Special-Ops.pl

Zaawansowane wyszukiwanie

Zasady przetrwania Zimą

Kuba Dorosz | 2024-03-18
Zdjęcia: Universal Survival

Zdjęcia: Universal Survival

Każda pora roku i każda strefa klimatyczna na naszej planecie tworzą określonego rodzaju specyfikę warunków przetrwania. Wszelkie skrajności pogodowe, zarówno te występujące w środowiskach upalnych, jak i te charakterystyczne dla warunków mrozu, niejako z definicji podnoszą survivalową „poprzeczkę” do poziomu, który określić należy jako ekstremalny. Z pewnością każdy pasjonat sztuki przetrwania, bushcraftu oraz innych outdoorowych aktywności doskonale zdaje sobie sprawę, że stan hipotermii u człowieka wystąpić może także w warunkach, w których temperatura powietrza oscyluje wokół wartości dodatnich. Jeżeli jednak aktywność survivalowa podjęta zostanie w warunkach mrozu (niekoniecznie ekstremalnego), należy mieć świadomość, że właśnie rozpoczyna się swoista gra z czasem, w której nie występuje margines błędu.
Tekst: Kuba Dorosz
Zdjęcia: Universal Survival

Zobacz także

Militaria.pl Ekwipunek na wyprawę - czyli co zabrać na survival i bushraft

Ekwipunek na wyprawę - czyli co zabrać na survival i bushraft Ekwipunek na wyprawę - czyli co zabrać na survival i bushraft

Odpowiednio skompletowany ekwipunek to podstawa bezpieczeństwa i komfortu podczas survivalu czy bushraftu. Przekłada się on na skuteczność i satysfakcję z doświadczenia. Zarówno wytrawni weterani, jak...

Odpowiednio skompletowany ekwipunek to podstawa bezpieczeństwa i komfortu podczas survivalu czy bushraftu. Przekłada się on na skuteczność i satysfakcję z doświadczenia. Zarówno wytrawni weterani, jak i początkujący entuzjaści survivalu i bushcraftu docenią znaczenie starannie dobranego zestawu niezbędnych przedmiotów.

Militaria.pl Obierz jasny cel misji: przegląd latarek czołowych i kątowych

Obierz jasny cel misji: przegląd latarek czołowych i kątowych Obierz jasny cel misji: przegląd latarek czołowych i kątowych

Latarki czołowe i kątowe są praktycznymi urządzeniami, które znajdują szerokie zastosowanie podczas różnych czynności. Wiele profesji zawodowych i aktywności wymaga solidnego źródła światła, a przy tym...

Latarki czołowe i kątowe są praktycznymi urządzeniami, które znajdują szerokie zastosowanie podczas różnych czynności. Wiele profesji zawodowych i aktywności wymaga solidnego źródła światła, a przy tym możliwości dostosowywania kąta padania strumienia światła przy zachowaniu swobody ruchów. Wszystkie te udogodnienia zapewniają latarki czołowe i kątowe.

Helikon-Tex Kultowy kamuflaż rodezyjski od Helikon-Tex

Kultowy kamuflaż rodezyjski od Helikon-Tex Kultowy kamuflaż rodezyjski od Helikon-Tex

Poznaj historię kamuflażu z Helikon-Tex i Rhodesian Camo. To niezwykły wzór, który wywodzi się wprost z klasycznych kamuflaży brytyjskich sił specjalnych z czasów II wojny światowej. Jest on dziś prawie...

Poznaj historię kamuflażu z Helikon-Tex i Rhodesian Camo. To niezwykły wzór, który wywodzi się wprost z klasycznych kamuflaży brytyjskich sił specjalnych z czasów II wojny światowej. Jest on dziś prawie niedostępny we współczesnej odzieży. Dlatego Rhodesian Camo od Helikon-Tex to prawdziwa gratka dla miłośników kamuflaży i odzieży militarnej.

Zanim przejdę do wskazania listy elementarnych zasad przetrwania w zimie, uważam, że nie mniej istotne od poznania ich treści jest zrozumienie zjawisk, które mają wpływ na zachowanie komfortu termicznego przez człowieka. Wiedza na ich temat umożliwia prawidłowe postępowanie w sytuacjach survivalowych, niejednokrotnie wymagających improwizacji. Stosowanie zasad przetrwania w zimie (jak również każdych innych) „od biedy” może odbywać się wyłącznie na poziomie odtwórczym i bezrefleksyjnym. Sądzę jednak, że znacznie lepsze efekty można osiągnąć poprzez ich stosowanie w sposób świadomy i osadzony w kontekście, szczególnie jeżeli ekstremalne warunki wymagać będą sięgnięcia do rozwiązań niestandardowych – np. technik improwizowanych.

