Special-Ops.pl

Żaden poszczególny punkt wyjęty z całości nie gwarantuje sukcesu

Krzysztof Mątecki | 2022-11-24
Grzegorz Pasuto na szczycie góry Mont Blanc. Foto. Archiwum prywatne Grzegorza Pasuto.

Grzegorz Pasuto na szczycie góry Mont Blanc. Foto. Archiwum prywatne Grzegorza Pasuto.

Wywiad z Grzegorzem Pasuto, instruktorem wspinaczki w grupie szkolenia bazowego Jednostki Wojskowej AGAT, pasjonatem gór, jedynym polskim zdobywcą położonego w Himalajach Zachodnich szczytu Nun (7135 m.n.pm.) oraz twórcą podcastów dotyczących JW AGAT.

Pytania: Krzysztof Mątecki
Zdjęcia: archiwum prywatne Grzegorza Pasuto

Zobacz także

Tomasz Łukaszewski Zmiany systemowe przede wszystkim

Zmiany systemowe przede wszystkim Zmiany systemowe przede wszystkim

Rozmowa z mjr. rez. dr inż. Jarosławem Stelmachem – ekspertem w obszarze antyterroryzmu oraz bezpieczeństwa obiektów użyteczności publicznej. Prezesem Zarządu firmy doradczo-szkoleniowej Safety Project,...

Rozmowa z mjr. rez. dr inż. Jarosławem Stelmachem – ekspertem w obszarze antyterroryzmu oraz bezpieczeństwa obiektów użyteczności publicznej. Prezesem Zarządu firmy doradczo-szkoleniowej Safety Project, pomysłodawcą i organizatorem międzynarodowego kongresu bezpieczeństwa antyterrorystycznego SAFE PLACE. Twórcą kanału wiedzy o bezpieczeństwie „Project Safe-TY” na platformie YouTube. Dziekanem Dolnośląskiego Wydziału Bezpieczeństwa i Nauk Społeczno-Prawnych w WSBPiI Apeiron w Krakowie. Autorem szeregu...

Krzysztof Mątecki Jestem od pomagania w każdy możliwy sposób!

Jestem od pomagania w każdy możliwy sposób! Jestem od pomagania w każdy możliwy sposób!

Wywiad z „Czarnym”, medykiem Grupy Interwencyjnej Służby Więziennej z Warszawy (GISW Warszawa), płetwonurkiem, spadochroniarzem, instruktorem samoobrony, strzelectwa i survivalu. Prywatnie pasjonatem gór...

Wywiad z „Czarnym”, medykiem Grupy Interwencyjnej Służby Więziennej z Warszawy (GISW Warszawa), płetwonurkiem, spadochroniarzem, instruktorem samoobrony, strzelectwa i survivalu. Prywatnie pasjonatem gór oraz K9.

Iwona Szoda Medytacja to narzędzie do treningu umysłu

Medytacja to narzędzie do treningu umysłu Medytacja to narzędzie do treningu umysłu

Maciej Szyszka, z zawodu fizjoterapeuta, aktualnie trener oddechu. Na co dzień pracuje z ludźmi mającymi problemy z oddechem oraz wszystkim, co się z tym oddechem wiąże, czyli uważnością i pracą z umysłem.

Maciej Szyszka, z zawodu fizjoterapeuta, aktualnie trener oddechu. Na co dzień pracuje z ludźmi mającymi problemy z oddechem oraz wszystkim, co się z tym oddechem wiąże, czyli uważnością i pracą z umysłem.

W JW AGAT służysz od początku istnienia tej jednostki. Wcześniej służyłeś w SPAP Katowice. Co skłoniło Cię do wzięcia udziału w selekcji? Dlaczego właśnie do JW AGAT?

W trakcie gdy służyłem w SPAP Katowice, mieliśmy podpisaną współpracę z JWK. W tamtych czasach razem trenowaliśmy w Wędrzynie. My jako SPAP zajmowaliśmy się głównie czarną taktyką i strzelaniem. Wiedziałem, że wojska specjalne ogarniają tematykę szerzej, chociażby poprzez zieloną taktykę i kursy przetrwania. W mojej ocenie daje to większe możliwości sprawdzenia się jako mężczyzna. A w tamtym czasie byłem w mocnej fazie adrenaliny i ciągu zdobywania nowych umiejętności.

Wiedziałem, że JWA przeobraża się w Jednostkę Specjalną, a to najlepszy czas, by kreować nowe możliwości, dlatego skorzystałem z szansy. Moje pierwsze podejście do selekcji było nieudane. W drugim dniu grupa nie zdążyła na czas wykonać zaplanowanego marszu i z kwitkiem wróciła pociągiem do domu. To dało mi dużą nauczkę. Następną selekcję ukończyłem jako jeden z najlepszych.

Możesz nam zdradzić, kto najczęściej trafia do jednostki ze służby mundurowej (wojsko, policja)?

Mija już 10 rok mojej służby w JWA i byłem prawie na wszystkich selekcjach jako instruktor. Parę lat temu znaczna część mundurowych z Policji próbowała swoich sił w selekcji – z różnym skutkiem. Jednakże największą część stanowią żołnierze z innych JW, u których poprzeczka adrenaliny i sprawności fizycznej jest na większym poziomie. Wojska Specjalne posiadają swoje niepisane symbole, bo jednak wyróżniamy się z tłumu nie tylko umundurowaniem i wyposażeniem, jednak przede wszystkim umiejętnościami – często widać to na twarzach operatorów.

Proszę zwrócić uwagę na pewnego rodzaju proces, który przechodzą jej uczestnicy: na początku pragnąc przyjść do WS, muszą się w jakiś sposób wyróżniać spośród swoich rówieśników, z reguły są liderami. Przystępują do selekcji. Załóżmy, że ją przechodzą, a jest to około 30-40%, czyli spośród tej nielicznej grupy osób po raz kolejny stają się liderami. Następnie przychodzą do JWA, czekając na szkolenie bazowe, i orientują się, że jeszcze daleka droga do tego, by być liderem.

Przystępują do szkolenia bazowego, gdzie na chwilę obecną kończy je około 50%, znów po zakończeniu lub w trakcie, działając w dużej presji, starają się być liderami. Po zakończeniu szkolenia są w zespole. I tutaj jest najtrudniejsze zadanie – bo jak stać się liderem wśród „starych wyjadaczy”?. Dlatego patrząc na to od początku, tych żołnierzy musi charakteryzować „to coś”. Do tej pory nikt nie wie, jak to skutecznie nazwać.

Czy obecna selekcja do JW AGAT różni się od selekcji, w której Ty brałeś udział?

Każda selekcja różni się od poprzedniej. Sami czasem jako instruktorzy nie wiemy, jak będzie wyglądała następna edycja. Jednakże cel zawsze jest ten sam, sprawdzić osobę pod kątem odporności na stres psychiczny i działanie pod dużą presją. Zmęczenie, które jest wywołane fizyką, to tylko narzędzie do sprawdzenia tego, co najważniejsze. Podam teraz jako przykład aspekt, który bardzo mocno wpływa na ostateczny wynik selekcji. Wielokrotnie byłem świadkiem, jak osoby świetnie przygotowane kondycyjnie gasły z każdym kolejnym dniem. W pewnym momencie po prostu dobrowolnie oddają numerek i są jak zdmuchnięta świeczka.

