Special-Ops.pl

KBK Operatora

SPECIAL OPS

SPECIAL OPS

Operatorzy, jak obecnie określa się żołnierzy zespołów bojowych sił specjalnych, od początku historii takich formacji zgłaszali zapotrzebowanie na broń i wyposażenie wyspecjalizowanepod kątem stawianych im wymagających zadań. Chociaż wciąż w dużej mierze posługują się standardowym uzbrojeniem piechoty – czasem w udoskonalonej, zmodyfikowanej wersji, czasem lepszymi, bardziej odpowiadającymi im typami z oferty najbardziej renomowanych producentów – to do realizacji niektórych działań w określonych sytuacjach muszą dysponować specjalistycznymi narzędziami, spełniającymi szczególne wymagania. W przypadku operatorów wykonujących najtrudniejsze zadania „niskoprofilowe” we wrogim środowisku oraz szturmowe w najbliższym kontakcie z przeciwnikiem i w ograniczonych przestrzeniach, główne poszukiwania na tym polu dotyczą broni łączącej jak największą skuteczność ogniową z jak najbardziej kompaktowymi gabarytami, a przy tym w razie potrzeby, co równie ważne dla skrytości działania, efektywnie wytłumionej.

Operators, as we nowadays call the soldiers of the combat teams of special forces, from the very beginning of existence of such formations, required weapons and equipment that had to be special in terms in carrying out with them the demanding tasks the operators had to face. Although the SOF soldiers mostly use the standard infantry weapons, sometimes in the upgraded, modified version, or the improved ones from the most reputable manufactures - to accomplish missions in certain situations they require the right tools that meet very specific needs. In terms of the operators carrying out the most difficult "low-profile" tasks in a hostile environment or these of the assault character in direct contact and in close quarters, the research concerns mostly the firearms that connect the most effective firepower with compact size, and - if there is such a necessity, which is equally important for the low-profile actions - effectively sound-suppressed.

Zdjęcia: AAC, BT AG, DVIDS/US DoD, FNH, Heckler & Koch GmbH, SIG Sauer

Zobacz także

Piotr Górski Dwaj Panowie na literę „W”: AS Wał i WSS Wintoriez

Dwaj Panowie na literę „W”: AS Wał i WSS Wintoriez Dwaj Panowie na literę „W”: AS Wał i WSS Wintoriez

Przykładowym reprezentantem kierunków rozwojowych współczesnej broni snajperskiej będzie nasz bohater, czyli rosyjski karabinek AS Wał oraz jego wyborowa wersja WSS Wintoriez. W aktualnych działaniach...

Przykładowym reprezentantem kierunków rozwojowych współczesnej broni snajperskiej będzie nasz bohater, czyli rosyjski karabinek AS Wał oraz jego wyborowa wersja WSS Wintoriez. W aktualnych działaniach bojowych w Ukrainie broń ta odnotowuje po obu stronach konfliktu istotne sukcesy wykuwając swoje trwałe miejsce w historii. Jako broń specjalistyczna, w zasadzie niszowa, z czasem może osiągnąć zawrotne ceny na rynku kolekcjonerskim, a jej właściciele będą mogli dołączyć zarówno do grona szczęściarzy,...

Piotr Górski Dwulufowa strzelba Umarex T4E HDS 68 Bez zezwolenia

Dwulufowa strzelba Umarex T4E HDS 68 Bez zezwolenia Dwulufowa strzelba Umarex T4E HDS 68 Bez zezwolenia

W artykule prezentujemy nasze wrażenia z testu dwulufowej strzelby T4E HDS 68 firmy Umarex opisanej przez producenta jako Home Defence Shotgun. Jest to strzelba pneumatyczna, działająca na zasadzie napędu...

W artykule prezentujemy nasze wrażenia z testu dwulufowej strzelby T4E HDS 68 firmy Umarex opisanej przez producenta jako Home Defence Shotgun. Jest to strzelba pneumatyczna, działająca na zasadzie napędu pocisku – kuli sprężonym gazem, w tym przypadku za sprawą standardowych kapsuł – naboi CO2. W swojej klasie prezentowana strzelba należy do najmocniejszych jednostek broni dostępnych bez zezwolenia i rejestracji oferując energię wylotową kuli 16 J (w niektórych krajach, za sprawą przepisów, zredukowaną...

Marcin Kaczmarek Marine Mammals in Special Ops

Marine Mammals in Special Ops Marine Mammals in Special Ops

Delfiny butlonose, uchatki kalifornijskie, fokowąsy brodate czy też białuchy arktyczne są przykładem ssaków morskich, które dzięki swoim predyspozycjom oraz nabytym umiejętnościom były i nadal są wykorzystywane...

Delfiny butlonose, uchatki kalifornijskie, fokowąsy brodate czy też białuchy arktyczne są przykładem ssaków morskich, które dzięki swoim predyspozycjom oraz nabytym umiejętnościom były i nadal są wykorzystywane do realizacji zadań specjalnych.

Przez lata najprostszym rozwiązaniem takich potrzeb komandosów było wyposażanie ich w maksymalnie skrócone, tj. krótkolufowe i wyposażone w kolby składane odmiany standardowych karabinów i karabinków piechoty. To jednak, choć zapewniało w jakimś stopniu oczekiwane zmniejszenie gabarytów broni, wiązało się z pogorszeniem ich parametrów balistycznych oraz niosło inne, niepożądane skutki.

Szybkie pociski amunicji karabinowej i pośredniej wymagały dla zapewnienia im właściwych osiągów odpowiedniej długości lufy, a jej skrócenie negatywnie odbijało się na ich zasięgu – co komandosi, walczący najczęściej z zaskoczenia na krótkich dystansach, byli jeszcze w stanie zaakceptować – ale także, w związku z szybszym spadkiem prędkości i energii pocisków, na celności, przebijalności i skuteczności rażenia celów.

Szybszy spadek ciśnienia w krótszej lufie mógł przy tym powodować pogorszenie niezawodności działania automatyki broni, a krótkolufowe wersje cechowało podczas strzelania wyraźne zwiększenie huku i płomienia wylotowego. Przykładowo, ładunek prochowy naboju 5,56 mm NATO spala się w całości w lufie o długości co najmniej 12 cali, w przypadku krótszych zaś proces ten kończy się ze znacznie zwiększonymi efektami dźwiękowo-wizualnymi za jej wylotem, co jest nie tylko silnie demaskujące, ale i bardzo nieprzyjemne dla strzelca oraz otoczenia, a przez to utrudniające zwłaszcza zespołowe działanie w ograniczonych przestrzeniach. Zastosowanie tłumika w celu przeciwdziałania tym niechcianym zjawiskom, ale i w ogóle do zamaskowania prowadzenia ognia, typowe w warunkach operacji specjalnych, oznaczało niestety ponowne wydłużenie broni, a poza tym przy naddźwiękowej prędkości pocisków nie było wystarczająco efektywne, specjalne typy poddźwiękowe miały natomiast jeszcze słabsze osiągi.

Najkrótsze wersje subkarabinkowe popularnego amerykańskiego M16, z lufami 10,5 cala lub krótszymi, okazywały się więc wygodniejsze przy operowaniu w niektórych warunkach (cqb – close quarters battle), do ukrycia czy podczas desantowania (choć umieszczenie mechanizmu powrotnego w tej konstrukcji za komorą zamkową wyklucza zastosowanie kolby składanej np. zawiasowo tuż za nią, istotnie skracającej długość całkowitą broni), ale z wyżej wymienionych względów trudno je uznać za optymalne uzbrojenie komandosów. Szerzej rozpowszechnione w związku z tym karabinki M4, z lufami średniej długości 14,5 cala, zapewniały zaś pociskom osiągi nieodstające prawie na średnich dystansach od tych wystrzeliwanych ze standardowego M16, ale taka broń, z dłuższą lufą i tylko częściowo skracaną długością kolby (osadzonej teleskopowo na wystającej z tyłu komory zamkowej rurze mieszczącej mechanizm powrotny) nie miała już kompaktowego charakteru – tym bardziej po zamontowaniu na wylocie lufy tłumika.

