Special-Ops.pl

Samotność wilka

Analiza terrorystów samotnie prowadzących ataki

Analiza terrorystów samotnie prowadzących ataki

Z terminem „samotny wilk” jest pewien problem. To pojęcie tyleż szerokie, co nieostre. Choć zarówno w prasie, jak i w dyskursie naukowym zadomowiło się na stałe, należy używać go z pełną świadomością niedostatków semantycznych.

Zobacz także

Tomasz Jasionek Polscy specjalsi – niewykorzystany potencjał?

Polscy specjalsi – niewykorzystany potencjał? Polscy specjalsi – niewykorzystany potencjał?

Dwudziestego czwartego maja br. podczas pierwszego dnia międzynarodowej konferencji Defence24 Day oraz SOFEAST odbył się panel współorganizowany przez Centrum Weterana Działań Poza Granicami Państwa. W...

Dwudziestego czwartego maja br. podczas pierwszego dnia międzynarodowej konferencji Defence24 Day oraz SOFEAST odbył się panel współorganizowany przez Centrum Weterana Działań Poza Granicami Państwa. W związku z przypadającym w tym dniu Świętem Wojsk Specjalnych uczestnikami spotkania byli operatorzy tego rodzaju sił zbrojnych, którzy dyskutowali na temat dorobku sił specjalnych oraz wykorzystania potencjału weteranów tych formacji.

Marcin Szymański „Nowa wieża ze starych klocków”

„Nowa wieża ze starych klocków” „Nowa wieża ze starych klocków”

Kiedy zakończyła się wojna o Falklandy, mówiliśmy, że to być może ostatni konwencjonalny konflikt. Przepowiadano zmierzch wojen toczonych w sposób tradycyjny – pomiędzy podmiotami państwowymi. Potem, podczas...

Kiedy zakończyła się wojna o Falklandy, mówiliśmy, że to być może ostatni konwencjonalny konflikt. Przepowiadano zmierzch wojen toczonych w sposób tradycyjny – pomiędzy podmiotami państwowymi. Potem, podczas Pustynnej Burzy, mówiono o ostatnich szarżach pancernych zagonów. Analitycy zapowiadali zmierzch stylu walki, który zdominował konflikty w dwudziestym wieku. W kolejnych dekadach pojawiła się wojna z terrorem, operacje wymuszania pokoju, działania stabilizacyjne, Bałkany, Afganistan, Libia –...

Radosław Tyślewicz Atak na Ukrainę a nowy porządek Świata

Atak na Ukrainę a nowy porządek Świata Atak na Ukrainę a nowy porządek Świata

Od 2014 roku kwestia pełzającej agresji Federacji Rosyjskiej na Ukrainę i groźba konwencjonalnego konfliktu zbrojnego w Europie zaczęła znacząco wpływać na sytuację polityczną Świata. Wcześniejsze zapisy...

Od 2014 roku kwestia pełzającej agresji Federacji Rosyjskiej na Ukrainę i groźba konwencjonalnego konfliktu zbrojnego w Europie zaczęła znacząco wpływać na sytuację polityczną Świata. Wcześniejsze zapisy w dokumentach doktrynalnych Rosji, dające jej domniemane prawo użycia siły w obronie prześladowanych mniejszości rosyjskich poza jej granicami czy też przywilej otrzymania obywatelstwa FR przez osoby zamieszkujące w granicach dawnego imperium rosyjskiego, jak i agresja na Gruzję w 2008 roku, nie...

Analogia do świata zwierzęcego jest jak najbardziej oczywista. Wilki, żyjące w stadach, w wyniku pewnych okoliczności (na przykład przegrana w walce o przywództwo w gromadzie) odłączają się od reszty, by samotnie żyć i polować. Taki osobnik jest bardziej agresywny i skory do ataku.

Mianem „samotnego wilka” (ang. lone wolf) najczęściej określa się sprawcę, który działa w pojedynkę i nie jest powiązany z konkretną organizacją, ani nie działa na rzecz zdefiniowanego zleceniodawcy. Ponadto, taki sprawca może działać z pobudek ideologicznych lub religijnych i dokonuje aktu przemocy o charakterze masowym. Taka definicja pozwala z automatu odrzucić sprawców morderstw, czy tzw. seryjnych/wielokrotnych zabójstw. Nie precyzuje natomiast, czy np. Eric Harris i Dylan Klebold, nastolatkowie, którzy dokonali masakry w szkole w Columbine, zaliczają się do tej grupy; istnieją publikacje, w których są tak określani, aczkolwiek jest ich niewiele.

Definicja używana przez amerykańskie organy ścigania, w tym FBI, jest już bardziej precyzyjna, mianem „samotnego wilka” określa bowiem sprawców dokonujących brutalnych aktów terroryzmu, działających poza strukturą organizacji. Dobrym przykładem tak rozumianego zjawiska jest sprawca masakry na norweskiej wyspie Utoya, Anders Breivik. Komplikacje zaczynają się, gdy napastnika można powiązać z radykalnym dżihadyzmem, który samotny nie jest i nie będzie. Ponadto, gdy przyjrzeć się niektórym atakom dokonanym przez tzw. „samotne wilki”, okazuje się, że nie zawsze były samotne, a z wilkiem mają tyle wspólnego co salon z salonowcem.Zamachowcy, których w literaturze określa się mianem „samotnych wilków”, wybrali różne taktyki:

  • improwizowane ładunki wybuchowe przesyłane w korespondencji (Kaczynski, Fuchs),
  • podłożenie domowej roboty bomb w zatłoczonych miejscach (McVeigh, Nichols, Czarnajewowie),
  • serię zabójstw (Merah, Kouachi),
  • masowe zabójstwo/aktywny strzelec (Hasan, Mateen, Farook, Tarrant, Coulibaly)

czy kombinację tych taktyk (Breivik).