Jaka jest różnica między takim kandydatem z pierwszego dnia, gdzie jego żar ognia może wręcz poparzyć instruktora? Jak to jest możliwe, że takie osoby rezygnują? Idąc na łatwiznę powiemy, że to psychika. Jednakże tutaj jest haczyk, bo nie jest to do końca prawdą. Poza ogromną liczbą kilometrów, które przechodzą kandydaci, jest jeszcze otoczka, o której się nie mówi, a która skutecznie podwyższa hormony stresu, co w efekcie zwielokrotnia odczucie zmęczenia. Kandydaci nieustannie coś robią, pompki na granicy wytrzymałości, przysiady, sprinty, towarzyszy temu krzyk, podpuszczanie, czują ciągłą obserwację, mają zadania zespołowe i indywidualne, rywalizują z innymi, ale przede wszystkim walczą ze sobą.

I to są rzeczy, których kandydaci nie biorą pod uwagę przy przygotowaniach. Robienie kilometrażu i pompek to nie to samo co presja na selekcji. Współczesna nauka zna już schematy które odpowiadają za wydzielanie konkretnych hormonów. Można tę wiedzę wykorzystać i nauczyć się kontrolować swoje ciało i sposób myślenia. Nasz dialog wewnętrzny i zewnętrzny, jak również zachowanie naszego ciała. To „kiwki”, które znają nieliczni.

Po dostaniu się w szeregi jednostki z Gliwic, przystąpiłeś do szkolenia dla Instruktorów Górskich Wojsk Specjalnych. Skąd wybór właśnie takiego szkolenia? Jak wyglądało to szkolenie? 

Tak, Wojska Specjalne były wtedy na etapie tworzenia grupy instruktorów górskich Wojsk Specjalnych. Był to w pełni profesjonalny kurs organizowany przy współpracy z Polskim Związkiem Alpinizmu, TOPR i GOPR. Szkoleń było sporo, począwszy od szkoleń lawinowych, kursów taternickich zimowych i letnich, był czas na robienie wykazu dróg wspinaczkowych i przejść skiturowych, były szkolenia w Alpach z przewodnikami IVBV. Finalnie był wyjazd w Himalaje Zachodnie do Indii i wyprawa na szczyt Nun, a następnie szkolenie bojowe w Kaszmirze na wysokościach 2000-3500 m n.p.m. To była naprawdę mocna „profeska”.

Brali w niej udział najlepsi z każdej JWS - „pakę” wtedy mieliśmy najlepszą w Polsce. Góry były zawsze obecne w moim życiu. Z moim tatą miałem schodzone całe Beskidy i te wycieczki sprawiały, że to były prawdziwe przygody. Jako dzieciak obserwujesz, jak Twój ojciec radzi sobie w takim środowisku, a Beskidy małemu chłopakowi wydają się naprawdę duże. To sprawiało, że czułem się prawdziwym facetem, a mój tata rósł w moich oczach. Odpowiednie wzorce są w życiu bardzo ważne.

Uhonorowaniem Twojego szkolenia była wyprawa w Himalaje Zachodnie, gdzie zdobyłeś szczyt Nun. Opowiedz nam o tej wyprawie.

Tak była to przygoda „pełną gębą”. Z strony indyjskiej były tam osoby które miały na swoim koncie wejście na Everest więc było się od kogo uczyć. Z racji tego, że była to militarna wyprawa, to wiele rzeczy było bardzo dobrze przygotowanych. Baza była na wysokości 4500 m n.p.m. Obóz pierwszy na wysokości 5100 m n.p.m., obóz drugi na wysokości 6300 m n.p.m. i potem atak na finalną wysokość 7135 m n.p.m. Byliśmy tam pełną ekipą instruktorską, plany były oczywiście, by na szczyt weszło tyle osób, ile tylko będzie możliwe, jednak pogoda pokrzyżowała plany. Okno było krótsze niż się spodziewaliśmy, a poprzedzone było około 10 dniami fatalnej pogody w obozie 2.

Każdego dnia komunikaty pogodowe mówiły że następnego dnia idziemy, a nazajutrz okazywało się jednak, że pogoda nie pozwala. Było kilka ekip cywilnych, sporo się wycofało. Finalnie przeczekaliśmy tę pogodę. Pamiętam, że przez ten okres byliśmy w 3 osoby w małym namiocie. Jedyną rozrywką w ciąg dnia był mój telefon Samsung solid, który włączałem na 1 h dziennie i słuchaliśmy muzyki. Dodatkowo miałem słownik polsko-angielski więc kuliśmy gramatykę. W takich momentach ważne jest, by zająć czymś głowę. Finalnie atak szczytowy był dość ciekawy. Ruszyliśmy około 1 w nocy. Prowadzili Hindusi. Po 1,5 h w ścianie zrobił się zator. Nasz partner nie czuł nóg, bo staliśmy przy poręczówce już w ścianie. Jakimś cudem zaczęliśmy ogrzewać jego stopy, ściągając mu buty i wsadzając pod nasze pachy.

Finalnie jemu się poprawiło, ale mnie się pogorszyło. Biłem się z myślami, co robić, wracać czy przeczekać. Poradziłem się naszego medyka, który był w naszej atakującej trójce. Poradził, by schodzić. Zszedłem do namiotu. Pamiętam, jak leżałem zrezygnowany i ciągle nie potrafiłem rozgrzać stóp. Finalnie zasnąłem i obudziły mnie pierwsze promyki słońca na namiocie. Zacząłem intensywną „rozkminę”. Stóp dalej nie czułem ale coś mnie pchało do decyzji, by iść. Po mocnych pertraktacjach z Bogiem powiedziałem sobie: „raz kozie śmierć”. Poszedłem i praktycznie całą drogę na szczyt pokonałem sam bez korków. W kopule szczytowej mijałem moich kolegów. Medyk musiał ściągnąć Jędrka - miał obrzęk mózgu, majaczył i miał mgłę na oczach.

Wziąłem wtedy polską flagę i poszedłem na szczyt. Finalnie nie było łatwo. Nabawiłem się odmrożeń, ale tragedii nie było. To był 2013 rok. W tym roku byłem na wyprawie na Broad Peak, czyli był to mój pierwszy ośmiotysięcznik. Finalnie dotarłem na wysokość 7700 m n.p.m., partner mi się „wysypał”, a w trakcie powrotu brałem udział w akcji ratunkowej wspinacza z Rumunii którego zostawił partner. Ująłem to wszystko w swoim autorskim materiale „Broad Peak Kalka Papieru” na swoim kanale YT. Gdy porównam moją świadomość w 2013 r., a teraz to są to całkowicie dwa inne poziomy. Doświadczenie robi swoje.

 

Jak wyglądają szkolenia górskie w JWA w czasie kursu bazowego? Gdzie się odbywają?

