Special-Ops.pl

Zaawansowane wyszukiwanie

To nie była ostatnia Selekcja

Wywiad z mjr. rez. Arkadiuszem Kupsem, pomysłodawcą i organizatorem słynnej imprezy "Selekcja", o jej historii, teraźniejszości i przyszłości. Zdjęcie: Danuta Kups

Wywiad z mjr. rez. Arkadiuszem Kupsem, pomysłodawcą i organizatorem słynnej imprezy "Selekcja", o jej historii, teraźniejszości i przyszłości. Zdjęcie: Danuta Kups

O historii, teraźniejszości i przyszłości Selekcji rozmawiamy z pomysłodawcą i organizatorem tej słynnej imprezy, mjr. rez. Arkadiuszem Kupsem – weteranem szczecińskiej 56. Kompanii Specjalnej i 25. Brygady Kawalerii Powietrznej.

Zdjęcia: Danuta Kups

Zobacz także

Joanna Wątor Pamiętam jak dziś pierwszą robotę i powrót na śmigłach do bazy

Pamiętam jak dziś pierwszą robotę i powrót na śmigłach do bazy Pamiętam jak dziś pierwszą robotę i powrót na śmigłach do bazy

Rozmowa z Piotrem Knopem, byłym dowódcą Grupy Szturmowej i szefem szkolenia specjalistycznego JW FORMOZA.

Rozmowa z Piotrem Knopem, byłym dowódcą Grupy Szturmowej i szefem szkolenia specjalistycznego JW FORMOZA.

Krzysztof Mątecki „Służba była największą przygodą mojego życia”

„Służba była największą przygodą mojego życia” „Służba była największą przygodą mojego życia”

Rozmowa z Markiem „Włóczykijem” Stan, byłym dowódcą sekcji w Jednostce Wojskowej GROM, uczestnikiem misji zagranicznych w Afganistanie.

Rozmowa z Markiem „Włóczykijem” Stan, byłym dowódcą sekcji w Jednostce Wojskowej GROM, uczestnikiem misji zagranicznych w Afganistanie.

Joanna Wątor Ludzie są czynnikiem krytycznym

Ludzie są czynnikiem krytycznym Ludzie są czynnikiem krytycznym

Pułkownik Leszek Giergielewicz podczas swojej służby został odznaczony wpisem do Księgi Honorowej Ministra Obrony Narodowej, białą bronią, Krzyżem Wojskowym oraz Srebrnym Medalem „Za zasługi dla obronności...

Pułkownik Leszek Giergielewicz podczas swojej służby został odznaczony wpisem do Księgi Honorowej Ministra Obrony Narodowej, białą bronią, Krzyżem Wojskowym oraz Srebrnym Medalem „Za zasługi dla obronności kraju”. Przez lata pełnił różne funkcje w strukturach Jednostki Wojskowej Komandosów, uczestnicząc w licznych misjach w Iraku, Pakistanie i Afganistanie. Jest absolwentem Akademii Wojsk Lądowych we Wrocławiu. W 2018 roku dołączył do Dowództwa WOT, gdzie zajmował się współpracą z Wojskami Specjalnymi...

Zgłosiło się 261 chętnych, ale odwagę wzięcia udziału w Preselekcji wykazało tylko 47 (tylu zjawiło się na poligonie). Po Preselekcji pozostało ich 29, z których jedynie 7 ukończyło Selekcję.

W tym roku ze względu na pogodę (na Preselekcji temperatura sięgała 35 stopni) organizatorzy zaplanowali wiele zadań wodnych, które realizowano na Torze Psychologicznym, wodnym i z pontonami. Dodatkowo przeprowadzono zajęcia z bronią, gdzie łączono elementy zapamiętywania i kojarzenia z wyborem celu. Strzelano z karabinków AR 15 – PWS M2. Do niektórych zadań wykorzystano śmigłowiec Sokół, z którego przeprowadzono desant. Kandydaci musieli też sprawdzić się w umiejętności kojarzenia, opanowania emocji czy zapamiętywania. Było dużo kodów, azymutów, a nawet wiersz Adama Asnyka. Tradycyjnie na końcu garstka uczestników usłyszała od dawna wyczekiwane zdanie „TO JEST KONIEC SELEKCJI” i uścisnęła dłoń Prowadzącego.

– Nie zabrakło emocjonujących wyzwań, wykluczeń, łez i radości – mówi organizator mjr rez. Arkadiusz Kups. – Tegoroczną Selekcję ukończyli fantastyczni ludzie: wśród nich uczestnik, który po szóstej próbie udziału w Selekcji w końcu ją ukończył, a pamiętam, jak na pierwszej ledwie utrzymywał się na wodzie. Wykonał gigantyczną pracę przez tyle lat. Takich było kilku – podkreśla Kups. – To coś, co nas Organizatorów buduje i pokazuje, jaki jest cel tej imprezy – dodaje.

W tym roku zmagania obserwowali przedstawiciele OS ŻW w Warszawie i Mińsku Mazowieckim oraz przedstawiciele Wojsk Obrony Terytorialnej, z których startowało wielu uczestników. Jeden z nich ukończył Selekcję.

SPECIAL OPS: Rok temu pojawiła się informacja, że zeszłoroczna Selekcja była ostatnia. W tym roku Selekcja odbyła się ponownie i planowo. Co wydarzyło się przez ten czas?

Mjr rez. Arkadiusz Kups: Selekcję zakończyłem na XX edycji, choć już wcześniej sygnalizowałem, że powoli będę chciał „wygaszać” imprezę. Tak miało być. Impreza rozgrywana od 1998 roku pochłaniała sporo czasu na organizację i przygotowania. Warto przypomnieć, że cały czas zachowano warunek, iż uczestnik nie ponosi żadnych kosztów startu w imprezie i to też wymagało od nas wiele zachodu, aby znaleźć sponsorów czy partnerów, dzięki którym będzie to możliwe.

Koszty organizacji są spore: to z reguły 100 uczestników, 30 instruktorów i przy obecności kamer jeszcze 12-osobowa ekipa realizacji TV. Przygotowania formalne rozpoczynają się rok wcześniej i praktycznie już od sierpnia zaczyna się organizacja imprezy, która ma się odbyć w czerwcu.

Kolejnym powodem był spadek zainteresowania imprezą. Kiedyś na starcie zjawiało się 600–700 osób i z tej grupy po preselekcji wybierałem najlepszą setkę do gry na poligonie. Liczba startujących zmniejszała się jednak z roku na rok. Widocznie dzisiejsze pokolenie jest nieco inaczej nastawione do ekstremalnych wysiłków czy wyzwań. Dziś chyba łatwiej wystartować w jakimś ekstremalnym biegu i zrobić to w ciągu 2 czy 3 godzin, niż zmagać się ze swoimi słabościami przez pięć dni i nocy.

W Selekcji nie ma możliwości, aby uczestnik z trasy wysyłał swoje zdjęcia na portale czy FB, bo to nieco inne wyzwanie, a warunki diametralnie inne.

Czytaj też: Zakończyła się 21. Selekcja >>>

XX Selekcja miała być ostatnią, ale po tym, jak zaczęły przychodzić listy ze wspomnieniami uczestników wcześniejszych edycji do książki o tej imprezie, wydawanej przez Bellonę, trochę szerzej otworzyłem oczy na jej wartość. Nie wiedziałem, że Selekcja dla wielu była aż takim mocnym motywatorem czy celem – i to na wiele lat.

