Special-Ops.pl

Zaawansowane wyszukiwanie

Irackie lekcje

Michał Piekarski | 2013-03-21
Żołnierze jednostki GROM podczas działań w porcie Umm Kasr w roku 2003 Fot. Us DoD

Żołnierze jednostki GROM podczas działań w porcie Umm Kasr w roku 2003 Fot. Us DoD

Dziesięć lat temu, 20 marca 2003 roku, siły koalicji pod przywództwem Stanów Zjednoczonych uderzyły na Irak, rozpoczynając jeden z najdłuższych i najbardziej kontrowersyjnych konfliktów zbrojnych naszych czasów.

Zobacz także

Michał Piekarski Kilka kolejnych słów o tradycji i „Czerwonych Beretach”

Kilka kolejnych słów o tradycji i „Czerwonych Beretach” Kilka kolejnych słów o tradycji i „Czerwonych Beretach”

Mimo że głównym tematem wiadomości dotyczących elitarnych jednostek Wojska Polskiego pozostają informacje dotyczące programów modernizacji technicznej lub bieżących działań szkoleniowych lub działań poza...

Mimo że głównym tematem wiadomości dotyczących elitarnych jednostek Wojska Polskiego pozostają informacje dotyczące programów modernizacji technicznej lub bieżących działań szkoleniowych lub działań poza granicami państwa, co jakiś czas niestety powracają kwestie dotyczące historii i tradycji.

Michał Piekarski Anatomia Zamachu

Anatomia Zamachu Anatomia Zamachu

Na polskim rynku od kilkunastu lat wydano już wiele książek traktujących o tematyce terroryzmu. W tym morzu pozycji czasem trudno zauważyć te które niosą ze sobą najbardziej merytoryczny przekaz.

Na polskim rynku od kilkunastu lat wydano już wiele książek traktujących o tematyce terroryzmu. W tym morzu pozycji czasem trudno zauważyć te które niosą ze sobą najbardziej merytoryczny przekaz.

Michał Piekarski Scenariusz Chaosu

Scenariusz Chaosu Scenariusz Chaosu

Siły specjalne i gry wywiadów są jednymi z ulubionych tematów po jakie sięgają autorzy książek z gatunku military fiction. Tak jest także w przypadku najnowszej powieści Piotra Langenfelda, wydanej przez...

Siły specjalne i gry wywiadów są jednymi z ulubionych tematów po jakie sięgają autorzy książek z gatunku military fiction. Tak jest także w przypadku najnowszej powieści Piotra Langenfelda, wydanej przez wydawnictwo WarBook.

Była to operacja w której od początku brali udział polscy żołnierze, w tym komandosi z jednostki GROM, którym przypadło w udziale zdobycie terminalu naftowego KAAOT w pierwszych godzinach wojny. Polski Kontyngent Wojskowy był obecny w Iraku przez pięć lat w ramach misji stabilizacyjnej, a przez kolejne trzy lata Polacy brali udział w misji szkoleniowej pod egidą NATO.

Siły amerykańskie zostały wycofane z Iraku w roku 2011. Irak wciąż jednak zmaga się z wewnętrznymi konfliktami, zamachami terrorystycznymi i znajduje się w pobliżu ognisk zapalnych, w tym Syrii i Iranu.

Problemy związane z polskim udziałem w tym konflikcie, przebiegiem działań, procesem decyzyjnym, który przesądził o wojnie, jakością informacji wywiadowczych i ich interpretacją, co miało w roku 2003 wymierny wpływ na przebieg wydarzeń są niezwykle obszerne i każdy z nich był, jest i będzie analizowany z różnych punktów widzenia.

Tym obszarem , który jest jednak wart zainteresowania dziesięć lat po rozpoczęciu tego konfliktu, jest zasób pozytywnych doświadczeń i lekcji w zakresie bezpieczeństwa międzynarodowego. Oprócz rozlicznych błędów, porażek i ewidentnych katastrof (jak choćby jakość informacji wywiadowczych dostępnych przed wojną, w dużej mierze pochodzących z jednego źródła) są rzeczy o których można z całą odpowiedzialnością powiedzieć że się Amerykanom i ich sojusznikom udały. W szczególności interesujący jest przebieg i wnioski płynące z pierwszej fazy działań.

