RANGERS z Lamego

Ireneusz Chloupek  /  SPECIAL OPS 1/2020  /  08-04-2020
Przedstawiamy genezę i rys historyczny portugalskich jednostek specjalnych Caçadores (dosłownie łowców, myśliwych), określanych mylnie czasami jako "rangersi", obowiązujące zasady rekrutacji i szkoleń oraz eksploatowane przez nich pojazdy i uzbrojenie.
Przedstawiamy genezę i rys historyczny portugalskich jednostek specjalnych Caçadores (dosłownie łowców, myśliwych), określanych mylnie czasami jako "rangersi", obowiązujące zasady rekrutacji i szkoleń oraz eksploatowane przez nich pojazdy i uzbrojenie. Zdjęcie: Miguel da Silva Machado

„Que os muitos por ser poucos nam temamos” (port. Nie boimy się wielu tylko dlatego, że jest nas niewielu) to motto sił specjalnych portugalskich wojsk lądowych, ze względów historycznych nieco mylnie zwanych rangerami. W tym roku świętują oni 60. rocznicę powstania ośrodka szkoleniowego CIOE w Lamego, który dał początek ich skomplikowanej historii, od kilku lat przynoszącej im już jednak tylko rozwój i niezbędne inwestycje.

Herb portugalskich rangersów. Zdjęcie: Miguel da Silva Machado

Lamego to otoczone górami miasto w pobliżu rzeki Douro na północy Portugalii, 100 km na wschód od Porto, w połowie drogi do wybrzeża Atlantyku, słynące z barokowego sanktuarium oraz produkowanego w okolicach lekkiego wina musującego Raposeira. Górski teren z bardzo chłodnymi miesiącami jesienno-zimowymi i bardzo gorącym latem tworzą tam wymagające oraz hartujące warunki do treningu wojowników.

Geneza portugalskich rangersów i ich rys historyczny

Obecność wojskowa w Lamego sięga 6 września 1839 r., gdy w klasztorze Santa Cruz, obok kościoła o tej samej nazwie, zainstalowano 9. pułk piechoty (Regimento de Infantaria n.º 9). 120 lat później zapadła decyzja, która od następnego roku miała uczynić to miejsce kuźnią współczesnych sił specjalnych wojsk lądowych Portugalii.

Special Operations Land Task Unit (SOLTU) z Força de Operações Especiais, podczas pokazu elementów wyszkolenia strzeleckiego i jako High Risk Personal Security Detail, listopad 2019 r. Zdjęcie: Exercito Portugal.

22 kwietnia 1959 r. minister tamtejszej armii, Brigadeiro Almeida Fernandes wydał dyrektywę w sprawie utworzenia „jednostek do natychmiastowej interwencji” (unidades para intervenção imediata), które miały osiągnąć wysoki stopień gotowości operacyjnej, także w rozbiciu na małe pododdziały zdolne do prowadzenia niezależnych misji, przerzutu w trybie alarmowym drogą powietrzną i morską w dowolny rejon kraju, natychmiastowego wejścia do akcji po wylądowaniu z uzbrojeniem i wyposażeniem pozwalającymi z największą elastycznością wykonywać zadania z zakresu „wojny wywrotowej i partyzanckiej”, być przygotowane do tego moralnie i taktycznie, a przez to stanowić w armii elitarną jednostkę, służącą jako przykład i stymulującą podnoszenie ducha wojskowego. Przygotowanie szczegółów powierzono grupie roboczej pod kierownictwem majora sztabu Hermesa de Araújo Oliveiry.

Pierwszym krokiem do realizacji postawionego jej zadania było skierowanie pięciu oficerów (mjr Nunes Igreja, kapitanowie Aquilino Miranda, Luz de Almeida, Vaz AntunesLemos Pires) do francuskiego ośrodka działań przeciwpartyzanckich w Algierii, Centre d’Instruction de Pacification et Contre-Guerrilla w Arzew, 44 km od Oranu. Po powrocie zostali oni „ojcami-założycielami” podobnego centrum szkoleniowego w armii portugalskiej, który miał przygotowywać jej kadry do walki z powstańcami oraz innymi działaniami wywrotowymi, do działań psychologicznych, a także w zakresie technik alpinistycznych, walki w górach i innych trudnych warunkach.

