Special-Ops.pl

Bezzałogowce w działaniach specjalnych

CR | Special Ops 6/2011 | 2011-12-27
Bezzałogowce w działaniach specjalnych

Bezzałogowce w działaniach specjalnych

Sztuka utrwalania obrazu ewoluowała od czasów wykonania pierwszych fotografii w XIX w. Wraz z pojawianiem się nowych technologii fotografia znalazła zastosowanie w różnych dziedzinach życia, bardzo szybko zaczęła być wykorzystywana także przez siły policyjne i wojskowe, m.in. do wykonywania zdjęć powierzchni ziemi z powietrza.

Zobacz także

Karolina Wojtasik Kto będzie, a kto nie będzie nowym liderem Al-Kaidy?

Kto będzie, a kto nie będzie nowym liderem Al-Kaidy? Kto będzie, a kto nie będzie nowym liderem Al-Kaidy?

1 sierpnia 2022 r. amerykański prezydent potwierdził informację, która już od kilku godzin krążyła w mediach, lider Al-Kaidy, Ajman Az-Zawahiri nie żyje. Az-Zawahiri od lat niedomagał i ostatnie miesiące...

1 sierpnia 2022 r. amerykański prezydent potwierdził informację, która już od kilku godzin krążyła w mediach, lider Al-Kaidy, Ajman Az-Zawahiri nie żyje. Az-Zawahiri od lat niedomagał i ostatnie miesiące w Kabulu spędził w willi afgańskiego ministra. Prowadził spokojne życie, urozmaicone tylko wyjściami na taras, gdzie zresztą dopadł go amerykański pocisk. Polowanie na Zawahiriego trwało blisko 20 lat.

Karolina Wojtasik Polowanie na terrorystę, które wymknęło się spod kontroli

Polowanie na terrorystę, które wymknęło się spod kontroli Polowanie na terrorystę, które wymknęło się spod kontroli

Z hasłem „polowanie na terrorystę” zwykle kojarzy się przede wszystkim 10-letni pościg za Osamą bin Ladenem. Na temat przedsięwzięcia powstały filmy fabularne, dokumentalne i liczne książki. Zdążyły też...

Z hasłem „polowanie na terrorystę” zwykle kojarzy się przede wszystkim 10-letni pościg za Osamą bin Ladenem. Na temat przedsięwzięcia powstały filmy fabularne, dokumentalne i liczne książki. Zdążyły też zaprotestować organizacje rdzennych Amerykanów, gdy media podały, że na określenie najbardziej poszukiwanego terrorysty używano kryptonimu Geronimo. Ale obok spektakularnych pościgów, które skończyły się sukcesami, historia notuje też takie, których finał okazał się nie tyle porażką, co spektakularną...

Marcin Szymański Krwawy remis

Krwawy remis Krwawy remis

Na przestrzeni lutego i marca świat z ogromną uwagą śledził losy rosyjskiej agresji na Ukrainę. W kwietniu konflikt zmienił nieco charakter, stało się to nie tylko za sprawą zmiany punktu ciężkości działań...

Na przestrzeni lutego i marca świat z ogromną uwagą śledził losy rosyjskiej agresji na Ukrainę. W kwietniu konflikt zmienił nieco charakter, stało się to nie tylko za sprawą zmiany punktu ciężkości działań militarnych, ale też z uwagi na ewolucję charakteru operacji w kierunku statycznej wojny na wyczerpanie. Wraz z zajęciem przez najeźdźców Mariupola zakończyła się wstępna faza inwazji. Pierwszą rundę, pomimo jej dramatycznego zakończenia, wygrali Ukraińcy. Jej symbolicznym końcem stało się zawieszenie...

Już w 1858 roku Francuz Felix Nadar (prawdziwe nazwisko Gaspard Felix Tournachon) wykonał pierwszą taką fotografię, wykorzystując w tym celu balon unoszący się nad Paryżem. Później, wraz z rozwojem środków latających, zmieniały się platformy służące do instalowania aparatu fotograficznego. Kolejny Francuz, Artur Batut, w 1889 roku wykonał fotografię z powietrza miejscowości Labruguiere, wykorzystując jako platformę latającą latawiec, a słynny Alfred Nobel w 1897 r. sfotografował Oslo, wykorzystując rakietę z aparatem fotograficznym, lądującą na spadochronie.

Na początku XX wieku możliwości, jakie daje fotografowanie powierzchni ziemi z powietrza, zaczęli doceniać wojskowi i tak narodziło się rozpoznanie z powietrza wykraczające ponad samą obserwację. Niemiec Julius Neubronner w 1907 roku zamocował specjalną uprząż z miniaturowym aparatem fotograficznym gołębiowi pocztowemu i w ten sposób, wykorzystując czasową migawkę, zdobył kilka zdjęć obiektów na ziemi. Później do akcji wkroczył samolot. Za pierwszy lot rozpoznawczy z wykorzystaniem zdjęć lotniczych uważa się lot samolotu włoskich sił powietrznych nad Libią w 1911 roku w trakcie wojny włosko-tureckiej. Podczas tego konfliktu pierwszy raz doszło do bombardowania z powietrza oddziałów na ziemi, a już w czasie I wojny światowej lotnictwo na stałe weszło do arsenałów sił zbrojnych.

Szczególny rozwój rozpoznania obrazowego prowadzonego z powietrza to okres II wojny światowej. Obie strony konfliktu przystosowały swoje samoloty do lotów rozpoznawczych i wykonywania zdjęć lotniczych. Tworzy się dywizjony rozpoznawcze, a samoloty rozpoznawcze latają często bez uzbrojenia pokładowego, wykorzystując szybkość i wysoki pułap lotu. Francuski pisarz (autor m.in. „Małego Księcia”) i pionier lotnictwa Antoine de Saint-Exupéry, jako pilot dywizjonu rozpoznawczego GC II/33 latał na samolocie F-5 (rozpoznawczej wersji myśliwca P-38 Lightning), najpierw z Tunezji, a później z Korsyki, wykonując misje rozpoznawcze nad okupowaną Europą. Zginął w lipcu 1944 roku właśnie w trakcie takiego lotu (rozpoznanie sił niemieckich w rejonie Lyonu), przechwycony prawdopodobnie przez niemieckie myśliwce. Same oczy nad frontem zaczynają już nie wystarczać. Coraz doskonalsze aparaty fotograficzne i kamery rejestrują więcej niż jest w stanie przyswoić mózg pilota, a szybki rozwój optyki pozwala dostrzec coś, czego jego oko w trakcie wykonywania misji nie miało szans zobaczyć nawet z pułapu 100 czy 200 metrów, w locie z prędkością 300–400 km/h. Materiały pozyskane przez załogi samolotów wymagają jednak dokładnego przejrzenia i oceny. Pojawiają się analitycy i interpretatorzy tego typu zdjęć. Jednym z bardziej znanych epizodów II wojny światowej, gdy analiza zdjęć lotniczych miała kluczowe znaczenie dla przebiegu działań, była operacja „Kusza”, przeprowadzona w celu zablokowania niemieckiego programu rakiet V-1. Oficer Pomocniczej Służby Kobiet Królewskich Sił Powietrznych (WAAF) Constance Babington Smith w 1943 r. dostrzegła na zdjęciach z niemieckiego poligonu na wyspie Uznam wyrzutnie rakiet V-1, przypominające skocznie narciarskie, co potwierdzało informacje polskiego wywiadu Armii Krajowej i doprowadziło do jednego z największych nalotów w tej wojnie. Winston Churchill nadał C.B. Smith żartobliwy tytuł Miss Penemunde.

Po II wojnie światowej pojawiają się wyspecjalizowane samoloty rozpoznawcze, takie jak U-2 czy SR-71. U-2 jest jednym z bohaterów „zimnej wojny” – to tego typu samolot wykrył instalacje radzieckich rakiet SS-4, potwierdzając informacje amerykańskiego wywiadu i inicjując zdecydowane działania administracji Kennedy’ego przeciwko ZSRR w trakcie „kryzysu kubańskiego”. Samoloty te wykonywały misje nad europejską i azjatycką częścią ZSRR (wykryły między innymi instalacje kosmodromu Bajkonur w 1957 r.) oraz Chinami, będąc podstawowym elementem amerykańskiego rozpoznania obrazowego obszarów za „żelazną kurtyną”.Kilka egzemplarzy U-2 zostało zestrzelonych w trakcie wykonywania misji szpiegowskich. Samoloty te latały zarówno dla potrzeb informacyjnych amerykańskich sił zbrojnych, jak i dla CIA. Swobodnie interpretując przepisy prawa międzynarodowego lot rozpoznawczy będzie lotem wojskowego statku powietrznego, który jest właściwie oznakowany, a pilot jest członkiem sił zbrojnych danego kraju, natomiast lot szpiegowski, to lot samolotu, który nie spełnia ww. wymogów. Centralna Agencja Wywiadowcza CIA była inicjatorem skonstruowania samolotu U-2 oraz miała swoje własne maszyny wraz z pilotami przeszkolonymi do lotów na nich. Samoloty U-2 pozostaną w służbie w USAAF do 2014 r., a zastąpione zostaną przez RQ-4 Global Hawk.Wraz z rozwojem technik kosmicznych i pojawieniem się satelitów rozpoznawczych, samoloty rozpoznawcze szczebla strategicznego zostały zepchnięte na margines środków rozpoznawczych. Od wystrzelenia przez ZSRR pierwszego sztucznego satelity Sputnik I w 1957 r., w kosmosie rozpoczyna się wyścig technologiczny pomiędzy USA i ZSRR. Pierwszy amerykański program wojskowy w zakresie satelitarnego rozpoznania obrazowego CORONA rozpoczął się w 1960 r., a zakończył w 1972. Szczegóły programu przestały być tajne dopiero w 1995 r.

Już w 1858 roku Francuz Felix Nadar (prawdziwe nazwisko Gaspard Felix Tournachon) wykonał pierwszą taką fotografię, wykorzystując w tym celu balon unoszący się nad Paryżem. Później, wraz z rozwojem środków latających, zmieniały się platformy służące do instalowania aparatu fotograficznego. Kolejny Francuz, Artur Batut, w 1889 roku wykonał fotografię z powietrza miejscowości Labruguiere, wykorzystując jako platformę latającą latawiec, a słynny Alfred Nobel w 1897 r. sfotografował Oslo, wykorzystując rakietę z aparatem fotograficznym, lądującą na spadochronie.

Na początku XX wieku możliwości, jakie daje fotografowanie powierzchni ziemi z powietrza, zaczęli doceniać wojskowi i tak narodziło się rozpoznanie z powietrza wykraczające ponad samą obserwację. Niemiec Julius Neubronner w 1907 roku zamocował specjalną uprząż z miniaturowym aparatem fotograficznym gołębiowi pocztowemu i w ten sposób, wykorzystując czasową migawkę, zdobył kilka zdjęć obiektów na ziemi. Później do akcji wkroczył samolot. Za pierwszy lot rozpoznawczy z wykorzystaniem zdjęć lotniczych uważa się lot samolotu włoskich sił powietrznych nad Libią w 1911 roku w trakcie wojny włosko-tureckiej. Podczas tego konfliktu pierwszy raz doszło do bombardowania z powietrza oddziałów na ziemi, a już w czasie I wojny światowej lotnictwo na stałe weszło do arsenałów sił zbrojnych. Szczególny rozwój rozpoznania obrazowego prowadzonego z powietrza to okres II wojny światowej. Obie strony konfliktu przystosowały swoje samoloty do lotów rozpoznawczych i wykonywania zdjęć lotniczych. Tworzy się dywizjony rozpoznawcze, a samoloty rozpoznawcze latają często bez uzbrojenia pokładowego, wykorzystując szybkość i wysoki pułap lotu. Francuski pisarz (autor m.in. „Małego Księcia”) i pionier lotnictwa Antoine de Saint-Exupéry, jako pilot dywizjonu rozpoznawczego GC II/33 latał na samolocie F-5 (rozpoznawczej wersji myśliwca P-38 Lightning), najpierw z Tunezji, a później z Korsyki, wykonując misje rozpoznawcze nad okupowaną Europą. Zginął w lipcu 1944 roku właśnie w trakcie takiego lotu (rozpoznanie sił niemieckich w rejonie Lyonu), przechwycony prawdopodobnie przez niemieckie myśliwce.