Napastnicy nazywani „samotnymi wilkami” mają pewne cechy wspólne.

  • Po pierwsze, są bardzo mocno zmotywowani ideologicznie (radykalny Islam, radykalny nacjonalizm itp.).
  • Po drugie, działają według ściśle określonego planu, a akcje nie są spontaniczne, przygotowania trwają nawet kilka lat (w przypadku Breivika: 9).
  • Po trzecie, działają samodzielnie i na tyle dobrze maskują swoje poglądy, że atak jest zaskoczeniem nie tylko dla służb, ale także najbliższego otoczenia.
  • Po czwarte, używają najbardziej dostępnych dla siebie sposobów i środków destrukcji.

Ponadto, znają teren, mają czas na planowanie, obserwację terenu, przygotowanie dróg ucieczki.

Prawdziwe „samotne wilki” są bardzo trudne do wykrycia, a przez to skuteczne.

Czytaj też: Ile warte są podręczniki ISIS >>>

Coraz częściej takim typem napastnika posługują się grupy terrorystyczne, które rezygnują z kosztownych i angażujących wielu bojowników akcji, na rzecz radykalizacji i inspirowania tzw. „samotnych wilków”. Wykrycie i powstrzymanie ich jest bardzo trudne, gdyż nie funkcjonują w strukturze grupy, w zasadzie nie komunikują się z innymi członkami, nie podlegają układowi hierarchicznemu, nie otrzymują wsparcia logistycznego i finansowego, które można wykryć, namierzyć czy przejąć. Formy ich ataków, motywacje i rezultaty działań są zróżnicowane, jakkolwiek ich skuteczność okazuje się być wysoka.

Określanie radykalnych dżihadystów mianem „samotnych wilków” jest jednak pewnego rodzaju logiczną sprzecznością, wynikającą z natury i genezy ich działań.

W 1979 roku, krótko po interwencji ZSRR w Afganistanie, Abdullah Azzam, późniejszy twórca Al-Kaidy, wystosował fatwę, w której uznał dżihad za Fard Al-Ayn – obowiązek religijny każdego wyznawcy Islamu, i wezwał wszystkich muzułmanów do pomocy „braciom w Afganistanie” oraz obrony Islamu. Potem napisał traktat pt. „Join the Caravan”, w którym przekonywał, że na całym świecie Islam jest atakowany, co wymaga ogólnoświatowej mobilizacji wszystkich muzułmanów. Te dwa dokumenty leżą u podstaw współczesnego dżihadyzmu i dobitnie świadczą, że nawet indywidualny obowiązek każdego wyznawcy z osobna wynika z konieczności obrony kolektywnej ummy i wspólnej wiary.

Tak rozumiany dżihad to wspólny (w dodatku, jak pisze inny klasyk tamtych lat, Muhammad Abd-Al-Salam Faraj, zaniedbany) obowiązek. Warto także mieć świadomość, że definiowanie dżihadu przez salafickie organizacje terrorystyczne dalekie jest od tego, jak pojmują to pojęcie miliony wyznawców Islamu. Abdullah Azzam napomina, że dżihad to wspólny akt uwielbienia, w którym każdy ma do odegrania jakąś rolę, bądź to poprzez walkę, bądź wsparcie działań, które mają wywołać terror na ziemiach wroga. Dziś salafickie organizacje terrorystycznie na tych założeniach budują swoją tożsamość i chętnie używają metafory karawany, by podkreślić kolektywny charakter ruchu dżihadystycznego.

Globalny ruch dżihadystów ma potężny system wsparcia, zarówno rzeczywistego, jak i wirtualnego, machinę propagandowo-informacyjną, sieć radykalnych ośrodków kultu religijnego, wydawnictwa i oficjalne media. Dżihadysta może atakować w pojedynkę, ale wspiera go organizacja i rzesza zwolenników, która uważa się za spadkobierców 1400-letniej tradycji. Dlatego pewnego rodzaju uproszczeniem jest nazywanie „samotnymi wilkami” sprawców, którzy z okrzykiem „Allahu Akbar” samotnie rozjeżdżają pieszych, detonują bomby czy strzelają do cywili.

Wilk, samotny czy stadny, kojarzy się jednak z pewnym rodzajem siły, sprytu, waleczności. Gros napastników, którzy w ostatnich latach atakowali francuskich mundurowych, nie miało ani pomysłu na atak, ani elementarnej wiedzy, jak go dokonać. Atakowali nożami kuchennymi, toporkami do mięsa, a późniejsze śledztwa wykazywały ich niestabilność emocjonalną, problemy osobowościowe czy wręcz choroby psychiczne. Czy słabo przygotowany atak na francuskiego żołnierza z okrzykiem „Allahu Akbar” był czynem dokonanym w imię obrony ummy, czy może wyrazem rozpaczy kogoś, kto niewiele miał do stracenia? Bo życiorysy wielu napastników mocno odbiegają od lansowanych przez media dżihadystyczne wzorów osobowościowych.