Kiedy zagłębiłem się w te 30 listów, jakie napłynęły, mój obraz Selekcji nieco się zmienił. Czytając o tym, jak ludzie trenowali, przygotowywali się, startowali... a potem po odpadnięciu ponownie pracowali nad sobą, zrozumiałem, że chyba też trzeba spróbować po raz kolejny. Czuję do Selekcji ogromny sentyment, bo to przecież kawał czasu, ale powodem powrotu do organizacji imprezy były przede wszystkim wspomniane treści zawarte w listach. Jej motto od wielu lat brzmi: „dopóki walczysz jesteś zwycięzcą” i to ma motywować także nas, organizatorów. Podjąłem więc decyzję, że jeszcze raz zorganizuję i poprowadzę Selekcję.

S.O.: Tegoroczna edycja Selekcji była już 21. Jak zmieniała się impreza przez te ponad dwie dekady?

A.K.: Nie można porównywać Selekcji z 1998 roku z obecnymi. To nie ten pułap organizacyjny czy metodyczny. Zaczynaliśmy z niczym, a w zasadzie z podstawami: zbiornik gumowy na wodę, kilka kartonów chleba o przedłużonej trwałości i zgrzewka konserw. Selekcja trwała 72 godziny, a prócz testów wydolnościowych aplikowaliśmy uczestnikom trening wytrzymałościowy głównie w formie marszy.

Działania specjalne nie akceptują ludzi bez wyobraźni, kreatywność jest podstawą sukcesu i tak też było z ewolucją Selekcji. Metody selekcyjne do formacji specjalnych były tematem mojej pracy magisterskiej na Akademii Obrony Narodowej, co było swego rodzaju kontynuacją wszystkich wcześniejszych dokonań. W Selekcji widać normy i zadania szkoleniowe z 56. KS czy innych formacji specjalnych, elementy z zestawów szkoleniowych płetwonurków bojowych, epizody z obozów Combat & Survival, jakie prowadziłem przez kilka lat na Drawsku dla amatorów wojskowości, i wiele innych.

Od tych obozów zaczynało kiedyś wielu ludzi, którzy zarazili się wojskowością czy apetytem na służbę w mundurze. Spotykam ich dziś, po wielu latach, jako poważnych oficerów czy podoficerów w wielu służbach. Selekcja zmieniała się latami i krzepła, wypracowując swoje własne metody, ale też były pewne zwyczaje, które mogą szokować.

Rzeczywiście jest tak, że plan Selekcji znam tylko ja i tak było zawsze. Instruktorzy dowiadują się o planie gry w momencie przygotowywania, a uczestnicy bezpośrednio przed danym etapem. Z reguły na dany dzień przygotowuje się od dwóch do trzech wariantów konkurencji. Pogoda, poziom uczestników, ich aktualny stan psychofizyczny i posiadane środki, to podstawowe czynniki, które trzeba brać pod uwagę podejmując decyzję, jakie konkurencje i jaka skala obciążenia będą realizowane. Ale żeby to wiedzieć, trzeba „czuć” uczestników, trzeba z nimi być – i to od początku do końca.

Selekcja rozrastała się latami, jeżeli chodzi o konkurencje czy zadania. Od 2005 roku było coraz więcej zadań określających kreatywność, kojarzenie czy zapamiętywanie i to wiązało się z korzystaniem z wiedzy psychologa. Pojawiły się symulowane sytuacje stresogenne, testy w warunkach zmęczenia, braku snu czy przy długu tlenowym. Okazywało się, że prosty test na poziomie ośmiolatka może złamać faceta w określonej symulacji. Pojawiły się na pewnym etapie badania tętna wysiłkowego i powysiłkowego określające wydolność organizmu.

Od VI Selekcji udało się wypracować system klasyfikacji uczestników do gry właściwej – preselekcję. Wcześniej w redakcji „Żołnierza Polskiego” etap ten polegał na ocenie osiągnięć kandydatów przedstawionych w ich listach. Tak naprawdę umiejętności literackie decydowały, kto zostanie zakwalifikowany do Selekcji.

Powstała więc preselekcja, oparta na modelu treningu obwodowego, gdzie liczba zdobytych punktów decydowała o kolejności. Ten schemat pozwalał szybko i sprawnie oceniać grupę nawet do 800 osób. Decydowała wytrzymałość siłowa, proste ćwiczenia niewymagające przyrządów czy wyrafinowanej techniki. Ewolucja Selekcji to też elementy SERE, które w formie przesłuchań czy manipulacji pojawiły się już w roku 2007.

Gdy zaczynaliśmy na Drawsku w 1998 roku, miałem do pomocy dwóch ludzi, którzy nie znali poligonu, a dziś zespół instruktorski liczy z reguły 30 osób o różnych specjalnościach.Aby być przygotowanym na wszystkie sytuacje, w naszym składzie oprócz zespołu ratowników medycznych mam nawet lekarzy, w tym ginekologa. Jak widać, impreza przeszła niesamowitą drogę.

S.O.: W tym roku zarówno preselekcja, jak i Selekcja odbywały się w bardzo trudnych warunkach klimatycznych, przy wysokich temperaturach. Jak radzili sobie uczestnicy?

A.K.: Tegoroczna aura była niesamowita. Na starcie 36 stopni Celsjusza i powietrze gęste jak wata. Zmieniliśmy miejsce rozgrywania preselekcji i rozmieściliśmy stacje w cieniu. Na końcu ustawiliśmy polowy basen z wodą, a stacje, które miały trwać 60 sekund, skróciłem do 30. Oprócz tego zmniejszyliśmy obwód o jedną stację. To był właściwy ruch, bo temperatura naprawdę była wysoka. Zespół medyczny był w ciągłej gotowości i monitorował stan tych, którzy wykonywali zadania preselekcji.

W grze głównej sporo zadań realizowaliśmy w wodzie. Dla wielu uczestników woda to prawdziwa udręka, bo poziom umiejętności pływackich jest różny. Całe szczęście, że od drugiej doby upał zelżał i można było trochę dokręcić konkurencje wysiłkowe.

W tym roku nie było forsownych marszy, ale po 15 kilometrach dość szybkiego przemieszczania pojawiły się pierwsze rezygnacje. Powód? Niedopasowane, przeładowane zasobniki oraz brak „wychodzenia”. Ludziom wydaje się, że jeżeli systematycznie biegają, będą również dobrzy w maszerowaniu – nic bardziej błędnego. Patrząc nawet na uczestników z wojskowym rodowodem widać, że idea marszy miesięcznych czy kwartalnych, które były modne jeszcze 20 lat temu, odeszła do lamusa. Dziś przejście 20 kilometrów jest dla wielu ogromnym sukcesem.

Temperatura i wysiłek w jednej parze to zwiększone zapotrzebowanie na wodę. Pić należy często, w małych porcjach, by organizm przyswajał, a nie płukał tylko nerki. Tego też musieli dopilnowywać instruktorzy, bo w emocjach i przy szybkim tempie zajęć uczestnik nie zawsze o tym pamiętał.

S.O.:  Czy od początku zakładał Pan taki zakres zadań, czy został on zmieniony w ostatniej chwili i dopasowany do warunków atmosferycznych?

A.K.: Sama impreza to konieczność ogarnięcia setek ludzi na powierzchni tysiąca hektarów i to tak, aby wszystko mogło się odbyć zgodnie z przynajmniej jednym z opracowanych uprzednio planów. A przede wszystkim, żeby było bezpiecznie.

Przez tyle lat wypracowałem sobie skuteczną formę przygotowań. Po prostu opracowuję trzy warianty planu, uwzględniając takie zmienne, jak pogoda, elementy wsparcia gotowe do użycia i poziom grupy. To ostatnie określam stopniem zakwaszenia, który pozwala mi ocenić, co jeszcze ci ludzie będą w stanie znieść. Ważna jest też temperatura wody w jeziorach oraz to, czy poprzedniej nocy padał deszcz i jak kształtuje się pogoda.