Przeczytaj także: Ekwipunek na wyprawę - czyli co zabrać na survival i bushraft >>

Jesteśmy istotami stałocieplnymi. Jednocześnie jesteśmy również elementem przyrody, w której obowiązuje prawo permanentnego wyrównywania wszelkich różnic temperatur. Posiadamy zdolności termoregulacyjne – zarówno te wynikające z fizjologii ludzkiego organizmu (np. występowanie dreszczy, tzw. gęsiej skórki, pocenie się itp.), jak również te, które określić można zdolnościami behawioralnymi (np. świadome ubieranie się adekwatnie do warunków pogodowych, dostarczanie wygenerowanego ciepła różnymi metodami itp.). Zjawiska fizjologiczne związane z termoregulacją powinny być doskonale znane survivalowcom oraz odbierane na poziomie świadomym jako sygnały informacyjne, a w skrajnych przypadkach także jako sygnały ostrzegawcze. Na ich podstawie oraz na podstawie zdrowego rozsądku i realnej oceny sytuacji należy podejmować odpowiednie środki zaradcze, choćby w ramach wdrażania adekwatnych technik przetrwania. Natomiast w sytuacjach treningowych móc dzięki nim podjąć decyzję o ewentualnym odstąpieniu od dalszego ćwiczenia i ewakuacji do ciepłego miejsca asekuracyjnego. W teorii założenia dotyczące samoświadomości oraz „odczytania sygnałów z ciała” wydają się proste i logiczne, jednak praktyka survivalu zimowego może być bezlitosna i skrajnie groźna, szczególnie gdy ze zmęczenia, niedospania i niedożywienia z umysłu zaczynają umykać istotne szczegóły.

Zanim przejdę do zasadniczej części artykułu, który możliwe, że zachęci początkujących adeptów sztuki przetrwania do realizacji praktycznych ćwiczeń, w pierwszej kolejności podzielę się moimi przekonaniami na temat bezpiecznego trenowania survivalu zimowego. Akapit ten piszę po części ku przestrodze. Jego treść stanowi również swoisty zestaw „zasad przetrwania w zimie”, choć postrzeganych z poziomu organizacji treningu. Z moich skromnych doświadczeń zimowych wynika, że aby móc w praktyce rozwijać w sobie zdolność „odczytywania z własnego ciała” wspomnianych sygnałów informujących o wpływie pogody oraz sygnałów ostrzegających o zbliżających się negatywnych konsekwencjach, należy bezwzględnie znać i rozumieć następujące, krytycznie ważne warunki, takie jak:

(1) istota zagrożeń, obejmujących zjawiska szersze niż tylko czynnik temperatury powietrza;

(2) wydolność psychofizyczna własnego organizmu w ekspozycji na temperatury (budowana na podstawie praktycznych doświadczeń zdobywanych stopniowo);

(3) efektywne sposoby minimalizowania utraty ciepła;

(4) techniki zimowego przetrwania, które nabierają krytycznego znaczenia w warunkach braku dostępu do zimowego sprzętu outdoorowego;

(5) zdolność podejmowania odpowiednich środków „w porę” – innymi słowy prawidłowe zdiagnozowanie momentu, w którym jeszcze nie jest za późno na wdrożenie określonych technik „samoratownictwa” [survivalu] zimowego. Przegapienie tego momentu może doprowadzić do sytuacji, w której przetrwanie uzależnione będzie wyłącznie od wsparcia osób trzecich. Prostym przykładem obrazującym istotę sprawy jest prewencja skrajnego wychłodzenia dłoni, za którym w dalszej perspektywie pojawi się całkowity brak zdolności manualnych niezbędnych np. do samodzielnego otwarcia plecaka w celu wyjęcia śpiwora lub samodzielnego użycia zapałek lub krzesiwa. Bardziej „wyszukany” przykład, wręcz obowiązkowy do przytoczenia w tym artykule, dotyczy tego, jak bardzo spowalnia praca ludzkiego mózgu na poszczególnych poziomach hipotermii. Człowiek trenujący survival zimowy bez stosownej asekuracji, w razie doświadczenia głębokiego wychłodzenia, wpadnie w pułapkę stanu apatii i swoistego „otępienia”. Tym samym pozbawi się wewnętrznego alertu, o którym mowa w powyższych wersach. Będzie to najprostszą drogą do poważnych konsekwencji, nie wyłączając okaleczenia mrozem, a nawet śmierci. 