Dla piechoty, w której lżejsze karabinki tej wielkości są coraz bardziej rozpowszechnione i wypierają pełnowymiarowe, taka broń stanowi znaczący krok na rzecz komfortu w codziennym jej użytkowaniu, w pojazdach, warunkach miejskich itd. – oczywiście przy zmniejszeniu zasięgu ogniowego do bardziej praktycznego, choć nie w każdych warunkach, vide Afganistan. Dla operatorów sił specjalnych to jednak za mało, gdy mają działać naprawdę skrycie, operować w budynkach lub innych obiektach.

Pewnym rozwiązaniem wydawało się uzupełnianie karabinków pistoletami maszynowymi, które miały mniejsze wymiary i były podatniejsze na wyciszenie, np. HK MP5 SD z integralnym, bardzo efektywnym tłumikiem dźwięku, przez HK MP5 i jego najkrótszy wariant MP5K z dołączanymi tłumikami. To jednak wiązało się z korzystaniem z innego typu amunicji, która z kolei sprawdzała się tylko na bliskich dystansach. Pociski najpopularniejszego naboju pistoletowego 9 mm x 19 Parabellum mają dużo mniejszy zasięg od amunicji pośredniej, słabą przebijalność osłon balistycznych, a w standardowej wersji pełnopłaszczowej przeciętną moc obalającą i większą podatność na rykoszetowanie. Szansą wydawało się być pojawienie nowej klasy pistoletów maszynowych na nowe typy amunicji mikrokalibrowej, o budowie pocisków zbliżonej do tych w nabojach pośrednich. Projektowano je w odpowiedzi na poszukiwania tzw. przyszłościowej broni do obrony osobistej (Personal Defense Weapon), w celu przezbrojenie w taką broń, ze względów ekonomicznych i praktycznych, dwóch trzecich personelu nowoczesnych armii, nie przeznaczonego do bezpośredniego prowadzenia walki za pomocą broni strzeleckiej, gdyż pełni inne funkcje.

Ani belgijski FN P90 („SPECIAL OPS” 1/2014) do amunicji 5,7 mm x 28 SS190, ani niemiecki HK MP7 („SPECIAL OPS” 6/2016) na nabój 4,6 mm x 33 należące do tej klasy, nigdy co prawda nie osiągnęły takiej popularności, za to bardzo szybko pewne ich zalety dostrzeżone zostały przez siły specjalne. Były małogabarytowe i poręczne, zasilane lekką amunicją, która oferowała znacznie większy zasięg skuteczny od typowych pistoletów maszynowych oraz stosunkowo wysoką przebijalność osłon balistycznych, jednak moc obalająca małych pocisków pozostawiała nieco do życzenia, dlatego szkolono w rażeniu celu co najmniej kilkoma, wystrzeliwanymi w ten sam rejon jak najszybciej po sobie.

Tej broni, choć trafiła do wielu jednostek specjalnych, ostatecznie również nie uznano w nich za optymalną w działaniach nawet na krótkich dystansach. Operatorzy potrzebowali kompaktowej broni, ale łączącej wysoką celność mimo krótkiej lufy, z dużą mocą obalającą pocisków, zdolnych skutecznie przebijać osłony, lecz bez nadmiernej penetracji celu (by oddać mu jak najwięcej energii, ale pozostać w nim, nie zagrażając innym osobom w pobliżu), także podczas strzelania z wykorzystaniem tłumika. Taką mieszankę precyzji i śmiercionośności, a jednocześnie łatwość wyciszenia, mogła zapewnić tylko amunicja z dużym i ciężkim pociskiem, który porusza się wolniej oraz lepiej dystrybuuje energię w celu niż lekkie i szybkie mikrokalibrowe, czy 5,56 mm. Nie mógł to być jednak krótki i obły pocisk pistoletowy, niezdolny do przebijania niektórych osłon, szybko wytracający prędkość, a przez to o małym zasięgu.

Konieczny był nowy typ amunicji pośredniej dużego kalibru, najlepiej o ogólnych wymiarach zbliżonych do rozpowszechnionego 5,56 mm NATO, by łatwiej zaprojektować do niej broń automatyczną na bazie popularnych typów (np. kbk M4), ale o masie i prędkości początkowej pocisku pozwalającej zapewnić wysoką celność oraz energię kinetyczną nawet po wystrzeleniu z krótkiej, wytłumionej lufy. Amerykańskie siły specjalne z uwagą śledziły pojawianie się tego rodzaju nabojów, takich jak 6,8 Remington SPC (6,8 mm x 43 Special Purpose Cartridge) czy 6,5 Grendel (6,5 mm × 39), ale największe ich zainteresowanie wzbudził nowy typ .300 Blackout, zaprezentowany przez znaną wytwórnię tłumików AAC (Advanced Armament Corporation) z Lawrenceville, w stanie Georgia (obecnie z siedzibą w Huntsville w Alabamie).

Czytaj też: PMX >>>

Jeśli pominąć pionierskie prace nad podobnym nabojem 7,62 mm x 28, prowadzone już w latach 60. w USAF Armament Lab, to początki amunicji .300 sięgają lat 90., a jej pierwotnym twórcą był Amerykanin J.D. Jones z firmy SSK Industries z Wintersville, w Ohio. Owocem licznych eksperymentów Jonesa z amunicją, zaopatrywaną w pociski odmiennych kalibrów w celu osiągnięcia najlepszej skuteczności, m.in. przy strzelaniu także bez przekraczania przez nie prędkości dźwięku, była seria nabojów klasy wildcat kalibru od 6 do 12,7 mm, z oznaczeniem JDJ lub Whisper (ang. szept), a wśród nich .300 Whisper – 7,62 mm x 34.

Wildcat to używane w USA określenie amunicji o niestandardowym wykonaniu, bez sprecyzowanych i zatwierdzonych przez takie instytucje jak amerykańska SAAMI (Sporting Arms and Ammunition Manufacturers’ Institute) lub międzynarodowa CIP (Commission internationale permanente pour l’épreuve des armes à feu portatives) parametrów, zapewniających bezpieczeństwo stosowania, z reguły nieosiągalnej w szerokim handlu. Jones co prawda zastrzegł nazwę Whisper jako własny znak towarowy, a 12 listopada 1992 r. uzyskał wyłączne prawa do używania nazwy .300 Whisper (licencję nabyła od niego także firma Thompson Center Arms), lecz nie zadbał o zastrzeżenia patentowe, ani skodyfikowanie swego naboju przez SAAMI. Stąd na amerykańskim rynku prawie identyczna amunicja wildcat – z niewielkim różnicami wymiarowymi i generowanego ciśnienia – zaczęła być oferowana także przez innych wytwórców, stosujących jedynie odmienne oznaczenia, np. .300 Fireball, .300-221, .300 Warrior carbine.

.300 Whisper powstał pierwotnie jako oferta na rynek cywilny, do strzelania rekreacyjnego do metalowych celów reaktywnych oraz polowań na silne zwierzęta średniej wielkości, np. dzikie świnie i jelenie, wobec których cywilny odpowiednik nabojów 5,56 mm NATO, czyli .223 Remington, nie zawsze okazywał się dostatecznie skuteczny. Ponieważ cywilni strzelcy w USA oprócz małokalibrowej broni myśliwskiej i sportowej powszechnie sięgają także po tak klasyfikowane karabinki samopowtarzalne, będące odpowiednikami tych samopowtarzalno-samoczynnych o zasadniczo bojowym przeznaczeniu, nabój .300 Whisper otwierał jednocześnie nowe możliwości dla broni wojskowo-policyjnej. Był to wielozadaniowy nabój, który – w zależności od masy zastosowanego pocisku – miał być z lekkim naddźwiękowym skuteczniejszy na średnich dystansach od popularnej amunicji 5,56 mm NATO, a z ciężkim poddźwiękowym również łatwiejszy do wyciszenia przy zachowaniu dobrej celności i mocy obalającej. Nabojom kalibru 5,56 mm od dawna zarzucano bowiem zbyt małą moc, w rozumieniu przekazywania przez lekki i szybki pocisk (z lufy 20-calowej ponad 900 m/s przy masie 4,1 g) zbyt małej energii kinetycznej podczas uderzenia w cel, tj. w zakresie balistyki terminalnej. Zwłaszcza podczas strzelania z karabinków krótkolufowych, gdy osiągający mniejszą prędkość pocisk nie zawsze ulegał fragmentacji po wejściu w miękki cel.