Plan na każdy dzień przygotowywany jest także w dwóch, a czasem nawet trzech wariantach, choć bywa i tak, że jakieś gotowe już elementy czekają na swoją kolej nawet kilka dni. Był nawet taki przypadek, kiedy ustawiono trasę przejścia przez bagna, której jeden z instruktorów pilnował przez bite cztery doby, chroniąc sprzęt, po czym okazało się, że nie było już czasu na wycofanie uczestników w głąb poligonu i konkurencja się nie odbyła.

Nie jest sztuką „zajechać” uczestników i bynajmniej nie o to chodzi w Selekcji, dlatego obciążenie, konkurencje czy normy są tak dozowane, by wykrzesać z uczestników ostatnie pokłady siły i determinacji, ale nie doprowadzić do stanu zerowego. Na tym polega sztuka i zamysł tej imprezy.

Jest też w tym ogromna rola instruktorów. Oprócz prowadzenia konkurencji czy punktów mają też obowiązek skontrolować i oczyścić brody, bagna oraz zbiorniki wodne, aby zapewnić uczestnikom maksimum bezpieczeństwa. Co więcej, muszą wytypować newralgiczne, ryzykowne punkty i dokładnie je zabezpieczyć, żeby uniknąć przykrych niespodzianek, szczególnie kiedy mowa o podziemnych tunelach i wysokich przeprawach nad wodą. A kiedy konkurencja dobiega końca, trzeba zwinąć i zabezpieczyć sprzęt, by potem biec i uruchomić następne zadanie. Przerw jest niewiele. Snu też, bo uczestników trzeba pilnować również w nocy. Kiedy zapada zmrok, instruktorzy przygotowują też dalszą część planu gry, no i pilnują sprzętu.Tegoroczna upalna aura wymagała od nas szczególnej troski o uczestników, a takich upalnych edycji już trochę mieliśmy w historii Selekcji.

S.O.:  W tym roku w Selekcji wzięło udział kilku żołnierzy Wojsk Obrony Terytorialnej. Jeden z nich z powodzeniem ją ukończył. Czy uważa Pan, że może to być stały trend w następnych latach, że żołnier ze tej formacji będą starali się sprawdzić i pokazać na Selekcji swoje możliwości?

A.K.: W tym roku po raz pierwszy oficjalnie wystartowali żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej z kilku brygad. Zderzenie z trudem Selekcji i jej specyfiką, dla ludzi, którzy o niej niewiele wiedzieli, mogło być małym szokiem.

Czytaj też: SPEED SELEKCJA – szybko, ostro, z duchem czasu, ale nadal elitarnie >>>

Kryteria zdrowotne i wydolnościowe w WOT są nieco inne niż w pozostałych Rodzajach Sił Zbrojnych i to tym bardziej dobrze świadczy o startujących. To, że na starcie zjawiła się mała grupka żołnierzy Obrony Terytorialnej, jest dobrym sygnałem, że są tam ludzie, którzy szukają dla siebie wyzwań. Dla nich było to pierwsze przetarcie, pierwszy kontakt z tak ekstremalnym wyzwaniem.

Po preselekcji został w grupie jeden przedstawiciel WOT i dość dobrze sobie radził. „Poległ” na forsownym marszu, rezygnując po czterech godzinach, który prowadził swoim szybkim tempem jeden z instruktorów. Fajne było to, że żołnierz WOT-u potrafił stanąć i powiedzieć: „Mam źle przygotowany zasobnik, nierozchodzone buty i nie dałem rady, ale wiem już, jak należy się przygotować i z tego wyciągnę wnioski”. I to jest budujące, bo widać, że ktoś zrozumiał problem.

W tym momencie odpadł jedyny oficjalnie zgłoszony do gry, będący w Selekcji żołnierz WOT, ale w momencie zakończenia XXI Selekcji wszyscy przeżyliśmy małe zaskoczenie. Wśród siedmiu finalistów znalazł się żołnierz aktualnie służący w 7. Brygadzie WOT. Przyjechał sam, nikomu nic nie mówiąc i dotrwał do końca. Było to ogromnym zaskoczeniem nie tylko dla nas, ale także dla przedstawicieli z Dowództwa WOT, którzy od początku obserwowali tegoroczną Selekcję.

Myślę, że sukces żołnierza Wojsk Obrony Terytorialnej jest nie tylko jego sukcesem, ale pokazuje, że w tej formacji służą też ludzie o ogromnej motywacji i sporym potencjale. Ten przypadek pokazuje, że w tej formacji jest też miejsce dla ludzi szukających wyzwań czy drogi samodoskonalenia. 

S.O.: Czy było jakieś zadanie, które przysporzyło najwięcej trudności uczestnikom podczas Selekcji?

A.K.: Przez te ponad 20 lat na Selekcji pojawiało się wiele konkurencji czy zadań, które na stałe weszły do programu. Kody do zapamiętywania, azymuty, wiersz z przesłaniem i dziesiątki innych zadań, które przy zmęczeniu i braku snu są koszmarem.

Ktoś ostatnio skomentował na jednym z portali zdjęcie uczestnika, który układa puzzle – dwunastoelementowy obraz z logotypem Selekcji. Komentarz brzmiał: „co w tym trudnego i po co to?”. Te proste puzzle ułoży każdy, ale kiedy serce wali ci 160 razy na minutę, brakuje ci tchu, bo pokonałeś wodny tor z elementami pod wodą i jesteś na długu tlenowym, to te 12 elementów nie zawsze chce się składać. Są tacy, którzy tracą na to 9–10 minut, aż organizm wróci do normalności.I tu mamy odpowiedź: po co to.

Jeden w takich warunkach funkcjonuje normalnie, a inny ma problemy. Jeden w stresie się motywuje, a inny nie, jednego hałas wyłącza, a inny potrafi się mimo to skoncentrować.

Zawsze na Selekcji najtrudniej jest z wodą, to znaczy konkurencjami wodnymi. Pływanie to pięta Achillesowa naszego społeczeństwa, a testy wodne na Selekcji są bardzo wymagające. Na akwenie, torze podwodnym, w czasie pływania unosząc dłonie nad głową czy z przydzielonym obciążeniem, odpada najwięcej uczestników.

S.O.: Czy któryś z uczestników w sposób szczególny zasłużył na uznanie i wyróżnienie?

A.K.: Nigdy nie wyróżniam nikogo, wszyscy, którzy doszli do końca, są dla mnie wielcy i z szacunkiem chylę głowę przed tymi ludźmi. Tu nie ma nagród, tu zapracowuje się na szacunek nas, instruktorów, którzy znają smak takiej orki.

Wiesz, ja widzę, ile ci ludzie musieli w to włożyć pracy, ile dali z siebie. Widzę w nich siebie samego sprzed iluś tam lat i wiem, jak to naprawdę jest, kiedy mówiąc obrazowo, mocz ci się gotuje. Pot się z ciebie leje i masz odruch wymiotny, bo już nie możesz.

Z perspektywy doświadczenia wiem, że tak po prostu musi być, że nie może być za lekko, bo ten balon, który się pompuje, musi być tak nadmuchany, żeby nie pękł, ale jednocześnie, żeby nie miał za małego ciśnienia. To jest tak, jak piszą o szkoleniu Specnazu. Trzeba wciągnąć beczkę pod wodę tak głęboko, żeby ją mocno ścisnęło, ale wypuścić ją, zanim nie pęknie. To jest ciągłe balansowanie na granicy. Selekcja musi być taka, żeby nie było za mocno, bo wtedy zostaniemy sami albo ktoś nam „zejdzie”, ale jednocześnie nie za lekka, żeby ludzie nie myśleli, że to jest dom spokojnej starości albo kurs zbierania robaków. To jest stałe szukanie złotego środka i to trzeba czuć.

