Special-Ops.pl

Zaawansowane wyszukiwanie

Siły specjalne a obrona terytorialna

Michał Piekarski | 2013-10-24
Żołnierze 19 Grupy Sił Specjalnych Gwardii Narodowej podczas ćwiczeń Fot. US DoD

Żołnierze 19 Grupy Sił Specjalnych Gwardii Narodowej podczas ćwiczeń Fot. US DoD

Obrona własnego terytorium wydaje się być jednym z zasadniczych zadań jakie muszą spełniać siły zbrojne. Trzeba jednak mieć na uwadze, że siły zbrojne są przede wszystkim narzędziem polityki zagranicznej, a kształt armii i jej zadania są konsekwencją sytuacji politycznej, geograficznej i społecznej.

Zobacz także

Michał Piekarski Kilka kolejnych słów o tradycji i „Czerwonych Beretach”

Kilka kolejnych słów o tradycji i „Czerwonych Beretach” Kilka kolejnych słów o tradycji i „Czerwonych Beretach”

Mimo że głównym tematem wiadomości dotyczących elitarnych jednostek Wojska Polskiego pozostają informacje dotyczące programów modernizacji technicznej lub bieżących działań szkoleniowych lub działań poza...

Mimo że głównym tematem wiadomości dotyczących elitarnych jednostek Wojska Polskiego pozostają informacje dotyczące programów modernizacji technicznej lub bieżących działań szkoleniowych lub działań poza granicami państwa, co jakiś czas niestety powracają kwestie dotyczące historii i tradycji.

Michał Piekarski Anatomia Zamachu

Anatomia Zamachu Anatomia Zamachu

Na polskim rynku od kilkunastu lat wydano już wiele książek traktujących o tematyce terroryzmu. W tym morzu pozycji czasem trudno zauważyć te które niosą ze sobą najbardziej merytoryczny przekaz.

Na polskim rynku od kilkunastu lat wydano już wiele książek traktujących o tematyce terroryzmu. W tym morzu pozycji czasem trudno zauważyć te które niosą ze sobą najbardziej merytoryczny przekaz.

Michał Piekarski Scenariusz Chaosu

Scenariusz Chaosu Scenariusz Chaosu

Siły specjalne i gry wywiadów są jednymi z ulubionych tematów po jakie sięgają autorzy książek z gatunku military fiction. Tak jest także w przypadku najnowszej powieści Piotra Langenfelda, wydanej przez...

Siły specjalne i gry wywiadów są jednymi z ulubionych tematów po jakie sięgają autorzy książek z gatunku military fiction. Tak jest także w przypadku najnowszej powieści Piotra Langenfelda, wydanej przez wydawnictwo WarBook.

Były i są więc na świecie armie które można opisać jako prawie wyłącznie obronne, w bardzo ograniczonym stopniu mogące być użyte poza własnymi granicami. Tak sytuacja wygląda w Szwajcarii czy Japonii, gdzie uwarunkowania polityczne dyktują taki a nie inny, defensywny kształt sił zbrojnych (choć intensyfikacja udziału japońskich żołnierzy w operacjach zagranicznych ostatnich dwóch dekadach jest widoczna). Nacisk na obronę własnego terytorium był i jest do dziś widoczny w siłach zbrojnych państw skandynawskich.

Są tez armie wybitnie ekspedycyjne, jak amerykańska, gdzie cała struktura podporządkowana jest operacjom zagranicznym, zaś potencjał obronny jest ograniczony do pewnych sektorów, zdolności uzupełniających zadania służb policyjnych. Dotyczy to między innymi ochrony własnej przestrzeni powietrznej, bezpieczeństwa morskiego, czy ochrony granicy lądowej.

Dotyczy to także Gwardii Narodowej, która mimo specyficznego podporządkowania czasu pokoju (władzom stanowym) jest zapleczem sił operacyjnych i bierze regularny udział w działaniach poza granicami kraju. Stąd też w jej składzie znajdują się jednostki piechoty, artylerii, śmigłowców bojowych ale także samolotów tankowania powietrznego, lotnictwa myśliwskiego a także wojsk specjalnych (i ich lotnictwa).