Rozwiązaniem miał być nabój z cięższym i wolniejszym pociskiem większego kalibru, ale nadający się nadal m.in. do broni automatycznej z rodziny AR-15 (M16), w której lufę kalibru 5,56 mm (.223) zastąpiłaby lufa o przewodzie 7,62 mm (.30). W tym celu musiał jednak bazować na łusce, której dno byłoby wymiarowo zgodne lub maksymalnie zbliżone do dna naboju 5,56 mm, by pasowały do czoła istniejących już zamków takich karabinków.

J.D. Jones wykorzystał do tego naboju łuski amunicji .221 Fireball (5,6 mm x 35), produkowanej od 1963 r. przez firmę Remington do powtarzalnych pistoletów sportowych. Małe pociski tej amunicji już wcześniej zdarzało się strzelcom sportowym samodzielnie wymieniać na większego kalibru, lepiej obalające metalowe cele. Łuska naboju .221 Fireball miała bowiem wymiary pozwalające, po przycięciu jej szyjki, łatwo dostosować ją do pocisku kalibru 7,62 mm. Bardziej oczywistym wyborem wydawałoby się sięgnięcie po łuski amunicji .223 Remington, ale w dostępnych na początku lat 90. zdarzały się zbyt istotne różnice m.in. w grubości ścianek szyjki, co przy ich skracaniu i wykańczaniu stwarzało problemy z zachowaniem odpowiedniej dla odmiennego pocisku. Potęgowały się one w przypadku łusek wojskowej amunicji 5,56 mm NATO różnego pochodzenia.

W skróconej do 34 mm łusce nowego naboju został osadzony pocisk kalibru 7,62 mm, zbliżony gabarytowo do stosowanego w amunicji karabinowej .308 Winchester i ponad trzykrotnie cięższy od tego w 5,56 mm NATO. Do strzelania z luf o skoku gwintu przewodu lufy 1:8 cali dobrano pocisk firmy Sierra o masie 16 g (240 grain), a ze skokiem 1:10 cali o masie 14 g (220 gr) – oba dłuższe od łuski, w której je mocowano. Oprócz nich .300 Whisper oferowana była z ośmiogramowym (125 gr) lekkim pociskiem naddźwiękowym, osiągającym prędkość wylotową ok. 650–730 m/s. Ładunek prochu, np. H110, musi być w przypadku pocisków ciężkich bardzo precyzyjnie odmierzony, by zapewnić maksymalną prędkość lotu pocisku tuż poniżej bariery dźwięku, która nie jest przecież sztywna. W ten sposób powstał nabój oferujący na krótkich i średnich dystansach energię podobną do 5,56 mm NATO, ale balistykę terminalną pocisków naddźwiękowych zbliżoną do radzieckiego 7,62 mm x 39 wz. 43, a przy tym lepszą od niej celność oraz skuteczne rażenie celów żywych przy strzelaniu zarówno z dłuższych, jak i krótszych luf.

Zastosowanie mniejszego ładunku prochowego i ciężkiego pocisku przełożyły się na miękki odrzut, sprzyjający prowadzeniu celnego i szybkiego ognia oraz na łatwe wyciszenie tłumikiem strzału pociskiem poddźwiękowym, do poziomu niższego niż w uznanym 9 mm pm HK MP5SD – przy tym ze znacznie wyższą energią (ponad 700 J), zasięgiem skutecznym i dużo lepszą celnością na dalszych dystansach.

.300 Whisper początkowo nie zdobył szerszej popularności, zwłaszcza że pojawił się tuż przed wprowadzeniem w 1994 r. ograniczeń w dostępie do broni „szturmowej” w USA. Trochę złego przyniosły mu także przypadki strzelania przez niezbyt zorientowanych cywili z broni o komorze nabojowej wykonanej dokładnie pod parametry amunicji Jonesa nabojami z innych wytwórni, z łuskami przerabianymi z .223 Rem, co skutkowało czasem zacięciami, szczególnie przy ogniu ciągłym – kojarzonymi w uproszczony sposób z nabojami .300 Whisper jako takimi. Tzw. Globalna wojna z terroryzmem (GWOT), doświadczenia z kampanii w Iraku i Afganistanie, przyniosły jednak w pierwszym dziesięcioleciu nowego wieku wzrost zainteresowania alternatywnymi typami amunicji, bardziej efektywnymi od 5,56 mm, w środowisku wojskowym i policyjnym. Atrakcyjność naboju .300 Whisper podnosiła łatwość dostosowywania doń istniejących już wzorów broni na amunicję 5,56 mm NATO – w teorii wystarczyło wymienić lufę na mającą kaliber 7,62 mm. Wymiary nowego naboju nie wymagały wprowadzania istotnych zmian w komorze zamkowej, nawet zasilanie mogło się odbywać z prawie identycznych magazynków. Nabój Jonesa z powodzeniem sprawdzał się w adaptowanych do tego kalibru karabinkach rodziny AR, najlepiej w tych z regulatorem gazowym, przestawianym w zależności od tego, czy strzelanie odbywało się amunicją z pociskami lekkimi, czy ciężkimi.

Czytaj też: HK MP7 >>>

Twórcę .300 Whisper wyprzedziła jednak AAC, której zespół badawczo-rozwojowy, kierowany przez Roberta Silversa i wspierany przez współzałożyciela firmy Kevina Brittinghama, przygotował we współpracy z Remington Defense (partnerem we Freedom Group, któremu Brittingham odsprzedał firmę w 2009 r.) i przedstawił na przełomie 2009/2010 r. prawie identyczny nabój, z tą różnicą, że początkowo skupiła się zasadniczo na przygotowaniu podstawowego typu z 8-gramowym pociskiem naddźwiękowym o wyraźnie większej skuteczności od 5,56 mm M855 przy strzelaniu nawet z bardzo krótkolufowych karabinków bez regulatora gazowego, nie głowiąc się pociskami do broni wytłumionej, które pojawiły się dopiero później.

Choć AAC również na pierwszym etapie sięgnęła po łuski .221 Fireball, to ostatecznie wykorzystała w swym projekcie skrócone łuski .223 Remington, lepszej jakości niż dostępne dawniej. Nabój .300 AAC Blackout (BLK) jest praktycznie identyczny jak .300 Whisper, a różnice zwymiarowania komór nabojowych pod nie są minimalne. Łuska .300 BLK ma długość 34,7 mm – stąd nabój ten nosi oznaczenie 7,62 mm x 35 – i nieco dłuższą w stosunku do długości całkowitej szyjkę. Wg AAC jej nabojów nie powinno się stosować do broni z komorami nabojowymi wykonanymi wg specyfikacji .300 Whisper, gdyż nawet w tak minimalnie krótszej i ciaśniejszej na ostatnim odcinku może generować ciśnienie wyższe od dopuszczalnego.

Jednak znany amerykański producent amunicji, firma Hornady Mfg Co, w której ofercie znajdują się obecnie również naboje .300 Whisper, zapewnia, że mogą być one stosowane zarówno do broni konstruowanej do nich, jak i do .300 BLK, a na lufach karabinków niektórych marek znajdują się potwierdzające to oznaczenia 300 Whisper/300 Blackout np. lufie Smith & Wesson M&P-15, bez zarzutu funkcjonującego zarówno z amunicją nad- i poddźwiękową. Nabój AAC pojawił się przede wszystkim dlatego, że jego poprzednik nie został usankcjonowany przez SAAMI, co w pewnym sensie wykorzystał nowy producent, zyskując 17 stycznia 2011 r. niezbędne zatwierdzenia standaryzacyjne tej organizacji dla swego .300 BLK, dziś produkowanego przez blisko sto firm.