Czytaj też: XX Selekcja >>>

Ludzie, którzy doszli do końca, wiedzą, ile są warci i to jest to, o co w tym wszystkim chodzi. Tym bardziej jest to budujące, kiedy ktoś próbuje kilka lat, podnosząc się na coraz wyższy pułap i w końcu witasz go na szczycie z tekstem: „To jest koniec Selekcji!”. Widzisz jego radość, dumę, a często łzy i wiesz, że ten człowiek tego dokonał. I to jest sens tej imprezy.

S.O.: W sierpniu, nakładem wydawnictwa Bellona, ukazała się książka Pana współautorstwa dotycząca Selekcji. Czego może spodziewać się czytelnik, kiedy po nią sięgnie?

A.K.: Książkę dedykuję mojej żonie, która przez całe moje wojskowe życie musiała zmagać się z tym, że nigdy nie było mnie w domu, bo zamarzyło mi się być oficerem w jednostkach specjalnych. Selekcja jest też jej dziełem, bo była na wszystkich edycjach i wspiera mnie do dziś organizując logistykę i zaopatrzenie, a dodatkowo robi fantastyczne zdjęcia.Selekcja po 20 latach stała się już pewną legendą i chyba najwyższy czas, by przemówili ludzie, którzy ją stworzyli. Wspomnienia uczestników, instruktorów, lekarzy, historie i ciekawostki z organizacji czy przebiegu wielu edycji. Warto chyba przeczytać książkę dla poznania kolorytu ludzi i zdarzeń. Zresztą, przeczytajcie ten fragment wspomnień jednego z uczestników:

„Kiedy tam jesteś – opowiada Dariusz – wiesz, że stajesz się człowiekiem, który patrząc na siebie wie, że da sobie radę z każdym życiowym wyzwaniem, bo doszedł do porozumienia z samym sobą, zrozumiał swoje słabości i przekuł je w siłę, o której inni mogą marzyć. Jesteś człowiekiem, który znalazł swój czas i go wykorzystał.”

Mężczyzna uważa, że udział w grze zmienił go na zawsze. Ba, dzieli nawet swoje życie na dwa etapy – przed i po grze. Ten pierwszy to przygotowania, nadzieja i czasem naiwna wiara. Drugi to prawdziwa dojrzałość, na którą pozwoliło przekroczenie własnych granic.

„Gdybym mógł – podsumowuje – powiedziałbym każdemu, żeby chociaż raz spróbował. Powiedziałbym, że walka toczy się w myślach, a nie w mięśniach i że długofalowo człowiek staje się silny, umie sobie radzić z trudnymi sytuacjami w życiu, pogłębia pasje, staje się wszechstronny, ale i na tyle pokorny, by nie stracić świadomości, po co to wszystko robi. Osoba, która ukończyła Selekcję, wie, że nie musi robić niczego na pokaz, nie musi udowadniać niczego innym, umie skupić się na tym, co ważne i ma pewność siebie, która pomaga stawić czoła najtrudniejszym wyzwaniom. To ktoś, kto sam przed sobą potrafi się przyznać, że czegoś nie wie i poszukiwać odpowiedzi. To ktoś, kto wierzy, że każde ograniczenie da się przezwyciężyć. Ktoś, kto wie, że przegrywa ten, kto nie podejmuje wyzwania.”

S.O.: Jak rozumiem, w przyszłym roku Selekcja odbędzie się ponownie. Czy są już jakieś pomysły, jak może wyglądać?

A.K.: Jest sierpień i powinny już ruszyć przygotowania do XXII Selekcji – i chyba ruszą! O pomysłach nie mówię, bo jak powiedziałem wcześniej: plan gry zna tylko jedna osoba i to się nie zmieni. Jak zapadnie decyzja co do terminu, informacja o tym natychmiast pojawi się na Fb Selekcja i na stronie organizatora www.combat56.pl.

Galeria zdjęć

Tytuł
przejdź do galerii

Komentarze

Powiązane

Michał Piekarski Zabezpieczenie Wojsk Specjalnych

Zabezpieczenie Wojsk Specjalnych Zabezpieczenie Wojsk Specjalnych

Sformowana w 2008 roku Jednostka Wojskowa numer 4724, znana obecnie jako Jednostka Wojskowa „Nil”, a wcześniej jako Jednostka Wsparcia Dowodzenia i Zabezpieczenia Wojsk Specjalnych, jest jedną z najmłodszych...

Sformowana w 2008 roku Jednostka Wojskowa numer 4724, znana obecnie jako Jednostka Wojskowa „Nil”, a wcześniej jako Jednostka Wsparcia Dowodzenia i Zabezpieczenia Wojsk Specjalnych, jest jedną z najmłodszych jednostek DWS w Polsce i wykonuje zadania o szczególnym i odmiennym od pozostałych pododdziałów charakterze. Na krótko przed zdaniem obowiązków Dowódcy JW „Nil”, pułkownik Mariusz Skulimowski opisuje SPECIAL OPS zadania i specyfikę jednostki, którą dowodził w latach 2009–2013.

Redakcja Nocny marsz śladami generała Nila

Nocny marsz śladami generała Nila Nocny marsz śladami generała Nila

W drugiej edycji ekstremalnego marszu „Śladami generała Nila - od zmierzchu do świtu” wystartowało ponad stu zawodników i zawodniczek. Impreza odbyła się w nocy z 5 na 6 września w Beskidach. Zorganizowali...

W drugiej edycji ekstremalnego marszu „Śladami generała Nila - od zmierzchu do świtu” wystartowało ponad stu zawodników i zawodniczek. Impreza odbyła się w nocy z 5 na 6 września w Beskidach. Zorganizowali ją komandosi z Jednostki Wojskowej NIL dla uczczenia pamięci swojego patrona, twórcy i pierwszego dowódcy Kedywu Komendy Głównej Armii Krajowej.

Marcin Kruk Wywiad z twórcą OLAESA i SOF®TT-W

Wywiad z twórcą OLAESA i SOF®TT-W Wywiad z twórcą OLAESA i SOF®TT-W

Firma Tactical Medical Solutions to jeden z liderów na rynku sprzętu przeznaczonego dla Ratownictwa Taktycznego. Założyciel firmy Ross Johnson to m.in. twórca OLAESA, najnowocześniejszego i wszechstronnego...

Firma Tactical Medical Solutions to jeden z liderów na rynku sprzętu przeznaczonego dla Ratownictwa Taktycznego. Założyciel firmy Ross Johnson to m.in. twórca OLAESA, najnowocześniejszego i wszechstronnego opatrunku indywidualnego przeznaczonego dla służb ratowniczych, w szczególności dla służb mundurowych. Opatrunek daje bardzo duże możliwości w zakresie opatrywania ran postrzałowych zgodnie z wytycznymi TC3. Wśród produktów TacMed odnajdziemy także opaskę uciskową (stazę) SOF®TT-W, jedną z dwóch...

Błażej Bierczyński "Gorączka" to mój ukochany film - wywiad z Bartkiem Berą

"Gorączka" to mój ukochany film - wywiad z Bartkiem Berą "Gorączka" to mój ukochany film - wywiad z Bartkiem Berą

Bartek Bera - fotograf, tegoroczny zdobywca Buzdygana Internautów. Fotografuje głównie śmigłowce i samoloty, a ponadto siły specjalne. Prywatnie jest miłośnikiem broni automatycznej oraz lotnictwa. Wywiadu...

Bartek Bera - fotograf, tegoroczny zdobywca Buzdygana Internautów. Fotografuje głównie śmigłowce i samoloty, a ponadto siły specjalne. Prywatnie jest miłośnikiem broni automatycznej oraz lotnictwa. Wywiadu udzielił czytelnikowi Specjal Ops - Błażejowi Bierczyńskiemu.

Błażej Bierczyński IRAK BYŁ BRAMĄ DO NOWOCZESNOŚCI

IRAK BYŁ BRAMĄ DO NOWOCZESNOŚCI IRAK BYŁ BRAMĄ DO NOWOCZESNOŚCI

3 kwietnia 2004 roku rozpoczęły się walki o ratusz w Karbali, określane jako największa bitwa od II wojny światowej, w której brali udział Polacy. Od niedawna, na ekranach kin możemy oglądać fabularyzowaną...