W ramach szkolenia bazowego odbywają się dwa moduły szkoleniowe, po zakończeniu których operatorzy mogą swobodnie działać na pokładzie śmigłowca i w górach typu skalnego. Nasza JW realizuje poziom górski na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej i w Tatrach. Szkolenie ukierunkowane jest na zdobycie podstawowych umiejętności wspinaczki i operacji linowych. Jednak jeśli ktoś zdradza umiejętności i predyspozycje do ambitniejszych celów, wtedy wspinaczka wielowyciągowa w Tatrach nie jest mu obca po zakończeniu szkolenia.

Przeczytaj także: Jestem od pomagania w każdy możliwy sposób! >>

Czy szkolenia w górach odgrywają dużą rolę w szkoleniu operatorów WS?

Dla normalnego operatora jest to kolejny etap szkoleniowy. Jednakże są również operatorzy którzy są szkoleni do działania w górach. Tatrzańskie jaskinie, jazda pozatrasowa, przemieszczanie się za pojazdami mechanicznymi, jak i szczyty 4000 m n.p.m. nie są im obce. Mają być gotowi w bojowym sprzęcie i zrobić, co do nich należy.

Od 10 lat jesteś również instruktorem na selekcji. Jak kandydaci do selekcji powinni się do niej przygotować, aby ją ukończyć? Co według Ciebie jest najważniejsze, aby ukończyć zarówno preselekcję, jak i selekcję ?

No właśnie, ciekawe pytanie. Jak się przygotować by ukończyć selekcję? Mimo że informacji o selekcjach i przygotowaniach do takich jednostek jak Delta, Sas lub Seals jest wiele, mimo że Wojska Specjalne w Polsce działają już od tak wielu lat, ciągle pozostaje odwieczne pytanie – jak się przygotować? I tutaj przychodzi nam z pomocą psychologia, ponieważ dobry instruktor to po części psycholog w swojej dziedzinie. Należy sobie odpowiedzieć na pytanie, czy osoba przystępująca do selekcji naprawdę chce ją ukończyć?

Wszyscy twierdzą, że tak - jednak nie jest tak do końca. Podam przykład: z racji swojego przygotowania do działania w górach wysokich zdaję sobie sprawę, że rezultat jest wynikiem naszego zaangażowania, motywacji wewnętrznej (nie mylić z zewnętrznym przymusem) oraz determinacji, która zaczyna się w momencie, gdy kończy się motywacja. Mam w zwyczaju w pierwszy dzień selekcji pytać się kandydatów, jak się przygotowywali. I tutaj zaczynają się prawdziwe opowieści z Narni, jak ja to nazywam.

Kandydaci nie potrafią określić, jak trenują, ile trenują, jakie jednostki wykonywali, co było ich słabą stroną, a co jest mocną, na końcu prawie zawsze dodają, że byli po kontuzji albo ciężki okres mieli w domu. Te sformułowania padają tylko od osób, które nie przechodzą selekcji. Jeśli nie trenujesz według planu, jeśli nie wiesz, co masz robić, oznacza to, że pozostawiasz wiele przestrzeni przypadkowi i szczęściu. A jak wszyscy wiemy, szczęście sprzyja lepszym. W trakcie przygotowań nie ma miejsca na improwizację, tylko na konkretne i speriodyzowane działanie.

Moje rady:

  1. Jeśli jesteś w dobrej formie, nie masz kontuzji, nie masz nadwagi i jesteś często w górach, biegasz 10 km poniżej 44 min, potrzebujesz tylko 6 miesięcy na przygotowanie.
  2. Jeśli masz kontuzję, to najpierw ją wylecz z pomocą rehabilitacji i dopiero zacznij myśleć o selekcji.
  3. Jeśli masz nadwagę, rzadko bywasz w górach i biegasz 10 km powyżej 44 min, potrzebujesz minimum jeden rok na przygotowania.
  4. Jeśli masz w domu ciężki okres (np. żona zmienia pracę, masz małe dzieci i będziesz bardziej obciążony niż zwykle) – nie myśl o selekcji. W trakcie przygotowań Twoja druga połówka będzie musiała patrzeć, jak Ty jeździsz co trzy tygodnie w góry i trenujesz. Będzie musiała patrzeć, jak wychodzisz na siłownię, a ona będzie sama w domu. Jeśli z tego powodu będziesz miał wyrzuty sumienia, w efekcie zaczniesz się obwiniać. Będziesz miał tendencję do skracania treningów i rezygnowania z gór. W efekcie zrealizujesz ok. 60-70% założonych treningów. I znów będziesz liczył na fart, a to jest niedopuszczalne. Przysłowie „wilk syty i owca cała” nie ma tutaj zastosowania.
  5. Trenuj według planu. Nie improwizuj. Poproś kogoś, kto jest w temacie, aby pomógł Ci to rozsądnie rozpisać. Jednak zgodnie z hasłem „Jeśli chcesz wejść na górę, idź tam z kimś, kto już tam był”, szukaj fachowców. Tutaj zwykli trenerzy z siłowni nie będą specjalnie przydatni. Określ swoje mocne i słabe strony i w oparciu o to trenuj. Mamy tendencje do trenowania rzeczy w których jesteśmy dobrzy, a nie do końca chcemy trenować słabe aspekty – przekonfiguruj myślenie. Gdy Twoje słabe aspekty zaczną być na mocnym poziomie, Twoja pewność siebie wzrośnie.
  6. Zbadaj siebie. Rozmawiaj z sobą. Wiele rzeczy wydaje się nam pewnych z góry, jednak w efekcie często nie wiemy, skąd jest w Nas motywacja, a to bardzo ważne. Często nakładamy na siebie pewne „obowiązki”, bo „tak wypada”, „środowisko mnie ciśnie”, „wszyscy się po mnie tego spodziewają” itp. Sprawia to, że nasza motywacja pochodzi z zewnątrz, a to bardzo niestabilne zachowanie. Tak więc rozmawiaj z sobą i poddawaj siebie niekomfortowym sytuacjom. Nikt nie zna Ciebie lepiej niż Ty sam, lecz jednocześnie nikt nie potrafi skuteczniej unikać ciężkich pytań jak Ty sam.
  7. Miej poczucie wartości, sensu i celu tego, co robisz. Jeśli będziesz miał poczucie, że to co robisz ma sens, ma znaczenie dla Ciebie – będzie Ci dużo łatwiej znieść ból i niedostatek. W sytuacji gdy będziesz na skraju wytrzymałości, bez sił, gdy inni będą rezygnować i niewiele będzie dzielić Cię od tego, by również się podać, bo przecież inni też nie dają rady - wtedy poczucie wartości i sensu jest kluczowe. Wtedy dopiero odpalasz pokłady determinacji – czyli Twoich zwierzęcych instynktów przetrwania które każą Ci pozostać jedynym na placu boju. 
  8. Nie oszukuj się, nie zmiękczaj swojej woli. Jeśli ogarnia Cię zniechęcenie do treningów, czujesz się nie zmotywowany, coś podpowiada Ci do ucha, byś odpuścił – wstań, idź przed lustro i powiedz sam do siebie – „nie pierdol”. Potem ubierz dres i idź na trening. Między Tobą a Tobą zawsze będzie wojna. Musisz się nauczyć kontrolować siebie bo Ty to nie zawsze Ty. Jesteśmy zbiorem informacji utworzonych przez wychowanie, rodziców, szkołę, kolegów, środowisko. Więc tę „linę” wyuczonych zachowań będziesz zawsze przeciągał – chodzi o to, by przeciągać ją na stronę, gdzie są Twoje marzenia a nie strefa komfortu.
  9. Trenuj głowę. Słuchaj podcastów. Czytaj inspirujące książki. Szukaj inspirujących ludzi. Medytuj. Dbaj o czystość swoich intencji.
  10. I tutaj pewnie wszystkich zaskoczę, bo jest to coś niezwiązane z wysiłkiem ani selekcją, jednak obecne w każdym z tych punktów – MÓW PRAWDĘ. Mów prawdę innym, mów prawdę sobie. Oszczędzisz sobie wiele rozczarowań, gdy zaczniesz mówić prawdę nie tylko sobie, ale i innym. Bo mówienie prawdy oznacza szczerość wobec siebie i innych, a to jest prawdziwą kuźnią charakteru. Bądź światłem i wyznaczaj nowe standardy, bo jeśli czegoś oczekujesz od innych, to bądź dla nich przykładem. 