Warto pamiętać, że zamachowcy z Bostonu, bracia Czarnajewowie, w podróży do Nowego Yorku nie popisali się elementarnymi zdolnościami przewidywania i kojarzenia związków przyczynowo-skutkowych. Zabili umundurowanego funkcjonariusza na służbie, ale nie potrafili wyciągnąć z kabury jego broni, nie przewidzieli także, że ten rodzaj ataku poderwie na nogi tysiące policjantów, którzy za punkt honoru wezmą sobie znalezienie sprawców ataku na jednego z nich. Dokonali porwania, ale nie upilnowali zakładnika, który nie dość, że uciekł, to jeszcze szybko zeznał służbom, że porwali go autorzy zamachu podczas maratonu, którzy (nie wiedzieć po co) pochwalili mu się tym faktem. Ukradli samochód, ale nie sprawdzili, czy jest w nim zamontowane urządzenie lokalizujące – a było.

Czytaj też: Pozorowana sytuacja zakładnicza >>>

Błędów podobnego kalibru było więcej, nie jest jednak celem tego artykułu wyliczanie ich, a pokazanie, jak bardzo ich działanie odbiega od hagiograficznych opisów bojowników, których w gazetkach dla terrorystów jest bardzo dużo. W jednej z nich Tamerlan Czarnajew, cały na biało, wysyła do matki z nieba sms-a z pozdrowieniami, w tle kłębią się puszyste chmury i gruchają gołąbki. Z innego patrzy uduchowiony, a nad nim wielki tytuł: „Żegnaj, bohaterze”.

O okolicznościach spektakularnej próby detonacji bomby na pokładzie amerykańskiego samolotu, którą przemycił w majtkach Umar Al-Faruq Al-Nigiri, źródła powiązane z AQAP (Al-Kaida na Półwyspie Arabskim) wspominają bardzo ogólnie, a za powód fiaska ataku wskazują problemy techniczne. W publikacjach specjalistycznych napastnika określa się natomiast mianem „underpants bomber”, a większość szkoleń z bezpieczeństwa zawiera slajd z tragikomiczną opowieścią o zamachowcy, który pod kocem tak intensywnie majstrował przy swojej garderobie, że zwrócił tym uwagę pasażerów, których zaniepokoił dym wydobywający się spod okrycia. Niedoszły napastnik wywołał pożar (z powodu poparzeń III stopnia stracił zawartość majtek), szybko został obezwładniony przez pasażera i resztę życia spędzi w amerykańskim więzieniu czekając na perspektywę Raju. „Underpants bomber” – to nie brzmi dumnie.

Al-Kaidzie zdecydowanie brakuje wizerunku na plakat, najlepiej Amerykanina (choćby naturalizowanego), mogącego zainspirować naśladowców, którzy wywołają strach i trwogę na amerykańskiej ziemi. Tamerlan Czarnajew z biegiem lat się opatrzył. Nidal Hasan Malik – major US Army pochodzenia palestyńskiego, który w 2009 r. dokonał zamachu w bazie wojskowej Fort Hood – co prawda poważnie ucierpiał w strzelaninie z policją, jest sparaliżowany i porusza się na wózku inwalidzkim, ale nie zginął, więc nie można obwołać go szahidem i nawoływać do naśladowania. Co prawda zasądzono mu karę śmierci, ale w warunkach amerykańskich jej wykonanie może się odwlec w czasie nawet o kilkanaście lat, zwłaszcza że napastnik w chwili ataku był oficerem i strzelał do innych żołnierzy ubrany w mundur w amerykańskiej bazie wojskowej, co było sporym ciosem w ich morale.

Terrorysta w szeregach własnej armii to wizerunkowo mało chwalebna sprawa; egzekucja (zdegradowanego już) byłego majora także byłaby wydarzeniem może nie bez precedensu, ale znaczącym i zdecydowanie wizerunkowo kłopotliwym. Najbardziej zainteresowany wielokrotnie podkreślał, że czeka na wykonanie kary śmierci, co pozwoli mu wreszcie zostać męczennikiem, który, jak wiadomo, po śmierci od razu idzie do Raju, w którym już czekają na niego 72 dziewice o wielkich oczach i pięknych głosach. Podobnie ocalały po policyjnej obławie, jeden z autorów zamachu w Bostonie, Dżohar Czarnajew, czeka na wykonanie wyroku, który opóźnia się z powodu apelacji wniesionej przez obrońców. Wśród amerykańskich źródeł można znaleźć takie, które twierdzą, że apelacja została złożona wbrew woli Czarnajewa.

Omar Sadiq Mateen, który 12.06.2016 r. w klubie Pulse pozbawił życia 49 osoby, ranił ponad 50, a potem sam zginął w strzelaninie z policją, wydawałby się dobrym kandydatem na kolejnego bohatera podniosłych hymnów i twarz na plakat do dżihadystycznej gazetki. Jednak Mateen jest tyleż efektywny w realizowaniu postulatów organizacji, co niewygodny dla ISIS. Z jednej strony przeprowadził zamach, który do 2017 r. był najkrwawszą strzelaniną w USA, złożył deklarację lojalności Kalifowi Ibrahimowi i zginął jako męczennik, ale niektóre źródła donoszą, że był homoseksualistą, korzystał z gejowskich aplikacji do poszukiwania partnerów, a atak, przypomnijmy, zorganizował w klubie, którego klientelą była społeczność LGBT. I tego najprawdopodobniej organizacja zaakceptować nie mogła. Szariat surowo karze homoseksualistów, a na terenach zajmowanych przez ISIS skazywano ich na karę śmierci i w widowiskowych egzekucjach zrzucano z wysokich budynków.