Zatem w przypadku survivalowych działań treningowych w warunkach zimy wskazałbym na kolejne dwa obowiązkowe do spełnienia warunki (plus trzeci warunek fakultatywny):

(6) asekuracja przez osobę trzecią oraz jej wiedza i doświadczenie na temat momentu, w którym należy przerwać ćwiczenie i skorzystać z awaryjnych środków grzewczych i izolacyjnych (nawet wbrew temu, co twierdzi osoba ćwicząca o swoim stanie fizycznym);

(7) brak przeciwwskazań zdrowotnych, nie tylko w zakresie np. chorób krążeniowych, ale także ewentualnych wcześniejszych urazów termicznych (odmrożeń);

(8) ostatni z warunków (nieobowiązkowy, ale zalecany) – aklimatyzacja organizmu do warunków treningowych. Wynika to z naukowo zbadanych zjawisk fizjologicznych w zakresie reagowania jednego z największych powierzchniowo „organów” ludzkiego ciała, jakim jest powierzchnia skóry, choćby w zakresie jej nawodnienia, czy też stopnia uwalniania pary wodnej i innych zjawisk na poziomie komórkowym, wpływających na termoregulację.

Dwa dni przed rozpoczęciem pisania tego tekstu zakończyłem realizację trzydobowego szkolenia survivalowego, realizowanego w warunkach pokrywy śniegu około 15 cm, stałej temperatury –5 stopni Celsjusza oraz braku wiatru i opadów. Jednym ze zrealizowanych ćwiczeń była symulacja wpadnięcia pod lód oraz postępowania po wyjściu z wody na ląd. Ćwiczenie trwało aż 30 minut, zatem dawało szerszy kontekst postępowania niż sama technika ewakuacji z przerębla.

Kursant przed wpadnięciem do wody musiał swoje postępowanie zaplanować oraz zwizualizować w sposób dalece szczegółowy, jak i wariantowy, tak aby móc na bieżąco, w toku symulacji, dostosować algorytm postępowania do subiektywnie odbieranych „sygnałów ostrzegawczych” dostarczanych przez ciało oraz do warunków zewnętrznych, np. potencjalnego ryzyka pojawienia się wiatru czy też wystąpienia rozmaitych „technikaliów”, np. postępować adekwatnie do tego, czy zdoła szybko dostać się do zabezpieczonego przed wodą wyposażenia, czy wyposażenie zamokło w czasie wodowania itd.

Brak świadomości zjawisk fizycznych charakteryzujących warunki zimowe oraz łamanie zasad przedstawionych w tym artykule niejednokrotnie wynikać może z drobnych niedopatrzeń i braku przywiązywania wagi do szczegółów (np. zbyt ciasno zasznurowane buty). Może być to również wynikiem braku odpowiednich nawyków (np. ubieranie stuptutów dopiero po wejściu w zaspy) czy też wynikać z braku świadomości elementarnych zjawisk pogodowych. Wszelkie niedopatrzenia tego typu będą jedynie pogłębiać dotkliwe odczuwanie temperatury otoczenia. Tym samym „błędne koło” wychładzania ludzkiego organizmu zaczyna się nakręcać, a małe niedopatrzenia z czasem sumują się w poważne błędy, które mogą prowadzić do nieodwracalnych skutków.

TEMPERATURA ODCZUWALNA

Jak podaje Klaudia Król w artykule opublikowanym na stronie portaltatrzanski.pl: „Temperatura odczuwalna określa, jakie odczucie termiczne wystąpi przy danych warunkach pogodowych. By ją wyliczyć, należy wziąć pod uwagę takie parametry jak temperatura powietrza, siła wiatru, wilgotność powietrza i rodzaj oraz ilość opadów”.