Same oczy nad frontem zaczynają już nie wystarczać. Coraz doskonalsze aparaty fotograficzne i kamery rejestrują więcej niż jest w stanie przyswoić mózg pilota, a szybki rozwój optyki pozwala dostrzec coś, czego jego oko w trakcie wykonywania misji nie miało szans zobaczyć nawet z pułapu 100 czy 200 metrów, w locie z prędkością 300–400 km/h.

Materiały pozyskane przez załogi samolotów wymagają jednak dokładnego przejrzenia i oceny. Pojawiają się analitycy i interpretatorzy tego typu zdjęć. Jednym z bardziej znanych epizodów II wojny światowej, gdy analiza zdjęć lotniczych miała kluczowe znaczenie dla przebiegu działań, była operacja „Kusza”, przeprowadzona w celu zablokowania niemieckiego programu rakiet V-1. Oficer Pomocniczej Służby Kobiet Królewskich Sił Powietrznych (WAAF) Constance Babington Smith w 1943 r. dostrzegła na zdjęciach z niemieckiego poligonu na wyspie Uznam wyrzutnie rakiet V-1, przypominające skocznie narciarskie, co potwierdzało informacje polskiego wywiadu Armii Krajowej i doprowadziło do jednego z największych nalotów w tej wojnie. Winston Churchill nadał C.B. Smith żartobliwy tytuł Miss Penemunde.

Po II wojnie światowej pojawiają się wyspecjalizowane samoloty rozpoznawcze, takie jak U-2 czy SR-71. U-2 jest jednym z bohaterów „zimnej wojny” – to tego typu samolot wykrył instalacje radzieckich rakiet SS-4, potwierdzając informacje amerykańskiego wywiadu i inicjując zdecydowane działania administracji Kennedy’ego przeciwko ZSRR w trakcie „kryzysu kubańskiego”. Samoloty te wykonywały misje nad europejską i azjatycką częścią ZSRR (wykryły między innymi instalacje kosmodromu Bajkonur w 1957 r.) oraz Chinami, będąc podstawowym elementem amerykańskiego rozpoznania obrazowego obszarów za „żelazną kurtyną”.

Kilka egzemplarzy U-2 zostało zestrzelonych w trakcie wykonywania misji szpiegowskich. Samoloty te latały zarówno dla potrzeb informacyjnych amerykańskich sił zbrojnych, jak i dla CIA. Swobodnie interpretując przepisy prawa międzynarodowego lot rozpoznawczy będzie lotem wojskowego statku powietrznego, który jest właściwie oznakowany, a pilot jest członkiem sił zbrojnych danego kraju, natomiast lot szpiegowski, to lot samolotu, który nie spełnia ww. wymogów. Centralna Agencja Wywiadowcza CIA była inicjatorem skonstruowania samolotu U-2 oraz miała swoje własne maszyny wraz z pilotami przeszkolonymi do lotów na nich. Samoloty U-2 pozostaną w służbie w USAAF do 2014 r., a zastąpione zostaną przez RQ-4 Global Hawk.

Wraz z rozwojem technik kosmicznych i pojawieniem się satelitów rozpoznawczych, samoloty rozpoznawcze szczebla strategicznego zostały zepchnięte na margines środków rozpoznawczych. Od wystrzelenia przez ZSRR pierwszego sztucznego satelity Sputnik I w 1957 r., w kosmosie rozpoczyna się wyścig technologiczny pomiędzy USA i ZSRR. Pierwszy amerykański program wojskowy w zakresie satelitarnego rozpoznania obrazowego CORONA rozpoczął się w 1960 r., a zakończył w 1972. Szczegóły programu przestały być tajne dopiero w 1995 r.

Satelity rozpoznawcze często nazywane są przez media szpiegowskimi, jednak obrazowe rozpoznanie satelitarne nie służy do pozyskania materiałów niejawnych i zgodnie z prawem międzynarodowym ich wykorzystanie nie jest elementem postrzeganym jako wrogie działanie przeciwko jakiemukolwiek państwu, w przeciwieństwie na przykład do naruszenia narodowej przestrzeni powietrznej przez samolot rozpoznawczy innego państwa.

Satelitarne rozpoznanie obrazowe, które wyparło samoloty rozpoznawcze latające niemal na granicy przestrzeni powietrznej, mimo wielu zalet, ma również swoje ograniczenia. Jedną z wad takiego typu rozpoznania jest fakt, że przeciwnik zna dokładnie rozlokowanie satelitów na orbicie, co pozwala mu na określenie miejsc, które w danym momencie są poza zasięgiem widzialności satelitów. Dodatkowo zmiana trajektorii czy pozycji satelity jest bardzo kosztowna, a czasami niewykonalna. Poza tym, na rozpoznanie satelitarne mogą pozwolić sobie tylko państwa mające możliwości i środki na umieszczenie satelity na orbicie i jego na niej utrzymanie. W trakcie konfliktu falklandzkiego jednym z najistotniejszych elementów wsparcia, jakie Pentagon udzielił Brytyjczykom, były materiały z amerykańskich satelitów rozpoznawczych, dzięki którym brytyjskie siły ekspedycyjne mogły być w planowaniu operacyjnym o krok przed Argentyńczykami.

Zarówno samoloty typu U-2 czy SR-71, jak i satelity rozpoznawcze, są elementami systemu informacyjnego wspierającego wywiad strategiczny. Wywiad ten pozyskuje informacje wywiadowcze niezbędne do kształtowania polityki, planowania militarnego, określania zagrożeń na poziomie narodowym lub międzynarodowym. Dotyczy on najwyższego poziomu informacji, zdobywanych dla potrzeb rządu, w zakresie polityki, wojska, ekonomii i dyplomacji. W tym zakresie zbierania informacji siły zbrojne są zazwyczaj graczem drugoplanowym, a pierwsze skrzypce grają tutaj cywilne instytucje i agencje wywiadowcze. Sferą pełnego działania dla sił zbrojnych jest zbieranie informacji dla potrzeb wywiadu na szczeblu operacyjnym i taktycznym. Oczywiście takie sfery wpływów są bardzo płynne i zarówno cywilne instytucje, jak i agencje wywiadowcze wspierają wojsko przy planowaniu operacyjnym, podobnie jak wojskowe środki rozpoznawcze często służą zdobywaniu materiałów niezbędnych do planowania strategicznego. Nie zagłębiając się w doktrynalne definicje wywiadu w siłach zbrojnych, wywiad i rozpoznanie zdobywają informacje niezbędne dla dowódców w procesie podejmowania decyzji na poziomie planowania operacji i podczas ich prowadzenia.

W zakresie rozpoznania z powietrza, mimo upływu kilku dekad, główne założenia niewiele zmieniły się od czasu II wojny światowej. Oczywiście rozwój techniki zwiększył możliwości zarówno samolotów, jak i sprzętu optoelektronicznego, jednak wciąż najważniejsze jest, aby samolot znalazł się nad celem, a „aparat” wykonał jego zdjęcia. W arsenałach niemal wszystkich sił powietrznych na świecie znajdują się wersje rozpoznawcze samolotów bojowych. Są to samoloty myśliwskie skonfigurowane do zdobywania danych obrazowych bądź służące do tego samego zasobniki rozpoznawcze, podczepiane pod samoloty myśliwskie. Polskie F-16 wyposażone są np. w takie zasobniki firmy Goodrich DB-110. Firma ta dostarczała sprzęt optoelektroniczny dla amerykańskich programów rozpoznania obrazowego Corona i U-2, co stanowi samo w sobie wystarczającą rekomendację dla produkowanego przez nią sprzętu. Zasobnik DB-110 zawiera dwie zaawansowane technologicznie kamery, dzienną i nocną, umożliwiające rejestrację obrazów zarówno w lotach na dużej wysokości, jak i w przelotach na małym pułapie.

Zasobnik transmituje dane obrazowe w czasie rzeczywistym do naziemnej stacji analiz, gdzie następuje przetworzenie uzyskanych danych. Rolą pilota lub operatora w wersji dwumiejscowej samolotu jest zazwyczaj utrzymanie parametrów lotu założonych w trakcie planowania misji. Przyjmując założenie, że rola pilota w trakcie lotu rozpoznawczego sprowadza się „tylko” do pilotowania samolotu, natomiast dane obrazowe są rejestrowane automatycznie lub bezpośrednio transmitowane do stacji naziemnych, zadano sobie pytanie: czy obecność pilota jest niezbędna? Pytanie to nabrało mocy tak naprawdę w czasie II wojny światowej, a wymusiły je ogromne straty ludzkie, ponoszone przez siły powietrzne w efekcie eskalacji wojny powietrznej. Jednak poziom technologii w latach 40. nie dawał jeszcze możliwości wyeliminowania załóg z samolotów wojskowych. Oczywiście sama koncepcja statku powietrznego bez pilota pojawiała się już od początków aeronautyki, wystarczy choćby przypomnieć próby Nobla z rakietami wyposażonymi w aparaty fotograficzne. Naukowiec i wynalazca Nicola Tesla w 1915 r. opisywał zdalnie sterowane aparaty latające jako przyszłość awiacji.

Jako pierwsze wojskowe wykorzystanie bezzałogowych aparatów latających najczęściej wymienia się latające cele powietrzne, służące do szkolenia artylerii przeciwlotniczej. Pierwszy projekt latającego celu był realizowany już w 1917 r. przez „ojca sterowania radiowego” Archibalda Montgomery Lowe’a. Prototyp aparatu został wystrzelony za pomocą pneumatycznej wyrzutni, zamontowanej na przyczepie, rozbił się jednak przy lądowaniu, ale już w latach 30. i 40. zdalnie sterowane cele powietrzne przestały być literacką fikcją.

Do powstania „bezzałogowców” w dzisiejszym rozumieniu tego pojęcia niezbędny był rozwój technologii opartych na automatyce, informatyce i miniaturyzacji. Wykorzystanie automatycznych statków powietrznych na większą skalę miało miejsce dopiero podczas konfliktu w Wietnamie. W trakcie eskalacji działań powietrznych amerykańskie siły powietrzne doświadczyły dużych strat w personelu latającym. W trakcie trwania całego konfliktu zginęło około 5000 amerykańskich lotników, a ponad 1000 zaginęło lub dostało się do niewoli. W celu zmniejszenia strat zadawanych przez wietnamską obronę przeciwlotniczą, Amerykanie przystosowali latający cel AQM-34 Firebee do infiltracji systemu obrony przeciwlotniczej, a dane zapisane w aparacie odzyskiwali po jego opadnięciu na spadochronie. Firebee napędzany był silnikiem odrzutowym, startował wyniesiony w powietrze przez DC-130 i wykonywał lot po zaplanowanej trasie. Do 1972 r. Amerykanie mieli przeprowadzić ponad 3000 misji swoimi „dronami”, tracąc jednak ponad 500 aparatów. Możliwość rezygnacji z załogi na pokładzie powietrznego środka rozpoznawczego pozwoliła wojsku i służbom wywiadowczym na o wiele skuteczniejsze planowanie i prowadzenie misji nazywanych potocznie 4D (deep, dirty, dull and dangerous), czyli: niebezpiecznych, długotrwałych, monotonnych i „brudnych”.

