Special-Ops.pl

Zaawansowane wyszukiwanie

Państwa w rozpadzie - problem narzędzi

Michał Piekarski | 2012-06-29
Okręty amerykańskie,francuskie,brytyjskie,włoskie i holenderskie podczas operacji Enduring Freedom, 2002 Fot. US Navy

Okręty amerykańskie,francuskie,brytyjskie,włoskie i holenderskie podczas operacji Enduring Freedom, 2002 Fot. US Navy

Zagrożenia, jakie wiążą się z osłabieniem, a zwłaszcza destrukcją ustrojów państwowych, wymagają posiadania adekwatnych narzędzi do ich zwalczania, jak również odpowiedniej doktryny ich użycia.

Zobacz także

Michał Piekarski Kilka kolejnych słów o tradycji i „Czerwonych Beretach”

Kilka kolejnych słów o tradycji i „Czerwonych Beretach” Kilka kolejnych słów o tradycji i „Czerwonych Beretach”

Mimo że głównym tematem wiadomości dotyczących elitarnych jednostek Wojska Polskiego pozostają informacje dotyczące programów modernizacji technicznej lub bieżących działań szkoleniowych lub działań poza...

Mimo że głównym tematem wiadomości dotyczących elitarnych jednostek Wojska Polskiego pozostają informacje dotyczące programów modernizacji technicznej lub bieżących działań szkoleniowych lub działań poza granicami państwa, co jakiś czas niestety powracają kwestie dotyczące historii i tradycji.

Michał Piekarski Anatomia Zamachu

Anatomia Zamachu Anatomia Zamachu

Na polskim rynku od kilkunastu lat wydano już wiele książek traktujących o tematyce terroryzmu. W tym morzu pozycji czasem trudno zauważyć te które niosą ze sobą najbardziej merytoryczny przekaz.

Na polskim rynku od kilkunastu lat wydano już wiele książek traktujących o tematyce terroryzmu. W tym morzu pozycji czasem trudno zauważyć te które niosą ze sobą najbardziej merytoryczny przekaz.

Michał Piekarski Scenariusz Chaosu

Scenariusz Chaosu Scenariusz Chaosu

Siły specjalne i gry wywiadów są jednymi z ulubionych tematów po jakie sięgają autorzy książek z gatunku military fiction. Tak jest także w przypadku najnowszej powieści Piotra Langenfelda, wydanej przez...

Siły specjalne i gry wywiadów są jednymi z ulubionych tematów po jakie sięgają autorzy książek z gatunku military fiction. Tak jest także w przypadku najnowszej powieści Piotra Langenfelda, wydanej przez wydawnictwo WarBook.

Przez ponad dwie dekady, receptą na uśmierzenie lub ograniczenie tego rodzaju problemów, było wysłanie w region konfliktu sił pokojowych lub stabilizacyjnych, o różnym potencjale i mandacie. Tak postąpiono w Somalii, w byłej Jugosławii, Czadzie, Kongu, Afganistanie i Iraku. Zawsze zakładano, że militarna interwencja doprowadzi do powstrzymania walk, stworzy warunki do udzielenia skutecznej pomocy humanitarnej i rozwojowej, a w dalszej perspektywie pozwoli na odbudowę organizmu państwowego, zdolnego do wypełniania zasadniczych funkcji państwa, i którego polityka będzie prowadzona w sposób zgodny z oczekiwaniami i interesami interwentów.

Zobacz także: Państwa w rozpadzie - Irak

Mimo że takie operacje mogą być skuteczne w krótkoterminowej perspektywie, to jednak są one często długotrwałe, kosztowne, a jeśli w grę wchodzi operacja lądowa, trudno uniknąć strat w ludziach. Zwłaszcza te ostatnie, mimo że w porównaniu z innymi konfliktami są stosunkowo niewielkie, to jednak są coraz trudniej akceptowane przez społeczeństwa zachodnie. Co gorsza, długoterminowy sukces pozostaje pod znakiem zapytania.

Najprostszym wyjściem wydaje się izolacja od niestabilnych regionów, jednak we współczesnym świecie jest to niewykonalne, zarówno z powodów ekonomicznych jak i politycznych. Każde państwo jest zależne, jeśli nie od innych państw, do od zewnętrznych zasobów, choćby surowców czy szlaków handlowych. Problemy zewnętrzne, mogą owocować negatywnymi konsekwencjami wewnętrznymi, choćby w wymiarze fal migracyjnych. Paradoksem jest także to, że nie da się postawić mury odgradzającego Europę od Trzeciego Świata, gdyż czynniki demograficzne, sprawiają że imigranci są wręcz niezbędni.