Organizacja nie wyrzekła się swojego sympatyka, który najprawdopodobniej nie miał bezpośrednich kontaktów z ISIS czy Al-Kaidą, ale w taktycznej analizie zamachu AQAP jasno wyraziła swoje zdanie w kwestii ataków na kluby dla homoseksualistów. Choć homoseksualizm należy karać z całą surowością, pisze anonimowy autor, należy unikać tego typu celów, bo atak na mniejszość – seksualną, etniczną czy narodową, przysłania prawdziwy cel ataku – czyli zbrojny dżihad oraz rodzi podejrzenie, że jest aktem homofobii lub nacjonalizmu, a nie o to wszak Al-Kaidzie chodzi. Co ciekawe, ojciec zamachowca z całą stanowczością podkreślał, że jego syn homoseksualistą nie był, ale dżihadystą tym bardziej, a zamach to wyraz nienawiści w stosunku do środowiska homoseksualistów.

Czy atak był więc spowodowany wezwaniem terrorystów, by atakować w miejscu zamieszkania, we własnym kraju, na ziemiach krzyżowców i uderzać tam, gdzie najbardziej zaboli – czyli na terenie wroga, czy może napastnik nie tolerował homoseksualistów bądź odwrotnie, nie potrafił pogodzić się ze swoją orientacją i gniew oraz agresję przelał na ludzi, którzy nie mają podobnych problemów z własnym homoseksualizmem – nie wiadomo i tego nie dowiemy się nigdy. Na nagraniach rozmów napastnika z policyjnym negocjatorem bardzo wyraźnie słychać, że Mateen działa z pobudek ideologicznych; deklaruje wierność Kalifowi, tłumaczy atak chęcią odwetu za bombardowania celów ISIS w Syrii i sam siebie określa mianem mudżahedina ISIS. Jednocześnie, w toku śledztwa, gdy zbadano telefon napastnika, okazało się, że imię i laqab Kalifa musiał znaleźć w internecie.

Innym idealnym kandydatem na plakat zdawałby się być Rizwan Farook, zamachowiec z San Bernardino (2.12.2015), w zamachu przez niego zorganizowanym zginęło 14 osób, 23 zostały ranne, a wydarzenie odbiło się szerokim echem w społeczeństwie amerykańskim. Napastnik ponadto zginął z bronią w ręku w trakcie strzelaniny z policją, mimo to w oficjalnych publikacjach organizacji terrorystycznych zdarzenie odnotowano, ale z umiarkowaną porcją uwielbienia dla napastnika. Farook przeprowadził zamach razem z żoną, Tashfeen Malik, która także strzelała do cywilnych ofiar, a potem zginęła w strzelaninie z policją, czyli realizowała model zupełnie nieprzystający do oficjalnej wykładni organizacji w kwestii miejsca i roli kobiety w zbrojnym dżihadzie.

Co ciekawe, organizacje terrorystyczne w swoich anglojęzycznych publikacjach z pewną ostrożnością używają określenia „samotny wilk”. Wydana w 2013 r. przez AQAP publikacja, będąca kompendium wiedzy praktycznej dla domorosłych terrorystów, ucząca jak konstruować IED, planować zamach czy używać broni palnej, zatytułowana jest „Lone Mujahid Pocketbook”. Choć określenie „lone wolf” funkcjonowało już w dyskursie publicznym i naukowym, organizacja użyła słowa „bojownik”. Podobnie, na łamach najbardziej znanego magazynu dżihadystycznego pt. „Inspire”, samotnego bojownika określano mianem „lone mujahid”, a jego działania „lone jihad”. Jeśli używano metafor zwierzęcych, to raczej był to lew, lwica bądź lwiątko (tak pisano o młodych kadrach ISIS).

Czytaj też: VAPOR WAKE DOGS®- nowa broń w walce z terroryzmem >>>

Pewnego rodzaju przełom następuje dopiero w 2016 roku. ISIS, intensywnie rekrutujące wtedy radykalizujących się Europejczyków, zaczyna używać ugruntowanego w świecie zachodnim określenia „lone wolf”, które pojawia się także w 15. numerze „Inspire”.

„Samotnych wilków” absolutnie nie należy lekceważyć, jednak warto pamiętać, że ich siła tkwi w strachu przed nagłym, niespodziewanym atakiem gotowego na wszystko napastnika, który podsyca medialny wizerunek „samotnego wilka”. Strach ten napędzają same organizacje terrorystyczne gloryfikując zamachowców i ochoczo przyznając się do każdego spektakularnego zamachu, zwłaszcza jeśli napastnik nie żyje i tym samym nie ma możliwości zaprotestować. Tym sposobem spirala strachu (samo)napędza się. A terroryzm, przypomnijmy, to wywieranie wpływu politycznego przez bezprawne stosowanie siły – przymusu lub przemocy, związane z łamaniem elementarnych norm społecznych i ustalonych w danym kręgu reguł walki politycznej, oparte na rozmyślnym zastraszeniu i manipulowaniu. Terroryzm to osiąganie celów poprzez stwarzanie aktami przemocy atmosfery zagrożenia i utrudnianie funkcjonowania układu społecznego oraz wymuszanie decyzji, a także działań przeciwnika przez drastyczną taktykę manipulacji lub szantażu siłowego…

Chcesz być na bieżąco? Zapisz się do naszego newslettera!

