Special-Ops.pl

Zaawansowane wyszukiwanie

Trzeba dać z siebie dużo, by mieć z tego satysfakcję

Tomasz Łukaszewski | 2023-12-15
Układanie spadochronów po skokach w 25DKPow. Pośrodku płk Jan Kempara a obok kpt. Piotr Patalong i kpt. Arkadiusz Kups - 1998 r.

Układanie spadochronów po skokach w 25DKPow. Pośrodku płk Jan Kempara a obok kpt. Piotr Patalong i kpt. Arkadiusz Kups - 1998 r.

W 2024 roku mija 30 lat od sformowania 25. Dywizji Kawalerii Powietrznej, przeformowanej później w 25. Brygadę Kawalerii Powietrznej. Początki funkcjonowania Kawalerii Powietrznej oraz proces szkolenia żołnierzy w rozmowie ze „SPECIAL OPS” wspomina mjr (rez.) Arkadiusz Kups – były żołnierz kompanii specjalnych oraz 25DKPow.

Zobacz także

Krzysztof Mątecki Nic nie zastąpi przeżyć, jakie wyniosłem ze służby w JW GROM

Nic nie zastąpi przeżyć, jakie wyniosłem ze służby w JW GROM Nic nie zastąpi przeżyć, jakie wyniosłem ze służby w JW GROM

Wywiad ze Zbigniewem Radeckim, weteranem Jednostki Wojskowej GROM z blisko dziesięcioletnim doświadczeniem bojowym w strefach działań wojennych, w tym w misjach w Afganistanie i Iraku. Rozmawiał: Krzysztof...

Wywiad ze Zbigniewem Radeckim, weteranem Jednostki Wojskowej GROM z blisko dziesięcioletnim doświadczeniem bojowym w strefach działań wojennych, w tym w misjach w Afganistanie i Iraku. Rozmawiał: Krzysztof Mątecki Zdjęcia: archiwum Zbigniewa Radeckiego

Tomasz Łukaszewski Wciąż mam w sobie radość służby

Wciąż mam w sobie radość służby Wciąż mam w sobie radość służby

Rozmowa z płk. Tomaszem Białasem – byłym żołnierzem wojsk specjalnych i Jednostki Wojskowej Komandosów w Lublińcu, byłym dowódcą 13. Śląskiej Brygady Obrony Terytorialnej, uczestnikiem misji zagranicznej...

Rozmowa z płk. Tomaszem Białasem – byłym żołnierzem wojsk specjalnych i Jednostki Wojskowej Komandosów w Lublińcu, byłym dowódcą 13. Śląskiej Brygady Obrony Terytorialnej, uczestnikiem misji zagranicznej w Iraku i Afganistanie – a obecnie od 11 września 2023 r. dowódcą 25. Brygady Kawalerii Powietrznej. Rozmawiał: Tomasz Łukaszewski Zdjęcia: 25 BKPow., arch. Płk. Tomasza Białasa

Tomasz Łukaszewski Geopolityczny „wzorzec zwyciężania”

Geopolityczny „wzorzec zwyciężania” Geopolityczny „wzorzec zwyciężania”

Położenie geograficzne Polski powoduje, że naturalnym obszarem naszych zainteresowań geopolitycznych jest Europa oraz obszar transatlantycki, a głównym oponentem od zawsze była Rosja. Rzadziej zaglądamy...

Położenie geograficzne Polski powoduje, że naturalnym obszarem naszych zainteresowań geopolitycznych jest Europa oraz obszar transatlantycki, a głównym oponentem od zawsze była Rosja. Rzadziej zaglądamy z zainteresowaniem w inne obszary świata. O tym, jak wygląda współczesna geopolityka świata, z naciskiem na obszar Azji, rozmawiamy z Piotrem Plebaniakiem – pisarzem, sinologiem, doktorantem wydziału historiografii na Chinese Culture University w Tajpej na Tajwanie, naukowo zajmującym się psychologią...

Był Pan jednym z pierwszych żołnierzy, którzy trafili do formowanej 30 lat temu 25. Dywizji Kawalerii Powietrznej. Trochę w tym przypadku, bo miał Pan trafić do zupełnie innej jednostki.

Do 25. Dywizji Kawalerii Powietrznej trafiłem po rocznym epizodzie w jednostce inżynieryjnej, gdzie zajmowałem się szkoleniem, a w zasadzie dozorowaniem obiektów szkoleniowych, których jako kierownik sekcji szkoleniowej miałem dziesiątki, począwszy od hali sportowej i strzelnicy, a skończywszy na tartaku. Pierwotnie miałem trafić do 6. Brygady Desantowo-Szturmowej, gdzie gen. Mieczysław Bieniek z płk. Janem Kemparą zbierali zespół, ale ich nagłe przeniesienie do Kawalerii Powietrznej spowodowało, iż moje ostateczne przejście kadrowe nastąpiło w tym kierunku.

Przeczytaj także: Szkolenie nurkowe 25 Brygady Kawalerii Powietrznej >>

Szkolenie poligonowe - GR z Kompanii Rozpoznawczej z Leźnicy Wielkiej

Szkolenie poligonowe 25DKPow. - GR z Kompanii Rozpoznawczej z Leźnicy Wielkiej - 1999 rok

Czy był Pan jedynym żołnierzem po dywizyjnych kompaniach specjalnych, którzy wtedy trafili do Kawalerii Powietrznej? Jakie były Pana początki w nowej jednostce?

Do tworzącej się Kawalerii w latach 1994-1995 trafiło kilku żołnierzy zawodowych z rozwiązanej 56ks i to oni przeżyli tam spore rozczarowanie. Kawaleria rodziła się w strasznych bólach, nie było sprzętu, bazy szkoleniowej, praktycznie niczego. Początki to też problem z obsadą kadrową, bo trafiali tam ludzie z 6BDSz, jednostek lotniczych i często był problem ze zgraniem. Pierwsze pobory wojska to żołnierze 6. Brygady Desantowo-Szturmowej przeniesieni do Kawalerii. To okres szaleńczych projektów budowania torów, obiektów i pokazów, by poszło w eter, że jest taka wspaniała formacja. Trafiali tam przypadkowi ludzie, a proces sklejania lotnictwa z wojskiem lądowym szedł bardzo uparcie. Piloci, którzy do niedawna przeznaczeni byli do latania z VIP-ami, zostali wcieleni do szwadronów praktycznie jako „kierowcy starów'” - tak to wtedy określano. Chodziło generalnie o odtrąbienie sukcesu i więcej w tym było teatru niż realnej gotowości.

Ten ból rodzącej się nowej struktury najbardziej widoczny był w Leźnicy Wielkiej w 1. Pułku, gdzie nastał etap pokazów, jasełek, jakichś wymysłów z użyciem kusz. W pododdziałach z utęsknieniem oczekiwano, kiedy się to w końcu ruszy na serio. Sztab Dywizji mieścił się w Łodzi w niewielkim budynku obok fabryki sezamków i kiedy na początku tam spałem w nocy, zapach sezamu i cukru wypełniał całe pomieszczenie.

Tworzenie Kawalerii Powietrznej to typowy polski sposób realizacji zadań: radosna i spontaniczna twórczość, gdzie operacje przeprowadza się bez znieczulenia oczekując sukcesu i improwizując. Pacjent przeżyje, ale wymaga dodatkowego leczenia.

Trening na ośrodku przygotowania spadochronowego

Trening na ośrodku przygotowania spadochronowego - Glinnik 1999 r.