3 kwietnia 2004 roku rozpoczęły się walki o ratusz w Karbali, określane jako największa bitwa od II wojny światowej, w której brali udział Polacy. Od niedawna, na ekranach kin możemy oglądać fabularyzowaną wersję tych wydarzeń.

Błażej Bierczyński Irak był dla nas "poligonem doświadczalnym"

Irak był dla nas "poligonem doświadczalnym" Irak był dla nas "poligonem doświadczalnym"

3 kwietnia 2004 roku rozpoczęły się walki o ratusz w Karbali, określane jako największa bitwa od II wojny światowej, w której brali udział Polacy. Od niedawna, na ekranach kin możemy oglądać fabularyzowaną...

3 kwietnia 2004 roku rozpoczęły się walki o ratusz w Karbali, określane jako największa bitwa od II wojny światowej, w której brali udział Polacy. Od niedawna, na ekranach kin możemy oglądać fabularyzowaną wersję tych wydarzeń. Zarówno w Karbali, jak i w „Karbali” Krzysztofa Łukaszewicza, kluczową rolę odegrał ppłk Grzegorz Kaliciak – dowódca obrony ratusza i konsultant filmowy. To także autor książki „Karbala. Raport z obrony City Hall”, który w drugiej części wywiadu opowiada o znaczeniu misji...

Błażej Bierczyński Siła i honor w równoległych światach polskich specjalsów

Siła i honor w równoległych światach polskich specjalsów Siła i honor w równoległych światach polskich specjalsów

Kompleksowe rozpoznanie to jeden z kluczowych elementów powodzenia akcji. Bazowanie na niekompletnych informacjach, powierzchownym pierwszym wrażeniu może doprowadzić do tragedii. Podobnie jest z podróżowaniem,...

Kompleksowe rozpoznanie to jeden z kluczowych elementów powodzenia akcji. Bazowanie na niekompletnych informacjach, powierzchownym pierwszym wrażeniu może doprowadzić do tragedii. Podobnie jest z podróżowaniem, poznawaniem innych krajów i kultur, gdzie łatwo możemy wpaść w pułapkę stereotypów.

Błażej Bierczyński Honor. Oto, co wyróżnia polskich specjalsów

Honor. Oto, co wyróżnia polskich specjalsów Honor. Oto, co wyróżnia polskich specjalsów

Kompleksowe rozpoznanie to jeden z kluczowych elementów powodzenia akcji. Bazowanie na niekompletnych informacjach, powierzchownym pierwszym wrażeniu może doprowadzić do tragedii. Podobnie jest z podróżowaniem,...

Kompleksowe rozpoznanie to jeden z kluczowych elementów powodzenia akcji. Bazowanie na niekompletnych informacjach, powierzchownym pierwszym wrażeniu może doprowadzić do tragedii. Podobnie jest z podróżowaniem, poznawaniem innych krajów i kultur, gdzie łatwo możemy wpaść w pułapkę stereotypów. Dopiero szersze spojrzenie, zgłębianie tematu pozwala dostrzec to, co naprawdę istotne i zrozumieć, np. świat żołnierzy polskich sił specjalnych. Między innymi o nim, w jednym z rozdziałów swojej książki „Świat...

Błażej Bierczyński "Weterani nie szukają współczucia, chcą tylko dalej normalnie żyć" / "They aren’t looking for sympathy, they are looking to continue living"

"Weterani nie szukają współczucia, chcą tylko dalej normalnie żyć" / "They aren’t looking for sympathy, they are looking to continue living" "Weterani nie szukają współczucia, chcą tylko dalej normalnie żyć" / "They aren’t looking for sympathy, they are looking to continue living"

Jedno zdjęcie niejednokrotnie przekazuje więcej niż setki słów. Jeśli fotografię wykonuje człowiek od lat codziennie pracujący ze słowem, np. piosenkarz i autor tekstów, tym bardziej coś w tym musi być....

Jedno zdjęcie niejednokrotnie przekazuje więcej niż setki słów. Jeśli fotografię wykonuje człowiek od lat codziennie pracujący ze słowem, np. piosenkarz i autor tekstów, tym bardziej coś w tym musi być. Bryan Adams w "krótkich żołnierskich słowach” opowiada o zdjęciach brytyjskich weteranów, które zrobił i zebrał w cykl pt. "Okaleczeni: Świadectwo Wojny". Fotografie można oglądać od dziś w Centrum Sztuki Współczesnej "Znaki Czasu" w Toruniu, w ramach Festiwalu Camerimage. Wystawa potrwa do 31 stycznia...

Małgorzata Freiburger, Ireneusz Chloupek Życie na krawędzi (cz.1)

Życie na krawędzi (cz.1) Życie na krawędzi (cz.1)

Polecamy interesujący wywiad przeprowadzony z Albertem Sługockim, osobą mająca niezwykle ciekawy życiorys. Rozmówca wspomina o swoim udziale w ruchu oporu przeciwko komunistycznym władzom tuż po zakończeniu...

Polecamy interesujący wywiad przeprowadzony z Albertem Sługockim, osobą mająca niezwykle ciekawy życiorys. Rozmówca wspomina o swoim udziale w ruchu oporu przeciwko komunistycznym władzom tuż po zakończeniu II wojny światowej, ucieczce z kraju i okolicznościach, które zaprowadziły go w szeregi spadochroniarzy, a następnie sił specjalnych US Army. Jest to pierwsza część wywiadu.

Małgorzata Freiburger, Ireneusz Chloupek Życie na krawędzi, cz. 2

Życie na krawędzi, cz. 2 Życie na krawędzi, cz. 2

Polecamy interesujący wywiad przeprowadzony z Albertem Sługockim, osobą mająca niezwykle ciekawy życiorys. Rozmówca wspomina o tym jak trafił do Special Forces Group (Airborne), czyli słynnych „Zielonych...

Polecamy interesujący wywiad przeprowadzony z Albertem Sługockim, osobą mająca niezwykle ciekawy życiorys. Rozmówca wspomina o tym jak trafił do Special Forces Group (Airborne), czyli słynnych „Zielonych Beretów, o przygodach na liniach frontu w wojnie wietnamskiej i ucieczce przed śmiercią i o epizodzie berlińskim, a także o udziale w ochronie przywódcy ZSRR Leonida Breżniewa podczas jego wizyty w USA i o objawach zespołu stresu pourazowego. Jest to druga część wywiadu.

Błażej Bierczyński "Przełęcz ocalonych", czyli sanitariusz inny niż wszyscy

"Przełęcz ocalonych", czyli sanitariusz inny niż wszyscy "Przełęcz ocalonych", czyli sanitariusz inny niż wszyscy

"Najbardziej śmiercionośna broń na świecie to żołnierz amerykańskiej piechoty morskiej i jego karabin" - tak o słynnych U.S. Marines zza oceanu wypowiedział się generał John Pershing. Jednak najnowszy...

"Najbardziej śmiercionośna broń na świecie to żołnierz amerykańskiej piechoty morskiej i jego karabin" - tak o słynnych U.S. Marines zza oceanu wypowiedział się generał John Pershing. Jednak najnowszy obraz Mela Gibsona nie opowiada historii wojaka ze słynnego Korpusu. Ba! Nie traktuje też o walce żołnierzy szturmujących bohatersko okopów przeciwnika czy broniących do ostatniego naboju swoich pozycji czy wycofujący się kolegów. W "Przełęczy ocalonych" bohaterem jest człowiek, który swoją postawą...

