Cel Snajpera - Chris Kyle

Jakub Grodzki  /  09-08-2012  /  2
Cel Snajpera - Chris Kyle
Cel Snajpera - Chris Kyle

„Żeby trafić go z blisko 2 kilometrów, trzeba by mieć mnóstwo szczęścia (…) 2100 jardów. Ten strzał do dziś mnie zdumiewa. To był po prostu łut szczęścia; jeden strzał z tej odległości nie miał prawa go położyć. Ale tak się stało. To był mój najdłuższy potwierdzony śmiertelny strzał w Iraku (…)”

Chris Kyle, operator Navy Seals, snajper, żołnierz, mąż i ojciec. Człowiek, który odbył cztery tury w Iraku, ma na swoim koncie 160 oficjalnych zaliczeń snajperskich i trafienie z blisko 2 kilometrów, które uratowało konwój wojskowy. Sam o sobie mówi i pisze z dużą dozą pokory i skromności. Jednak w tym wszystkim co robił podczas walki i w czasie szkoleń przed kolejnymi misjami najważniejsze zawsze są trzy ważne, życiowe zasady: Bóg - ojczyzna - rodzina.

Przeczytaj także: wywiad z autorem książki "Cel Snajpera"

Z czasem w tej hierarchii wartości zachodzi zmiana i rodzina awansuje na drugą pozycję. Czemu to ważne i warte podkreślenia? Ponieważ Chris Kyle jest patriotą i wierzy w gwiazdy i pasy na sztandarze USA. Książka, którą napisał we współpracy ze Scottem McEwen’em i Jimem DeFelice warta jest uwagi i poświęcenia kilku wieczorów.

Czytelnik może dowiedzieć się z pierwszej ręki, jak wyglądają codzienne zadania podczas trudnej, brutalnej i ciężkiej walki z terroryzmem. Jak pisze o tym sam autor, to, co pokazują w telewizji, mówią w radiu i piszą w gazetach nijak się ma do tego, z czym spotykają się żołnierze, tam w Iraku.

Zobacz także: Komandos - Richard Marcinko, John Weisman

Rzeczywistość medialna, a rzeczywistość pola walki to dwie diametralnie różne prawdy. W tym wszystkim znamienne są również słowa autora:

„Często słyszę, że ocaliłem setki ludzi. Ale jedno musze powiedzieć: pamięta się nie tych, których się ocaliło. Pamięta się tych, których nie udało się ocalić. To o nich się mówi. To ich twarze i to z nimi związane wspomnienia pozostają w człowieku na zawsze.”

Chcesz być na bieżąco? Zapisz się do naszego newslettera!

Z tym brzemieniem autor - Chris Kyle żyje i zmaga się każdego dnia. Na jego oczach zginął kolega z Teamu, a na jego rekach zginął młody Marines wyniesiony z pola walki pod ogniem wroga. Takie rzeczy pozostają w człowieku na zawsze. Takie przeżycia odbijają się na tym kim jesteśmy i jak funkcjonujemy. Autor musiał pogodzić się z tymi wspomnieniami, znaleźć swoje miejsce w cywilnym, pokojowym życiu po zakończeniu służby w Seals, musiał nauczyć się bycia ojcem i obywatelem od nowa.

Czytając książkę, doświadcza się jego przeżyć, cierpienia, bólu, radości, jednym słowem codzienności zarówno podczas kolejnej tury w Iraku jak i w kraju. Książka „Cel Snajpera” nie pokazuje współczesnej wojny w pełnym kolorycie i brutalności. Są to raczej różne odcienie szarości i brązu, tak jak wygląda większość Iraku i jak odbiera to autor.

Zobacz także: Piaski Armagedonu - Vladimir Wolff

Każdy, kto szuka w niej brawurowych akcji i szalonych strzelanin zawiedzie się. Nie jest to literatura akcji, raczej relacja z kolejnych tur. Wspomnienia żołnierza, który przeszedł przez to wszystko i mimo to nie zatracił człowieczeństwa, umiał się także odnaleźć w „normalnym” świecie i podjąć zwykłe życie.

Autentyzmu wojennym relacjom Chrisa Kyla dodają w niesamowity sposób wypowiedzi jego żony - Tay. Czytelnik dzięki temu zyskuje możliwość zobaczenia jak wojna w dalekim Iraku wygląda z perspektywy pozostałej w domu żony i matki.

Warto również wspomnieć o tym, że autor - operator elitarnej jednostki Seals pozostaje pod wielkim wrażeniem i darzy wielką estymą polskich operatorów GROM, którzy nie tylko w pewnych sytuacjach stanowili wzór do naśladowania dla Amerykanów ale stali się również wspaniałymi towarzyszami walki i kompanami do dobrej zabawy. Tak, Chris Kyle poznał polską gościnność i smak żubrówki, którą, co podkreśla uważa za doskonałą.

