Special-Ops.pl

Zaawansowane wyszukiwanie

Zamach w Nairobi – pierwsze wnioski

Michał Piekarski | 2013-09-27
Fot. FBI

Fot. FBI

Zamach, do którego doszło w Nairobi, można uznać za najpoważniejszy od ataku w Bombaju w roku 2008 przypadek „ataku fedainów”, przynajmniej jeśli rozpatrywane będą jedynie ataki do jakich dochodziło poza strefami konfliktów zbrojnych. Widać w nim także szereg charakterystycznych dla współczesnego terroryzmu elementów.

Zobacz także

Michał Piekarski Kilka kolejnych słów o tradycji i „Czerwonych Beretach”

Kilka kolejnych słów o tradycji i „Czerwonych Beretach” Kilka kolejnych słów o tradycji i „Czerwonych Beretach”

Mimo że głównym tematem wiadomości dotyczących elitarnych jednostek Wojska Polskiego pozostają informacje dotyczące programów modernizacji technicznej lub bieżących działań szkoleniowych lub działań poza...

Mimo że głównym tematem wiadomości dotyczących elitarnych jednostek Wojska Polskiego pozostają informacje dotyczące programów modernizacji technicznej lub bieżących działań szkoleniowych lub działań poza granicami państwa, co jakiś czas niestety powracają kwestie dotyczące historii i tradycji.

Michał Piekarski Anatomia Zamachu

Anatomia Zamachu Anatomia Zamachu

Na polskim rynku od kilkunastu lat wydano już wiele książek traktujących o tematyce terroryzmu. W tym morzu pozycji czasem trudno zauważyć te które niosą ze sobą najbardziej merytoryczny przekaz.

Na polskim rynku od kilkunastu lat wydano już wiele książek traktujących o tematyce terroryzmu. W tym morzu pozycji czasem trudno zauważyć te które niosą ze sobą najbardziej merytoryczny przekaz.

Michał Piekarski Scenariusz Chaosu

Scenariusz Chaosu Scenariusz Chaosu

Siły specjalne i gry wywiadów są jednymi z ulubionych tematów po jakie sięgają autorzy książek z gatunku military fiction. Tak jest także w przypadku najnowszej powieści Piotra Langenfelda, wydanej przez...

Siły specjalne i gry wywiadów są jednymi z ulubionych tematów po jakie sięgają autorzy książek z gatunku military fiction. Tak jest także w przypadku najnowszej powieści Piotra Langenfelda, wydanej przez wydawnictwo WarBook.

Szereg faktów wymaga jeszcze uściślenia. Nie jest jak dotąd znana dokładna liczba sprawców, szacunki wahają się w przedziale od sześciu do szesnastu, źródła oficjalne mówią o dziesięciu do piętnastu terrorystach. Wiadomo, że byli oni silnie uzbrojeni, w karabinki automatyczne i granaty, według niektórych doniesień w karabiny maszynowe zasilane taśmowo.

Atak na taką skalę musiał być zaplanowany z dużym wyprzedzeniem, w tym pod względem rozpoznawczym, sprawcy dobrze przygotowani. Nie można wykluczyć, że w tej operacji organizacja al-Szebab otrzymała pomoc – przynajmniej w zakresie planowania – od innych organizacji islamskich fundamentalistów. Nie można także wykluczyć, że wykorzystano doświadczenia zarówno z ataku w Bombaju, jak i sytuacji zakładniczej w In Amenas, oraz innych zamachów.

W kontekście politycznym, atak ten miał wymiar szerszy, niż konflikt w Somalii, w który zaangażowana jest Kenia. Jako cel wybrano obiekt uczęszczany przez obcokrajowców: turystów, dyplomatów, pracowników zagranicznych przedsiębiorstw. Był to wyraźny sygnał wysłany nie tylko przez organizację al-Szebab, ale całą terrorystyczną międzynarodówkę islamskiego dżihadu, potwierdzający że terroryści tego nurtu są wciąż poważnym zagrożeniem.

Wiadomo także, że bitwa sił bezpieczeństwa z terrorystami, trwająca ponad siedemdziesiąt dwie godziny może zostać już teraz określona jako jedna z najtrudniejszych operacji kontrterrorystycznych w historii. Wiadomo, że miały miejsce co najmniej trzy szturmy, dopiero trzeci, doprowadził do neutralizacji terrorystów i odzyskania kontroli nad obiektem. Trzeba jednak zauważyć, że i ta część działań trwała kilka do kilkunastu godzin.