Galeria zdjęć

Tytuł
przejdź do galerii

Komentarze

  • SprytnyJan SprytnyJan, 30.01.2020r., 08:15:52 Ja bym ich bardziej porównał do rosomaka niż do wilka. Rosomaki z natury są samotnikami, są ostrożne ale w razie potrzeby bardzo agresywne i nieprzewidywalne.

Powiązane

ELINT/rozpoznanie audioelektroniczne

ELINT/rozpoznanie audioelektroniczne

metoda gromadzenia danych rozpoznawczych środkami technicznymi, poprzez przechwytywanie i analizę sygnałów emitowanych przez przeciwnika, zarówno poprzez analizę ich treści jak również kierunków i natężenia...

metoda gromadzenia danych rozpoznawczych środkami technicznymi, poprzez przechwytywanie i analizę sygnałów emitowanych przez przeciwnika, zarówno poprzez analizę ich treści jak również kierunków i natężenia ruchu w sieciach łączności.

Karolina Wojtasik O krok przed terrorystami, czyli czemu służy tzw. załącznik AT?

O krok przed terrorystami, czyli czemu służy tzw. załącznik AT? O krok przed terrorystami, czyli czemu służy tzw. załącznik AT?

Aktywność terrorystów z Al-Kaidy i ISIS w UE w ostatnich latach przybierała różne formy, ale były to przede wszystkim ataki na ludzi. Ten typ ataku, oprócz oczywistych konsekwencji, jakimi jest śmierć...

Aktywność terrorystów z Al-Kaidy i ISIS w UE w ostatnich latach przybierała różne formy, ale były to przede wszystkim ataki na ludzi. Ten typ ataku, oprócz oczywistych konsekwencji, jakimi jest śmierć osób, powoduje także określone efekty miękkie: rozpacz i strach, poczucie bezsilności i gniew. Podobny atak na obiekt przemysłowy zwielokrotni te odczucia, będzie przyczyną strat materialnych, może dojść do efektu domina, skażenia czy katastrofy – ekologicznej lub budowlanej.

Karolina Wojtasik ISIS w odcinkach. Czy da się zrobić dobry serial o przygotowaniach do zamachu terrorystycznego? Cz. II

ISIS w odcinkach. Czy da się zrobić dobry serial o przygotowaniach do zamachu terrorystycznego? Cz. II ISIS  w odcinkach. Czy da się zrobić dobry serial o przygotowaniach do zamachu terrorystycznego? Cz. II

Bijący rekordy popularności serial Netflixa pt. „Kalifat” pokazuje, że flirtowanie z organizacją terrorystyczną kończy się źle, niezależnie od tego, czy jesteś pogubionym chłopakiem, naiwną nastolatką...

Bijący rekordy popularności serial Netflixa pt. „Kalifat” pokazuje, że flirtowanie z organizacją terrorystyczną kończy się źle, niezależnie od tego, czy jesteś pogubionym chłopakiem, naiwną nastolatką czy nawet gorliwym neofitą. W serialu pokazano proces radykalizacji szwedzkich nastolatek, warunki życia w Kalifacie ISIS w okresie największej prosperity organizacji, a także przygotowania do przeprowadzenia zamachu terrorystycznego w Sztokholmie. Modus operandi fikcyjnych (acz bardzo realistycznych)...

Marta Szuniewicz-Stępień Australijskie SPECIAL OPS pod lupą

Australijskie SPECIAL OPS pod lupą Australijskie SPECIAL OPS pod lupą

Upubliczniony raport Generalnego Inspektoratu Australijskich Sił Zbrojnych (IGADF) ujawnił wszechobecną wśród australijskich sił specjalnych „kulturę przemocy: niewłaściwe traktowanie osób zatrzymanych...

Upubliczniony raport Generalnego Inspektoratu Australijskich Sił Zbrojnych (IGADF) ujawnił wszechobecną wśród australijskich sił specjalnych „kulturę przemocy: niewłaściwe traktowanie osób zatrzymanych (będących co do zasady jeńcami wojennymi), w tym umyślne pozbawianie ich życia z zimną krwią oraz zmowę milczenia „tuszującą” dokonane egzekucje. Artykuł rozszerza wiedzę o tych haniebnych procederach. Zdjęcia: Radosław Tyślewicz, Internet

Karolina Wojtasik Infrastruktura, która gwarantuje przetrwanie

Infrastruktura, która gwarantuje przetrwanie Infrastruktura, która gwarantuje przetrwanie

Gdy w marcu 2020 roku stało się jasne, że najbliższe tygodnie spędzimy w zamknięciu, Polacy (inne narody także) rzucili się do sklepów, wykupując ryż, makaron i papier toaletowy. Pandemia i tzw. lockdown...

Gdy w marcu 2020 roku stało się jasne, że najbliższe tygodnie spędzimy w zamknięciu, Polacy (inne narody także) rzucili się do sklepów, wykupując ryż, makaron i papier toaletowy. Pandemia i tzw. lockdown pokazały, że żeby przetrwać apokalipsę, wcale nie trzeba walczyć z hordami żywych trupów ani skorzystać z przygotowanego zestawu przetrwania (parki i lasy zamknięto), a wystarczy siedzieć w domu i zaakceptować fakt, że na zdalnym zebraniu zobaczymy coś, czego się nie da „odzobaczyć”.

Marta Szuniewicz-Stępień, Konrad Brodewicz Collateral Damage

Collateral Damage Collateral Damage

Działania specjalne szczególnie w XXI wieku kojarzone są z precyzyjnymi uderzeniami w konkretny cel. Niezależnie, czy jest to efekt działania operatora, który podświetla laserem cel dla rakiety odpalonej...

