Special-Ops.pl

Task Force-49/Task Force-50

JW Grom, JW Komandosów, JW Formoza, US DoD
 

JW Grom, JW Komandosów, JW Formoza, US DoD


 

Zadaniowe Zespoły Bojowe (Task Forces) polskich sił specjalnych już ponad pięć lat uczestniczą w działaniach na terytorium Afganistanu, a od trzech stanowią najliczniejszy, po amerykańskim i brytyjskim, komponent tego typu w Międzynarodowych Siłach Wsparcia Bezpieczeństwa (ISAF - International Security Assistance Force) NATO w tym kraju.

Zobacz także

Krzysztof Mątecki, Tomasz Łukaszewski 15 lat Wojsk Specjalnych

15 lat Wojsk Specjalnych 15 lat Wojsk Specjalnych

Dwudziestego czwartego maja 2007 roku, ówczesny Prezydent RP śp. Lech Kaczyński podpisał ustawę o zmianie ustawy o powszechnym obowiązku obrony, dzięki czemu w strukturach Wojska Polskiego został utworzony...

Dwudziestego czwartego maja 2007 roku, ówczesny Prezydent RP śp. Lech Kaczyński podpisał ustawę o zmianie ustawy o powszechnym obowiązku obrony, dzięki czemu w strukturach Wojska Polskiego został utworzony odrębny Rodzaj Sił Zbrojnych (RSZ) – Wojska Specjalne (WS), które obecnie stanowią ok. 3% liczebności polskich Sił Zbrojnych. W tym roku obchodzimy 15. rocznicę tego ważnego wydarzenia, dlatego warto przypomnieć proces dochodzenia do ich powstania oraz zaistniałe zmiany i rozwój.

Krzysztof Mątecki Poznawajmy wroga i czuwajmy

Poznawajmy wroga i czuwajmy Poznawajmy wroga i czuwajmy

Wydział V Antyterrorystyczny ABW strzeże bezpieczeństwa naszego kraju zatrzymując przebywających w Polsce członków międzynarodowych grup przestępczych, szpiegów i radykałów powiązanych z organizacjami...

Wydział V Antyterrorystyczny ABW strzeże bezpieczeństwa naszego kraju zatrzymując przebywających w Polsce członków międzynarodowych grup przestępczych, szpiegów i radykałów powiązanych z organizacjami terrorystycznymi. W tym roku mija 29 lat, odkąd operatorzy Wydziału V realizują zadania, których charakter w pełni oddaje motto ABW – „Poznawajmy wroga i czuwajmy”.

Krzysztof Mątecki Commando Garud

Commando Garud Commando Garud

Commando Garud jest najmłodszą jednostką indyjskich sił specjalnych, należącą do Indyjskich Sił Powietrznych (IAF). Mimo że specjalnością komandosów z Garud są operacje na tyłach wroga wykonywane przy...

Commando Garud jest najmłodszą jednostką indyjskich sił specjalnych, należącą do Indyjskich Sił Powietrznych (IAF). Mimo że specjalnością komandosów z Garud są operacje na tyłach wroga wykonywane przy współpracy z lotnictwem, to od lat żołnierze jednostki wsławiają się operacjami kontrterrorystycznymi w prowincjach Dżammu i Kaszmir. Charakter ich działań idealnie oddaje motto ich „Prahar se Suraksha”, co w tłumaczeniu oznacza „Obrona przez Atak”.

Już 22 listopada 2001 r. rząd RP, w odpowiedzi na prośbę USA o udzielenie wsparcia militarnego sojuszniczej operacji antyterrorystycznej „Enduring Freedom” w Afganistanie, zadeklarował wydzielenie w tym celu polskiego kontyngentu wojskowego (PKW), w składzie którego znaleźli się m.in. komandosi z JW 2305 GROM. Pierwsze plany wystawienia przez jednostkę do tej misji około stuosobowego oddziału zostały jednak bardzo okrojone przez Sztab Generalny WP. Ostatecznie, 16 marca 2002 r. do Afganistanu skierowano, obok mniej niż setki logistyków i saperów, tylko trzynastu operatorów z Zespołu Bojowego A GROM. Powierzono im ochronę snajperską, antysnajperską i patrolową polskiej bazy w Bagram, w prowincji Parwan, ochronę prac saperów, konwojów do Kabulu i dyplomatów odwiedzających PKW (w tym m.in. wsparcie ochrony BOR podczas wizyty prezydenta RP).

Ze względu na niewielki stan osobowy, brak własnych środków przerzutu i ograniczenia stawiane przez dowództwo polskiego kontyngentu gromowcy nie mogli wykazać się wówczas przeprowadzaniem znaczących operacji, ale po nawiązaniu współpracy z operującymi w regionie siłami specjalnymi USA, Wielkiej Brytanii, Australii i Niemiec, włączyli się w ich działania specjalne, np. wspierając niemieckich komandosów z KSK w przeczesywaniu kompleksów jaskiń w Mazar-i-Szarif. Podczas jednego ze skrytych patroli rozpoznawczych w górach, 25 czerwca 2002 r., w wyniku wybuchu miny przeciwpiechotnej jeden z operatorów GROM został ciężko ranny w nogę. Brak doświadczenia dowództwa PKW w wykorzystaniu sił specjalnych sprawił, że większość zadań, jakie w tym pierwszym okresie powierzano zespołowi z GROM, odstawała od poziomu wyszkolenia i możliwości tej jednostki.

Dlatego, a także w związku z zaangażowaniem JW 2305 w operacji irackiej, po trzech półrocznych zmianach, w pierwszych dniach kwietnia 2004 r. został on zmieniony w Afganistanie przez trzynastu żołnierzy z 1. Pułku Specjalnego Komandosów z Lublińca, którzy jednak z tych samych powodów nie mieli okazji prowadzić tam działań specjalnych. Powierzono im ochronę polskiego Camp White Eagle (niezbyt celową w związku z jej położeniem w środku wielkiej bazy amerykańskiej w Bagram), współdziałanie z patrolem EOD, a z własnej inicjatywy uczestniczyli w ochronie polskich konwojów logistycznych do Kabulu. Ponieważ nie otrzymywali odpowiednich zadań, zostali w końcu po dwóch zmianach, na wniosek dowódcy Pułku, wycofani w połowie kwietnia 2005 r. do kraju, a ich miejsce zajęli zwiadowcy 2. Pułku Rozpoznawczego z Hrubieszowa.

Do Afganistanu polscy komandosi wrócili dopiero dwa lata później, ale – z doskonałymi referencjami z misji irackiej – już do konkretnych, samodzielnych działań poza strukturami PKW. 19 lutego 2007 r. około 80 żołnierzy GROM utworzyło w niebezpiecznej, południowowschodniej prowincji Kandahar Zespół Operacji Specjalnych Task Force 49 (TF-49), u boku „Zielonych Beretów” z amerykańskiego Special Operations Task Force 73 CJSOTF-A (Combined Joint Special Operations Task Force-Afghanistan), operującego w rejonie odpowiedzialności dowództw regionalnych RC-South i RC-West.