Błażej Bierczyński Walka i ratowanie zawsze na 100% - spotkanie z WIR-em

Walka i ratowanie zawsze na 100% - spotkanie z WIR-em Walka i ratowanie zawsze na 100% - spotkanie z WIR-em

Jeśli coś robi, to tylko na 100%. Medycyna pola walki to jego pasja. Jest legendą Jednostki Wojskowej Komandosów, a jednocześnie pozostaje „zwykłym facetem”, szanującym ogromnie życie i drugiego człowieka....

Jeśli coś robi, to tylko na 100%. Medycyna pola walki to jego pasja. Jest legendą Jednostki Wojskowej Komandosów, a jednocześnie pozostaje „zwykłym facetem”, szanującym ogromnie życie i drugiego człowieka. WIR, czyli st. sierż. Krzysztof Pluta, bo o nim mowa, był gościem kolejnego spotkania z cyklu „Wieczór z Weteranem”, które odbyło się 10 stycznia w Centrum Weterana Działań Poza Granicami Państwa w Warszawie. Opowiadał o początkach służby, o walce i ratowaniu ludzkiego życia oraz o tym jak, po...

Błażej Bierczyński Każdy weteran jest inny, nie można wszystkim po prostu przepisywać leków!

Każdy weteran jest inny, nie można wszystkim po prostu przepisywać leków! Każdy weteran jest inny, nie można wszystkim po prostu przepisywać leków!

W ogromnej większości są weteranami z Navy SEALs. I podobnie, jak w przypadku Fundacji SPRZYMIERZENI z GROM, z którą podpisali porozumienie o współpracy, pomagają innym mundurowym w walce o powrót do normalnego...

W ogromnej większości są weteranami z Navy SEALs. I podobnie, jak w przypadku Fundacji SPRZYMIERZENI z GROM, z którą podpisali porozumienie o współpracy, pomagają innym mundurowym w walce o powrót do normalnego życia po tym, co przeszli. Działają na rzecz zwiększenia społecznej świadomości, czym jest PTSD i TBI oraz nie są to zjawiska dotyczące tylko wojskowych. Starają się również, by przepisywane „z automatu” leki zastąpiono pełnym zrozumieniem przypadku każdego poszkodowanego żołnierza, z rozważeniem...

Błażej Bierczyński To nie jest choroba weteranów misji zagranicznych - PTSD może dotknąć nas wszystkich!

To nie jest choroba weteranów misji zagranicznych - PTSD może dotknąć nas wszystkich! To nie jest choroba weteranów misji zagranicznych - PTSD może dotknąć nas wszystkich!

Czy polskie przepisy mające zapewnić polskim służbom mundurowym odpowiednią opiekę medyczną nadążają za zmieniającym się dynamicznie polem walki? Czy zjawiska PTSD i TBI są odpowiednio zdefiniowane? Na...

Czy polskie przepisy mające zapewnić polskim służbom mundurowym odpowiednią opiekę medyczną nadążają za zmieniającym się dynamicznie polem walki? Czy zjawiska PTSD i TBI są odpowiednio zdefiniowane? Na czym polegał błąd w akcji "Pompka dla Weterana"? W jaki sposób można usprawnić procedury udzielania pomocy poszkodowanym i co wspólnie mogą osiągnąć polscy i amerykańscy weterani? Na pytania te odpowiada Grzegorz Wydrowski, prezes Fundacji SPRZYMIERZENI z GROM, przybliżając również inne realizowane...

Ireneusz Chloupek Not Dead, Can’t Quit!

Not Dead, Can’t Quit! Not Dead, Can’t Quit!

Biografia Richarda Machowicza.

Biografia Richarda Machowicza.

Błażej Bierczyński Oblicza polskich specjalsów - wystawa pamiątek i fotografii „Polskie Wojska Specjalne”

Oblicza polskich specjalsów - wystawa pamiątek i fotografii „Polskie Wojska Specjalne” Oblicza polskich specjalsów - wystawa pamiątek i fotografii „Polskie Wojska Specjalne”

Bohaterowie, elita, twardziele, autorytety w zakresie umiejętności, ale i reprezentowanych wartości, spadkobiercy szlachetnych tradycji, synowie, mężowie, ojcowie i bracia. Koledzy i towarzysze broni....

Bohaterowie, elita, twardziele, autorytety w zakresie umiejętności, ale i reprezentowanych wartości, spadkobiercy szlachetnych tradycji, synowie, mężowie, ojcowie i bracia. Koledzy i towarzysze broni. Zwykli-niezwykli ludzie. Te określenia to tylko część z „twarzy” żołnierzy Polskich Wojsk Specjalnych. Przedstawienia bliżej owianych aurą tajemniczości (także ze względu na wojskowe operacyjne bezpieczeństwo) wojowników podjęła się Agata Ring z Centrum Weterana Działań Poza Granicami Państwa, która...

Redakcja Ostatnia taka SELEKCJA - wywiad z majorem Arkadiuszem Kupsem

Ostatnia taka SELEKCJA - wywiad z majorem Arkadiuszem Kupsem Ostatnia taka SELEKCJA - wywiad z majorem Arkadiuszem Kupsem

Tak, jak marka Camelbak stała się synonimem systemów hydracji, a Adidas - obuwia sportowego, tak SELEKCJA utożsamiana jest z postacią majora Arkadiusza Kupsa, charyzmatycznego twórcy systemu walki Combat...

Tak, jak marka Camelbak stała się synonimem systemów hydracji, a Adidas - obuwia sportowego, tak SELEKCJA utożsamiana jest z postacią majora Arkadiusza Kupsa, charyzmatycznego twórcy systemu walki Combat 56 i organizatora kultowej imprezy rozgrywanej na drawskim poligonie, kiedy w ciągu kilku dni i nocy sprawdzane są wytrzymałość, wola walki i siła charakteru ludzi pragnących sprawdzić się w ekstremalnych warunkach czy też związać się w przyszłości ze służbami mundurowymi, a w szczególności jednostkami...

Błażej Bierczyński Terroryści tacy, jak my(?)

Terroryści tacy, jak my(?) Terroryści tacy, jak my(?)

Wisława Szymborska w wierszu „Terrorysta, on patrzy” opisała ostatnie minuty przed eksplozją bomby w barze. Z perspektywy zamachowca obserwujemy kolejne potencjalne ofiary wchodzące do lokalu lub tych,...

Wisława Szymborska w wierszu „Terrorysta, on patrzy” opisała ostatnie minuty przed eksplozją bomby w barze. Z perspektywy zamachowca obserwujemy kolejne potencjalne ofiary wchodzące do lokalu lub tych, którym uda się ujść z życiem. „Terrorysta już przeszedł na drugą stronę ulicy. / Ta odległość go chroni od wszelkiego złego / no i widok jak w kinie” pisze poetka – choć tekst można analizować na różnych poziomach, Szymborska między wierszami (nomen omen) sugeruje, iż (anty)bohater niczym nie różni...

Redakcja Lady Gaga, reporter i wszyscy ludzie generała

Lady Gaga, reporter i wszyscy ludzie generała Lady Gaga, reporter i wszyscy ludzie generała

Właśnie ukazuje się jedna z najciekawszych i najgłośniejszych książek o amerykańskich elitach władzy i wojska – "Wszyscy ludzie generała" Michaela Hastingsa. Obowiązkowa lektura dla wszystkich, którzy...

Właśnie ukazuje się jedna z najciekawszych i najgłośniejszych książek o amerykańskich elitach władzy i wojska – "Wszyscy ludzie generała" Michaela Hastingsa. Obowiązkowa lektura dla wszystkich, którzy chcą zrozumieć Amerykę prezydenta Trumpa.

Redakcja Misyjne historie - "Weterani. Wyrwani śmierci"

Misyjne historie - "Weterani. Wyrwani śmierci" Misyjne historie - "Weterani. Wyrwani śmierci"

25 maja FOKUS TV rozpoczął emisję serialu dokumentalnego produkcji własnej „Weterani. Wyrwani śmierci”. Bohaterami programu są polscy żołnierze, którzy zostali ciężko ranni podczas misji w Afganistanie....