Działania specjalne szczególnie w XXI wieku kojarzone są z precyzyjnymi uderzeniami w konkretny cel. Niezależnie, czy jest to efekt działania operatora, który podświetla laserem cel dla rakiety odpalonej z samolotu, czy atak drona kierowanego przez pilota siedzącego przed monitorem na innym kontynencie.

Karolina Wojtasik Zamach online

Zamach online Zamach online

Pierwsza wojna w Zatoce Perskiej przeszła do historii jako pierwszy konflikt zbrojny transmitowany na żywo. Stacja CNN miała swoich reporterów w stolicy Iraku, gdy do kraju wkraczała koalicja pod dowództwem...

Pierwsza wojna w Zatoce Perskiej przeszła do historii jako pierwszy konflikt zbrojny transmitowany na żywo. Stacja CNN miała swoich reporterów w stolicy Iraku, gdy do kraju wkraczała koalicja pod dowództwem USA. Dziennikarskie relacje z tego konfliktu uważane są za kamienie milowe w rozwoju telewizji informacyjnych.

Konrad Brodewicz, Radosław Tyślewicz Selektywna eliminacja

Selektywna eliminacja Selektywna eliminacja

Zarówno w informacjach mainstreamowych kanałów TV i portali internetowych, jak i filmach dokumentalnych czy wielkich hollywoodzkich produkcjach filmowych, operacje specjalne bezpośrednio powiązane są z...

Zarówno w informacjach mainstreamowych kanałów TV i portali internetowych, jak i filmach dokumentalnych czy wielkich hollywoodzkich produkcjach filmowych, operacje specjalne bezpośrednio powiązane są z eliminacją, czyli zabijaniem „tych złych”.

Karolina Wojtasik Bojownik ginie z uśmiechem na ustach

Bojownik ginie z uśmiechem na ustach Bojownik ginie z uśmiechem na ustach

Dyktatorzy i tyrani ginęli zwykle w sposób mało przyjemny i niekoniecznie szybki, a ich ciała po śmierci poddawane były dalszym zniewagom, wystawiane na widok publiczny, rozczłonkowywane czy wieszane ku...

Dyktatorzy i tyrani ginęli zwykle w sposób mało przyjemny i niekoniecznie szybki, a ich ciała po śmierci poddawane były dalszym zniewagom, wystawiane na widok publiczny, rozczłonkowywane czy wieszane ku przestrodze. Niektóre z tych aktów filmowano. W ciemnych i bagnistych rewirach Internetu można jeszcze znaleźć zapis wielogodzinnych tortur, jakimi poddawany był liberyjski dyktator Samuel Doe.

Jagna Gill Szkodniki czy wybawcy?

Szkodniki czy wybawcy? Szkodniki czy wybawcy?

Ubrane w maleńkie uprzęże, z nosem przy ziemi i wąsami zaciekle przeczesującymi teren starają się wywęszyć zakopane w ziemi materiały wybuchowe. Co jakiś czas zatrzymują się i zaczynają drapać ziemię....

Ubrane w maleńkie uprzęże, z nosem przy ziemi i wąsami zaciekle przeczesującymi teren starają się wywęszyć zakopane w ziemi materiały wybuchowe. Co jakiś czas zatrzymują się i zaczynają drapać ziemię. To znak, że porzucona mina została zlokalizowana. Nagroda? Kawałek banana i kontynuacja misji. Poznajcie bohaterskie szczury, tak zwane „Hero Rats”, szkolone do wykrywania min lądowych i niewybuchów (UXO), śmiertelnie niebezpiecznych pozostałości wojny.

Karolina Wojtasik Sieroty po Kalifie Ibrahimie

Sieroty po Kalifie Ibrahimie Sieroty po Kalifie Ibrahimie

Ostatnie przyczółki organizacji Państwo Islamskie zostały zdobyte wiosną tego roku, przywódca grupy, Abu Bakr al-Baghdadi (Kalif Ibrahim), zginął w październiku 2019. Choć salafickie organizacje terrorystyczne...

Ostatnie przyczółki organizacji Państwo Islamskie zostały zdobyte wiosną tego roku, przywódca grupy, Abu Bakr al-Baghdadi (Kalif Ibrahim), zginął w październiku 2019. Choć salafickie organizacje terrorystyczne obwołały go męczennikiem, który zginął bohatersko, prezydent Trump i jego administracja zadbali, by w społecznej świadomości pozostał przekaz o tchórzliwej ucieczce i marnym końcu przywódcy ISIS, czyli organizacji, która przez wiele miesięcy była symbolem barbarzyństwa popełnianego w imię wypaczonych...

Karolina Wojtasik Ile warte są podręczniki ISIS

Ile warte są podręczniki ISIS Ile warte są podręczniki ISIS

Organizacje terrorystyczne takie jak AQ (Al-Kaida), AQAP (Al-Kaida na Półwyspie Arabskim), czy ISIS (tzw. Państwo Islamskie) świetnie opanowały nowoczesne technologie. Używają Internetu do publikacji własnych...

Organizacje terrorystyczne takie jak AQ (Al-Kaida), AQAP (Al-Kaida na Półwyspie Arabskim), czy ISIS (tzw. Państwo Islamskie) świetnie opanowały nowoczesne technologie. Używają Internetu do publikacji własnych materiałów o charakterze informacyjnym i publicystycznym, umieszczają publikacje propagandowe, a także instruktażowe.