Tym razem GROM wykonywał typowe dla sił specjalnych zadania, tj. rozpoznanie specjalne, akcje bezpośrednie i wsparcie militarne. Już na początku marca, w ramach szeroko zakrojonej operacji sił koalicyjnych i afgańskich pk. „Achilles”, operatorzy z GROM-u przeprowadzili pierwsze operacje bojowe w sąsiedniej prowincji Helmand przeciwko talibom i powiązanym z nimi gangom narkotykowym. Przez kolejne trzy półroczne zmiany, we współpracy m.in. z pododdziałami (ODA) 7. Grupy amerykańskich „Zielonych Beretów”, kanadyjskiej JTF2 oraz afgańskich sił bezpieczeństwa, prowadzili działania rozpoznawcze, wykrywali i likwidowali ukryte składy broni, amunicji oraz materiałów wybuchowych przeciwnika, uczestniczyli w operacjach cordon and search i dokonywali zatrzymań talibskich przywódców, itd. Wielokrotnie udzielali także wsparcia ochronie polskiej ambasady w Kabulu.

W kwietniu 2007 r. do Afganistanu przybył także, po szkoleniu w natowskim Wielonarodowym Centrum Przygotowań JMRC (Joint Multinational Readiness Center) w Hohenfels, pododdział komandosów z Lublińca, który jednak został podporządkowany Polskiej Grupie Bojowej działającej w prowincjach Ghazni, Paktika i Paktija, a utworzonej na podstawie batalionu spadochroniarzy z 6. Brygady Desantowo-Szturmowej. Powodowało to czasami mylenie przez przełożonych żołnierzy i zadań obu, noszących takie same bordowe berety, formacji. Grupie rozpoznawczej, wydzielonej przez

1. PSK do batalionu manewrowego pierwszej zmiany PKW Afganistan, postawiono następujące zadania: lokalizowanie i śledzenie wskazanych, ważnych dla przeciwnika osób na jego terytorium lub obszarach przezeń kontrolowanych, a także miejsc przetrzymywania zakładników, ocena potencjalnych możliwości funkcjonowania komórek terrorystycznych, rozpoznanie ważnych obiektów, ustalenie rozmieszczenia zasadniczych elementów i parametrów obiektów planowanych do zniszczenia przez system rażenia wojsk własnych, lokalizacja, identyfikacja, potwierdzanie i precyzowanie położenia obiektów wykrytych przez środki rozpoznania radioelektronicznego i powietrznego, prowadzenie rozpoznania na rzecz operacji prewencyjnych i stabilizacyjnych oraz reagowania kryzysowego, szkolenie sił lokalnych, udział w ochronie osób (PSD) oraz wspieranie działań elementów rozpoznania osobowego HUMINT. Pomimo że dowódca

1. PSK w czasie rekonesansu wskazywał na niezgodność części powyższych zadań z wcześniejszymi ustaleniami i opracowanymi przed misją dokumentami na temat działania tzw. Grupy rozpoznawczej z Pułku, które zakładały realizowanie przez nią wyłącznie zadań przypisanych siłom specjalnym (rozpoznanie specjalne, akcje bezpośrednie, wsparcie militarne), pozostały one bez zmian, co oznaczało, że możliwości tego elementu były wykorzystywane przez PKW tylko marginalnie. Komandosi odgrywali np. rolę dyżurnego pododdziału QRF, a – z braku dostatecznej liczby pododdziałów – także taką samą służbę patrolową i w ochronie konwojów, jak spadochroniarze. Oprócz tego prowadzili rutynowe patrole rozpoznawcze, z czasem także wielodniowe, wykonywali zadania z pogranicza CIMIC (nawiązywanie kontaktów z przedstawicielami lokalnej ludności i władz, „walka o serca i umysły”) i HUMINT, wspomagali komórkę Służby Kontrwywiadu Wojskowego w prowadzonych przez nią działaniach w terenie oraz uczestniczyli w ochronie VIP-ów wizytujących PKW Afganistan. Dwie sekcje z Zespołu Bojowego A, przeszkolone przez BOR, w drugiej zmianie uzupełnione trzema kierowcami z Pułku, stanowiły ochronę osobistą gen. Buka, a następnie gen. Grabowskiego (zastępcy szefa Połączonego Dowództwa Transformacji Afgańskich Sił Bezpieczeństwa. CSTC-A) w Kabulu, czasami także amerykańskiego gen. R. E. Durbina (dowódcy CSTC-A) i jego zastępcy gen. M. T. Harrisona oraz generałów z Turcji i Łotwy (za co otrzymali odznaczenia US Army Commenadation), a także gen. Bieńka, który objął funkcję doradcy ministra obrony Afganistanu. Wraz z operatorami GROM wzmacniali oprócz tego ochronę BOR wizyt polskich oficjeli w tym kraju, takich jak minister obrony narodowej czy marszałek sejmu. W styczniu 2008 r. zespół ochronny ze składu Pułku został zastąpiony przez zwiadowców z Hrubieszowa, przygotowany przez pierwszą zmianę komandosów. Żołnierze

1. PSK zaczęli z czasem brać udział także w akcjach bezpośrednich, wspierając działania afgańskich sił bezpieczeństwa (ANA, ANP), np. w dużej operacji zatrzymywania organizatorów zamachów samobójczych w połowie listopada 2007 r. W styczniu następnego roku zapewnili wraz z amerykańską ODA pomoc policji afgańskiej w ochronie szury, tj. zebrania starszyzny plemiennej prowincji. Od września 2006 r. do marca 2008 r. 5-osobowe sekcje działań specjalnych kierowano do mobilnych zespołów obserwatorów (Mobile Observation Team) poczynając od MOT przy szwedzkim PRT (Provincional Reconstruction Team) w okolicach Mazar-i-Szarif. Kolejne zmiany MOT operowały w dystryktach Sayyad i Kohistanat, w prowincji

Sar-e-Pol w północnym Afganistanie, a następnie z Finami w przygranicznym dystrykcie Sor Tipa, wykonując kilkudniowe, dalekie patrole z zadaniem monitorowania sytuacji w regionie, zbierania informacji o incydentach w strefie odpowiedzialności i przeciwniku od źródeł osobowych, wspierania lokalnych sił bezpieczeństwa, współpracy z władzami i organizacjami pozarządowymi w ramach „walki o serca i umysły”, a w razie potrzeby włączając się w zadania innych sekcji z Pułku. Na przełomie lipca i sierpnia 2007 r. dwudziestu komandosów (trzy sekcje i niewielka komórka sztabowa) przydzielono do bazy w Szaranie (Camp Sharana) w prowincji Paktika, Grupa wydzielona do PKW przez 1. PSK zakończyła działania w Afganistanie w maju 2008 r.

Wnioski z działań jej kolejnych zmian były oczywiste: komandosi wkomponowani w ugrupowania konwencjonalne i podporządkowani dowódcom ogólnowojskowym – mimo wcześniejszych szkoleń oraz prezentacji możliwości sił specjalnych przygotowywanych do operacji na poziomie strategicznym i operacyjnym, wraz z korzyściami, jakie może przynieść ich kompetentne użycie – byli przez tych przełożonych wykorzystywani zazwyczaj tylko do realizacji zadań na poziomie taktycznym, jako elementy rozpoznawcze lub pododdziały konwencjonalne. Zupełnie inaczej było w przypadku zespołu TF-49, podporządkowanego specjalistycznemu dowództwu (amerykańskiemu), które – oprócz niezbędnych kompetencji do racjonalnego dowodzenia siłami specjalnymi – zapewniało wszelkie niezbędne wsparcie: od informacyjnego, po transportowe i medyczne na wszystkich etapach operacji. Rozwiązanie problemu nadeszło wraz z utworzeniem w 2007 r. odrębnego dowództwa ISAF SOF (Special Operations Forces) HQ, któremu podporządkowano wszystkie kierowane do Afganistanu zadaniowe zespoły specjalne sojuszników, poza amerykańskimi (jeśli nie liczyć jednej kompanii z 10. SFG).