Ofensywa wiosną roku 2003, oficjalnie zakończona 1 maja była spektakularnym sukcesem. Siły koalicyjne były relatywnie nieliczne, łączna liczebność wynosiła około 260 tysięcy żołnierzy. Konwencjonalne siły lądowe były reprezentowane przez cztery dywizje amerykańskie (w tym 1 Dywizję Piechoty Morskiej i 101 Dywizję Powietrzno-Szturmową) oraz jedną brytyjską brygadę pancerną. Do tego należy dodać brygady desantowe (amerykańską 173 Powietrzno-Desantową i elementy 82 Dywizji Powietrznodesantowej oraz dwie brytyjskie – 16 Aeromobilną i 3 Komandosów Piechoty Morskiej).

Siły Iraku składały się z około pięciu korpusów – każdy w sile trzech do czterech dywizji. Liczebność sił lądowych mogła wynosić nawet pół miliona żołnierzy, biorąc pod uwagę także siły elitarnej Gwardii Republikańskiej oraz Specjalnej Gwardii Republikańskiej. Irak dysponował znacznymi ilościami broni pancernej, licznymi rezerwami, także siłami ochotniczymi (Fedaini Saddama). Gdyby spojrzeć na tą kampanię z punktu widzenia jedynie ilości żołnierzy i terytorium, Irak powinien był wygrać. Tak się jednak nie stało. Siły regularnej armii irackiej rozbito w ciągu miesiąca.

Powód tego stanu rzeczy był jeden. Wojna w dwudziestym pierwszym wieku nie jest grą liczb, mas żołnierzy na froncie, nawet nie terytorium w rozumieniu obszarów lądu. Irackie lotnictwo i obrona przeciwlotnicza nie odegrały niemal żadnej roli. Koalicja dominowała w powietrzu, nie mając przeciwnika, a dzięki temu znaczne siły lotnicze – około dwóch tysięcy samolotów i śmigłowców – mogły zostać użyte do niszczenia irackiej infrastruktury dowodzenia i łączności oraz wspierania własnych sił lądowych.

Irackie lotnictwo, w roku 1990 było jedną z potęg regionalnych. Ponad tysiąc samolotów bojowych (radzieckich i francuskich) różnych typów (w tym bombowce strategiczne) , rozbudowana sieć baz lotniczych (nazywanych wręcz „superbazami” z racji rozległości i ufortyfikowania). W roku 2003 był to cień dawnej potęgi. Straty poniesione w wyniku wojny o Kuwejt nie mogły zostać uzupełnione, z racji embarga na dostawy broni i sprzedaż ropy. Saddam nie miał więc ani środków na zakup broni ani dostawców, Irak pod jego rządami nie miał bowiem na tyle potężnych sojuszników, aby móc doprowadzić do zniesienia sankcji, lub je zignorować.

Z tych samych powodów iracka obrona przeciwlotnicza była przestarzała i nieefektywna, podobnie system rozpoznania i dowodzenia. Straty bojowe lotnictwa sił koalicyjnych były znikome w stosunku zaangażowanych sił i mniejsze niż straty spowodowanych przez wypadki i omyłkowy ogień sił własnych. Tylko jeden samolot amerykański został zestrzelony przez iracką obronę, natomiast amerykańskie zestawy Patriot omyłkowo strąciły dwa samoloty koalicji.

Na lądzie sytuacja wyglądała podobnie. Mimo że mogłoby się wydawać, że siły ciężkie koalicji, mniej liczne, nacierające tylko z jednego kierunku (z Kuwejtu w stronę Bagdadu) mogą zostać powstrzymane przez irackie siły ciężkie, wpierane przez broniące się w miastach liczne, lekkie formacje piechoty i milicji. I ponownie, wynik był zupełnie inny. Port lotniczy w Bagdadzie zajęto 4 kwietnia, a po dwóch rajdach sił pancernych i zajęciu dzielnic rządowych, zorganizowany opór ustał, a rząd i naczelne dowództwo irackie rozpadło się.

Faktem jest, że Irakijczycy bronili się w miastach. Basra i Nadżaf upadły gdy trwały już walki o Bagdad. Faktem jest jednak to, że straty sił koalicyjnych były niezwykle niskie, a wynik konfrontacji lekkiej piechoty i milicji z siłami regularnych jednostek zmechanizowanych lub aeromobilnych wspieranych przez lotnictwo i artylerię, był jednoznaczny.

