Czworonożni towarzysze broni

Ireneusz Chloupek  /  SPECIAL OPS 1/2018  /  27-03-2018
SPECIAL OPS

Od blisko 12 tysięcy lat psy towarzyszą ludziom, pełniąc różne funkcje, w tym tropicieli,  stróżów i obrońców, niewiele krótsza jest też historia wykorzystania ich do walki u boku wojowników.  Czworonożni przyjaciele wspomagali żołnierzy podczas kolejnych wojen, od czasów starożytnych po ostatnie konflikty zbrojne, stając się obecnie nieodzowną częścią nowoczesnych armii, w tym m.in. niezwykle ważnymi członkami zespołów bojowych jednostek sił specjalnych.

For almost 12 thousand years dogs have accompanied human beings and worked in various functions, including scouts, guards and defenders and their history as companions of warriors is not much shorter. The four-legged friends supported soldiers in wars - from the ancient times till the military conflicts of our times, and have become the indispensable part of the modern armies, including extremely important members of the combat detachments of the special operations forces units.

Psy w działaniach wojennych - historia

Najstarsze z odkrytych dotąd przekazów o udziale psów w działaniach wojennych pochodzą z połowy VII wieku p.n.e. Podczas wyprawy Efezjan na należące do Związku Jońskiego miasto Magnezja nad Meandrem w zachodniej części Azji Mniejszej oddziały jazdy obrońców wypuszczały przed sobą psy bojowe, których atak dezorganizował linie przeciwnika, ułatwiając ich przełamanie przez uzbrojoną we włócznie kawalerię. W bitwie pod Peluzjum na Synaju, stoczonej zwycięsko w 525 r. p.n.e. przez wojska perskiego króla Kambyzesa II z siłami faraona Psametycha III, te pierwsze miały zdobyć przewagę psychologiczną nad Egipcjanami, m.in. używając przed swymi nacierającymi szykami psów atakujących.

Psy służbowe

Wśród malowideł ściennych z IV w. p.n.e. można natknąć się na sceny przedstawiające egipskiego wojownika z trzymanym na smyczy psem, który atakuje nieprzyjaciela, greckich hoplitów prowadzonych przez psy do walk z Persami oraz Asyryjczyków z potężnymi czworonogami w najeżonych kolcami obrożach, atakującymi piechotę wroga. Psy strzegły obozy Ateńczyków i Koryntian, silne molosy wykorzystywali w swych kampaniach Hunowie Atylli i wojska Aleksandra Wielkiego, a król Persji Kserkses I sprowadzał dla wojsk kierowanych do podboju Grecji groźne odmiany aż z Indii. Specjalnie szkolone do walki masywne psy, będące przodkami włoskich mastiffów i rottweilerów, towarzyszyły przez lata legionom imperium rzymskiego, biorąc udział w bitwach (wyposażone w metalowe półpancerze z ostrymi występami), polowaniach na nieprzyjaciół ukrywających się w jaskiniach Sardynii, patrolach strzegących obozy oraz konwoje w podbitej Germanii, a nawet ciągnąc w nich zaprzęgi z żywnością i amunicją. Od Rzymian korzystania z pomocy tego rodzaju psów nauczyli się szybko ich wrogowie: Hunowie, Galowie i Germanie.

W średniowiecznej Europie odnotowano udział psów m.in. w wojnie między Burgundią a Szwajcarią w 1476 r. oraz użycie 800 bloodhoundów przez armię lorda Essex podbijającą Irlandię. Rozpowszechnienie broni palnej praktycznie wyeliminowało psy jako środek walki, ale jeszcze w XV w. wykorzystywali je hiszpańscy konkwistadorzy eksplorujący Amerykę Południową przeciwko tubylcom. Podczas wojny siedmioletniej w wojskach pruskiego króla Fryderyka II Wielkiego rozpoczęto szkolenie psów do roli szybkich łączników, przenoszących meldunki, a oddziały Napoleona Bonaparte powszechnie ochraniały swoje obozy i umocnienia z pomocą czujnych czworonogów.

