Special-Ops.pl

25 lat temu…

W artykule przedstawiamy kulisy powstania Kompanii Specjalnych 56. i 62. Zdjęcie: archiwum 56. KS, Anna Kaczmarz, Robert Rosa

W artykule przedstawiamy kulisy powstania Kompanii Specjalnych 56. i 62. Zdjęcie: archiwum 56. KS, Anna Kaczmarz, Robert Rosa

Na odprawę zarządzoną przez Szefa Zarządu II d/s Rozpoznania Sztabu Generalnego Wojska Polskiego w JW 4101 przyjechaliśmy jesienią 1993 r. z oczekiwaniem, że długo konsultowana i poprawiana koncepcja rozwijania jednostek specjalnych w końcu zostanie dopięta. W nowej strukturze wzorującej się na 1. batalionie szturmowym, który został w roku 1985 przeniesiony z Dziwnowa do Lublińca, miały powstać, na bazie 56. KS i 62. KS, dwa bliźniacze samodzielne bataliony – w Szczecinie i Bolesławcu.

Zobacz także

Tomasz Jasionek Polskim GROM w „rzeźnika z Vucovaru”

Polskim GROM w „rzeźnika z Vucovaru” Polskim GROM w „rzeźnika z Vucovaru”

W historii sił specjalnych każdego państwa istnieją przełomowe momenty, które potwierdzają słuszność tworzenia i utrzymywania tego stosunkowo nielicznego i tajemniczego, ale niezwykle potrzebnego we współczesnym...

W historii sił specjalnych każdego państwa istnieją przełomowe momenty, które potwierdzają słuszność tworzenia i utrzymywania tego stosunkowo nielicznego i tajemniczego, ale niezwykle potrzebnego we współczesnym świecie rodzaju sił zbrojnych. Dla JW GROM stała się nim przeprowadzona prawie ćwierć wieku temu operacja „Little Flower”. W związku z rocznicą tych wydarzeń warto przypomnieć sobie jej przebieg i następstwa. Zdjęcia: arch: Piotra Gąstała, Andrzeja Kruczyńskiego, Tomasza Gede, Romana Jasińskiego,...

Monika Dziuba 45 lat JW FORMOZA

45 lat JW FORMOZA 45 lat JW FORMOZA

Wojska specjalne wzbudzają wiele emocji, zarówno ze względu na niekonwencjonalność realizowanych działań, jak i elitarność związaną z wyborem najlepszych ludzi, którzy przeszli wymagającą selekcję oraz...

Wojska specjalne wzbudzają wiele emocji, zarówno ze względu na niekonwencjonalność realizowanych działań, jak i elitarność związaną z wyborem najlepszych ludzi, którzy przeszli wymagającą selekcję oraz długotrwałe i interdyscyplinarne przeszkolenie. Takie cechy jak zdecydowanie, precyzja, waleczność, spryt, to oczekiwane atrybuty żołnierza wojsk specjalnych. Jeśli dodamy do tego skrytość działań, poruszanie się po trudno dostępnych obszarach na lądzie i pod wodą, walkę dla dobra Rzeczypospolitej...

Tomasz Łukaszewski Żołnierz poległy na misji patronem DDK w Bydgoszczy

Żołnierz poległy na misji patronem DDK w Bydgoszczy Żołnierz poległy na misji patronem DDK w Bydgoszczy

Delegatura Departamentu Kontroli w Bydgoszczy, obchodząca w 2020 roku 30-lecie powstania, jako pierwsza jednostka wojskowa w powojennej historii Polski otrzymała wyjątkowy patronat w postaci imienia żołnierza...

Delegatura Departamentu Kontroli w Bydgoszczy, obchodząca w 2020 roku 30-lecie powstania, jako pierwsza jednostka wojskowa w powojennej historii Polski otrzymała wyjątkowy patronat w postaci imienia żołnierza poległego podczas służby poza granicami państwa. Delegatura będzie nosiła imię śp. por. Daniela Różyńskiego.

Zdjęcia: archiwum 56. KS, Anna Kaczmarz, Robert Rosa

Nad planowaną strukturą nowych jednostek pracowano już od ponad roku. Po wielu zmianach i propozycjach z naszej strony, wydawało się, że w każdym z okręgów (w Pomorskim Okręgu Wojskowym na bazie 56. KS, w Śląskim na bazie 62. KS) powstaną większe samodzielne jednostki specjalne. Oczekiwania były uzasadnione, a wynikały z doświadczeń konfliktów lokalnych wskazujących na wzrost znaczenia pododdziałów specjalnych.

Pierwszym krokiem reorganizacyjnym miała być zmiana struktury 56. i 62 KS. na początku lat 90. W jednostkach powstały Zespoły Kadrowych Grup Specjalnych i nastąpiły małe zmiany strukturalne, mające na celu stopniowe uzawodowienie jednostek specjalnych. Wcześniej jednostki organizacyjnie były zbliżone do samodzielnych kompanii specnazu wojsk lądowych ZSRR.

Oczekiwana reforma strukturalna miała dać każdemu z Okręgów Wojskowych (OW) dużo większą jednostkę do prowadzenia działań rozpoznawczych i specjalnych. Pomorski i Śląski Okręg Wojskowy, jako struktury pierwszorzutowe (tworzące na swoich kierunkach operacyjnych Armie), miały wykorzystywać Grupy Specjalne działające do głębokości ponad 300 km poza liniami styczności wojsk.

Mjr rez. Arkadiusz Kups – absolwent Wyższej Szkoły Oficerskiej Wojsk Zmechanizowanych we Wrocławiu i studiów cywilnych na Akademii Obrony Narodowej. Karierę oficerską rozpoczął w 1. Batalionie Szturmowym w Dziwnowie, a zakończył jako szkoleniowiec w jednym z pułków 25. Brygady Kawalerii Powietrznej. Gros lat służby spędził w 56. Kompanii Specjalnej, na stanowiskach od dowódcy plutonu specjalnego
płetwonurków po szefa szkolenia tej elitarnej jednostki.

Rozwój jednostek specjalnych okręgowych wynikał też ze zmian koncepcji ich użycia. Przyjmowano wariant, że Wojsko Polskie w pierwszej fazie konfliktu zbrojnego cofnie się na rubież Wisły, a struktury specjalne – pozostawione w terenie operujące we wcześniej wykonanych bazach stałych, wykorzystujące schowki materiałowe – uaktywnią się na zapleczu przeciwnika organizując ruch partyzancki. Zakres działania obejmował głównie duże obszary zurbanizowane, stąd też wynikał silny akcent na szkolenia o charakterze agenturalnym, prowadzenie działań dywersyjnych, propagandowych i z użyciem materiałów wybuchowych, łącznie z konstrukcją min niespodzianek i ładunków improwizowanych.

Z powyższych zadań wynikało, iż Grupy Specjalne musiały być „mocno umocowane” w terenie. Znajomość lokalnych warunków, kontakty z miejscową ludnością, wsparcie w obszarze zbierania informacji na terenach zurbanizowanych i konieczność rozwijania siatek i struktur współpracowników wymagały, by komandosi działali na znanym sobie terenie.

Koncepcja wykorzystania GS przerzucanych z innych rejonów była z góry skazana na niepowodzenie lub obdarzona wysokim ryzykiem. Było ono znaczne nie tylko w czasie przerzutu, ale i w okresie późniejszego działania, ze względu na brak realnego oparcia w ludności miejscowej czy kontaktów osobowych. Stąd też pomysł, by każdy Okręg Wojskowy miał wystarczającą liczbę sił specjalnych do prowadzenia działań w swoim pasie działania operacyjnego. Jadąc na jesienną odprawę, byliśmy więc przekonani, że dowiemy się o realnej dacie rozwinięcia struktur swoich jednostek...

