Special-Ops.pl

Krzysztof Mątecki Szkolenie kontrdywersyjne z udziałem rzeszowskiego CBŚP

Szkolenie kontrdywersyjne z udziałem rzeszowskiego CBŚP Szkolenie kontrdywersyjne z udziałem rzeszowskiego CBŚP

Policjanci z zespołu specjalnego z Zarządu w Rzeszowie CBŚP brali udział w szkoleniu z zakresu przeciwdziałania aktom dywersyjnym na obiekty infrastruktury krytycznej. W ćwiczeniach zorganizowanych przez...

Policjanci z zespołu specjalnego z Zarządu w Rzeszowie CBŚP brali udział w szkoleniu z zakresu przeciwdziałania aktom dywersyjnym na obiekty infrastruktury krytycznej. W ćwiczeniach zorganizowanych przez 1. Batalion Strzelców Podhalańskich były wykorzystane śmigłowce Black Hawk będące na wyposażeniu US Army, a także policyjne łodzie motorowodne. Policjanci ćwiczyli również techniki pokonywania barier technicznych w ramach „warsztatów breacherskich” z wykorzystaniem specjalistycznego sprzętu i broni...

Krzysztof Mątecki news Formoza trenuje odważnych!

Formoza trenuje odważnych! Formoza trenuje odważnych!

W dniu 26 listopada 2022 roku na plaży Babie Doły w Gdyni odbędzie się trening z komandosami z JW FORMOZA. Ćwiczenia organizowane są w ramach kampanii społeczno-edukacyjnej na rzecz profilaktyki raka jądra...

W dniu 26 listopada 2022 roku na plaży Babie Doły w Gdyni odbędzie się trening z komandosami z JW FORMOZA. Ćwiczenia organizowane są w ramach kampanii społeczno-edukacyjnej na rzecz profilaktyki raka jądra „Odważni Wygrywają”, zainicjowanej i realizowanej przez Fundację „Gdyński Most Nadziei”.

Radosław Tyślewicz, BMF Centrum Specjalistycznego Sprzętu Mobilnego AGM G1S – „Predator” pośród smartfonów do zadań specjalnych

AGM G1S – „Predator” pośród smartfonów do zadań specjalnych AGM G1S – „Predator” pośród smartfonów do zadań specjalnych

W ostatnich tygodniach testowaliśmy kolejny model smartfona firmy AGM. Po opisywanym ostatnio modelu AGM SE, przyszła pora na wyższą wersję G1S z serii Glory, wyposażoną między innymi w termowizję i kamerę...

W ostatnich tygodniach testowaliśmy kolejny model smartfona firmy AGM. Po opisywanym ostatnio modelu AGM SE, przyszła pora na wyższą wersję G1S z serii Glory, wyposażoną między innymi w termowizję i kamerę podczerwieni, zmieniającą dotychczasowe zastosowanie tego typu urządzeń w trudnych warunkach. Pytanie, na ile i do jakich działań te funkcje naprawdę się nadają, posłużyło za główną oś testów nowego AGM Glory G1S. Odwiedziliśmy poligonowe lasy w jesiennej aurze oraz pozbawione światła tory przeszkód...

Afganistan 2011 - COIN a działania specjalne

CR | Special Ops 3/2011 | 2011-06-08
US DoD

US DoD

Konflikt w Afganistanie generuje dla jego uczestników wiele problemów natury politycznej, ekonomicznej, społecznej i oczywiście militarnej. Mimo raczej niewielkiego społecznego poparcia dla działań wojsk NATO w Afganistanie, poszczególne kraje wchodzące w skład koalicji realizują swoje zadania militarne z pełną świadomością, że fi asko tej misji może spowodować potężny kryzys w sojuszu.

Zobacz także

Karolina Wojtasik Kto będzie, a kto nie będzie nowym liderem Al-Kaidy?

Kto będzie, a kto nie będzie nowym liderem Al-Kaidy? Kto będzie, a kto nie będzie nowym liderem Al-Kaidy?

1 sierpnia 2022 r. amerykański prezydent potwierdził informację, która już od kilku godzin krążyła w mediach, lider Al-Kaidy, Ajman Az-Zawahiri nie żyje. Az-Zawahiri od lat niedomagał i ostatnie miesiące...

1 sierpnia 2022 r. amerykański prezydent potwierdził informację, która już od kilku godzin krążyła w mediach, lider Al-Kaidy, Ajman Az-Zawahiri nie żyje. Az-Zawahiri od lat niedomagał i ostatnie miesiące w Kabulu spędził w willi afgańskiego ministra. Prowadził spokojne życie, urozmaicone tylko wyjściami na taras, gdzie zresztą dopadł go amerykański pocisk. Polowanie na Zawahiriego trwało blisko 20 lat.

Karolina Wojtasik Polowanie na terrorystę, które wymknęło się spod kontroli

Polowanie na terrorystę, które wymknęło się spod kontroli Polowanie na terrorystę, które wymknęło się spod kontroli

Z hasłem „polowanie na terrorystę” zwykle kojarzy się przede wszystkim 10-letni pościg za Osamą bin Ladenem. Na temat przedsięwzięcia powstały filmy fabularne, dokumentalne i liczne książki. Zdążyły też...

Z hasłem „polowanie na terrorystę” zwykle kojarzy się przede wszystkim 10-letni pościg za Osamą bin Ladenem. Na temat przedsięwzięcia powstały filmy fabularne, dokumentalne i liczne książki. Zdążyły też zaprotestować organizacje rdzennych Amerykanów, gdy media podały, że na określenie najbardziej poszukiwanego terrorysty używano kryptonimu Geronimo. Ale obok spektakularnych pościgów, które skończyły się sukcesami, historia notuje też takie, których finał okazał się nie tyle porażką, co spektakularną...

Marcin Szymański Krwawy remis

Krwawy remis Krwawy remis

Na przestrzeni lutego i marca świat z ogromną uwagą śledził losy rosyjskiej agresji na Ukrainę. W kwietniu konflikt zmienił nieco charakter, stało się to nie tylko za sprawą zmiany punktu ciężkości działań...

Na przestrzeni lutego i marca świat z ogromną uwagą śledził losy rosyjskiej agresji na Ukrainę. W kwietniu konflikt zmienił nieco charakter, stało się to nie tylko za sprawą zmiany punktu ciężkości działań militarnych, ale też z uwagi na ewolucję charakteru operacji w kierunku statycznej wojny na wyczerpanie. Wraz z zajęciem przez najeźdźców Mariupola zakończyła się wstępna faza inwazji. Pierwszą rundę, pomimo jej dramatycznego zakończenia, wygrali Ukraińcy. Jej symbolicznym końcem stało się zawieszenie...

Interwencja Sojuszu w Afganistanie to typowe działania sił ekspedycyjnych w ramach konfliktu asymetrycznego. Pruski teoretyk strategii wojennej Karl von Clausewitz wskazuje na tak zwaną trójcę niezbędną do prowadzenia działań wojennych: władzę polityczną, siłę militarną i społeczeństwo.

W przypadku klasycznego konfliktu dwóch adwersarzy doprowadza poprzez władzę polityczną do starcia sił militarnych, a społeczeństwa prowadzone przez władzę polityczną tworzą narodowy wysiłek wojenny. Występuje więc pewnego rodzaju symetria, polegająca na starciu militarnym prowadzonym przez dwie przeciwne władze polityczne i dwie wrogie sobie społeczności. Konfl iktem asymetrycznym nazywamy natomiast sytuację, kiedy dwie władze polityczne, mające do dyspozycji siły militarne, walczą ze sobą usiłując pozyskać społeczeństwo dla osiągnięcia pełnego wsparcia ich wysiłku wojennego. Asymetrię stanowi również rozłożenie wysiłku w konflikcie – jedna strona ma za sobą regularną armię, narzędzie władzy i ekonomię, natomiast „pretendenci” angażują w konfl ikt nieporównywalnie mniejsze siły i środki. Taką właśnie sytuację mamy obecnie w Afganistanie, gdzie wojska Sojuszu stoją u boku legalnego rządu Afganistanu. Do takich sytuacji wiele państw biorących udział w operacji ISAF przez lata przygotowywało swoje siły zbrojne i struktury wywiadu. Dla niektórych członków sojuszu Afganistan jest jednak pierwszym tego typu wyzwaniem. Polskie siły zbrojne, mimo udziału w interwencjach sojuszu na Bałkanach, mimo wieloletniej obecności w Iraku i kilku lat pobytu w Afganistanie, wciąż niestety nie widzą potrzeby wypracowania odpowiednich doktryn, struktur, metod i procedur działań asymetrycznych.