Pionierami w prowadzeniu rozpoznania obrazowego z powietrza, a zwłaszcza transmitowania danych obrazowych w czasie rzeczywistym, są Izraelczycy. Podczas trwania wojny Yom Kippur w 1973 r. izraelskie lotnictwo poniosło bardzo duże straty w starciach z syryjską obroną przeciwlotniczą. Izraelczycy wyciągnęli wnioski z doświadczeń wojennych, czego efektem były nowatorskie projekty bezzałogowych statków powietrznych (UAV – Unmanned Aerial Vehicle), mających za zadanie dostarczanie danych obrazowych i wykrywanie systemów radarowych. W 1982 r., podczas wojny libańskiej, skuteczne wykorzystanie UAV praktycznie wyeliminowało syryjską obronę przeciwlotniczą bez żadnych strat w personelu latającym Izraela. Systemy te charakteryzowały się już tym, że platformy latające były zdalnie sterowane przez operatorów, a nie tylko wykonywały zaplanowany lot.

W drugiej połowie lat 80. Amerykanie zakupili od Izraela system PIONIEER, który otrzymał oznaczenie RQ-2. System trafił na pokłady okrętów US NAVY, a bojowo zadebiutował w 1989 r. podczas operacji „Pustynna Tarcza”. Później, w 1988 r., w przetargu na UAV dla US Army zwyciężyła kolejna izraelska konstrukcja: był to RQ-5 HUNTER, zastąpiony w 1996 r. izraelsko-amerykańską konstrukcją RQ-7 SHADOW. Od czasów „Pustynnej Tarczy” liczba UAV wykorzystywanych przez siły zbrojne gwałtownie rośnie. Izraelska armia w trakcie operacji „Płynny Ołów” w 2008 r. utrzymywała jednocześnie w powietrzu nawet do czterdziestu UAV, umożliwiając korzystanie z ich wsparcia już z poziomu drużyny piechoty. Bezzałogowce z zespołów zadaniowych „Liberty” w Afganistanie i ODIN w Iraku wylatały
tysiące godzin, wspierając działania wojsk lądowych i specjalnych.

Początkowo zarówno Izraelczycy, jak i Amerykanie wykorzystywali UAV do celów rozpoznawczych, ale bardzo szybko dostrzeżono potencjał uderzeniowy bezzałogowców i pod skrzydłami dronów pojawiły się rakiety i bomby. Pierwsze uderzenia uzbrojonych MQ-1B Predator miały miejsce w 2001 r., to jest w chwili wejścia amerykańskich sił specjalnych i grup CIA do Afganistanu. UAV operowały z Uzbekistanu i Pakistanu, atakując cele wskazywane przez elementy bojowe operujące na ziemi. W 2009 r. CIA ogłosiła, że w ramach operacji „Enduring Freedom” w wyniku ataków UAV na terytorium FATA w Pakistanie zginęło 500 rebeliantów. CIA oceniła, że tylko 30 osób było cywilnymi stratami pobocznymi, pakistański wywiad skłaniał się jednak do oceny strat ludności cywilnej na poziomie 20%. Przeprowadzone przez cywilne instytucje NGO badania zdarzeń wykazały, że od 2004 roku w Pakistanie w 114 atakach dronów zginęło od 800 do 1200 osób, gdzie cywilne straty oceniono na 30%. Trudno ocenić, które z wymienionych danych są najbliższe prawdy.

Predatory i Reapery w Pakistanie działają jako wykonawczy element eliminacji celów wartościowych i wysoko opłacalnych w procesie targetingu amerykańskich służb wywiadowczych, a ocena skutków tych ataków zazwyczaj oparta jest na danych pozyskanych od władz Pakistanu, które z oczywistych powodów nie są zachwycone często nieautoryzowanymi atakami na ich terytorium.

MQ-1 Predator oraz jego klony Gray Eagle i Warrior oraz MQ-9 Reaper uzbrojone są najczęściej w pociski AGM-114R HELLFIRE II. Jest to wersja pocisku specjalnie dostosowana do wykorzystania przez UAV. Ten przeciwczołgowy pocisk o wadze 50 kg z dziewięciokilogramową głowicą bojową, mający zasięg 8 km, jest naprowadzany na cel za pomocą promienia lasera. Pocisk lecący z prędkością prawie tysiąca km/h skonstruowano pierwotnie jako uzbrojenie śmigłowców do niszczenia 60-tonowych czołgów, nie do końca więc nadaje się do precyzyjnego rażenia celów osobowych, jeśli uwzględnia się redukowanie ryzyka strat pobocznych. Trafiony dom zazwyczaj eksploduje powodując śmierć wszystkich w środku, trafiony samochód zostaje rozerwany na strzępy, co może powodować także śmierć osób znajdujących się w pobliżu „celu”. Jednak mimo to broń ta z całą pewnością zasługuje na miano precyzyjnej i na pewno nikt nie podważa jej skuteczności...

Oczywiście, trwają prace nad wdrożeniem nowych rodzajów pocisków rakietowych, bardziej przystosowanych do tego rodzaju misji, to znaczy równie precyzyjnych, ale dysponujących mniejszą siłą rażenia. Firma Raytheon opracowała specjalnie na potrzeby UAV naprowadzany laserowo pocisk Griffin o wadze ok. 20 kg, który w przyszłości może zastąpić Hellfire w uzbrojeniu bezzałogowców. Prowadzi się też prace nad dostosowaniem do potrzeb UAV pocisków Javelin i Spike.

Uzbrojenie Predatorów, a później wprowadzenie już w pełni uzbrojonych konstrukcji, takich jak Reaper czy Gray Eagle, otworzyło drogę do prac nad bezzałogowymi maszynami szturmowymi, które są obecnie w fazie prób i testów. Zakłada się, że w ciągu następnych 10 lat UAV przejmą nawet do 30% operacji bojowych sił powietrznych.

Bezzałogowy aparat latający, bezzałogowy statek powietrzny, UAV, dron – to tylko kilka nazw pojawiających się w mediach i publikacjach. Podobnie jest z definicjami określającymi UAV. Jeśli przyjąć jako wykładnię Ustawę Prawo lotnicze z bieżącego roku, to oficjalna nazwa polska dla UAV brzmi Bezzałogowy Statek Powietrzny – BSP.

Co do definicji BSP-UAV, to amerykańska definicja wojskowa o brzmieniu: „posiadający własny napęd statek latający ze skrzydłem stałym lub wirującym, mogący latać bez załogi poza zasięg widoczności. Może być jednorazowego użytku lub odzyskiwany. Może być zdalnie sterowany lub sterowany automatycznie” wydaje się najbardziej precyzyjna, przy dosyć ogólnym brzmieniu. Zgodnie z tą definicją, kluczowym elementem odróżniającym UAV od na przykład modelu latającego jest możliwość wykonywania lotów poza zasięg wzroku operatora.

Sam bezzałogowy statek powietrzny (nazywany często platformą latającą lub powietrzną) jest tylko jednym z elementów systemu, mającego doprowadzić do startu, lotu i lądowania statku powietrznego oraz pozyskania danych rozpoznawczych z urządzeń pokładowych, które przenosi – stąd często w publikacjach pojawiają się określenia: bezzałogowe systemy powietrzne (UAS).

Przy analizowaniu i porównywaniu systemów UAV niezbędnym jest rozróżnienie dwóch zagadnień: możliwości i parametrów platformy latającej/powietrznej oraz możliwości pozyskiwania danych rozpoznawczych. Te dwa elementy najczęściej służą do klasyfikowania systemów UAV. Często elementem występującym przy klasyfikowaniu systemów są też możliwości komunikacji z platformą latającą.

W przepisach IACO czy w nomenklaturze NATO podział na klasy UAV wciąż jest mało precyzyjny i nie ma znamion wykładni prawnej. Część specjalistów skłania się do podziału UAV ze względu na wagę platformy latającej. Inni stosują kryteria możliwości lotniczych platformy (zasięg, długotrwałość lotu, pułap) lub zadań, do których platformy są przystosowane. Przykładowe klasyfikacje UAS pokazano w tabelach. Spójny podział na klasy jest niezbędny do określenia regulacji prawnych i przepisów wykonawczych, umożliwiających wykorzystanie UAV nie tylko na polu walki, ale również w przestrzeni cywilnej.

Generalnie w skład każdego systemu UAV wchodzą:

  • naziemna stacja kontroli i kierowania GCS (Ground control stacion),
  • platforma latająca,
  • wyposażenie rozpoznawczo-uderzeniowe.

Stacja naziemna GCS w przenośnych zestawach UAV ma zazwyczaj formę urządzenia wielkości laptopa lub jest to laptop sprzężony z urządzeniem nadawczo-odbiorczym. Królują tu solidne laptopy firmy Panasonic Tought. Stacja posiadająca zespół nadawczo-odbiorczy połączona jest z anteną. Platforma latająca zazwyczaj współpracuje z GCS na dwóch kanałach łączności:

  • kanale transmisji danych obrazowych w czasie rzeczywistym VDL (video data link),
  • kanale transmisji danych parametrów kontroli lotu CDL (common data link).


Komunikacja GCS z platformą latającą działa w zależności od systemu w dwóch formach:

  • antena GCS „widzi” platformę i sygnał ze stacji naziemnej bezpośrednio trafia do platformy (system ten nazywany jest LOS – Line of Sight),
  • komunikacja odbywa się za pomocą łączy satelitarnych BLOS (Beyond Line of Sight).


Małe systemy przenośne pracujące na bardzo krótkich dystansach posługują się antenami dookólnymi (odbierają i wysyłają sygnały radiowe we wszystkich kierunkach), zarówno w łączności VDL, jak i CDL. Jednak uzyskanie lepszych osiągów transmisji daje dopiero antena kierunkowa, która zazwyczaj umieszczona jest na statywie lub maszcie i wyposażona w urządzenie (tracker) zmieniające jej położenie w zależności od przemieszczania się platformy latającej. Większe systemy mają urządzenia stacji kontroli i kierowania rozlokowane w klimatyzowanych kontenerach, zapewniających komfort obsłudze i właściwe warunki pracy skomplikowanemu sprzętowi elektronicznemu. Większość nowych systemów UAV wyposażona jest też w stacje analiz danych, umożliwiające analitykowi przetwarzanie danych uzyskanych z platformy w trakcie jej lotu. Praktycznie każdy system posiada niezależne źródło zasilania w postaci generatora.

Platformy latające systemów UAV różnią się konstrukcją (płatowce, wiropłaty, ze śmigłem pchającym lub ciągnącym, jedno- lub dwukadłubowe, z podwoziem stałym lub chowanym itp.), rodzajem napędu (silnik elektryczny, spalinowy lub odrzutowy) oraz sposobem wykonywania lotów (metoda startu i lądowania).

Wyposażenie rozpoznawcze może mieć formę wymiennego zasobnika lub głowicy instalowanej na platformie latającej, albo stanowić jej integralną część. Praktycznie każdy system bezzałogowy wyposażony jest w głowice optoelektroniczne, różne jest tylko wykorzystanie danych obrazowych. Dane te służą jako elementy do analizy obrazowej, zobrazowania sytuacji na polu walki lub jako dane dla operatora platformy latającej, umożliwiające mu wykonywanie zadania. W zależności od rodzaju UAS, głowice zawierają kamery dzienne lub nocne, bądź zintegrowane głowice z kamerami dzienno-nocnymi.