Początkowo planowano zainstalowanie go w Wojskowym Ośrodku Wychowania Fizycznego i Sportu w Mafrze lub w Batalhão de Caçadores N º 5 (BC 5) w Lizbonie, jako Centrum Szkolenia Oddziałów Szturmowych (Centro de Instrução das Tropas de Assalto), który prowadziłby selekcję, organizowanie i wstępne szkolenie ochotników, a następnie kierował ich na dalsze, specjalistyczne do Lamego. Ostatecznie jednak wybrano wyłącznie tą drugą lokalizację jako zapewniającą lepsze warunki do treningu w terenie oraz ze względu na relatywnie niedużą odległość od portu Leixões i lotniska Pedras Rubras, a nawet w Viseu.

16 kwietnia 1960 r. na podstawie Decreto-Lei n.º42926 w Lamego powstało Centrum Szkolenia Operacji Specjalnych CIOE (Centro de Instrução de Operações Especiais), pod dowództwem mjr. Henriquesa da Silva. Bardzo szybko rozpoczęto tam pięciotygodniowe szkolenie pierwszych ochotników z BC5, a następnie różnych pułków, tworząc z absolwentów pierwsze trzy Companhias de Caçadores Especiais (CCaçEsp, CCE).

Ranger w berecie verde seco. Zdjęcie: Miguel da Silva Machado Oznaka Operações Especiais. Zdjęcie: Miguel da Silva Machado
Ranger w berecie verde seco i oznaka Operações Especiais. Zdjęcia: Miguel da Silva Machado

Caçadores, czyli dosłownie łowcy, myśliwi, to określenie będące odpowiednikiem jegrów – wyborowej lekkiej piechoty w armiach północnej części Europy, zbliżone także do amerykańskich rangers. Już 10 czerwca 1960 r. kompanie te skierowano do portugalskich kolonii: Angoli (CCE nr 61, 62 i 63) i niedługo potem do Mozambiku (CCE nr 64), gdzie stanowiły główne siły interwencyjne armii portugalskiej na początku tzw. wojny zamorskiej.

Wybuch walk w Angoli 15 marca 1961 r., spowodował początkowo skokowy wzrost zapotrzebowania na takie kompanie – w CIOE pośpiesznie wyszkolono cztery następne CCE: nr 74 przerzuconą do Gwinei,nr 78 do Angoli,nr 7980 do Mozambiku, ale presja czasowa odbiła się na jakości ich przygotowania. Ich brązowe berety i kamuflażowe mundury rozpowszechniły się w całej piechocie i nie tylko, część elementów szkolenia włączono zaś do treningu innych jednostek kolonialnych, ale pod koniec 1963 r., zanim rozgorzały walki w Gwinei i Mozambiku, armia zrezygnowała z regularnych kompanii specjalnych.

CIOE przetrwało, otrzymując nowe zadanie: szkolenie oficerów i podoficerów w tych samych umiejętnościach co CCE. Większość tych, którzy przeszli Lamego, trafiła na teatry wojen zamorskich toczonych do 1974, ale w szeregach wojsk konwencjonalnych, gdyż pododdziały specjalne już nie istniały (nie licząc tworzonych w koloniach nowych grup Comandos o innym charakterze). Dzięki wiedzy przekazanej przez CIOE stawali się tam ważnymi asystentami dowódców kompanii i na innych poziomach dowodzenia, doradzali, nadzorowali i instruowali, jak walczyć w warunkach wojny przeciwpartyzanckiej oraz oczywiście uczestniczyli w działaniach, jednak rozproszeni po zwykłych jednostkach. Tylko część zignorowała taki model funkcjonowania i tworzyła nieoficjalnie małe grupy specjalne lub włączała się do niepodlegających formalnie armii pododdziałów paramilitarnych tego typu, formowanych z miejscowych (Caçadores Nativos, Grupos e Tropas Especiais GE, Grupos Especiais Pára-quedistas GEP) prowadzących przeciwpowstańcze działania specjalne. Z 3500 oficerów i podoficerów przeszkolonych w Lamego poległo w Afryce blisko 60.