W obliczu wyczerpania się tych dwóch skrajnych wariantów, jedynym który pozostaje jest kompromis. Skoro nie można się trwale izolować, a długie operacje stabilizacyjne są zbyt kosztowne, pozostają działania doraźne, tylko tam gdzie zagrożone są żywotne interesy zachodnie i tylko w ich obronie. Być może zabrzmi to brutalnie, ale trudno spodziewać się skutecznej budowy świeckiej demokracji w np. Afganistanie – nawet pompując tam miliardy dolarów i wysyłając dziesiątki tysięcy żołnierzy. Forma ustroju politycznego w tym państwie także jest zagadnieniem drugorzędnym, i jedyna ewolucja jaka tam następowała i następuje jest w całości zależna od lokalnych uwarunkowań. Natomiast fakt, że pod rządami talibów było to bezpieczne schronienie i miejsce szkolenia dla terrorystów atakujących cele zachodnie, oznaczał, że było to zasadnicze zagrożenie dla interesów zachodnich, zwłaszcza amerykańskich. Podobnym zagrożeniem stali się piraci somalijscy, atakujący statki na niezwykle ważnym morskim szlaku handlowym.

Takie postawienie sprawy, oznacza, że w przypadku państw upadłych (czy też całych regionów), użycie siły militarnej należy traktować jako ostateczne, nadzwyczajne rozwiązanie. Sprawy humanitarne, promocji demokracji czy praw człowieka, jakkolwiek często istotne, nie są misją wojska, ale organizacji humanitarnych, rządowych i pozarządowych. Siły zbrojne mogą te zadania wspomagać, ale nie wykonywać zamiast innych organizacji.

Zobacz także: Państwa w rozpadzie - Bliski Wschód?

Wojsko może także i powinno w sposób szczególny natomiast wspomagać lokalne rządy (czy ugrupowania) tak aby w miarę możliwości to na nich spoczął ciężar zapewnienia bezpieczeństwa w danym regionie. Ma to dwojakie znaczenie. Po pierwsze, ciężar tych zadań spada na barki lokalnych sił. Po drugie, wspierając lokalne siły, które w przeciwieństwie do interwentów, pozostaną na miejscu, zwiększa się szanse na powodzenie operacji w długiej perspektywie czasowej.

Bezpośrednie zwalczanie zagrożeń – czy to partyzanckich, czy to terrorystycznych w takim ujęciu jest kwestią ostateczną, po którą powinno sięgać się tylko gdy inne środki zawiodą, choćby w sytuacji zakładniczej. Nie można także pominąć konieczności zachowania orientacji w sytuacji, a więc potrzeby prowadzenia działań rozpoznawczych.

Taka skala zadań dla poszczególnych podmiotów, zajmujących się bezpieczeństwem międzynarodowym, nie jest w praktyce niczym nowym. Tak postępowano w historii wielokrotnie, nie zawsze jednak konsekwentnie. Taki kształt też przybrała kilka lat temu polityka wojskowa USA. Zamiast toczenia wojen na dużą skalę, coraz częściej sięga się po działania na ograniczoną skalę i stawia na budowanie potencjału lokalnych sił, jak obecnie w Afryce.

Należy jednak zwrócić uwagę na fakt, że w takim przypadku rodzaj sił zbrojnych który w Polsce jest najobficiej dofinansowany i na którego potrzeby zwraca się od dawna największą uwagę, czyli wojska lądowe, w przypadku państw upadłych jest – jak w przypadku wielu innych współczesnych zagrożeń, najmniej użyteczny, w swojej tradycyjnej, ciężkiej postaci.

Do tego rodzaju zadań, najbardziej efektywnym narzędziem są siły specjalne, współpracujące z marynarką wojenną i lotnictwem. Od zawsze komandosi byli wykorzystywani do dyskretnego zbierania informacji oraz szkolenia i wspomagania militarnego, zwłaszcza że jest to rodzaj sił względnie – w porównaniu z możliwymi efektami – ekonomiczny. O roli wojsk specjalnych w operacjach ratowania zakładników czy niszczenia zaplecza ugrupowań terrorystycznych i przestępczych chyba nie ma potrzeby szerzej pisać.

Marynarka wojenna może utrzymywać swoje siły w zagrożonym regionie długo, także z racji szczególnego statusu wód międzynarodowych, a okręty są naturalnymi, autonomicznymi platformami zarówno służącymi rozpoznaniu jak i operacjom ofensywnym. Wreszcie lotnictwo może zadać przeciwnikom – także nieregularnym – dotkliwe straty przy minimalnym ryzyku strat własnych, co widać po „kampaniach dronów”w Jemenie i Pakistanie.