W nomenklaturze wojskowej funkcjonuje pojęcie Counter-Insurgency (COIN), co najczęściej tłumaczy się jako działania przeciwpartyzanckie lub przeciwpowstańcze. W Stanach Zjednoczonych COIN poświęcono odrębny kierunek na studiach podyplomowych, a w strukturach wojskowych funkcjonują dokumenty doktrynalne i instrukcje skoncentrowane na tym zagadnieniu. Taktyka COIN wciąż ewoluuje, korzystając z doświadczeń nabytych na różnych frontach wojen z partyzantami. Doświadczenia zdobywane na Malajach, w Algierii, Nikaragui, Wietnamie i Iraku pozwoliły wypracować wiele różnych metod skutecznej walki z partyzantami.

W podręcznikowym opisie działania taktyki COIN wspólnym mianownikiem prowadzącym do osiągnięcia sukcesu jest uzyskanie wsparcia społecznego jako „środka ciężkości” (center of gravity – COG) konfl iktu. Precyzyjne określenie COG według teorii wojny von Clausewitza pozwala na planowanie w sposób najbardziej racjonalny wysiłku wojennego i koncentrowanie środków na elemencie struktury strategicznej przeciwnika, który ma kluczowe znaczenie dla odniesienia zwycięstwa.

Dla każdego dowódcy jednostek ISAF podstawowym pytaniem jest, jak wielu Afgańczyków w jego rejonie zainteresowania popiera talibów. Gdy pyta się starszego wioski (100–300 mieszkańców) w prowincji Kandahar o procent jego ludzi popierający talibów, odpowiada on zazwyczaj: „Zależy, kto ostatnio był w wiosce, dziś jesteście wy, więc ludzie poprą was, ale jeśli w nocy przyjdą talibowie, będziemy popierać ich”.

George Bush po 11 września 2001 r. obiecał, że Ameryka uderzy na Afganistan tak silnie, iż cofnie ten kraj do epoki kamienia łupanego. Prezydent USA zapomniał jednak, że mieszkańcy Afganistanu i bez amerykańskich bombardowań zatrzymali się cywilizacyjnie w XIX wieku i w przeciwieństwie do Serbii czy Iraku, zbombardowanie infrastruktury przemysłowej (nota bene nieistniejącej) nie rzuci tamtejszego społeczeństwa na kolana. Warte tysiące dolarów bomby niszczyły więc tam cele o wartości kilkuset dolarów, przy czym zwykły Afgańczyk do przeżycia potrzebuje kilkaset dolarów rocznie, elektryczności poza miastami praktycznie nie ma, drogi są rzadkością, a śmiertelność noworodków jest największa na świecie. Większość Afgańczyków z terenów wiejskich (stanowiących większą część Afganistanu) wychowała się w skrajnie ciężkich warunkach naturalnych, nie umie czytać i pisać, ma nikłe pojęcie o świecie poza ich macierzystą wioską i nie ma raczej perspektyw na znaczące zmiany w swoim życiu. Nie ma tam telewizji będącej wszędzie „oknem na świat”, mogącym pokazać ludziom, jak żyją inni i jak wygląda świat poza Afganistanem, a radio pojawiło się dopiero jako inicjatywa ISAF-u i dociera głównie do wiosek zlokalizowanych w pobliżu baz wojskowych (CIMIC rozdaje ludności cywilnej małe radioodbiorniki).

Amerykanie po 11 września 2001 r. natychmiast po wejściu do Afganistanu nastawili się na błyskawiczne zniszczenie siły militarnej przeciwnika, co okazało się stosunkowo proste. Amerykańskie siły specjalne, wspólnie z CIA i DIA, wsparły afgańską opozycję przeciwko talibom – wojska Sojuszu Północnego, wskazując cele lotnictwu, które dokonywało precyzyjnych uderzeń na siły talibów, doprowadziły do szybkiego i skutecznego zniszczenia ich zorganizowanych oddziałów. Pierwsza faza amerykańskiej interwencji w Afganistanie jest podręcznikowym przykładem wykorzystania sił specjalnych, wspartych działaniami służb specjalnych i wywiadu oraz użycia przewagi technicznej do wyeliminowania liczebniejszego przeciwnika. Nadmienić należy, że cała operacja oparta była na wykorzystaniu i wsparciu działań sił antytalibskiego Sojuszu Północnego, co zarówno taktycznie, jak i politycznie pozwalało Amerykanom nie wikłać się w pełną interwencję lądową.

Amerykańska taktyka bezwzględnego zniszczenia sił przeciwnika szybko przyniosła skutki. Jednak po przejściu do działań statycznych i chwilowym braku reakcji przeciwnika, oszołomionego szybkością i gwałtownością ataku, Amerykanie oddali inicjatywę wojskową, koncentrując się na rozgrywkach politycznych w Kabulu. Jednocześnie zabiegali o rozszerzenie mandatu ISAF na cały Afganistan (początkowo misja ISAF ograniczała się do zabezpieczenia działania afgańskiego rządu tymczasowego w Kabulu), aby umiędzynarodowić konflikt, co dałoby prezydentowi Bushowi argumenty polityczne i pozwalało wciąż traktować Irak jako główny front „światowej wojny z terrorem”.

Wtedy też popełniono pierwszy poważny błąd w ocenie sytuacji i doborze taktyki, za który płacimy do dzisiaj, i z którego również do dzisiaj nie wyciągnięto wniosków. Gdy wciąż nieliczne siły amerykańskie (w większości – siły specjalne USA, wspierane przez koalicyjne oddziały brytyjskie, norweskie i niemieckie) wraz z oddziałami Sojuszu Północnego zepchnęły rozbite elementy talibów i Al-Kaidy do kompleksu jaskiń Tora Bora w górach Safed Koh zdecydowano, że to oddziały afgańskie zadadzą ostateczny cios, niszcząc zablokowanych w jaskiniach fanatyków. Decyzja ta miała bardziej wymiar polityczny niż praktyczny – po prostu piarowsko chciano zachować pozory afgańskiego charakteru konfliktu. Efektem było, niestety, umożliwienie przez afgańskie oddziały wycofania się talibów i ich sojuszników do Pakistanu, pod nosem czekających na fi nał operacji Amerykanów. Nie ma w tej chwili znaczenia, dlaczego Afgańczycy postąpili tak, a nie inaczej. Brzemię tej decyzji dźwigamy do dzisiaj, a od tamtego czasu zaufanie do zaangażowania armii afgańskiej wzrosło tylko troszeczkę powyżej poziomu dostatecznego.

Po objęciu działaniami ISAF-u całego Afganistanu dyrektywy dla wojsk koalicji nakazywały skoncentrowanie się na działaniach niekinetycznych oraz wprowadzały zasady odejścia od agresywnej taktyki walki, na rzecz działań stabilizujących i maksymalnego zaangażowania we wszystkie działania elementów afgańskich. Obecnie podstawowym zadaniem stawianym wojskom NATO w Afganistanie jest zabezpieczenie budowy lokalnych struktur państwowych oraz stopniowe przekazywanie zagadnień bezpieczeństwa armii i policji afgańskiej. Poszczególne kontyngenty narodowe przygotowują plany operacyjne swoich działań, mając na uwadze dotychczasowe doświadczenia afgańskie oraz działania w Iraku, na podstawie których konstruują swoją strategię z zachowaniem balansu pomiędzy działaniami niekinetycznymi, a stricte bojowymi. Doświadczenia państw sojuszu w konfliktach asymetrycznych zaowocowały wypracowaniem różnych modelów działania, mających za zadanie wyeliminowanie zagrożenia w postaci działań partyzanckich przeciwko strukturom państwowym, wspieranym w ramach misji stabilizacyjnych.

Mając na uwadze fakt, że społeczność jest COG konfl iktu NATO, a właściwie jego siły ekspedycyjne, ISAF od 2006 r. intensywnie prowadzą walkę o „serca i dusze” Afgańczyków. Do 2006 r. ISAF działał właściwie tylko w rejonie Kabulu i w rejonach północnych. Musimy pamiętać, że w Afganistanie od 2001 r. prowadzona jest amerykańska operacja wojskowa pod kryptonimem „Operation Enduring Freedom” (OEF) i to właśnie Amerykanie już prawie dekadę walczą w tym kraju. Obie te operacje prowadzone są równolegle, przy czym operacja ISAF jest określana, aby zadowolić polityków i uspokoić media misją stabilizacyjną, natomiast OEF jest misją bojową, która oczywiście co prawda również drażni polityków i niepokoi media w USA, ale można powiedzieć, że w sposób bardziej ofi cjalny. Mimo że ISAF-em dowodzi zawsze amerykański generał, to strategia, a co za tym idzie taktyka walki, jest bardziej europejska niż amerykańska – co widać w różnicach działania ISAF i OEF.