W Kawalerii Powietrznej zajmował się Pan szkoleniem żołnierzy. Jak takie szkolenie wyglądało na początku formowania jednostki?

Po krótkim czasie obecności w jednostce przeniesiono mnie do Leźnicy, bym zajął się szkoleniem w 1. Pułku. Mój poprzednik na tym stanowisku, wywodzący się z jednostek pancernych, nie za bardzo sobie radził w działaniach powietrzno-lądowych i szykował się do przeniesienia do innego rodzaju wojska. W tym czasie w Kawalerii było kilkunastu żołnierzy zawodowych z 56ks i ta część kadry dała ten pierwszy zaczyn. Zaczęło się szkolenie spadochronowe na pożyczanych spadochronach z JW 4101 w Lublińcu, pierwsze realne szkolenia z użyciem kawalerii powietrznej ze strzelaniami bojowymi w działaniach szturmowych itp. Tam zebrała się niezła ekipa z 56ks, 6. Brygady i kompanii specjalnych szczebla taktycznego. Spotykało się ludzi ze starych zgrupowań spadochronowych z Pomorskiego Okręgu Wojskowego. To ten stary, przetarty w szkoleniach, zespół ludzi dał zaczyn, który ukształtował początki Kawalerii, właśnie w Leźnicy.

Po pewnym czasie dołączył do mnie Piotr Patalong, z którym przez wiele lat współpracowałem w 56ks i razem ciągnęliśmy ten wózek do czasu, jak wyjechał na misję do byłej Jugosławii. Niemniej mogłem polegać na takich fachowcach po 56ks jak: Mrozik, Bąk, Ciesielski, Marczak i wielu innych. Dla nas obecność śmigłowców praktycznie na wyciągnięcie ręki była prawdziwym szczęściem w planowaniu działań spadochronowych, taktycznych czy ogniowych. W czasach 56ks każda godzina nalotu była liczona na wagę złota, a tu śmigła stały gotowe do użycia, by zgrywać je ze szwadronami.

W Leźnicy byli doskonali piloci śmigłowców Mi 8 i Mi 17, mający za sobą misję lotniczą w Etiopii. Byli bardzo doświadczeni, z ogromnym oblotem i na tamte czasy współpraca z nimi była prawdziwą przyjemnością, mimo że pewne rozwiązania strukturalne spowodowały spadek ich prestiżu. 

Tworzenie pułku w Glinniku, którym dowodził wtedy major Tadeusz Buk (zginął w Smoleńsku jako Dowódca Wojsk Lądowych – przyp. red.) było dużo prostsze. Piloci z rozwiązanego pułku szkolnego na Iskrach, uzupełnieni absolwentami szkoły dęblińskiej, zasiedli na nowych śmigłowcach Sokół. 

Ten skok jakościowy w procesie szkolenia wynikał z trendu, jaki wyznaczyli gen. Bieniek i płk Kempara, który następnie objął dowództwo Dywizji. Kawaleria się rozrastała i rozwijała szkoleniowo i praktycznie od czasu dowodzenia nią przez generała Michalskiego dokonała jakościowego skoku w procesie osiągania realnej wartości bojowej. Zakończył się proces budowania obiektów, torów i improwizacji. Z czasem sztab związku taktycznego został przeniesiony z Łodzi do Tomaszowa Mazowieckiego, co było kolejnym etapem porządkowania struktur.

Czym charakteryzowała się wówczas struktura jednostki i kto trafiał w tamtym czasie do Kawalerii Powietrznej?

Struktura dywizyjna charakteryzowała się przerostem strukturalnym, a samo funkcjonowanie jednostek było trudne ze względu na niedoskonałości organizacyjne.

Problemem był także materiał ludzki, jaki trafiał z poboru. To nie byli ochotnicy i nie wszyscy chcieli uczestniczyć w procesie szkolenia spadochronowego.

Wielu oficerów z tamtych lat, którzy zaczynali na szwadronach kawalerii, doszło do poważnych stanowisk i trzeba powiedzieć, że przeszli długą i twardą szkołę w tamtych latach. Użycie szwadronów i współdziałanie ze śmigłowcami było jednym wielkim eksperymentem, który wymagał cierpliwości. Zasady taktyki dopiero się tworzyły, techniki linowe raczkowały, nie było procedur i techniki do użycia szybkich lin, belek mocujących... to były trudne początki. To wykuwało się na każdym szczeblu i wymagało podejmowania czasem trudnych decyzji, bo nikt tego nie znał.

Szwadrony Kawalerii na skokach w Glinniku

Szwadrony Kawalerii na skokach w Glinniku - 1999 r.

Wróćmy jeszcze do tematu szkolenia. Jak wyglądała struktura i przebieg szkolenia w jednostce?

Struktura pułku kawalerii wymagała dwóch pionów szkolenia - lotniczego i lądowego oraz zgrania tego wszystkiego do realizacji zadań szturmowych. Pion szkolenia lądowego to z kolei różnorodność środków: artylerii (moździerze, ppk, Carl Gustaw), oplotów, saperów, rozpoznania i szwadronów bojowych. Wszystko trzeba było wyszkolić, zgrać i wkomponować w to dział lotniczy jako nie tylko transport, ale wsparcie ogniowe z powietrza, przerzut, wsparcie logistyczne, izolacja rejonu z powietrza itp.

Możliwości, jakie posiadała Kawaleria, pozwalały na szybki transport i przerzut szwadronów na poligony. Bywały takie szkolenia, że z Leźnicy na bojowo lecieliśmy na Nową Dębę, ostatnie kilometry lecąc nisko lotem koszącym bezpośrednio na pas taktyczny do realizacji zadań ogniowych.

Po pewnym czasie na bazie współpracy z 6. Brygadą ruszyły wspólne szkolenia spadochronowe na Glinniku. Lotnisko w Leźnicy ze względu na stworzone obiekty szkoleniowe nie nadawało się do dużych desantowań z samolotów AN 26 i pozostało do szkoleń kameralnych dla personelu lotniczego czy instruktorów spadochronowych oraz kandydatów. Do tych skoków wykorzystywano śmigłowce Mi 17. Pierwsze skoki instruktorskie realizowaliśmy w Łodzi na lotnisku Lublinek, a z czasem całe szkolenie szwadronów zostało przeniesione do Glinnika.

W 1997 roku na bazie obiektów 25DKPow. zorganizowałem pierwszy staż Systemu Combat 56, na którym jednocześnie na obiektach COS Spała i Glinnika trenowało ponad 200 żołnierzy i funkcjonariuszy służb.

Jakie elementy ze szkolenia w 56. kompanii specjalnej zostały wprowadzone do szkolenia żołnierzy Kawalerii Powietrznej?

W 56ks stawialiśmy na szkolenie i aby to zrobić w Kawalerii, należało zacząć od bazy. Pierwszymi posunięciami w Leźnicy było wyremontowanie strzelnicy pistoletowej i osi długiej, by można było na miejscu realizować podstawowe szkolenie ogniowe. To udało mi się zrobić dość szybko. Po pół roku udało się otworzyć profesjonalną siłownię, która stanęła w miejscu obok klubu żołnierskiego wraz z sauną. Duży akcent skierowano na szkolenie kompanii rozpoznawczej, która posiadała w swoim składzie Grupy Rozpoznawcze i to one były oczkiem w głowie w procesie inspirowania szkoleniem. Dość szybko wzrósł poziom wyszkolenia zwiadowców w Leźnicy i zakończyło się to dużą grupą przeniesień do JW GROM w latach 1997-1999. Szczególnie widoczne było to w korpusie chorążych - ze stanowisk Dowódców Grup Rozpoznawczych.