Tak jak ewoluują zagrożenia i wraz z upadającymi państwami, upadają tradycyjne koncepcje prowadzenia polityki i wojny, a nowy porządek świata coraz bardziej przypomina globalny nieporządek, tak równolegle z nimi ewoluują siły zbrojne. Nie da się wykluczyć, że za kilkadziesiąt lat pojęcie sił zbrojnych zmieni się dalece także w Polsce.

Komentarze

Najnowsze produkty i technologie

Green Side Materiały dla wojska sprawdzone w projektach NATO

Materiały dla wojska sprawdzone w projektach NATO Materiały dla wojska sprawdzone w projektach NATO

Nowoczesny system wyposażenia żołnierza zaczyna się od rozpoznania potrzeb użytkownika, doboru technologii, badań, prób terenowych i przeprowadzenia rozwiązania od koncepcji do produkcji. Tak działa Green...

Nowoczesny system wyposażenia żołnierza zaczyna się od rozpoznania potrzeb użytkownika, doboru technologii, badań, prób terenowych i przeprowadzenia rozwiązania od koncepcji do produkcji. Tak działa Green Side – w 100% polska spółka i właściciel europejskiej marki Green Side Material Matters®. Nie jest jedynie dystrybutorem, lecz integratorem technologii tekstylnych, łączącym użytkowników, instytucje, producentów, laboratoria i wyspecjalizowane zakłady.

Direct Action Direct Action® na MSPO 2026

Direct Action® na MSPO 2026 Direct Action® na MSPO 2026

Direct Action® zaprasza na Międzynarodowy Salon Przemysłu Obronnego MSPO 2026, który odbędzie się w dniach 8–11 września w Kielcach. Na stoisku marki będzie można zobaczyć najnowsze produkty, poznać nowoczesne...

Direct Action® zaprasza na Międzynarodowy Salon Przemysłu Obronnego MSPO 2026, który odbędzie się w dniach 8–11 września w Kielcach. Na stoisku marki będzie można zobaczyć najnowsze produkty, poznać nowoczesne rozwiązania przeznaczone dla wojska, jednostek specjalnych i służb mundurowych oraz wziąć udział w prezentacjach konfiguracji wyposażenia prowadzonych przez byłych operatorów Jednostki Wojskowej GROM.

Michał Tomanek BOSP Taras Mid - buty, które po prostu robią robotę

BOSP Taras Mid - buty, które po prostu robią robotę BOSP Taras Mid - buty, które po prostu robią robotę

Dobre buty można poznać po tym, że po kilku pierwszych godzinach przestajemy o nich myśleć. Nie uciskają, nie obcierają, nie ślizgają się, nie przemakają i nie przypominają o sobie przy każdym kroku. BOSP...

Dobre buty można poznać po tym, że po kilku pierwszych godzinach przestajemy o nich myśleć. Nie uciskają, nie obcierają, nie ślizgają się, nie przemakają i nie przypominają o sobie przy każdym kroku. BOSP Taras Mid właśnie takie są.

UNIFEQ Europe Sp. z o.o. System D9 - nowa generacja odzieży wojskowej od Unifeq Europe

System D9 - nowa generacja odzieży wojskowej od Unifeq Europe System D9 - nowa generacja odzieży wojskowej od Unifeq Europe

Twórcy od samego początku współpracowali ściśle z użytkownikami końcowymi (operatorami jednostek specjalnych), dzięki czemu system został w pełni zintegrowany z nowoczesnym oporządzeniem, kamizelkami modułowymi...

Twórcy od samego początku współpracowali ściśle z użytkownikami końcowymi (operatorami jednostek specjalnych), dzięki czemu system został w pełni zintegrowany z nowoczesnym oporządzeniem, kamizelkami modułowymi i hełmami balistycznymi.

Sebastian Kaczmarczyk Zestaw MultiCam Tropic od Direct Action - gdy liczy się każdy detal wyposażenia

Zestaw MultiCam Tropic od Direct Action - gdy liczy się każdy detal wyposażenia Zestaw MultiCam Tropic od Direct Action - gdy liczy się każdy detal wyposażenia

Dwa dni nieustannego wysiłku, dziesiątki kilometrów pokonanych z pełnym oporządzeniem, dynamiczne konkurencje i strzelanie pod ogromną presją czasu. Tactical Games to środowisko, w którym nie ma miejsca...

Dwa dni nieustannego wysiłku, dziesiątki kilometrów pokonanych z pełnym oporządzeniem, dynamiczne konkurencje i strzelanie pod ogromną presją czasu. Tactical Games to środowisko, w którym nie ma miejsca na przypadek, a każdy element wyposażenia przechodzi prawdziwy test jakości. Sprawdziliśmy, jak w takich warunkach poradził sobie komplet Direct Action w kamuflażu MultiCam Tropic.