Jakość obrazu transmitowanego z platformy zależy oczywiście od jakości kamer wykorzystanych w głowicy, ich stabilizacji i przepustowości kanału łączności. Platformy latające przenośnych systemów rozpoznawczych o małych rozmiarach zazwyczaj posiadają głowice optoelektroniczne o masie od 1 do 3 kg. Duże platformy systemów uderzeniowo-rozpoznawczych przenoszą głowice o masie 15–30 kg, mogą też transportować elementy systemów rozpoznania łączności SIGINT oraz radary obserwacji powierzchni SAR, umożliwiające obserwację ziemi mimo chmur czy zadymienia.

Zadania systemów bezzałogowych:

  • zbieranie danych rozpoznawczych i wywiadowczych (rozpoznanie obrazowe, rozpoznanie środków łączności),
  • ochrona wojsk własnych (force protection),
  • kierowanie ogniem, ocena skutków użycia środków bojowych (BDA + Battle damage assessment),
  • misje ratowniczo-poszukiwawcze,
  • retransmisja sygnałów radiowych,
  • wykonywanie misji uderzeniowych oraz bezpośrednie wsparcie działań bojowych (CAS),
  • transport ładunków.

Jedną z najważniejszych cech UAV, która uczyniła je obecnie nieomal niezastąpionymi w zakresie rozpoznania, ochrony wojsk i kierowania walką, jest możliwość długotrwałego utrzymania się w powietrzu. Obecnie bez większych problemów technicznych możliwe jest utrzymywanie w powietrzu całodobowych patrolów UAV. W Afganistanie każde centrum operacji taktycznych TOC (tactical operations center) ma tą drogą możliwość uzyskania obrazu z rejonu, w którym działają podległe mu jednostki. Może to odbywać się jako zaplanowany element wsparcia organizowanych operacji bojowych lub w trybie natychmiastowym, jeśli któryś z podległych pododdziałów wejdzie w kontakt ogniowy z przeciwnikiem. Kontakt ogniowy TIC (troops in combat) powoduje nadanie najwyższego priorytetu dla przydziału środków wsparcia.

Przez lata marzeniem każdego dowódcy było mieć możliwość wglądu w każde miejsce pola bitwy. Wprowadzenie do działań UAV zrewolucjonizowało pod tym kątem wojskowe systemy dowodzenia. Dzięki transmisji obrazu w czasie rzeczywistym (FMV – Full Motion Video) z pokładu UAV dowódca „na żywo” obserwuje w TOC walkę podległych mu sił. Wiele UAS ma w zestawie przenośne terminale video RVT, do których bezpośrednio z platformy latającej transmitowany jest obraz z kamer jego głowicy. Taki terminal jest niewiele większy od smartphona i może być na przykład umieszczony na przedramieniu dowódcy zespołu bojowego wykonującego zadanie w terenie. RVT odbiera obraz bezpośrednio z platformy latającej nad głowami żołnierzy, dzięki czemu dowódca ma możliwość oglądania działania swego pododdziału „z góry” w czasie rzeczywistym.

UAV jako element działania IMINT gwarantuje pozyskiwanie danych obrazowych w sposób bezpieczny, ekonomiczny i dyskretny. Przenośne systemy UAV pracujące na wysokościach 200–300 m są bardzo trudne do dostrzeżenia gołym okiem, a wyposażone w silniki elektryczne są praktycznie niesłyszalne na tych pułapach. Ostatnie działania w Iraku, a obecnie w Afganistanie, doprowadziły do stworzenia struktur, procedur i taktyki nowoczesnego wykorzystania UAV w działaniach bojowych. W Afganistanie UAV nocami patrolują wytypowane odcinki dróg zagrożone improwizowanymi ładunkami wybuchowymi (IED), wypatrując osób podkładających ładunki lub wykopów czy dziur w nawierzchni tras. Sprawdzają odcinki dróg przed przejazdem patroli i kontrolują rejony aktywności przeciwnika wokół baz koalicji. Śledzą górskie szlaki, którymi przeciwnik przerzuca sprzęt i ludzi w rejony walk, oraz wspierają znajdujące się w walce pododdziały wojsk koalicji i afgańskich sił bezpieczeństwa. Tego typu działania wykonują w ramach ochrony wojsk własnych.

Uzbrojone UAV służą jako elementy uderzeniowe w patrolach bezpośredniego wsparcia powietrznego CAS. Od zeszłego roku Amerykanie wykorzystują bezzałogowe śmigłowce także do przerzutu zaopatrzenia do wysuniętych baz ogniowych w trudno dostępnych terenach górskich. Te ostatnie zadania są na razie dopiero elementem testów polowych, ale wszystkie pozostałe to już codzienność dla wojsk koalicji w afgańskiej rzeczywistości.

UAV to wreszcie istotny element rozpoznania i wywiadu w działaniach asymetrycznych i wsparcie dla sił specjalnych. W afgańskiej misji ISAF SOF są skalpelem sił koalicji w eliminacji osobowych celów, umieszczonych na liście celów operacji. W celu pozyskania informacji o tym, kto jest numerem jeden w danym ugrupowaniu przeciwnika, zdobycia informacji umożliwiających wpisanie go na listę celów, a następnie ustalenia, gdzie przebywa, wykorzystuje się wszelkie narzędzia rozpoznania i wywiadu. Podstawą wciąż są i będą informacje od źródeł osobowych, pozyskiwane przez agencje wywiadowcze i HUMINT, jednak UAV są coraz istotniejszym elementem wsparcia tego procesu. Bezzałogowce śledzą cele w rejonach, w których niemożliwe, zbyt trudne lub zbyt niebezpieczne jest umieszczenie operatorów do prowadzenia skrytej obserwacji. Dostarczają zdjęć obiektów, które mogą być potencjalnymi miejscami do przeprowadzenia akcji bezpośrednich.

Dzięki tym danym operatorzy mogą przygotować drogi podejścia do celu, zlokalizować rozmieszczenie wejść i wyjść oraz kluczowe elementy terenu podczas planowania operacji. Często UAV daje sygnał do rozpoczęcia akcji, np. gdy jest to jedyna możliwość identyfikacji celu lub potwierdzenia informacji o jego obecności w obiekcie.

Podczas operacji irackiej USSOCOM wypracowało system tworzenia zespołów zadaniowych, zawierających w swoim składzie elementy rozpoznania osobowego, obrazowego oraz łączności. W siłach zbrojnych USA przenośne środki UAV oraz systemy średniej wielkości znajdują się na wyposażeniu systemów rozpoznania i wywiadu na poziomie dowództw batalionów i brygad. Jednak Predatory czy Reapery to „zabawki” sił powietrznych i pracują dla szczebla decyzyjnego dowództwa teatru działań. Często przy zapotrzebowaniu środków UAV dochodziło (i niestety wciąż dochodzi) do konfliktów pomiędzy wojskami konwencjonalnymi a siłami specjalnymi. Wojska konwencjonalne wykorzystują UAV przede wszystkim jako element ochrony wojsk (force protection). Oficer wojsk lądowych czy sił powietrznych często nie rozumie, dlaczego na jego zapotrzebowanie UAV może patrolować przez 6 godzin 50-kilometrowy odcinek drogi, zapewniając tym samym bezpieczeństwo komunikacji pomiędzy dwoma bazami, a siły specjalne ten sam środek utrzymują przez 6 godzin nad jednym miejscem, obserwując samotny compound (zabudowania afgańskie) z dala od rejonów dyslokacji wojsk własnych. Oczywiście tego typu sytuacje wynikają z różnicy pomiędzy zadaniami, jakie wykonują siły specjalne i wojska konwencjonalne oraz z braku wystarczającej liczby środków wsparcia działań operacyjnych. Stąd konieczność jeszcze większego doposażania sił specjalnych w środki rozpoznawcze, w tym systemy UAV.

Działające w Afganistanie oddziały ODA ze składu sił specjalnych Operacji „Enduring Freudom” wykorzystują RQ-11 Raven – startujący z ręki bezzałogowiec napędzany silnikiem elektrycznym o zasięgu 10 km i możliwości pozostania w powietrzu przez ok. 1,5 godziny. Jest to jeden z najpopularniejszych UAV na świecie (ponad 9000 systemów sprzedanych do 2010 roku). Cechuje go prosta obsługa i niewielkie rozmiary. Samolot po wykonaniu zadania ląduje jednak jak szybowiec, na „brzuchu”, co w warunkach afgańskich (kamieniste podłoże) często skutkuje uszkodzeniami płatowca, a w szczególności kamery zamontowanej na „nosie” platformy. Często występuje też problem przy starcie, gdy moc silnika okazuje się za mała i samolot uderza o ziemię. Producent Ravela, firma AV, opracowała konstrukcję będącą jego rozwinięciem, o nazwie Puma AE, w której zastosowano obrotową kamerę dzienno-nocną oraz przystosowano platformę latającą do lądowania w wodzie. Do dzisiaj jednak Puma nie została wprowadzona do wyposażenia sił zbrojnych USA. 

Firma AV dostarcza również dla USSOCOM micro-UAV o nazwie Wasp III. Ponieważ siły zbrojne USA nie wprowadziły do klasyfikacji UAV pojęcia „micro”, Wasp nie ma oznaczeń wojskowych RQ. Mimo to, ten kilkukilogramowy bezzałogowiec napędzany ultracichym silnikiem elektrycznym, startujący z ręki i lądujący na „brzuchu” trafił do Afganistanu już w setkach egzemplarzy. Utrzymuje się w powietrzu przez 45 minut, może być wyposażony w trzy głowice: dzienną, dzienną HD i termowizyjną oraz transmitować obraz na odległość około 5 km. Zarówno Raven, jak i Wasp umożliwiają prowadzenie obserwacji z pułapu do 300 m AGL (nad poziom ziemi), lecz kamera nie ma możliwości obserwacji w pełnym zakresie 360°. „Zielone Berety” z ODA zazwyczaj działają autonomicznie, często z dala od innych struktur wojsk własnych, dlatego systemy UAV nie tylko dostarczają im danych w procesie rozpoznania, ale stanowią dla nich doskonałe wsparcie w zakresie force protection.

Od kilku miesięcy mówi się o testach polowych nowej platformy latającej firmy AV o nazwie SwitchBlade. Jest to uskrzydlony pocisk wystrzeliwany z wyrzutni w formie tuby, wyposażony w kamerę i głowicę bojową. Jego zadaniem jest wznieść się, odnaleźć cel, zidentyfikować go, a następnie precyzyjnie w niego uderzyć i zniszczyć. Wszystko to jest możliwe dzięki wykorzystaniu GCS z systemu Raven. Wprowadzenie tego systemu da możliwość sprowadzenia tego typu broni precyzyjnego rażenia już do użycia na szczeblu drużyny piechoty. Zaatakowany oddział, ostrzeliwany z trudno dostępnego miejsca, obecnie wzywa CAS albo wykorzystuje moździerze lub granatniki przenośne. Jednak podstawowym problemem w takich sytuacjach pozostaje dokładne wykrycie przeciwnika ukrywającego się na granicy widoczności oraz jego zidentyfikowanie. SwitchBlade będzie idealnym rozwiązaniem właśnie w takich sytuacjach.