Szwadrony Kawalerii na skokach w Glinniku

Szwadrony Kawalerii na skokach w Glinniku - 1999 r.

Na co był kładziony największy nacisk w początkowym szkoleniu „kawalerzystów”?

Duży akcent kładło się na kondycję biegową i marszową, organizując sporo zajęć z wykorzystaniem śmigłowców. Elementy taktyczne układało się tak, by pododdziały po wykonaniu zadania osiągały rejony podjęcia przez statki powietrzne, wymuszając szybkie przemieszczanie się pododdziałów w czasie działań. Posiadane śmigłowce pozwalały na atrakcyjne organizowanie zajęć taktycznych, co wpływało na ich dynamikę i realność. W 56ks roczny przydział nalotogodzin śmigłowców był niewielki, a w Kawalerii statki powietrzne stały praktycznie za oknem.

Pamiętam, jak na Nowej Dębie zrobiłem dla szwadronów zajęcia użyteczno-bojowe na podsumowanie okresu szkolenia. Trasa wzrosła z 6 km do ponad 20 i punkty prócz norm taktycznych i strzelań uzupełniłem o pokonywanie przeszkód wodnych na linach, pontonach, elementy skrytego działania i wiele innych. To było takie nawiązanie do tego, co robiliśmy w Szczecinie. Było ciężko, ale liczył się sukces tych, którzy przeszli tę próbę.

Jakie cele udało się Panu zrealizować podczas pobytu w Kawalerii Powietrznej?

Istotną rzeczą, którą udało się zrealizować w czasie tego prawie trzyletniego pobytu w Kawalerii Powietrznej, była konsolidacja kadry. To były wspólne szkolenia, elementy rywalizacji, a także zajęcia w wolnym czasie, gdy po pracy kadra spotykała się na hali sportowej, by rozegrać mecz w piłkę nożną czy siatkową. Jeszcze dziś odzywają się do mnie żołnierze zawodowi z Leźnicy, którzy wspominają tamte spotkania. Czas spędzony na hali sportowej, siłowni czy w terenie owocował tym, że poziom wyszkolenia kadry był coraz wyższy.

W okresie służby w 1 Pułku w Leźnicy Wielkiej

W okresie służby w 1 Pułku w Leźnicy Wielkiej

Czy są ludzie lub jakieś wydarzenia z okresu służby – nie tylko w Kawalerii Powietrznej, które wspomina Pan najbardziej?

Nie chciałbym używać wielkich słów, ale powiem tak: bycie oficerem w jednostkach specjalnych nie jest łatwym sposobem na życie i trzeba dać z siebie dużo, by mieć z tego satysfakcję.

Kończąc szkołę oficerską przychodzi się do jednostki i człowiekowi wydaje się, że jest napchany wiedzą pod sam „beret”. Nic bardziej błędnego. Szkoła oficerska nie przygotowuje do realnego działania czy dowodzenia. W realnej robocie okazuje się, że wiedza jest sprzed 30-40 lat, a realia wymagają dużo innych wzorców. Proces nauczania, zbierania doświadczeń dopiero się zaczyna. Zaczyna się też etap obdzierania z sentymentów i szczytnych haseł. Życie żołnierskie okazuje się zdecydowanie inne, niż sobie wymarzyliśmy. Przeżyłem w armii wiele wspaniałych chwil, które chociaż częściowo przykrywały te, o których nie chcę pamiętać. W tamtych czasach, kiedy byłem na tych najniższych szczeblach (jako dowódca Grupy Specjalnej czy plutonu specjalnego), twierdziłem, patrząc na wojskowy beton, że armia zmieni się, kiedy „ostatni cekaemista spod Lenino” odejdzie do cywila. Mówiłem żartobliwie tak ponad 30 lat temu i tych cekaemistów już w wojsku nie było i nie ma ich dziś od wielu lat, a beton nadal „leje się w MON”. Dlaczego? Bo się to klonuje, bo punkt widzenia zależy od punktu siedzenia, bo karierę robią spolegliwi i ci, którzy mało robią i nie podpadają, a cały system opiera się na wzajemnej adoracji i zaliczaniu kolejnych szczebli szybko, za pomocą układów i robienia jasełek, pokazów... Zaliczania szybko kolejnych szczebli i potakiwania przełożonym. Robieniu ćwiczeń do ćwiczeń, tworzeniu kolejnych etapów białej taktyki i rozwijaniu działań promocyjno-medialnych. Ten trend w ostatnich latach jeszcze się rozbudował. Szalone skoki awansowe, błyskawiczne kariery... i tu nęci mnie pytanie: jak można dowodzić wysokim szczeblem nie przechodząc dowodzenia niskimi szczeblami? Wojsko zaczyna się od sznurówki i nie da się pewnych szczebli przeskoczyć bez uszczerbku dla jakości.

Kiedy patrzę wstecz, widzę wojsko z tamtych lat i to były trudne czasy, wymagające, często brutalne. W czasie pierwszego roku służby - nie mówię pracy - w JW 4101 w Dziwnowie, w czasie szkolenia spadochronowego, podczas mojego wylotu zginęło tragicznie dwóch żołnierzy z mojego plutonu. Sam ledwo z tego wyszedłem, gdyż miałem chyba więcej szczęścia... Kiedy jedziesz rozklekotanym samochodem przez pół Polski, by powiadomić jedną i drugą rodzinę o śmierci synów, a jeszcze masz poinformować, że rodzina ma pokryć koszty pogrzebu, które później wojsko zwróci, czujesz się potwornie. Na dodatek nie wolno ci mówić o przyczynach śmierci. Dobijasz się około 2 nad ranem do małego domku, gdzie mieszka rodzina i zostajesz totalnie zamurowany słowami matki, która staje w progu i na widok munduru mówi: „Pan z wojska... czy Sławek też przyjechał?”. Musisz powiedzieć że Sławek nie żyje... i nie wiesz, jak to zrobić z tą całą otoczką. Takie smutne obrazy zostają na zawsze.

GS 56ks i GS z jednostki specjalnej Armii Węgierskiej w czasie wspólnych szkoleń - 1988 rok

GS 56ks i GS z jednostki specjalnej Armii Węgierskiej w czasie wspólnych szkoleń - 1988 rok

Patrząc na swoje lata w armii, widzę wiele smutnych etapów, ale też takie, z których jestem dumny i czuję satysfakcję. W 62ks w Bolesławcu, gdzie przez 9 miesięcy zaliczałem podchorążacką praktykę, miałem okazję trafić na fantastycznych ludzi i atmosferę szkoleniową, którą pozostawił po sobie wieloletni dowódca mjr Żdan. W Dziwnowie jako podporucznik trafiłem do kompanii dowodzonej przez kpt. Pagowskiego, który pokazał mi, jak buduje się autorytet i jak wiele trzeba dać z siebie. Gdy zapadła decyzja o przeniesieniu jednostki do Lublińca, zdecydowałem się na przejście do kompanii specjalnej szczebla taktycznego w Stargardzie Szczecińskim, co było pewnego rodzaju degradacją, ale decyzja wynikała z prostej arytmetyki: dla prawie 120 żołnierzy zawodowych przygotowano 7 mieszkań, a perspektywa powstania kolejnych to min. 4-6 lat. Wybrałem rodzinę i to był słuszny wybór. W 56ks, do której trafiłem po prawie dwóch latach, zebrał się niesamowity zespół młodych ambitnych dowódców plutonu. Ukształtował nas major Żołnowski - stary wyjadacz z Dziwnowa. Sukces jednostki to głównie to, co pozostawił w naszych głowach i jakie wdrożył nam modele. Nigdy nie zapomnę zgrupowania spadochronowego na Jaworzu, połączonego z testowaniem i opracowywaniem norm taktycznych i instrukcji strzelań. Ponad miesiąc totalnej orki, nocnych strzelań kończonych około północy, gdzie rano o godz. 5 już zaliczało się ogródek spadochronowy, by o 7 czekać na lotnisku na skoki. Potem działania taktyczne lub strzelania, układka spadochronów i od nowa. Trzeba było jeszcze przy tym wszystkim wyczyścić broń, przygotować konspekty, dokumentacje i setki innych rzeczy. Totalne chodzenie na „rzęsach”.