Podczas Modern Day Marine 2010 zaprezentowano amunicję .300 AAC BLK z pociskami pełnopłaszczowymi 123 gr MC (Metal Case) oraz 155 gr OTM i poddźwiękowymi 220 gr OTM z wgłębieniem wierzchołkowym (Opent Tip Match), w pełni skuteczne do około 300 m. Te pierwsze, wystrzelone z lufy długości tylko 9 cali, mają energię wylotową większą niż 5,56 mm pocisk M855 z kbk M4 z lufą 14,5 cala, bliższą osiąganej z 16-calowej, a w cel uderzają z energią większą o 37 procent. Wszystkie zapewniają oczywiście dużo lepsze charakterystyki balistyczne niż 9 mm Parabellum, od trzykrotnie większego zasięgu i wyższej precyzji na dystansach powyżej 25 m po, zwłaszcza w przypadku najcięższego pocisku poddźwiękowego, większą moc obalającą. Pociski 5,56 mm mają co prawda większą przebijalność, lecz po pokonaniu przeszkody łatwo tracą skuteczność. Nabój .300 BLK generuje większy odrzut od nich, ale odczuwalny jest on jako stosunkowo łagodny. Jeszcze raz warto podkreślić też świetne wyciszenie strzałów tej amunicji z pociskami o prędkości poddźwiękowej.

Widząc zainteresowanie US SOCOM firma AAC szybko poszła za ciosem i przygotowała w oparciu o sugestie operatorów z czołowych jednostek JSOC, „Delty” i Navy SEAL Devgru, broń na amunicję .300 BLK, która zastąpiłaby zarówno 5,56 mm subkarabinki, jak i 9 mm pm HK MP5 SD podczas cqb oraz operacji low-profile. Nowa broń, opracowana przez zespół Kevina Brittinghama pod nadzorem menadżera projektu Johna Hollistera stanowiła skrzyżowanie cech najkrótszych M4 i wytłumionego MP5 SD3 i została zaprezentowana w październiku 2011 r. na corocznej wystawie stowarzyszenia AUSA (Association of the US Army) pod nazwą Honey Badger, czyli ratel/miodożer LVC (Low Visibility Carbine).

Ten niewielki drapieżny ssak z rodziny łasicowatych, podobny nieco budową do rosomaka, znany jest z waleczności i odporności. Noszący jego imię kompaktowy subkarabinek AAC oparty był na konstrukcji M4, ale wyposażony w integralny tłumik dźwięku i kolbę wzorowaną na tej z MP5. Jej dwa szynowe ramiona przesuwały się w szczelinach na zewnątrz specjalnie w tym celu przeprojektowanej komory zamkowej (uppera), skrócono też mechanizm powrotny (buffer) za komorą, by kolba w stanie złożonym dochodziła jak najbliżej niej. Broń miała wymiary mniejsze niż MP5 SD3, identyczne jak MP7 z tłumikiem, a pod względem poręczności oraz obsługowo pozostawała identyczna jak M4 i była zasilana z takich samych magazynków. Pokazany w następnym roku na targach Shot Show jako LVAW (Low Visibility Assault Weapon), 7,62 mm Honey Badger strzelał ciszej od uznanego niemieckiego pm, zapewniając o wiele większy zasięg skuteczny i celność oraz znacznie większą moc obalającą niż subkbk kalibru 5,56 mm.

Chociaż prototypy były bardzo obiecujące i spotkały się z wielkim zainteresowaniem, a wręcz kibicowaniem operatorów czołowych jednostek do walki z terroryzmem, to po rozstaniu Kevina Brittinghama z Remingtonem z powodów finansowych projekt utknął, a Freedom Group zdecydowała, że dział badawczo-rozwojowy AAC powinien skupić wysiłki na znajdującymi zbyt tłumikami i innymi akcesoriami, z których była najbardziej znana ta firma. W jej ofercie pozostał tylko subkbk MPW (Multi-Purpose Weapon) na nabój .300 BLK z możliwością dołączenia tłumika AAC oraz uppery z lufami do tej amunicji, długości 9, 12,5 i 16 cali. Brittingham przez pewien czas kierował działem tłumików w firmie SIG Sauer, po czym w 2016 r. założył nową firmę Q, z którą próbuje sił m.in. oferując na rynku cywilnym subkbk Honey Badger w różnych konfiguracjach. Pochodną pojawienia się LVC/LVAW było stworzenie przez kilka innych firm mniej lub bardziej podobnych, lekkich dwuramiennych kolb wysuwanych ze skróconymi bufferami do kbk i pm z rodziny AR (np. HK416C, Troy M7A1 PDW z kolbą Tomahawk Short, NEA CCS, MVB Industries PDW ARC itp.).

Na nieustające zainteresowanie czołowych amerykańskich, ale także brytyjskich jednostek specjalnych bronią klasy LVAW/PDW zareagowała tymczasem niemiecka SIG Sauer Inc., a dokładnie jej siostrzana spółka z USA, i można jedynie domyślać się roli, jaką odegrał w tym Kevin Brittingham. Od dawna oferująca cenione uzbrojenie najwyższej jakości i posiadająca dobre kontakty m.in. ze środowiskiem operatorów JSOC, w ostatnim czasie firma zdobyła rozgłos dzięki swojemu karabinkowi MCX z 2015 r. Powstał on jako konkretna odpowiedź na potrzeby jednostek US SOCOM, zapewne według wskazówek i fachowych rad ich personelu. Oczekiwano broni krótszej i lżejszej od kbk M4, z możliwością konfiguracji na poziomie użytkownika, nie tylko przez wymianę luf na innej długości, ale także na inną amunicję. Podobnie jak Honey Badger firmy AAC, miał to być też małogabarytowy odpowiednik MP5 SD, strzelający silniejszą amunicją .300 BLK.

W odróżnieniu od innych kbk, które powstawały jako broń 5,56 mm, a dopiero później były dostosowywane do 300 BLK, MCX od początku był projektowany w sposób optymalizujący jego konstrukcję do niezawodnego znoszenia obciążeń strzelaniem różną amunicją oraz z użyciem tłumika, podobnie jak do łatwej wymiany lufy i innych elementów nawet w warunkach polowych. Szeroki opis tej broni zamieściliśmy w „SPECIAL OPS” nr 2/2017, tu więc tylko przypomnijmy, że choć konstrukcyjnie jest bardzo zbliżona do M4 w odmianie z tłokowym mechanizmem gazowym, to różni się od niego zwłaszcza odejściem od mechanizmu powrotnego w rurowym „buffer tube” za komorą zamkową, którego długość pozwala tylko na nieduży zakres teleskopowego skracania osadzonej nań kolby. Próba skracania tej części wraz z długością sprężyny mechanizmu powrotnego i suwadła, które we wstecznym położeniu wchodzi w głąb rury nie rozwiązuje w pełni problemu, a z reguły odbija się negatywnie na niezawodności działania broni.