Wracając do realiów, kolejnym systemem pracującym na potrzeby amerykańskich sił specjalnych jest Scan Eagle. Jest to stacjonarny system UAV, wyposażony w naziemną stację GCS umożliwiającą działanie platformy na dystansie 80 km. System posiada dodatkowe stacje naziemne, pozwalające zwiększyć zasięg poprzez przejęcie kierowania platformą latającą. Sama platforma wyposażona jest w silnik spalinowy, waży ok. 20 kg i może utrzymać się w powietrzu przez 9 godzin. Wystrzeliwana jest z wyrzutni pneumatycznej, a lądowanie odbywa się poprzez przechwycenie platformy przez specjalne urządzenie o nazwie SkyHook – rozpiętą wertykalnie linę, o którą zaczepia się kończący lot płatowiec. Takie cechy tej platformy pozwalają wykorzystywać system m.in. na okrętach i w miejscach, gdzie nie ma możliwości wydzielenia strefy startu i lądowania klasycznego. Scan Eagle wykazał swoją przydatność przy wspieraniu działań Navy SEAL w Iraku, a obecnie wspiera działania polskich zespołów zadaniowych wojsk specjalnych w Afganistanie.

Siły Zbrojne RP są obecnie jedynym w Polsce użytkownikiem bezzałogowych systemów powietrznych (UAS), wykorzystywanych przez Wojska Lądowe i Specjalne. Pierwsze dysponują izraelskimi systemami Orbiter, natomiast Wojska Specjalne oprócz Orbiterów wykorzystują systemy Fly Eye i Scan Eagle. Stan wprowadzania na wyposażenie sił zbrojnych RP bezzałogowców typu Aerostar jest na razie autorowi nieznany.

Najdłużej w polskich siłach zbrojnych „służy” UAV Orbiter izraelskiej firmy Areonautics. System ten wykorzystuje platformę latającą napędzaną pchającym silnikiem elektrycznym, wystrzeliwaną z miniwyrzutni za pomocą energii specjalnych gum. Platforma może pozostawać w powietrzu – według danych producenta – od 2 do 3 godzin (jednak realnie są to maksymalnie dwie godziny) i ląduje na spadochronie po uprzednim napompowaniu specjalnej poduszki, która chroni głowicę z kamerą umieszczoną w nosie płatowca. Zarówno lot, jak i start oraz lądowanie, są automatyczne – operator wyznacza jedynie zadania dla platformy i planuje lot na zasadzie zadania trasy od wskazanego punktu do kolejnego, a sam lot przebiega już w pełni automatycznie.

Oznacza to, że operator nie zajmuje się wychylaniem steru kierunku czy zmianami kąta natarcia klap za pomocą joysticka. Większość przenośnych systemów UAV wykorzystuje właśnie automatyczne tryby lotu i choć oczywiście operator może zmieniać jego kierunek, pułap oraz szybkość, to nie steruje bezpośrednio powierzchniami sterowymi płatowca. Joystick w GCS służy zazwyczaj do sterowania głowicą optoelektroniczną. Dopiero średniej wielkości systemy, takie jak Predator czy Hermes, są sterowane przez operatorów mających bezpośredni wpływ na lot płatowca. Na marginesie: mało kto zdaje sobie sprawę, że Reapery czy Predatory startujące z lotniska w Bagram, są sterowane podczas lotu przez operatorów siedzących za pulpitami sterowniczymi…. w stanie Newada.

Kolejnym systemem użytkowanym przez nasze wojska, był amerykański system Scan Eagle firmy INTSU. System ten w ramach amerykańskiej pomocy wojskowej od 2010 r. wspierał działania Polskiego Kontyngentu Wojskowego w Afganistanie. Obsługę zapewniali cywilni pracownicy firmy INTSU, Wojska Lądowe wysłały tylko kilku żołnierzy na szkolenie do USA jako element wsparcia dla amerykańskich kontraktorów. W tym roku taki sam system UAV pozyskały polskie Wojska Specjalne. Od kilku miesięcy polscy żołnierze Wojsk Specjalnych – operatorzy, analitycy i technicy obsługi systemu Scan Eagle – wspierają polskie Task Forces w Afganistanie. 

System ten trafił do Wojsk Specjalnych także jako element amerykańskiego programu wsparcia ich rozwoju. Zaletą tego systemu jest przede wszystkim 6–8 godzin lotu w warunkach afgańskich. Jego zasięg przy użyciu dodatkowej stacji kierowania i kontroli pokrywa praktycznie całą strefę odpowiedzialności PKW. Po zakończeniu misji system wróci do Polski, znacząco zwiększając możliwości prowadzenia rozpoznania obrazowego wojsk specjalnych. Scan Eagle lata nie tylko dla potrzeb TF sił specjalnych, ale również dla polskich wojsk konwencjonalnych. Poza oczywistymi zaletami wykorzystania w ramach force protection i do pozyskiwania danych wywiadowczych użycie sytemu przygotowuje także piony operacyjne oraz rozpoznawcze naszych wojsk do korzystania z najnowocześniejszych procedur i systemów działania w środowisku walki. Najważniejsze jednak jest to, że żołnierze TF 49 i 50 mogą liczyć na wsparcie własnego rozpoznania obrazowego, a nie jak dotychczas, czekać na wsparcie Amerykanów czy Francuzów, dla których priorytetem były oczywiście potrzeby własnych jednostek.

Najnowszym systemem UAV w polskich siłach zbrojnych jest użytkowany przez Wojska Specjalne system polskiej grupy WB Electronics. System produkuje firma FlyTronic z Gliwic, która jest częścią WB. Fly Eye wykorzystuje platformę latającą napędzaną silnikiem elektrycznym, ze śmigłem ciągnącym, mogącą pozostać w powietrzu przez 2 godziny. Platforma startuje „z ręki”, ląduje natomiast w dwóch fazach: najpierw system zrzuca zasobnik z głowicą obserwacyjną na spadochronie, następnie płatowiec mający budowę szybowca ląduje na „brzuchu”. Start, lot i lądowanie są w pełni automatyczne. Zasobnik może być wyposażony w zintegrowaną głowicę dzienno-nocną, dzienną oraz treningową. Głowica umieszczona jest pod kadłubem i pozwala na obserwację w promieniu 360° wokół platformy. System ten od kilku miesięcy lata w Afganistanie, jest też eksploatowany przez wojska specjalne w kraju. Orbiter oraz Fly Eye mają podobne możliwości techniczne zarówno w zakresie parametrów platform, jak i transmisji danych. 

Systemy te służą do prowadzenia rozpoznania obrazowego w czasie rzeczywistym w promieniu 15–20 km do pułapu 4000 m. Orbiter to konstrukcja dojrzała i sprawdzona, natomiast Fly Eye to system młodszy i bardziej nowatorski. Polski UAV posługuje się głowicą zintegrowaną dzienno-nocną, czyli aby obserwować cel, gdy zapadnie zmrok, platforma nie musi lądować w celu wymiany głowicy, co jest konieczne w Orbiterze i Scan Eaglu. Fly Eye ma też możliwość wyłączania silnika i szybowania bez jego użycia, co pozwala na wydłużenie czasu lotu oraz czyni platformę bardzo trudną do wykrycia. Oba systemy posiadają przenośne terminale RVT oraz stacje analiz. Stwierdzenie, że Fly Eye jest lepszą konstrukcją od Orbitera nie byłoby jednak w pełni prawdziwe, gdyż każda z nich ma wady i zalety, które ujawniają się często dopiero w trakcie wykonywania zadań. Największą jednak zaletą i przewagą Fly Eye jest to, że producent jest w kraju w zasięgu godziny jazdy od użytkownika, co ma ogromne znaczenie w przypadku awarii lub uszkodzeń platform latających.

Poza aspektem technicznym UAV pozostaje jeszcze aspekt prawny użytkowania ich w Polsce. Do września 2011 roku loty bezzałogowych statków powietrznych (UAV) w polskiej przestrzeni powietrznej wykonywane były tylko za zgodą prezesa Urzędu Lotnictwa Cywilnego i według rozkazu Dowódcy Sił Powietrznych. Rozkaz ten zezwalał na loty UAV sił powietrznych tylko w przestrzeni niesklasyfikowanej D i TSA. Jednostki wojsk lądowych i specjalnych mające na wyposażeniu mini-UAV ORBITER koncentrowały się na lotach w przestrzeniach poligonów (D). Nowa ustawa Prawo lotnicze, obowiązująca od września bieżącego roku, w art. 126 zezwala na wykonywanie w polskiej przestrzeni powietrznej lotów bezzałogowych, jeśli są one wyposażone w zakresie lotu, nawigacji i łączności jak statki załogowe w lotach z widocznością (VFR) i lotach według przyrządów (IFR), w zależności od klasyfikacji przestrzeni. W Polsce wyróżnia się dwie klasy przestrzeni powietrznej: kontrolowaną przestrzeń klasy C i niekontrolowaną przestrzeń klasy G. Loty statków powietrznych załogowych w przestrzeni kontrolowanej (C) według przyrządów (lFR) są szczegółowo regulowane. Określają minimalne wyposażenie nawigacyjne i radiokomunikacyjne oraz wymogi formalne w postaci trybu składania planu lotu i uprawnień załogi. Tego typu loty w dniu dzisiejszym są niemożliwe dla wojskowych UAV.

Przy lotach VFR w przestrzeni kontrolowanej (C) minimalne wymagania to złożenie planu lotu i utrzymanie łączności radiowej z ośrodkiem kierowania ruchem lotniczym oraz zapewnienie separacji w stosunku do innych użytkowników przestrzeni (prowadzenie obserwacji przestrzeni wokół statku powietrznego). Te wymagania wojskowe UAV mogą spełnić bez problemów. Art. 126 ustawy Prawo lotnicze w punkcie 5 nakazuje ministrowi właściwemu w sprawach transportu w porozumieniu z Ministrem Obrony Narodowej wydanie rozporządzenia określającego warunki wykonywania lotów oraz procedury współpracy operatorów UAV z organami zapewniającymi służby ruchu lotniczego.

Opierając się na doświadczeniach w szkoleniu i eksploatacji posiadanego sprzętu można stwierdzić, że kluczowym, a zarazem najtrudniejszym do osiągnięcia elementem wyszkolenia personelu jest operowanie głowicą optoelektroniczną w trakcie obserwacji celu. W przypadku obu systemów trening naziemny oparty na procedurach i przy wykorzystaniu trenażerów nie daje zadawalających efektów w tym zakresie. Trenażery doskonale przygotowują do procesu planowania misji i nabycia umiejętności sprawnego wykorzystania funkcji systemu, jednak operowanie głowicą – a w uproszczeniu – utrzymanie kamery na celu – jest elementem, który można wytrenować tylko w trybie wykonywania rzeczywistego lotu. Innym elementem szkolenia wymagającym wykonywania lotów jest trening przygotowania systemów do lotu, przeprowadzenie startu, lądowania, zwinięcia systemu i wycofania się z rejonu działania. To wszystko wymaga po prostu latania, latania i jeszcze raz latania. Mając na uwadze, że koszty lotu Orbitera i Fly Eye są minimalne, jedynym ograniczeniem do prowadzenia szkolenia są przepisy regulujące warunki lotów. W związku z powyższym wydaje się zasadnym, aby na poziomie przygotowywania przez MON przepisów wykonawczych do ustawy Prawo lotnicze zabezpieczono potrzeby użytkowników UAV spoza sił powietrznych. 

Dowódca Sił Powietrznych od lat dysponujący wojskowymi strukturami przestrzeni powietrznej dąży do stworzenia przepisów „skrojonych” pod jego potrzeby, oparte na tych właśnie strukturach. UAV Areostar czy ewentualnie inne systemy tego rodzaju wymagają infrastruktury lotniskowej, więc naturalnymi miejscami ich lotów będą przestrzenie lotnisk wojskowych (MATZ) oraz przestrzeń nieklasyfikowana. Dla Wojsk Specjalnych najważniejszym elementem przygotowywanych przepisów powinno być zapewnienie możliwości korzystania z przestrzeni klasy C i G, gdyż pozwoli to na maksymalne wykorzystanie do celów szkoleniowych przestrzeni wokół miejsc dyslokacji. Idealnym miejscem dla wykorzystania do potrzeb szkolenia operatorów mini-UAV jest zwłaszcza przestrzeń niekontrolowana.