Dlaczego 44 min na 10 km? Często w rozmowach z ekspertami słyszymy w odpowiedzi nieustanne: „to zależy”. Oczywiście, wszystko od czegoś zależy, jednak jakiś szkielet należy przyjąć. Unikam takich określeń, dlatego moim miernikiem, gdy przygotowuję ludzi do selekcji, jest bariera 44 min. Pamiętajmy, że nie chodzi o to, by kandydat przeszedł selekcję.

Chodzi Nam o to, by ją ukończył, a na drugi dzień poszedł na wycieczkę w góry – to jest naszym celem. Żaden poszczególny punkt wyjęty z całości nie gwarantuje sukcesu. Mało tego, nawet przestrzeganie wszystkich punktów nie zagwarantuje sukcesu – bo jest jeszcze czynnik nieprzewidywalny. A tym czynnikiem jest Twoja głowa, do której nikt nie wejdzie. Więc ufaj, że pewne rzeczy staną się nawet wtedy, gdy bardzo tego nie chcemy. Jednak należy pamiętać, że człowieka definiuje to, jaką przybierze postawę wobec niepowodzenia. Co z tym zrobi. Edison zanim wynalazł żarówkę, był świadkiem tysięcy porażek. Dlatego człowieka definiuje porażka – nie sukces.

Z Twojej inicjatywy zaczęto organizować preselekcję w JW AGAT. Czym jest preselekcja i jaki ma ona cel?

Tak, byłem pomysłodawcą preselekcji. Na początku nie spotkało się to z akceptacją, jednak po jakimś czasie lody zostały przełamane. Zauważyłem, że spora część osób odpada w pierwszych 48 h z powodów, które nie do końca były wyznacznikiem ich prawdziwej dyspozycji. Zdawałem sobie sprawę, że na rynku są firmy, które zajmują się tego typu zagadnieniami, jednak wiedziałem również, że nie każdego na to stać. Jeśli ktoś ma do wyboru kupno dobrych butów i plecaka lub iść na płatną preselekcję, to jego decyzja bardziej pójdzie w stronę sprzętu. Zdajemy sobie sprawę z tego, że przygotowania do selekcji mogą pochłonąć znaczną sumę pieniędzy, dlatego też JWA robi ukłon w stronę kandydatów, organizując preselekcję. Finalnie efekty przekroczyły trochę nawet nasze oczekiwania.

Okazuje się, że był to przysłowiowy strzał w dziesiątkę z kilku powodów:

  1. Wykonujemy to w ramach obowiązków służbowych, choć raczej bardziej z pasji, dlatego nie ma pokus „lukrowania”. Mówimy, jak jest. 
  2. To troszkę tak, ja oglądasz zwiastun filmu i decydujesz się, czy oglądasz dalej, czy nie. Dajemy właśnie taki zwiastun – jednak zazwyczaj on wystarcza, by dokonać wstępnej weryfikacji kandydatów. Sami nie chcemy tracić czasu na osoby, których wyobrażenie o selekcji nie było poparte odpowiednim przygotowaniem, bo będzie to także strata czasu dla nich. Doradzamy, jak poprowadzić dalsze przygotowania lub zalecamy, by wtedy skorzystały z byłych operatorów, którzy prowadzą w sposób profesjonalny tego typu przygotowania.

Teraz przeanalizujmy statystyki selekcji. Jeśli przychodzi na selekcję 30 osób, a odpada 20, to można mieć wrażenie, że to była bardzo ciężka selekcja, ale tak właśnie tworzą się legendy w wojsku. Są oczywiście tacy, którym zależy na podtrzymywaniu takich legend, jak np. „moja selekcja to była dwa razy cięższa niż teraz”. Jednak odbiega to znacznie od rzeczywistości.

Należy wziąć pod uwagę jakość ludzi, którzy odpadli i powody. Czyli musimy posiadać tzw. mierniki. Okazuje się, że znaczna część osób która przystępuje do selekcji wcale nie powinna się tam znajdować ze względu na słabe przygotowanie fizyczne, mentalne bądź sprzętowe. Czasy się zmieniają, a to oznacza że WS zależy na jakości, a nie ilości. Jeśli przyjdzie na selekcję 20 osób dobrze przygotowanych i przejdzie 15, to czy mit selekcji upadnie – oczywiście że nie. Dążmy do jak najlepszego przygotowania kandydatów w każdym procesie rekrutacji.

W czasie wolnym od służby na swoim prywatnym sprzęcie tworzysz podcasty dotyczące Jednostki Wojskowej AGAT. Jesteście pierwszą i jedyną jednostką WS, która, powiedzmy sobie wprost, tak bardzo otworzyła się na ludzi. Skąd pomysł na te podcasty? Jaki jest ich cel?

W górach jestem profesjonalistą. Szukam informacji na temat sprzętu, treningu, osobowości, ludzi którzy są w jakiś sposób wyjątkowi. Jednak zauważyłem, że w świecie gór brakuje podcastu, który odpowiadałby na te pytania. Dlatego założyłem własny podcast, „Mental w górach”, który jest dostępny na platformie YT i Spotify. Po jakimś czasie, gdy złapałem trochę doświadczenia, pomyślałem o tym samym w sferze JWA. Oprócz tego były jeszcze dwa bardzo ważne powody:

Mając z narzeczoną własną firmę pod kątem szkoleń górskich sporo wiedzy i pieniędzy zainwestowaliśmy w wiedzę pod kątem marketingu i social mediów. Ta branża zmienia się bardzo dynamicznie, a podcasty mają nieocenioną moc, jeśli chodzi o kwestię budowania marki. Wyobraźmy sobie WS jako firmę, której zależy na zrekrutowaniu możliwie najlepszej i ukierunkowanej grupy osób. Można to robić poprzez standardowe czynności, jednak w chwili obecnej poprzez prawidłowe prowadzenie social mediów i podcasty możemy ukierunkować, zainteresować i przywiązać nasz docelowy target, jakim są młodzi ludzie. Od kilku lat powtarzam jak mantrę stwierdzenie, że jeśli chcemy mieć „profesjonalnych i świadomych żołnierzy” za parę lat, to tę pracę musimy zacząć już dziś. 