To szalone oranie uzupełniane co i raz normą nr 13 - bieg na 10 km w pełnym oporządzeniu z plecakiem, bronią, łopatką, maską itp. - na czas, nazywane przez nas ironicznie: „CZYŻ NIE DOBIJA SIĘ KONI” – to nas wtedy ukształtowało. Demczuk, Patalong, Domachowski to oficerowie z plutonów specjalnych, którzy tak jak ja budowali moc 56ks i kształtowali jej kierunek szkolenia. Cieszę się, że byłem w takim teamie i w okresie, gdzie szkolenie było priorytetem a ludzie na szczeblach zarządzania mieli odwagę robić rzeczy wybiegające w przyszłość. Braliśmy na „klatę” ryzyko z eksperymentów, nowinek, bo chcieliśmy szkolić i być szkoleni tak, by być przygotowanym do realnych sytuacji. W tamtych latach nie było gotowych instrukcji, szkoleń zagranicznych czy procedur. Wszystko wykuwało się na szczeblu jednostki. Kiedy na początku lat 90. zaczynaliśmy strzelać nieco inaczej zarówno z pistoletu, jak i broni długiej, to często na strzelnicach wprawialiśmy w osłupienie i niepokój obsługę czy jednostki postronne. To było inne, tak jak inne było nasze wojsko z odwróconymi pagonami, kominiarkami czy innymi zasadami działania. Wyjazdy na poligon, czy przenikanie na poligon odbywały się działaniami, gdzie nie urządzano magazynów broni, gdzie nie było namiotów...

Pomyśleć że to się działo 30 lat temu i nie jest to bajka o żelaznym wilku...

Dziękuję za rozmowę!

Galeria zdjęć

Tytuł
przejdź do galerii

Komentarze

Powiązane

Redakcja Pułkownik Zdzisław Żurawski

Pułkownik Zdzisław Żurawski

Urodzony 23.11.1954. Absolwent Wyższej Szkoły Oficerskiej Wojsk Zmechanizowanych we Wrocławiu.

Urodzony 23.11.1954. Absolwent Wyższej Szkoły Oficerskiej Wojsk Zmechanizowanych we Wrocławiu.

Redakcja Generał dywizji Edward Gruszka

Generał dywizji Edward Gruszka

Urodzony 13.10.1957. Absolwent Wyższej Szkoły Oficerskiej Wojsk Zmechanizowanych.

Urodzony 13.10.1957. Absolwent Wyższej Szkoły Oficerskiej Wojsk Zmechanizowanych.

Redakcja Generał broni Włodzimierz Potasiński

Generał broni Włodzimierz Potasiński

Urodzony 31.07.1956. Absolwent Wyższej Szkoły Oficerskiej Wojsk Zmechanizowanych i Akademii Sztabu Generalnego.

Urodzony 31.07.1956. Absolwent Wyższej Szkoły Oficerskiej Wojsk Zmechanizowanych i Akademii Sztabu Generalnego.

Mateusz Kurmanow O MSBS z Adamem Gawronem

O MSBS z Adamem Gawronem O MSBS z Adamem Gawronem

Prezentując jeden z bardziej obiecujących projektów z dziedziny polskiej obronności, chcieliśmy dać czytelnikom magazynu „SPECIAL OPS” okazję spojrzenia na niego oczami jednego z konstruktorów.

Prezentując jeden z bardziej obiecujących projektów z dziedziny polskiej obronności, chcieliśmy dać czytelnikom magazynu „SPECIAL OPS” okazję spojrzenia na niego oczami jednego z konstruktorów.

Redakcja Pułkownik Piotr Gąstał

Pułkownik Piotr Gąstał

Służbę w JW GROM rozpoczął w 1991 r. Zajmował szereg stanowisk w rozpoznaniu, wydziale operacyjnym i zespole bojowym, m.in.: dowódcy sekcji, dowódcy grupy oraz zastępcy dowódcy Jednostki, uczestnicząc...

Służbę w JW GROM rozpoczął w 1991 r. Zajmował szereg stanowisk w rozpoznaniu, wydziale operacyjnym i zespole bojowym, m.in.: dowódcy sekcji, dowódcy grupy oraz zastępcy dowódcy Jednostki, uczestnicząc m.in. w tworzeniu grupy łodzi bojowych, w zespole wodnym oraz organizując grupę naprowadzania lotniczego wsparcia ogniowego (JTAC).

Michał Piekarski Wywiad z dr hab. Ryszardem Machnikowskim

Wywiad z dr hab. Ryszardem Machnikowskim

W związku z rocznicą zamachów 11 września, przedstawiamy wywiad z dr hab. Ryszardem Machnikowskim, socjologiem i specjalistą w zakresie terroryzmu fundamentalistów islamskich.

W związku z rocznicą zamachów 11 września, przedstawiamy wywiad z dr hab. Ryszardem Machnikowskim, socjologiem i specjalistą w zakresie terroryzmu fundamentalistów islamskich.

Michał Piekarski Wywiad z Marcinem Kosskiem

Wywiad z Marcinem Kosskiem

Publikujemy wywiad z Marcinem Kosskiem, psychologiem i instruktorem zagranicznych jednostek specjalnych, poświęcony psychologicznym i informacyjnym aspektom zwalczania terroryzmu.

Publikujemy wywiad z Marcinem Kosskiem, psychologiem i instruktorem zagranicznych jednostek specjalnych, poświęcony psychologicznym i informacyjnym aspektom zwalczania terroryzmu.

Sebastian Miernik Podpułkownik Leszek Drewniak

Podpułkownik Leszek Drewniak

ps. Diabeł, ur. 12 lutego 1951 roku w Kowarach, zmarł w nocy z 10 na 11 lutego 2007 r. w Warszawie w wieku 56 lat. Prekursor karate w Polsce. W 1972 r. jako pierwszy człowiek w Polsce (wraz z Markiem Stefaniakiem)...

ps. Diabeł, ur. 12 lutego 1951 roku w Kowarach, zmarł w nocy z 10 na 11 lutego 2007 r. w Warszawie w wieku 56 lat. Prekursor karate w Polsce. W 1972 r. jako pierwszy człowiek w Polsce (wraz z Markiem Stefaniakiem) uzyskał w karate mistrzowski stopień 1 dan. Do końca swojego życia udało mu się osiągnąć stopień mistrzowski 5 dan. Był wychowawcą kilku tysięcy karateków w Polsce, organizatorem wielu sekcji karate w Warszawie, trener kadry narodowej seniorów shotokan/WUKO.