Zgodnie z nową doktryną w misji ISAF, w celu maksymalnie efektywnego wykorzystania tych pododdziałów, stworzono dwa oddzielne łańcuchy dowodzenia: jeden dla sił konwencjonalnych (np. w przypadku sił wydzielonych przez SZ RP: ISAF Joint Command – Regional Command East – Polskie Siły Zadaniowe), drugi, równoległy, dla sił specjalnych (np. ISAF SOF – TF-49) – spotykają się one na poziomie dowódcy całej operacji (ISAF HQ). Nowa zmiana TF-49, która rozpoczęła służbę w Afganistanie 31 lipca 2008 r., podlegała już ISAF SOF. Tym razem blisko stuosobowy Zadaniowy Zespół Specjalny (wg nomenklatury NATO: SOTG – Special Operations Task Group, czyli Zadaniowa Grupa Operacji Specjalnych), zgodnie z decyzją nowo utworzonego Dowództwa Wojsk Specjalnych SZ RP, sformowano z żołnierzy kilku podległych mu jednostek. Pierwszą z trzech wchodzących w skład TF-49, około 20-osobowych grup specjalnych (SOTU – Special Operations Task Unit) wystawił GROM (Task Unit 491), drugą 1. PSK (TU 492), w skład trzeciej (TU 493) weszli także komandosi z Lublińca i dziewięciu z Morskiej Jednostki Działań Specjalnych Formoza, dla których była to okazja do zdobycia nowych doświadczeń w prowadzeniu operacji specjalnych (m.in. SR, C&S, MA, IO) w rejonie górskim oraz w środowisku pustynnym.

Sztab Task Force zorganizowano z personelu dwóch pierwszych jednostek, a dowodzenie całością objął oficer GROM Sławomir Berdychowski – przyszły dowódca JW Agat. Niejednorodny skład zespołu miał służyć nabraniu od gromowców doświadczenia przez komandosów z Lublińca i Formozy, zwłaszcza, że ci pierwsi mieli w niedługiej przyszłości wystawiać własne, samodzielne TF. Operujący z bazy w Kandaharze, obok ponad pół tysiąca żołnierzy sił specjalnych z USA, Wielkiej Brytanii, Australii i Litwy, Polacy na stałe odpowiadali za dwa dystrykty Adżiristan na wschodzie oraz graniczący z Pakistanem Maruf, ale okresowo działali także w innych. Rozpoczęli od misji rozpoznawczych, wyszukiwania kryjówek talibów i Al-Kaidy („talibab” i „bedgejów” – od: bad guys) oraz polowania na gangi narkotykowe i przemytników.

Do priorytetowych zadań TF-49 należało: podnoszenie zdolności bojowej afgańskich sił bezpieczeństwa (policji, straży granicznej, czasem wywiadu), przygotowujące je do samodzielnych działań przeciwpartyzanckich i antyterrorystycznych; zakłócanie linii komunikacyjnych i logistycznych rebeliantów (w tym operacje cordon and search w wioskach), operacje przeciw ich rejonom odpoczynku, planowania i przygotowywania operacji, czyli tzw. safe heavens, gromadzenie danych rozpoznawczych o sytuacji w regionie, siłach przeciwnika, jego przywódcach, trasach i liniach zaopatrzenia, poszukiwanie skrytek z bronią i materiałami wybuchowymi, a także „walka o serca i umysły” miejscowej ludności. Pewne ograniczenia stwarzał brak w dyspozycji własnych śmigłowców, dlatego pod tym względem polski TF musiał liczyć na transport sojuszników amerykańskich lub brytyjskich.

IV zmiana zakończyła służbę w lutym 2009 r., a płynące z niej doświadczenia wskazywały, że formowanie „mieszanego” zespołu nie było dobrym pomysłem – powodowało niezdrową rywalizację i różnego rodzaju niesnaski. Kolejne, V i VI zmianę TF-49 skompletowano wyłącznie z żołnierzy GROM. W tym okresie odpowiedzialność za operacje specjalne w misji ISAF przejęło ze strony polskiej DWS. Tymczasem, w październiku 2008 r. PKW Afganistan przejął kontrolę nad prowincją Ghazni, od tamtej pory występując w strukturze ISAF jako polsko-amerykański, brygadowy Task Force White Eagle (Siły Zadaniowe „Biały Orzeł”), powiększony w związku z tym z 1200 do 1600, a następnego roku do ponad 2000 żołnierzy.

Liczne sukcesy komandosów TF-49, wysoko oceniane zarówno przez dowództwo ISAF, jak i amerykańskie dowództwo sił specjalnych CJSOF-A, sprawiły, że na wieść o takim rozwinięciu polskiego kontyngentu dowódca ISAF SOF wyraził zainteresowanie wystawieniem przez Polskę drugiego TF. Jeden wypełniałby zadania w „polskiej” prowincji, drugi w dotychczasowym rejonie Kandaharu, by nie powstała tam luka operacyjna. W tym czasie żaden z sojuszników, poza USA i Wielką Brytanią, nie miał w Afganistanie więcej niż jednego SOTG – przy czym w przypadku brytyjskich tylko jeden TF miał w pełni bojowych charakter, drugi zaś wspierał go jedynie rozpoznawczo. Była to więc szansa na osiągnięcie pozycji „trzeciej siły” na teatrze w dziedzinie operacji specjalnych, ale ponieważ wymagało to znacznego wysiłku od modernizowanych Wojsk Specjalnych SZ RP, na zrealizowanie takich planów potrzeba było jeszcze trochę czasu.

TF-49 (V zmiana) redyslokowano wiosną 2009 r. z Kandaharu do wysuniętej bazy operacyjnej (FOB) Ghazni w polskiej strefie, gdzie już 8 kwietnia współdziałał z BOR przy zabezpieczaniu wizyty prezydenta RP w PKW. W połowie roku nowy dowódca sił NATO w Afganistanie, wywodzący się z sił specjalnych amerykański gen. Stanley McCrystal, ogłosił nową strategię Sojuszu w tym kraju, która zakładała odejście od konwencjonalnych działań bojowych i położenie większego nacisku na działania specjalne – misja ISAF z roku na rok stawała się w większym stopniu areną działania komandosów.

1 maja 2010 r. do Ghazni przybył drugi polski Zadaniowy Zespół Specjalny, sformowany z Zespołu Bojowego C 1. PSK z Lublińca – liczący ponad 80 żołnierzy TF-50. Wraz z kolejnym składem TF-49 tworzył w VII już zmianie Zgrupowanie Sił Specjalnych, podległe ISAF SOF. Jeden element bojowy, sztab i logistyka stacjonowała w FOB Ghazni, obok zespołu GROM, drugi – z niewielkim zapleczem – w położonej 120 km na południe bazie Warrior, co zapewniało realne możliwości operowania w całej strefie. TF-50 miał trzy miesiące na rozpoznanie terenu i przygotowanie się do działania, ale już 12 maja ogłosił gotowość do wykonywania zadań. ISAF SOF nakreślił tylko ogólne ich ramy, pozwalając zespołowi samodzielnie wyszukiwać cele i planować operacje przeciwko nim: wykonywać pełne spektrum działań specjalnych w rejonie zainteresowania.