Twórcy MCX zastąpili więc typowy dla AR-ów mechanizm powrotny innym, mieszczącym się w komorze zamkowej nad przeprojektowanym suwadłem, a dzięki temu mogli zastosować kolby znacznie bardziej skracające w stanie złożonym długość całkowitą broni. MCX z najkrótszą, mierzącą tylko 6,75 cala lufą do amunicji .300 BLK, zoptymalizowaną do strzelania z tłumikiem SRD762-QD wchodzący głęboko w łoże, otrzymał nazwę Low Visibility Assault Weapon (LVAW) „Black Mamba”. Taka broń testowana była przez operatorów amerykańskich sił specjalnych, m.in. w warunkach działań bojowych przeciwko ISIS na Bliskim Wschodzie, zainteresowanie nią pojawiło się także ze strony jednostki specjalnej Flotylla 13 izraelskiej marynarki wojennej. Jako pierwsi oficjalnie wprowadzili na swe wyposażenie kbk MCX na nabój .300 BLK w grudniu 2016 r., w liczbie 195 egzemplarzy, komandosi holenderskiej marynarki NL-MARSOF, a zamówienie wersji z kolbą dostosowaną do użytku z hełmami wyposażonymi w balistyczną osłonę twarzy wskazuje, że trafią w ręce operatorów szwadronu kontrterrorystycznego M (UIM). Holendrzy zamówili do nich 1 820 000 sztuk amunicji, z czego 244 000 z pociskiem poddźwiękowym.

SIG Sauer nie spoczął jednak na laurach po pierwszych sukcesach MCX, które trafiły już także na uzbrojenie kilku policyjnych jednostek kontrterrorystycznych (estońskie K-Komando, CTSFO z londyńskiego SC&O19, Gegana Brimob z Indonezji, SEK i BFE niemieckiego kraju Schleswig-Holstein oraz w Berlinie). Pod koniec lata ubiegłego roku firma wprowadziła do swej oferty ultrakrótką wersję tej broni, z lufami do naboju 5,56 mm i .300 BLK długości zaledwie 140 mm, o dopasowanym do ciężkich pocisków skoku gwintu 1,5 cala. Początkowe oznaczenie MCX-K, zmieniono szybko na MCX Rattler, czyli grzechotnik, co podobno nawiązuje do „grzechoczącego” odgłosu przy prowadzeniu ognia seriami z tej broni, ale może też nawiązywać ze względu na kompaktowe gabaryty do również znanej z tego psiej rasy.

Nowy subkbk mierzy jedynie 406 mm z kolbą złożoną i 597 mm z rozłożoną, a jego masa nie przekracza 2,4 kg. Lekka kolba „Kate Moss” o prostej konstrukcji składana jest zawiasowo na lewą stronę komory zamkowej i mieści się w obrysie środkowej części broni, nie zasłaniając w tej pozycji „manipulatorów”, by nie przeszkadzać w ich szybkiej obsłudze i prowadzeniu ognia. Można ją wymienić na znaną z MCX kolbę wysuwaną. W odróżnieniu od większych poprzedników z wymienną lufą Rattler oferowany jest w jednym z dwóch kalibrów jako konkretna broń o jednej długości lufy oraz jako zestaw komory zamkowej z takową (upper) do łączenia z komorą spustową innych MCX lub przy wykorzystaniu specjalnego adaptera z takimi komorami innych kbk systemu AR.

Odmiana z lufą na nabój .300 BLK wyposażona jest w mechanizm gazowy o krótkim skoku tłoka, z dwupozycyjnym regulatorem gazowym, przestawianym odpowiednio do strzelania z wykorzystaniem tłumika dźwięku lub bez niego, amunicją z pociskiem pod- lub naddźwiękowym. Wersja na amunicję 5,56 mm jest pozbawiona regulatora i dostosowana, ze względu na generowanie przezeń odmiennego ciśnienia w bardzo krótkim mechanizmie gazowym, tylko do prowadzenia ognia amunicją naddźwiękową, bez użycia tłumika. Wynika to z odmiennych ciśnień generowanych. Rattler pozbawiony jest ręcznego dopychacza suwadła na komorze zamkowej, by ograniczyć ilość wystających elementów, utrudniających szybkie dobywanie broni z ukrycia. Z tych samych względów zmieniono profil odbijacza łusek za oknem wyrzutowym oraz nadano nietypowy profil chwytowi pistoletowemu. Subkbk został wyposażony w gładkie łoże z z sześcioma otworami montażowymi systemu M-LOK (we wczesnych prototypach stosowano system Keymod).

Czytaj też: SIG MCX Multi-Caliber >>>

Rattler sprowadził karabinki do wielkości małych pistoletów maszynowych, takich jak MP5K PDW przy zachowaniu mocy ogniowej tych pierwszych, a w wersji .300 BLK nawet w pewnych zakresach zapewniając lepszą. Oczywiście nie został zaprojektowany jako zamiennik nawet najkrótszych 5,56 mm subkbk np. z lufą 10,5 cala. To raczej wyspecjalizowane narzędzie do bardzo specjalnych zadań i warunków „black ops”, gdy broń musi być przenoszona w sposób niewidoczny lub konieczne jest łatwe operowanie nią w bardzo ograniczonych przestrzeniach, ale oferująca mimo wybitnie kompaktowych wymiarów lepszą balistykę pocisków, zasięg, penetrację pośrednich barier i moc obalającą niż zbliżone gabarytowo typy na mniej efektywną amunicję pistoletową, w tym mikrokalibrowe 5,7 i 4,6 mm.

Firmie SIG Sauer udało się stworzyć najkrótszy subkbk na rynku, łatwy do ukrycia i bardzo poręczny, idealny do walki na bliskich odległościach, ale wystarczająco skuteczny nawet na dystansie 100 i więcej metrów. Teoretycznie powinien zapewnić właściwe osiągi pocisków nawet do 300 m, ale w końcu nie do tego jest przeznaczony. Pociski naddźwiękowe wystrzelone z tak krótkiej lufy i na tym dystansie przebijają miękkie kamizelki kuloodporne klasy NIJ IIIA.

Rattlery używane są już, obok kbk MCX, przez kontrterrorystów londyńskiej policji, co pozwala domniemywać, że przynajmniej testowo trafiły już także i do słynnego brytyjskiego 22. Pułku SAS, jego morskiego partnera SBS i być może prowadzącej specjalne działania wywiadowcze w różnych środowiskach jednostki SRR. Jeśli jeszcze to nie nastąpiło, choćby ze względów finansowych, to zapewne będą to jedni z pierwszych klientów na tę broń po US SOCOM, które 9 marca 2017 r. ogłosiło poszukiwania broni PDW (zapytanie Solicitation Nr H92222-17-RFI-DW), w wymagania co do której doskonale wpisuje się MCX Rattler, czy też pochodzący z niego zestaw komory zamkowej z lufą i kolbą. Na razie amerykańskie Dowództwo Operacji Specjalnych chce pozyskać 10 zestawów, umożliwiających konwersję bez użycia narzędzi posiadanych 5,56 mm karabinków M4/M4A1 do konfiguracji małogabarytowej broni klasy PDW z dwoma lufami do wyboru: na nabój .300 BLK i 5,56 mm, tłumikiem dźwięku, celownikiem kolimatorowym Wilcox Boss 300 BLK Optic (6-200) dostosowanym do balistyki tej pierwszej amunicji, plus przystawką powiększającą SIG Sauer Juliet 4x Magnifier.

Testy przeprowadzone przez Naval Surface Warfare Center w Crane, stan Indiana, zadecydują o zakupie dużych partii takich zestawów dla operatorów jednostek SOCOM wykonujących specyficzne zadania, wymagające właśnie tak kompaktowej, a jednocześnie bardzo skutecznej broni.

Wszystko to nie pozostało niezauważone przez innych producentów uzbrojenia. Słynna niemiecka Heckler & Koch GmbH już ponad 10 lat temu próbowała nadać bardziej kompaktowe wymiary swemu HK416 przez zastosowanie 9-calowej lufy i kolby wysuwanej. HK416C (od Compact lub Commando) zapewniał pociskom 5,56 mm prędkość wylotową 730 m/s i celnośc 4 MOA (12 cm na 100 m), ale nie zdobył szerszego uznania, choć niewielkie ilości trafiły do arsenałów m.in. jednostek specjalnych brytyjskiej i niemieckiej policji, sił specjalnych Republiki Filipin, ochroniarzy przywódców państwa malezyjskiego i polskiego CBŚP.