Ireneusz Chloupek, Andrzej Krugler Chris Kyle w Polsce

Chris Kyle w Polsce Chris Kyle w Polsce

27 lipca br., już kilka miesięcy po wydaniu w USA bestsellerowej książki Chrisa Kyle’a „American Sniper: The Autobiography Of The Most Lethal Sniper In U.S. Military History”, ukazał się w Polsce jej przekład,...

27 lipca br., już kilka miesięcy po wydaniu w USA bestsellerowej książki Chrisa Kyle’a „American Sniper: The Autobiography Of The Most Lethal Sniper In U.S. Military History”, ukazał się w Polsce jej przekład, pod tytułem „Cel snajpera”. Chris Kyle, były komandos plutonu Charlie SEAL Team 3, US Naval Special Warfare, znajduje się obecnie na pierwszym miejscu rekordów amerykańskich snajperów, z wynikiem 160 oficjalnie potwierdzonych trafień, a w rzeczywistości 255.

Andrzej Krugler, Ireneusz Chloupek GROM od środka

GROM od środka GROM od środka

Na taką książkę od dawna czekali wszyscy interesujący się współczesnymi formacjami specjalnymi, a zwłaszcza polską JW GROM. Po kilku wartościowych, ale pisanych z innej perspektywy (dowódcy, dziennikarza)...

Na taką książkę od dawna czekali wszyscy interesujący się współczesnymi formacjami specjalnymi, a zwłaszcza polską JW GROM. Po kilku wartościowych, ale pisanych z innej perspektywy (dowódcy, dziennikarza) pozycjach na jej temat, wreszcie ukazały się wspomnienia operatora naszej czołowej jednostki specjalnej, uczestnika operacji w Iraku i Afganistanie - Andrzeja K. „Kisiela”. Jak sam pisze, powodem napisania książki „Trzynaście moich lat w JW GROM” była: „chęć pokazania tego, co robimy nie z punktu...

Michał Piekarski Zabezpieczenie Wojsk Specjalnych

Zabezpieczenie Wojsk Specjalnych Zabezpieczenie Wojsk Specjalnych

Sformowana w 2008 roku Jednostka Wojskowa numer 4724, znana obecnie jako Jednostka Wojskowa „Nil”, a wcześniej jako Jednostka Wsparcia Dowodzenia i Zabezpieczenia Wojsk Specjalnych, jest jedną z najmłodszych...

Sformowana w 2008 roku Jednostka Wojskowa numer 4724, znana obecnie jako Jednostka Wojskowa „Nil”, a wcześniej jako Jednostka Wsparcia Dowodzenia i Zabezpieczenia Wojsk Specjalnych, jest jedną z najmłodszych jednostek DWS w Polsce i wykonuje zadania o szczególnym i odmiennym od pozostałych pododdziałów charakterze. Na krótko przed zdaniem obowiązków Dowódcy JW „Nil”, pułkownik Mariusz Skulimowski opisuje SPECIAL OPS zadania i specyfikę jednostki, którą dowodził w latach 2009–2013.

Redakcja Nocny marsz śladami generała Nila

Nocny marsz śladami generała Nila Nocny marsz śladami generała Nila

W drugiej edycji ekstremalnego marszu „Śladami generała Nila - od zmierzchu do świtu” wystartowało ponad stu zawodników i zawodniczek. Impreza odbyła się w nocy z 5 na 6 września w Beskidach. Zorganizowali...

W drugiej edycji ekstremalnego marszu „Śladami generała Nila - od zmierzchu do świtu” wystartowało ponad stu zawodników i zawodniczek. Impreza odbyła się w nocy z 5 na 6 września w Beskidach. Zorganizowali ją komandosi z Jednostki Wojskowej NIL dla uczczenia pamięci swojego patrona, twórcy i pierwszego dowódcy Kedywu Komendy Głównej Armii Krajowej.

Marcin Kruk Wywiad z twórcą OLAESA i SOF®TT-W

Wywiad z twórcą OLAESA i SOF®TT-W Wywiad z twórcą OLAESA i SOF®TT-W

Firma Tactical Medical Solutions to jeden z liderów na rynku sprzętu przeznaczonego dla Ratownictwa Taktycznego. Założyciel firmy Ross Johnson to m.in. twórca OLAESA, najnowocześniejszego i wszechstronnego...

Firma Tactical Medical Solutions to jeden z liderów na rynku sprzętu przeznaczonego dla Ratownictwa Taktycznego. Założyciel firmy Ross Johnson to m.in. twórca OLAESA, najnowocześniejszego i wszechstronnego opatrunku indywidualnego przeznaczonego dla służb ratowniczych, w szczególności dla służb mundurowych. Opatrunek daje bardzo duże możliwości w zakresie opatrywania ran postrzałowych zgodnie z wytycznymi TC3. Wśród produktów TacMed odnajdziemy także opaskę uciskową (stazę) SOF®TT-W, jedną z dwóch...

Błażej Bierczyński "Gorączka" to mój ukochany film - wywiad z Bartkiem Berą

"Gorączka" to mój ukochany film - wywiad z Bartkiem Berą "Gorączka" to mój ukochany film - wywiad z Bartkiem Berą

Bartek Bera - fotograf, tegoroczny zdobywca Buzdygana Internautów. Fotografuje głównie śmigłowce i samoloty, a ponadto siły specjalne. Prywatnie jest miłośnikiem broni automatycznej oraz lotnictwa. Wywiadu...

Bartek Bera - fotograf, tegoroczny zdobywca Buzdygana Internautów. Fotografuje głównie śmigłowce i samoloty, a ponadto siły specjalne. Prywatnie jest miłośnikiem broni automatycznej oraz lotnictwa. Wywiadu udzielił czytelnikowi Specjal Ops - Błażejowi Bierczyńskiemu.

Błażej Bierczyński IRAK BYŁ BRAMĄ DO NOWOCZESNOŚCI

IRAK BYŁ BRAMĄ DO NOWOCZESNOŚCI IRAK BYŁ BRAMĄ DO NOWOCZESNOŚCI

3 kwietnia 2004 roku rozpoczęły się walki o ratusz w Karbali, określane jako największa bitwa od II wojny światowej, w której brali udział Polacy. Od niedawna, na ekranach kin możemy oglądać fabularyzowaną...

3 kwietnia 2004 roku rozpoczęły się walki o ratusz w Karbali, określane jako największa bitwa od II wojny światowej, w której brali udział Polacy. Od niedawna, na ekranach kin możemy oglądać fabularyzowaną wersję tych wydarzeń.

Błażej Bierczyński Irak był dla nas "poligonem doświadczalnym"

Irak był dla nas "poligonem doświadczalnym" Irak był dla nas "poligonem doświadczalnym"

3 kwietnia 2004 roku rozpoczęły się walki o ratusz w Karbali, określane jako największa bitwa od II wojny światowej, w której brali udział Polacy. Od niedawna, na ekranach kin możemy oglądać fabularyzowaną...

3 kwietnia 2004 roku rozpoczęły się walki o ratusz w Karbali, określane jako największa bitwa od II wojny światowej, w której brali udział Polacy. Od niedawna, na ekranach kin możemy oglądać fabularyzowaną wersję tych wydarzeń. Zarówno w Karbali, jak i w „Karbali” Krzysztofa Łukaszewicza, kluczową rolę odegrał ppłk Grzegorz Kaliciak – dowódca obrony ratusza i konsultant filmowy. To także autor książki „Karbala. Raport z obrony City Hall”, który w drugiej części wywiadu opowiada o znaczeniu misji...