Lubliniecki Task Force przygotowany był do prowadzenia rozpoznania, akcji bezpośrednich i zatrzymywania ważnych osób (HVT – high value targets), a jego priorytetową misją było szkolenie i mentoring specjalnej jednostki PRC (Province Response Company) lokalnej policji. Otrzymał przy tym wydatne wsparcie informacyjne ISAF SOF, a US SOCEUR przydzieliło do obu polskich TF czteroosobowe zespoły doradcze JPAT (Joint Planning and Advisory Team), które m.in. zapewniły szybki dostęp do amerykańskich wywiadowczych baz danych. We wrześniu 2010 r. pierwszych żołnierzy TF-50 zmienili koledzy z Zespołu Bojowego A 1. PSK. Podczas kolejnej, IX zmiany w 2011 r. do zespołu wystawianego przez Pułk z Lublińca włączono Zadaniową Grupę Specjalną z Formozy. Za wykazane męstwo i odwagę w trakcie prowadzonych wówczas działań jeden z morskich komandosów został odznaczony przez Prezydenta RP Orderem Krzyża Wojskowego III klasy. Wcześniej, w lipcu 2009 r. za wybitne zasługi w działaniach bojowych, odwagę, poświęcenie i osobiste męstwo Krzyże Komandorskie Orderu Krzyża Wojskowego otrzymało czterech, a Krzyże Kawalerskie – dwóch żołnierzy GROM. W lutym 2010 r. te drugie przyznano czterem kolejnym. Rok później prezydent RP odznaczył takimi krzyżami pięciu żołnierzy z TF-50.

Od IX zmiany Zgrupowanie Sił Specjalnych poszerzone zostało o Grupę Wsparcia Informacyjnego (GWI), wydzielaną przez wywiadowczy Zespół Wsparcia Informacyjnego, funkcjonujący w strukturze JW Nil (dawniej Jednostka Wsparcia Dowodzenia i Zabezpieczenia Wojsk Specjalnych). Pozyskiwane przez jej sekcję rozpoznania osobowego HUMINT i sekcję rozpoznania obrazowego IMINT informacje mają umożliwiać obu TF dokładniejsze zaplanowanie i przeprowadzanie każdych działań. W miarę możliwości GWI wspomaga także pozostałe elementy Polskich Sił Zadaniowych w Afganistanie oraz zespoły bojowe Alfa i Brawo. Dostarcza planistom możliwie jak największej ilości dokładnych, sprawdzonych i aktualnych informacji – o rebeliantach, współpracujących z nimi osobach, ich uzbrojeniu i wyposażeniu, miejscach dyslokacji, terenie potencjalnych działań, nastrojach ludności, przewidywanych zagrożeniach itp.

W pierwszej kolejności przygotowuje pakiety danych dla pododdziałów bojowych, w drugiej realizuje przygotowanie informacyjne pola walki. Do tego dochodzi jeszcze współdziałanie z force protection bazy i koordynacja ognia artylerii. Analitycy GWI współpracują na miejscu z przedstawicielami polskich (SWW, SKW), afgańskich i amerykańskich służb specjalnych oraz z rozpoznawczo-wywiadowczymi komórkami ISAF SOF, w tym ich Fusion Cell. Do tej sekcji trafiają również materiały pozyskane w czasie działań w terenie, na przykład znalezione przy rebeliantach. 25 lutego br. dowódca JW Nil płk Krupa pożegnał kolejną grupę żołnierzy ZWI, kierowanych do służby służbę w ramach kolejnej zmiany PKW Afganistan. Większość spośród wyjeżdżających miała za sobą doświadczenie z co najmniej dwukrotnego udziału w misji afgańskiej.

Od 2011 r. polskie Zgrupowanie Wojsk Specjalnych podległe operacyjnie ISAF SOF tworzą dwa Zadaniowe Zespoły Bojowe WS TF-49 i TF-50 oraz GWI WS. Pierwszy Task Force, wystawiany przez JW GROM, to grupa dowodzenia, dwie grupy szturmowe i grupa wsparcia. Drugi, złożony z żołnierzy JW Komandosów, składa się ze sztabu, dwóch grup specjalnych i grupy zabezpieczenia. Obecnie nie ma wśród nich morskich komandosów z JW Formoza, ze względu na pełnienie przez nią dyżuru w ramach XX zmiany Sił Odpowiedzi NATO (NRF). Oba TF stacjonują w FOB Ghazni, ale w związku z zaangażowaniem

TF-50 od 2011 r. w mentoring drugiej afgańskiej kompanii specjalnej PRC w prowincji Paktika wydzielona z tego zespołu grupa operuje z FOB Sharana (dawniej z FOB Rushmore). Oprócz tego DWS dysponuje w Afganistanie dwoma oficerami łącznikowymi w ISAF SOF HQ, dwoma w Dowództwie Regionalnym „Wschód” (RCE – Regional Command East), dwoma-trzema analitykami przydzielonymi do ISAF SOF Fusion Cell, a także Zespołem Koordynacyjnym WS przy Polskich Siłach Zadaniowych. Podporządkowanie ISAF SOF poza strukturami PSZ nie oznacza bowiem, że zgrupowanie nie współdziała czy nie wykonuje operacji na ich korzyść. Komandosi działają w terenie, za który odpowiadają żołnierze wojsk konwencjonalnych z PSZ, wspierający i zabezpieczający także ich operacje specjalne. Mimo odmiennych metod działania i bieżących celów operacji taka współpraca między nimi pomaga osiągać lepsze efekty i realizować wspólny cel misji, ustalony przez dowódcę sił ISAF.

Do zasadniczych zadań Zgrupowania należy oprócz wsparcia działań stabilizacyjnych PSZ i sił regionalnych RCE, szkolenie sił bezpieczeństwa podległych afgańskiemu ministerstwu spraw wewnętrznych oraz wsparcie działań antyterrorystycznych, m.in. poprzez niszczenie sieci terrorystycznych i powstańczych, neutralizację celów osobowych z priorytetowej listy celów operacji ISAF oraz celów nieosobowych (ukryte składy broni, amunicji, materiałów wybuchowych, wytwórnie urządzeń wybuchowych IED, czyli tzw. działania CIED – Counter-Improvised Explosive Devices). TF-49 odpowiada także za operacje uwalniania zakładników, choć oczywiście w prostszych sytuacjach in extremis mogą ratować ich życie także grupy specjalne z TF-50, jak to miało miejsce np. 10 stycznia 2012 r. w mieście Szarana, w prowincji Paktika.