25 maja FOKUS TV rozpoczął emisję serialu dokumentalnego produkcji własnej „Weterani. Wyrwani śmierci”. Bohaterami programu są polscy żołnierze, którzy zostali ciężko ranni podczas misji w Afganistanie. Przeżyli piekło wojny dzięki pomocy kolegów i polskich lekarzy walczących o ich życie. W serialu zostały wykorzystane zdjęcia dotąd niepublikowane w mediach. Serial powstał przy współpracy z Wojskowy Instytutem Medycznym w Warszawie, w którym leczeni byli bohaterowie.

Błażej Bierczyński Z ziemi chilijskiej do polskiej i po zwycięstwo na Tajwanie / From Chile to Poland and for the victory in Taiwan

Z ziemi chilijskiej do polskiej i po zwycięstwo na Tajwanie / From Chile to Poland and for the victory in Taiwan Z ziemi chilijskiej do polskiej i po zwycięstwo na Tajwanie / From Chile to Poland and for the victory in Taiwan

Od momentu powstania w 1990 r. GROM sukcesywnie stawał się jedną z najsilniejszych i najbardziej rozpoznawalnych polskich marek, a żołnierze JW 2305 swoimi dokonaniami zdobyli uznanie i szacunek na całym...

Od momentu powstania w 1990 r. GROM sukcesywnie stawał się jedną z najsilniejszych i najbardziej rozpoznawalnych polskich marek, a żołnierze JW 2305 swoimi dokonaniami zdobyli uznanie i szacunek na całym świecie. Ich wartości i podtrzymywane tradycje są wzorem nie tylko dla Polaków, nie tylko dla służb mundurowych, ale również dla ludzi na drugim końcu świata. Nawet w Chile! To właśnie tam, w Santiago, w 2014 r. powstała grupa rekonstrukcyjna Jednostki Wojskowej GROM. W kwietniu ubiegłego roku Polskę...

Tomasz Jasionek Generał brygady Alfons Wiktor Maćkowiak (1916–2017)

Generał brygady Alfons Wiktor Maćkowiak (1916–2017) Generał brygady Alfons Wiktor Maćkowiak (1916–2017)

Cichociemni, będący postrachem obu okupantów, wygrywali wiele potyczek, jednak żaden z nich nie potrafi wygrać z czasem. Tę smutną prawdę na początku tego roku przypomniała nam wszystkim śmierć Alfonsa...

Cichociemni, będący postrachem obu okupantów, wygrywali wiele potyczek, jednak żaden z nich nie potrafi wygrać z czasem. Tę smutną prawdę na początku tego roku przypomniała nam wszystkim śmierć Alfonsa Wiktora Maćkowiaka. Ten wybitny żołnierz i trener sportowy w marcu 2017 r. skończyłby 101 lat.

Redakcja Z warszawskiej Ochoty do amerykańskiej armii

Z warszawskiej Ochoty do amerykańskiej armii Z warszawskiej Ochoty do amerykańskiej armii

O początkach powstania WB Electronics i następnie największego niepaństwowego polskiego koncernu obronnego - Grupy WB, a także o nowoczesnych systemach dla wojska i planach na przyszłość opowiadają Prezes...

O początkach powstania WB Electronics i następnie największego niepaństwowego polskiego koncernu obronnego - Grupy WB, a także o nowoczesnych systemach dla wojska i planach na przyszłość opowiadają Prezes i Wiceprezes Grupy WB – Piotr Wojciechowski i Adam Bartosiewicz.

Wybrane dla Ciebie

Zaprojektowane na ekstremalne trasy – sprawdź w terenie »

Zaprojektowane na ekstremalne trasy – sprawdź w terenie » Zaprojektowane na ekstremalne trasy – sprawdź w terenie »

Ten tablet nie pęka. Nawet jeśli Ty już masz dosyć »

Ten tablet nie pęka. Nawet jeśli Ty już masz dosyć » Ten tablet nie pęka. Nawet jeśli Ty już masz dosyć »

Dobierz sprzęt do reszty ekwipunku »

Dobierz sprzęt do reszty ekwipunku » Dobierz sprzęt do reszty ekwipunku »

Jak wzmocnić ochronę ciała przed odłamkami »

Jak wzmocnić ochronę ciała przed odłamkami » Jak wzmocnić ochronę ciała przed odłamkami »

Sprzęt K9, który pracuje tak samo ciężko jak Twój pies »

Sprzęt K9, który pracuje tak samo ciężko jak Twój pies » Sprzęt K9, który pracuje tak samo ciężko jak Twój pies »

Wybierz sprzęt, który sprawdzi się w niskich temperaturach »

Wybierz sprzęt, który sprawdzi się w niskich temperaturach » Wybierz sprzęt, który sprawdzi się w niskich temperaturach »

Czym wyczyścić broń, by nie zawiodła Cię w akcji »

Czym wyczyścić broń, by nie zawiodła Cię w akcji » Czym wyczyścić broń, by nie zawiodła Cię w akcji »

Od pola walki po wyprawę w góry – sprzęt, który nie zawodzi »

Od pola walki po wyprawę w góry – sprzęt, który nie zawodzi » Od pola walki po wyprawę w góry – sprzęt, który nie zawodzi »

Dla tych, którzy idą dalej – niezależnie od warunków »

Dla tych, którzy idą dalej – niezależnie od warunków » Dla tych, którzy idą dalej – niezależnie od warunków »

Kamizelka płytowa SPITFIRE MK II »

Kamizelka płytowa SPITFIRE MK II » Kamizelka płytowa SPITFIRE MK II »

Przygotuj swój ekwipunek na kolejną wyprawę »

Przygotuj swój ekwipunek na kolejną wyprawę » Przygotuj swój ekwipunek na kolejną wyprawę »

Gdy liczy się niezawodność możesz polegać na tym sprzęcie »

Gdy liczy się niezawodność możesz polegać na tym sprzęcie » Gdy liczy się niezawodność możesz polegać na tym sprzęcie »

Dobierz sprzęt do swoich zamiarów »

Dobierz sprzęt do swoich zamiarów » Dobierz sprzęt do swoich zamiarów »

Kiedy akcja wzywa, nie możesz myśleć o stopach »

Kiedy akcja wzywa, nie możesz myśleć o stopach » Kiedy akcja wzywa, nie możesz myśleć o stopach »

Technologia, która nie pyta o warunki – działa zawsze »

Technologia, która nie pyta o warunki – działa zawsze » Technologia, która nie pyta o warunki – działa zawsze »

Rabat -10% z kodem OPS10 na sprzęt taktyczny »

Rabat -10% z kodem OPS10 na sprzęt taktyczny » Rabat -10%  z kodem OPS10 na sprzęt taktyczny »

Medyczne wsparcie w strefie ryzyka – sprawdź jak działa »

Medyczne wsparcie w strefie ryzyka – sprawdź jak działa » Medyczne wsparcie w strefie ryzyka – sprawdź jak działa »

Sprzęt zaprojektowany, by działać w najtrudniejszych warunkach »

Sprzęt zaprojektowany, by działać w najtrudniejszych warunkach » Sprzęt zaprojektowany, by działać w najtrudniejszych warunkach »

Najnowsze produkty i technologie

Militaria.pl Go Loud! Z marką Direct Action

Go Loud! Z marką Direct Action Go Loud! Z marką Direct Action

Produkty marki Direct Action powstały dzięki doświadczeniom operatorów jednostek specjalnych, takich jak JW GROM. Direct Action to polski producent, którego motto “#Go Loud” to nie tylko hasło przewodnie,...