Błażej Bierczyński Siła i honor w równoległych światach polskich specjalsów

Siła i honor w równoległych światach polskich specjalsów Siła i honor w równoległych światach polskich specjalsów

Kompleksowe rozpoznanie to jeden z kluczowych elementów powodzenia akcji. Bazowanie na niekompletnych informacjach, powierzchownym pierwszym wrażeniu może doprowadzić do tragedii. Podobnie jest z podróżowaniem,...

Kompleksowe rozpoznanie to jeden z kluczowych elementów powodzenia akcji. Bazowanie na niekompletnych informacjach, powierzchownym pierwszym wrażeniu może doprowadzić do tragedii. Podobnie jest z podróżowaniem, poznawaniem innych krajów i kultur, gdzie łatwo możemy wpaść w pułapkę stereotypów.

Błażej Bierczyński Honor. Oto, co wyróżnia polskich specjalsów

Honor. Oto, co wyróżnia polskich specjalsów Honor. Oto, co wyróżnia polskich specjalsów

Kompleksowe rozpoznanie to jeden z kluczowych elementów powodzenia akcji. Bazowanie na niekompletnych informacjach, powierzchownym pierwszym wrażeniu może doprowadzić do tragedii. Podobnie jest z podróżowaniem,...

Kompleksowe rozpoznanie to jeden z kluczowych elementów powodzenia akcji. Bazowanie na niekompletnych informacjach, powierzchownym pierwszym wrażeniu może doprowadzić do tragedii. Podobnie jest z podróżowaniem, poznawaniem innych krajów i kultur, gdzie łatwo możemy wpaść w pułapkę stereotypów. Dopiero szersze spojrzenie, zgłębianie tematu pozwala dostrzec to, co naprawdę istotne i zrozumieć, np. świat żołnierzy polskich sił specjalnych. Między innymi o nim, w jednym z rozdziałów swojej książki „Świat...

Błażej Bierczyński "Weterani nie szukają współczucia, chcą tylko dalej normalnie żyć" / "They aren’t looking for sympathy, they are looking to continue living"

"Weterani nie szukają współczucia, chcą tylko dalej normalnie żyć" / "They aren’t looking for sympathy, they are looking to continue living" "Weterani nie szukają współczucia, chcą tylko dalej normalnie żyć" / "They aren’t looking for sympathy, they are looking to continue living"

Jedno zdjęcie niejednokrotnie przekazuje więcej niż setki słów. Jeśli fotografię wykonuje człowiek od lat codziennie pracujący ze słowem, np. piosenkarz i autor tekstów, tym bardziej coś w tym musi być....

Jedno zdjęcie niejednokrotnie przekazuje więcej niż setki słów. Jeśli fotografię wykonuje człowiek od lat codziennie pracujący ze słowem, np. piosenkarz i autor tekstów, tym bardziej coś w tym musi być. Bryan Adams w "krótkich żołnierskich słowach” opowiada o zdjęciach brytyjskich weteranów, które zrobił i zebrał w cykl pt. "Okaleczeni: Świadectwo Wojny". Fotografie można oglądać od dziś w Centrum Sztuki Współczesnej "Znaki Czasu" w Toruniu, w ramach Festiwalu Camerimage. Wystawa potrwa do 31 stycznia...

Małgorzata Freiburger, Ireneusz Chloupek Życie na krawędzi (cz.1)

Życie na krawędzi (cz.1) Życie na krawędzi (cz.1)

Polecamy interesujący wywiad przeprowadzony z Albertem Sługockim, osobą mająca niezwykle ciekawy życiorys. Rozmówca wspomina o swoim udziale w ruchu oporu przeciwko komunistycznym władzom tuż po zakończeniu...

Polecamy interesujący wywiad przeprowadzony z Albertem Sługockim, osobą mająca niezwykle ciekawy życiorys. Rozmówca wspomina o swoim udziale w ruchu oporu przeciwko komunistycznym władzom tuż po zakończeniu II wojny światowej, ucieczce z kraju i okolicznościach, które zaprowadziły go w szeregi spadochroniarzy, a następnie sił specjalnych US Army. Jest to pierwsza część wywiadu.

Małgorzata Freiburger, Ireneusz Chloupek Życie na krawędzi, cz. 2

Życie na krawędzi, cz. 2 Życie na krawędzi, cz. 2

Polecamy interesujący wywiad przeprowadzony z Albertem Sługockim, osobą mająca niezwykle ciekawy życiorys. Rozmówca wspomina o tym jak trafił do Special Forces Group (Airborne), czyli słynnych „Zielonych...

Polecamy interesujący wywiad przeprowadzony z Albertem Sługockim, osobą mająca niezwykle ciekawy życiorys. Rozmówca wspomina o tym jak trafił do Special Forces Group (Airborne), czyli słynnych „Zielonych Beretów, o przygodach na liniach frontu w wojnie wietnamskiej i ucieczce przed śmiercią i o epizodzie berlińskim, a także o udziale w ochronie przywódcy ZSRR Leonida Breżniewa podczas jego wizyty w USA i o objawach zespołu stresu pourazowego. Jest to druga część wywiadu.

Błażej Bierczyński "Przełęcz ocalonych", czyli sanitariusz inny niż wszyscy

"Przełęcz ocalonych", czyli sanitariusz inny niż wszyscy "Przełęcz ocalonych", czyli sanitariusz inny niż wszyscy

"Najbardziej śmiercionośna broń na świecie to żołnierz amerykańskiej piechoty morskiej i jego karabin" - tak o słynnych U.S. Marines zza oceanu wypowiedział się generał John Pershing. Jednak najnowszy...

"Najbardziej śmiercionośna broń na świecie to żołnierz amerykańskiej piechoty morskiej i jego karabin" - tak o słynnych U.S. Marines zza oceanu wypowiedział się generał John Pershing. Jednak najnowszy obraz Mela Gibsona nie opowiada historii wojaka ze słynnego Korpusu. Ba! Nie traktuje też o walce żołnierzy szturmujących bohatersko okopów przeciwnika czy broniących do ostatniego naboju swoich pozycji czy wycofujący się kolegów. W "Przełęczy ocalonych" bohaterem jest człowiek, który swoją postawą...

Błażej Bierczyński Walka i ratowanie zawsze na 100% - spotkanie z WIR-em

Walka i ratowanie zawsze na 100% - spotkanie z WIR-em Walka i ratowanie zawsze na 100% - spotkanie z WIR-em

Jeśli coś robi, to tylko na 100%. Medycyna pola walki to jego pasja. Jest legendą Jednostki Wojskowej Komandosów, a jednocześnie pozostaje „zwykłym facetem”, szanującym ogromnie życie i drugiego człowieka....

Jeśli coś robi, to tylko na 100%. Medycyna pola walki to jego pasja. Jest legendą Jednostki Wojskowej Komandosów, a jednocześnie pozostaje „zwykłym facetem”, szanującym ogromnie życie i drugiego człowieka. WIR, czyli st. sierż. Krzysztof Pluta, bo o nim mowa, był gościem kolejnego spotkania z cyklu „Wieczór z Weteranem”, które odbyło się 10 stycznia w Centrum Weterana Działań Poza Granicami Państwa w Warszawie. Opowiadał o początkach służby, o walce i ratowaniu ludzkiego życia oraz o tym jak, po...

Błażej Bierczyński Każdy weteran jest inny, nie można wszystkim po prostu przepisywać leków!