Militaria.pl Kolimatory budżetowe vs premium. Kiedy warto dopłacić?

Kolimatory budżetowe vs premium. Kiedy warto dopłacić? Kolimatory budżetowe vs premium. Kiedy warto dopłacić?

Na rynku można znaleźć zarówno proste kolimatory kosztujące kilkaset złotych, jak i znacznie bardziej zaawansowane konstrukcje z wyższej półki. Na pierwszy rzut oka ich zasada działania jest podobna: oba...

Na rynku można znaleźć zarówno proste kolimatory kosztujące kilkaset złotych, jak i znacznie bardziej zaawansowane konstrukcje z wyższej półki. Na pierwszy rzut oka ich zasada działania jest podobna: oba typy wyświetlają znak celowniczy, który ułatwia szybkie zgranie punktu celowania z celem. Różnice stają się widoczne dopiero przy bliższym porównaniu jakości optyki, wykonania obudowy, odporności na warunki atmosferyczne, sposobu zasilania czy dodatkowych funkcji.

Militaria.pl Retraktory Gear Keeper – dlaczego coraz częściej zastępują klasyczne smycze taktyczne?

Retraktory Gear Keeper – dlaczego coraz częściej zastępują klasyczne smycze taktyczne? Retraktory Gear Keeper – dlaczego coraz częściej zastępują klasyczne smycze taktyczne?

Utrata latarki, noża, radia czy kluczy podczas działań terenowych może oznaczać nie tylko dodatkowe koszty, ale również utratę cennego czasu. Z tego powodu coraz większą popularność zdobywają retraktory,...

Utrata latarki, noża, radia czy kluczy podczas działań terenowych może oznaczać nie tylko dodatkowe koszty, ale również utratę cennego czasu. Z tego powodu coraz większą popularność zdobywają retraktory, czyli automatyczne smycze taktyczne wyposażone w mechanizm zwijający. Rozwiązanie od lat wykorzystywane przez służby mundurowe, ratowników i strzelców sportowych znajduje zastosowanie wszędzie tam, gdzie liczy się szybki dostęp do wyposażenia bez ryzyka jego zgubienia.

Sejf Zone Przechowywanie broni po uzyskaniu pozwolenia – co mówi prawo i jak wybrać właściwy sprzęt

Przechowywanie broni po uzyskaniu pozwolenia – co mówi prawo i jak wybrać właściwy sprzęt Przechowywanie broni po uzyskaniu pozwolenia – co mówi prawo i jak wybrać właściwy sprzęt

Pozwolenie na broń w kieszeni – i co dalej? Wielu nowych posiadaczy broni jest zaskoczonych tym, że sam dokument to dopiero początek obowiązków. Równie ważne jak procedura administracyjna jest właściwe...

Pozwolenie na broń w kieszeni – i co dalej? Wielu nowych posiadaczy broni jest zaskoczonych tym, że sam dokument to dopiero początek obowiązków. Równie ważne jak procedura administracyjna jest właściwe przechowanie broni – i to nie jako kwestia dobrego smaku, lecz wymóg wprost wynikający z przepisów. Zanim pierwsza sztuka trafi do domu, powinna tam stać już właściwa szafa na broń S1.

OBUV-ŠPECIÁL, spol. s r.o. Test obuwia taktycznego BOSP Taras Low

Test obuwia taktycznego BOSP Taras Low Test obuwia taktycznego BOSP Taras Low

BOSP to słowacka firma z długą historią sięgającą lat 50. ubiegłego wieku. Obecnie specjalizuje się w produkcji obuwia trekkingowego oraz taktycznego, głównie dla jednostek bezpieczeństwa – straży pożarnej,...

BOSP to słowacka firma z długą historią sięgającą lat 50. ubiegłego wieku. Obecnie specjalizuje się w produkcji obuwia trekkingowego oraz taktycznego, głównie dla jednostek bezpieczeństwa – straży pożarnej, policji, wojska, a także osób cywilnych, ceniących solidne wykonanie i wygodę. Do testu wybrałem model obuwia Taras Low w kolorze czarnym. Według producenta model ten spełnia wymagania obuwia taktycznego, całorocznego. Specyfika budowy i lekkość butów ma zapewnić wysoki komfort użytkowania.

Copyright © 2004-2019 Grupa MEDIUM Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością Spółka komandytowa, nr KRS: 0000537655. Wszelkie prawa, w tym Autora, Wydawcy i Producenta bazy danych zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych wyłącznie na zasadach określonych w Zasadach korzystania z serwisu.
Special-Ops