 W 1884 r. w Niemczech powstał pierwszy ośrodek szkolenia psów wojskowych do zadań wartowniczych, łącznikowych i sanitarnych, a wkrótce podobne pojawiły się także w innych krajach Europy Zachodniej. Przed wybuchem Wielkiej Wojny armia niemiecka dysponowała 30 tysiącami psów służbowych, francuska 20 tysiącami, a włoska 3500. Na frontach I wojny światowej zginęło około miliona czworonożnych żołnierzy, wypełniających różne funkcje. Belgowie i Francuzi używali dużych ras do ciągnięcia wózków z ciężkimi karabinami maszynowymi, małe terriery sprawdzały się jako łącznicy skrycie i szybko przenoszący meldunki, inne przyuczano do rozwijania linii telefonicznych, wyszukiwania rannych na ziemi niczyjej między liniami przeciwników, ostrzegania przed zbliżającym się nieprzyjacielem, a nawet przed gazami bojowymi. Psy używano także do pilnowania obozów jenieckich.

Psy w czasie II wojny światowej

W czasie II wojny światowej Armia Czerwona szkoliła psy do roli nosicieli meldunków, transportu amunicji na niebezpieczne stanowiska, wyciągania w bezpieczne miejsca rannych oraz wykrywania min. Już w latach 30. pojawiła się w ZSRR oprócz tego idea wykorzystania czworonogów jako „żywych bomb” do niszczenia czołgów przeciwnika. W 1941 r. Sowieci sformowali kilka takich czterokompanijnych oddziałów liczących po 504 psy, tresowane do szukania charakterystycznych dla czołgów zapachów paliwa i wczołgiwania się pod znalezione pojazdy. Umieszczony wertykalnie nad grzbietem prętowy zapalnik ulegał wówczas złamaniu, inicjując eksplozję przenoszonego przez psa ładunku wybuchowego. W Moskwie zorganizowano centralny ośrodek szkolenia „psów przeciwpancernych”, z pomocą którego powstały dwa pułki zwierząt nieświadomych, że szkolone są do samobójczych misji oraz ponad 160 mniejszych, samodzielnych pododdziałów tego typu. Początkowo udało się z ich pomocą zadać istotne straty niemieckim wojskom pancernym na froncie wschodnim, szacowane na około 300 zniszczonych maszyn, ale ostatecznie ta metoda walki obróciła się przeciwko pomysłodawcom, gdyż psy często nie rozróżniały, do kogo należy pachnący paliwem pojazd i wbiegały pod czołgi radzieckie.

Czworonożni towarzysze broni

W Stanach Zjednoczonych, za sprawą Szwajcara W.A. Prestre z Santa Fe, pojawił się natomiast wówczas dość szalony pomysł masowego szkolenia psów do zabójczego atakowania Japończyków. Amerykańskie siły zbrojne utopiły krocie w nieudanym programie, którego efektem miało być przygotowanie nawet dwóch milionów czworonogów o agresji ukierunkowanej na ludzi żółtej rasy, by wysadzić je przed własnymi wojskami podczas desantów na wyspy japońskie. Tresura pod tym kątem, rozpoczęta na jednej z wysp na Missisipi, przyniosła jednak zbyt wiele problemów – za mało było odpowiednich pozorantów (jeńców i amerykańskich żołnierzy-ochotników japońskiego pochodzenia), nie wszystkie psy okazywały się dość agresywne, inne bały się wystrzałów lub nie radziły sobie z desantowaniem. W Korpusie Piechoty Morskiej, w tym formacji specjalnej Marine Raiders, szeroko korzystano natomiast w latach 1943–1945 na Pacyfiku z psów-zwiadowców, przede wszystkim rasy doberman.

Musiały one łączyć spokój i opanowanie psa tropiącego w razie potrzeby maksymalną agresywnością bojowego. Ich zadaniem podczas patrolowania terenu i postojów w terenie było jak najwcześniejsze, ciche ostrzeganie o obecności wroga oraz kierunku, na jakim się znajduje, zwłaszcza zasadzek i ukrytych snajperów, a także wywęszenie innych pułapek (booby traps), min i skrytek z materiałami wojskowymi. Innym przyczynkiem do historii psów we współczesnych siłach specjalnych były w okresie II wojny światowej pierwsze skoki spadochronowe przewodników z ich czworonożnymi partnerami. W brytyjskim 13. batalionie powietrznodesantowym służyło pięć takich psów, przede wszystkim owczarków niemieckich, które wzięły udział w desantach w Normandii w 1944 r. i za linię Renu w 1945 r. Żołnierze brytyjskiej SAS (Special Air Service) skakali natomiast z owczarkiem border collie podczas misji we Włoszech i w Afryce Północnej.