Ten drugi zespół odgrywa ważną rolę w szkoleniu pododdziałów specjalnych PRC afgańskiej policji, ale uczestniczył w tym także TF-49. Polskie Task Forces działają w prowincji Ghazni oraz innych prowincjach w rejonie odpowiedzialności RCE, np. Wardak i Paktika. Ich przeciwników można podzielić na trzy grupy prowadzące działania terrorystyczne: talibów i inne antyrządowe grupy rebelianckie, najemników oraz członków grup przestępczych. Tacy ludzie, uznani za niebezpiecznych dla bezpieczeństwa publicznego w Afganistanie i sojuszniczych wojsk operacyjnych w tym kraju, m.in. SZ RP, stanowią cel poszukiwań i zatrzymań realizowanych

przez komandosów z TF-49/TF-50 i szkolonych przez nich funkcjonariuszy lokalnych sił – zwłaszcza ci najgroźniejsi oraz przywódcy, których w ramach procesu targetingu wciąga się na tzw. listę JPEL (Joint Prioritized Effects List). Polscy komandosi mają na koncie setki zatrzymań i przekazań afgańskiemu wymiarowi sprawiedliwości rebeliantów z kluczowych organizacji powstańczych, w tym ze szczytu listy JPEL w regionie oraz odpowiadających za zamachy na żołnierzy PSZ, wojska sojusznicze i ataki na ludność cywilną. Odkąd „specjalsom” pozwolono działać zgodnie z ich potencjałem, ich efektywność znacząco wzrosła: od 12 zatrzymanych na V zmianie, do 134 na XI. Niemniej istotne jest przejęcie kilkudziesięciu ton materiałów i urządzeń do produkcji IED, co tylko w dwóch ostatnich latach zapobiegło ponad 700 zamachom na siły koalicyjne. Do tego dochodzą operacje uwalniania zakładników, którym groziła śmierć z rąk rebeliantów, m.in. wysokiego przedstawiciela afgańskiego Ministerstwa Edukacji.

Równie ważne, co rosnąca liczba ujętych rebeliantów czy zlikwidowanych składów ich broni jest szkolenie przez instruktorów TF sił afgańskich w prowincjach Ghazni i Paktika, przede wszystkim funkcjonariuszy pododdziałów specjalnych policji ANP i NDS (National Directorate of Security), by zgodnie z wytycznymi dowództwa ISAF SOF oraz planami narodowymi, uwzględniającymi wyjście WP z Afganistanu w 2014 r., przygotować ich do pełnego przejęcie odpowiedzialności za bezpieczeństwo w regionie. Od 2011 r. wszystkie operacje specjalne realizowane są wspólnie z tymi siłami. W opinii instruktorów ISAF i władz afgańskich przygotowana przez Polaków do już samodzielnej realizacji zadań kompania specjalna PRC z Ghazni, zwana „Afghani Tigers”, jest jednym z najlepszych pododdziałów Afgańskiej Policji Krajowej, przeznaczonych do działań antyterrorystycznych. W podziękowaniu za to oraz wspieranie ANP w walce z przeciwnikami ISAF i władz Afganistanu, minister spraw wewnętrznych tego kraju odznaczył dowódcę TF-50.

Wracając do operacji specjalnych polskich TF w Afganistanie, ich wysokie tempo to m.in. efekt wsparcia informacyjnego, jakie Zgrupowanie WS otrzymuje od różnych agencji wywiadowczych, począwszy od SKW i SWW, przez amerykańskie komórki wywiadu taktycznego i strategicznego, po humint naszych wojsk lądowych i oczywiście pracę GWI. To także możliwość wsparcia bezzałogowych środków rozpoznawczych UAV różnego zasięgu oraz nie zawsze bezproblemowego korzystania ze środków transportu i wsparcia powietrznego Samodzielnej Grupy Powietrznoszturmowej z PKW, a także pomocy amerykańskiej w tym zakresie. Szczegółowe informacje na temat poszczególnych operacji TF stanowią tajemnicę „NATO Secret”, ale największe sukcesy na bieżąco anonsowane są na stronie internetowej DWS, SKW i w mediach – dlatego nie będziemy tu wymieniać bardzo licznych już doniesień na ten temat. Warto natomiast podsumować, że choć Zgrupowanie WS stanowi zaledwie 8% (około 200 ludzi) pośród wszystkich żołnierzy naszych Sił Zbrojnych, biorących aktualnie udział w misji ISAF (dwie batalionowe Grupy Bojowe), to właśnie oni wykonują jedną trzecią wszystkich operacji kinetycznych, w jakich uczestniczą polscy żołnierze w Afganistanie oraz osiągają aż od 30 do 60% – w zależności od kategorii działań – wszystkich efektów takich działań PSZ (operacje o szczególnym znaczeniu i trudności – 66%, zatrzymani bojownicy – 36%, zatrzymani z listy JPEL – 100%, wykryte magazyny i przechwycone transporty uzbrojenia – 34%).

Co istotne, przykładowo podczas przedostatniej, XI zmiany aż 12 z 70 przeprowadzonych przez żołnierzy WS operacji ISAF SOF zakwalifikowało ze statusem „wysokiego ryzyka”, gdzie skala trudności i znaczenie operacji wymagały od wykonawców najwyższych umiejętności. Każda operacja specjalna poprzedzona jest dokładnym planowaniem, którego elementami są ocena ryzyka i przygotowanie tak zwanych planów awaryjnych. W wielu przypadkach nie da się jednak wszystkiego przewidzieć i dlatego większość działań nielicznych zespołów komandosów na terenie kontrolowanym przez przeciwnika jest bardzo niebezpieczna, czego przykładem może być przymusowa trzygodzinna potyczka patrolu gromowców, zaatakowanego przez przeważające siły talibów w sierpniu 2012 r. To starcie kosztowało rebeliantów 20 zabitych i 14 rannych, bez strat po stronie polskiej, ale 23 stycznia br. doszło do tego, z czym żołnierze TF muszą liczyć się zawsze. Podczas prowadzonej z afgańską służbą bezpieczeństwa NDS operacji zatrzymania grupy poszukiwanych terrorystów w prowincji Ghazni, w trakcie podchodzenia grupy szturmowej z TF-49 do wytypowanego obiektu, została ona silnie ostrzelana, w wyniku czego kilku żołnierzy JW Grom zostało rannych, a 36-letni dowódca sekcji kpt. Krzysztof Woźniak mimo szybkiej ewakuacji poniósł śmierć od odniesionych ran...

Galeria zdjęć

Tytuł
przejdź do galerii

Komentarze

Powiązane

Ireneusz Chloupek Asymmetric Warfare Group

Asymmetric Warfare Group Asymmetric Warfare Group

Chociaż nie jest to część sił operacji specjalnych, ani jednostka specjalna per se, chętnie rekrutuje doświadczonych żołnierzy z takich formacji i często klasyfikowana jest w amerykańskich siłach zbrojnych...

Chociaż nie jest to część sił operacji specjalnych, ani jednostka specjalna per se, chętnie rekrutuje doświadczonych żołnierzy z takich formacji i często klasyfikowana jest w amerykańskich siłach zbrojnych jako tzw. Special Mission Unit. AWG to unikalny oddział US Army, który we współczesnych konfliktach asymetrycznych odgrywa odmienną rolę niż typowe siły specjalne, ale wykorzystując charakterystyczne dla nich metody działania.

Ireneusz Chloupek Wydział Realizacyjny Komendy Stołecznej Policji

Wydział Realizacyjny Komendy Stołecznej Policji Wydział Realizacyjny Komendy Stołecznej Policji

Gdy w 2003 r. główną jednostkę antyterrorystyczną polskiej policji przesunięto ze struktur Komendy Stołecznej pod bezpośrednie zwierzchnictwo Komendy Głównej, a mały pododdział antyterrorystów z Portu...