Oczywiście, można wyobrazić sobie sytuację w której dobrze wyszkolone i silnie uzbrojone siły lekkie broniłyby się znacznie dłużej w jednym lub kilku miastach. Takie założenie pomija jednak dwa niezwykle istotne czynniki.

Lekka piechota może wydawać się opcją atrakcyjną ekonomicznie. Ale jeśli ma być dobrze uzbrojona (osłony balistyczne, noktowizory, nowoczesna broń przeciwpancerna i przeciwlotnicza, środki łączności ) przestaje być tania. Irak Saddama nie miał środków finansowych ani możliwości pozyskania – w jakikolwiek sposób – nowoczesnego wyposażenia i uzbrojenia.

Obrona w jednym miejscu jest natomiast obciążona wadą statyczności. Można taki silnie broniony obszar po prostu ominąć i blokować, co wielokrotnie w historii wojen czyniono. Tak samo jak Basra broniła się gdy amerykańskie czołgi były już w Bagdadzie, tak samo oblężenie Wrocławia, Lorient czy Dunkierki trwało gdy Berlin był w 1945 roku areną walk.

Można więc założyć, że gdyby jakieś irackie miasta w roku 2003 broniłyby się szczególnie skutecznie, byłyby zablokowane, izolowane a opór byłby stopniowo zmiękczany uderzeniami lotniczymi i precyzyjnym ostrzałem artyleryjskim. Prędzej czy później takie twierdze poddałyby się, a straty sił koalicyjnych, mogących uniknąć walki o miasta dzięki przewadze technicznej byłyby równie nieduże.

Przebieg konwencjonalnych działań wiosną roku 2003 jest więc znaczącym dowodem na decydującą rolę zaawansowanych technicznie, relatywnie nielicznych i wysoce mobilnych sił konwencjonalnych na współczesnym polu walki.

Niezwykle duży zakres zadań przypadł w udziale wojskom specjalnym. Było to wsparcie działań sił konwencjonalnych na kierunku południowo – wschodnim (w tym choćby wspomniane już zdobycie terminali naftowych przez polskie i amerykańskie siły specjalne), czyli działania wręcz we współczesnych konfliktach powszechne.

Wojska specjalne odegrały natomiast kluczową rolę w działaniach na zachodzie i północy Iraku. Współpracując z siłami Kurdów oraz wydzielonymi elementami wojsk konwencjonalnych i lotnictwem, siły te były w stanie zająć kluczowe obiekty oraz w przypadku frontu północnego – zająć Kirkuk i Mosul, wypełniając lukę jaka powstała w momencie gdy Turcja nie wyraziła zgody na wyprowadzenie konwencjonalnego uderzenia z jej terytorium. Zajęcie baz lotniczych na zachodzie Iraku odsunęło natomiast groźbę odpalenia z tych obszarów pocisków balistycznych, jak miało to miejsce w roku 1991.

Można śmiało ocenić, że tak znaczne zaangażowanie sił specjalnych pozwoliło wyrównać dysproporcje liczebne pomiędzy siłami koalicji i irackimi. Wykonanie tych zadań w wielu wypadkach wymagałoby użycia dużych sił konwencjonalnych, lub byłoby wręcz niemożliwe. Jest więc to kolejny przypadek dominacji jakości nad ilością.

Przewaga jakościowa sił koalicyjnych ujawniła się także w warstwie informacyjnej. Zwłaszcza w zakresie działań psychologicznych, udało się osiągnąć znaczny sukces. Stany Zjednoczone miały za sobą zarówno własną opinię publiczną i media, część sojuszników (umiejętnie rozgrywając podziały na „starą” i „nową” Europę). Irak sojuszników nie miał, nie zdołał także politycznie i psychologicznie zażegnać groźby konfliktu, w dużej mierze z racji dyktatorskiego systemu rządów i nieracjonalnych kalkulacji politycznych Saddama, który najwyraźniej nie zauważył, że po 11 września 2001 roku zasady gry się zmieniły, a w polityce za brak świeżego oglądu sytuacji i niezdolność do adaptacji płaci się klęską, tak polityczną jak i militarną.

Komentarze

Najnowsze produkty i technologie

Green Side Materiały dla wojska sprawdzone w projektach NATO

Materiały dla wojska sprawdzone w projektach NATO Materiały dla wojska sprawdzone w projektach NATO

Nowoczesny system wyposażenia żołnierza zaczyna się od rozpoznania potrzeb użytkownika, doboru technologii, badań, prób terenowych i przeprowadzenia rozwiązania od koncepcji do produkcji. Tak działa Green...