Konkluzja, że dla zwycięstwa w Afganistanie niezbędne jest pozyskanie wsparcia społeczeństwa afgańskiego, nie jest niczym nowym. Już Rosjanie w trakcie swojej interwencji w latach osiemdziesiątych na swój siermiężny sposób starali się pozyskać wsparcie społeczne, budując bloki komunalne, linie energetyczne, szkoły itp. Po latach NATO stanęło przed takim samym problemem. Doświadczenia z innych konfl iktów wskazywały, że „wpompowanie” środków fi nansowych w gospodarkę, poprawienie dzięki temu poziomu życia obywateli i wizja dobrobytu w przyszłości na wzór zachodni pozwalały, krok po kroku, odciągnąć społeczeństwo od idei lansowanych przez partyzantów. Taktyka ta w teorii powinna się sprawdzać również w Afganistanie, a że się nie sprawdza (jak twierdzą pesymiści) lub działa stanowczo za wolno (jak twierdzą optymiści) jest spowodowane przede wszystkim tym, że to co w teorii COIN nazywane jest społeczeństwem, w Afganistanie ma postać demograficznego kotła czarownic, umieszczonego w średniowiecznym piekle radykalnego islamu.

Trzy największe grupy narodowe zamieszkujące Afganistan: Pasztuni, Tadżycy i Hazarowie, nie tylko nie czują się Afgańczykami, ale nawet w ramach swoich grup etnicznych są podzieleni i skłóceni. Struktury państwowe, władza administracyjna czy może raczej jej zalążki działające obecnie w Afganistanie, nie integrują ludności jako Afgańczyków, a jedynie wskazują, kto rządzi w Kabulu. Niezależnie od tego, kogo Zachód posadzi na stołku w stolicy kraju, to poza nią oraz poza stolicami prowincji i dystryktów, pojęcie państwa w Afganistanie de facto nie funkcjonuje. Wojska NATO wspólnie z ANA zapewniają funkcjonowanie struktur państwa tylko w ośrodkach miejskich, rzadziej wzdłuż dróg i głównych szlaków komunikacyjnych. A i te struktury są słabe, skorumpowane, odrzucane często przez ludzi zamieszkujących podległe im terytorium. Zachód w Afganistanie stosuje niestety demokratyczne normy oceny, przy jednoczesnej próbie respektowania praw i zwyczajów lokalnych. Efekt tego jest żałosny i kompletnie nieużyteczny. Nepotyzm, korupcja, przestępczość zorganizowana w Afganistanie są przy tym często maskowane przez koalicjantów jako lokalny koloryt, charakterystyczny dla tego regionu. Struktury plemienno-klanowe, najbardziej widoczne zwłaszcza wśród Pasztunów, w połączeniu z obowiązującym od wieków lokalnym prawem zwyczajowym praktycznie uniemożliwiają wprowadzenie prawa regulowanego przez system sprawiedliwości państwa.

Bardzo istotnym elementem destabilizującym całościowy obraz międzynarodowej operacji ISAF jest brak politycznej jedności wśród członków koalicji w zakresie osiągnięcia głównych celów operacji i wykorzystania swoich sił zbrojnych w ramach ISAF. Działania ISAF są operacją wojskową Sojuszu Północnoatlantyckiego, w ramach tzw. działania poza 5 artykułem traktatu (art. 5 mówi o solidarnej reakcji sojuszu na akt agresji w stosunku do jednego z jego członków). Misja ISAF podlega operacyjne dowództwu połączonych sił (JFC) w Brunssum, które odgrywa dla nich podobną rolę jak nasze Dowództwo Operacyjne dla jednostek polskich sił zbrojnych, operujących poza granicami kraju. Członkowie Paktu uczestniczący w misji zachowują pełne dowodzenie nad swoimi wojskami w Afganistanie, ale przekazują swoje kontyngenty pod kontrolę operacyjną (OPCON) dowódcy ISAF. Wiele krajów, mimo że wysłało swoje wojska do Afganistanu, wprowadziło jednak istotne ograniczenia operacyjne dla działania własnych sił w ramach ISAF. Niektóre jednostki nie biorą np. udziału w operacjach ofensywnych, inne nie działają nocą, a jeszcze inne nie mogą wykonywać działań wywiadowczo-rozpoznawczych. Traktowanie operacji militarnej przez pryzmat polityczny, podejście do niej jako misji stabilizacyjnej i zakaz działań bojowych dla swoich sił w Afganistanie zmusza niestety pozostałe kraje, które nie wprowadziły takich ograniczeń, do wzmożonego wysiłku w celu utrzymania przeciwnika w defensywie. Przykładowo, operujące na północy jednostki niemieckie mogą sobie pozwolić na ograniczenia działań, gdyż ich obszar odpowiedzialności jest najspokojniejszym rejonem w Afganistanie. Gdyby kontyngent niemiecki przeniesiono w pobliże Kandaharu lub do Helmandu, Niemcy musieliby zamknąć się w bazach i bronić ich niczym twierdz, wycofać się lub... zapomnieć o politycznych ograniczeniach i walczyć.

Poza tym struktura przeciwnika w Afganistanie to złożony system naczyń połączonych – nasilone walki na południu przyciągają środki i ludzi, tym samym skupiając główny wysiłek militarny partyzantów w rejonach granicy z Pakistanem i na południu kraju, co daje poczucie spokoju i stabilizacji na północy.

W kręgach politycznych oraz teoretyków wojskowości uznano, że prowadzenie ofensywnych działań bojowych bardziej szkodzi, niż pomaga osiągnięciu głównego celu, to jest uzyskania przychylności społeczności afgańskiej dla wojsk koalicji i co za tym idzie – dla rządu w Kabulu. Powyższe podejście w dużej mierze argumentowane jest faktem rosnących proporcjonalnie do liczby operacji bojowych strat wśród ludności cywilnej, które to straty znacząco zmniejszają poparcie społeczne dla rządu afgańskiego i ISAF. Żołnierze z PRT budują więc mosty, szkoły i studnie, rozdają ludziom koce i lekarstwa, więc w świetle dnia wszystko wskazuje na to, że taka strategia działa. Jednak nocami pozostawieni samym sobie talibowie wychodzą z ukrycia, palą szkoły, a pod mostami podkładają IED. Początkowo żołnierze koalicji zaczęli ginąć tylko na południu i przy granicy z Pakistanem, jednak później krew zaczęła lać się na terenie całego kraju. Obecnie taktyka COIN sojuszu zakłada pełny nacisk na działania prospołeczne oraz maksymalne zaangażowanie sił afgańskich w operacje wojsk koalicji – tzw. partnering. Działania niekinetyczne pozostają więc głównym elementem strategii działania sił ISAF.

Jednak doświadczenia lat ubiegłych nauczyły wszystkich (lub prawie wszystkich), że nie można zapominać o fizycznej likwidacji przeciwnika. Dajemy pieniądze, budujemy, szkolimy, jesteśmy braćmi, ale tych, którzy do nas strzelają, bezwzględnie tropimy i zabijamy! To oczywiście uproszczenie, ale w Afganistanie proste zasady sprawdzają się najlepiej.

Oceniając przeciwnika w Afganistanie najlepiej zastosować prosty, ale przejrzysty podział na: aktywnych członków grup partyzanckich, osoby lub grupy wspierające działania partyzantów oraz neutralną część społeczeństwa, o którą toczy się walka. Procentowo podział ten może wyglądać następująco: 2–5% bojowników, 5–20% osób aktywnie wspierających partyzantów i 75–93% neutralnej części społeczeństwa. Oczywiście, powyższe oszacowanie jest bardziej niż umowne, gdyż liczbę walczących partyzantów podaje się najczęściej na podstawie danych wywiadowczych i szacunkowych analiz tych danych przez pryzmat aktywności przeciwnika. Mając na uwadze powyższy podział, podstawą skutecznego egzekwowania taktyki COIN w Afganistanie jest działanie w trzech kierunkach:

- odseparowanie społeczności lokalnej od partyzantów,
- uniemożliwienie partyzantom korzystania ze wsparcia lokalnego,
- zapewnienie bezpieczeństwa w dużych skupiskach ludzkich.

Wspólnym mianownikiem dla wyżej wymienionych jest konieczność stałej obecności sił ISAF wszędzie tam, gdzie oczekujemy konkretnych efektów naszego działania. Oczywiście, do czasu, gdy ANA i ANP nie będą gotowe w pełni przejąć od sił koalicji odpowiedzialności za zapewnienie bezpieczeństwa.