Należy wziąć pod uwagę, że wojskowe UAV i ich dobrze wyszkoleni operatorzy, mający doświadczenie bojowe, mogą być bardzo użyteczni dla cywilnych instytucji państwowych w zakresie działań antykryzysowych. Powodzie, pożary lasów, działania poszukiwawcze, to tylko niektóre strefy działania, gdzie taniej i bezpieczniej jest wysłać mały bezzałogowy statek powietrzny, niż używać śmigłowca z załogą. Wojsko nabiera ostatnio bardzo cennych doświadczeń, warto więc, aby skorzystały z nich także instytucje cywilne, bo bezzałogowce nad naszymi głowami stają się coraz popularniejsze.

Cywilna klasyfikacja UAV w USA

 

Cywilno-wojskowa propozycja klasyfikacji UAV w USA

Wojskowa klasyfikacja systemów UAV w USA 

 

 

 

Galeria zdjęć

Tytuł
przejdź do galerii

Komentarze

Powiązane

Patryk Janda, Andrzej Juźwiak, DP, PE Z wody, powietrza i lądu... współpraca grup specjalnych polskiej i fińskiej Straży Granicznej

Z wody, powietrza i lądu... współpraca grup specjalnych polskiej i fińskiej Straży Granicznej Z wody, powietrza i lądu... współpraca grup specjalnych polskiej i fińskiej Straży Granicznej

Konsekwentna, długoterminowa, dokładnie zaplanowana, realizowana według jednoznacznie określonych zasad – tak należy scharakteryzować prowadzoną już od trzech lat przez Wydział Zabezpieczenia Działań Morskiego...

Konsekwentna, długoterminowa, dokładnie zaplanowana, realizowana według jednoznacznie określonych zasad – tak należy scharakteryzować prowadzoną już od trzech lat przez Wydział Zabezpieczenia Działań Morskiego Oddziału Straży Granicznej ścisłą współpracę z Oddziałem Zatoka Fińska (Suomenlahden Merivartiosto) Straży Granicznej Finlandii.

Dominique Andrè GIGG - Grupa Interwencyjna Żandarmerii Genewy

GIGG - Grupa Interwencyjna Żandarmerii Genewy GIGG - Grupa Interwencyjna Żandarmerii Genewy

Szturm na genewskim lotnisku Snajperzy obserwujący samolot z dachu terminalu przez celowniki Nightforce na swych najnowszych modelach karabinów PGM Ultima Ratio potwierdzili pozycje „tangos” i w ciągu...

Szturm na genewskim lotnisku Snajperzy obserwujący samolot z dachu terminalu przez celowniki Nightforce na swych najnowszych modelach karabinów PGM Ultima Ratio potwierdzili pozycje „tangos” i w ciągu kilku sekund rozpętało się piekło – operatorzy GIGG rozpoczęli szturmowanie Airbusa. Na sygnał dowódcy jednostki trzy zespoły szturmowe wdarły się do kabiny samolotu. Z przodu, gdy tylko sforsowano ciężkie drzwi, chroniony ciężką tarczą balistyczną „point man” wbiegł w korytarz między fotelami, a tuż...

Andrzej Krugler Prezydent w wojskach specjalnych

Prezydent w wojskach specjalnych Prezydent w wojskach specjalnych

20 stycznia br. Prezydent RP Bronisław Komorowski złożył wizytę w Wojskach Specjalnych. Na terenie Jednostki Wojskowej Komandosów w Lublińcu spotkał się z żołnierzami wszystkich jednostek podległych temu...

20 stycznia br. Prezydent RP Bronisław Komorowski złożył wizytę w Wojskach Specjalnych. Na terenie Jednostki Wojskowej Komandosów w Lublińcu spotkał się z żołnierzami wszystkich jednostek podległych temu dowództwu. Dowódca Wojsk Specjalnych, gen. bryg. Piotr Patalong, zapoznał gościa z informacjami na temat aktualnego funkcjonowania tych sił oraz planowanego kierunku ich rozwoju. Następnie prezydent uczestniczył w wideokonferencji, w czasie której wysłuchał meldunków operacyjnych z działalności naszych...

Andrzej Krugler Skorpion XI

Skorpion XI Skorpion XI

Gdy numer 1/2012 magazynu SPECIAL OPS trafia do sprzedaży, w Afganistanie misję kończy kolejna zmiana żołnierzy wchodzących w skład Task Force 50. Zastąpią ich koledzy, którzy w pierwszych dniach lutego...

Gdy numer 1/2012 magazynu SPECIAL OPS trafia do sprzedaży, w Afganistanie misję kończy kolejna zmiana żołnierzy wchodzących w skład Task Force 50. Zastąpią ich koledzy, którzy w pierwszych dniach lutego zakończyli swoje przygotowania do misji afgańskiej ćwiczeniem certyfikującym pk. „Skorpion XI”.

Patryk Janda Semper paratus

Semper paratus Semper paratus

"Niczego się nie obawiać i nic nie nazywać niemożliwym..." (Prentice Mulford). Przywołane słowa amerykańskiego marynarza trafnie oddają ducha funkcjonariuszy pododdziałów specjalnych, którzy - zgodnie...

"Niczego się nie obawiać i nic nie nazywać niemożliwym..." (Prentice Mulford). Przywołane słowa amerykańskiego marynarza trafnie oddają ducha funkcjonariuszy pododdziałów specjalnych, którzy - zgodnie z łacińską dewizą zawartą w tytule - są zawsze gotowi...

Bartosz Szołucha Lekki Granit

Lekki Granit Lekki Granit

Wybór wojskowych plecaków przeznaczonych do przenoszenia dużych ilości wyposażenia jest obecnie bardzo szeroki. Jednak rzadko który z nich został opracowany od podstaw pod kątem potrzeb specyficznego użytkownika,...

Wybór wojskowych plecaków przeznaczonych do przenoszenia dużych ilości wyposażenia jest obecnie bardzo szeroki. Jednak rzadko który z nich został opracowany od podstaw pod kątem potrzeb specyficznego użytkownika, jakim jest żołnierz sił specjalnych, i w znakomitej większości bazują na popularnych modelach turystycznych. Nieliczne firmy projektują plecaki przeznaczone dla żołnierzy i od samego początku konstruują je z myślą o nich. Taką filozofię wyznaje między innymi amerykańska Granite Tactical...

Mateusz J. Multarzyński Pojazdy dla sil specjalnych na MSPO 2011

Pojazdy dla sil specjalnych na MSPO 2011 Pojazdy dla sil specjalnych na MSPO 2011

Na targach MSPO 2011 zaprezentowane zostały dwa pojazdy stworzone z myślą o wsparciu działań specjalnych: Iveco LMV SF oraz AMZ Świstak. Pierwsza konstrukcja to najnowsza wersja lekkiego pojazdu minoodpornego...

Na targach MSPO 2011 zaprezentowane zostały dwa pojazdy stworzone z myślą o wsparciu działań specjalnych: Iveco LMV SF oraz AMZ Świstak. Pierwsza konstrukcja to najnowsza wersja lekkiego pojazdu minoodpornego Iveco LMV dla sił specjalnych, który w bazowej odmianie znajduje się już na wyposażeniu jednostek specjalnych kilku krajów. Druga to krajowa propozycja pojazdu tej klasy. Dzięki obecności obu pojazdów na kieleckich targach, istniała możliwość porównania rozwiązań konstrukcyjnych, jakie w nich...

Ireneusz Chloupek SWICKS

SWICKS SWICKS

Nie tak znani jak Navy SEALs i często z nimi myleni z racji ścisłej współpracy z „Fokami”, stanowią bardzo ważny składnik sił specjalnych amerykańskiej marynarki wojennej. Special Warfare Combatant-Craft...

Nie tak znani jak Navy SEALs i często z nimi myleni z racji ścisłej współpracy z „Fokami”, stanowią bardzo ważny składnik sił specjalnych amerykańskiej marynarki wojennej. Special Warfare Combatant-Craft Crewmen (SWCC), zwani slangowo „Swicks”, to nie zwykli załoganci łodzi używanych w działaniach specjalnych, lecz prawdziwi wojownicy na specjalistycznych jednostkach pływających. Not as famous, or as well-known, as the US Navy SEALs and commonly mistaken for “Frogmen”, the so-called Swicks are...

Adam Gawron UTM - ostateczna amunicja treningowa

UTM - ostateczna amunicja treningowa UTM - ostateczna amunicja treningowa

Obecnie stosowanych jest kilka rozwiązań umożliwiających tzw. sytuacyjny trening taktyczny – od szeroko stosowanych od lat 80. systemów laserowych, poprzez rozpowszechnione głównie w siłach specjalnych...

Obecnie stosowanych jest kilka rozwiązań umożliwiających tzw. sytuacyjny trening taktyczny – od szeroko stosowanych od lat 80. systemów laserowych, poprzez rozpowszechnione głównie w siłach specjalnych na całym świecie typy amunicji treningowej, aż po powoli akceptowane: paintball i repliki ASG. Cechy tych ostatnich (właściwie niezależnie od stopnia zaawansowania ich konstrukcji) nie predestynują ich jednak do użycia w zaawansowanym treningu. Natomiast dwa pierwsze (pod warunkiem, że promień lasera...

CR Biometryka w działaniach specjalnych

Biometryka w działaniach specjalnych Biometryka w działaniach specjalnych

Siły Zbrojne członków NATO zaangażowane w działania asymetryczne, konflikty regionalne, misje stabilizacyjne czy wreszcie w Globalną Wojnę z Terroryzmem (GWOT) muszą sprostać nowym zadaniom, stawianym...

Siły Zbrojne członków NATO zaangażowane w działania asymetryczne, konflikty regionalne, misje stabilizacyjne czy wreszcie w Globalną Wojnę z Terroryzmem (GWOT) muszą sprostać nowym zadaniom, stawianym im przez polityków oraz dostosować się do nowych warunków operacji realizowanych przez Sojusz. Najczęstsze obecnie działania przeciwpartyzanckie (COIN) wymagają m.in. przyjęcia przez armie - w tym ich siły specjalne – technik, taktyki i procedur typowych bardziej dla służb specjalnych i policyjnych.

Ireneusz Chloupek SON

SON SON

Obok jednostek specjalnych typowych resortów siłowych, czyli funkcjonujących w siłach zbrojnych, policji, żandarmerii i agencjach bezpieczeństwa, w wielu państwach istnieją także mniej znane pododdziały...

Obok jednostek specjalnych typowych resortów siłowych, czyli funkcjonujących w siłach zbrojnych, policji, żandarmerii i agencjach bezpieczeństwa, w wielu państwach istnieją także mniej znane pododdziały taktyczne, utworzone w strukturach innych służb, które również odpowiadają za ochronę bardzo ważnych interesów swego kraju. W Republice Czeskiej przykładem jednostki tego typu jest grupa operacyjna SON tamtejszej służby celnej – Skupina Operativního Nasazení Celní správy ČR. There are many famous...

Ireneusz Chloupek Druga młodość

Druga młodość Druga młodość

„M1911 to projekt dany nam przez samego Boga za pośrednictwem Johna M. Browninga, będący uosobieniem tego, jakie powinno być narzędzie do zabijania” – te słowa płk. Roberta Coatesa z 1998 r., gdy dowodził...