Każdy weteran jest inny, nie można wszystkim po prostu przepisywać leków! Każdy weteran jest inny, nie można wszystkim po prostu przepisywać leków!

W ogromnej większości są weteranami z Navy SEALs. I podobnie, jak w przypadku Fundacji SPRZYMIERZENI z GROM, z którą podpisali porozumienie o współpracy, pomagają innym mundurowym w walce o powrót do normalnego...

W ogromnej większości są weteranami z Navy SEALs. I podobnie, jak w przypadku Fundacji SPRZYMIERZENI z GROM, z którą podpisali porozumienie o współpracy, pomagają innym mundurowym w walce o powrót do normalnego życia po tym, co przeszli. Działają na rzecz zwiększenia społecznej świadomości, czym jest PTSD i TBI oraz nie są to zjawiska dotyczące tylko wojskowych. Starają się również, by przepisywane „z automatu” leki zastąpiono pełnym zrozumieniem przypadku każdego poszkodowanego żołnierza, z rozważeniem...

Wybrane dla Ciebie

Jak dostrzec człowieka w zadymionym budynku »

Jak dostrzec człowieka w zadymionym budynku » Jak dostrzec człowieka w zadymionym budynku »

Obrona i inspekcja to misja 24 godziny - jak ją przeprowadzić »

Obrona i inspekcja to misja 24 godziny - jak ją przeprowadzić » Obrona i inspekcja to misja 24 godziny - jak ją przeprowadzić »

Szukasz sprawdzonego sprzętu do prac na wysokości? Zajrzyj tu »

Szukasz sprawdzonego sprzętu do prac na wysokości? Zajrzyj tu » Szukasz sprawdzonego sprzętu do prac na wysokości? Zajrzyj tu »

Zdradzamy sposób na stabilny grunt pod nogami »

Zdradzamy sposób na stabilny grunt pod nogami »  Zdradzamy sposób na stabilny grunt pod nogami »

Jakie są zasady noszenia naszywek garnizonowych »

Jakie są zasady noszenia naszywek garnizonowych » Jakie są zasady noszenia naszywek garnizonowych  »

W czym wychodzisz sukces w misji »

W czym wychodzisz sukces w misji » W czym wychodzisz sukces w misji »

Kompletna ochrona balistyczna »

Kompletna ochrona balistyczna » Kompletna ochrona balistyczna »

Poznaj arkana radiokomunikacji wojskowej w XXI wieku »

Poznaj arkana radiokomunikacji wojskowej w XXI wieku » Poznaj arkana radiokomunikacji wojskowej w XXI wieku »

Wybierz sprzęt, który sprawdzi się w niskich temperaturach »

Wybierz sprzęt, który sprawdzi się w niskich temperaturach » Wybierz sprzęt, który sprawdzi się w niskich temperaturach »

Jakie jest najlepsze podejście do konserwacji tłumików w warunkach polowych »

Jakie jest najlepsze podejście do konserwacji tłumików w warunkach polowych » Jakie jest najlepsze podejście do konserwacji tłumików w warunkach polowych »

Zobacz, jakie buty nie zawiodą Cię podczas długich wypraw »

Zobacz, jakie buty nie zawiodą Cię podczas długich wypraw » Zobacz, jakie buty nie zawiodą Cię podczas długich wypraw »

Podpowiadamy, czym uzupełnić ekwipunek »

Podpowiadamy, czym uzupełnić ekwipunek » Podpowiadamy, czym uzupełnić ekwipunek »

Buty odporne na wszystko »

Buty odporne na wszystko » Buty odporne na wszystko »

Poznaj korzyści z bycia licencjonowanym Instruktorem Sportu Strzeleckiego »

Poznaj korzyści z bycia licencjonowanym Instruktorem Sportu Strzeleckiego » Poznaj korzyści z bycia licencjonowanym Instruktorem Sportu Strzeleckiego »

Czym wyróżnia się rodezyjski kamuflaż »

Czym wyróżnia się rodezyjski kamuflaż » Czym wyróżnia się rodezyjski kamuflaż »

Dobierz wyposażanie do sytuacji zagrożenia »

Dobierz wyposażanie do sytuacji zagrożenia » Dobierz wyposażanie do sytuacji zagrożenia »

Czy wiesz, jak oświetlić cel »

Czy wiesz, jak oświetlić cel » Czy wiesz, jak oświetlić cel »

Wybierz plecaki z dożywotnim serwisem pogwarancyjnym »

Wybierz plecaki z dożywotnim serwisem pogwarancyjnym » Wybierz plecaki z dożywotnim serwisem pogwarancyjnym »

Najnowsze produkty i technologie

Griffin Group Defence Nowe funkcje w termowizyjnych urządzeniach obserwacyjnych

Nowe funkcje w termowizyjnych urządzeniach obserwacyjnych Nowe funkcje w termowizyjnych urządzeniach obserwacyjnych

Firma Griffin Group Defence posiada w swojej ofercie najwyższej klasy doręczne urządzenia termowizyjne, które umożliwiają obserwację w warunkach dziennych jak i nocnych. Dzięki wykorzystaniu termowizjii,...

Firma Griffin Group Defence posiada w swojej ofercie najwyższej klasy doręczne urządzenia termowizyjne, które umożliwiają obserwację w warunkach dziennych jak i nocnych. Dzięki wykorzystaniu termowizjii, pozwalają one na wykrycie nawet mało widocznych celów - w kamuflażu lub w otoczeniu, które utrudnia rozpoznanie.

Patryk Kościński Buty Wojskowe Prabos Grizzly 933 – zimowy test użytkowania

Buty Wojskowe Prabos Grizzly 933 – zimowy test użytkowania Buty Wojskowe Prabos Grizzly 933 – zimowy test użytkowania

Jak podaje producent, firma Prabos - Grizzly 933 to wytrzymałe zimowe buty wojskowe, skonstruowane z myślą o użyciu w skrajnie mroźnych warunkach. Przeznaczone są dla osób, które potrzebują wytrzymałego...

Jak podaje producent, firma Prabos - Grizzly 933 to wytrzymałe zimowe buty wojskowe, skonstruowane z myślą o użyciu w skrajnie mroźnych warunkach. Przeznaczone są dla osób, które potrzebują wytrzymałego i ciepłego obuwia na zimę. Polecane są dla żołnierzy, pracowników leśnych, służb mundurowych oraz osób, które lubią aktywnie spędzać czas na świeżym powietrzu w zimie. Wykonane są ze skóry i materiału izolacyjnego Gore-Tex THERMIUM, który zapewnia dobrą izolację termiczną. Dzięki temu w butach można...

Militaria.pl Obierz jasny cel misji: przegląd latarek czołowych i kątowych

Obierz jasny cel misji: przegląd latarek czołowych i kątowych Obierz jasny cel misji: przegląd latarek czołowych i kątowych

Latarki czołowe i kątowe są praktycznymi urządzeniami, które znajdują szerokie zastosowanie podczas różnych czynności. Wiele profesji zawodowych i aktywności wymaga solidnego źródła światła, a przy tym...

Latarki czołowe i kątowe są praktycznymi urządzeniami, które znajdują szerokie zastosowanie podczas różnych czynności. Wiele profesji zawodowych i aktywności wymaga solidnego źródła światła, a przy tym możliwości dostosowywania kąta padania strumienia światła przy zachowaniu swobody ruchów. Wszystkie te udogodnienia zapewniają latarki czołowe i kątowe.

