wojsk oraz innymi najważniejszymi osobami w państwie, zginął Dowódca Wojsk Specjalnych - gen. dyw. Włodzimierz Potasiński. Generał urodził się 31 lipca 1956 roku w Czeladzi. Był absolwentem Wyższej Szkoły Oficerskiej Wojsk Zmechanizowanych (1980 r.) i Akademii Sztabu Generalnego WP (1988...

Michał Piekarski Gen. bryg. Sławomir Petelicki

Gen. bryg. Sławomir Petelicki

Urodzony 13.09.1946. Absolwent Wydziału Prawa Uniwersytetu Warszawskiego.

Urodzony 13.09.1946. Absolwent Wydziału Prawa Uniwersytetu Warszawskiego.

Michał Piekarski Gen. bryg. Marian Sowiński

Gen. bryg. Marian Sowiński

Urodzony 26.08.1951. Absolwent Wyższej Szkoły Oficerskiej w Szczytnie, Akademii Spraw Wewnętrznych i Uniwersytetu Warszawskiego.

Urodzony 26.08.1951. Absolwent Wyższej Szkoły Oficerskiej w Szczytnie, Akademii Spraw Wewnętrznych i Uniwersytetu Warszawskiego.

Michał Piekarski Gen. dyw. Roman Polko

Gen. dyw. Roman Polko

Absolwent Wyższej Szkoły Oficerskiej Wojsk Zmechanizowanych we Wrocławiu.

Absolwent Wyższej Szkoły Oficerskiej Wojsk Zmechanizowanych we Wrocławiu.

Redakcja Pułkownik Jerzy Gut

Pułkownik Jerzy Gut

Absolwent Wyższej Szkoły Oficerskiej Wojsk Zmechanizowanych we Wrocławiu oraz Akademii Obrony Narodowej.

Absolwent Wyższej Szkoły Oficerskiej Wojsk Zmechanizowanych we Wrocławiu oraz Akademii Obrony Narodowej.

Redakcja Pułkownik Dariusz Zawadka

Pułkownik Dariusz Zawadka

Żołnierz Jednostki Wojskowej nr 2305 od momentu jej sformowania.

Żołnierz Jednostki Wojskowej nr 2305 od momentu jej sformowania.

Copyright © 2004-2019 Grupa MEDIUM Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością Spółka komandytowa, nr KRS: 0000537655. Wszelkie prawa, w tym Autora, Wydawcy i Producenta bazy danych zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych wyłącznie na zasadach określonych w Zasadach korzystania z serwisu.
Special-Ops