Obserwując portale, powiedzmy „mundurowe”, wszystkie opierają się na tych samych zasadach. Czyli na zdjęciach operatorów i przykładach motywujących cytatów. Niestety, to już nie działa. Aura tajemniczości WS po tysiącach pozycji zza wielkiej wody już nie działa na odbiorcę. Co ważniejsze, „ludzie przestali wierzyć w legendy o smokach”, jak ja nazywam ciągły mit o WS typu „nikt nie widział, nikt nie słyszał”. Zbyt wiele dzieje się w eterze, by ta percepcja była atrakcyjna.

Zauważyłem, że tak jak ja w świecie gór, tak i tutaj ludzie wierzą w ludzi i to co za nimi idzie. To czy można to sprawdzić i zweryfikować. Jeśli jesteś autentyczny, to ludzie pójdą za tym. Razem z Przemkiem Golaszem, który również publikuje porady strzeleckie w naszych social mediach i który wprowadzał mnie w świat podcastów za sprawą jego „Ołowianego podcastu”, za co jestem mu bardzo wdzięczny, za zgodą i akceptacją naszych przełożonych realizujemy tę misję. Jednocześnie dziękuję wszystkim tym, którzy słuchają naszych podcastów i jednocześnie sami je tworzą, bo często sami podsyłają tematy i pytania, jakie chcieliby usłyszeć. 

Skąd wzięła się Twoja miłość do gór? Jaki charakter i mentalność mają ludzie, którzy tak jak Ty zdobywają górskie szczyty? Czy te same cechy charakteru przydatne są również w służbie w jednostce specjalnej?

Miłość do gór zaszczepił mi mój ojciec. Jest emerytowanym górnikiem i wczasy bardzo często spędzaliśmy w Szczyrku lub w Wiśle. Całodzienne wycieczki to była duża przygoda, a mój tato zawsze miał przy sobie aparat i specjalnie wystrugany patyk, który służył Nam jako statyw. Na każdym szczycie robiliśmy sobie takie wspólne selfie, tyle że Zenitem (stary aparat). To mój Ojciec jest „autorem” tego, kim jestem i co robię, dlatego właśnie mój ostatni materiał z Broad Peak nazywał się „Kalka papieru”. Dzieci są właśnie taką kalką papieru swoich rodziców.

Co do mentalności… zasady życia są uniwersalne w biznesie, na górskich szczytach, a także przed realizacją bojowego zadania. Mam teraz 43 lata i jakiś czas temu zdałem sobie sprawę, „że nie stać mnie na brak jakości w moim życiu”. Uważam to za najważniejszą życiową zasadę. Jeśli przyjmiesz ją jako swoją prawdę, nie będziesz już robił w życiu rzeczy na tzw. odpierdol. Może to mocne słowo, ale czasem trzeba nazywać je po imieniu. Dodatkowo od 13. roku życia uprawiałem kulturystkę, potem MMA, biegi górskie, wspinaczkę itp. Sport hartuje i kształtuje. Nieważne, czy jesteś pierwszy, czy dziesiąty, ale trwaj w ruchu przez całe życie, a wtedy będzie Ci troszkę łatwiej.

Może zdradzisz nam, jakie masz plany na kolejną wyprawę?

Po akcji ratunkowej na Broad Peak i osiągnięciu wysokości 7700 m n.p.m., nieunikniony jest mój powrót na ośmiotysięcznik. Miejmy nadzieję, że będzie tak jak z drugą selekcją, czyli że pójdzie sprawniej. Choć muszę przyznać, że ta akcja ratunkowa odcisnęła na mnie mocne piętno i nawet gdy sam wśród znajomych patrzę na materiały z tej wyprawy, to płaczę jak przysłowiowy bóbr. 

Dziękuję za rozmowę!

Galeria zdjęć

Tytuł
przejdź do galerii

Komentarze

Powiązane

Ireneusz Chloupek Reforma – od DWS do COS

Reforma – od DWS do COS Reforma – od DWS do COS

Z ostatnim dniem ubiegłego roku, po siemdiu latach przestało istnieć Dowództwo Wojsk Specjalnych - najmłodszego, ale najbardziej dynamicznie rozwijającego się pod jego komendą i cieszącego się powszechnym...

Z ostatnim dniem ubiegłego roku, po siemdiu latach przestało istnieć Dowództwo Wojsk Specjalnych - najmłodszego, ale najbardziej dynamicznie rozwijającego się pod jego komendą i cieszącego się powszechnym uznaniem sojuszników rodzaju Sił Zbrojnych RP. W ramach reformy systemu kierowania i dowodzenia SZ RP dokonano radykalnych zmian w podporządkowaniu oraz strukturach zarządzania Wojskami Specjalnymi. Zmian, których sposób wprowadzenia i sensowność wzbudziły poważny niepokój , nie tylko w tym środowisku,...

Andrzej Krugler Święto Wojsk Specjalnych

Święto Wojsk Specjalnych Święto Wojsk Specjalnych

W sobotę, 25 maja 2013 r., na Bulwarach Wiślanych w Krakowie odbyły się obchody Święta Wojsk Specjalnych. Pokazy mu towarzyszące miały niespotykany dotychczas rozmach – po raz pierwszy przed szeroką publicznością...

W sobotę, 25 maja 2013 r., na Bulwarach Wiślanych w Krakowie odbyły się obchody Święta Wojsk Specjalnych. Pokazy mu towarzyszące miały niespotykany dotychczas rozmach – po raz pierwszy przed szeroką publicznością komandosi zaprezentowali tak duży zakres swoich działań.

Michał Sitarski ANTOS I RPG-75-MP

ANTOS I RPG-75-MP ANTOS I RPG-75-MP

W uzbrojeniu niektórych jednostek podległych Dowództwu Wojsk Specjalnych znajduje się oryginalny sprzęt pochodzący z katowickiej firmy Works 11. Co ciekawe, został on wyprodukowany w Republice Czeskiej.

W uzbrojeniu niektórych jednostek podległych Dowództwu Wojsk Specjalnych znajduje się oryginalny sprzęt pochodzący z katowickiej firmy Works 11. Co ciekawe, został on wyprodukowany w Republice Czeskiej.

CR Reforma

Reforma Reforma

Polskie siły zbrojne od wielu lat dotykane są różnego rodzaju reformami, reorganizacjami i innymi zmianami „na lepsze”. W lipcu br. minister obrony narodowej Tomasz Siemoniak przedstawił „projekt założeń...

Polskie siły zbrojne od wielu lat dotykane są różnego rodzaju reformami, reorganizacjami i innymi zmianami „na lepsze”. W lipcu br. minister obrony narodowej Tomasz Siemoniak przedstawił „projekt założeń ustawy o zmianie ustawy o urzędzie Ministra Obrony Narodowej oraz niektórych innych ustaw”, który jest przygotowaniem do nowej reformy Sił Zbrojnych RP, mającej wpływ m.in. także na przyszłość Wojsk Specjalnych.