Gdy w 2003 r. główną jednostkę antyterrorystyczną polskiej policji przesunięto ze struktur Komendy Stołecznej pod bezpośrednie zwierzchnictwo Komendy Głównej, a mały pododdział antyterrorystów z Portu Lotniczego na Okęciu stracił status etatowego, warszawska policja została pozbawiona formacji specjalnych, zdolnych wesprzeć inne jej komórki na najbardziej niebezpiecznych odcinkach walki z przestępczością. Aby wypełnić tę lukę, dwa lata później Komendant Stołeczny powołał do życia w pionie kryminalnym...

Ireneusz Chloupek Awans MJK

Awans MJK Awans MJK

W kwietniu br. minister obrony Norwegii Anne-Grete Strøm-Erichsen oficjalnie ogłosiła, że od 1 sierpnia jednostka specjalna Marinejegerkommandoen (MJK) tamtejszej marynarki wojennej będzie odpowiadać także...

W kwietniu br. minister obrony Norwegii Anne-Grete Strøm-Erichsen oficjalnie ogłosiła, że od 1 sierpnia jednostka specjalna Marinejegerkommandoen (MJK) tamtejszej marynarki wojennej będzie odpowiadać także za wsparcie bojowe zwalczania terroryzmu w kraju - zadania, w których udział sił zbrojnych zastrzeżony był do tej pory wyłącznie dla należącej do wojsk lądowych jednostki FSK (Forsvarets Spesialkommando). Po podwyższeniu od stycznia br. podporządkowania MJK aż o trzy szczeble w strukturze norweskich...

Ireneusz Chloupek AFGANISTAN WHO is WHO (1)

AFGANISTAN WHO is WHO (1) AFGANISTAN WHO is WHO (1)

W roku poprzedzającym planowane wycofanie Międzynarodowych Sił Wsparcia Bezpieczeństwa (ISAF) i być może większości wojsk amerykańskich, w działania na terytorium Afganistanu zaangażowanych jest około...

W roku poprzedzającym planowane wycofanie Międzynarodowych Sił Wsparcia Bezpieczeństwa (ISAF) i być może większości wojsk amerykańskich, w działania na terytorium Afganistanu zaangażowanych jest około 13 700 żołnierzy sił specjalnych z blisko dwudziestu państw NATO oraz innych państw sojuszniczych, z czego ponad 10 000 należy do jednostek podległych US Special Operations Command. To na ich barkach oraz miejscowych formacji specjalnych spoczywa od dłuższego czasu znaczny ciężar działań w konflikcie...

Ireneusz Chloupek AFGANISTAN WHO IS WHO (2)

AFGANISTAN WHO IS WHO (2) AFGANISTAN WHO IS WHO (2)

W działaniach bojowych na terytorium Afganistanu żołnierze koalicyjnych sił specjalnych ściśle współpracują z wyszkolonymi przez nich jednostkami elitarnymi ze składu miejscowych sił bezpieczeństwa ANSF...

W działaniach bojowych na terytorium Afganistanu żołnierze koalicyjnych sił specjalnych ściśle współpracują z wyszkolonymi przez nich jednostkami elitarnymi ze składu miejscowych sił bezpieczeństwa ANSF (Afghan National Security Forces), które stanowią najskuteczniejsze, najbardziej profesjonalne i lojalne formacje tego kraju. Kto jest kim wśród licznych jednostek, znanych tam pod ogólną nazwą, w językach Paszto i Dari, jako KAQ/QKA (Khasa Amalyati Qeta/Qeta-ye Khas-e Amalyati), czyli Afgańskie...

Ireneusz Chloupek SPEC-JEGRZY

SPEC-JEGRZY SPEC-JEGRZY

Wśród szesnastu państw uczestniczących w zakończonych niedawno ćwiczeniach sił specjalnych NATO pk. Cobra-13, wzięła udział także Zadaniowa Grupa Bojowa Operacji Specjalnych, nienależącej do Paktu, neutralnej...

Wśród szesnastu państw uczestniczących w zakończonych niedawno ćwiczeniach sił specjalnych NATO pk. Cobra-13, wzięła udział także Zadaniowa Grupa Bojowa Operacji Specjalnych, nienależącej do Paktu, neutralnej Finlandii. FINSOTG już dwa lata temu potwierdził osiągnięcie natowskich standardów dla sił specjalnych oraz zdolność do współdziałania z sojuszniczymi jednostkami podczas międzynarodowych operacji kryzysowych. Został włączony do Grupy Bojowej Unii Europejskiej, a w 2013 r. stanowił zapasowy...

Marcin Wójcik / wojnografia.pl Tygrysy z Ghazni

Tygrysy z Ghazni Tygrysy z Ghazni

Najlepiej wyszkoleni, wyposażeni i zaangażowani policjanci w całej prowincji. Wojownikami są od urodzenia, ale komandosami stali się dzięki Polakom.

Najlepiej wyszkoleni, wyposażeni i zaangażowani policjanci w całej prowincji. Wojownikami są od urodzenia, ale komandosami stali się dzięki Polakom.

Ireneusz Chloupek AFGANISTAN WHO IS WHO (3)

AFGANISTAN WHO IS WHO (3) AFGANISTAN WHO IS WHO (3)

W działaniach bojowych na terytorium Afganistanu żołnierze koalicyjnych sił specjalnych ściśle współpracują z wyszkolonymi przez nich jednostkami elitarnymi ze składu miejscowych sił bezpieczeństwa ANSF...

W działaniach bojowych na terytorium Afganistanu żołnierze koalicyjnych sił specjalnych ściśle współpracują z wyszkolonymi przez nich jednostkami elitarnymi ze składu miejscowych sił bezpieczeństwa ANSF (Afghan National Security Forces), które stanowią najskuteczniejsze, najbardziej profesjonalne i lojalne formacje tego kraju. Kto jest kim wśród licznych jednostek, znanych tam pod ogólną nazwą, w językach Paszto i Dari, jako KAQ/QKA (Khasa Amalyati Qeta/Qeta-ye Khas-e Amalyati), czyli afgańskie...

Ireneusz Chloupek Eulex IG

Eulex IG Eulex IG

Sześć lat po jednostronnym zadeklarowaniu zerwania dotychczasowych związków z Serbią przez jej południowo-zachodnią, autonomiczną prowincję Kosowo, zamieszkałą w 90% przez Albańczyków, i ogłoszeniu...

Sześć lat po jednostronnym zadeklarowaniu zerwania dotychczasowych związków z Serbią przez jej południowo-zachodnią, autonomiczną prowincję Kosowo, zamieszkałą w 90% przez Albańczyków, i ogłoszeniu przez nią niepodległości, ta nowa republika boryka się z postkonfliktowymi napięciami oraz silną przestępczością zorganizowaną. Do czasu osiągnięcia europejskich standardów przez nowe, miejscowe struktury ochrony prawa, które samodzielnie będą skutecznie przeciwdziałać tym problemom, wspiera je organizacyjnie,...