„M1911 to projekt dany nam przez samego Boga za pośrednictwem Johna M. Browninga, będący uosobieniem tego, jakie powinno być narzędzie do zabijania” – te słowa płk. Roberta Coatesa z 1998 r., gdy dowodził elitarną kompanią rozpoznawczą USMC 1st Force Recon, doskonale oddają stosunek wielu Amerykanów do pistoletu, przyjętego do uzbrojenia sto lat temu, ale nadal utrzymującego znaczącą pozycję w uzbrojeniu, przede wszystkim jednostek specjalnych. Niezależnie od tego, na ile „nineteen eleven” zawdzięcza...

Michał Piekarski Polityczny skalpel

Polityczny skalpel Polityczny skalpel

Gdy 11 września 2001 roku opadał kurz po upadku wież World Trade Center, kolejne pojawiające się w mediach opinie wskazywały jednoznacznie, że nadchodząca wojna będzie wojną komandosów i wywiadowców, odmienną...

Gdy 11 września 2001 roku opadał kurz po upadku wież World Trade Center, kolejne pojawiające się w mediach opinie wskazywały jednoznacznie, że nadchodząca wojna będzie wojną komandosów i wywiadowców, odmienną od dotychczasowych konfliktów. Obecnie, w dziesiątym roku globalnej wojny z terroryzmem, można stwierdzić, że przewidywania te były słuszne. To operatorzy jednostek specjalnych odegrali kluczową rolę w obaleniu reżimu talibów w 2001 roku, torowali drogę regularnym dywizjom w Iraku dwa lata później,...

Michał Piekarski Gen. bryg. Sławomir Petelicki

Gen. bryg. Sławomir Petelicki

Urodzony 13.09.1946. Absolwent Wydziału Prawa Uniwersytetu Warszawskiego.

Urodzony 13.09.1946. Absolwent Wydziału Prawa Uniwersytetu Warszawskiego.

Ireneusz Chloupek Zasięg rośnie (część 2)

Zasięg rośnie (część 2) Zasięg rośnie (część 2)

W pierwszych miesiącach br. snajperzy US Army w Afganistanie otrzymali do rąk egzemplarze dalece zmodernizowanych karabinów M24, dostosowanych do silniejszej amunicji .300 Winchester Magnum, dzięki której...

W pierwszych miesiącach br. snajperzy US Army w Afganistanie otrzymali do rąk egzemplarze dalece zmodernizowanych karabinów M24, dostosowanych do silniejszej amunicji .300 Winchester Magnum, dzięki której zasięg ognia skutecznego wzrósł o około 50 procent. Jeszcze większe wymagania postawiły pod tym względem amerykańskie siły specjalne, poszukujące nowej broni wyborowej w ramach programu Precision Sniper Rifle.

Mateusz J. Multarzyński Skorpion IX

Skorpion IX Skorpion IX

W marcu bieżącego roku do Afganistanu wyleci dziewiąta zmiana Polskiego Kontyngentu Wojskowego. W jej ramach znajdą się również, po raz kolejny, Zadaniowe Zespoły Bojowe (Task Force) wydzielone z jednostek...

W marcu bieżącego roku do Afganistanu wyleci dziewiąta zmiana Polskiego Kontyngentu Wojskowego. W jej ramach znajdą się również, po raz kolejny, Zadaniowe Zespoły Bojowe (Task Force) wydzielone z jednostek podległych Dowództwu Wojsk Specjalnych. W lutym odbyło się ćwiczenie pk. „Skorpion IX”, sprawdzające ich gotowość do realizacji swoich zadań w Afganistanie. March 2011 was the month of the beginning of nine tour of duty of Polish Military Contingent in Afghanistan. As a part of the Polish forces...

Ireneusz Chloupek Army Ranger Wing

Army Ranger Wing Army Ranger Wing

"Fianóglach" to termin powstały z połączenia dwóch irlandzkich słów: "Flan", oznaczającego jednego ze wspaniałych wojowników i myśliwych "Na Fianna" z celtyckiej mitologii, oraz „Óglach”, czyli dosłownie...

"Fianóglach" to termin powstały z połączenia dwóch irlandzkich słów: "Flan", oznaczającego jednego ze wspaniałych wojowników i myśliwych "Na Fianna" z celtyckiej mitologii, oraz „Óglach”, czyli dosłownie „młody bohater”, a potocznie „żołnierz-ochotnik” - także członek sił zbrojnych Irlandii „Óglaigh na héireann”. Taki tytuł noszą komandosi irlandzkiej jednostki specjalnej „Sciathán Fianóglach an Airm”, znanej bardziej pod angielską nazwą „Army Ranger Wing”. Fiannóglach" (representing "Ranger") is...

Andrzej Krugler Przygotowania do EURO 2012 w WZD MOSG

Przygotowania do EURO 2012 w WZD MOSG Przygotowania do EURO 2012 w WZD MOSG

Mistrzostwa Europy w piłce nożnej zbliżają się wielkimi krokami. Mająca się odbyć w przyszłym roku w czterech polskich miastach impreza będzie wyjątkowym wyzwaniem dla służb odpowiedzialnych za utrzymanie...

Mistrzostwa Europy w piłce nożnej zbliżają się wielkimi krokami. Mająca się odbyć w przyszłym roku w czterech polskich miastach impreza będzie wyjątkowym wyzwaniem dla służb odpowiedzialnych za utrzymanie porządku publicznego w naszym kraju. Aby zapewnić bezpieczeństwo uczestnikom EURO 2012, konieczne jest zintensyfikowanie wysiłku szkoleniowego, szczególnie w jednostkach przeznaczonych do reagowania w sytuacjach nadzwyczajnych. Zdają sobie z tego doskonale sprawę funkcjonariusze Wydziału Zabezpieczenia...

Mateusz J. Multarzyński SandCat - Pustynny Kot z Izraela

SandCat - Pustynny Kot z Izraela SandCat - Pustynny Kot z Izraela

Kibuce wszystkim zapewne kojarzą się z Izraelem, jednak trudno te kolektywne gospodarstwa rolnicze skojarzyć z produkcją wyposażenia czy uzbrojenia dla wojska, policji itp. Jest jednak jeden kibuc - Sasa,...

Kibuce wszystkim zapewne kojarzą się z Izraelem, jednak trudno te kolektywne gospodarstwa rolnicze skojarzyć z produkcją wyposażenia czy uzbrojenia dla wojska, policji itp. Jest jednak jeden kibuc - Sasa, utworzony w 1949 roku przez grupę żydowskich emigrantów z USA u podnóża góry Meron, na terenie którego powstała i działa firma będąca światowym liderem w dziedzinie zaawansowanych systemów opancerzenia - Plasan Sasa Ltd.

Ireneusz Chloupek Zwieranie szeregów

Zwieranie szeregów Zwieranie szeregów

Nieco ponad rok temu, 1 grudnia 2009 r., minister spraw wewnętrznych Francji Brice Hortefeux ogłosił oficjalnie utworzenie w policji tego kraju nowej formacji interwencyjnej FIPN (Force d’Intervention...

Nieco ponad rok temu, 1 grudnia 2009 r., minister spraw wewnętrznych Francji Brice Hortefeux ogłosił oficjalnie utworzenie w policji tego kraju nowej formacji interwencyjnej FIPN (Force d’Intervention de la Police Nationale). Nowa, nie oznacza w tym przypadku formowana od podstaw - lecz jedynie nadanie nowych, wspólnych ram organizacyjnych policyjnym jednostkom specjalnym, funkcjonującym od dawna na różnych szczeblach, w celu lepszego przygotowania do skutecznego reagowania na najpoważniejsze incydenty...

Sebastian Miernik Skok nadziei

Skok nadziei Skok nadziei

Historii „Cichociemnych” poświęcono już wiele dobrych pozycji książkowych, jednak mimo to na łamach „SPECIAL OPS” chcemy regularnie przypominać o korzeniach polskich sił specjalnych. 28 grudnia 2010 roku...

Historii „Cichociemnych” poświęcono już wiele dobrych pozycji książkowych, jednak mimo to na łamach „SPECIAL OPS” chcemy regularnie przypominać o korzeniach polskich sił specjalnych. 28 grudnia 2010 roku minie 66 lat od ostatniego zrzutu „Cichociemnych”, który nastąpił w 1944 r., w lutym 2011 roku przypada zaś okrągła, 70. rocznica powietrznego przerzutu pierwszych „Cichociemnych” do okupowanej Polski. Niech będzie to okazją do krótkiego wspomnienia niektórych szczegółów i okoliczności pierwszego...

Ireneusz Chloupek Drugi start

Drugi start Drugi start

W historii techniki, w tym również uzbrojenia, nie brakuje przykładów zupełnie udanych, a nawet ponadprzeciętnych konstrukcji, które z różnych przyczyn nie zdobyły należnego im uznania, ani popularności...

W historii techniki, w tym również uzbrojenia, nie brakuje przykładów zupełnie udanych, a nawet ponadprzeciętnych konstrukcji, które z różnych przyczyn nie zdobyły należnego im uznania, ani popularności – czasem winny był tylko zły lub słaby marketing, nieudolność producenta, a najczęściej zbieg wielu okoliczności, sprawiających, że dany produkt po prostu „nie trafił na swój czas”. Jednym z takich typów broni strzeleckiej, któremu nie udało się początkowo skutecznie przebić na światowych rynkach,...

Ireneusz Chloupek „Lubliniec”

„Lubliniec” „Lubliniec”

Drugie co do wielkości, po Częstochowie, miasto w północnej części województwa śląskiego nie należy do szczególnie kojarzonych na mapie Polski. W kręgach militarnych jego nazwa jest za to powszechnie znana,...

Drugie co do wielkości, po Częstochowie, miasto w północnej części województwa śląskiego nie należy do szczególnie kojarzonych na mapie Polski. W kręgach militarnych jego nazwa jest za to powszechnie znana, ale przede wszystkim jako jednoznaczne hasło, określające stacjonujący tam 1. Pułk Specjalny Komandosów – największą i najstarszą jednostkę specjalną Wojska Polskiego.

Ireneusz Chloupek Wspólne zadanie

Wspólne zadanie Wspólne zadanie

Wizyta rosyjskiego prezydenta Dimitrija Miedwiediewa w dniach 6-7 grudnia 2010 roku w Warszawie była dla Biura Ochrony Rządu jednym z najpoważniejszych tegorocznych przedsięwzięć ochronnych na terenie...

Wizyta rosyjskiego prezydenta Dimitrija Miedwiediewa w dniach 6-7 grudnia 2010 roku w Warszawie była dla Biura Ochrony Rządu jednym z najpoważniejszych tegorocznych przedsięwzięć ochronnych na terenie kraju, wymagającym za angażowania ponadprzeciętnych sił. Wydział Zabezpieczenia Specjalnego BOR wsparli więc, nie po raz pierwszy zresztą, policyjni antyterroryści z BOA, co kolejny raz pokazało, jak ważne jest zadbanie o regularną współpracę szkoleniową między tymi dwiema formacjami.