Kompania Specjalne 56. i 62. powstały przez wydzielenie zalążków z 1. Batalionu Szturmowego z Dziwnowa. Rozkazem nr 308/67 z 5. kompanii rozpoznawczej 1. BS utworzono w Bydgoszczy, przy Sztabie Pomorskiego OW, jednostkę specjalną, która w 1968 roku otrzymała nazwę 56. Kompania Specjalna (formalnie w lutym 1969 r.). Nazwa ta nie była nigdy formalnie używana, a jednostka nosiła numer 1379. W celach kamuflażowych nazywano ją potocznie jednym z pododdziałów 6. Dywizji Powietrzno-Desantowej (obecnie brygady), a jej rzekomym zadaniem był udział w ochronie Sztabu POW.

Etat pokojowy jednostki przewidywał 107 żołnierzy, na wypadek wojny – 252. Wartość bojowa to dwanaście Grup Rozpoznawczych i trzy Grupy Bojowe Płetwonurków.

W założeniach początkowo głębokość działania GR wynosiła od 15 do 150 km. Taki zasięg wynikał z planowania realizacji zadań na rzecz dywizji i innych związków taktycznych. Późniejsze utworzenie kolejnych Kompanii Specjalnych w ramach dywizyjnych Batalionów Rozpoznawczych spowodowało, iż takie zadania pozostawiono im, głębokość działania okręgowych KS wzrosła natomiast do ponad 300 km, a Grupom Rozpoznawczym z ich składu zmieniono nazwy na Grupy Specjalne.

Struktury 56. i 62. KS były identyczne. Na obszarze Warszawskiego Okręgu Wojskowego powołano zaś w Krakowie 48. KS, która jednak w czasie pokoju miała wielkość jedynie plutonu, rozwijanego do kompanii dopiero w „czasie W”. WOW traktowano bowiem jako okręg drugorzutowy.

Jednostki specjalne szczebla armijnego były przeznaczone głównie do prowadzenia rozpoznania kierunków przyszłego działania oraz namierzania środków przenoszenia głowic jądrowych, rejonów ześrodkowania wojsk, rozmieszczenia stanowisk dowodzenia sił przeciwnika oraz miejsc składowania i rozmieszczenia jego broni o charakterze masowego rażenia. Specyfika użycia broni atomowej przez NATO zakładała m.in. użycie jej jako min jądrowych na kierunku natarcia Wojsk Układu Warszawskiego. Spowodowało to, iż głównym zadaniem GS było wczesne wykrycie i ewentualna eliminacja struktur odpowiedzialnych za odpalenie ładunków.Cele postawione przed jednostkami wymagały doskonałego opanowania rzemiosła zwiadowczego.

Jednostki nie były zbyt często widziane w swoich garnizonach, a ich prawdziwym domem były poligony. Od początku szkolono w różnorodnym sposobie przerzutu – desantowaniu ze spadochronem, przez przyziemienie ze śmigłowców, przenikanie, przez zbiorniki wodne, a GSP (Grupy Specjalne Płetwonurków) wchodziły do działania z obszaru Morza Bałtyckiego z kutrów rakietowych, luków torpedowych okrętów podwodnych oraz za pomocą łodzi pneumatycznych. Łączność zabezpieczano za pomocą radiostacji R 350 M (wzorowanej na brytyjskiej radiostacji SAS z okresu II wojny światowej z wymiennymi kwarcami), która była pierwszą radiostacją tzw. szybkiej telegrafii.

Szczególny nacisk kładziono na szkolenie minersko-saperskie i pracę z materiałami wybuchowymi. Bardzo szybko do szkolenia dołączono wspinaczkę wysokogórską i szkolenie narciarskie. Żołnierzy uczono intensywnie walki wręcz, w tym technik eliminacji, walki nożem, posługiwania się garotą i łopatką saperską. Dużo zajęć poświęcano wiadomościom o armiach NATO. Uczono identyfikacji sprzętu, numeracji jednostek, organizacji i lokalizacji związków taktycznych oraz uzbrojenia i sposobów niszczenia sprzętu.

Struktura Grupy Specjalnej od początku była taka sama. Dowodził chorąży, a w szczególnych przypadkach oficer, ale standardem było, że prosto po szkole oficerskiej przez pierwszy rok pełnił taką funkcję w celu nabrania doświadczenia. Grupa składała się z sześciu żołnierzy, ale do niektórych zadań skład mógł być wzmacniany. Normą było, w przypadku zadań złożonych, łączenie grup w tzw. Zespół Grup Specjalnych.

W 1980 roku 56. Kompania Specjalna została dość nieoczekiwanie przeniesiona do Szczecina. Spowodowało to duże tąpnięcie kadrowe, zwłaszcza wśród instruktorów spadochronowych, którzy w większości, będąc na etatach w jednostce, reprezentowali jednocześnie bydgoski WKS Zawisza. Ta praktyka, stosowana na wzór radzieckiego GRU, pozwalała kadrze uczestniczyć w wyjazdach zagranicznych w ramach zawodów spadochronowych. Było to normą w wielu klubach wojskowych, podobnie jak wypady ropoznawcze kadry „Formozy” z Marynarki Wojennej PŻB do portów państw zachodnich w ramach rejsów na statkach cywilnych. Przeniesienie każdej jednostki powoduje straty kadrowe, a co za tym też idzie – szkoleniowe. Tak było już wcześniej, gdy przeniesiono Batalion Szturmowy z Dziwnowa do Lublińca w 1985 roku – urządzanie bazy szkoleniowej praktycznie od zera spowodowało, że wysoki poziom jednostki na kilka lat uległ obniżeniu.

56. KS jako jednostka samodzielna pozostawała uprzednio na zaopatrzeniu Pułku Zabezpieczenia w Bydgoszczy. W Szczecinie funkcj tę pełnił Batalion Zabezpieczenia 12 Dywizji Zmechanizowanej. Kompania została rozlokowana w obiekcie przy ulicy Narutowicza, mając na miejscu do dyspozycji strzelnicę tunelową do broni krótkiej, spadochroniarnię, siłownię, boisko i tuż obok jednostki stadion sportowy.

Ze względu na obłożenie szkoleniami, 56. KS nie wykorzystywano do żadnych zadań logistycznych czy wartowniczych odciągających od zasadniczej roli. Raz w roku (wigilia lub Nowy Rok) pełniła wartę, a w garnizonie bywała dość rzadko. Szczecin w tamtych czasach był dużym garnizonem, jednym z większych w kraju, i dysponował czterema dużymi strzelnicami do broni strzeleckiej i pokładowej (tzw. bujanki, gdzie na ruchomych podestach strzelały transportery i bwp). Jednostka bardzo intensywnie korzystała także ze strzelnic na Bezrzeczu, w Wołoczkowie i w Podjuchach. Jednostki specjalne szczebla armijnego, czyli 56. i 62. KS, z racji swojego przyporządkowania cieszyły się sporym „luzem” szkoleniowym, czemu sprzyjało znaczne oddalenie od wyższych przełożonych. Najbardziej było to widoczne podczas zajęć szkoleniowych 56. KS ze Szczecina.

W latach 80. każda Grupa Specjalna miała w swoim składzie następujące specjalności:

    • dowódca (oficer lub chorąży),
    • zastępca (kapral),
    • zwiadowca radiotelegrafista,
    • zwiadowca miner,
    • zwiadowca operator,
    • zwiadowca tłumacz.