Karolina Wojtasik Pozorowana sytuacja zakładnicza

Pozorowana sytuacja zakładnicza Pozorowana sytuacja zakładnicza

Organizacje takie jak ISIS (tzw. Państwo Islamskie), AQ (Al-Kaida) czy AQAP (Al-Kaida na Półwyspie Arabskim) nie tylko nawołują do organizowania ataków terrorystycznych w krajach szeroko pojętego zachodu,...

Organizacje takie jak ISIS (tzw. Państwo Islamskie), AQ (Al-Kaida) czy AQAP (Al-Kaida na Półwyspie Arabskim) nie tylko nawołują do organizowania ataków terrorystycznych w krajach szeroko pojętego zachodu, ale także publikują instrukcje dla domorosłych terrorystów, którzy – zachłyśnięci wizją zrobienia czegoś wielkiego i chwalebnego – chcieliby zorganizować spektakularny zamach, ale nie wiedzą, jak to zrobić.

Jagna Gill VAPOR WAKE DOGS®- nowa broń w walce z terroryzmem

VAPOR WAKE DOGS®- nowa broń w walce z terroryzmem VAPOR WAKE DOGS®- nowa broń w walce z terroryzmem

Zagrożenie atakami terrorystów-samobójców detonujących ładunki wybuchowe na imprezach masowych i w obiektach użyteczności publicznej jest nowym wyzwaniem dla służb bezpieczeństwa. Podobnie jak skuteczna...

Zagrożenie atakami terrorystów-samobójców detonujących ładunki wybuchowe na imprezach masowych i w obiektach użyteczności publicznej jest nowym wyzwaniem dla służb bezpieczeństwa. Podobnie jak skuteczna i dyskretna identyfikacja osób mających niebezpieczne materiały w miejscu publicznym, wewnątrz dużej grupy ludzi. Do tej pory stanowiło to lukę w systemach zabezpieczeń. Rozwiązanie dostarczyli naukowcy z Wydziału Medycyny Weterynaryjnej w Auburn w Stanach Zjednoczonych. Wykorzystując zdolności psów...

Jagna Gill Psy asystujące w terapii PTSD

Psy asystujące w terapii PTSD Psy asystujące w terapii PTSD

Rola psów asystujących w terapii zespołu stresu pourazowego u weteranów i w innych służbach mundurowych

Rola psów asystujących w terapii zespołu stresu pourazowego u weteranów i w innych służbach mundurowych

Ireneusz Chloupek Primo-Intervenant cd.

Primo-Intervenant cd. Primo-Intervenant cd.

W „SPECIAL OPS” nr 4, 5, 6/2016 przedstawiliśmy przykłady rozwiązań organizacyjnych w służbach policyjnych różnych państw, wprowadzone w celu podwyższenia zdolności do szybkiego reagowania na gwałtowne...

W „SPECIAL OPS” nr 4, 5, 6/2016 przedstawiliśmy przykłady rozwiązań organizacyjnych w służbach policyjnych różnych państw, wprowadzone w celu podwyższenia zdolności do szybkiego reagowania na gwałtowne ataki terrorystyczne w miejscach publicznych i zagrażające dużej liczbie przypadkowych osób, zwłaszcza w wykonaniu tzw. „aktywnych strzelców”. Chociaż do przeciwdziałania m.in. takim incydentom konieczne jest oczywiście doskonalenie potencjału typowych jednostek kontrterrorystycznych, to modus operandi...

dr Michał „Łysy” Stępiński Ewolucja systemu pododdziałów AT Policji cz.2

Ewolucja systemu pododdziałów AT Policji cz.2 Ewolucja systemu pododdziałów AT Policji cz.2

W 2015 roku w organizacji Policji zaszły istotne zmiany otwierające drogę do uporządkowania i znaczącego usprawnienia działania jednostek i komórek antyterrorystycznych. Polegały one na powołaniu Centralnego...

W 2015 roku w organizacji Policji zaszły istotne zmiany otwierające drogę do uporządkowania i znaczącego usprawnienia działania jednostek i komórek antyterrorystycznych. Polegały one na powołaniu Centralnego Odwodu Antyterrorystycznego Komendanta Głównego Policji oraz wprowadzeniu nowych regulacji dotyczących metod i form działania pododdziałów antyterrorystycznych Policji (patrz: „Ewolucja systemu pododdziałów AT Policji” - „SPECIAL OPS” 3/2016).

dr Michał „Łysy” Stępiński Specjalne użycie broni – nowe rozwiązanie w działaniach antyterrorystycznych (szanse i ograniczenia)

Specjalne użycie broni – nowe rozwiązanie w działaniach antyterrorystycznych (szanse i ograniczenia) Specjalne użycie broni – nowe rozwiązanie w działaniach antyterrorystycznych (szanse i ograniczenia)

Z artykuł poznajemy przesłanki, które wymusiły w polskim prawodawstwie rozwiązania ustawowe bezpośredniego użycia broni palnej w obronie koniecznej przed terrorystami przez funkcjonariuszy służb odpowiedzialnych...

Z artykuł poznajemy przesłanki, które wymusiły w polskim prawodawstwie rozwiązania ustawowe bezpośredniego użycia broni palnej w obronie koniecznej przed terrorystami przez funkcjonariuszy służb odpowiedzialnych za bezpieczeństwo wewnętrzne państwa.