Choć temperatura odczuwalna jest zjawiskiem subiektywnym, uzależnionym nie tylko od policzalnych matematycznie czynników zewnętrznych, ale również od metabolizmu i krążenia, tkanki tłuszczowej, ilości dostarczanych kalorii, aklimatyzacji do warunków itp., nie jest bynajmniej pojęciem abstrakcyjnym. Stopień dotkliwości odczuwania temperatury wprost przekłada się na efektywność działań, a w dalszej perspektywie na ryzyko hipotermii. Przy wartościach skrajnie niskiej temperatury odczuwalnej pojawi się również realne ryzyko zaskakująco szybkiego zamarzania odsłoniętej skóry i odmrożeń.

Chcąc w praktyce bazować na zasadzie rozumienia wpływu temperatury odczuwalnej w ramach długotrwałej ekspozycji na trudne warunki pogodowe, należy zawczasu testować zarówno swój organizm, odzież oraz wyposażenie, a dodatkowo uczyć się prawidłowego, zimowego „stylu” działania (np. unikania przepacania i przemaczania odzieży) w możliwie szerokim spektrum pogodowym. Taką praktykę dobrze jest również oprzeć na teoretycznej analizie czynników zagrożenia oraz ich wypadkowych.

Zewnętrznymi (pogodowymi) czynnikami pogłębiającym realne wychłodzenie są wiatr oraz wilgoć. Co do pierwszego z wymienionych, jego idealnym zobrazowaniem jest tabela zawierająca wyliczenia funkcji prędkości wiatru względem danej temperatury powietrza. Każdy z zainteresowanych Czytelników może z łatwością odnaleźć w Internecie pełną tabelę i poznać te zaskakujące wartości. Dla przykładu wskażę jedynie kilka wybranych odczytów:

  • temp. powietrza 0ºC/prędkość wiatru 0 m/s = odczyt z tabeli 0ºC,
  • temp. powietrza 0ºC/prędkość wiatru 4 m/s = odczyt z tabeli –7ºC,
  • temp. powietrza –5ºC/prędkość wiatru 4 m/s = odczyt z tabeli –13ºC,
  • temp. powietrza –5ºC/prędkość wiatru 8 m/s = odczyt z tabeli –20ºC,
  • temp. powietrza –10ºC/prędkość wiatru 12 m/s = odczyt z tabeli –32ºC.

Co do drugiego aspektu wskazanego jako składnik temperatury odczuwalnej – wilgoci; w warunkach mrozu można odnieść wrażenie, że czynnik ten nie odgrywa żadnej roli.

W końcu zimowe otoczenie powinno być w całości zamrożone, a wszelka wilgoć powinna występować wyłącznie w postaci szronu, śniegu i lodu. Oczywistą i logiczną „granicą” w kontekście tego zjawiska jest temperatura 0ºC. Warto jednak poświęcić chwilę na przestudiowanie, czym jest wilgotność względna powietrza oraz w jakich warunkach temperatury lokuje się ona na poziomie optimum, a w jakich przedziałach przyspiesza wychładzanie. Zestawienia te również dostępne są w sieci. W polskim klimacie wilgotność względna powietrza w okresach zimy może lokować się przykładowo na poziomie zaledwie 20%. Wartość tego typu nie robi wrażenia, szczególnie gdy porównamy ją z 60–80% poziomem wilgotności odnotowywanej w porze lata. Jednak podobnie do czynnika wychłodzenia wiatrem, tak i wilgotność, nawet niskiego poziomu, będzie obniżać komfort termiczny w warunkach niskich temperatur.

Gdyby jednak spojrzeć na zagadnienie wilgotności nie z naukowego punktu widzenia, ale z poziomu praktycznego survivalu, osoba walcząca o przetrwanie w warunkach śnieżnej zimy zewsząd otoczona jest wodą, która w określonych sytuacjach zmienia swój stan skupienia. Wychłodzenie bezpośrednim oddziaływaniem wody na ludzki organizm (np. przemoczenie odzieży) jest jednak osobnym zjawiskiem, do którego nawiążę w kolejnym akapicie poświęconym konduktywności poszczególnych materiałów, w tym także wody i lodu.