Każdy żołnierz wyposażony był w 9 mm pistolet P64, a w następnych latach P-83.

Grupa miała na wyposażeniu:

    • 7,62 mm ręczny karabinek maszynowy RPKS, będący długolufową wersją AK (z noktowizorem NSP3),
    • dwa 7,62 mm karabinki automatyczne AKMS,
    • 9 mm pistolety maszynowe wz. 63 (PM-63 RAK)
    • i 40 mm ręczny granatnik przeciwpancerny RPG-7D (składany).

Do karabinków stosowano przyrząd do cichego strzelania (tłumik dźwięku i huku) PBS-1 oraz niemieckie celowniki optyczne Zeiss. W późniejszym okresie doszły do tego granatniki jednorazowe RPG-76 „Komar” i 40 mm granatniki „Pallad”: podwieszane do karabinków wz. 74 i samodzielne wz. 83.

Jednostka miała w swym arsenale także różne egzemplarze broni zachodniej: 5,56 mm karabinki M16 A1 i 7,62 mm M1, 9 mm pm Uzi i 40 mm granatniki M79 – i to one stały się pod koniec lat 80. powodem jednej z głośniejszych wpadek z zakresu tajemnicy wojskowej. W czasie wizyty dziennikarzy wojskowych do prasy wyciekło zdjęcie pokazujące na stojakach broń amerykańską. Misternie budowany kamuflaż o zwykłym charakterze jednostki powietrznodesantowej zaczynał się chwiać. Szczęśliwie był to jednak już okres pewnej odwilży pomiędzy blokami Układu Warszawskiego i NATO.

Zmiana doktryny działań, jaka dokonała się pod koniec lat 80., oraz nowa struktura spowodowały, że działania specjalne zaczęły oscylować bardziej w kierunku działań agenturalnych czy zbliżonych do tych, jakie stosowali Brytyjczycy. Struktury SAS bardzo aktywnie włączone zostały bowiem w realizację zadań specjalnych i antyterrorystycznych na terenie Irlandii oraz do zwalczania struktur partyzantki miejskiej. Przypomnijmy, że do 1990 r. 56. KS miała strukturę wzorowaną na kompaniach radzieckiego specnazu GRU, charakter działań również był bardzo zbliżony.

Zmiany struktury i powołanie Zespołu Grup Kadrowych, które były pierwszymi w pełni zawodowymi pododdziałami specjalnymi w MON sprawiło, że zmieniły się wzorce szkoleniowe, jak i profil zadań. Jednym z zadań KGS była bowiem organizacja ruchu partyzanckiego oraz akcji dywersyjnych i specjalnych na terenie zajętym przez przeciwnika.Zamiast terenów Jutlandii i Zagłębia Ruhry oraz kanałów holenderskich, które były wcześniej traktowane jako potencjalny obszar działań polskich jednostek specjalnych, trzeba było zacząć rozpracowywać ważne strategicznie i operacyjnie obszary od Odry aż do Bugu.

W 1990 roku 56. KS została przeniesiona do innego miejsca dyslokacji w Szczecinie. Kompania zajęła blok przy ulicy Ku Słońcu i internat przy tym samym kompleksie koszarowym. Tamten czas to okres dokumentowania mostów, węzłów komunikacyjnych, urządzeń i obiektów technicznych, zakładów przemysłowych itp. Setki zdjęć, szkiców, planów itp.

W dziedzinie szkolenia zainicjowano zmiany, które nie mieściły się w żadnych dotychczasowych planach czy instrukcjach szkolenia. Kontakty z AWO (Agenturalny Wywiad Operacyjny), kontrwywiadem, współpraca z plutonami specjalnymi MO, które później stały się zalążkami KAT i SPAP, kontakty nieformalne z jednostkami i ludźmi z Zachodu, to były nowe kierunki rozwoju, które wykraczały poza wcześniejsze określenie kompanii specjalnych: „wojska jednorazowego użytku”. Określenie to wynikało z przeświadczenia, że Grupy Specjalne, po wykonaniu zadania, nigdy nie wrócą do rejonu bazowego.

W kalkulacjach czasowo-przestrzennych przyjmowano takie warianty, jak punkt podjęcia, ale zawsze stawiano zadanie bardziej realne: po wykonaniu zadania przejść do działań nieregularnych, i na własną rękę działać do momentu podejścia sił własnych lub samodzielnie przebijać się przez linię frontu.

Nowe zadania, inne spojrzenie na profil użycia grup specjalnych, spowodowały zmianę norm taktycznych, jak i innych kryteriów szkoleniowych. Nikt nie oglądał się na nieżyciowe instrukcje prowadzenia działań bojowych czy szkolenia ogniowego, bo już wtedy były to anachronizmy.

Już w latach 80., na wspólnych szkoleniach z jednostkami specjalnymi z Węgier stwierdzono, że pewne wzorce szkoleniowe obowiązujące w naszym kraju są przeżytkiem. Węgrzy mieli w swoich strukturach kompanie przeznaczone do typowych misji eliminacyjnych. Z punktu widzenia taktycznego zadania te miały być realizowane na małych dystansach w terenie zurbanizowanym i raczej o charakterze agenturalnym – stąd w programie szkolenia strzeleckiego kładziono nacisk na umiejętność szybkiego użycia pistoletów w zmiennych warunkach. Węgrzy operowali swoją bronią (pistolety FEG na nabój 9 mm Parabellum, oparte konstrukcyjnie na Browningu HP) na dystansach do 10 m w różnych postawach i w ruchu, zwracając uwagę na umiejętność szybkiego zapamiętywania celu (zapamiętywania portretów, ruchów czy ubioru ewentualnego celu). Szkolenie strzeleckie tego typu znacznie odbiegało od szkoleń realizowanych przez policyjne pododdziały antyterrorystyczne i ukierunkowane było głównie na likwidację przeciwnika.

Innowacje szkoleniowe wprowadzone w 56. KS dość szybko znalazły uznanie przełożonych. W Szczecinie grupy specjalne prowadziły treningi strzeleckie z broni krótkiej trzy razy w tygodniu, na co pozwalała strzelnica wewnątrz jednostki i limit, który wynosił ok. 120 000 sztuk amunicji do każdego pistoletu rocznie. Kompania miała 13 grup specjalnych i większość limitów przeznaczonych było właśnie dla nich. Już wtedy, w 1990 r., strzelania w sposób diametralny różniły się od tego, co nakazywały przestarzałe programy.

Własne opracowania strzelań czy prowadzenia działań taktycznych, organizacja szkolenia oraz sposoby użycia grup specjalnych podczas ćwiczeń wynikały z przemyśleń, analiz szkoleń formacji specjalnych innych krajów, a także po prostu z konieczności. Na pewno było to ryzykowne i często niezgodne z przepisami, ale dla decydujących o tym oficerów kompanii – do których należał i autor – priorytetem była skuteczność. Pomocny stał się też klimat wokół jednostki, a może było to wynikiem prostej zasady: wyżsi przełożeni nie mieli wiedzy o działaniach specjalnych.

Utajnienie jednostki oraz duża swoboda szkoleniowa pozwalały realizować zadania o szerokiej skali tematycznej bez ingerencji ludzi z zewnątrz. Zaangażowanie jednostki w operację „Zorza II” zmusiło do przygotowania struktur do działań o charakterze ochronnym, w tym ochrony VIP i izolującym.