Wybrane dla Ciebie

Okulary balistyczne - dowiedz się jak wybrać »

Okulary balistyczne - dowiedz się jak wybrać » Okulary balistyczne - dowiedz się jak wybrać  »

Smartphone i funkcje specjalne w wymagających sytuacjach »

Smartphone i funkcje specjalne w wymagających sytuacjach » Smartphone i funkcje specjalne w wymagających sytuacjach »

Wymagający teren? Dowiedź się, jakie buty dobrać

Wymagający teren? Dowiedź się, jakie buty dobrać Wymagający teren? Dowiedź się, jakie buty dobrać

Buty dla grotołazów - które wybrać »

Buty dla grotołazów - które wybrać » Buty dla grotołazów - które wybrać »

Co zmieści Crafter »

Co zmieści Crafter » Co zmieści Crafter »

Sprawdź ile kosztuje sztucer i wybierz model dla siebie »

Sprawdź ile kosztuje sztucer i wybierz model dla siebie » Sprawdź ile kosztuje sztucer i wybierz model dla siebie »

Skoryguj precyzję w strzelaniu

Skoryguj precyzję w strzelaniu Skoryguj precyzję w strzelaniu

Gdzie zmieścisz najpotrzebniejszy sprzęt »

Gdzie zmieścisz najpotrzebniejszy sprzęt »  Gdzie zmieścisz najpotrzebniejszy sprzęt  »

Czy masz odpowiednie obuwie na letnie wojaże? Sprawdź »

Czy masz odpowiednie obuwie na letnie wojaże? Sprawdź » Czy masz odpowiednie obuwie na letnie wojaże? Sprawdź »

Jak się przygotować do wyjścia na strzelnicę?

Jak się przygotować do wyjścia na strzelnicę? Jak się przygotować do wyjścia na strzelnicę?

Poznaj arkana radiokomunikacji wojskowej w XXI wieku »

Poznaj arkana radiokomunikacji wojskowej w XXI wieku » Poznaj arkana radiokomunikacji wojskowej w XXI wieku »

Wybierz produkty sprawdzone w ekstremalnych warunkach

Wybierz produkty sprawdzone w ekstremalnych warunkach Wybierz produkty sprawdzone w ekstremalnych warunkach

Odzież taktyczna - zobacz najnowsze kolekcje »

Odzież taktyczna - zobacz najnowsze kolekcje » Odzież taktyczna - zobacz najnowsze kolekcje »

Jak skorygować ostrość w niedoskonałych warunkach

Jak skorygować ostrość w niedoskonałych warunkach Jak skorygować ostrość w niedoskonałych warunkach

Jesteś miłośniczką ekstremalnych przeżyć? Przetestuj

Jesteś miłośniczką ekstremalnych przeżyć? Przetestuj Jesteś miłośniczką ekstremalnych przeżyć? Przetestuj

Jakie oświetlenie z dala od cywilizacji

Jakie oświetlenie z dala od cywilizacji Jakie oświetlenie z dala od cywilizacji

Czym najlepiej zwabić jelenia »

Czym najlepiej zwabić jelenia » Czym najlepiej zwabić jelenia »

Jedna metoda na skuteczną ochronę słuchu »

Jedna metoda na skuteczną ochronę słuchu »

Najnowsze produkty i technologie

Megmar Logistics & Consulting Sp. z o.o. Systemy łączności INVISIO – sprzęt dla nowoczesnego żołnierza

Systemy łączności INVISIO – sprzęt dla nowoczesnego żołnierza Systemy łączności INVISIO – sprzęt dla nowoczesnego żołnierza

Na współczesnym polu walki zapewnienie skutecznej, niezawodnej i bezpiecznej łączności na poziomie zespołów bojowych, a także między pojedynczymi operatorami jednostek wojskowych i policyjnych, należy...

Na współczesnym polu walki zapewnienie skutecznej, niezawodnej i bezpiecznej łączności na poziomie zespołów bojowych, a także między pojedynczymi operatorami jednostek wojskowych i policyjnych, należy do kwestii o kluczowym znaczeniu. Nowoczesne systemy łączności umożliwiają komunikowanie się w czasie działań operacyjnych i taktycznych, a także zabezpieczają przed hałasem o dużym natężeniu dźwięku i związanymi z tym urazami słuchu.

DURABO® Polska marka DURABO wchodzi na rynek mundurowy

Polska marka DURABO wchodzi na rynek mundurowy Polska marka DURABO wchodzi na rynek mundurowy

DURABO®, to polski brand firmy Kreator, będącej kontraktorem polskich i zagranicznych służb mundurowych. Analizując rynek odzieży taktyczno-outdoorowej, firma dostrzegła, że co prawda w ofercie znajduje...

DURABO®, to polski brand firmy Kreator, będącej kontraktorem polskich i zagranicznych służb mundurowych. Analizując rynek odzieży taktyczno-outdoorowej, firma dostrzegła, że co prawda w ofercie znajduje się wiele produktów przeznaczonych dla tej grupy odbiorców, jednak są one albo niskiej jakości spowodowanej dalekowschodnią produkcją i zastosowanymi materiałami, albo w bardzo wysokiej cenie, wynikającej z kosztów importu, np. z USA. W konsekwencji tego firma uznała, że brakuje na rynku oferty odzieży...

OPC Sp. z.o.o. Vademecum okularów przeciwsłonecznych

Vademecum okularów przeciwsłonecznych Vademecum okularów przeciwsłonecznych

Czas wiosenno-letni to zdecydowanie ta pora roku, kiedy większość z nas podchodzi do tematu zakupu nowych okularów przeciwsłonecznych. Silne natężenie szkodliwego promieniowania UV powoduje, że nasz wzrok...

Czas wiosenno-letni to zdecydowanie ta pora roku, kiedy większość z nas podchodzi do tematu zakupu nowych okularów przeciwsłonecznych. Silne natężenie szkodliwego promieniowania UV powoduje, że nasz wzrok zaczyna się intensywniej męczyć, doskwiera nam obniżony komfort widzenia, a kolory przybierają przekłamane barwy.

poza-domem.pl Jakie są rodzaje łuków strzeleckich?

Jakie są rodzaje łuków strzeleckich? Jakie są rodzaje łuków strzeleckich?

Łucznictwo to szlachetny sport, jego historia sięga początków cywilizowanego świata a może nawet dalej. Długo był podstawowym narzędziem wykorzystywanym podczas polowań. Łuki wyszły z łask dopiero wraz...

Łucznictwo to szlachetny sport, jego historia sięga początków cywilizowanego świata a może nawet dalej. Długo był podstawowym narzędziem wykorzystywanym podczas polowań. Łuki wyszły z łask dopiero wraz z momentem pojawienia się broni palnej. Jednak nie zniknęły całkowicie. Zmienił się charakter ich użycia. W dzisiejszych czasach wykorzystywane są w sportach strzeleckich, na olimpiadach, a także hobbystycznie. Jeśli interesuje Cię łucznictwo, to sprawdź jaki łuk na początek będzie najlepszym wyborem.

Ewelina Grzesik TUNDRA - nowa czołówka od Mactronic

TUNDRA - nowa czołówka od Mactronic TUNDRA - nowa czołówka od Mactronic

„Czołówka” jest niezbędnym narzędziem pracy żołnierzy i medyków, ale nie tylko. Niektórzy sportowcy, turyści, miłośnicy kijów trekkingowych czy bywalcy biwaków nie wyobrażają sobie życia bez dobrej czołówki....

„Czołówka” jest niezbędnym narzędziem pracy żołnierzy i medyków, ale nie tylko. Niektórzy sportowcy, turyści, miłośnicy kijów trekkingowych czy bywalcy biwaków nie wyobrażają sobie życia bez dobrej czołówki. Dlatego przetestowaliśmy i sprawdziliśmy, czy warto zainwestować w latarkę TUNDRA THL0111 firmy MACTRONIC.

RAW Sp. z o.o. RAW Mobile BMS

RAW Mobile BMS RAW Mobile BMS

Smartfony stały się powszechnym elementem naszej rzeczywistości. Dzięki urządzeniom mobilnym komunikacja dzisiaj oznacza dużo więcej niż zwykłą rozmowę – chętnie używamy darmowych komunikatorów do przesyłania...

Smartfony stały się powszechnym elementem naszej rzeczywistości. Dzięki urządzeniom mobilnym komunikacja dzisiaj oznacza dużo więcej niż zwykłą rozmowę – chętnie używamy darmowych komunikatorów do przesyłania wiadomości tekstowych, nagrań głosowych, zdjęć, wideo, a nawet dokumentów i lokalizacji. Pandemia COVID-19 tylko przyspieszyła cyfrową ewolucję społeczeństw, pojawiło się wiele przydatnych narzędzi, które umożliwiają użytkownikom realizację pożądanych funkcjonalności i jednocześnie prezentują...

Combat.pl Przeżyj to z combat - zgarnij zniżkę na swoje zakupy

Przeżyj to z combat - zgarnij zniżkę na swoje zakupy Przeżyj to z combat - zgarnij zniżkę na swoje zakupy

Jeśli trafiłeś na tę stronę świadomie, to najpewniej interesują Cię zagadnienia militarne, być może survival, ewentualnie bushcraft lub EDC. Te zainteresowania łączy dość specyficzna grupa przedmiotów,...

Jeśli trafiłeś na tę stronę świadomie, to najpewniej interesują Cię zagadnienia militarne, być może survival, ewentualnie bushcraft lub EDC. Te zainteresowania łączy dość specyficzna grupa przedmiotów, które zapewne chcesz posiadać – tak jak my. Zdobyć je można w licznych sklepach „wojskowych” zorientowanych na takich właśnie zapaleńców. Być może nie wiesz jeszcze, że do grona tych sklepów dołączył stosunkowo niedawno kolejny gracz – combat.pl.

SPY SHOP Paweł Wujcikowski Termowizja strzelecka na każdą kieszeń – AGM Rattler

Termowizja strzelecka na każdą kieszeń – AGM Rattler Termowizja strzelecka na każdą kieszeń – AGM Rattler

Co jest najważniejsze w strzelectwie? Oczywiście dobra widoczność niezależnie od warunków terenowych i atmosferycznych. Kiedy zapadnie zmierzch i chmury zakryją niebo, profesjonalny termowizor pozwoli...

Co jest najważniejsze w strzelectwie? Oczywiście dobra widoczność niezależnie od warunków terenowych i atmosferycznych. Kiedy zapadnie zmierzch i chmury zakryją niebo, profesjonalny termowizor pozwoli łatwo zlokalizować cel nawet przy zupełnym braku światła zewnętrznego. W tym artykule skupimy się na urządzeniach z rodziny AGM Rattler, które oferują doskonały stosunek ceny do oferowanych możliwości.

SPY SHOP Paweł Wujcikowski Bramka z czujnikiem podczerwieni SE-1008 - efektywna kontrola zdrowia

Bramka z czujnikiem podczerwieni SE-1008 - efektywna kontrola zdrowia Bramka z czujnikiem podczerwieni SE-1008 - efektywna kontrola zdrowia

W czasie pandemii koronawirusa Sars-CoV-2 jednym z głównych priorytetów jest ograniczenie liczby nowych zarażeń w przestrzeni publicznej. To niełatwe zadanie, zwłaszcza jeśli weźmiemy pod uwagę wysoki...

W czasie pandemii koronawirusa Sars-CoV-2 jednym z głównych priorytetów jest ograniczenie liczby nowych zarażeń w przestrzeni publicznej. To niełatwe zadanie, zwłaszcza jeśli weźmiemy pod uwagę wysoki stopień zaraźliwości patogenu. W tym trudnym dla wszystkich czasie z pomocą przychodzą bramki z czujnikiem podczerwieni takie jak certyfikowany model SE-1008 dostępny w sklepie Spy Shop. Z ich pomocą kontrola zdrowia staje się nie tylko skuteczna, ale i szybka.

Copyright © 2004-2019 Grupa MEDIUM Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością Spółka komandytowa, nr KRS: 0000537655. Wszelkie prawa, w tym Autora, Wydawcy i Producenta bazy danych zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych wyłącznie na zasadach określonych w Zasadach korzystania z serwisu.
Special-Ops