 Po tym jak AAC pokazała na Shot Show w 2011 r. w Las Vegas swe uppery z lufą na nabój 7,62 mm x 35 także na komorach spustowych HK416, a amunicja ta zaczęła zyskiwać popularność, wzmocnioną sukcesami MCX, w końcu i producent tych pierwszych zdecydował się wejść na rynek z ich odmianą dostosowaną do .300 Blackout/.300 Whisper. Zaprezentowane po raz pierwszy na ubiegłorocznej wystawie Enforce Tac w Norymberdze, pojawiły się HK337, czyli „czterystaszesnastka” z lufą długości 228 mm, długością całkowitą ze standardową kolbą 710/760 mm i masie 3,3 kg, a obok podobna wersja popularnego subkbk HK G36C, czyli HK237 o zbliżonych gabarytach, dostosowany do magazynków AR, w tym roku także z nowym typem kolby wysuwanej a la MP7 i oprócz lufy 9-calowej, z mierzącą 12,5 cala.

Oba z lekkimi łożami, w których wykonano interfejsowe otwory montażowe sytemu HKey, do obu przewidziano też tłumiki BT Rotex-IIA. Sama firma BT AG wprowadziła do swej oferty odmianę kbk BT APC-556 na nabój .300 BLK lub Whisper (zastosowany już wcześniej do jej specjalistycznego karabinka wyborowego SPR300 – „SPECIAL OPS” 2/2015) z różnymi typami kolb, oznaczoną APC300. Nie osiągnięto w tym przypadku jednak bardzo kompaktowych wymiarów: przy lufie długości 280 mm całkowita długość broni z kolbą złożoną i rozłożoną to 582/816 mm, ale masa to 3,8 kg.

Czytaj też: BT SPR300 – miejski szept >>>

Galeria zdjęć

Tytuł
przejdź do galerii

Komentarze

Powiązane

Andrzej Krugler, Adam Gawron Targi Milipol 2009

Targi Milipol 2009 Targi Milipol 2009

Paryskie targi Milipol to najważniejsza w Europie impreza wystawiennicza poświęcona branży ogólnie pojętego bezpieczeństwa publicznego. Kolejna edycja, która odbyła się w dniach 17-20 listopada ubiegłego...

Paryskie targi Milipol to najważniejsza w Europie impreza wystawiennicza poświęcona branży ogólnie pojętego bezpieczeństwa publicznego. Kolejna edycja, która odbyła się w dniach 17-20 listopada ubiegłego roku, była szesnastą umiejscowioną w Europie. Co dwa lata, zamiennie z zasadniczymi targami w Paryżu, organizowane są także edycje bliskowschodnie, w Katarze.

Ireneusz Chloupek Snajper szybkostrzelny (cześć 1.)

Snajper szybkostrzelny (cześć 1.) Snajper szybkostrzelny (cześć 1.)

„One shot, one kill” – to popularne hasło przyświecające snajperom nadal wskazuje na wysoki poziom ich umiejętności strzeleckich i skuteczności bojowej, ale nie w pełni już odzwierciedla najczęstszy charakter...

„One shot, one kill” – to popularne hasło przyświecające snajperom nadal wskazuje na wysoki poziom ich umiejętności strzeleckich i skuteczności bojowej, ale nie w pełni już odzwierciedla najczęstszy charakter działań snajperskich w warunkach ostatnich konfliktów zbrojnych. Skomplikowane realia współczesnego, dynamicznego pola walki wojen asymetrycznych sprawiają, że snajperzy równie często muszą być przygotowani do szybkiego oddawania kilku strzałów do jednego trudnego albo wielu celów, a wówczas...

Andrzej Krugler Święto 1. Pułku Specjalnego Komandosów

Święto 1. Pułku Specjalnego Komandosów Święto 1. Pułku Specjalnego Komandosów

8 października br., jak co roku, w 1. Pułku Specjalnym Komandosów w Lublińcu odbyły się uroczystości związane ze Świętem Pułku. W tym roku przypadła 16. rocznica sformowania jednostki (pułk został sformowany...

8 października br., jak co roku, w 1. Pułku Specjalnym Komandosów w Lublińcu odbyły się uroczystości związane ze Świętem Pułku. W tym roku przypadła 16. rocznica sformowania jednostki (pułk został sformowany w 1993 roku, a wyróżniającą nazwę Komandosów otrzymał w 1995 roku). W porównaniu do zeszłorocznej 15. rocznicy, która dzięki obecności Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego miała szczególny charakter, tegoroczna miała skromniejszą oprawę, jednak nie zabrakło na niej zarówno znamienitych gości jak...

Mateusz J. Multarzyński XVII MSPO - targi czasu kryzysu

XVII MSPO - targi czasu kryzysu XVII MSPO - targi czasu kryzysu

Tegoroczna XVII edycja Międzynarodowego Salonu Przemysłu Obronnego w Kielcach upłynęła w cieniu dwóch wydarzeń: światowego kryzysu ekonomicznego i pożaru głównej hali F kieleckiego centrum wystawienniczego,...

Tegoroczna XVII edycja Międzynarodowego Salonu Przemysłu Obronnego w Kielcach upłynęła w cieniu dwóch wydarzeń: światowego kryzysu ekonomicznego i pożaru głównej hali F kieleckiego centrum wystawienniczego, który wybuchł w przeddzień otwarcia salonu. Kryzys ekonomiczny, który wyraźnie dotknął przemysł zbrojeniowy, spowodował, że w tegorocznym MSPO wzięło udział ponad 100 firm mniej niż w edycji z 2008 roku. Z kolei pożar głównej hali wystawienniczej zmusił niektóre firmy do wycofania się z targów,...

Adam Gawron Strzelający MSBS-5,56

Strzelający MSBS-5,56 Strzelający MSBS-5,56

15 grudnia w Fabryce Broni w Radomiu odbyła się pierwsza oficjalna prezentacja strzelających demonstratorów technologii karabinków tworzonych w ramach projektu Modułowego Systemu Broni Strzeleckiej kalibru...

15 grudnia w Fabryce Broni w Radomiu odbyła się pierwsza oficjalna prezentacja strzelających demonstratorów technologii karabinków tworzonych w ramach projektu Modułowego Systemu Broni Strzeleckiej kalibru 5,56 mm (MSBS-5,56). Jest to tworzony przez Wojskową Akademię Techniczną wraz z FB Radom projekt nowego karabinka, mogącego w przyszłości wejść do uzbrojenia naszej armii.

Ireneusz Chloupek HK416 w Polsce

HK416 w Polsce HK416 w Polsce

Arsenały polskich sił specjalnych stają się coraz nowocześniejsze, choć z pewną przykrością trzeba zaznaczyć, że nie za sprawą krajowych konstrukcji (ale też ocena tych ostatnich każe raczej rzec: na szczęście!)....

Arsenały polskich sił specjalnych stają się coraz nowocześniejsze, choć z pewną przykrością trzeba zaznaczyć, że nie za sprawą krajowych konstrukcji (ale też ocena tych ostatnich każe raczej rzec: na szczęście!). Po krótkiej karierze w jednostkach MSWiA niemieckich HK G36 w kilku wersjach, od niedawna nasi komandosi weszli do ekskluzywnego klubu użytkowników jednego z najlepszych wśród obecnie dostępnych na świecie karabinków automatycznych: HK416.

Andrzej Krugler SCAR-y w WZS BOR

SCAR-y w WZS BOR SCAR-y w WZS BOR

Od kilkunastu miesięcy obserwuje się wśród światowych, a przede wszystkim europejskich, jednostek specjalnych, tendencję do wprowadzania na uzbrojenie jako broni podstawowej karabinka Heckler&Koch HK416....

Od kilkunastu miesięcy obserwuje się wśród światowych, a przede wszystkim europejskich, jednostek specjalnych, tendencję do wprowadzania na uzbrojenie jako broni podstawowej karabinka Heckler&Koch HK416. Grono jego użytkowników jest już dość spore i stale się powiększa. Wymienić tu można choćby jednostki specjalne z Indonezji, Francji, Norwegii, Holandii czy Polski (więcej na ten temat piszemy na stronie 36). Z tego swoistego trendu wyłamał się Wydział Zabezpieczenia Specjalnego Biura Ochrony Rządu,...