Operator FOE w hełmie Team Wendy EXFIL Ballistic, uzbrojony w 5,56 mm kbk HK416A5 z celownikiem optycznym Trijicon ACOG 4 x 32 plus miniaturowym kolimatorem 3.25 MOA RMR Type 2 LED oraz tłumikiem BT Rotex V. Zdjęcie: Miguel da Silva MachadoOperator FOE w hełmie Team Wendy EXFIL Ballistic, uzbrojony w 5,56 mm kbk HK416A5 z celownikiem optycznym Trijicon ACOG 4 x 32 plus miniaturowym kolimatorem 3.25 MOA RMR Type 2 LED oraz tłumikiem BT Rotex V. Zdjęcie: Miguel da Silva Machado

Tymczasem w 1962 r. Sztab Generalny armii skierował kpt. Rodolfo Bacelara Begonha na Ranger Course US Army, po powrocie z którego miał wdrożyć poznane elementy do programu CIOE. Niedługo po nim kurs Ranger w Stanach Zjednoczonych ukończyło kolejnych trzech kapitanów: Fernando Augusto Gomes, Henrique de Carvalho MoraisAntónio Dinis Delgado da Fonseca. W efekcie do instruktorów z CIOE i ich uczniów przylgnęła nazwa Rangers, także dla odróżnienia od żołnierzy kompanii i Pułku Komandosów, choć tak na prawdę to oni stanowili odpowiednik słynnej amerykańskiej formacji szturmowej, a w Lamego szkolono kadry do działań bliższych „Zielonym Beretom” z US Special Forces (pomijając ukierunkowanie US Rangers w czasach konfliktu w Wietnamie na patrole dalekiego rozpoznania, typowe i w programie CIOE).

Kolejni instruktorzy z Centrum byli absolwentami również kursów spadochronowych i Special Forces w USA, zarówno działań partyzanckich, jak i przeciwpowstańczych we Francji i francuskiej Algierii, w Hiszpanii oraz Wielkiej Brytanii.

Wiedza bardziej doświadczonych formacji zagranicznych została wykorzystana także do uruchomienia późniejszych kursów snajperskich w Lamego. Do CIOE sprowadzono najpierw instruktorów ze słynnej brytyjskiej SAS, a pierwszy dowódca grupy snajperskiej ukończył renomowany kurs snajperski Royal Marines Commando.

Koniec wojen w koloniach zachwiał jednak przyszłością CIOE. Dowódca wojsk lądowych gen. Carlos Alberto Idães Soares Fabião nakazał zarządzeniem n.º 37/REO z 4 lipca 1975 r. zamknięcie Centrum i na mocy dekretu nr 181/77 z 4 maja 1975 r. otwarcie w jego miejsce od 1 sierpnia szkoły podoficerskiej EFS (Escola de Formação de Sargentos). W tym samym roku powołano natomiast do życia kompanię operacyjną w Leixões, która miała stanowić elitarną jednostkę rezerwową regionu wojskowego armii północnej, złożoną z żołnierzy służby stałej, przeszkolonych pod kątem operacji specjalnych w Szkole Sierżantów w Lamego. Została ona przeniesiona do Porto i rozwinięta do wielkości batalionu OE (Operações Especiais), funkcjonującego jeszcze przez kilka lat w tamtejszym pułku piechoty i zaangażowanego m.in. do ochrony porządku w okresie zanarchizowanego tzw. „gorącego lata 1975”. W tym czasie EFS organizowała szkolenia typu OE, ale tylko dla żołnierzy i oficerów z ochotniczych oddziałów tzw. milicji, a nie zawodowych.