Ireneusz Chloupek Primo-Intervenant 3

Primo-Intervenant 3 Primo-Intervenant 3

Rosnąca liczba zamachów przeprowadzanych przez ekstremistów islamskich oraz ich naśladowców stała się w wielu państwach oczywistym impulsem do rozbudowy i modernizacji jednostek kontrterrorystycznych....

Rosnąca liczba zamachów przeprowadzanych przez ekstremistów islamskich oraz ich naśladowców stała się w wielu państwach oczywistym impulsem do rozbudowy i modernizacji jednostek kontrterrorystycznych. Konieczność dysponowania jak najlepiej przygotowanymi, silnymi formacjami o takim charakterze jest w obliczu współczesnych zagrożeń terroryzmem bezdyskusyjna, jednak modus operandi sprawców zamachów z ostatnich lat sprawia, że w wielu przypadkach interwencja takich jednostek może być spóźniona, a istotniejszego...

Ireneusz Chloupek Reforma – od DWS do COS cz.2

Reforma – od DWS do COS cz.2 Reforma – od DWS do COS cz.2

Z ostatnim dniem ubiegłego roku, po siedmiu latach przestało istnieć Dowództwo Wojsk Specjalnych - najmłodszego, ale najbardziej dynamicznie rozwijającego się pod jego komendą i cieszącego się powszechnym...

Z ostatnim dniem ubiegłego roku, po siedmiu latach przestało istnieć Dowództwo Wojsk Specjalnych - najmłodszego, ale najbardziej dynamicznie rozwijającego się pod jego komendą i cieszącego się powszechnym uznaniem sojuszników rodzaju Sił Zbrojnych RP. W ramach reformy systemu kierowania i dowodzenia (SKiD) SZ RP dokonano radykalnych zmian w podporządkowaniu oraz strukturach zarządzania Wojskami Specjalnymi. Zmian, które niczego w nich nie usprawniły, a jedynie zdezorganizowały to, co dobrze funkcjonowało,...

CR Specjaliści z rezerwy

Specjaliści z rezerwy Specjaliści z rezerwy

Współczesne siły zbrojne, w tym wchodzące w ich skład jednostki specjalne, charakteryzują się wysokim stopniem mechanizacji i cyfryzacji. Dlatego potrzebują ludzi posiadających odpowiednie wykształcenie...

Współczesne siły zbrojne, w tym wchodzące w ich skład jednostki specjalne, charakteryzują się wysokim stopniem mechanizacji i cyfryzacji. Dlatego potrzebują ludzi posiadających odpowiednie wykształcenie i umiejętności - niezbędne w określonych sytuacjach, gdy jednostka przechodzi do działań bojowych czy wydziela komponenty do operacji poza granicami kraju, ale z drugiej strony, często tak specjalistyczne, że trudno je wykorzystać, utrzymywać i rozwijać podczas codziennej służby garnizonowej. Rozwiązaniem...

Przemysław Guła Działania drugiego planu

Działania drugiego planu Działania drugiego planu

Przyglądając się poszczególnym operacjom odbijania zakładników w przekazach medialnych, z reguły informuje się o ich efektach, dość dokładnie analizując także przebieg samego szturmu. Rzadko jednak się...

Przyglądając się poszczególnym operacjom odbijania zakładników w przekazach medialnych, z reguły informuje się o ich efektach, dość dokładnie analizując także przebieg samego szturmu. Rzadko jednak się zdarza, aby taki przekaz zagłębiał się w szczegóły dotyczące ewakuacji osób. Czy wynika to tylko z ochrony procedur taktycznych? Moim zdaniem głównie z faktu uznawania samej ewakuacji za o wiele mniej ważną – a byłoby dobrze stawiać ją pod tym względem zaraz za szturmem.

CR Bezzałogowce w działaniach specjalnych

Bezzałogowce w działaniach specjalnych Bezzałogowce w działaniach specjalnych

Sztuka utrwalania obrazu ewoluowała od czasów wykonania pierwszych fotografii w XIX w. Wraz z pojawianiem się nowych technologii fotografia znalazła zastosowanie w różnych dziedzinach życia, bardzo szybko...

Sztuka utrwalania obrazu ewoluowała od czasów wykonania pierwszych fotografii w XIX w. Wraz z pojawianiem się nowych technologii fotografia znalazła zastosowanie w różnych dziedzinach życia, bardzo szybko zaczęła być wykorzystywana także przez siły policyjne i wojskowe, m.in. do wykonywania zdjęć powierzchni ziemi z powietrza.

Sebastian Kalitowski Terroryzm morski: Al-Kaida w poszukiwaniu nowych celów

Terroryzm morski: Al-Kaida w poszukiwaniu nowych celów Terroryzm morski: Al-Kaida w poszukiwaniu nowych celów

Wątek zainteresowania organizacji terrorystycznych żeglugą, a w szczególności tak newralgiczną jej gałęzią, jaką jest światowy system transportu morskiego produktów ropy naftowej, powrócił niedawno na...

Wątek zainteresowania organizacji terrorystycznych żeglugą, a w szczególności tak newralgiczną jej gałęzią, jaką jest światowy system transportu morskiego produktów ropy naftowej, powrócił niedawno na łamach „Washington Post” i „Associated Press”, które na krótko po zabiciu Osamy bin Ladena przekazały kolejne potwierdzające to istotne informacje.

Copyright © 2004-2019 Grupa MEDIUM Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością Spółka komandytowa, nr KRS: 0000537655. Wszelkie prawa, w tym Autora, Wydawcy i Producenta bazy danych zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych wyłącznie na zasadach określonych w Zasadach korzystania z serwisu.
Special-Ops