Wizyta Jana Pawła II w 1987 r. była przedsięwzięciem niezwykle trudnym nie tylko ze względu na skomplikowaną sytuację polityczną w tym okresie, ale także duże niebezpieczeństwo wykorzystania jej do wzrostu niepokojów społecznych. W tym czasie na terenie Polski stacjonowały jeszcze jednostki Armii Radzieckiej oraz sprawny aparat GRU i KGB. Strach pomyśleć, co mogłoby się wydarzyć, gdyby w czasie wizyty doszedł do skutku jakikolwiek zamach na życie Papieża.

Pierwsze bezpośrednie zaangażowanie 56. KS do ochrony Papieża skupiło się na działaniach i zabezpieczeniu wizyty w Szczecinie oraz na północy kraju. Kolejne miały miejsce podczas wizyty papieskiej w 1992 r. i obejmowały działanie wraz z JW GROM (GROM podlegał wtedy MSW i stacjonował na terenie Akademii Obrony Narodowej w Rembertowie), na terenie Warszawy i na południu kraju.

Różnorodność zadań oraz nowe koncepcje użycia pododdziałów specjalnych, a także innowacje w zakresie wyposażenia i sprzętu zmuszały do intensywnego szkolenia. Traktowano je priorytetowo i tak naprawdę wszelkie działania skupiały się na zabezpieczeniu właściwego tempa oraz jakości zadań szkoleniowych. Wszelkie krótkotrwałe wyjazdy na poligony, do 2 tygodni, objęte były klauzulą „ćwiczenie”, co pozwalało realizować szkolenie bez zbędnej logistyki: żadnych magazynów broni, namiotów, łóżek itp. Grupy otrzymywały rejony działań, organizowały bazy, broń miały cały czas przy sobie itp. Takie treningi działania „na bojowo” pozwalały wyrabiać określone nawyki, doskonaliły umiejętność bytowania itp. Nigdy nie zdarzyło się przy tym, by ktoś zawieruszył broń czy nastąpił nieszczęśliwy wypadek w czasie „zabaw” z bronią. Obcowanie z nią, nawykowe zżycie się z wyposażeniem i oporządzeniem, to najlepszy sposób na doskonalenie określonych mechanizmów niezbędnych do realizacji zadań taktycznych czy ogniowych.

W latach 1990–1991 jednostka zderzyła się z dużym problemem kadrowym. W ciągu krótkiego czasu z jednostki odeszło do tworzonej wówczas JW GROM wielu wartościowych i wyszkolonych ludzi. Znacznie atrakcyjniejsza płaca przyciągnęła m.in. cały trzon Kadrowych Grup Specjalnych. Sytuacja powtórzyła się w 1992 r., gdy organizowano kolejny zespół GROMu.

W 1992 roku 56. KS pojechała na wielką prezentację nowych wzorów uzbrojenia na lotnisku Ziemsko, mieszczącym się w centrum poligonu drawskiego. Jednostka miała zaprezentować pokaz technik walki kontaktowej i obezwładniania „Combat”. Pokaz, obok takich nowości, jak prototyp pistoletu P-94 Wist, pm „Glauberyt”, stacja radiolokacyjna NUR-21 czy nowe uzbrojenie dla samolotów Mig-29, miał być zaprezentowany prezydentowi Lechowi Wałęsie i ministrowi obrony narodowej Januszowi Onyszkiewiczowi. Pokaz został jednak zlekceważony przez VIP-ów, a przedstawiciele zwierzchnich dowództw uznali techniki za zbyt niebezpieczne i dopuszczalne jedynie na czas wojny.

Rok szkoleniowy kompanii specjalnej miał w zasadzie stały harmonogram:

    • styczeń – zimowe nurkowanie pod lodem,
    • luty – zgrupowanie narciarskie w Kotlinie Kłodzkiej zakończone ćwiczeniem,
    • marzec – szkoła ognia z dwoma marszami na 100 km,
    • maj – ćwiczenie z wojskami,
    • czerwiec – wspinaczka i ćwiczenia w górach,
    • lipiec – zgrupowanie spadochronowe i płetwonurkowe zakończone ćwiczeniami,
    • sierpień – ćwiczenie przygodowe pk. Kaskady,
    • wrzesień – szkoła ognia i dwa marsze na 100 km,
    • październik – obsługa roczna sprzętu i podsumowanie szkoleniowe,
    • grudzień – ćwiczenie i szkoła ognia połączona z wysadzaniem.

Tak szablonowo wyglądał praktycznie każdy rok, ale należy dodać, że szkolenie w garnizonie również było bardzo intensywne. Jednostka miała na swoim terenie strzelnicę pistoletową, salę gimnastyczną, siłownię, matę, salkę z przyrządami, ogródek spadochronowy, a na terenie Szczecina – lotnisko ze zrzutowiskiem i kilka strzelnic do strzelań z broni długiej.

56. KS opracowała własne, podwyższone normy z wychowania fizycznego, które były rygorystycznie egzekwowane. Dla przykładu: kadra z rocznym stażem w jednostce miała następujące:

    • drążek – 10 wejść siłowych, 10 wymyków,
    • 13:30 min w biegu na 3000 m z bronią długą.

W drugim roku skala trudności wzrastała do 20 wejść, 20 wymyków, 13:00 min na 3000 m (w ubiorze polowym, w butach, z bronią długą i z maską pgaz.).

Normy zaliczano raz na kwartał.

 

Z takiej jednostki, uważanej za czołową w naszym kraju, w poczuciu dobrze spełnionego obowiązku, w doskonałych nastrojach, przyjechaliśmy w listopadzie 1993 r. do Lublińca, by w końcu usłyszeć, jak będzie wyglądał nowy etat rozwijanej 56. Kompanii Specjalnej. Z takimi oczekiwaniami przyjechało również dowództwo 62. KS z Bolesławca.

Szok nastąpił już na pierwszej odprawie, w czasie której, z ust Szefa Zarządu II gen. J. Chmiela, dowiedzieliśmy się o rozwiązaniu wszystkich jednostek specjalnych za wyjątkiem batalionu z Lublińca, który miał być rozwinięty do etatu pułku. Nie wiadomo, co przyświecało takiej decyzji, pod którą podpisał się ówczesny Szef Sztabu Generalnego, generał Tadeusz Wilecki. Centralizacja działań specjalnych i tworzenie jednej jednostki nie przyniosły niczego dobrego, za wyjątkiem podniesienia rangi i stopnia osoby odpowiedzialnej za rozpoznanie i struktury specjalne. Sam pomysł był zaprzeczeniem idei twórcy SAS mjr. Davida Stirlinga, pomysłodawcy nowoczesnego użycia jednostek specjalnych. Przestały istnieć kompanie specjalne szczebla taktycznego wchodzące w skład batalionów rozpoznawczych, kompanie armijne (62., 56. i 48. KS, funkcjonująca przy 6. Brygadzie Desantowo-Szturmowej, obecnie 6. BDP).

Do dnia dzisiejszego powody rozwiązania jednostek specjalnych zarządzeniem nr 079/org. z 8 listopada 1993 r. Szefa Sztabu Generalnego do końca sierpnia następnego, 1994 roku, są objęte tajemnicą.

Galeria zdjęć

Tytuł
przejdź do galerii

Komentarze

Powiązane

Ireneusz Chloupek Wydział Realizacyjny Komendy Stołecznej Policji

Wydział Realizacyjny Komendy Stołecznej Policji Wydział Realizacyjny Komendy Stołecznej Policji

Gdy w 2003 r. główną jednostkę antyterrorystyczną polskiej policji przesunięto ze struktur Komendy Stołecznej pod bezpośrednie zwierzchnictwo Komendy Głównej, a mały pododdział antyterrorystów z Portu...