Odseparowanie społeczności od partyzantów możemy zrealizować działając zarówno kinetycznie, jak i statycznie. Realizując działania bojowe wymierzone bezpośrednio w struktury przeciwnika zniszczymy oddziały, linie komunikacyjne, zatrzymamy lub wyeliminujemy przywódców i tym samym fizycznie uniemożliwimy oddziaływanie na społeczność lokalną. Możemy też rozbudować system posterunków w rejonach wiosek, ciągów komunikacyjnych i utrzymywać stale w polu lekkie, mobilne pododdziały kontrolujące teren, w celu uniemożliwienia przeciwnikowi przemieszczania się i organizacji działań zaczepnych. W ten sposób odseparujemy też fizycznie teren i ludność lokalną od wpływu przeciwnika. Uzyskanie przewagi taktycznej w terenie jest oczywiście możliwe tylko na ograniczonym obszarze oraz wymaga zaangażowania znacznych sił i środków, aby przyniosło zakładany skutek. Podobną taktykę z powodzeniem stosowały już amerykańskie siły specjalne w Wietnamie, fortyfi kując wioski i zapewniając bezpieczeństwo lokalnej ludności na chronionym przez siebie obszarze. Niewątpliwie jednak dla Sojuszu kluczowym w zakresie osiągnięcia przewagi taktycznej w terenie jest maksymalnie szybkie wprowadzenie sił afgańskich jako głównego elementu widocznego w polu i jednocześnie gwarantującego bezpieczeństwo ludności.

W wymienionym zakresie działań można wyodrębnić obszary, w których powinny dominować działania specjalne. O ile uzyskanie „przewagi taktycznej w terenie” w większości wypadków będzie zadaniem sił konwencjonalnych, o tyle większość uderzeń bezpośrednich będzie domeną sił specjalnych. Nie jest to jednak nienaruszalna reguła. W szczególnie ciężkim terenie, np. w wysokich partiach gór, z dala od głównych dróg i baz sojuszniczych, w rejonach szczególnie narażonych na działania przeciwnika, operacje uzyskania przewagi taktycznej realizowane siłami afgańskimi mogą być wspierane przez małe oddziały sił specjalnych, tygodniami działające w terenie u boku jednostek ANA. W sytuacji wykrycia dużego oddziału talibów lub rozległego obiektu o szczególnym znaczeniu, atak przeprowadzą oczywiście regularne jednostki ISAF, wsparte KTO, artylerią itp.

Mao Tse-tung powiedział, że „partyzantka pływa w morzu ludzi” i tym stwierdzeniem znowu wskazał na społeczeństwo/społeczność, jako kluczowy element w przypadku działań partyzanckich – kluczowy dla partyzantów i zwalczających ich sił. COIN to akronim, ale w języku angielskim znaczy również „moneta”, co bardzo dobrze odzwierciedla naturę tego zjawiska: jeśli awersem będzie zwalczanie partyzantki, to rewersem będzie struktura oraz zasady jej organizacji i działania. Zwalczanie partyzantki, a także jej organizowanie, jako elementy taktyczne są częścią działań nieregularnych, które stanowią z kolei jeden z typów operacji specjalnych. Defi nicje działań specjalnych i sił specjalnych ewoluują wraz ze zmieniającą się sytuacją militarno-polityczną na świecie, rozwojem techniki wojskowej, taktyki i sztuki operacyjnej. Wykorzystując kilka stałych elementów tych defi nicji można pokusić się o stwierdzenie, że siły specjalne to: „małe liczebnie, specjalnie wyselekcjonowane, dowodzone, przeszkolone i wyposażone jednostki sił zbrojnych, realizujące działania niekonwencjonalne, najczęściej na poziomie taktycznym, których efekt wpływa na sytuację strategiczną lub ma kluczowe znaczenie operacyjne”. Oczywiście pluton specjalny w batalionie powietrznodesantowym lub pułku rozpoznawczym, wyselekcjonowany spośród żołnierzy jednostki, poddany specjalnemu szkoleniu oraz wyposażony w lepszy sprzęt i uzbrojenie niż pozostałe pododdziały, prawie spełnia kryteria powyższego stwierdzenia, dlatego należy dodać kilka uwag porządkowych: siły specjalne już na poziomie sekcji są w stanie planować operacje bojowe, zespoły bojowe charakteryzują się pełną autonomicznością i samodzielnością działania, kadra dowódcza średniego szczebla została „wychowana” w siłach specjalnych, a często przechodzi drogę od operatora do dowódcy jednostki. Ważny jest też czas osiągnięcia pełnej gotowości operacyjnej od momentu otrzymania zadania, który jest nie do osiągnięcia przez jednostki wojsk konwencjonalnych. I w teorii najważniejszy element: siły specjalne są dowodzone oraz wykorzystywane w zupełnie inny sposób niż wojska konwencjonalne i jako jedyne pododdziały sił zbrojnych mogą wykonywać operacje antyterrorystyczne (obejmujące sytuacje zakładnicze), mogą też być używane w operacjach wrażliwych politycznie i dyplomatycznie. W wielu krajach siły specjalne są traktowane jako przedłużenie działania służb specjalnych w środowisku pola walki. Jak widać, podobnie jak w wielu innych sytuacjach, „prawie” stanowi istotną różnicę.

Słowo „niekonwencjonalne” występuje w kontekście sił specjalnych bardzo często, poczynając od tego, że jak wskazuje historia ich powstawania na świecie, zazwyczaj jednostki tego typu tworzyli ludzie nietuzinkowi, w znacznym stopniu niepasujący do obowiązujących w danym czasie konwencji i standardów wojskowych. Dlatego bardzo wielu specjalistów w Polsce twierdzi, że siła GROM-u zrodziła się z tego, że powstawał jako jednostka MSWiA, a nie MON i w najtrudniejszym okresie, kiedy jednostka wypracowała swoje procedury techniki i strukturę, miała swobodę, której na pewno nie zapewniłby jej obowiązujący w MON „beton” wojskowy. Siły specjalne są skalpelem sił zbrojnych. To narządzie kosztowne, rzadkie, które wymaga długiego czasu tworzenia, a jednocześnie precyzyjne, szybkie, choć niełatwe w użyciu, które pozwala na robienie wielkich rzeczy małymi siłami – oczywiście, w odpowiednich rękach...

W realizacji taktyki COIN siły specjalne mają ściśle określone miejsce i zakres działania. Doktrynalnie siły specjalne są desygnowane do atakowania i niszczenia celów wartościowych (HVT) i wysoko opłacalnych/priorytetowych (HPT). W działaniach asymetrycznych, a tym samym w działaniach COIN, w większości przypadków celami tymi będą ludzie. Siły specjalne nie szukają sobie zazwyczaj celów same – cele wskazuje dowództwo jako element realizacji planu kampanii czy operacji, w formie listy celów dla wojsk własnych. Targeting, czyli pełna doktryna określająca kto, dlaczego, po co, kiedy i kogo lub co umieści na liście celów, to proces skomplikowany, wymagający zaangażowania na poziomie politycznym i prawnym oraz synchronizowany z doktryną rozpoznania na poziomie krajowym i sojuszniczym. O ile w regularnych działaniach (symetrycznych) cele to zazwyczaj ośrodki dowodzenia, ośrodki łączności, linie komunikacyjne itp., to w działaniach asymetrycznych, podczas realizacji taktyki COIN, celami są zazwyczaj ludzie. W Afganistanie system targetingu dla ISAF oparty jest na wskazaniu w procedurach, kto może „nominować” cel na listę. Taka możliwość została udzielona dowódcom Zespołów Zadaniowych Sił Specjalnych (Task Force – TF). Tym samym siły specjalne mogą same wytypować, nominować, zlokalizować, a następnie zniszczyć lub zatrzymać cel. System ten wynika jednak bezpośrednio z zadań i struktury misji ISAF. TF sił specjalnych w Afganistanie, mimo bezpośredniego dowodzenia przez dowódcę sił specjalnych ISAF, są zabezpieczane informacyjnie przez własne kontyngenty wojskowe i realizują operacje eliminujące cele wartościowe dla kontyngentów narodowych. Mówiąc inaczej, cały kontyngent brytyjski pracuje nad celami mającymi kluczowe znaczenie dla skuteczności i bezpieczeństwa działania wojsk brytyjskich, a brytyjskie TF sił specjalnych niszczą te cele po zatwierdzeniu operacji przez dowódcę sił specjalnych ISAF. Należy tutaj przypomnieć, że TF sił specjalnych ISAF nie podlegają operacyjnie własnym kontyngentom narodowym, tylko bezpośrednio dowódcy ISAF SOF.

Kolokwializując, proces targetingu, jego początek i koniec, to informacje wywiadowcze i rozpoznawcze, które w środkowej części procesu mają doprowadzić do zniszczenia celu. Celem wartościowym w taktyce COIN będzie więc na przykład lider organizacji partyzanckiej, jakikolwiek członek „gabinetu cieni” przeciwnika, członkowie sztabu jego organizacji itp. Ustalenie, kim są te osoby, uzyskanie potwierdzenia o ich kluczowej roli w strukturach przeciwnika, to zadania wywiadu i rozpoznania. Po nominowaniu takiego celu na listę celów, czyli formalnym zatwierdzeniu przez struktury sojuszu potrzeby jego eliminacji, trzeba „tylko” znaleźć i zniszczyć ten cel.