Nowoczesny system wyposażenia żołnierza zaczyna się od rozpoznania potrzeb użytkownika, doboru technologii, badań, prób terenowych i przeprowadzenia rozwiązania od koncepcji do produkcji. Tak działa Green Side – w 100% polska spółka i właściciel europejskiej marki Green Side Material Matters®. Nie jest jedynie dystrybutorem, lecz integratorem technologii tekstylnych, łączącym użytkowników, instytucje, producentów, laboratoria i wyspecjalizowane zakłady.

Direct Action Direct Action® na MSPO 2026

Direct Action® na MSPO 2026 Direct Action® na MSPO 2026

Direct Action® zaprasza na Międzynarodowy Salon Przemysłu Obronnego MSPO 2026, który odbędzie się w dniach 8–11 września w Kielcach. Na stoisku marki będzie można zobaczyć najnowsze produkty, poznać nowoczesne...

Direct Action® zaprasza na Międzynarodowy Salon Przemysłu Obronnego MSPO 2026, który odbędzie się w dniach 8–11 września w Kielcach. Na stoisku marki będzie można zobaczyć najnowsze produkty, poznać nowoczesne rozwiązania przeznaczone dla wojska, jednostek specjalnych i służb mundurowych oraz wziąć udział w prezentacjach konfiguracji wyposażenia prowadzonych przez byłych operatorów Jednostki Wojskowej GROM.

Michał Tomanek BOSP Taras Mid - buty, które po prostu robią robotę

BOSP Taras Mid - buty, które po prostu robią robotę BOSP Taras Mid - buty, które po prostu robią robotę

Dobre buty można poznać po tym, że po kilku pierwszych godzinach przestajemy o nich myśleć. Nie uciskają, nie obcierają, nie ślizgają się, nie przemakają i nie przypominają o sobie przy każdym kroku. BOSP...

Dobre buty można poznać po tym, że po kilku pierwszych godzinach przestajemy o nich myśleć. Nie uciskają, nie obcierają, nie ślizgają się, nie przemakają i nie przypominają o sobie przy każdym kroku. BOSP Taras Mid właśnie takie są.

UNIFEQ Europe Sp. z o.o. System D9 - nowa generacja odzieży wojskowej od Unifeq Europe

System D9 - nowa generacja odzieży wojskowej od Unifeq Europe System D9 - nowa generacja odzieży wojskowej od Unifeq Europe

Twórcy od samego początku współpracowali ściśle z użytkownikami końcowymi (operatorami jednostek specjalnych), dzięki czemu system został w pełni zintegrowany z nowoczesnym oporządzeniem, kamizelkami modułowymi...

Twórcy od samego początku współpracowali ściśle z użytkownikami końcowymi (operatorami jednostek specjalnych), dzięki czemu system został w pełni zintegrowany z nowoczesnym oporządzeniem, kamizelkami modułowymi i hełmami balistycznymi.

Sebastian Kaczmarczyk Zestaw MultiCam Tropic od Direct Action - gdy liczy się każdy detal wyposażenia

Zestaw MultiCam Tropic od Direct Action - gdy liczy się każdy detal wyposażenia Zestaw MultiCam Tropic od Direct Action - gdy liczy się każdy detal wyposażenia

Dwa dni nieustannego wysiłku, dziesiątki kilometrów pokonanych z pełnym oporządzeniem, dynamiczne konkurencje i strzelanie pod ogromną presją czasu. Tactical Games to środowisko, w którym nie ma miejsca...

Dwa dni nieustannego wysiłku, dziesiątki kilometrów pokonanych z pełnym oporządzeniem, dynamiczne konkurencje i strzelanie pod ogromną presją czasu. Tactical Games to środowisko, w którym nie ma miejsca na przypadek, a każdy element wyposażenia przechodzi prawdziwy test jakości. Sprawdziliśmy, jak w takich warunkach poradził sobie komplet Direct Action w kamuflażu MultiCam Tropic.

Militaria.pl Kolimatory budżetowe vs premium. Kiedy warto dopłacić?

Kolimatory budżetowe vs premium. Kiedy warto dopłacić? Kolimatory budżetowe vs premium. Kiedy warto dopłacić?