Adam Gawron Shot Show 2010

Shot Show 2010 Shot Show 2010

Gdy w drodze z lotniska do hotelu odpowiedziałem taksówkarzowi na pytanie w jakim celu przyjechałem do miasta, stwierdził: „Shot Show? Ale ma Pan szczęście – to na pewno jakieś targi producentów wódki”....

Gdy w drodze z lotniska do hotelu odpowiedziałem taksówkarzowi na pytanie w jakim celu przyjechałem do miasta, stwierdził: „Shot Show? Ale ma Pan szczęście – to na pewno jakieś targi producentów wódki”. To jedno zdanie dosyć dobrze oddaje atmosferę Las Vegas.

Ireneusz Chloupek Snajper szybkostrzelny (część 2.)

Snajper szybkostrzelny (część 2.) Snajper szybkostrzelny (część 2.)

Chociaż samopowtarzalny karabin snajperski SR-25 firmy Knights Armament Co. (KAC) powstał w odpowiedzi na dokładnie określone oczekiwania amerykańskich sił specjalnych, początkowo zabrakło spodziewanych...

Chociaż samopowtarzalny karabin snajperski SR-25 firmy Knights Armament Co. (KAC) powstał w odpowiedzi na dokładnie określone oczekiwania amerykańskich sił specjalnych, początkowo zabrakło spodziewanych z ich strony dużych zamówień. By odzyskać nakłady poniesione na jego opracowanie, szef KAC C. Reed Knight Jr., podjął decyzję o wprowadzeniu nowej broni do ograniczonej oferty na rynek cywilny. Na odzew ze strony jednostek specjalnych i prawdziwą karierę SR-25 firma z Florydy musiała jednak poczekać...

Andrzej Krugler TASER do potęgi trzeciej

TASER do potęgi trzeciej TASER do potęgi trzeciej

Jedną z trudniejszych sytuacji, z jaką mogą zetknąć się funkcjonariusze służb porządku publicznego, jest konfrontacja z agresywnym osobnikiem, który nie jest uzbrojony w broń palną. W większości przypadków,...

Jedną z trudniejszych sytuacji, z jaką mogą zetknąć się funkcjonariusze służb porządku publicznego, jest konfrontacja z agresywnym osobnikiem, który nie jest uzbrojony w broń palną. W większości przypadków, okoliczności lub przepisy ograniczają możliwości użycia wobec niego broni na amunicję ostrą, a odparcie jego ataku, czy też pokonanie czynnego i/lub biernego oporu wiąże się wejściem z nim w fizyczny kontakt bezpośredni, co stwarza ryzyko utraty zdrowia lub życia zarówno przez zatrzymywanego,...

Andrzej Krugler IWA 2010 & Outdoor Classics

IWA 2010 & Outdoor Classics IWA 2010 & Outdoor Classics

IWA Outdoor & Classics to targi z założenia głównie przeznaczone dla branży myśliwskiej i outdoorowej. Jednak od kilku lat stale wzrasta w nich udział firm oferujących produkty z kręgu zainteresowań naszego...

IWA Outdoor & Classics to targi z założenia głównie przeznaczone dla branży myśliwskiej i outdoorowej. Jednak od kilku lat stale wzrasta w nich udział firm oferujących produkty z kręgu zainteresowań naszego czasopisma. Zapotrzebowanie na wyroby i usługi związane ze służbami mundurowymi znalazło odzwierciedlenie w programie tegorocznych targów, w którym już po raz trzeci znalazła się impreza pod nazwą Law Enforcement@IWA, skupiająca wystawców i klientów związanych z tą branżą.

Ireneusz Chloupek Wyposażenie obowiązkowe

Wyposażenie obowiązkowe Wyposażenie obowiązkowe

Tłumiki dźwięku to, po bagnetach, dwójnogach i celownikach optycznych, jedne z najstarszych akcesoriów do broni strzeleckiej, wciąż jednak używane w stosunkowo ograniczonym stopniu, co widać na polskim...

Tłumiki dźwięku to, po bagnetach, dwójnogach i celownikach optycznych, jedne z najstarszych akcesoriów do broni strzeleckiej, wciąż jednak używane w stosunkowo ograniczonym stopniu, co widać na polskim przykładzie. Czasami wynika to ze zbyt wąskiego pojmowania ich przeznaczenia i braku wyobrażenia na temat przydatności w różnych sytuacjach bojowych.

Ireneusz Chloupek Zestaw wielozadaniowy

Zestaw wielozadaniowy Zestaw wielozadaniowy

Chociaż od wyprodukowania w 1855 r. w fabryce Colta pierwszej broni pump-action według patentu Williama H. Elliota ogólna konstrukcja wywodzących się od niej powtarzalnych strzelb gładkolufowych, zwanych...

Chociaż od wyprodukowania w 1855 r. w fabryce Colta pierwszej broni pump-action według patentu Williama H. Elliota ogólna konstrukcja wywodzących się od niej powtarzalnych strzelb gładkolufowych, zwanych popularnie „pompkami”, nie uległa większym zmianom, od ponad wieku stanowią one cenione uzupełnienie nowocześniejszego arsenału – przede wszystkim ze względu na prostą konstrukcję i możliwość strzelania dużym wyborem nabojów o różnorodnym przeznaczeniu. Pozwala to używać strzelb zarówno jako broni...

Andrzej Krugler Pistoletowy Adapter CAA Roni

Pistoletowy Adapter CAA Roni Pistoletowy Adapter CAA Roni

Od pewnego czasu na rynku pojawia się coraz więcej adapterów nadających zwykłym pistoletom cechy pistoletów maszynowych/karabinków. Wzbudzają one dość skrajne opinie, od zachwytów po uznawanie ich za całkowicie...

Od pewnego czasu na rynku pojawia się coraz więcej adapterów nadających zwykłym pistoletom cechy pistoletów maszynowych/karabinków. Wzbudzają one dość skrajne opinie, od zachwytów po uznawanie ich za całkowicie nieprzydatne gadżety. Dzięki firmie Mactronic redakcja SPECIAL OPS miała okazję zapoznać się z adapterem RONI G1 izraelskiej firmy CAA Tactical i sprawdzić, które z tych opinii odpowiadają prawdzie. W artykule zastanowimy się również nad tym, czy taki adapter może znaleźć profesjonalne zastosowanie.

Ireneusz Chloupek Drugi start

Drugi start Drugi start

W historii techniki, w tym również uzbrojenia, nie brakuje przykładów zupełnie udanych, a nawet ponadprzeciętnych konstrukcji, które z różnych przyczyn nie zdobyły należnego im uznania, ani popularności...

W historii techniki, w tym również uzbrojenia, nie brakuje przykładów zupełnie udanych, a nawet ponadprzeciętnych konstrukcji, które z różnych przyczyn nie zdobyły należnego im uznania, ani popularności – czasem winny był tylko zły lub słaby marketing, nieudolność producenta, a najczęściej zbieg wielu okoliczności, sprawiających, że dany produkt po prostu „nie trafił na swój czas”. Jednym z takich typów broni strzeleckiej, któremu nie udało się początkowo skutecznie przebić na światowych rynkach,...

Ireneusz Chloupek Siła ognia

Siła ognia Siła ognia

W 2011 r. Wydział Zabezpieczenia Specjalnego BOR wkroczył z arsenałem poszerzonym o dwa nowe typy broni strzeleckiej - oba na silny nabój karabinowy 7,62 mm x 51 NATO. Ochrona VIP-ów kojarzona jest przede...