Andrzej Krugler Pierwsze urodziny Jednostki Wojskowej AGAT

Pierwsze urodziny Jednostki Wojskowej AGAT Pierwsze urodziny Jednostki Wojskowej AGAT

Najmłodszy pododdział podległy Dowództwu Wojsk Specjalnych, Jednostka Wojskowa „Agat”, obchodziła 5 lipca br. swoje pierwsze święto. Miało ono wyjątkowy charakter, gdyż połączono je z przekazaniem jednostce...

Najmłodszy pododdział podległy Dowództwu Wojsk Specjalnych, Jednostka Wojskowa „Agat”, obchodziła 5 lipca br. swoje pierwsze święto. Miało ono wyjątkowy charakter, gdyż połączono je z przekazaniem jednostce sztandaru.

Andrzej Krugler Prezydent w wojskach specjalnych

Prezydent w wojskach specjalnych Prezydent w wojskach specjalnych

20 stycznia br. Prezydent RP Bronisław Komorowski złożył wizytę w Wojskach Specjalnych. Na terenie Jednostki Wojskowej Komandosów w Lublińcu spotkał się z żołnierzami wszystkich jednostek podległych temu...

20 stycznia br. Prezydent RP Bronisław Komorowski złożył wizytę w Wojskach Specjalnych. Na terenie Jednostki Wojskowej Komandosów w Lublińcu spotkał się z żołnierzami wszystkich jednostek podległych temu dowództwu. Dowódca Wojsk Specjalnych, gen. bryg. Piotr Patalong, zapoznał gościa z informacjami na temat aktualnego funkcjonowania tych sił oraz planowanego kierunku ich rozwoju. Następnie prezydent uczestniczył w wideokonferencji, w czasie której wysłuchał meldunków operacyjnych z działalności naszych...

Andrzej Krugler Skorpion XI

Skorpion XI Skorpion XI

Gdy numer 1/2012 magazynu SPECIAL OPS trafia do sprzedaży, w Afganistanie misję kończy kolejna zmiana żołnierzy wchodzących w skład Task Force 50. Zastąpią ich koledzy, którzy w pierwszych dniach lutego...

Gdy numer 1/2012 magazynu SPECIAL OPS trafia do sprzedaży, w Afganistanie misję kończy kolejna zmiana żołnierzy wchodzących w skład Task Force 50. Zastąpią ich koledzy, którzy w pierwszych dniach lutego zakończyli swoje przygotowania do misji afgańskiej ćwiczeniem certyfikującym pk. „Skorpion XI”.

Sebastian Miernik Podpułkownik Leszek Drewniak

Podpułkownik Leszek Drewniak

ps. Diabeł, ur. 12 lutego 1951 roku w Kowarach, zmarł w nocy z 10 na 11 lutego 2007 r. w Warszawie w wieku 56 lat. Prekursor karate w Polsce. W 1972 r. jako pierwszy człowiek w Polsce (wraz z Markiem Stefaniakiem)...

ps. Diabeł, ur. 12 lutego 1951 roku w Kowarach, zmarł w nocy z 10 na 11 lutego 2007 r. w Warszawie w wieku 56 lat. Prekursor karate w Polsce. W 1972 r. jako pierwszy człowiek w Polsce (wraz z Markiem Stefaniakiem) uzyskał w karate mistrzowski stopień 1 dan. Do końca swojego życia udało mu się osiągnąć stopień mistrzowski 5 dan. Był wychowawcą kilku tysięcy karateków w Polsce, organizatorem wielu sekcji karate w Warszawie, trener kadry narodowej seniorów shotokan/WUKO.

CR Bezzałogowce w działaniach specjalnych

Bezzałogowce w działaniach specjalnych Bezzałogowce w działaniach specjalnych

Sztuka utrwalania obrazu ewoluowała od czasów wykonania pierwszych fotografii w XIX w. Wraz z pojawianiem się nowych technologii fotografia znalazła zastosowanie w różnych dziedzinach życia, bardzo szybko...

Sztuka utrwalania obrazu ewoluowała od czasów wykonania pierwszych fotografii w XIX w. Wraz z pojawianiem się nowych technologii fotografia znalazła zastosowanie w różnych dziedzinach życia, bardzo szybko zaczęła być wykorzystywana także przez siły policyjne i wojskowe, m.in. do wykonywania zdjęć powierzchni ziemi z powietrza.

Redakcja Pułkownik Piotr Gąstał

Pułkownik Piotr Gąstał

Służbę w JW GROM rozpoczął w 1991 r. Zajmował szereg stanowisk w rozpoznaniu, wydziale operacyjnym i zespole bojowym, m.in.: dowódcy sekcji, dowódcy grupy oraz zastępcy dowódcy Jednostki, uczestnicząc...

Służbę w JW GROM rozpoczął w 1991 r. Zajmował szereg stanowisk w rozpoznaniu, wydziale operacyjnym i zespole bojowym, m.in.: dowódcy sekcji, dowódcy grupy oraz zastępcy dowódcy Jednostki, uczestnicząc m.in. w tworzeniu grupy łodzi bojowych, w zespole wodnym oraz organizując grupę naprowadzania lotniczego wsparcia ogniowego (JTAC).

Redakcja Generał broni Włodzimierz Potasiński

Generał broni Włodzimierz Potasiński

Urodzony 31.07.1956. Absolwent Wyższej Szkoły Oficerskiej Wojsk Zmechanizowanych i Akademii Sztabu Generalnego.

Urodzony 31.07.1956. Absolwent Wyższej Szkoły Oficerskiej Wojsk Zmechanizowanych i Akademii Sztabu Generalnego.

Redakcja Generał dywizji Edward Gruszka

Generał dywizji Edward Gruszka

Urodzony 13.10.1957. Absolwent Wyższej Szkoły Oficerskiej Wojsk Zmechanizowanych.

Urodzony 13.10.1957. Absolwent Wyższej Szkoły Oficerskiej Wojsk Zmechanizowanych.

Redakcja Generał brygady Piotr Patalong

Generał brygady Piotr Patalong

Urodzony 24 grudnia 1962 roku. Absolwent Wyższej Szkoły Oficerskiej Wojsk Zmechanizowanych oraz Akademii Obrony Narodowej.

Urodzony 24 grudnia 1962 roku. Absolwent Wyższej Szkoły Oficerskiej Wojsk Zmechanizowanych oraz Akademii Obrony Narodowej.

Adam Dubiel Lekki pancerz do wielu misji

Lekki pancerz do wielu misji Lekki pancerz do wielu misji

Coraz częściej za konstruowanie żołnierskiego ekwipunku biorą się ci, którzy o jego funkcjonalności mogą powiedzieć najwięcej, czyli użytkownicy z wojska i innych formacji uzbrojonych. Zazwyczaj tę drogę...

Coraz częściej za konstruowanie żołnierskiego ekwipunku biorą się ci, którzy o jego funkcjonalności mogą powiedzieć najwięcej, czyli użytkownicy z wojska i innych formacji uzbrojonych. Zazwyczaj tę drogę realizowania poza służbą swojego potencjału płynącego z wiedzy i doświadczenia bojowego wybierają żołnierze z jednostek elitarnych, gdzie świadomość znaczenia wyposażenia jest najwyższa. Bywa, że projektują wzory dla swoich kolegów po fachu, a ci niekiedy formułują specyficzne wymagania. W ten sposób...