W Afganistanie realizacje operacji z listy celów ISAF w 90% wykonują siły specjalne. Przy realizacji zatrzymań celów osobowych kluczowymi elementami planowanych operacji jest skryte lub szybkie podejście w rejon celu, szybkość działania oraz elastyczność prowadzenia działań. Najwyższe „numery” na liście celów mają zazwyczaj liczną ochronę, przebywają w obiektach silnie chronionych, ale też zamieszkałych przez cywilów, w tym kobiety i dzieci, zabezpieczonych systemem posterunków i licznymi obserwatorami (spotters), mającymi ostrzec przed zbliżającymi się siłami koalicji. W rejonach zurbanizowanych z reguły w ogóle jest niemożliwe wprowadzenie dużych sił, w sposób niezauważalny dla przeciwnika. Zjazd na linach bezpośrednio na budynek, w którym przebywa cel, przeniknięcie nocą do compoundu, gdzie on mieszka, szybkie opanowanie obiektu i zatrzymanie celu, zebranie informacji i wycofanie się, to typowy scenariusz akcji bezpośredniej sił specjalnych. Użycie ich do realizacji zatrzymań w Afganistanie zapewnia wysoką skuteczność (której zazwyczaj nie daje nawet użycie wzmocnionej kompanii wojsk konwencjonalnych), zagwarantowaną przez 8–19-osobowy pododdział komandosów. Używając języka biznesowego, wysokie koszty wyszkolenia i utrzymania sił specjalnych zwracają się, gdy dochodzi do ich wykorzystania w działaniach. Z tego powodu, trzymając się wymiaru ekonomicznego, maksymalne (ale zgodne z zasadami) wykorzystanie sił specjalnych uzasadnia wysokie wydatki poniesione w celu ich posiadania. Nie zapominajmy przy tym, że oręż nieużywany tępieje, co potwierdza 45 lat rosnącej stagnacji w WP po II wojnie światowej, do czasu misji w Iraku. Nieco upraszczając, w obecnej sytuacji polskich sił zbrojnych rozbudowa potencjału wojsk specjalnych, przy jednoczesnym stworzeniu regulacji prawnych włączających do działań służby specjalne, pozwoli naszemu krajowi na aktywny militarny udział w polityce zagranicznej sojuszu, przy minimalnych kosztach prowadzenia operacji. Gdy mówimy o redukcji i wycofaniu kontyngentu polskiego z Afganistanu – która to decyzja wynika jedynie z krajowych racji politycznych, gdyż sytuacja w Afganistanie bynajmniej nie uzasadnia takiego ruchu – to należałoby rozważyć zmniejszenie liczebności naszego kontyngentu przy jednoczesnym zwiększeniu obecności tam polskich sił specjalnych. Dwa polskie TF sił specjalnych, posiadające właściwe wsparcie informacyjne i wywiadowcze, wykorzystujące własne lotnictwo w postaci Samodzielnej Grupy Powietrznej, wpięte w system operacyjny Dowództwa Regionalnego Wschód, ale dowodzone prze Dowódcę Sił Specjalnych ISAF, mogłyby być elementem stabilizującym sytuację bezpieczeństwa w prowincji i to o niebo lepszym, niż cały nasz obecny kontyngent. Kosztowne działania konwencjonalne zostawilibyśmy Amerykanom (operującym w Regionie Wschód siłami dywizji) i Afgańczykom, pozostając jednocześnie głównym elementem wywiadowczo-uderzeniowym w prowincji. Taka koncepcja pozwoliłaby wycofać ponad 60% polskich sił, przy pełnej akceptacji i zrozumieniu naszych sojuszników, którzy dostrzegliby znaczący krok w kierunku jakości, a nie wielkości zaangażowania – przy jednocześnie znaczącym wzroście rangi naszego udziału w misji. I tego życzmy sobie i żołnierzom sił specjalnych.

W Polsce słowo „partyzant” jednoznacznie kojarzy się z okresami naszej historii, gdy walczące o niepodległość pokolenia Polaków przelewały krew, zajmując za życia i po śmierci miejsca w panteonie bohaterów narodowych. Dlatego w naszych mediach dosyć trudno używa się tego określenia w sposób pejoratywny, co zmusza do zastępowania go takimi pojęciami jak „rebelianci” czy „terroryści”. Na szczęście dla naszych dziennikarzy, w Afganistanie mamy talibów i Al-Kaidę, co znacznie ułatwia przekaz.

Galeria zdjęć

Tytuł
przejdź do galerii

Komentarze

Powiązane

Ireneusz Chloupek Druga młodość

Druga młodość Druga młodość

„M1911 to projekt dany nam przez samego Boga za pośrednictwem Johna M. Browninga, będący uosobieniem tego, jakie powinno być narzędzie do zabijania” – te słowa płk. Roberta Coatesa z 1998 r., gdy dowodził...

„M1911 to projekt dany nam przez samego Boga za pośrednictwem Johna M. Browninga, będący uosobieniem tego, jakie powinno być narzędzie do zabijania” – te słowa płk. Roberta Coatesa z 1998 r., gdy dowodził elitarną kompanią rozpoznawczą USMC 1st Force Recon, doskonale oddają stosunek wielu Amerykanów do pistoletu, przyjętego do uzbrojenia sto lat temu, ale nadal utrzymującego znaczącą pozycję w uzbrojeniu, przede wszystkim jednostek specjalnych. Niezależnie od tego, na ile „nineteen eleven” zawdzięcza...

Ireneusz Chloupek 35 lat BOA

35 lat BOA 35 lat BOA

35 lat temu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych zapadła decyzja o utworzeniu w strukturach ówczesnej Milicji Obywatelskiej pierwszej w Polsce (i pierwszej po radzieckiej Grupie A KGB w byłym bloku wschodnim)...

35 lat temu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych zapadła decyzja o utworzeniu w strukturach ówczesnej Milicji Obywatelskiej pierwszej w Polsce (i pierwszej po radzieckiej Grupie A KGB w byłym bloku wschodnim) formacji antyterrorystycznej - Wydziału Zabezpieczenia Komendy Stołecznej MO. Na przestrzeni kolejnych lat przeszła ona wiele zmian nazw oraz organizacyjnych, by w końcu jako profesjonalne i nowoczesne Biuro Operacji Antyterrorystycznych Komendy Głównej Policji (BOA KGP) stać się pełnoprawną centralną...

Redakcja Generał brygady Piotr Patalong

Generał brygady Piotr Patalong

Urodzony 24 grudnia 1962 roku. Absolwent Wyższej Szkoły Oficerskiej Wojsk Zmechanizowanych oraz Akademii Obrony Narodowej.

Urodzony 24 grudnia 1962 roku. Absolwent Wyższej Szkoły Oficerskiej Wojsk Zmechanizowanych oraz Akademii Obrony Narodowej.

Michał Piekarski Polityczny skalpel

Polityczny skalpel Polityczny skalpel

Gdy 11 września 2001 roku opadał kurz po upadku wież World Trade Center, kolejne pojawiające się w mediach opinie wskazywały jednoznacznie, że nadchodząca wojna będzie wojną komandosów i wywiadowców, odmienną...

Gdy 11 września 2001 roku opadał kurz po upadku wież World Trade Center, kolejne pojawiające się w mediach opinie wskazywały jednoznacznie, że nadchodząca wojna będzie wojną komandosów i wywiadowców, odmienną od dotychczasowych konfliktów. Obecnie, w dziesiątym roku globalnej wojny z terroryzmem, można stwierdzić, że przewidywania te były słuszne. To operatorzy jednostek specjalnych odegrali kluczową rolę w obaleniu reżimu talibów w 2001 roku, torowali drogę regularnym dywizjom w Iraku dwa lata później,...

Ireneusz Chloupek Zasięg rośnie (część 2)

Zasięg rośnie (część 2) Zasięg rośnie (część 2)

W pierwszych miesiącach br. snajperzy US Army w Afganistanie otrzymali do rąk egzemplarze dalece zmodernizowanych karabinów M24, dostosowanych do silniejszej amunicji .300 Winchester Magnum, dzięki której...

W pierwszych miesiącach br. snajperzy US Army w Afganistanie otrzymali do rąk egzemplarze dalece zmodernizowanych karabinów M24, dostosowanych do silniejszej amunicji .300 Winchester Magnum, dzięki której zasięg ognia skutecznego wzrósł o około 50 procent. Jeszcze większe wymagania postawiły pod tym względem amerykańskie siły specjalne, poszukujące nowej broni wyborowej w ramach programu Precision Sniper Rifle.