Instytut Nowych Technologii Sp. z o.o. Predator Eye - przełom w dziedzinie technologii termowizji i transmisji obrazu

Predator Eye - przełom w dziedzinie technologii termowizji i transmisji obrazu Predator Eye - przełom w dziedzinie technologii termowizji i transmisji obrazu

Predator Eye to nowatorskie rozwiązanie w zakresie obrazowania termicznego. Predator Eye jest to nahełmowy zestaw zbudowany z kamery termowizyjnej przekazującej obraz na mikrowyświetlacz dooczny wraz z...

Predator Eye to nowatorskie rozwiązanie w zakresie obrazowania termicznego. Predator Eye jest to nahełmowy zestaw zbudowany z kamery termowizyjnej przekazującej obraz na mikrowyświetlacz dooczny wraz z modułem zasilającym i transmitującym obraz w czasie rzeczywistym do zdalnej lokalizacji. Ten polski produkt to przełom w działaniach poszukiwawczych, operacyjno-śledczych oraz ratowniczych. Jego unikalna konstrukcja umożliwia użytkownikom pełną swobodę ruchów, jednocześnie zapewniając dostęp do zaawansowanej...

pcphunters.com Jak wybrać karabinek pneumatyczny dla siebie?

Jak wybrać karabinek pneumatyczny dla siebie? Jak wybrać karabinek pneumatyczny dla siebie?

W sprzedaży jest dostępnych kilka rodzai broni pneumatycznej. Różnią się wzajemnie m.in. sposobem zasilania, kalibrem czy możliwością zamontowania dodatkowego sprzętu ułatwiającego strzelanie. Jeśli interesuje...

W sprzedaży jest dostępnych kilka rodzai broni pneumatycznej. Różnią się wzajemnie m.in. sposobem zasilania, kalibrem czy możliwością zamontowania dodatkowego sprzętu ułatwiającego strzelanie. Jeśli interesuje Cię zakup karabinka pneumatycznego, powinieneś wiedzieć, czym charakteryzują się poszczególne typy wiatrówek oraz do czego będziesz ich używał. Czym jest karabinek pneumatyczny? Czym charakteryzują się poszczególne typy wiatrówek długich?

Helikon-Tex Guardian Plate Carrier

Guardian Plate Carrier Guardian Plate Carrier

Guardian Plate Carrier to nowoczesna kamizelka do przenoszenia płyt balistycznych z możliwością montażu dodatkowego wyposażenia, dzięki systemowi modułowemu zgodnemu z MOLLE/PALS. W skład serii produktów...

Guardian Plate Carrier to nowoczesna kamizelka do przenoszenia płyt balistycznych z możliwością montażu dodatkowego wyposażenia, dzięki systemowi modułowemu zgodnemu z MOLLE/PALS. W skład serii produktów Guardian wchodzi kamizelka oraz 16 elementów, które można dowolnie konfigurować. Kamizelka Guardian Plate Carrier umożliwia przenoszenie płyt w najbardziej popularnych standardach: E-Cut (SAPI/ESAPI), Swimmer Cut oraz Shooter Cut.

Militaria.pl Rękawice taktyczne - przegląd modeli Mechanix-Wear

Rękawice taktyczne - przegląd modeli Mechanix-Wear Rękawice taktyczne - przegląd modeli Mechanix-Wear

Rękawice są często niedocenionym elementem wyposażenia taktycznego, choć stanowią integralną część oporządzenia. Niezależnie od branży zawodowej czy podejmowanej aktywności, rękawice mogą znacząco poprawić...

Rękawice są często niedocenionym elementem wyposażenia taktycznego, choć stanowią integralną część oporządzenia. Niezależnie od branży zawodowej czy podejmowanej aktywności, rękawice mogą znacząco poprawić wydajność pracy i zapewnić bezpieczeństwo. Jednym z najbardziej rozpoznawalnych producentów profesjonalnych rękawic jest marka Mechanix-Wear. W artykule przyjrzymy się różnym modelom rękawic tej firmy, podpowiemy jakie technologie w nich zastosowano oraz do jakich celów warto się w nie wyposażyć.

Griffin Group Defence E-COSI i E-COTI - nowości dla żołnierza w zakresie nocnej obserwacji pola walki od GRIFFIN GROUP DEFENCE

E-COSI i E-COTI - nowości dla żołnierza w zakresie nocnej obserwacji pola walki od GRIFFIN GROUP DEFENCE E-COSI i E-COTI - nowości dla żołnierza w zakresie nocnej obserwacji pola walki od GRIFFIN GROUP DEFENCE

W tym roku znany na krajowym rynku dystrybutor i dostawca wyposażenia wojskowego, GRIFFIN GROUP DEFENCE, prezentuje kilka technologicznych nowości w dziale wyposażenia indywidualnego żołnierza w zakresie...

W tym roku znany na krajowym rynku dystrybutor i dostawca wyposażenia wojskowego, GRIFFIN GROUP DEFENCE, prezentuje kilka technologicznych nowości w dziale wyposażenia indywidualnego żołnierza w zakresie NVD (Night Vision Device). Trwający konflikt w Ukrainie, a szczególnie spektakularne sukcesy ukraińskich sił specjalnych, potwierdziły wpływ tego rodzaju wyposażenia indywidualnego na uzyskiwanie przewagi nad przeciwnikiem i w konsekwencji skuteczność w zakresie wykonywanych zadań w porze nocnej.

Militaria.pl “Do broni, cel, pal!” - optyka strzelecka Bushnell

“Do broni, cel, pal!” - optyka strzelecka Bushnell “Do broni, cel, pal!” - optyka strzelecka Bushnell

Celem każdego strzelca jest oddawanie jak najbardziej precyzyjnych strzałów. Niezależnie od profesji strzelca, zarówno w służbach mundurowych, jak i w strzelectwie sportowym, odpowiednia optyka wspiera...

Celem każdego strzelca jest oddawanie jak najbardziej precyzyjnych strzałów. Niezależnie od profesji strzelca, zarówno w służbach mundurowych, jak i w strzelectwie sportowym, odpowiednia optyka wspiera jego celność. Rynek optyczny stale się rozwija, wprowadzając coraz to nowsze technologie w przyrządach optycznych. Znajdziemy tu między innymi urządzenia celownicze, jak na przykład kolimatory czy urządzenia do obserwacji takie jak lunety i lornetki.

Copyright © 2004-2019 Grupa MEDIUM Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością Spółka komandytowa, nr KRS: 0000537655. Wszelkie prawa, w tym Autora, Wydawcy i Producenta bazy danych zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych wyłącznie na zasadach określonych w Zasadach korzystania z serwisu.
Special-Ops

Ta witryna wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Pliki cookies stosujemy w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień przeglądarki dotyczących cookies. Nim Państwo zaczną korzystać z naszego serwisu prosimy o zapoznanie się z naszą polityką prywatności oraz Informacją o Cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce Prywatności oraz Informacji o Cookies. Administratorem Państwa danych osobowych jest Grupa MEDIUM Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością Sp.K., nr KRS: 0000537655, z siedzibą w 04-112 Warszawa, ul. Karczewska 18, tel. +48 22 810-21-24, właściciel strony www.special-ops.pl. Twoje Dane Osobowe będą chronione zgodnie z wytycznymi polityki prywatności www.special-ops.pl oraz zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r i z Ustawą o ochronie danych osobowych Dz.U. 2018 poz. 1000 z dnia 10 maja 2018r.