Gdy w 2003 r. główną jednostkę antyterrorystyczną polskiej policji przesunięto ze struktur Komendy Stołecznej pod bezpośrednie zwierzchnictwo Komendy Głównej, a mały pododdział antyterrorystów z Portu Lotniczego na Okęciu stracił status etatowego, warszawska policja została pozbawiona formacji specjalnych, zdolnych wesprzeć inne jej komórki na najbardziej niebezpiecznych odcinkach walki z przestępczością. Aby wypełnić tę lukę, dwa lata później Komendant Stołeczny powołał do życia w pionie kryminalnym...

Ireneusz Chloupek Asymmetric Warfare Group

Asymmetric Warfare Group Asymmetric Warfare Group

Chociaż nie jest to część sił operacji specjalnych, ani jednostka specjalna per se, chętnie rekrutuje doświadczonych żołnierzy z takich formacji i często klasyfikowana jest w amerykańskich siłach zbrojnych...

Chociaż nie jest to część sił operacji specjalnych, ani jednostka specjalna per se, chętnie rekrutuje doświadczonych żołnierzy z takich formacji i często klasyfikowana jest w amerykańskich siłach zbrojnych jako tzw. Special Mission Unit. AWG to unikalny oddział US Army, który we współczesnych konfliktach asymetrycznych odgrywa odmienną rolę niż typowe siły specjalne, ale wykorzystując charakterystyczne dla nich metody działania.

Michał Sitarski GPNVG -18 szerokokątne gogle noktowizyjne

GPNVG -18 szerokokątne gogle noktowizyjne GPNVG -18 szerokokątne gogle noktowizyjne

Sprzęt optoelektroniczny, taki jak gogle noktowizyjne, na trwałe zagościł już nie tylko w jednostkach specjalnych, ale także w „regularnych”, gdzie stanowi element wyposażenia indywidualnego żołnierza,...

Sprzęt optoelektroniczny, taki jak gogle noktowizyjne, na trwałe zagościł już nie tylko w jednostkach specjalnych, ale także w „regularnych”, gdzie stanowi element wyposażenia indywidualnego żołnierza, pozwalający mu na prowadzenie walki w nocy lub w złych warunkach oświetleniowych. Do jego obecności w wojsku zdążyliśmy się przyzwyczaić, a mimo to nie tak dawno jeden z modeli takiego sprzętu wzbudził niemałą sensację – stało się to przy okazji akcji mającej na celu likwidację Osamy bin Ladena.

Mateusz Kanigowski First Spear i Tubki

First Spear i Tubki First Spear i Tubki

First Spear to zyskujący sławę amerykański producent rozwiązań w zakresie oporządzenia taktycznego. W krótkim czasie produkty FS zdobyły uznanie wśród operatorów jednostek specjalnych oraz prywatnych użytkowników,...

First Spear to zyskujący sławę amerykański producent rozwiązań w zakresie oporządzenia taktycznego. W krótkim czasie produkty FS zdobyły uznanie wśród operatorów jednostek specjalnych oraz prywatnych użytkowników, głównie dzięki innowacyjnemu podejściu projektantów, które oparte jest na wieloletnim doświadczeniu i ugruntowanej wiedzy.

Ireneusz Chloupek 5. PSU Gabčikowcy

5. PSU Gabčikowcy 5. PSU Gabčikowcy

„Spadochroniarze, sztych miecza armii!” (Výsadkári, meča armády hrot!) - ten napis na wstędze przy sztandarze 5. Pułku Specjalnego Przeznaczenia odzwierciedla miejsce i status tej formacji w siłach zbrojnych...

„Spadochroniarze, sztych miecza armii!” (Výsadkári, meča armády hrot!) - ten napis na wstędze przy sztandarze 5. Pułku Specjalnego Przeznaczenia odzwierciedla miejsce i status tej formacji w siłach zbrojnych Słowacji. Prezydent, jako ich zwierzchnik, nadał 30 stycznia 1997 r. komandosom z Żiliny sztandar bojowy jako pierwszej jednostce w nowym, samodzielnym państwie. Wcześniej, 22 sierpnia 1994 r., rozkazem ministra obrony Republiki Słowackiej nadano jej honorową nazwę „Žilinský pluk Jozefa Gabčíka”,...

Ireneusz Chloupek SPAP Kraków

SPAP Kraków SPAP Kraków

35 lat temu w Komendach Wojewódzkich MO siedmiu największych miast Polski powołano do życia pododdziały specjalne, dając początek historii dzisiejszych (już dziewięciu) Samodzielnych Pododdziałów Antyterrorystycznych...

35 lat temu w Komendach Wojewódzkich MO siedmiu największych miast Polski powołano do życia pododdziały specjalne, dając początek historii dzisiejszych (już dziewięciu) Samodzielnych Pododdziałów Antyterrorystycznych Policji - SPAP, w strukturach Komend Wojewódzkich Policji. Wraz z centralną jednostką BOA KGP (Special Ops nr 4 (11) 2011) i siedmioma mniejszymi sekcjami AT w pozostałych KWP, tworzą one obecnie policyjny system antyterrorystyczny, obejmujący cały obszar naszego kraju. Jednym z wiodących...

Michał Piekarski Zabezpieczenie Wojsk Specjalnych

Zabezpieczenie Wojsk Specjalnych Zabezpieczenie Wojsk Specjalnych

Sformowana w 2008 roku Jednostka Wojskowa numer 4724, znana obecnie jako Jednostka Wojskowa „Nil”, a wcześniej jako Jednostka Wsparcia Dowodzenia i Zabezpieczenia Wojsk Specjalnych, jest jedną z najmłodszych...

Sformowana w 2008 roku Jednostka Wojskowa numer 4724, znana obecnie jako Jednostka Wojskowa „Nil”, a wcześniej jako Jednostka Wsparcia Dowodzenia i Zabezpieczenia Wojsk Specjalnych, jest jedną z najmłodszych jednostek DWS w Polsce i wykonuje zadania o szczególnym i odmiennym od pozostałych pododdziałów charakterze. Na krótko przed zdaniem obowiązków Dowódcy JW „Nil”, pułkownik Mariusz Skulimowski opisuje SPECIAL OPS zadania i specyfikę jednostki, którą dowodził w latach 2009–2013.

Andrzej Krugler, Ireneusz Chloupek GROM od środka

GROM od środka GROM od środka

Na taką książkę od dawna czekali wszyscy interesujący się współczesnymi formacjami specjalnymi, a zwłaszcza polską JW GROM. Po kilku wartościowych, ale pisanych z innej perspektywy (dowódcy, dziennikarza)...

Na taką książkę od dawna czekali wszyscy interesujący się współczesnymi formacjami specjalnymi, a zwłaszcza polską JW GROM. Po kilku wartościowych, ale pisanych z innej perspektywy (dowódcy, dziennikarza) pozycjach na jej temat, wreszcie ukazały się wspomnienia operatora naszej czołowej jednostki specjalnej, uczestnika operacji w Iraku i Afganistanie - Andrzeja K. „Kisiela”. Jak sam pisze, powodem napisania książki „Trzynaście moich lat w JW GROM” była: „chęć pokazania tego, co robimy nie z punktu...

Ireneusz Chloupek Wybór profesjonalistów, czyli snajperskie karabiny firmy Accuracy International

Wybór profesjonalistów, czyli snajperskie karabiny firmy Accuracy International Wybór profesjonalistów, czyli snajperskie karabiny firmy Accuracy International

„The choice of professionals worldwide” - w tym haśle reklamowym brytyjskiej firmy Accuracy International nie ma cienia przesady. Produkowane przez nią snajperskie karabiny powtarzalne wybierane są przez...