Produkty marki Direct Action powstały dzięki doświadczeniom operatorów jednostek specjalnych, takich jak JW GROM. Direct Action to polski producent, którego motto “#Go Loud” to nie tylko hasło przewodnie, ale symbol bezkompromisowego podejścia do jakości wyposażenia.

Militaria.pl Buty taktyczne na lato - nie tylko dla mundurowych

Buty taktyczne na lato - nie tylko dla mundurowych Buty taktyczne na lato - nie tylko dla mundurowych

Buty taktyczne kojarzą się głównie z wyposażeniem militarnym, choć świetnie sprawdzają się również poza poligonem wojskowym. Coraz więcej osób sięga po buty taktyczne latem, szczególnie wybierając się...

Buty taktyczne kojarzą się głównie z wyposażeniem militarnym, choć świetnie sprawdzają się również poza poligonem wojskowym. Coraz więcej osób sięga po buty taktyczne latem, szczególnie wybierając się na trudniejsze wyprawy. Nowoczesne letnie buty taktyczne zapewniają komfort i wytrzymałość, dzięki czemu znajdują zastosowanie w różnych aktywnościach.

Kamil P. BATES Rush Patrol E01050 - lekkie buty taktyczne

BATES Rush Patrol E01050 - lekkie buty taktyczne BATES Rush Patrol E01050 - lekkie buty taktyczne

Obuwie firmy BATES cieszy się bardzo dobrą opinią jako solidnie wykonane, z wysokiej jakości materiałów i co ważne – trwałe.

Obuwie firmy BATES cieszy się bardzo dobrą opinią jako solidnie wykonane, z wysokiej jakości materiałów i co ważne – trwałe.

CANINE TACTIC Gdy pies staje się operatorem

Gdy pies staje się operatorem Gdy pies staje się operatorem

Zapada cisza. Operator daje sygnał ręką. Kilka kroków przed nim pies błyskawicznie reaguje. Wchodzi pierwszy. Nie dlatego, że musi. Wchodzi, bo jest gotowy. To nie jest zwykły pies, to wyszkolony specjalista....

Zapada cisza. Operator daje sygnał ręką. Kilka kroków przed nim pies błyskawicznie reaguje. Wchodzi pierwszy. Nie dlatego, że musi. Wchodzi, bo jest gotowy. To nie jest zwykły pies, to wyszkolony specjalista. A jego bezpieczeństwo to nasza odpowiedzialność. W pracy psów operacyjnych nie ma miejsca na kompromisy. Sprzęt musi gwarantować pełne bezpieczeństwo, zarówno dla zdrowia, jak i życia psa.

elektromaniacy.pl Nowa jakość w lekkiej formie – moje pierwsze wrażenia z użytkowania HIKMICRO ALPEX 4K Lite

Nowa jakość w lekkiej formie – moje pierwsze wrażenia z użytkowania HIKMICRO ALPEX 4K Lite Nowa jakość w lekkiej formie – moje pierwsze wrażenia z użytkowania HIKMICRO ALPEX 4K Lite

Gdy po raz pierwszy usłyszałem o nowej lunecie HIKMICRO ALPEX 4K Lite, byłem ciekaw, czy „odchudzona” wersja kultowego Alpexa może w ogóle konkurować ze swoim starszym bratem.

Gdy po raz pierwszy usłyszałem o nowej lunecie HIKMICRO ALPEX 4K Lite, byłem ciekaw, czy „odchudzona” wersja kultowego Alpexa może w ogóle konkurować ze swoim starszym bratem.

Radosław Tyślewicz Buty HAIX CONNEXIS GO GTX LTR LOW

Buty HAIX CONNEXIS GO GTX LTR LOW Buty HAIX CONNEXIS GO GTX LTR LOW

Niemiecki producent obuwia taktycznego wprowadził na rynek nowy model butów o niskim profilu Haix CONNEXIS Go GTX LTR Low. Wpisuje się on w potrzeby codziennej aktywności funkcjonariuszy realizujących...

Niemiecki producent obuwia taktycznego wprowadził na rynek nowy model butów o niskim profilu Haix CONNEXIS Go GTX LTR Low. Wpisuje się on w potrzeby codziennej aktywności funkcjonariuszy realizujących działania w ramach tzw. low profile – czyli w ukryciu. Na ile ten sportowy z wyglądu model spełnia taktyczne wymagania operacji w terenie zurbanizowanym, sprawdziliśmy w naszym teście.

Radosław Tyślewicz Bates Tactical Sport 2 – model 3181

Bates Tactical Sport 2 – model 3181 Bates Tactical Sport 2 – model 3181

Nie pierwszy raz testujemy dla Was buty firmy Bates. Jednak tym razem padło na pustynną propozycję godną uwagi na sezon wiosenno-letni – model Tactical Sport 2. Zabraliśmy je nawet na spaloną słońcem Maltę,...

Nie pierwszy raz testujemy dla Was buty firmy Bates. Jednak tym razem padło na pustynną propozycję godną uwagi na sezon wiosenno-letni – model Tactical Sport 2. Zabraliśmy je nawet na spaloną słońcem Maltę, żeby dokonać faktycznej weryfikacji w temperaturach przekraczających 20 stopni Celsjusza. Testowana para butów trafiła też do polskich lasów, żeby potwierdzić ich przydatność również w naszym klimacie. W trakcie testów pokonaliśmy łącznie 250 tys. kroków! Opis modelu butów oraz wyniki naszego...

Helikon-Tex Koszule HELIKON-TEX®

Koszule HELIKON-TEX® Koszule HELIKON-TEX®

Hawajskie koszule to symbol luzu i wyrazistego stylu, ale wykorzystując przenikające się kształty, mogą też opowiadać inspirujące historie.

Hawajskie koszule to symbol luzu i wyrazistego stylu, ale wykorzystując przenikające się kształty, mogą też opowiadać inspirujące historie.

Ptak Warsaw Expo Bezpieczeństwo przyszłości na Warsaw Security Expo

Bezpieczeństwo przyszłości na Warsaw Security Expo Bezpieczeństwo przyszłości na Warsaw Security Expo

Rozwiązania z zakresu cyberbezpieczeństwa, kontroli dostępu, systemów monitoringu, ochrony fizycznej oraz zarządzania ryzykiem - wszystko to zobaczysz w jednym miejscu podczas Warsaw Security Expo 2025....

Rozwiązania z zakresu cyberbezpieczeństwa, kontroli dostępu, systemów monitoringu, ochrony fizycznej oraz zarządzania ryzykiem - wszystko to zobaczysz w jednym miejscu podczas Warsaw Security Expo 2025. To właśnie tu, od 9 do 11 grudnia, specjaliści ds. bezpieczeństwa z Polski i Europy będą mogli odkryć, co czeka branżę w nadchodzących latach.

Copyright © 2004-2019 Grupa MEDIUM Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością Spółka komandytowa, nr KRS: 0000537655. Wszelkie prawa, w tym Autora, Wydawcy i Producenta bazy danych zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych wyłącznie na zasadach określonych w Zasadach korzystania z serwisu.
Special-Ops

Ta witryna wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Pliki cookies stosujemy w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień przeglądarki dotyczących cookies. Nim Państwo zaczną korzystać z naszego serwisu prosimy o zapoznanie się z naszą polityką prywatności oraz Informacją o Cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce Prywatności oraz Informacji o Cookies. Administratorem Państwa danych osobowych jest Grupa MEDIUM Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością Sp.K., nr KRS: 0000537655, z siedzibą w 04-112 Warszawa, ul. Karczewska 18, tel. +48 22 810-21-24, właściciel strony www.special-ops.pl. Twoje Dane Osobowe będą chronione zgodnie z wytycznymi polityki prywatności www.special-ops.pl oraz zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r i z Ustawą o ochronie danych osobowych Dz.U. 2018 poz. 1000 z dnia 10 maja 2018r.