Skok ze spadochronem z psem

Psy służbowe po II wojnie światowej

W latach 1966–1973 prawie 5000 psów służyło w oddziałach amerykańskich w Wietnamie, w tym 3747 podczas działań bojowych, z czego zginęły tam w akcji 232 z nich i 295 ich przewodników. Najszerzej korzystano tam z pomocy psów przy ochronie baz. US Air Forces od lat 40. zatrudniała psy stróżująco-obronne (ang. sentry and attack dogs) do służby patrolowej wokół swych obiektów oraz ostrzegania przed niebezpieczeństwem i obrony dostępu do posterunków ochronnych. W czasie „zimnej wojny” stanowiły one bardzo ważny element system ochrony baz nosicieli broni jądrowej i jej składów, zyskując ze względu na swe zdolności strzeżenia takich miejsc w nocy przydomek „Guardians of the Night”. Po udanych atakach partyzantów Vietcongu na bazę sił powietrznych w Da Nang 1 lipca 1965 r. jej ochronę natychmiast wzmocniono kierowanymi tam na czteromiesięczne tury 40 psami, które okazały się tak skuteczne w wykrywaniu zagrożeń, że w tym samym roku we wszystkich bazach USAF w Wietnamie i Tajlandii rozmieszczono ich 467, radykalnie powstrzymując ataki dywersyjne przeciwnika.

Wzorem sił powietrznych wkrótce zaangażowano kolejnych czworonożnych stróżów w większości dużych baz Army, Navy i Marines. Według US War Dogs Association te i inne psy w siłach amerykańskich na terenie Azji Południowowschodniej przysłużyły się do zapobieżenia stracie co najmniej 10 tysięcy żołnierzy. To także zasługa tych pełniących funkcję zwiadowców, towarzyszących patrolom żołnierzy i marines w wietnamskich dżunglach. Pierwszy taki pies pojawił się już pod koniec lat 60. w skierowanej do Wietnamu nowej formacji specjalnej Navy SEAL. Był to owczarek niemiecki Silver, należący wraz ze swym przewodnikiem, Quartermaster 3rd Class Dewaynem „Wally’m” G. Schwalenbergiem do SEAL Team 2 z Little Creek w stanie Wirginia. Ukończył tam szkolenie psów atakujących, w zakresie wykrywania pułapek, patrolowania, zwiadu, desantowania ze śmigłowca i jako pierwszy pies w marynarce wojennej USA zaliczył do grudnia 1967 r. pięć skoków spadochronowych. W Wietnamie Silver służył przez rok. Na cześć takich jak on czworonożnych weteranów wojny wietnamskiej w Narodowym Muzeum Piechoty w Fort Benning, w Parku Pamięci Karoliny Południowej, w Bristol w stanie Pensylwania, Holmdel w stanie New Jersey oraz innych miejscach wzniesiono pomniki i tablice Vietnam War Dog Memorial.

Czytaj też: K9 GROM >>>

 [psy bojowe,psy,k9 grom,k9,jednostki specjalne,zespół bojowy,jednostka specjalna jagdkommando,jednostka specjalna MJK]

Chcesz być na bieżąco? Zapisz się do naszego newslettera!
Galeria artykułu  Ilość zdjęć:  15
Artykuł pochodzi z: magazynu SPECIAL OPS nr 1/2018

Komentarze

0

Wybrane dla Ciebie

 


Czy te spodnie spełnią Twoje oczekiwania? »

 


Gdy ciemność nie jest Twoim sprzymierzeńcem » Wypróbuj smar do ruchomej części broni »
zasilanie smar do pielęgnacji broni

 


Cieszą się popularnością na całym świecice! Dlaczego? »

 


Bluza taktyczna w roli głównej - obejrzyj film z jej udziałem » Czego nie wiesz o binokularze noktowizyjnym »
bluza taktyczna gogle balistyczne

 


Wybierz produkty sprawdzone w ekstramalnych warunakch »

 


Jaką broń wybierają strzelcy wyborowi » Nie strać celu mimo ciemności »
bron palna oświetlenie taktyczne

 