Właśnie dlatego warto przeczytać wspomnienia Chrisa Kyle’a. Książką pomimo opisywanych wydarzeń jest refleksyjna i zmienia punkt widzenia na dotychczasową walkę w Iraku. Być może zmieni także podejście do naszych - polskich weteranów tych walk i pozwoli ujrzeć w nich patriotów.

Książkę można kupić w Księgarni Militarnej >>

Komentarze

1
JFR / 21-12-2012, 00:30
Z tekstu pod powyższym linkiem:
Nie mogę na to patrzeć, nie chcę o tym wiedzieć.
.

A od siebie dodam, że niestety tacy jak Chris są konieczną przeciwwagą i dzięki Bogu, że ktoś jednak jest, patrzy i robi to co konieczne. Są na świecie ludzie, którzy nie zadają sobie zbędnych pytań, tylko ciągną za spust. Wolę, by robili to na swojej ziemi niż żebym musiał to oglądać znacznie bliżej.

Tekst z linku po kobiecemu miękki i raczej dość naiwny. Nie widzieć, nie słyszeć, zanurzyć głowę w piasku. Świetnie by było, gdyby tylko to wystarczyło.
   1 / 1   

Wybrane dla Ciebie

W ciemności przyda się pewne źródło zasilania  »

 


Najsłyniejsze misje specjalne » By broń nie wyślizneła się z ręki »
broń konserwacja

 


Zostań specem od bezpieczeństwa informacji »
studia wyższe

 


Jak poprawić celność broni » Czym powinny wyróżniać się latarki taktyczne »
broń konserwacja latarka taktyczna

 


Złóż własną broń »
bron składana

 



Uzyskaj licencję Instruktora Sportu Strzeleckiego » Latarki na karabin - niewielkie gabarety duża moc - przekonaj się » 
zasilanie smar do pielęgnacji broni

 


Wybierz produkty sprawdzone w ekstramalnych warunakch »

 


Poznaj arkana radiokomunikacji wojskowej w XXI wieku » Spodnie taktyczne na każdą misję »
latarka czołowa spodnie taktyczne

 


Czyszczenie tłumika i innych części broni - krok po kroku »
studia wyższe

 


Jak wygląda praca w wojsku, w ochronie? Przejdź szkolenie » Poznaj najlepszego przyjaciela operatora bojowego »
broń konserwacja latarka taktyczna

 


05/07/2020

Dodaj komentarz
Nie jesteś zalogowany - zaloguj się lub załóż konto. Dzięki temu uzysksz możliwość obserwowania swoich komentarzy oraz dostęp do treści i możliwości dostępnych tylko dla zarejestrowanych użytkowników portalu Special-ops.pl... dowiedz się więcej »

Aktualności

Strzelcy wyborowi RMC ćwiczą na Morzu Śródziemnym

Elitarni snajperzy Royal Marines Commando szlifowali swoje umiejętności strzeleckie na Morzu Śródziemnym, strzelając do małych celów z pokładu helikoptera Wildcat z 847 Naval Air Squadron.

Aktualny numer

4/2020
SPECIAL OPS 4/2020
W miesięczniku m.in.:
  • - 30 lat ZW
  • - GOI SOK
Paweł Piotrowski
Wiosłowanie jednorącz sztangielką z podparciem na ławce skośnej to odmiana klasycznego...
Paweł Piotrowski
Wyciskanie sztangi w wąskim uchwycie na ławce poziomej to klasyczne, skuteczne...
Michał Piekarski
W ostatnią niedzielę czerwca w Gdyni odbyły się uroczystości z okazji Święta Marynarki...
Michał Piekarski
Wzrost napięcia pomiędzy Zachodem i Rosją, który można już bezpiecznie nazywać nową...
Dariusz Materniak
5 marca 2018 roku jednostka specjalna ukraińskiej Policji "KORD" zatrzymała dwie osoby...
WYŻSZA SZKOŁA ADMINISTRACJI I BIZNESU IM. EUGENIUSZA KWIATKOWSKIEGO W GDYNI
WYŻSZA SZKOŁA ADMINISTRACJI I BIZNESU IM. EUGENIUSZA KWIATKOWSKIEGO W GDYNI
Wyższa Szkoła Administracji i Biznesu im. E. Kwiatkowskiego w Gdyni od dekady kształci wybitnych specjalistów z Bezpieczeństwa Wewnętrznego,...

Powstanie Warszawskie 2.0, czyli „kotwica” z hashtagiem

Czy było warto? – to pytanie w ostatnich latach rozliczania naszej historii pada bardzo często w kontekście Powstania Warszawskiego. Jednocześnie...wiecej »
Rzetelna Firma
Copyright @ 2010-2012 Grupa MEDIUM Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością Spółka komandytowa, nr KRS: 0000537655. Wszelkie prawa, w tym Autora, Wydawcy i Producenta bazy danych zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych wyłącznie na zasadach określonych w Zasadach korzystania z serwisu.
realizacja i CMS: omnia.pl