Warto zauważyć, że dwie Grupy Sił Specjalnych (19 i 20) należące go Gwardii Narodowej nie są ukierunkowane na działania na własnym terytorium, czy wobec zagrożeń wewnętrznych, jak można by sądzić po niektórych ogólnych opisach Gwardii Narodowej jako sił obrony terytorialnej. Obie te jednostki, których pododdziały stacjonują w kilku stanach (są to między innymi : Alabama, Utah, Teksas, Floryda) są rezerwowymi odpowiednikami Grup Sił Specjalnych w służbie czynnej.

Ich zadania obejmują więc działania nieregularne (partyzanckie i przeciwpartyzanckie) , zagraniczną obronę wewnętrzną, rozpoznanie specjalne oraz akcje bezpośrednie. Także obszary odpowiedzialności tych grup znajdują się poza Stanami Zjednoczonymi (odpowiednio : Azja i Europa oraz Ameryka Łacińska) podobnie jak ich odpowiedników w siłach regularnych.

Mimo że tradycyjny slogan rekrutacyjny Gwardii Narodowej odnoszący się do czasu szkolenia brzmi „jeden weekend w miesiącu, dwa tygodnie w roku”, to w tym przypadku nie ma on zastosowania i kandydaci są o tym wyraźnie ostrzegani. Zarówno proces selekcji (SFQC) i szkolenia podstawowego jak i wymogi odnośnie standardów wyszkolenia żołnierzy i pododdziałów są identyczne jak w przypadku sił regularnych.

Polskie siły zbrojne w ciągu ostatnich dekad przeszły znaczącą ewolucje, można powiedzieć że wręcz kilkakrotną. W okresie Zimnej Wojny, zadaniem części sił była obrona terytorium kraju, w tym przed uderzeniami powietrznymi oraz działaniami dywersyjnymi, a także walka ze skutkami użycia brono masowego rażenia, jak również zabezpieczenie ruchu na strategicznych szlakach komunikacyjnych. Wiązało się to z przewidywanym charakterem konfliktu w Europie.

Po roku 1990, armia zaczęła być przeobrażana w strukturę typowo defensywną, z czym wiązały się plany rozbudowy sił Obrony Terytorialnej, postrzeganej jako lekka piechota, zdolna do walki w terenie zurbanizowanym. Wyraźna była także fascynacja możliwościami przenośnych środków przeciwpancernych i przeciwlotniczych. Z czasem jednak z tych zamiarów zrezygnowano.

Współczesne konflikty zbrojne nie tworzą, wbrew pozorom warunków sprzyjających lekkiej, działającej w miastach piechocie. Konwencjonalne konflikty zbrojne toczone są z użyciem sił pancernych, artylerii i lotnictwa. Możliwe jest osiąganie celów działań zbrojnych poprzez operacje lotnicze, jak miało to miejsce w roku 1999. Państwo europejskie – takie jak Polska – jest bowiem uzależnione od rozbudowanej infrastruktury i gospodarki, samo zbombardowanie elektrowni i węzłów komunikacyjnych może taki kraj rzucić na kolana. Podobne efekty może dać zakrojona na szeroką skalę akcja dywersyjna obcych służb i sił specjalnych.

Biorąc pod uwagę uwarunkowania militarne ale i społeczne, wizja miast zamienianych w twierdze jest również mało realna. Przeciwnik mógłby je łatwo odizolować siłami drugiego rzutu, niszczyć ogniem artylerii i lotnictwa, lub stopniowo zdobywać. To już na wstępie oznaczałoby porażkę, gdyż rolą współczesnego miasta nie jest bycie twierdzą, ale ośrodkiem społecznym, politycznym i gospodarczym. Oblężenie zaś przerywa choćby szlaki komunikacyjne, to z kolei oznacza że w czasie konfliktu przeciwnik może sobie pozwolić na izolację miast ( i skupić się na rozbiciu wojsk operacyjnych) a zmusić je do kapitulacji może później, o ile same by się nie poddały, pozbawione energii i żywności. Straty w ludności są zaś bezpowrotne (vide Powstanie Warszawskie).

Trzeba przy tym mieć na uwadze dwie rzeczy. Hipotetyczny konflikt na dużą skalę w Europie oznaczałby że dotychczasowe mechanizmy bezpieczeństwa w Europie zniknęłyby, albo okazały się nieefektywne. To oznacza że potencjalny agresor nie musiałby się przejmować swoim wizerunkiem, a więc nie musiałby się przejmować stratami wśród ludności cywilnej. Wysoce wątpliwe jest także to aby agresorem było państwo demokratyczne, z wolnymi mediami, a to oznacza że straty własne, nawet liczone w tysiącach nie byłyby dla niego przeszkodą. W przypadku Polski oznaczałoby to, że wojna z takim przeciwnikiem bez wsparcia sojuszników byłaby skazana na klęskę od początku.