Uzyskaj licencję Instruktora Sportu Strzeleckiego  »
kurs strzelecki

 


Namierz cel w ciemoności » Wypatrz swojego wroga z odległości »
hydrauliczny wyważacz

 Latarki na karabin -  niewielkie gabarety duża moc? »
latrki na karabin

 


Nie daj się zaskoczyć w ciemności » Spodnie taktyczne na każdą misję »
latarka czołowa bluza taktyczna

 

Na czym polega specyfika komunikacji w wojsku »

 


Sprzęt do wspinaczki, który zapewni maksimum swobody i bezpieczeństwa » Dobierz wyposażenie na miarę czasów  »
latarki czołowe

 


05/07/2020

Księgarnia Militarna Poleca KRAVMAGA


Vademecum survivalowe Przygotowani przetrwają Sztuczki survivalowe
vademecum-survivalowe przygotowani-przetrwaja balistyka-dla-snajperow
To kompendium praktycznej wiedzy o tym jak przetrwać i wyjść cało z prawie każdej opresji, bez względu czy zdarzy się ona w lesie, górach, czy podejrzanej uliczce miasta (...)
zobacz więcej »
Bądź przygotowany. Chroń swoją rodzinę i przetrwaj! Nieujarzmiona natura, atak terrorystyczny albo zwykłe zdarzenie losowe mogą sprawić, że nasz świat skomplikowanych zależności zacznie się rozpadać (...)
zobacz więcej »
To nie tylko książka, ale stworzone z pasją narzędzie przetrwania. ToolBook zawiera: lusterko sygnałowe, soczewkę Frasnela, linijkę, zegar słoneczny, znaczniki trasy, podpałkę oraz praktyczną wiedzę, jak przetrwać (...)
zobacz więcej »

Dodaj komentarz
Nie jesteś zalogowany - zaloguj się lub załóż konto. Dzięki temu uzysksz możliwość obserwowania swoich komentarzy oraz dostęp do treści i możliwości dostępnych tylko dla zarejestrowanych użytkowników portalu Special-ops.pl... dowiedz się więcej »

Aktualności

Wsparcie dla SAS

W związku z małą liczbą kandydatów spełniających wysokie wymagania rekrutacyjne brytyjskiego 22. Pułku Special Air Service oraz niemalejącym zaangażowaniem tej formacji w operacje na świecie...

Aktualny numer

2/2020
SPECIAL OPS 2/2020
W miesięczniku m.in.:
  • - Ratownictwo taktyczne
  • - XX lat CBŚP
Paweł Piotrowski
Wiosłowanie jednorącz sztangielką z podparciem na ławce skośnej to odmiana klasycznego...
Paweł Piotrowski
Wyciskanie sztangi w wąskim uchwycie na ławce poziomej to klasyczne, skuteczne...
Michał Piekarski
W ostatnią niedzielę czerwca w Gdyni odbyły się uroczystości z okazji Święta Marynarki...
Michał Piekarski
Wzrost napięcia pomiędzy Zachodem i Rosją, który można już bezpiecznie nazywać nową...
Dariusz Materniak
5 marca 2018 roku jednostka specjalna ukraińskiej Policji "KORD" zatrzymała dwie osoby...
WYŻSZA SZKOŁA ADMINISTRACJI I BIZNESU IM. EUGENIUSZA KWIATKOWSKIEGO W GDYNI
WYŻSZA SZKOŁA ADMINISTRACJI I BIZNESU IM. EUGENIUSZA KWIATKOWSKIEGO W GDYNI
Wyższa Szkoła Administracji i Biznesu im. E. Kwiatkowskiego w Gdyni od dekady kształci wybitnych specjalistów z Bezpieczeństwa Wewnętrznego,...

Powstanie Warszawskie 2.0, czyli „kotwica” z hashtagiem

Czy było warto? – to pytanie w ostatnich latach rozliczania naszej historii pada bardzo często w kontekście Powstania Warszawskiego. Jednocześnie...wiecej »
Rzetelna Firma
Copyright @ 2010-2012 Grupa MEDIUM Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością Spółka komandytowa, nr KRS: 0000537655. Wszelkie prawa, w tym Autora, Wydawcy i Producenta bazy danych zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych wyłącznie na zasadach określonych w Zasadach korzystania z serwisu.
realizacja i CMS: omnia.pl