Ireneusz Chloupek KAMPFSCHWIMMER KOMPANIE

KAMPFSCHWIMMER KOMPANIE KAMPFSCHWIMMER KOMPANIE

„Jeśli ludzie z amerykańskich sił specjalnych powiedzą, że jesteś dobry, to tak jest – stwierdził kiedyś instruktor działań antyterrorystycznych US Navy. – Jeżeli to samo usłyszysz od Izraelczyków, to...

„Jeśli ludzie z amerykańskich sił specjalnych powiedzą, że jesteś dobry, to tak jest – stwierdził kiedyś instruktor działań antyterrorystycznych US Navy. – Jeżeli to samo usłyszysz od Izraelczyków, to znaczy, że jesteś naprawdę bardzo dobry. Gdy powiedzą tak o tobie Brytyjczycy z SAS lub SBS, możesz być pewien, że należysz do najlepszych, bo oni rzadko prawią komplementy”. Jedną z jednostek specjalnych, o której wszyscy wymienieni zawsze wyrażają się z uznaniem, jest Kampfschwimmerkompanie niemieckiej...

Ireneusz Chloupek EOG

EOG EOG

Estońska Grupa Operacji Specjalnych (Erioperatsioonide grupp - EOG) to jeden z najmłodszych i najmniej znanych tego typu oddziałów w NATO. Uwarunkowania geopolityczne, niewielki obszar i zasoby ludzkie,...

Estońska Grupa Operacji Specjalnych (Erioperatsioonide grupp - EOG) to jeden z najmłodszych i najmniej znanych tego typu oddziałów w NATO. Uwarunkowania geopolityczne, niewielki obszar i zasoby ludzkie, ograniczony potencjał młodej armii od niedawna znów niepodległej Estonii oraz brak zrozumienia wśród części decydentów dla miejsca operacji specjalnych w systemie obrony kraju początkowo nie sprzyjały tworzeniu jednostki o takim przeznaczeniu. Gdy jednak została sformowana, zadbano o nadanie jej profesjonalnego...

Ireneusz Chloupek JW AGAT

JW AGAT JW AGAT

Najmłodszy komponent bojowy Wojsk Specjalnych, który 27 czerwca br. obchodził swoją trzecią rocznicę, to jednostka lekkiej piechoty szturmowej o charakterze powietrznodesantowym, najbliższa oryginalnemu...

Najmłodszy komponent bojowy Wojsk Specjalnych, który 27 czerwca br. obchodził swoją trzecią rocznicę, to jednostka lekkiej piechoty szturmowej o charakterze powietrznodesantowym, najbliższa oryginalnemu modelowi formacji typu Commando i Rangers. Jej główne przeznaczenie to akcje bezpośrednie - przede wszystkim zapewnianie wsparcia i zabezpieczenia kinetycznego operacjom prowadzonym przez pododdziały wydzielone z innych jednostek WS oraz samodzielne działania rajdowe.

Ireneusz Chloupek Jackal Stone-14

Jackal Stone-14 Jackal Stone-14

Prawie równolegle do ćwiczenia Noble Sword-14 w Polsce i na Litwie w dniach 12-23 września br. odbyło się zorganizowane przez US Special Operations Command Europe (SOCEUR - Dowództwo Operacji Specjalnych...

Prawie równolegle do ćwiczenia Noble Sword-14 w Polsce i na Litwie w dniach 12-23 września br. odbyło się zorganizowane przez US Special Operations Command Europe (SOCEUR - Dowództwo Operacji Specjalnych w Europie) ćwiczenie wojsk specjalnych z serii pk. Jackal Stone, w tym roku w Niemczech i Holandii. W składzie jednej z wielonarodowych SOTG (Special Operation task Group) ćwiczyli żołnierze naszej JW GROM.

Ireneusz Chloupek NOBLE SWORD - Combat ready

NOBLE SWORD - Combat ready NOBLE SWORD - Combat ready

„Mam honor i przyjemność ogłosić, że SOCC ukończył proces certyfikacji, uzyskując ocenę celującą. Ocena ta nie jest dziełem przypadku, co oczywiste, ale jest też wynikiem wielu lat ciężkiej, pełnej wysiłku...

„Mam honor i przyjemność ogłosić, że SOCC ukończył proces certyfikacji, uzyskując ocenę celującą. Ocena ta nie jest dziełem przypadku, co oczywiste, ale jest też wynikiem wielu lat ciężkiej, pełnej wysiłku pracy”. Takie słowa usłyszeli żołnierze polskich Wojsk Specjalnych od szefa Międzynarodowego Zespołu Certyfikującego, kmdr. Konstantionosa Gialousisa, na zakończenie rozgrywanego od 2 do 19 września br. sojuszniczego ćwiczenia taktycznego z wojskami pod kryptonimem Noble Sword-14, które stanowiło...

Ireneusz Chloupek GISW OISW w Krakowie

GISW OISW w Krakowie GISW OISW w Krakowie

Dla społeczeństwa i większości służb wewnętrznych problem z przestępcami w zasadzie kończy się po ich osadzeniu w zakładzie karnym (ZK), a przynajmniej odizolowaniu przez umieszczenie w areszcie śledczym...

Dla społeczeństwa i większości służb wewnętrznych problem z przestępcami w zasadzie kończy się po ich osadzeniu w zakładzie karnym (ZK), a przynajmniej odizolowaniu przez umieszczenie w areszcie śledczym (AŚ). Od tego momentu musi sobie z nimi radzić Służba Więzienna, jedyna uzbrojona formacja podległa Ministerstwu Sprawiedliwości, która jest, o czym nie zawsze pamiętamy, jednym z filarów bezpieczeństwa wewnętrznego kraju. Wśród ponad 27 000 jej funkcjonariuszy około 240 to specjalnie wyselekcjonowani...

Ireneusz Chloupek Smutna rocznica

Smutna rocznica Smutna rocznica

20 lat temu rozwiązano wszystkie pododdziały specjalne Wojska Polskiego szczebla armijnego i dywizyjnego. Zgodnie z niesławnym, utajnionym zarządzeniem nr 079/org. z 8 listopada 1993 r. ówczesnego Szefa...

20 lat temu rozwiązano wszystkie pododdziały specjalne Wojska Polskiego szczebla armijnego i dywizyjnego. Zgodnie z niesławnym, utajnionym zarządzeniem nr 079/org. z 8 listopada 1993 r. ówczesnego Szefa Sztabu Generalnego, do końca sierpnia następnego roku ze struktur WP zniknęły trzy okręgowe kompanie specjalne, osiem z dywizyjnych batalionów rozpoznawczych, a jedyną jednostką działań specjalnych w wojskach lądowych miał pozostać, rozwinięty z 1. Batalionu Szturmowego w Lublińcu, 1. Pułk Specjalny.

Redakcja Cenna współpraca Trening WZD MOSG z Finami

Cenna współpraca Trening WZD MOSG z Finami Cenna współpraca Trening WZD MOSG z Finami

Grupa funkcjonariuszy Wydziału Zabezpieczenia Działań Morskiego Oddziału Straży Granicznej od 28 września do 4 października 2014 roku przebywała w Finlandii. Na zaproszenie Jednostki Specjalnej Fińskiej...