Mateusz J. Multarzyński Skorpion IX

Skorpion IX Skorpion IX

W marcu bieżącego roku do Afganistanu wyleci dziewiąta zmiana Polskiego Kontyngentu Wojskowego. W jej ramach znajdą się również, po raz kolejny, Zadaniowe Zespoły Bojowe (Task Force) wydzielone z jednostek...

W marcu bieżącego roku do Afganistanu wyleci dziewiąta zmiana Polskiego Kontyngentu Wojskowego. W jej ramach znajdą się również, po raz kolejny, Zadaniowe Zespoły Bojowe (Task Force) wydzielone z jednostek podległych Dowództwu Wojsk Specjalnych. W lutym odbyło się ćwiczenie pk. „Skorpion IX”, sprawdzające ich gotowość do realizacji swoich zadań w Afganistanie. March 2011 was the month of the beginning of nine tour of duty of Polish Military Contingent in Afghanistan. As a part of the Polish forces...

Adam Dubiel Lekki pancerz do wielu misji

Lekki pancerz do wielu misji Lekki pancerz do wielu misji

Coraz częściej za konstruowanie żołnierskiego ekwipunku biorą się ci, którzy o jego funkcjonalności mogą powiedzieć najwięcej, czyli użytkownicy z wojska i innych formacji uzbrojonych. Zazwyczaj tę drogę...

Coraz częściej za konstruowanie żołnierskiego ekwipunku biorą się ci, którzy o jego funkcjonalności mogą powiedzieć najwięcej, czyli użytkownicy z wojska i innych formacji uzbrojonych. Zazwyczaj tę drogę realizowania poza służbą swojego potencjału płynącego z wiedzy i doświadczenia bojowego wybierają żołnierze z jednostek elitarnych, gdzie świadomość znaczenia wyposażenia jest najwyższa. Bywa, że projektują wzory dla swoich kolegów po fachu, a ci niekiedy formułują specyficzne wymagania. W ten sposób...

Ireneusz Chloupek Army Ranger Wing

Army Ranger Wing Army Ranger Wing

"Fianóglach" to termin powstały z połączenia dwóch irlandzkich słów: "Flan", oznaczającego jednego ze wspaniałych wojowników i myśliwych "Na Fianna" z celtyckiej mitologii, oraz „Óglach”, czyli dosłownie...

"Fianóglach" to termin powstały z połączenia dwóch irlandzkich słów: "Flan", oznaczającego jednego ze wspaniałych wojowników i myśliwych "Na Fianna" z celtyckiej mitologii, oraz „Óglach”, czyli dosłownie „młody bohater”, a potocznie „żołnierz-ochotnik” - także członek sił zbrojnych Irlandii „Óglaigh na héireann”. Taki tytuł noszą komandosi irlandzkiej jednostki specjalnej „Sciathán Fianóglach an Airm”, znanej bardziej pod angielską nazwą „Army Ranger Wing”. Fiannóglach" (representing "Ranger") is...

Andrzej Krugler Przygotowania do EURO 2012 w WZD MOSG

Przygotowania do EURO 2012 w WZD MOSG Przygotowania do EURO 2012 w WZD MOSG

Mistrzostwa Europy w piłce nożnej zbliżają się wielkimi krokami. Mająca się odbyć w przyszłym roku w czterech polskich miastach impreza będzie wyjątkowym wyzwaniem dla służb odpowiedzialnych za utrzymanie...

Mistrzostwa Europy w piłce nożnej zbliżają się wielkimi krokami. Mająca się odbyć w przyszłym roku w czterech polskich miastach impreza będzie wyjątkowym wyzwaniem dla służb odpowiedzialnych za utrzymanie porządku publicznego w naszym kraju. Aby zapewnić bezpieczeństwo uczestnikom EURO 2012, konieczne jest zintensyfikowanie wysiłku szkoleniowego, szczególnie w jednostkach przeznaczonych do reagowania w sytuacjach nadzwyczajnych. Zdają sobie z tego doskonale sprawę funkcjonariusze Wydziału Zabezpieczenia...

Mateusz J. Multarzyński SandCat - Pustynny Kot z Izraela

SandCat - Pustynny Kot z Izraela SandCat - Pustynny Kot z Izraela

Kibuce wszystkim zapewne kojarzą się z Izraelem, jednak trudno te kolektywne gospodarstwa rolnicze skojarzyć z produkcją wyposażenia czy uzbrojenia dla wojska, policji itp. Jest jednak jeden kibuc - Sasa,...

Kibuce wszystkim zapewne kojarzą się z Izraelem, jednak trudno te kolektywne gospodarstwa rolnicze skojarzyć z produkcją wyposażenia czy uzbrojenia dla wojska, policji itp. Jest jednak jeden kibuc - Sasa, utworzony w 1949 roku przez grupę żydowskich emigrantów z USA u podnóża góry Meron, na terenie którego powstała i działa firma będąca światowym liderem w dziedzinie zaawansowanych systemów opancerzenia - Plasan Sasa Ltd.

Ireneusz Chloupek Zwieranie szeregów

Zwieranie szeregów Zwieranie szeregów

Nieco ponad rok temu, 1 grudnia 2009 r., minister spraw wewnętrznych Francji Brice Hortefeux ogłosił oficjalnie utworzenie w policji tego kraju nowej formacji interwencyjnej FIPN (Force d’Intervention...

Nieco ponad rok temu, 1 grudnia 2009 r., minister spraw wewnętrznych Francji Brice Hortefeux ogłosił oficjalnie utworzenie w policji tego kraju nowej formacji interwencyjnej FIPN (Force d’Intervention de la Police Nationale). Nowa, nie oznacza w tym przypadku formowana od podstaw - lecz jedynie nadanie nowych, wspólnych ram organizacyjnych policyjnym jednostkom specjalnym, funkcjonującym od dawna na różnych szczeblach, w celu lepszego przygotowania do skutecznego reagowania na najpoważniejsze incydenty...

Ireneusz Chloupek Dea Fast

Dea Fast Dea Fast

W kontekście wydarzeń ostatnich lat, związanych z tzw. globalną wojną z terroryzmem (GWOT), Afganistan nieodmiennie postrzegany jest przede wszystkim jako matecznik terrorystów i skrajnych fundamentalistów...

W kontekście wydarzeń ostatnich lat, związanych z tzw. globalną wojną z terroryzmem (GWOT), Afganistan nieodmiennie postrzegany jest przede wszystkim jako matecznik terrorystów i skrajnych fundamentalistów islamskich z ugrupowania talibów. Warto jednak pamiętać, że naprzeciw sił koalicji antyterrorystycznej stoją oni ramię w ramię z tamtejszymi baronami narkotykowymi, a ich interesy i działania splatają się do tego stopnia, że obecnie nie sposób traktować którejkolwiek z tych sił odrębnie. Jeśli...

Sebastian Miernik Skok nadziei

Skok nadziei Skok nadziei

Historii „Cichociemnych” poświęcono już wiele dobrych pozycji książkowych, jednak mimo to na łamach „SPECIAL OPS” chcemy regularnie przypominać o korzeniach polskich sił specjalnych. 28 grudnia 2010 roku...

Historii „Cichociemnych” poświęcono już wiele dobrych pozycji książkowych, jednak mimo to na łamach „SPECIAL OPS” chcemy regularnie przypominać o korzeniach polskich sił specjalnych. 28 grudnia 2010 roku minie 66 lat od ostatniego zrzutu „Cichociemnych”, który nastąpił w 1944 r., w lutym 2011 roku przypada zaś okrągła, 70. rocznica powietrznego przerzutu pierwszych „Cichociemnych” do okupowanej Polski. Niech będzie to okazją do krótkiego wspomnienia niektórych szczegółów i okoliczności pierwszego...

Andrzej Krugler Zanim uderzył GROM

Zanim uderzył GROM Zanim uderzył GROM

„Rzeczą żołnierza jest stworzyć dla Ojczyzny piorun co błyska, a gdy trzeba – uderzy”. Słowa marszałka Józefa Piłsudskiego doskonale oddają charakter sił specjalnych i stanowią wyjątkowo trafne motto najnowszej...

„Rzeczą żołnierza jest stworzyć dla Ojczyzny piorun co błyska, a gdy trzeba – uderzy”. Słowa marszałka Józefa Piłsudskiego doskonale oddają charakter sił specjalnych i stanowią wyjątkowo trafne motto najnowszej wystawy, otwartej w listopadzie, w Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie.

Ireneusz Chloupek „Lubliniec”

„Lubliniec” „Lubliniec”

Drugie co do wielkości, po Częstochowie, miasto w północnej części województwa śląskiego nie należy do szczególnie kojarzonych na mapie Polski. W kręgach militarnych jego nazwa jest za to powszechnie znana,...