„The choice of professionals worldwide” - w tym haśle reklamowym brytyjskiej firmy Accuracy International nie ma cienia przesady. Produkowane przez nią snajperskie karabiny powtarzalne wybierane są przez profesjonalistów z całego świata: od Szwecji po Australię i od RPA po Rosję. Od kilku lat używane są także przez snajperów z polskich jednostek specjalnych.

Ireneusz Chloupek URNA za granicą

URNA za granicą URNA za granicą

Útvar rychlého nasazeni Policie České republiky (URNa PČR), czyli Jednostka szybkiego reagowania czeskiej policji, to jej główna, centralnie podporządkowana formacja do działań przeciwterrorystycznych...

Útvar rychlého nasazeni Policie České republiky (URNa PČR), czyli Jednostka szybkiego reagowania czeskiej policji, to jej główna, centralnie podporządkowana formacja do działań przeciwterrorystycznych oraz zatrzymywania najgroźniejszych przestępców na terenie całego kraju (SPECIAL OPS nr 3 (16) 2012). Od prawie dziesięciu lat wykonuje ona również zadania za granicą, związane z ochroną czeskich dyplomatów i placówek dyplomatycznych w najniebezpieczniejszych regionach świata.

Zoran Milosevic Specjalna Jednostka Policji Republiki Serbskiej

Specjalna Jednostka Policji Republiki Serbskiej Specjalna Jednostka Policji Republiki Serbskiej

Specijalna Jedinica Policije (SJP) to elitarna jednostka policyjna specjalistycznie szkolona i wyposażona do walki z terrorystami, ratowania porwanych zakładników oraz innych działań z szerokiego spektrum...

Specijalna Jedinica Policije (SJP) to elitarna jednostka policyjna specjalistycznie szkolona i wyposażona do walki z terrorystami, ratowania porwanych zakładników oraz innych działań z szerokiego spektrum zadań specjalnych, która z pewnością znajduje się w czołówce tego typu formacji policyjnych w Bośni i Hercegowinie.

Ireneusz Chloupek, Andrzej Krugler Chris Kyle w Polsce

Chris Kyle w Polsce Chris Kyle w Polsce

27 lipca br., już kilka miesięcy po wydaniu w USA bestsellerowej książki Chrisa Kyle’a „American Sniper: The Autobiography Of The Most Lethal Sniper In U.S. Military History”, ukazał się w Polsce jej przekład,...

27 lipca br., już kilka miesięcy po wydaniu w USA bestsellerowej książki Chrisa Kyle’a „American Sniper: The Autobiography Of The Most Lethal Sniper In U.S. Military History”, ukazał się w Polsce jej przekład, pod tytułem „Cel snajpera”. Chris Kyle, były komandos plutonu Charlie SEAL Team 3, US Naval Special Warfare, znajduje się obecnie na pierwszym miejscu rekordów amerykańskich snajperów, z wynikiem 160 oficjalnie potwierdzonych trafień, a w rzeczywistości 255.

Andrzej Krugler Pierwsze urodziny Jednostki Wojskowej AGAT

Pierwsze urodziny Jednostki Wojskowej AGAT Pierwsze urodziny Jednostki Wojskowej AGAT

Najmłodszy pododdział podległy Dowództwu Wojsk Specjalnych, Jednostka Wojskowa „Agat”, obchodziła 5 lipca br. swoje pierwsze święto. Miało ono wyjątkowy charakter, gdyż połączono je z przekazaniem jednostce...

Najmłodszy pododdział podległy Dowództwu Wojsk Specjalnych, Jednostka Wojskowa „Agat”, obchodziła 5 lipca br. swoje pierwsze święto. Miało ono wyjątkowy charakter, gdyż połączono je z przekazaniem jednostce sztandaru.

Sebastian Miernik 71.rocznica pierwszego skoku cichociemnych do okupowanej Polski

71.rocznica pierwszego skoku cichociemnych do okupowanej Polski 71.rocznica pierwszego skoku cichociemnych do okupowanej Polski

Zjazdy cichociemnych mają bogatą, 55-letnią tradycję, zapoczątkowaną w 1957 r. poznańskim spotkaniem trzech cichociemnych – Przemysława Bystrzyckiego, Józefa Nowackiego i Bernarda Bzdawki. Po zdarzeniach...

Zjazdy cichociemnych mają bogatą, 55-letnią tradycję, zapoczątkowaną w 1957 r. poznańskim spotkaniem trzech cichociemnych – Przemysława Bystrzyckiego, Józefa Nowackiego i Bernarda Bzdawki. Po zdarzeniach mających miejsce w październiku 1956 r., żyjący w kraju cichociemni założyli Zespół Historyczny Cichociemnych, a w Wielkiej Brytanii od 1945 r. funkcjonowało Koło Cichociemnych. Z czasem spotkania przeniosły się na Wojskowy Cmentarz na Powązkach w Warszawie, pod pomnik 1. Samodzielnej Brygady Spadochronowej...

Redakcja Global Ops Commando Libya

Global Ops Commando Libya Global Ops Commando Libya

Global Ops Commando Libya to gra akcji TPP. W różnorodnych misjach staw czoła niesamowitym wyzwaniom, walkom i szalonym pościgom samochodowym.

Global Ops Commando Libya to gra akcji TPP. W różnorodnych misjach staw czoła niesamowitym wyzwaniom, walkom i szalonym pościgom samochodowym.

Ireneusz Chloupek GROM a Euro 2012

GROM a Euro 2012 GROM a Euro 2012

Mistrzostwa Europy w Piłce Nożnej UEFA Euro 2012 to czas wyjątkowy nie tylko w sferze sportu, ale i dla wszystkich struktur państw-gospodarzy turnieju, odpowiedzialnych za zapewnienie bezpieczeństwa podczas...

Mistrzostwa Europy w Piłce Nożnej UEFA Euro 2012 to czas wyjątkowy nie tylko w sferze sportu, ale i dla wszystkich struktur państw-gospodarzy turnieju, odpowiedzialnych za zapewnienie bezpieczeństwa podczas imprezy, także w obliczu podwyższonego ryzyka zagrożeń terrorystycznych.

Andrzej Krugler GROM na Politechnice

GROM na Politechnice GROM na Politechnice

Rozpoczynające się na początku czerwca Mistrzostwa Europy w Piłce Nożnej EURO 2012 stwarzają potencjalne zagrożenia, z jakimi wcześniej Polska się nie spotkała. Jednym z elementów przygotowań służb odpowiedzialnych...

Rozpoczynające się na początku czerwca Mistrzostwa Europy w Piłce Nożnej EURO 2012 stwarzają potencjalne zagrożenia, z jakimi wcześniej Polska się nie spotkała. Jednym z elementów przygotowań służb odpowiedzialnych za bezpieczeństwo podczas EURO są ćwiczenia sprawdzające możliwości i stopień przygotowania jednostek im podległych. Na przykład policyjne pododdziały specjalne w ramach projektu „Terroryzm – Policja – Bezpieczeństwo – Euro 2012” w marcu br. realizowały scenariusze związane z sytuacjami...

Mateusz J. Multarzyński MRAP-y w działaniach specjalnych

MRAP-y w działaniach specjalnych MRAP-y w działaniach specjalnych

Od czasów pustynnych rajdów SAS (Special Air Service) Davida Stirlinga oraz zespołów LRDG (Long Range Desert Group) kanony, według których tworzone są pojazdy taktyczne patrolowe sił specjalnych, pozostały...