Nieustające zabiegi oficerów wywodzących się z CIOE doprowadziły w końcu do przekształcenia z powrotem EFS w Centrum, dzięki zarządzeniu 101/REO z 22 stycznia 1981 r. generała Pedro Alexandre Gomes Cardoso. 3 grudnia 1983 r. odtworzone CIOE uruchamia kursy operacji nieregularnych (COIR), w których obowiązkowo uczestniczą wszyscy zawodowi oficerowie i sierżanci różnych rodzajów broni. Ma to służyć, wzorem hiszpańskim, przygotowaniu personelu do powszechnego oporu na wypadek zajęcia kraju przez wroga (trzeba pamiętać, że w tamtych latach nadal obawiano się tak skutecznej ofensywy wojsk Układu Warszawskiego, że brano pod uwagę dostanie się pod radziecką okupację nawet Półwyspu Iberyjskiego). Absolwenci kursów w Lamego mieliby w takim przypadku organizować w swoich macierzystych pododdziałach kontynuowanie aktywnego oporu w formie działań nieregularnych jako ostatniej formy obrony.

Tymczasem w 1981 r. w CIOE powołano z przeszkolonych ochotników BEOE (Batalhão de Elementos de Operações Especiais), co oznaczało, że Centrum przestało być tylko ośrodkiem instruktażowym, a zaczęło służyć również jako dowództwo jednostki operacyjnej tzw. Encargo Operacional.

Od następnego roku program kursów poszerzono w związku z tym o przeznaczone na wyszkolenie stałej kadry dowódczej OE. Dowództwo armii pozostawało jednak niezdecydowane co do roli operacji specjalnych.

Zdjęcie: Miguel da Silva Machado

W 1986 r. w wyniku odgórnie nakazanej restrukturyzacji części operacyjnej Centrum powstaje trzyplutonowa Kompania Operacji Specjalnych COE (Companhia de Operações Especiais) i Kompania Wsparcia Bojowego CAC (Companhia de Apoio de Combate), a w jej składzie pluton rozpoznawczy, pluton moździerzy 120 mm i pluton przeciwpancerny, z planem rozbudowania ich w Batalion Operacji Specjalnych. Ta koncepcja, z wykorzystaniem ciężkiego uzbrojenia, odbiega jednak znacznie od modelu działań specjalnych, kształtowanego dotąd w Lamego. Pojawia się też pomysł budowy Brygady Sił Specjalnych przez zintegrowanie z dwoma batalionami komandosów, co zatarłoby różnice między nimi a żołnierzami OE, szkolonymi do innego charakteru działań. Armia wycofuje się w końcu z budowy takiej dużej jednostki o bardziej szturmowym charakterze, ale i z zatwierdzonej wcześniej specjalności etatowej „strzelca przygotowanego do operacji specjalnych”, wstrzymuje też organizowanie kursów OE w 1987 r.

Dopiero rok później sytuacja zaczyna się normalizować. Dowódca wojsk lądowych, gen. Firmino Miguel w zarządzeniu 37/88/CEME z 26 kwietnia 1988 r. zezwala na funkcjonowanie przy CIOE komponentu operacyjnego wielkości kompanii CEOE (Companhia de Elementos de Operações Especiais), której pięć plutonów może na polecenie Szefa Sztabu Armii działać na rzecz jej dużych jednostek.

CIOE wznawia szkolenie stałego personelu w liczbie 150–200 zawodowych żołnierzy, którzy tworzą kompanię specjalną, a sprawy operacji specjalnych w armii zaczynają ewoluować we właściwą stronę.

Centrum z biegiem lat rozszerza swoje możliwości, zarówno w zakresie personelu, jak i obiektów oraz liczby kursów. Oprócz kursu OE od 1983 r. zaczyna regularnie organizować kursy suriwalu, od 1984 r. alpinistyczne, rok później działań nieregularnych i kursy patroli dalekiego rozpoznania, a od 1989 r. operacji psychologicznych itd.

Ranger FOE z 5,56 mm kbk HK416A5 z 40 mm granatnikiem podwieszanym HK269. Zdjęcie: Miguel da Silva MachadoRanger FOE z 5,56 mm kbk HK416A5 z 40 mm granatnikiem podwieszanym HK269. Zdjęcie: Miguel da Silva Machado

Od 1985 r. w Lamego zaczynają się szkolić również gwardziści pododdziału antyterrorystycznego z GNR (Guarda Nacional Republicana), w 1995 r. instruktorzy CIOE przeprowadzają zaś pierwszy staż dla dziennikarzy w zakresie przetrwania.