UTRATA CIEPŁA ORAZ IZOLACJA

Jak wskazuje Krzysztof Błażejczyk w swojej pracy habilitacyjnej pt. „Wymiana ciepła pomiędzy człowiekiem a otoczeniem w różnych warunkach środowiska geograficznego” (Polska Akademia Nauk – Instytut Geografii i Przestrzennego Zagospodarowania), straty ciepła ludzkiego organizmu następują poprzez:

  • parowanie wody z powierzchni skóry (ewaporacja),
  • oddychanie (respiracja),
  • turbulencyjne unoszenie ciepła jawnego z powierzchni ciała (konwekcja),
  • przewodzenie (kondukcja),
  • wypromieniowanie długofalowe (radiacja),
  • przemianę ciepła w pracę mięśni.

Polecam lekturę pracy pana Błażejczyka (również dostępna w Internecie), który podaje nie tylko definicje, ale również obrazuje omawiane zjawiska komentarzami i wyliczeniami.

Cody Lundin w książce „Gdy rozpęta się piekło – poradnik survivalowy na czas kataklizmu” podaje ciekawy przykład dotyczący zarówno utraty ciepła poprzez oddech, jak i utraty wody: „Kiedy para jest wydychana, utrata ciepła poprzez parowanie może osiągnąć poziom porównywalny, jeśli chodzi o skuteczność chłodzenia, nawet z poceniem się. (…) Wdychając do ciepłych, wilgotnych płuc zimne i suche powietrze o temperaturze ok. –40 stopni Celsjusza, można stracić dziennie do dwóch litrów wody”.

Zjawisko konwekcji, opisane powyżej jako „turbylecyjne unoszenie ciepła”, najprościej można wyjaśnić wpływem czynnika wiatru „zdmuchującego” nagrzane powietrze „otulające” skórę.

Natomiast konduktywność (przewodzenie) najlepiej zobrazuje porównanie wartości, które informują nas, ile razy szybciej względem wyjściowej wartości „zero” dane ciało będzie wychładzać ludzki organizm w przypadku bezpośredniego zetknięcia ciał. Wartość „zero” przypisana jest powietrzu. Pozostałe wartości kształtują się w następujący sposób: wełna 1,4; drewno 4; nylon 8–10; woda 23–25; lód 86; stal 1700. Stąd właśnie wywodzi się określenie, że „woda wychładza 25 razy szybciej”.

Z powyższych danych można wysnuć prosty wniosek, że najlepszym izolatorem jest powietrze. Natomiast zestawiając pojęcie konduktywności z pojęciem konwekcji wychodzi na to, że jeszcze lepszym izolatorem jest tzw. „martwe powietrze”, którego układ wokół ciała izolowanego nie jest zaburzany jego przepływem/unoszeniem, tym samym w procesie promieniowania (radiacji) może zostać ono do pewnego stopnia ogrzane. Mechanizm tego typu zjawisk kojarzy mi się z mokrym skafandrem do nurkowania (tzw. „pianką”), która pomimo że przemaka, czyli nie stanowi bariery oddzielającej ciało nurka od wody, umożliwia zachowanie przy jego cieple „warstwy” wody nieco cieplejszej niż temperatura otoczenia. W czasie szkoleń survivalowych określamy to zjawisko „bańką martwego powietrza”, w której należy umieścić swoje ciało. W zależności od konstrukcji tworzącej ową „bańkę” (bliskości względem ciała i szczelności), może być ona „pasywnie ogrzewana” ciałem samego zainteresowanego, dokładnie tak jak ma to miejsce w przypadku pianek nurkowych, lub też jej rola może ograniczyć się jedynie do uniemożliwienia przenikania chłodu z zewnątrz. Jeszcze innym zjawiskiem będzie dogrzewanie przestrzeni „martwego” powietrza ciepłem promieniującym z dodatkowych źródeł, np. termoforu wodnego z wrzątkiem, nagrzanego kamienia itp. lub też bezpośrednim promieniowaniem otwartego ognia. Oczywiście, w sytuacjach ekstremalnych takie rozwiązania nie zawsze są możliwe, gdyż zależą od zdolności rozpalenia ognia, dostępności opału, rodzaju stosowanego schronienia itp., jak również w największym stopniu od ludzkiej determinacji. Z powodu zmiennych, na które nie zawsze mamy realny wpływ, tak ważne jest, by znać zróżnicowane i wzajemnie alternatywne techniki przetrwania.