Trudno jest ocenić jak efektywne były działania kenijskich sił bezpieczeństwa. Państwo to posiada relatywnie dobrze wyposażoną, jak na warunki afrykańskie armię i siły policyjne, jednak siły specjalne tego państwa są niewielkie, i nie ma informacji pozwalających ocenić stopień przygotowania tych formacji do walki z terrorystami, zwłaszcza w tak złożonej. Wiadomo także, że w operacji brali udział między innymi żołnierze uważanego na najbardziej elitarny w tamtejszej armii 20 Batalionu Powietrznodesantowego, lekkiej piechoty oraz paramilitarnych formacji policyjnych.

Dostępne zdjęcia sugerują, że zebrane zostało wręcz „pospolite ruszenie” wszystkich dostępnych sił. Świadczy o tym mnogość widocznych typów broni oraz umundurowania i wyposażenia. Wprawdzie, umundurowanie i uzbrojenie nie są wskaźnikami poziomu wyszkolenia a zwłaszcza determinacji, ale typowe wyposażenie i uzbrojenie wykorzystywane przez jednostki kontrterrorystyczne ma swoje uzasadnienie warunkami prowadzenia tych działań, może także stanowić orientacyjny wskaźnik nakładów na funkcjonowanie jednostek specjalnych.

Pojawia się jednak pytanie, jak w takiej sytuacji poradziłyby sobie siły innych państw. Obiekt jaki został zaatakowany był dużym (33 tysiące metrów kwadratowych powierzchni) , wielopiętrowym kompleksem handlowym, pełnym różnego rodzaju pomieszczeń – od kina i kasyna, poprzez sklepy, biura, restauracje, po pomieszczenia techniczne. Przebywało w nim ponad tysiąc osób. Takie obiekty zawsze są lepiej lub gorzej chronione, ale przed złodziejami a nie terrorystami. ]

„Miękkie cele” są dla terrorystów celem znacznie wygodniejszym, a biorąc pod uwagę specyfikę tego zjawiska, dążą oni do wyboru takich celów które zapewnią im maksymalną efektywność zamachu przy minimalnym przeciwdziałaniu sił bezpieczeństwa.

Podobne ataki mogą mieć więc miejsce w przyszłości, dokonywane przez islamskich fundamentalistów, czy terrorystów o innym obliczu ideologicznym. Ich celami będą także „miękkie cele”, a ich wybór we współczesnym świecie jest spory. Mogą to być hotele, biurowce, centra handlowe, węzły komunikacyjne (choćby dworce kolejowe). Mogą to być obiekty położone w dużych miastach , mogą być te miejsca, gdzie jak w kurortach, duże ilości ludzi przebywają tylko tymczasowo. Mogą to wreszcie być inne obiekty (nawet jednostki pływające). Trzeba przy tym pamiętać, że sprawcy niekoniecznie muszą atakować tylko jeden obiekt, mogą dokonać kilku symultanicznych ataków w różnych miejscach oraz się przemieszczać (jak w Bombaju). Dodatkowo, sytuację komplikuje fakt, że dla terrorystów cel ma także wymiar polityczny i symboliczny, a to tylko poszerza listę możliwych celów, także o miejscowości względnie nieduże ale znaczące z powodów kulturowych, historycznych czy politycznych.

Kilkunastu (założyć można najtrudniejszy wariant – szesnastu) sprawców, prawdopodobnie specjalnie wybranych i przeszkolonych do tej misji, dysponującym dobrym rozpoznaniem (a być może pomocą z wewnątrz), wreszcie szczególnie dużą siłą ognia, prawdopodobnie jest zagrożeniem nie do odparcia przez żadną służbę ochrony na świecie, dotyczy to zarówno obiektów handlowych jak i innych (w tym węzłów komunikacyjnych czy innych obiektów zaliczanych do infrastruktury krytycznej).

Być może ochrona o sile ognia porównywalnej z kompanią piechoty byłaby w stanie odeprzeć taki atak, ale tak chronione są nieliczne obiekty i nie są to miejsca publicznie dostępne. O ile atak nie zostałby udaremniony na dużo wcześniejszym etapie - planowania i gromadzenia informacji, jedynym polem rozważań pozostaje reakcja sił policyjnych i wojskowych na taką sytuację.