Rok później kadra Centrum otrzymuje zadanie przygotowania konsolidacji stworzonych w wyniku jej zabiegów regulacji w sprawie operacji niekonwencjonalnych (Regulamento de Operações Não Convencionais), sankcjonujących wreszcie formalnie takie działania specjalne w armii, z Doktryną Operacji Specjalnych NATO.

Motywująco na portugalskich decydentów działają m.in. obserwacje poczynione podczas współpracy CIOE z hiszpańskimi siłami specjalnymi („SPECIAL OPS” 3/2017), a także włączenie pododdziału z Lamego do sił szybkiego reagowania NATO AMF-L (Allied Command Europe Mobile Force-Land), w latach 1996–2002. Centrum wystawiło do nich 48-osobowy pluton dalekiego rozpoznania (sześcioosobowe dowództwo i cztery patrole po pięciu żołnierzy) z sekcją medyczną, łączności i transportową, przygotowany do samowystarczalnych działań przez 10 dni po przeniknięciu na tyły wroga pieszo, drogą powietrzną (przerzut śmigłowcami lub zrzut spadochronowy) lub małymi łodziami, w celu skrytego zbierania informacji o lokalizacji centrów dowodzenia nieprzyjaciela i jego ruchach, uderzeń na ważne cele, np. systemy radarowe czy przeciwlotnicze oraz odbijania z rąk wroga i ewakuacji jeńców. Pododdział ten brał udział w wielu ćwiczeniach AMF, w tym w subarktycznych rejonach Norwegii, dzięki czemu Centrum zostało doposażone w specjalistyczny sprzęt do działania w warunkach zimowych. Udział wydzielonych pododdziałów specjalnych z Lamego w pierwszych misjach zagranicznych, na Bałkanach i w Afganistanie, również wpłynął na zrozumienie przez dowództwo armii rosnącej roli takich jednostek.

Dekretem N.º 61/2006 z 21 marca 2006 r. i zarządzeniem Ministra Obrony Narodowej N.º 12 555/2006 z 24 maja 2006 r., CIOE została przemianowana na CTOE (Centro de Tropas de Operações Especiais) i dołączona do utworzonej rok wcześniej Brygady Szybkiego Reagowania BrigRR (Brigada de Reacção Rápida), obok pułku komandosów z Serra da Carregueira, pułku spadochronowego z Tancos, trzech pułków piechoty, jednego kawalerii pancernej i jednego artylerii.

Czytaj też: IBAMA GEF w obronie przyrody >>>

Następne lata oznaczały już tylko rozwój CTOE i jej jednostki operacyjnej, zakłócany jedynie pomysłami przeniesienia Centrum do innej lokalizacji, z których ostatecznie w 2016 r. zrezygnowano, rozpoczynając ważne inwestycje w rozwój infrastruktury w Lamego, a zwłaszcza w odległym o 4 km Penude, siedzibie batalionu szkolnego (Batalhão de Formação). Oddano tam na jego użytek nowe koszary, do dotychczasowej, zbyt małej bazy batalionu w Cruz Alta przeniesiona została kompania dowodzenia i służb CCS (Companhia de Comando e Serviços), gdzie ma dla siebie więcej miejsca niż dotychczas, przy dowództwie w Santa Cruz, rozbudowano i ulepszono także strzelnicę CTOE.

Chcesz być na bieżąco? Zapisz się do naszego newslettera!

[jednostki specjalne, portugalia, rangersi, Caçadores, portugalskie wojska lądowe]

W 2016 r. zatwierdzono także tzw. Plan wdrożenia dla Sił Operacji Specjalnych PIFOE (Plano de Implementação das Forças de Operações Especiais), który uruchomił wiele posunięć modernizacyjnych i zakupów nowoczesnego wyposażenia do co najmniej 2022 r.