Na rynku można znaleźć zarówno proste kolimatory kosztujące kilkaset złotych, jak i znacznie bardziej zaawansowane konstrukcje z wyższej półki. Na pierwszy rzut oka ich zasada działania jest podobna: oba...

Na rynku można znaleźć zarówno proste kolimatory kosztujące kilkaset złotych, jak i znacznie bardziej zaawansowane konstrukcje z wyższej półki. Na pierwszy rzut oka ich zasada działania jest podobna: oba typy wyświetlają znak celowniczy, który ułatwia szybkie zgranie punktu celowania z celem. Różnice stają się widoczne dopiero przy bliższym porównaniu jakości optyki, wykonania obudowy, odporności na warunki atmosferyczne, sposobu zasilania czy dodatkowych funkcji.

Militaria.pl Retraktory Gear Keeper – dlaczego coraz częściej zastępują klasyczne smycze taktyczne?

Retraktory Gear Keeper – dlaczego coraz częściej zastępują klasyczne smycze taktyczne? Retraktory Gear Keeper – dlaczego coraz częściej zastępują klasyczne smycze taktyczne?

Utrata latarki, noża, radia czy kluczy podczas działań terenowych może oznaczać nie tylko dodatkowe koszty, ale również utratę cennego czasu. Z tego powodu coraz większą popularność zdobywają retraktory,...

Utrata latarki, noża, radia czy kluczy podczas działań terenowych może oznaczać nie tylko dodatkowe koszty, ale również utratę cennego czasu. Z tego powodu coraz większą popularność zdobywają retraktory, czyli automatyczne smycze taktyczne wyposażone w mechanizm zwijający. Rozwiązanie od lat wykorzystywane przez służby mundurowe, ratowników i strzelców sportowych znajduje zastosowanie wszędzie tam, gdzie liczy się szybki dostęp do wyposażenia bez ryzyka jego zgubienia.

Sejf Zone Przechowywanie broni po uzyskaniu pozwolenia – co mówi prawo i jak wybrać właściwy sprzęt

Przechowywanie broni po uzyskaniu pozwolenia – co mówi prawo i jak wybrać właściwy sprzęt Przechowywanie broni po uzyskaniu pozwolenia – co mówi prawo i jak wybrać właściwy sprzęt

Pozwolenie na broń w kieszeni – i co dalej? Wielu nowych posiadaczy broni jest zaskoczonych tym, że sam dokument to dopiero początek obowiązków. Równie ważne jak procedura administracyjna jest właściwe...

Pozwolenie na broń w kieszeni – i co dalej? Wielu nowych posiadaczy broni jest zaskoczonych tym, że sam dokument to dopiero początek obowiązków. Równie ważne jak procedura administracyjna jest właściwe przechowanie broni – i to nie jako kwestia dobrego smaku, lecz wymóg wprost wynikający z przepisów. Zanim pierwsza sztuka trafi do domu, powinna tam stać już właściwa szafa na broń S1.

OBUV-ŠPECIÁL, spol. s r.o. Test obuwia taktycznego BOSP Taras Low

Test obuwia taktycznego BOSP Taras Low Test obuwia taktycznego BOSP Taras Low

BOSP to słowacka firma z długą historią sięgającą lat 50. ubiegłego wieku. Obecnie specjalizuje się w produkcji obuwia trekkingowego oraz taktycznego, głównie dla jednostek bezpieczeństwa – straży pożarnej,...

BOSP to słowacka firma z długą historią sięgającą lat 50. ubiegłego wieku. Obecnie specjalizuje się w produkcji obuwia trekkingowego oraz taktycznego, głównie dla jednostek bezpieczeństwa – straży pożarnej, policji, wojska, a także osób cywilnych, ceniących solidne wykonanie i wygodę. Do testu wybrałem model obuwia Taras Low w kolorze czarnym. Według producenta model ten spełnia wymagania obuwia taktycznego, całorocznego. Specyfika budowy i lekkość butów ma zapewnić wysoki komfort użytkowania.

Copyright © 2004-2019 Grupa MEDIUM Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością Spółka komandytowa, nr KRS: 0000537655. Wszelkie prawa, w tym Autora, Wydawcy i Producenta bazy danych zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych wyłącznie na zasadach określonych w Zasadach korzystania z serwisu.
Special-Ops