Drugie co do wielkości, po Częstochowie, miasto w północnej części województwa śląskiego nie należy do szczególnie kojarzonych na mapie Polski. W kręgach militarnych jego nazwa jest za to powszechnie znana, ale przede wszystkim jako jednoznaczne hasło, określające stacjonujący tam 1. Pułk Specjalny Komandosów – największą i najstarszą jednostkę specjalną Wojska Polskiego.

Ireneusz Chloupek Wspólne zadanie

Wspólne zadanie Wspólne zadanie

Wizyta rosyjskiego prezydenta Dimitrija Miedwiediewa w dniach 6-7 grudnia 2010 roku w Warszawie była dla Biura Ochrony Rządu jednym z najpoważniejszych tegorocznych przedsięwzięć ochronnych na terenie...

Wizyta rosyjskiego prezydenta Dimitrija Miedwiediewa w dniach 6-7 grudnia 2010 roku w Warszawie była dla Biura Ochrony Rządu jednym z najpoważniejszych tegorocznych przedsięwzięć ochronnych na terenie kraju, wymagającym za angażowania ponadprzeciętnych sił. Wydział Zabezpieczenia Specjalnego BOR wsparli więc, nie po raz pierwszy zresztą, policyjni antyterroryści z BOA, co kolejny raz pokazało, jak ważne jest zadbanie o regularną współpracę szkoleniową między tymi dwiema formacjami.

Michał Piekarski Terror na ulicach

Terror na ulicach Terror na ulicach

29 maja 1972 roku. Trzej Japończycy, członkowie lewicowej Japońskiej Armii Czerwonej, przybywają do Izraela samolotem z Paryża. W budynku portu lotniczego Lod niedaleko Tel Awiwu wyciągają z bagażu przemycone...

29 maja 1972 roku. Trzej Japończycy, członkowie lewicowej Japońskiej Armii Czerwonej, przybywają do Izraela samolotem z Paryża. W budynku portu lotniczego Lod niedaleko Tel Awiwu wyciągają z bagażu przemycone karabinki automatyczne i otwierają ogień do podróżnych. Zginęło 26 osób, ponad siedemdziesiąt zostało rannych. Dwóch sprawców zginęło, trzeci został ujęty.

Andrzej Krugler Jackal Stone 2010

Jackal Stone 2010 Jackal Stone 2010

2014 to rok, w którym Dowództwo Wojsk Specjalnych WP ma osiągnąć poziom zapewniający Polsce status państwa ramowego w dziedzinie operacji specjalnych w NATO. Aby tego dokonać, DWS musi uzyskać gotowość...

2014 to rok, w którym Dowództwo Wojsk Specjalnych WP ma osiągnąć poziom zapewniający Polsce status państwa ramowego w dziedzinie operacji specjalnych w NATO. Aby tego dokonać, DWS musi uzyskać gotowość do wystawienia stanowiska dowodzenia komponentu wojsk specjalnych w operacji sojuszniczej (CJSOCC - Combined Joint Special Operation Component Command), zdolnego do dowodzenia międzynarodowymi siłami specjalnymi. Jak złożone jest to wyzwanie, niech świadczy fakt, że do tej pory warunki takie spełniają...

Andrzej Krugler Tyczka pneumatyczna VerTmax

Tyczka pneumatyczna VerTmax

Jednym z trudniejszych wyzwań, z jakimi muszą zmierzyć się operatorzy jednostek specjalnych, jest abordaż jednostki pływającej z wody. Wysoka, płaska burta, metalowe relingi, wzburzone morze, to tylko...

Jednym z trudniejszych wyzwań, z jakimi muszą zmierzyć się operatorzy jednostek specjalnych, jest abordaż jednostki pływającej z wody. Wysoka, płaska burta, metalowe relingi, wzburzone morze, to tylko kilka z przeciwności, jakie muszą oni pokonać próbując dostać się na pokład statku, okrętu lub promu. Wpływ na sukces takiej operacji ma zarówno wyszkolenie, jak i specjalistyczny sprzęt.

Ireneusz Chloupek ATLAS - pomoc i współpraca

ATLAS - pomoc i współpraca ATLAS - pomoc i współpraca

Artykuł 29 Traktatu o Unii Europejskiej, w Tytule VI dotyczącym współpracy policyjnej i sądowej, wskazuje, że „celem Unii powinno być zapewnienie mieszkańcom wysokiego poziomu bezpieczeństwa w obszarze...

Artykuł 29 Traktatu o Unii Europejskiej, w Tytule VI dotyczącym współpracy policyjnej i sądowej, wskazuje, że „celem Unii powinno być zapewnienie mieszkańcom wysokiego poziomu bezpieczeństwa w obszarze wolności, ochrony i sprawiedliwości (...) poprzez zapobieganie i zwalczanie przestępczości zorganizowanej lub innej, zwłaszcza terroryzmu (…), dzięki ściślejszej współpracy policji, służb celnych oraz innych właściwych władz w Państwach Członkowskich, prowadzonej zarówno bezpośrednio, jak i za pośrednictwem...

Ireneusz Chloupek Formoza

Formoza Formoza

13 listopada br. minie 35 lat od utworzenia jednostki płetwonurków bojowych Marynarki Wojennej RP, rozwiniętej w ostatnich latach w Morską Jednostkę Działań Specjalnych Dowództwa Wojsk Specjalnych WP....

13 listopada br. minie 35 lat od utworzenia jednostki płetwonurków bojowych Marynarki Wojennej RP, rozwiniętej w ostatnich latach w Morską Jednostkę Działań Specjalnych Dowództwa Wojsk Specjalnych WP. Powszechnie znana jest pod zwyczajową nazwą „Formoza”, ze względu na charakterystyczną lokalizację jednostki w przybrzeżnym obiekcie przy porcie wojennym na Oksywiu, skojarzoną z Ilha Formosa (port. Piękna Wyspa - dzisiejszy Tajwan) u brzegów Chin.

Ireneusz Chloupek Tobie, Ojczyzno!

Tobie, Ojczyzno! Tobie, Ojczyzno!

13 lipca br. mija 20 lat od oficjalnej daty utworzenia najlepszej i najnowocześniejszej polskiej jednostki specjalnej – JW 2305 GROM. 20 lat służby, podczas których - mimo niejednokrotnie trudnych okresów...

13 lipca br. mija 20 lat od oficjalnej daty utworzenia najlepszej i najnowocześniejszej polskiej jednostki specjalnej – JW 2305 GROM. 20 lat służby, podczas których - mimo niejednokrotnie trudnych okresów – jej żołnierze pokazali, jak można osiągnąć w swej profesji najwyższy, światowy poziom, przynosząc chwałę Polsce oraz świetne oceny Wojsku Polskiemu. 20 lat potwierdzających, że nie bez powodu i bez przesady GROM nazywano naszym dobrem narodowym.

Andrzej Krugler Warsztaty taktyczne w MOSG

Warsztaty taktyczne w MOSG Warsztaty taktyczne w MOSG

Jednym z najlepszych sposobów podnoszenia umiejętności taktycznych jest wymiana doświadczeń z podobnymi jednostkami, także z innych służb, w trakcie wspólnych szkoleń. Wiedzą o tym doskonale funkcjonariusze...

Jednym z najlepszych sposobów podnoszenia umiejętności taktycznych jest wymiana doświadczeń z podobnymi jednostkami, także z innych służb, w trakcie wspólnych szkoleń. Wiedzą o tym doskonale funkcjonariusze Wydziału Zabezpieczenia Działań Morskiego Oddziału Straży Granicznej, którzy w tym celu zorganizowali w dniach 22-26 marca br. warsztaty taktyczne na temat: „Działania sekcji realizacyjnych w trakcie zatrzymań szczególnie niebezpiecznych przestępców”.

Michał Uher Grupa Interwencyjna EULEX

Grupa Interwencyjna EULEX Grupa Interwencyjna EULEX

W obecnych czasach nikogo nie dziwią już zagraniczne misje pokojowe czy operacje stabilizacyjne sił zbrojnych w różnych punktach globu. W wielu z nich biorą udział nie tylko żołnierze, ale również policjanci....

W obecnych czasach nikogo nie dziwią już zagraniczne misje pokojowe czy operacje stabilizacyjne sił zbrojnych w różnych punktach globu. W wielu z nich biorą udział nie tylko żołnierze, ale również policjanci. Przykładem tego jest misja EULEX (EU Rule of Law Mission) Unii Europejskiej w Kosowie, w skład której wchodzi m.in. bardzo specyficzna policyjna jednostka specjalna, nosząca ogólną, ale mimo to dokładnie oddającą jej przeznaczenie nazwę „Grupa Interwencyjna”.

Najnowsze produkty i technologie

Megmar Logistics & Consulting Sp. z o.o. Systemy łączności INVISIO – sprzęt dla nowoczesnego żołnierza

Systemy łączności INVISIO – sprzęt dla nowoczesnego żołnierza Systemy łączności INVISIO – sprzęt dla nowoczesnego żołnierza

Na współczesnym polu walki zapewnienie skutecznej, niezawodnej i bezpiecznej łączności na poziomie zespołów bojowych, a także między pojedynczymi operatorami jednostek wojskowych i policyjnych, należy...