Na miejscu takiego zdarzenia, zawsze pierwsze pojawiają się te siły, które są najbliżej, czyli przede wszystkim policjanci z pionu prewencji lokalnych sił policyjnych oraz innych służb, o ile takowe są na miejscu (z racji ich właściwości miejscowej, lub rzeczowej). Trzeba pamiętać, że funkcjonariusze pionu prewencji czy kryminalnego, z zasady nie są przygotowani pod względem szkolenia i wyposażenia do prowadzenia walki w budynku w którym obecni są zakładnicy,

Naturalne jest oczywiście sięgnięcie po jednostki specjalne w tym centralną jednostkę lub jednostki kontrterrorystyczne. W państwach zachodnich, także w Polsce, siłami reagującymi w jednak pierwszej kolejności, z racji warunków geograficznych są najczęściej regionalne pododdziały specjalne. W większości państw jednak, poza stolicami jednostki te są relatywnie niewielkie, czasem są to komórki nieetatowe i nie zawsze są one przygotowywane do udziału w operacjach ratowania zakładników.

Operacja odbicia, czy przeszukania tak dużego obiektu, w trakcie której należy się liczyć z licznymi problemami – od konieczności ewakuacji wielu ludzi (nawet kilkuset) zarówno uratowanych z rąk terrorystów, jak i ukrywających się przed nimi po neutralizację urządzeń wybuchowych, wymaga użycia dużych sił, można wręcz szacować, że potrzeba kilkuset operatorów, i to w samych grupach szturmowych.

Nie można przy tym zapominać o siłach wsparcia (w tym strzelcach wyborowych i minerach – pirotechnikach), siłach i środkach ratownictwa i ewakuacji medycznej, ale także odpowiednim wsparciu technicznym (w tym śmigłowcach oraz pojazdach specjalnych). Należy też mieć na uwadze groźbę niekorzystnego rozwoju sytuacji, a więc także strat. Do tego należy dodać szereg innych problemów związanych z organizacją i zabezpieczeniem tak dużej operacji.

W polskich realiach, oznaczałoby to użycie jednostek specjalnych Policji (BOA KGP oraz samodzielnych pododdziałów i sekcji antyterrorystycznych) ale także jednostek Wojsk Specjalnych, Żandarmerii Wojskowej, Straży Granicznej i być może innych służb – zależnie od miejsca ataku i charakterystyki zaatakowanego obiektu. Może się okazać, że użyte zostałyby także siły zagraniczne, w ramach platformy ATLAS.

Do tego należy dodać znaczne siły służb ratowniczych, ściągnięte z wielu miejsc w kraju i prawdopodobnie także wspierane zasobami wojskowymi. Duża liczba ofiar oznacza nadzwyczajne obciążenie służby zdrowia, i jeśli doszłoby do niej poza niektórymi dużymi ośrodkami miejskimi, takimi jak Warszawa czy Górny Śląsk, może zajść konieczność ewakuacji wielu poszkodowanych do innych miast (zwłaszcza do szpitali specjalistycznych). Zebranie takich sił i środków wymaga czasu i współpracy wielu służb, która nie zawsze przebiega sprawnie.

Zarazem, trzeba mieć na uwadze upływający czas. W Nairobi, część osób zdołała się ukryć przed terrorystami. W sytuacji w której terroryści nie wywołali klasycznej sytuacji zakładniczej, nie czekają na negocjacje ale dokonują mniej lub bardziej selektywnej egzekucji ofiar, szybka reakcja dostępnych sił jest na wagę życia wielu ludzi.

W związku z tym, należy uznać, że celowe jest utrzymywanie zdecentralizowanych sił zdolnych przynajmniej do częściowej reakcji na takie oraz mniejsze sytuacje (przypadki „aktywnych strzelców”). Na świecie występują one w różnych formach od grup (załóg) interwencyjnych (jak brytyjskie Armed Response Vehicles) poprzez nieetatowe grupy taktyczne (jak większość amerykańskich jednostek SWAT), po poziom etatowych regionalnych jednostek specjalnych (jak rodzime Samodzielne Pododdziały Antyterrorystyczne Policji i Sekcje Antyterrorystyczne).

Siły te są w stanie przynajmniej częściowo opanować sytuację przed zgromadzeniem sił do dużej operacji kontrterrorystycznej. W szczególności dotyczy to ewakuacji osób z rejonu zagrożenia, zablokowania lub wręcz częściowej neutralizacji sprawców i innych działań wynikłych z zaistniałej sytuacji. Nie można także pominąć zdolności do zgromadzenia właściwych

Faktem jest, że stan polskich służb policyjnych jest daleki od doskonałości. W zakresie wyszkolenia i wyposażenia obserwowane są znaczne dysproporcje pomiędzy centralnymi jednostkami specjalnymi, regionalnymi pododdziałami oraz funkcjonariuszami z komórek prewencji czy służby kryminalnej. Znając ten stan rzeczy, łatwo określić jak w polskim przypadku, wyglądać może reakcja na podobną sytuację kryzysową i jakie są potrzeby w zakresie modernizacji polskich służb odpowiedzialnych za bezpieczeństwo państwa.