Działania nieregularne mogą wydawać się interesującą alternatywą dla otwartych działań. Mają wiele zalet. Są relatywnie tanie, sabotaż czy dywersja nie wymagają dużej ilości żołnierzy ani kosztownego, ciężkiego uzbrojenia. Wymagają natomiast precyzji działania i wysokiego stopnia wyszkolenia. Stąd też ich związki z wojskami specjalnymi są naturalne i wiele jednostek specjalnych (w tym wspomniane już amerykańskie „zielone berety”) jest przeznaczonych nie tylko do prowadzenia takich działań, ale także do ich organizowania i szkolenia sił nieregularnych (partyzanckich). Nie bez znaczenia jest także wartość informacji gromadzonych podczas działań partyzanckich.

Działania nieregularne angażują znaczne siły przeciwnika, według niektórych szacunków do dwudziestu do trzydziestu żołnierzy na jednego partyzanta. Powtarzające się ataki trudno uchwytnego przeciwnika, zwłaszcza gdy miejscowa ludność ma do niego pozytywny lub przynajmniej neutralny stosunek, wywołują demoralizację sił okupacyjnych. Rosną straty, a sukcesy jeśli są, to najwyżej na szczeblu taktycznym. Taki scenariusz znany jest z wielu konfliktów, zwłaszcza wojen kolonialnych w Afryce, z Afganistanu i Wietnamu.

Faktem jest, że działanie nieregularne okazywały się skuteczne. Faktem jest, że zdarzały się klęski – jak w przypadku polskiego podziemia antykomunistycznego po 1945 roku. Zasadniczym czynnikiem jest bowiem w ich przypadku to, że siła zbrojna jest elementem podrzędnym wobec działań politycznych. Tak na przykład stało się w przypadku Afganistanu, gdzie mudżahedini mieli po swojej stronie Stany Zjednoczone i Pakistan, skąd otrzymywali znaczącą pomoc. Zarazem byli tylko jednym z czynników nacisku na ZSRR, obok presji politycznej i ekonomicznej, i suma tych czynników przesądziła o wyniku konfliktu.

Zjawisko to działa także w drugą stronę. Politycznie można zneutralizować przeciwnika. Jednym z największych sukcesów Amerykanów w Iraku było uspokojenie sytuacji w prowincji Anbar. Osiągnięto to poprzez namówienie do współpracy przeciwko al-Kaidzie milicji plemiennych, wcześniej walczących z Amerykanami.

W odniesieniu do Polski, można uznać, ze w hipotetycznym konflikcie, w razie gdyby doszło do najgorszego (na szczęście – bardzo mało prawdopodobnego w przewidywalnej przyszłości) scenariusza, agresji i częściowej lub całkowitej okupacji, opcja działań nieregularnych mogłaby być opłacalnym wyborem. Racjonalne byłoby, w razie wzrostu zagrożenia, przygotowanie zrębów struktur konspiracyjnych, co jest oczywistym zadaniem dla służb i wojsk specjalnych.

Jednak aby taka działalność dawała szansę powodzenia, musiałby by zostać spełnione określone warunki. Struktura musiałaby być silnie zakonspirowana, a już teraz jest to trudne, zważywszy na możliwości jakie dają skomputeryzowane narzędzia analityczne. Pomysły budowania struktur walki podziemnej w oparciu o jawnie działające organizacje paramilitarne czy konwencjonalnej armii są niestety mrzonką, mogło się to udać pół wieku temu, teraz już nie.

Drugim czynnikiem jest trwałość relacji sojuszniczych. Możliwość uzyskania wsparcia materiałowego, szkolenia, wymiany informacji wywiadowczych, o politycznym poparciu nie wspominając jest w takim wypadku decydująca. W razie utraty części czy całości terytorium, państwo które nie ma sojuszników, ponosi trwałą klęskę, jego miejsce na mapie zajmuje zupełnie inny politycznie aktor. Wówczas żadne działania zbrojne nie przynoszą efektu, co również pokazują przykłady z historii.