Galeria artykułu  Ilość zdjęć:  19
Artykuł pochodzi z: magazynu SPECIAL OPS nr 1/2020

Komentarze

0

Wybrane dla Ciebie

 


Tundra w czym jest lepsza od innych czołówek » Jakie cechy muszą mieć buty taktyczne »
latarka czołowa ubrania taktyczne

 


Wybierz obuwie na prawdziwą przygodę »

buty

 


Nie możesz zabrać plecaka? Gdzie zmieścisz najpotrzebniejszy sprzęt  » Wybierz najlepszy pakiet ratunkowy dla czworonożnego towarzysza broni »
mobilny monitoring bezpieczna komunikacja

 


Jakie buty na zimowe wyprawy »

Olej w piance? Do czego to służy »


olej do czyszczenia

 


Poznaj arkana radiokomunikacji wojskowej w XXI wieku » Wybierz produkty sprawdzone w ekstramalnych warunakch »
latarka czołowa ubrania taktyczne

 


05/07/2020

Księgarnia Militarna Poleca KRAVMAGA


LUBLINIEC.PL Cicho i skutecznie Tajemnice najstarszej jednostki specjalnej Wojska Polskiego Przygotowani przetrwają Sztuczki survivalowe
lubieniec przygotowani-przetrwaja balistyka-dla-snajperow
To nie tylko wznowienie książki, ale także akcja CSR (społecznej odpowiedzialności biznesu) byłych żołnierzy tej formacji, którzy obecnie świadczą usługi z zakresu bezpieczeństwa. To oni przekonali autora do uzupełnienia i wznowienia książki LUBLINIEC.PL (...)
zobacz więcej »
Bądź przygotowany. Chroń swoją rodzinę i przetrwaj! Nieujarzmiona natura, atak terrorystyczny albo zwykłe zdarzenie losowe mogą sprawić, że nasz świat skomplikowanych zależności zacznie się rozpadać (...)
zobacz więcej »
To nie tylko książka, ale stworzone z pasją narzędzie przetrwania. ToolBook zawiera: lusterko sygnałowe, soczewkę Frasnela, linijkę, zegar słoneczny, znaczniki trasy, podpałkę oraz praktyczną wiedzę, jak przetrwać (...)
zobacz więcej »

Dodaj komentarz
Nie jesteś zalogowany - zaloguj się lub załóż konto. Dzięki temu uzysksz możliwość obserwowania swoich komentarzy oraz dostęp do treści i możliwości dostępnych tylko dla zarejestrowanych użytkowników portalu Special-ops.pl... dowiedz się więcej »

Aktualności

Ćwiczenia sił specjalnych pk. Black Swan 2022

W czwartek 12 maja w bazie lotniczej Szolnok, położonej w środkowych Węgrzech zakończyły się międzynarodowe ćwiczenia sił specjalnych Black Swan 2022. W ćwiczeniach organizowanych przez NATO...

Aktualny numer

1/2022
SPECIAL OPS 1/2022
W miesięczniku m.in.:
  • - Commando Garud
  • - Marine Mammals in SPECIAL OPS
Paweł Piotrowski
Wiosłowanie jednorącz sztangielką z podparciem na ławce skośnej to odmiana klasycznego...
Paweł Piotrowski
Wyciskanie sztangi w wąskim uchwycie na ławce poziomej to klasyczne, skuteczne...
Michał Piekarski
W ostatnią niedzielę czerwca w Gdyni odbyły się uroczystości z okazji Święta Marynarki...
Michał Piekarski
Wzrost napięcia pomiędzy Zachodem i Rosją, który można już bezpiecznie nazywać nową...
Dariusz Materniak
5 marca 2018 roku jednostka specjalna ukraińskiej Policji "KORD" zatrzymała dwie osoby...
Special-OPS TV


Akademia Marynarki Wojennej im. Bohaterów Westerplatte
Akademia Marynarki Wojennej im. Bohaterów Westerplatte
Akademia Marynarki Wojennej im. Bohaterów Westerplatte w Gdynia - państwowa Uczelnia wojskowa. Lider w kształceniu na potrzeby sił...
Rzetelna Firma
Copyright @ 2010-2012 Grupa MEDIUM Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością Spółka komandytowa, nr KRS: 0000537655. Wszelkie prawa, w tym Autora, Wydawcy i Producenta bazy danych zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych wyłącznie na zasadach określonych w Zasadach korzystania z serwisu.
realizacja i CMS: omnia.pl