Od czasów pustynnych rajdów SAS (Special Air Service) Davida Stirlinga oraz zespołów LRDG (Long Range Desert Group) kanony, według których tworzone są pojazdy taktyczne patrolowe sił specjalnych, pozostały w zasadzie bez zmian. Oczywiście ewoluowały one wraz z postępem techniki, pojawianiem się nowych typów oraz modeli pojazdów czy rodzajów uzbrojenia, jednak podstawowe cechy, jakich wymagano od tego typu konstrukcji, pozostawały bez zmian. Podobnie zresztą jak taktyka działań przy użyciu następców...

Ireneusz Chloupek SG 55X

SG 55X SG 55X

Szwajcarskie siły zbrojne weszły z nową podstawową bronią indywidualną: karabinem szturmowym SG 550 (Fass 90/Stg 90) firmy SIG z Neuhausen Rhine Falls, uznanym za jeden z najlepszych wśród modeli o klasycznej...

Szwajcarskie siły zbrojne weszły z nową podstawową bronią indywidualną: karabinem szturmowym SG 550 (Fass 90/Stg 90) firmy SIG z Neuhausen Rhine Falls, uznanym za jeden z najlepszych wśród modeli o klasycznej konstrukcji. Z powodu głównie wysokiej ceny nie podbił on zagranicznych rynków, za to jego kolejne skrócone wersje zdobyły liczące się miejsce w arsenale sił specjalnych wielu państw, potrafiących docenić typowo szwajcarską, wysoką jakość wykonania i szczegółowe dopracowanie, które zapewniły...

CR Odpowiednie struktury

Odpowiednie struktury Odpowiednie struktury

Jakiś czas temu przez środki masowego przekazu przewinęły się kontrowersyjne doniesienia o konfliktach w strukturach polskich wojsk specjalnych. Doniesienia prasowe sygnalizowały napięcie na linii Dowództwo...

Jakiś czas temu przez środki masowego przekazu przewinęły się kontrowersyjne doniesienia o konfliktach w strukturach polskich wojsk specjalnych. Doniesienia prasowe sygnalizowały napięcie na linii Dowództwo Wojsk Specjalnych - JW 2305. Dowódca GROM-u odszedł ze służby zaraz po mianowaniu na stanowisko Dowódcy Wojsk Specjalnych płk. Patalonga, nomen omen, byłego dowódcy tej jednostki. Mimo braku rzetelnych informacji, mogących szczegółowo wyjaśnić całościowe tło konfliktu, do którego doszło pomiędzy...

Dominique Andrè GIGG - Grupa Interwencyjna Żandarmerii Genewy

GIGG - Grupa Interwencyjna Żandarmerii Genewy GIGG - Grupa Interwencyjna Żandarmerii Genewy

Szturm na genewskim lotnisku Snajperzy obserwujący samolot z dachu terminalu przez celowniki Nightforce na swych najnowszych modelach karabinów PGM Ultima Ratio potwierdzili pozycje „tangos” i w ciągu...

Szturm na genewskim lotnisku Snajperzy obserwujący samolot z dachu terminalu przez celowniki Nightforce na swych najnowszych modelach karabinów PGM Ultima Ratio potwierdzili pozycje „tangos” i w ciągu kilku sekund rozpętało się piekło – operatorzy GIGG rozpoczęli szturmowanie Airbusa. Na sygnał dowódcy jednostki trzy zespoły szturmowe wdarły się do kabiny samolotu. Z przodu, gdy tylko sforsowano ciężkie drzwi, chroniony ciężką tarczą balistyczną „point man” wbiegł w korytarz między fotelami, a tuż...

Andrzej Krugler Prezydent w wojskach specjalnych

Prezydent w wojskach specjalnych Prezydent w wojskach specjalnych

20 stycznia br. Prezydent RP Bronisław Komorowski złożył wizytę w Wojskach Specjalnych. Na terenie Jednostki Wojskowej Komandosów w Lublińcu spotkał się z żołnierzami wszystkich jednostek podległych temu...

20 stycznia br. Prezydent RP Bronisław Komorowski złożył wizytę w Wojskach Specjalnych. Na terenie Jednostki Wojskowej Komandosów w Lublińcu spotkał się z żołnierzami wszystkich jednostek podległych temu dowództwu. Dowódca Wojsk Specjalnych, gen. bryg. Piotr Patalong, zapoznał gościa z informacjami na temat aktualnego funkcjonowania tych sił oraz planowanego kierunku ich rozwoju. Następnie prezydent uczestniczył w wideokonferencji, w czasie której wysłuchał meldunków operacyjnych z działalności naszych...

Andrzej Krugler Skorpion XI

Skorpion XI Skorpion XI

Gdy numer 1/2012 magazynu SPECIAL OPS trafia do sprzedaży, w Afganistanie misję kończy kolejna zmiana żołnierzy wchodzących w skład Task Force 50. Zastąpią ich koledzy, którzy w pierwszych dniach lutego...

Gdy numer 1/2012 magazynu SPECIAL OPS trafia do sprzedaży, w Afganistanie misję kończy kolejna zmiana żołnierzy wchodzących w skład Task Force 50. Zastąpią ich koledzy, którzy w pierwszych dniach lutego zakończyli swoje przygotowania do misji afgańskiej ćwiczeniem certyfikującym pk. „Skorpion XI”.

Patryk Janda Semper paratus

Semper paratus Semper paratus

"Niczego się nie obawiać i nic nie nazywać niemożliwym..." (Prentice Mulford). Przywołane słowa amerykańskiego marynarza trafnie oddają ducha funkcjonariuszy pododdziałów specjalnych, którzy - zgodnie...

"Niczego się nie obawiać i nic nie nazywać niemożliwym..." (Prentice Mulford). Przywołane słowa amerykańskiego marynarza trafnie oddają ducha funkcjonariuszy pododdziałów specjalnych, którzy - zgodnie z łacińską dewizą zawartą w tytule - są zawsze gotowi...

Najnowsze produkty i technologie

Megmar Logistics & Consulting Sp. z o.o. Systemy łączności INVISIO – sprzęt dla nowoczesnego żołnierza

Systemy łączności INVISIO – sprzęt dla nowoczesnego żołnierza Systemy łączności INVISIO – sprzęt dla nowoczesnego żołnierza

Na współczesnym polu walki zapewnienie skutecznej, niezawodnej i bezpiecznej łączności na poziomie zespołów bojowych, a także między pojedynczymi operatorami jednostek wojskowych i policyjnych, należy...

Na współczesnym polu walki zapewnienie skutecznej, niezawodnej i bezpiecznej łączności na poziomie zespołów bojowych, a także między pojedynczymi operatorami jednostek wojskowych i policyjnych, należy do kwestii o kluczowym znaczeniu. Nowoczesne systemy łączności umożliwiają komunikowanie się w czasie działań operacyjnych i taktycznych, a także zabezpieczają przed hałasem o dużym natężeniu dźwięku i związanymi z tym urazami słuchu.

DURABO® Polska marka DURABO wchodzi na rynek mundurowy

Polska marka DURABO wchodzi na rynek mundurowy Polska marka DURABO wchodzi na rynek mundurowy

DURABO®, to polski brand firmy Kreator, będącej kontraktorem polskich i zagranicznych służb mundurowych. Analizując rynek odzieży taktyczno-outdoorowej, firma dostrzegła, że co prawda w ofercie znajduje...