Ireneusz Chloupek Pożegnanie Generała

Pożegnanie Generała Pożegnanie Generała

10 kwietnia 2010 roku w katastrofie lotniczej nieopodal Smoleńska w Rosji wraz z Prezydentem Rzeczypospolitej Polskiej - Zwierzchnikiem Sił Zbrojnych, Szefem Sztabu Generalnego Wojska Polskiego, dowódcami...

10 kwietnia 2010 roku w katastrofie lotniczej nieopodal Smoleńska w Rosji wraz z Prezydentem Rzeczypospolitej Polskiej - Zwierzchnikiem Sił Zbrojnych, Szefem Sztabu Generalnego Wojska Polskiego, dowódcami Rodzajów Wojsk oraz innymi najważniejszymi osobami w państwie, zginął Dowódca Wojsk Specjalnych - gen. dyw. Włodzimierz Potasiński. Generał urodził się 31 lipca 1956 roku w Czeladzi. Był absolwentem Wyższej Szkoły Oficerskiej Wojsk Zmechanizowanych (1980 r.) i Akademii Sztabu Generalnego WP (1988...

Jakub Brymerski Rozmowa z Tomaszem Sanakiem

Rozmowa z Tomaszem Sanakiem Rozmowa z Tomaszem Sanakiem

*Adrenergiczny – fizjol. przekazywanie impulsu nerwowego między neuronami za pośrednictwem wydzielanej w synapsach adrenaliny lub noradrenaliny (za Słownikiem Języka Polskiego, PWN). O blaskach i cieniach...

*Adrenergiczny – fizjol. przekazywanie impulsu nerwowego między neuronami za pośrednictwem wydzielanej w synapsach adrenaliny lub noradrenaliny (za Słownikiem Języka Polskiego, PWN). O blaskach i cieniach pracy ratownika taktycznego i życiu na misji z Tomaszem Sanakiem rozmawia Jakub Brymerski.

Michał Piekarski Gen. bryg. Sławomir Petelicki

Gen. bryg. Sławomir Petelicki

Urodzony 13.09.1946. Absolwent Wydziału Prawa Uniwersytetu Warszawskiego.

Urodzony 13.09.1946. Absolwent Wydziału Prawa Uniwersytetu Warszawskiego.

Michał Piekarski Gen. bryg. Marian Sowiński

Gen. bryg. Marian Sowiński

Urodzony 26.08.1951. Absolwent Wyższej Szkoły Oficerskiej w Szczytnie, Akademii Spraw Wewnętrznych i Uniwersytetu Warszawskiego.

Urodzony 26.08.1951. Absolwent Wyższej Szkoły Oficerskiej w Szczytnie, Akademii Spraw Wewnętrznych i Uniwersytetu Warszawskiego.

Michał Piekarski Gen. dyw. Roman Polko

Gen. dyw. Roman Polko

Absolwent Wyższej Szkoły Oficerskiej Wojsk Zmechanizowanych we Wrocławiu.

Absolwent Wyższej Szkoły Oficerskiej Wojsk Zmechanizowanych we Wrocławiu.

Redakcja Pułkownik Jerzy Gut

Pułkownik Jerzy Gut

Absolwent Wyższej Szkoły Oficerskiej Wojsk Zmechanizowanych we Wrocławiu oraz Akademii Obrony Narodowej.

Absolwent Wyższej Szkoły Oficerskiej Wojsk Zmechanizowanych we Wrocławiu oraz Akademii Obrony Narodowej.

Redakcja Pułkownik Dariusz Zawadka

Pułkownik Dariusz Zawadka

Żołnierz Jednostki Wojskowej nr 2305 od momentu jej sformowania.

Żołnierz Jednostki Wojskowej nr 2305 od momentu jej sformowania.

Redakcja Pułkownik Tadeusz Sapierzyński

Pułkownik Tadeusz Sapierzyński

Urodzony 1 kwietnia 1954. Absolwent Wyższej Szkoły Oficerskiej Wojsk Zmechanizowanych we Wrocławiu oraz Akademii Obrony Narodowej.

Urodzony 1 kwietnia 1954. Absolwent Wyższej Szkoły Oficerskiej Wojsk Zmechanizowanych we Wrocławiu oraz Akademii Obrony Narodowej.

Redakcja Pułkownik Zdzisław Żurawski

Pułkownik Zdzisław Żurawski

Urodzony 23.11.1954. Absolwent Wyższej Szkoły Oficerskiej Wojsk Zmechanizowanych we Wrocławiu.

Urodzony 23.11.1954. Absolwent Wyższej Szkoły Oficerskiej Wojsk Zmechanizowanych we Wrocławiu.

Mateusz Kurmanow O MSBS z Adamem Gawronem

O MSBS z Adamem Gawronem O MSBS z Adamem Gawronem

Prezentując jeden z bardziej obiecujących projektów z dziedziny polskiej obronności, chcieliśmy dać czytelnikom magazynu „SPECIAL OPS” okazję spojrzenia na niego oczami jednego z konstruktorów.

Prezentując jeden z bardziej obiecujących projektów z dziedziny polskiej obronności, chcieliśmy dać czytelnikom magazynu „SPECIAL OPS” okazję spojrzenia na niego oczami jednego z konstruktorów.

Najnowsze produkty i technologie

Carpatia Arms Sp. z o.o. ResGear - dbałość o szczegóły z myślą o profesjonalistach

ResGear - dbałość o szczegóły z myślą o profesjonalistach ResGear - dbałość o szczegóły z myślą o profesjonalistach

ResGear to polski producent sprzętu taktycznego, który przebojem pojawił się na rodzimym rynku, zyskując wielu wiernych klientów nie tylko wśród funkcjonariuszy służb mundurowych, zarówno w Europie, jak...

ResGear to polski producent sprzętu taktycznego, który przebojem pojawił się na rodzimym rynku, zyskując wielu wiernych klientów nie tylko wśród funkcjonariuszy służb mundurowych, zarówno w Europie, jak i w USA. Sprzęt tej marki projektowany i szyty jest w Polsce, przy użyciu najnowszych światowych technologii oraz materiałów, dzięki którym wyznacza nową jakość na naszym rynku.

Megmar Logistics & Consulting Sp. z o.o. Systemy łączności INVISIO – sprzęt dla nowoczesnego żołnierza

Systemy łączności INVISIO – sprzęt dla nowoczesnego żołnierza Systemy łączności INVISIO – sprzęt dla nowoczesnego żołnierza

Na współczesnym polu walki zapewnienie skutecznej, niezawodnej i bezpiecznej łączności na poziomie zespołów bojowych, a także między pojedynczymi operatorami jednostek wojskowych i policyjnych, należy...