Grupa funkcjonariuszy Wydziału Zabezpieczenia Działań Morskiego Oddziału Straży Granicznej od 28 września do 4 października 2014 roku przebywała w Finlandii. Na zaproszenie Jednostki Specjalnej Fińskiej Straży Granicznej Regionu Zatoki Fińskiej (Suomenlahden Valmiusjoukkue Merivartiosto) uczestniczyła w szkoleniu z udziałem żołnierzy Specjalnej Jednostki Fińskiej Marynarki Wojennej ETO (Erikoistoimintaosasto).

Ireneusz Chloupek 10-lecie WR KSP

10-lecie WR KSP 10-lecie WR KSP

1 stycznia 2005 r. Komendant Stołeczny owołał do życia w pionie kryminalnym warszawskiej policji nową jednostkę specjalnądo wsparcia innych jego komórek na najbardziej niebezpiecznych odcinkach walki z...

1 stycznia 2005 r. Komendant Stołeczny owołał do życia w pionie kryminalnym warszawskiej policji nową jednostkę specjalnądo wsparcia innych jego komórek na najbardziej niebezpiecznych odcinkach walki z przestępczością - Wydział Realizacyjny KSP. W ciągu następnych 10 lat należał on do najaktywniejszych bojowo policyjnych pododdziałów specjalnych w kraju, zdobywając podczas kolejnych „realizacji” bogate doświadczenie i wypracowując własną „tożsamość taktyczną”.

Ireneusz Chloupek KJK Komandosi Fiordów

KJK Komandosi Fiordów KJK Komandosi Fiordów

Położona na północnej flance NATO Norwegia, mimo mierzącej ponad 80 000 km linii brzegowej (wraz z wyspami), jeszcze do niedawna nie posiadała w swych siłach zbrojnych wyspecjalizowanej formacji morskodesantowej....

Położona na północnej flance NATO Norwegia, mimo mierzącej ponad 80 000 km linii brzegowej (wraz z wyspami), jeszcze do niedawna nie posiadała w swych siłach zbrojnych wyspecjalizowanej formacji morskodesantowej. Do ofensywnych działań od strony morza przygotowany był jedynie mały pododdział dywersyjny płetwonurków bojowych marynarki wojennej MJK, defensywne zaś pozostawały domeną artylerii nabrzeżnej. Dopiero w 2001 r., w ramach reorganizacji marynarki, powołano w jej strukturze rozpoznawczo-uderzeniową...

SPECIAL OPS SPECIAL OPS patronem medialnym Mistrzostw Polski Jednostek Specjalnych w Dyscyplinach Wytrzymałościowo-Siłowych

SPECIAL OPS patronem medialnym Mistrzostw Polski Jednostek Specjalnych w Dyscyplinach Wytrzymałościowo-Siłowych SPECIAL OPS patronem medialnym Mistrzostw Polski Jednostek Specjalnych w Dyscyplinach Wytrzymałościowo-Siłowych

11 czerwca br. w Centrum Szkolenia Policji Legionowo ruszają Mistrzostwa Polski Jednostek Specjalnych w Dyscyplinach Wytrzymałościowo-Siłowych. To pierwsza tego typu impreza w Polsce organizowana na tak...

11 czerwca br. w Centrum Szkolenia Policji Legionowo ruszają Mistrzostwa Polski Jednostek Specjalnych w Dyscyplinach Wytrzymałościowo-Siłowych. To pierwsza tego typu impreza w Polsce organizowana na tak szeroką skalę. Została wpisana do kalendarza wydarzeń sportowych pod patronatem Komendanta Głównego Policji na rok 2015.

Ireneusz Chloupek KOBRA SAT KWP w Lublinie

KOBRA SAT KWP w Lublinie KOBRA SAT KWP w Lublinie

W 2003 r. w strukturze lubelskiej policji utworzono własną Sekcję Antyterrorystyczną (SAT KWP) – jedną z siedmiu nowych jednostek tego typu w Polsce, sformowanych w komendach wojewódzkich, które nie dysponowały...

W 2003 r. w strukturze lubelskiej policji utworzono własną Sekcję Antyterrorystyczną (SAT KWP) – jedną z siedmiu nowych jednostek tego typu w Polsce, sformowanych w komendach wojewódzkich, które nie dysponowały Samodzielnym Pododdziałem Antyterrorystycznym. W Lublinie rozwinięto ją z funkcjonującej tam już od kilku lat, nieetatowej Sekcji Specjalnej.

SPECIAL OPS 25 lat GROM

25 lat GROM 25 lat GROM

Czerwiec 2015 r. to dla nas czas szczególny. To miesiąc, w którym jedna z najlepszych światowych, a także polskich jednostek specjalnych obchodzi swoje święto – ćwierćwiecze istnienia. Z okazji 25. rocznicy...

Czerwiec 2015 r. to dla nas czas szczególny. To miesiąc, w którym jedna z najlepszych światowych, a także polskich jednostek specjalnych obchodzi swoje święto – ćwierćwiecze istnienia. Z okazji 25. rocznicy powstania Jednostki Wojskowej GROM redakcja SPECIAL OPS przygotowała wydanie specjalne SPECIAL OPS EXTRA.

Mateusz J. Multarzyński Polsko-fińskie szkolenie pododdziałów specjalnych

Polsko-fińskie szkolenie pododdziałów specjalnych Polsko-fińskie szkolenie pododdziałów specjalnych

Szkolenie pododdziałów specjalnych Morskiego Oddziału Straży Granicznej oraz morskiego oddziału SG Finlandii Zatoki Fińskiej przeprowadzono w dniach 30 maja do 6 czerwca. Funkcjonariusze trenowali na ulicach...

Szkolenie pododdziałów specjalnych Morskiego Oddziału Straży Granicznej oraz morskiego oddziału SG Finlandii Zatoki Fińskiej przeprowadzono w dniach 30 maja do 6 czerwca. Funkcjonariusze trenowali na ulicach Trójmiasta, Lotnisku w Pruszczu Gdańskim, na strzelnicy oraz Zatoce Gdańskiej z udziałem śmigłowca Straży Granicznej oraz najnowszego patrolowca Fińskiej Straży Granicznej "Turva", który specjalnie przypłynął w piątek do Kaszubskiego Dywizjonu Straży Granicznej.

Ireneusz Chloupek Ratownicy

Ratownicy Ratownicy

Przechodzą zaawansowane szkolenie spadochronowe, nurkowe i surwiwalowe oraz trudny trening fizyczny. Działają w niewielkich zespołach, w najtrudniejszych warunkach, często na tyłach wroga i ramię w ramię...

Przechodzą zaawansowane szkolenie spadochronowe, nurkowe i surwiwalowe oraz trudny trening fizyczny. Działają w niewielkich zespołach, w najtrudniejszych warunkach, często na tyłach wroga i ramię w ramię z operatorami najlepszych jednostek specjalnych amerykańskich sił zbrojnych. W odróżnieniu od nich zasadniczym celem US Air Force Pararescue jest jednak ratowanie życia towarzyszy broni oraz poszukiwanie i odzyskiwanie utraconego personelu (ang. Personnel Recovery), któremu grozi niebezpieczeństwo...

Copyright © 2004-2019 Grupa MEDIUM Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością Spółka komandytowa, nr KRS: 0000537655. Wszelkie prawa, w tym Autora, Wydawcy i Producenta bazy danych zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych wyłącznie na zasadach określonych w Zasadach korzystania z serwisu.
Special-Ops