Na współczesnym polu walki zapewnienie skutecznej, niezawodnej i bezpiecznej łączności na poziomie zespołów bojowych, a także między pojedynczymi operatorami jednostek wojskowych i policyjnych, należy do kwestii o kluczowym znaczeniu. Nowoczesne systemy łączności umożliwiają komunikowanie się w czasie działań operacyjnych i taktycznych, a także zabezpieczają przed hałasem o dużym natężeniu dźwięku i związanymi z tym urazami słuchu.

DURABO® Polska marka DURABO wchodzi na rynek mundurowy

Polska marka DURABO wchodzi na rynek mundurowy Polska marka DURABO wchodzi na rynek mundurowy

DURABO®, to polski brand firmy Kreator, będącej kontraktorem polskich i zagranicznych służb mundurowych. Analizując rynek odzieży taktyczno-outdoorowej, firma dostrzegła, że co prawda w ofercie znajduje...

DURABO®, to polski brand firmy Kreator, będącej kontraktorem polskich i zagranicznych służb mundurowych. Analizując rynek odzieży taktyczno-outdoorowej, firma dostrzegła, że co prawda w ofercie znajduje się wiele produktów przeznaczonych dla tej grupy odbiorców, jednak są one albo niskiej jakości spowodowanej dalekowschodnią produkcją i zastosowanymi materiałami, albo w bardzo wysokiej cenie, wynikającej z kosztów importu, np. z USA. W konsekwencji tego firma uznała, że brakuje na rynku oferty odzieży...

OPC Sp. z.o.o. Vademecum okularów przeciwsłonecznych

Vademecum okularów przeciwsłonecznych Vademecum okularów przeciwsłonecznych

Czas wiosenno-letni to zdecydowanie ta pora roku, kiedy większość z nas podchodzi do tematu zakupu nowych okularów przeciwsłonecznych. Silne natężenie szkodliwego promieniowania UV powoduje, że nasz wzrok...

Czas wiosenno-letni to zdecydowanie ta pora roku, kiedy większość z nas podchodzi do tematu zakupu nowych okularów przeciwsłonecznych. Silne natężenie szkodliwego promieniowania UV powoduje, że nasz wzrok zaczyna się intensywniej męczyć, doskwiera nam obniżony komfort widzenia, a kolory przybierają przekłamane barwy.

poza-domem.pl Jakie są rodzaje łuków strzeleckich?

Jakie są rodzaje łuków strzeleckich? Jakie są rodzaje łuków strzeleckich?

Łucznictwo to szlachetny sport, jego historia sięga początków cywilizowanego świata a może nawet dalej. Długo był podstawowym narzędziem wykorzystywanym podczas polowań. Łuki wyszły z łask dopiero wraz...

Łucznictwo to szlachetny sport, jego historia sięga początków cywilizowanego świata a może nawet dalej. Długo był podstawowym narzędziem wykorzystywanym podczas polowań. Łuki wyszły z łask dopiero wraz z momentem pojawienia się broni palnej. Jednak nie zniknęły całkowicie. Zmienił się charakter ich użycia. W dzisiejszych czasach wykorzystywane są w sportach strzeleckich, na olimpiadach, a także hobbystycznie. Jeśli interesuje Cię łucznictwo, to sprawdź jaki łuk na początek będzie najlepszym wyborem.

Ewelina Grzesik TUNDRA - nowa czołówka od Mactronic

TUNDRA - nowa czołówka od Mactronic TUNDRA - nowa czołówka od Mactronic

„Czołówka” jest niezbędnym narzędziem pracy żołnierzy i medyków, ale nie tylko. Niektórzy sportowcy, turyści, miłośnicy kijów trekkingowych czy bywalcy biwaków nie wyobrażają sobie życia bez dobrej czołówki....

„Czołówka” jest niezbędnym narzędziem pracy żołnierzy i medyków, ale nie tylko. Niektórzy sportowcy, turyści, miłośnicy kijów trekkingowych czy bywalcy biwaków nie wyobrażają sobie życia bez dobrej czołówki. Dlatego przetestowaliśmy i sprawdziliśmy, czy warto zainwestować w latarkę TUNDRA THL0111 firmy MACTRONIC.

RAW Sp. z o.o. RAW Mobile BMS

RAW Mobile BMS RAW Mobile BMS

Smartfony stały się powszechnym elementem naszej rzeczywistości. Dzięki urządzeniom mobilnym komunikacja dzisiaj oznacza dużo więcej niż zwykłą rozmowę – chętnie używamy darmowych komunikatorów do przesyłania...

Smartfony stały się powszechnym elementem naszej rzeczywistości. Dzięki urządzeniom mobilnym komunikacja dzisiaj oznacza dużo więcej niż zwykłą rozmowę – chętnie używamy darmowych komunikatorów do przesyłania wiadomości tekstowych, nagrań głosowych, zdjęć, wideo, a nawet dokumentów i lokalizacji. Pandemia COVID-19 tylko przyspieszyła cyfrową ewolucję społeczeństw, pojawiło się wiele przydatnych narzędzi, które umożliwiają użytkownikom realizację pożądanych funkcjonalności i jednocześnie prezentują...

Combat.pl Przeżyj to z combat - zgarnij zniżkę na swoje zakupy

Przeżyj to z combat - zgarnij zniżkę na swoje zakupy Przeżyj to z combat - zgarnij zniżkę na swoje zakupy

Jeśli trafiłeś na tę stronę świadomie, to najpewniej interesują Cię zagadnienia militarne, być może survival, ewentualnie bushcraft lub EDC. Te zainteresowania łączy dość specyficzna grupa przedmiotów,...

Jeśli trafiłeś na tę stronę świadomie, to najpewniej interesują Cię zagadnienia militarne, być może survival, ewentualnie bushcraft lub EDC. Te zainteresowania łączy dość specyficzna grupa przedmiotów, które zapewne chcesz posiadać – tak jak my. Zdobyć je można w licznych sklepach „wojskowych” zorientowanych na takich właśnie zapaleńców. Być może nie wiesz jeszcze, że do grona tych sklepów dołączył stosunkowo niedawno kolejny gracz – combat.pl.

SPY SHOP Paweł Wujcikowski Termowizja strzelecka na każdą kieszeń – AGM Rattler

Termowizja strzelecka na każdą kieszeń – AGM Rattler Termowizja strzelecka na każdą kieszeń – AGM Rattler

Co jest najważniejsze w strzelectwie? Oczywiście dobra widoczność niezależnie od warunków terenowych i atmosferycznych. Kiedy zapadnie zmierzch i chmury zakryją niebo, profesjonalny termowizor pozwoli...

Co jest najważniejsze w strzelectwie? Oczywiście dobra widoczność niezależnie od warunków terenowych i atmosferycznych. Kiedy zapadnie zmierzch i chmury zakryją niebo, profesjonalny termowizor pozwoli łatwo zlokalizować cel nawet przy zupełnym braku światła zewnętrznego. W tym artykule skupimy się na urządzeniach z rodziny AGM Rattler, które oferują doskonały stosunek ceny do oferowanych możliwości.

SPY SHOP Paweł Wujcikowski Bramka z czujnikiem podczerwieni SE-1008 - efektywna kontrola zdrowia

Bramka z czujnikiem podczerwieni SE-1008 - efektywna kontrola zdrowia Bramka z czujnikiem podczerwieni SE-1008 - efektywna kontrola zdrowia

W czasie pandemii koronawirusa Sars-CoV-2 jednym z głównych priorytetów jest ograniczenie liczby nowych zarażeń w przestrzeni publicznej. To niełatwe zadanie, zwłaszcza jeśli weźmiemy pod uwagę wysoki...

W czasie pandemii koronawirusa Sars-CoV-2 jednym z głównych priorytetów jest ograniczenie liczby nowych zarażeń w przestrzeni publicznej. To niełatwe zadanie, zwłaszcza jeśli weźmiemy pod uwagę wysoki stopień zaraźliwości patogenu. W tym trudnym dla wszystkich czasie z pomocą przychodzą bramki z czujnikiem podczerwieni takie jak certyfikowany model SE-1008 dostępny w sklepie Spy Shop. Z ich pomocą kontrola zdrowia staje się nie tylko skuteczna, ale i szybka.

Copyright © 2004-2019 Grupa MEDIUM Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością Spółka komandytowa, nr KRS: 0000537655. Wszelkie prawa, w tym Autora, Wydawcy i Producenta bazy danych zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych wyłącznie na zasadach określonych w Zasadach korzystania z serwisu.
Special-Ops