DURABO®, to polski brand firmy Kreator, będącej kontraktorem polskich i zagranicznych służb mundurowych. Analizując rynek odzieży taktyczno-outdoorowej, firma dostrzegła, że co prawda w ofercie znajduje się wiele produktów przeznaczonych dla tej grupy odbiorców, jednak są one albo niskiej jakości spowodowanej dalekowschodnią produkcją i zastosowanymi materiałami, albo w bardzo wysokiej cenie, wynikającej z kosztów importu, np. z USA. W konsekwencji tego firma uznała, że brakuje na rynku oferty odzieży...

OPC Sp. z.o.o. Vademecum okularów przeciwsłonecznych

Vademecum okularów przeciwsłonecznych Vademecum okularów przeciwsłonecznych

Czas wiosenno-letni to zdecydowanie ta pora roku, kiedy większość z nas podchodzi do tematu zakupu nowych okularów przeciwsłonecznych. Silne natężenie szkodliwego promieniowania UV powoduje, że nasz wzrok...

Czas wiosenno-letni to zdecydowanie ta pora roku, kiedy większość z nas podchodzi do tematu zakupu nowych okularów przeciwsłonecznych. Silne natężenie szkodliwego promieniowania UV powoduje, że nasz wzrok zaczyna się intensywniej męczyć, doskwiera nam obniżony komfort widzenia, a kolory przybierają przekłamane barwy.

poza-domem.pl Jakie są rodzaje łuków strzeleckich?

Jakie są rodzaje łuków strzeleckich? Jakie są rodzaje łuków strzeleckich?

Łucznictwo to szlachetny sport, jego historia sięga początków cywilizowanego świata a może nawet dalej. Długo był podstawowym narzędziem wykorzystywanym podczas polowań. Łuki wyszły z łask dopiero wraz...

Łucznictwo to szlachetny sport, jego historia sięga początków cywilizowanego świata a może nawet dalej. Długo był podstawowym narzędziem wykorzystywanym podczas polowań. Łuki wyszły z łask dopiero wraz z momentem pojawienia się broni palnej. Jednak nie zniknęły całkowicie. Zmienił się charakter ich użycia. W dzisiejszych czasach wykorzystywane są w sportach strzeleckich, na olimpiadach, a także hobbystycznie. Jeśli interesuje Cię łucznictwo, to sprawdź jaki łuk na początek będzie najlepszym wyborem.

Ewelina Grzesik TUNDRA - nowa czołówka od Mactronic

TUNDRA - nowa czołówka od Mactronic TUNDRA - nowa czołówka od Mactronic

„Czołówka” jest niezbędnym narzędziem pracy żołnierzy i medyków, ale nie tylko. Niektórzy sportowcy, turyści, miłośnicy kijów trekkingowych czy bywalcy biwaków nie wyobrażają sobie życia bez dobrej czołówki....

„Czołówka” jest niezbędnym narzędziem pracy żołnierzy i medyków, ale nie tylko. Niektórzy sportowcy, turyści, miłośnicy kijów trekkingowych czy bywalcy biwaków nie wyobrażają sobie życia bez dobrej czołówki. Dlatego przetestowaliśmy i sprawdziliśmy, czy warto zainwestować w latarkę TUNDRA THL0111 firmy MACTRONIC.

RAW Sp. z o.o. RAW Mobile BMS

RAW Mobile BMS RAW Mobile BMS

Smartfony stały się powszechnym elementem naszej rzeczywistości. Dzięki urządzeniom mobilnym komunikacja dzisiaj oznacza dużo więcej niż zwykłą rozmowę – chętnie używamy darmowych komunikatorów do przesyłania...

Smartfony stały się powszechnym elementem naszej rzeczywistości. Dzięki urządzeniom mobilnym komunikacja dzisiaj oznacza dużo więcej niż zwykłą rozmowę – chętnie używamy darmowych komunikatorów do przesyłania wiadomości tekstowych, nagrań głosowych, zdjęć, wideo, a nawet dokumentów i lokalizacji. Pandemia COVID-19 tylko przyspieszyła cyfrową ewolucję społeczeństw, pojawiło się wiele przydatnych narzędzi, które umożliwiają użytkownikom realizację pożądanych funkcjonalności i jednocześnie prezentują...

Combat.pl Przeżyj to z combat - zgarnij zniżkę na swoje zakupy

Przeżyj to z combat - zgarnij zniżkę na swoje zakupy Przeżyj to z combat - zgarnij zniżkę na swoje zakupy

Jeśli trafiłeś na tę stronę świadomie, to najpewniej interesują Cię zagadnienia militarne, być może survival, ewentualnie bushcraft lub EDC. Te zainteresowania łączy dość specyficzna grupa przedmiotów,...

Jeśli trafiłeś na tę stronę świadomie, to najpewniej interesują Cię zagadnienia militarne, być może survival, ewentualnie bushcraft lub EDC. Te zainteresowania łączy dość specyficzna grupa przedmiotów, które zapewne chcesz posiadać – tak jak my. Zdobyć je można w licznych sklepach „wojskowych” zorientowanych na takich właśnie zapaleńców. Być może nie wiesz jeszcze, że do grona tych sklepów dołączył stosunkowo niedawno kolejny gracz – combat.pl.

SPY SHOP Paweł Wujcikowski Termowizja strzelecka na każdą kieszeń – AGM Rattler

Termowizja strzelecka na każdą kieszeń – AGM Rattler Termowizja strzelecka na każdą kieszeń – AGM Rattler

Co jest najważniejsze w strzelectwie? Oczywiście dobra widoczność niezależnie od warunków terenowych i atmosferycznych. Kiedy zapadnie zmierzch i chmury zakryją niebo, profesjonalny termowizor pozwoli...

Co jest najważniejsze w strzelectwie? Oczywiście dobra widoczność niezależnie od warunków terenowych i atmosferycznych. Kiedy zapadnie zmierzch i chmury zakryją niebo, profesjonalny termowizor pozwoli łatwo zlokalizować cel nawet przy zupełnym braku światła zewnętrznego. W tym artykule skupimy się na urządzeniach z rodziny AGM Rattler, które oferują doskonały stosunek ceny do oferowanych możliwości.

SPY SHOP Paweł Wujcikowski Bramka z czujnikiem podczerwieni SE-1008 - efektywna kontrola zdrowia

Bramka z czujnikiem podczerwieni SE-1008 - efektywna kontrola zdrowia Bramka z czujnikiem podczerwieni SE-1008 - efektywna kontrola zdrowia

W czasie pandemii koronawirusa Sars-CoV-2 jednym z głównych priorytetów jest ograniczenie liczby nowych zarażeń w przestrzeni publicznej. To niełatwe zadanie, zwłaszcza jeśli weźmiemy pod uwagę wysoki...

W czasie pandemii koronawirusa Sars-CoV-2 jednym z głównych priorytetów jest ograniczenie liczby nowych zarażeń w przestrzeni publicznej. To niełatwe zadanie, zwłaszcza jeśli weźmiemy pod uwagę wysoki stopień zaraźliwości patogenu. W tym trudnym dla wszystkich czasie z pomocą przychodzą bramki z czujnikiem podczerwieni takie jak certyfikowany model SE-1008 dostępny w sklepie Spy Shop. Z ich pomocą kontrola zdrowia staje się nie tylko skuteczna, ale i szybka.

Copyright © 2004-2019 Grupa MEDIUM Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością Spółka komandytowa, nr KRS: 0000537655. Wszelkie prawa, w tym Autora, Wydawcy i Producenta bazy danych zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych wyłącznie na zasadach określonych w Zasadach korzystania z serwisu.
Special-Ops