Komentarze

Najnowsze produkty i technologie

Ptak Warsaw Expo Warsaw Security Expo 2026 już wkrótce! Branża bezpieczeństwa spotka się w Ptak Warsaw Expo

Warsaw Security Expo 2026 już wkrótce! Branża bezpieczeństwa spotka się w Ptak Warsaw Expo Warsaw Security Expo 2026 już wkrótce! Branża bezpieczeństwa spotka się w Ptak Warsaw Expo

Już w dniach 1-3 grudnia 2026 roku Ptak Warsaw Expo stanie się miejscem spotkania przedstawicieli sektora bezpieczeństwa. Czwarta edycja Warsaw Security Expo - Międzynarodowych Targów Systemów Zabezpieczeń...

Już w dniach 1-3 grudnia 2026 roku Ptak Warsaw Expo stanie się miejscem spotkania przedstawicieli sektora bezpieczeństwa. Czwarta edycja Warsaw Security Expo - Międzynarodowych Targów Systemów Zabezpieczeń i Ochrony - zgromadzi producentów, dystrybutorów, ekspertów oraz osoby odpowiedzialne za bezpieczeństwo obiektów, przedsiębiorstw i infrastruktury.

Direct Action PLATE CARRIERS. FORGED IN POLAND.

PLATE CARRIERS. FORGED IN POLAND. PLATE CARRIERS. FORGED IN POLAND.

Każda misja wymaga innej konfiguracji. Sprawdź sześć przykładowych konfiguracji Direct Action i pamiętaj, że sprzęt ma zwiększać możliwości operatora, a nie je ograniczać.

Każda misja wymaga innej konfiguracji. Sprawdź sześć przykładowych konfiguracji Direct Action i pamiętaj, że sprzęt ma zwiększać możliwości operatora, a nie je ograniczać.

Green Side Materiały dla wojska sprawdzone w projektach NATO

Materiały dla wojska sprawdzone w projektach NATO Materiały dla wojska sprawdzone w projektach NATO

Nowoczesny system wyposażenia żołnierza zaczyna się od rozpoznania potrzeb użytkownika, doboru technologii, badań, prób terenowych i przeprowadzenia rozwiązania od koncepcji do produkcji. Tak działa Green...

Nowoczesny system wyposażenia żołnierza zaczyna się od rozpoznania potrzeb użytkownika, doboru technologii, badań, prób terenowych i przeprowadzenia rozwiązania od koncepcji do produkcji. Tak działa Green Side – w 100% polska spółka i właściciel europejskiej marki Green Side Material Matters®. Nie jest jedynie dystrybutorem, lecz integratorem technologii tekstylnych, łączącym użytkowników, instytucje, producentów, laboratoria i wyspecjalizowane zakłady.

Direct Action Direct Action® na MSPO 2026

Direct Action® na MSPO 2026 Direct Action® na MSPO 2026

Direct Action® zaprasza na Międzynarodowy Salon Przemysłu Obronnego MSPO 2026, który odbędzie się w dniach 8–11 września w Kielcach. Na stoisku marki będzie można zobaczyć najnowsze produkty, poznać nowoczesne...

Direct Action® zaprasza na Międzynarodowy Salon Przemysłu Obronnego MSPO 2026, który odbędzie się w dniach 8–11 września w Kielcach. Na stoisku marki będzie można zobaczyć najnowsze produkty, poznać nowoczesne rozwiązania przeznaczone dla wojska, jednostek specjalnych i służb mundurowych oraz wziąć udział w prezentacjach konfiguracji wyposażenia prowadzonych przez byłych operatorów Jednostki Wojskowej GROM.

Michał Tomanek BOSP Taras Mid - buty, które po prostu robią robotę

BOSP Taras Mid - buty, które po prostu robią robotę BOSP Taras Mid - buty, które po prostu robią robotę

Dobre buty można poznać po tym, że po kilku pierwszych godzinach przestajemy o nich myśleć. Nie uciskają, nie obcierają, nie ślizgają się, nie przemakają i nie przypominają o sobie przy każdym kroku. BOSP...

Dobre buty można poznać po tym, że po kilku pierwszych godzinach przestajemy o nich myśleć. Nie uciskają, nie obcierają, nie ślizgają się, nie przemakają i nie przypominają o sobie przy każdym kroku. BOSP Taras Mid właśnie takie są.