Komentarze

Najnowsze produkty i technologie

Direct Action PLATE CARRIERS. FORGED IN POLAND.

PLATE CARRIERS. FORGED IN POLAND. PLATE CARRIERS. FORGED IN POLAND.

Każda misja wymaga innej konfiguracji. Sprawdź sześć przykładowych konfiguracji Direct Action i pamiętaj, że sprzęt ma zwiększać możliwości operatora, a nie je ograniczać.

Każda misja wymaga innej konfiguracji. Sprawdź sześć przykładowych konfiguracji Direct Action i pamiętaj, że sprzęt ma zwiększać możliwości operatora, a nie je ograniczać.

Green Side Materiały dla wojska sprawdzone w projektach NATO

Materiały dla wojska sprawdzone w projektach NATO Materiały dla wojska sprawdzone w projektach NATO

Nowoczesny system wyposażenia żołnierza zaczyna się od rozpoznania potrzeb użytkownika, doboru technologii, badań, prób terenowych i przeprowadzenia rozwiązania od koncepcji do produkcji. Tak działa Green...

Nowoczesny system wyposażenia żołnierza zaczyna się od rozpoznania potrzeb użytkownika, doboru technologii, badań, prób terenowych i przeprowadzenia rozwiązania od koncepcji do produkcji. Tak działa Green Side – w 100% polska spółka i właściciel europejskiej marki Green Side Material Matters®. Nie jest jedynie dystrybutorem, lecz integratorem technologii tekstylnych, łączącym użytkowników, instytucje, producentów, laboratoria i wyspecjalizowane zakłady.

Direct Action Direct Action® na MSPO 2026

Direct Action® na MSPO 2026 Direct Action® na MSPO 2026

Direct Action® zaprasza na Międzynarodowy Salon Przemysłu Obronnego MSPO 2026, który odbędzie się w dniach 8–11 września w Kielcach. Na stoisku marki będzie można zobaczyć najnowsze produkty, poznać nowoczesne...

Direct Action® zaprasza na Międzynarodowy Salon Przemysłu Obronnego MSPO 2026, który odbędzie się w dniach 8–11 września w Kielcach. Na stoisku marki będzie można zobaczyć najnowsze produkty, poznać nowoczesne rozwiązania przeznaczone dla wojska, jednostek specjalnych i służb mundurowych oraz wziąć udział w prezentacjach konfiguracji wyposażenia prowadzonych przez byłych operatorów Jednostki Wojskowej GROM.

Michał Tomanek BOSP Taras Mid - buty, które po prostu robią robotę

BOSP Taras Mid - buty, które po prostu robią robotę BOSP Taras Mid - buty, które po prostu robią robotę

Dobre buty można poznać po tym, że po kilku pierwszych godzinach przestajemy o nich myśleć. Nie uciskają, nie obcierają, nie ślizgają się, nie przemakają i nie przypominają o sobie przy każdym kroku. BOSP...

Dobre buty można poznać po tym, że po kilku pierwszych godzinach przestajemy o nich myśleć. Nie uciskają, nie obcierają, nie ślizgają się, nie przemakają i nie przypominają o sobie przy każdym kroku. BOSP Taras Mid właśnie takie są.

UNIFEQ Europe Sp. z o.o. System D9 - nowa generacja odzieży wojskowej od Unifeq Europe

System D9 - nowa generacja odzieży wojskowej od Unifeq Europe System D9 - nowa generacja odzieży wojskowej od Unifeq Europe

Twórcy od samego początku współpracowali ściśle z użytkownikami końcowymi (operatorami jednostek specjalnych), dzięki czemu system został w pełni zintegrowany z nowoczesnym oporządzeniem, kamizelkami modułowymi...

Twórcy od samego początku współpracowali ściśle z użytkownikami końcowymi (operatorami jednostek specjalnych), dzięki czemu system został w pełni zintegrowany z nowoczesnym oporządzeniem, kamizelkami modułowymi i hełmami balistycznymi.