Na współczesnym polu walki zapewnienie skutecznej, niezawodnej i bezpiecznej łączności na poziomie zespołów bojowych, a także między pojedynczymi operatorami jednostek wojskowych i policyjnych, należy do kwestii o kluczowym znaczeniu. Nowoczesne systemy łączności umożliwiają komunikowanie się w czasie działań operacyjnych i taktycznych, a także zabezpieczają przed hałasem o dużym natężeniu dźwięku i związanymi z tym urazami słuchu.

DURABO® Polska marka DURABO wchodzi na rynek mundurowy

Polska marka DURABO wchodzi na rynek mundurowy Polska marka DURABO wchodzi na rynek mundurowy

DURABO®, to polski brand firmy Kreator, będącej kontraktorem polskich i zagranicznych służb mundurowych. Analizując rynek odzieży taktyczno-outdoorowej, firma dostrzegła, że co prawda w ofercie znajduje...

DURABO®, to polski brand firmy Kreator, będącej kontraktorem polskich i zagranicznych służb mundurowych. Analizując rynek odzieży taktyczno-outdoorowej, firma dostrzegła, że co prawda w ofercie znajduje się wiele produktów przeznaczonych dla tej grupy odbiorców, jednak są one albo niskiej jakości spowodowanej dalekowschodnią produkcją i zastosowanymi materiałami, albo w bardzo wysokiej cenie, wynikającej z kosztów importu, np. z USA. W konsekwencji tego firma uznała, że brakuje na rynku oferty odzieży...

OPC Sp. z.o.o. Vademecum okularów przeciwsłonecznych

Vademecum okularów przeciwsłonecznych Vademecum okularów przeciwsłonecznych

Czas wiosenno-letni to zdecydowanie ta pora roku, kiedy większość z nas podchodzi do tematu zakupu nowych okularów przeciwsłonecznych. Silne natężenie szkodliwego promieniowania UV powoduje, że nasz wzrok...

Czas wiosenno-letni to zdecydowanie ta pora roku, kiedy większość z nas podchodzi do tematu zakupu nowych okularów przeciwsłonecznych. Silne natężenie szkodliwego promieniowania UV powoduje, że nasz wzrok zaczyna się intensywniej męczyć, doskwiera nam obniżony komfort widzenia, a kolory przybierają przekłamane barwy.

poza-domem.pl Jakie są rodzaje łuków strzeleckich?

Jakie są rodzaje łuków strzeleckich? Jakie są rodzaje łuków strzeleckich?

Łucznictwo to szlachetny sport, jego historia sięga początków cywilizowanego świata a może nawet dalej. Długo był podstawowym narzędziem wykorzystywanym podczas polowań. Łuki wyszły z łask dopiero wraz...

Łucznictwo to szlachetny sport, jego historia sięga początków cywilizowanego świata a może nawet dalej. Długo był podstawowym narzędziem wykorzystywanym podczas polowań. Łuki wyszły z łask dopiero wraz z momentem pojawienia się broni palnej. Jednak nie zniknęły całkowicie. Zmienił się charakter ich użycia. W dzisiejszych czasach wykorzystywane są w sportach strzeleckich, na olimpiadach, a także hobbystycznie. Jeśli interesuje Cię łucznictwo, to sprawdź jaki łuk na początek będzie najlepszym wyborem.

Ewelina Grzesik TUNDRA - nowa czołówka od Mactronic

TUNDRA - nowa czołówka od Mactronic TUNDRA - nowa czołówka od Mactronic

„Czołówka” jest niezbędnym narzędziem pracy żołnierzy i medyków, ale nie tylko. Niektórzy sportowcy, turyści, miłośnicy kijów trekkingowych czy bywalcy biwaków nie wyobrażają sobie życia bez dobrej czołówki....

„Czołówka” jest niezbędnym narzędziem pracy żołnierzy i medyków, ale nie tylko. Niektórzy sportowcy, turyści, miłośnicy kijów trekkingowych czy bywalcy biwaków nie wyobrażają sobie życia bez dobrej czołówki. Dlatego przetestowaliśmy i sprawdziliśmy, czy warto zainwestować w latarkę TUNDRA THL0111 firmy MACTRONIC.

RAW Sp. z o.o. RAW Mobile BMS

RAW Mobile BMS RAW Mobile BMS

Smartfony stały się powszechnym elementem naszej rzeczywistości. Dzięki urządzeniom mobilnym komunikacja dzisiaj oznacza dużo więcej niż zwykłą rozmowę – chętnie używamy darmowych komunikatorów do przesyłania...

Smartfony stały się powszechnym elementem naszej rzeczywistości. Dzięki urządzeniom mobilnym komunikacja dzisiaj oznacza dużo więcej niż zwykłą rozmowę – chętnie używamy darmowych komunikatorów do przesyłania wiadomości tekstowych, nagrań głosowych, zdjęć, wideo, a nawet dokumentów i lokalizacji. Pandemia COVID-19 tylko przyspieszyła cyfrową ewolucję społeczeństw, pojawiło się wiele przydatnych narzędzi, które umożliwiają użytkownikom realizację pożądanych funkcjonalności i jednocześnie prezentują...

Combat.pl Przeżyj to z combat - zgarnij zniżkę na swoje zakupy

Przeżyj to z combat - zgarnij zniżkę na swoje zakupy Przeżyj to z combat - zgarnij zniżkę na swoje zakupy

Jeśli trafiłeś na tę stronę świadomie, to najpewniej interesują Cię zagadnienia militarne, być może survival, ewentualnie bushcraft lub EDC. Te zainteresowania łączy dość specyficzna grupa przedmiotów,...

Jeśli trafiłeś na tę stronę świadomie, to najpewniej interesują Cię zagadnienia militarne, być może survival, ewentualnie bushcraft lub EDC. Te zainteresowania łączy dość specyficzna grupa przedmiotów, które zapewne chcesz posiadać – tak jak my. Zdobyć je można w licznych sklepach „wojskowych” zorientowanych na takich właśnie zapaleńców. Być może nie wiesz jeszcze, że do grona tych sklepów dołączył stosunkowo niedawno kolejny gracz – combat.pl.

SPY SHOP Paweł Wujcikowski Termowizja strzelecka na każdą kieszeń – AGM Rattler

Termowizja strzelecka na każdą kieszeń – AGM Rattler Termowizja strzelecka na każdą kieszeń – AGM Rattler

Co jest najważniejsze w strzelectwie? Oczywiście dobra widoczność niezależnie od warunków terenowych i atmosferycznych. Kiedy zapadnie zmierzch i chmury zakryją niebo, profesjonalny termowizor pozwoli...

Co jest najważniejsze w strzelectwie? Oczywiście dobra widoczność niezależnie od warunków terenowych i atmosferycznych. Kiedy zapadnie zmierzch i chmury zakryją niebo, profesjonalny termowizor pozwoli łatwo zlokalizować cel nawet przy zupełnym braku światła zewnętrznego. W tym artykule skupimy się na urządzeniach z rodziny AGM Rattler, które oferują doskonały stosunek ceny do oferowanych możliwości.

Copyright © 2004-2019 Grupa MEDIUM Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością Spółka komandytowa, nr KRS: 0000537655. Wszelkie prawa, w tym Autora, Wydawcy i Producenta bazy danych zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych wyłącznie na zasadach określonych w Zasadach korzystania z serwisu.
Special-Ops