UNIFEQ Europe Sp. z o.o. System D9 - nowa generacja odzieży wojskowej od Unifeq Europe

System D9 - nowa generacja odzieży wojskowej od Unifeq Europe System D9 - nowa generacja odzieży wojskowej od Unifeq Europe

Twórcy od samego początku współpracowali ściśle z użytkownikami końcowymi (operatorami jednostek specjalnych), dzięki czemu system został w pełni zintegrowany z nowoczesnym oporządzeniem, kamizelkami modułowymi...

Twórcy od samego początku współpracowali ściśle z użytkownikami końcowymi (operatorami jednostek specjalnych), dzięki czemu system został w pełni zintegrowany z nowoczesnym oporządzeniem, kamizelkami modułowymi i hełmami balistycznymi.

Sebastian Kaczmarczyk Zestaw MultiCam Tropic od Direct Action - gdy liczy się każdy detal wyposażenia

Zestaw MultiCam Tropic od Direct Action - gdy liczy się każdy detal wyposażenia Zestaw MultiCam Tropic od Direct Action - gdy liczy się każdy detal wyposażenia

Dwa dni nieustannego wysiłku, dziesiątki kilometrów pokonanych z pełnym oporządzeniem, dynamiczne konkurencje i strzelanie pod ogromną presją czasu. Tactical Games to środowisko, w którym nie ma miejsca...

Dwa dni nieustannego wysiłku, dziesiątki kilometrów pokonanych z pełnym oporządzeniem, dynamiczne konkurencje i strzelanie pod ogromną presją czasu. Tactical Games to środowisko, w którym nie ma miejsca na przypadek, a każdy element wyposażenia przechodzi prawdziwy test jakości. Sprawdziliśmy, jak w takich warunkach poradził sobie komplet Direct Action w kamuflażu MultiCam Tropic.

Militaria.pl Kolimatory budżetowe vs premium. Kiedy warto dopłacić?

Kolimatory budżetowe vs premium. Kiedy warto dopłacić? Kolimatory budżetowe vs premium. Kiedy warto dopłacić?

Na rynku można znaleźć zarówno proste kolimatory kosztujące kilkaset złotych, jak i znacznie bardziej zaawansowane konstrukcje z wyższej półki. Na pierwszy rzut oka ich zasada działania jest podobna: oba...

Na rynku można znaleźć zarówno proste kolimatory kosztujące kilkaset złotych, jak i znacznie bardziej zaawansowane konstrukcje z wyższej półki. Na pierwszy rzut oka ich zasada działania jest podobna: oba typy wyświetlają znak celowniczy, który ułatwia szybkie zgranie punktu celowania z celem. Różnice stają się widoczne dopiero przy bliższym porównaniu jakości optyki, wykonania obudowy, odporności na warunki atmosferyczne, sposobu zasilania czy dodatkowych funkcji.

Militaria.pl Retraktory Gear Keeper – dlaczego coraz częściej zastępują klasyczne smycze taktyczne?

Retraktory Gear Keeper – dlaczego coraz częściej zastępują klasyczne smycze taktyczne? Retraktory Gear Keeper – dlaczego coraz częściej zastępują klasyczne smycze taktyczne?

Utrata latarki, noża, radia czy kluczy podczas działań terenowych może oznaczać nie tylko dodatkowe koszty, ale również utratę cennego czasu. Z tego powodu coraz większą popularność zdobywają retraktory,...

Utrata latarki, noża, radia czy kluczy podczas działań terenowych może oznaczać nie tylko dodatkowe koszty, ale również utratę cennego czasu. Z tego powodu coraz większą popularność zdobywają retraktory, czyli automatyczne smycze taktyczne wyposażone w mechanizm zwijający. Rozwiązanie od lat wykorzystywane przez służby mundurowe, ratowników i strzelców sportowych znajduje zastosowanie wszędzie tam, gdzie liczy się szybki dostęp do wyposażenia bez ryzyka jego zgubienia.

Copyright © 2004-2019 Grupa MEDIUM Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością Spółka komandytowa, nr KRS: 0000537655. Wszelkie prawa, w tym Autora, Wydawcy i Producenta bazy danych zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych wyłącznie na zasadach określonych w Zasadach korzystania z serwisu.
Special-Ops