W 2011 r. Wydział Zabezpieczenia Specjalnego BOR wkroczył z arsenałem poszerzonym o dwa nowe typy broni strzeleckiej - oba na silny nabój karabinowy 7,62 mm x 51 NATO. Ochrona VIP-ów kojarzona jest przede wszystkim z lekką, małogabarytową bronią, łatwą do dyskretnego przenoszenia, dobywania i operowania w ograniczonych przestrzeniach oraz służącą zasadniczo do prowadzenia ognia na najbliższych dystansach. Profesjonalne, rządowe służby ochrony, a w szczególności wyodrębnione w nich wydziały specjalne...

Ireneusz Chloupek Zasięg rośnie! (część 1)

Zasięg rośnie! (część 1) Zasięg rośnie! (część 1)

W styczniu br. snajperzy US Army w Afganistanie otrzymali do rąk pierwsze egzemplarze dalece zmodernizowanych karabinów M24, dostosowanych do wzmocnionej amunicji, dzięki której ich zasięg ognia skutecznego...

W styczniu br. snajperzy US Army w Afganistanie otrzymali do rąk pierwsze egzemplarze dalece zmodernizowanych karabinów M24, dostosowanych do wzmocnionej amunicji, dzięki której ich zasięg ognia skutecznego wzrósł o około 50 procent. Jeszcze większe wymagania postawiły pod tym względem amerykańskie siły specjalne, poszukujące nowej broni wyborowej w ramach programu Precision Sniper Rifle.

Andrzej Krugler IWA 2011

IWA 2011 IWA 2011

Już po raz trzydziesty ósmy Norymberga stała się miejscem organizacji największej na naszym kontynencie imprezy targowej, poświęconej broni strzeleckiej i wszystkiemu, co z nią związane. IWA&Outdoor Classics,...

Już po raz trzydziesty ósmy Norymberga stała się miejscem organizacji największej na naszym kontynencie imprezy targowej, poświęconej broni strzeleckiej i wszystkiemu, co z nią związane. IWA&Outdoor Classics, która odbyła się w dniach 11-14 marca, przyciągnęła ponad 35 200 zwiedzających, którzy mogli zapoznać się z ofertą aż 1166 wystawców. Impreza skierowana głównie do strzelców sportowych i myśliwych, posiada jednak część specjalistyczną o nazwie Law Enforcement at IWA, skupiającą firmy oferujące...

Ireneusz Chloupek Zasięg rośnie (część 2)

Zasięg rośnie (część 2) Zasięg rośnie (część 2)

W pierwszych miesiącach br. snajperzy US Army w Afganistanie otrzymali do rąk egzemplarze dalece zmodernizowanych karabinów M24, dostosowanych do silniejszej amunicji .300 Winchester Magnum, dzięki której...

W pierwszych miesiącach br. snajperzy US Army w Afganistanie otrzymali do rąk egzemplarze dalece zmodernizowanych karabinów M24, dostosowanych do silniejszej amunicji .300 Winchester Magnum, dzięki której zasięg ognia skutecznego wzrósł o około 50 procent. Jeszcze większe wymagania postawiły pod tym względem amerykańskie siły specjalne, poszukujące nowej broni wyborowej w ramach programu Precision Sniper Rifle.

Ireneusz Chloupek Druga młodość

Druga młodość Druga młodość

„M1911 to projekt dany nam przez samego Boga za pośrednictwem Johna M. Browninga, będący uosobieniem tego, jakie powinno być narzędzie do zabijania” – te słowa płk. Roberta Coatesa z 1998 r., gdy dowodził...

„M1911 to projekt dany nam przez samego Boga za pośrednictwem Johna M. Browninga, będący uosobieniem tego, jakie powinno być narzędzie do zabijania” – te słowa płk. Roberta Coatesa z 1998 r., gdy dowodził elitarną kompanią rozpoznawczą USMC 1st Force Recon, doskonale oddają stosunek wielu Amerykanów do pistoletu, przyjętego do uzbrojenia sto lat temu, ale nadal utrzymującego znaczącą pozycję w uzbrojeniu, przede wszystkim jednostek specjalnych. Niezależnie od tego, na ile „nineteen eleven” zawdzięcza...

Ireneusz Chloupek Skorpion III generacji

Skorpion III generacji Skorpion III generacji

Czechosłowacki „Škorpion” (Sa vz. 61) jeszcze niedawno należał do kilku najpopularniejszych na świecie typów współczesnych pistoletów maszynowych. Pół wieku jego historii zamknęło pojawienie się w ofercie...

Czechosłowacki „Škorpion” (Sa vz. 61) jeszcze niedawno należał do kilku najpopularniejszych na świecie typów współczesnych pistoletów maszynowych. Pół wieku jego historii zamknęło pojawienie się w ofercie macierzystej Českiej Zbrojovki z Uherskiego Brodu nowej broni o takiej nazwie, której jednak oprócz tej samej wytwórni nie łączy z poprzednikiem nic więcej.

Adam Gawron UTM - ostateczna amunicja treningowa

UTM - ostateczna amunicja treningowa UTM - ostateczna amunicja treningowa

Obecnie stosowanych jest kilka rozwiązań umożliwiających tzw. sytuacyjny trening taktyczny – od szeroko stosowanych od lat 80. systemów laserowych, poprzez rozpowszechnione głównie w siłach specjalnych...

Obecnie stosowanych jest kilka rozwiązań umożliwiających tzw. sytuacyjny trening taktyczny – od szeroko stosowanych od lat 80. systemów laserowych, poprzez rozpowszechnione głównie w siłach specjalnych na całym świecie typy amunicji treningowej, aż po powoli akceptowane: paintball i repliki ASG. Cechy tych ostatnich (właściwie niezależnie od stopnia zaawansowania ich konstrukcji) nie predestynują ich jednak do użycia w zaawansowanym treningu. Natomiast dwa pierwsze (pod warunkiem, że promień lasera...

Ireneusz Chloupek Żniwiarz w Polsce

Żniwiarz w Polsce Żniwiarz w Polsce

W listopadzie 2011 roku przedstawiciele wybranych jednostek Dowództwa Wojsk Specjalnych WP mieli możliwość praktycznego zapoznania się z karabinem wyborowym REPRTM amerykańskiej firmy LWRC International,...

W listopadzie 2011 roku przedstawiciele wybranych jednostek Dowództwa Wojsk Specjalnych WP mieli możliwość praktycznego zapoznania się z karabinem wyborowym REPRTM amerykańskiej firmy LWRC International, sprowadzonym do Polski przez RWS CETUS ze Słupska. Mało znany w naszym kraju producent z USA na tamtejszym rynku należy do liderów wśród wytwórni specjalizujących się w tworzeniu udoskonalonych odmian broni z rodziny AR-15 (M16/M4), a jego Rapid Engagement Precision Rifle wart jest szczególnej uwagi,...

Ireneusz Chloupek SG 55X

SG 55X SG 55X

Szwajcarskie siły zbrojne weszły z nową podstawową bronią indywidualną: karabinem szturmowym SG 550 (Fass 90/Stg 90) firmy SIG z Neuhausen Rhine Falls, uznanym za jeden z najlepszych wśród modeli o klasycznej...

Szwajcarskie siły zbrojne weszły z nową podstawową bronią indywidualną: karabinem szturmowym SG 550 (Fass 90/Stg 90) firmy SIG z Neuhausen Rhine Falls, uznanym za jeden z najlepszych wśród modeli o klasycznej konstrukcji. Z powodu głównie wysokiej ceny nie podbił on zagranicznych rynków, za to jego kolejne skrócone wersje zdobyły liczące się miejsce w arsenale sił specjalnych wielu państw, potrafiących docenić typowo szwajcarską, wysoką jakość wykonania i szczegółowe dopracowanie, które zapewniły...

Copyright © 2004-2019 Grupa MEDIUM Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością Spółka komandytowa, nr KRS: 0000537655. Wszelkie prawa, w tym Autora, Wydawcy i Producenta bazy danych zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych wyłącznie na zasadach określonych w Zasadach korzystania z serwisu.
Special-Ops