Sebastian Kaczmarczyk Zestaw MultiCam Tropic od Direct Action - gdy liczy się każdy detal wyposażenia

Zestaw MultiCam Tropic od Direct Action - gdy liczy się każdy detal wyposażenia Zestaw MultiCam Tropic od Direct Action - gdy liczy się każdy detal wyposażenia

Dwa dni nieustannego wysiłku, dziesiątki kilometrów pokonanych z pełnym oporządzeniem, dynamiczne konkurencje i strzelanie pod ogromną presją czasu. Tactical Games to środowisko, w którym nie ma miejsca...

Dwa dni nieustannego wysiłku, dziesiątki kilometrów pokonanych z pełnym oporządzeniem, dynamiczne konkurencje i strzelanie pod ogromną presją czasu. Tactical Games to środowisko, w którym nie ma miejsca na przypadek, a każdy element wyposażenia przechodzi prawdziwy test jakości. Sprawdziliśmy, jak w takich warunkach poradził sobie komplet Direct Action w kamuflażu MultiCam Tropic.

Militaria.pl Kolimatory budżetowe vs premium. Kiedy warto dopłacić?

Kolimatory budżetowe vs premium. Kiedy warto dopłacić? Kolimatory budżetowe vs premium. Kiedy warto dopłacić?

Na rynku można znaleźć zarówno proste kolimatory kosztujące kilkaset złotych, jak i znacznie bardziej zaawansowane konstrukcje z wyższej półki. Na pierwszy rzut oka ich zasada działania jest podobna: oba...

Na rynku można znaleźć zarówno proste kolimatory kosztujące kilkaset złotych, jak i znacznie bardziej zaawansowane konstrukcje z wyższej półki. Na pierwszy rzut oka ich zasada działania jest podobna: oba typy wyświetlają znak celowniczy, który ułatwia szybkie zgranie punktu celowania z celem. Różnice stają się widoczne dopiero przy bliższym porównaniu jakości optyki, wykonania obudowy, odporności na warunki atmosferyczne, sposobu zasilania czy dodatkowych funkcji.

Militaria.pl Retraktory Gear Keeper – dlaczego coraz częściej zastępują klasyczne smycze taktyczne?

Retraktory Gear Keeper – dlaczego coraz częściej zastępują klasyczne smycze taktyczne? Retraktory Gear Keeper – dlaczego coraz częściej zastępują klasyczne smycze taktyczne?

Utrata latarki, noża, radia czy kluczy podczas działań terenowych może oznaczać nie tylko dodatkowe koszty, ale również utratę cennego czasu. Z tego powodu coraz większą popularność zdobywają retraktory,...

Utrata latarki, noża, radia czy kluczy podczas działań terenowych może oznaczać nie tylko dodatkowe koszty, ale również utratę cennego czasu. Z tego powodu coraz większą popularność zdobywają retraktory, czyli automatyczne smycze taktyczne wyposażone w mechanizm zwijający. Rozwiązanie od lat wykorzystywane przez służby mundurowe, ratowników i strzelców sportowych znajduje zastosowanie wszędzie tam, gdzie liczy się szybki dostęp do wyposażenia bez ryzyka jego zgubienia.

Sejf Zone Przechowywanie broni po uzyskaniu pozwolenia – co mówi prawo i jak wybrać właściwy sprzęt

Przechowywanie broni po uzyskaniu pozwolenia – co mówi prawo i jak wybrać właściwy sprzęt Przechowywanie broni po uzyskaniu pozwolenia – co mówi prawo i jak wybrać właściwy sprzęt

Pozwolenie na broń w kieszeni – i co dalej? Wielu nowych posiadaczy broni jest zaskoczonych tym, że sam dokument to dopiero początek obowiązków. Równie ważne jak procedura administracyjna jest właściwe...

Pozwolenie na broń w kieszeni – i co dalej? Wielu nowych posiadaczy broni jest zaskoczonych tym, że sam dokument to dopiero początek obowiązków. Równie ważne jak procedura administracyjna jest właściwe przechowanie broni – i to nie jako kwestia dobrego smaku, lecz wymóg wprost wynikający z przepisów. Zanim pierwsza sztuka trafi do domu, powinna tam stać już właściwa szafa na broń S1.

Copyright © 2004-2019 Grupa MEDIUM Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością Spółka komandytowa, nr KRS: 0000537655. Wszelkie prawa, w tym Autora, Wydawcy i Producenta bazy danych zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych wyłącznie na zasadach określonych w Zasadach korzystania z serwisu.
Special-Ops