ODZIEŻ

Oczywistą „pierwszą linią” obrony przed chłodem jest odzież. Osoby szczególnie wnikliwe oraz ciekawe naukowego dorobku odsyłam do zagadnień daleko bardziej zaawansowanych niż wyżej przytoczone cyfry obrazujące w uproszczeniu konduktywność danych materiałów.

Tropem internetowych poszukiwań powinny stać się parametry izolacyjności termicznej odzieży, które określają ilość ciepła przepływającego w określonym czasie przez 1 m2 materiału, przy różnicy temperatur w wysokości 1 K (po jego obu stronach). W archiwum internetowym Centralnego Instytutu Ochrony Pracy dotarłem do informacji podanej przez Pracownię Obciążeń Termicznych, że wartości dotyczące izolacyjności odzieży podawane są w jednostkach „clo”.

Za ich pomocą określa się izolację niezbędną do utrzymania równowagi termicznej człowieka znajdującego się w pozycji siedzącej w warunkach prędkości wiatru 0.1 m/s, temperatura powietrza –21ºC przy względnej wilgotności na poziomie niższym niż 50%.

Szukając jednak uproszczeń, dostatecznie wymownym zestawieniem są według mnie wartości odnoszące się do przewodzenia temperatury. Różnica między wełną a nylonem jest około dziewięciokrotna. Na poziomie praktycznym odczytuję to jako różnicę świadczącą o tym, że wełna przewodzić będzie temperaturę około 9 razy wolniej, tym samym będzie istotnie lepszym izolatorem. Rozumiem, że do stosowania wełny lub innych, bardziej nowoczesnych tkanin izolacyjnych (np. sztucznego puchu, polaru itp.) nie muszę nikogo szczególnie przekonywać czy też udowadniać oczywistych kwestii. Uważam jednak, że warto choć raz przeanalizować tego typu dane techniczne oraz znać ich punkt odniesienia, aby uświadomić sobie, dlaczego dany materiał jest tak wydajny i jak plasuje się w kontraście materiałów konkurencyjnych. W końcu cały naukowy dorobek dotyczący zjawisk utraty ciepła, przewodzenia i izolacji powinien ostatecznie przełożyć się na tytułowe zasady dotyczące sposobu postępowania survivalowców w warunkach zimy.

ELEMENTARNE ZASADY PRZETRWANIA W ZIMIE ZASADA PRAWIDŁOWEJ CEBULI

Już jako dziecko dane mi było poznać nieśmiertelny sposób ubierania się „na cebulkę”. To tak jak filmowy Shrek – ma warstwy. Prawidłowe ubieranie się warstwowo w mojej dorosłej i survivalowej praktyce sprowadza się do:

  • stosowania rozsądnej liczby warstw, zatem nie zawsze „więcej” oznacza „lepiej”;
  • doboru warstw według klucza izolacyjności tkanin oraz zdolności odprowadzania potu. „Cebulę” łatwo zepsuć poprzez dobór np. warstw bawełnianych, które kumulują wilgoć (np. pot), zamiast ją odprowadzać. Jestem zagorzałym fanem wełny, choć w warstwach środkowych preferuję także polar, a w przedostatniej z warstw także syntetyczny „puch” zamknięty w nylonowych komorach, choć zdaję sobie sprawę, że nie zawsze jest to optymalne wykorzystanie odzieży, która nie może być dociśnięta i sprasowana kurtką zewnętrzną;
  • ciekawym aspektem jest dobór ostatniej (zewnętrznej) warstwy w kontekście ewentualnego dogrzewania się bezpośrednio przy ognisku lub też przedzierania przez gęste zarośla. Rekomendowałbym stosowanie kurtek lub anoraków, które wykonane są z tkanin przypominających płótno. Są one możliwe do zaimpregnowania woskiem oraz mniej wrażliwe na urazy mechaniczne oraz przepalenie iskrami. Ważne, aby krój takiej kurtki zapewniał osłonę pośladków, luz pod pachami oraz dodatkową wentylację na ich wysokości, głęboki kaptur, regulację obwodu mankietów. Stosowanie większości turystycznej odzieży nylonowej (pomijając wojskowe kurtki typu hardshell) moim zdaniem wiąże się z ryzykiem jej relatywnie łatwego uszkodzenia w warunkach survivalowych. Nie raz widziałem „postrzelone kurczaki”, czyli osoby obficie gubiące „pierze” poprzez wypalone dziury lub rozdarcia powstałe o gałęzie. Cienkie nylonowe powłoki kurtek puchowych są mało odporne na takie urazy. Nie ukrywam, ja również jestem dumnym posiadaczem kilku małych wypalonych dziurek w moim nylonowym „swetrze postojowym” z wypełnieniem Primaloft, który intensywnie eksploatuję od 2013 roku. Na szczęście nic z nich nie wypada. Ostatnia kwestia dotycząca warstwy zewnętrznej – należy mieć na względzie, że będzie to warstwa najczęściej zdejmowana i ubierana w procesie dostosowywania liczby warstw odzieży grzewczej do aktywności fizycznej. Anoraki ubierane „przez głowę” są pod tym względem mniej wygodne niż kurtki zapinane klasycznie za pomocą długiego zamka błyskawicznego. Choć osobiście jestem zwolennikiem tych pierwszych, to kwestia preferencji osobistych;
  • umiejętny dobór rozmiarów poszczególnych warstw „cebuli” oraz kroju poszczególnych elementów. Jest to czynnik o tyle istotny, by uniknąć ucisku i zaburzenia krążenia krwi. Dla przykładu, zwykle gdy podczas szkoleń kursant żali się, że marzną mu ręce, w pierwszej kolejności sprawdzam „luz” w jego warstwach odzieży pod pachami. Rękawy muszą być dostatecznie luźne, szczególnie gdy w zewnętrzny rękaw o „standardowym” kroju (średnicy) musi się zmieścić wewnątrz kilka nadprogramowych warstw. Ucisk jest również częstym zjawiskiem w obrębie pasa, ściągaczy skarpet oraz butów, które pomieścić muszą nie jedną, a np. dwie pary skarpet.
  • prawidłowo skomponowana cebula powinna uwzględniać również strefy przejściowe (pas, szyja, nadgarstki), a ich ostatecznym zabezpieczeniem automatycznie staje się również zewnętrzny anorak/kurtka. Warstwowy sposób ochrony ciała przed mrozem i śniegiem powinien dotyczyć także dłoni. W warunkach mrozu lub intensywnych prac w śniegu i lodzie należy zabezpieczać je więcej niż jedną parą rękawic. Kluczowy będzie dobór tzw. łapawic, które ubiera się jako zewnętrzną warstwę na rękawice grzewcze.

Prawidłowo skomponowany sposób ubierania się „na cebulkę” stanowi zatem całościowy system, w którym wszystkie warstwy pasują do siebie i współpracują na rzecz zapewnienia komfortu termicznego, bez ryzyka ograniczenia ergonomii ich użycia, wygody czy też krępowania ruchów. Ponadto, „cebula” wciąż powinna pełnić funkcję tzw. „pierwszej linii” survivalowca, czyli sposobu przenoszenia przedmiotów krytycznie ważnych dla przetrwania. Zatem także w zimie aktualny pozostanie wymóg posiadania odpowiednich kieszeni, w tym także kieszeni naszytych na poziomie wewnętrznych warstw grzewczych. Kwestia o tyle ważna w warunkach mrozu, że najpewniej poza przedmiotami stricte survivalowymi, przy ciele powinny znaleźć się przedmioty, które nie chcemy, aby zamarzły, np. zapasowe baterie, chustki nawilżane, medykamenty w stanie płynnym, zapalniczka itp.

ZASADA SZCZEGÓLNEJ DBAŁOŚCI O STOPY

Jest to zasada każdego człowieka uprawiającego dowolne aktywności ruchowe na świeżym powietrzu, jednak w zimie chodzi o szczególną dbałość o stopy, które są narażone na wychłodzenia w specyficzny sposób. Po pierwsze, stopy permanentnie stykają się z podłożem. W warunkach głębokiego mrozu buty bezpośrednio stykają się z lodem. Z kolei w warunkach ciepłej zimy buty doświadczają zjawiska „wtłaczania” wilgoci bezpośrednio z mokrego i ciężkiego śniegu. Po drugie, chcąc usztywnić kostkę adekwatnie do warunków marszu/terenu, sznurujemy buty zgodnie z własnymi upodobaniami, tym samym wprowadzamy większy bądź mniejszy ucisk, co siłą rzeczy ogranicza krążenie i zmniejsza „kieszenie powietrzne” otulające obutą stopę.

Warto pamiętać, że nasze ulubione „buty do lasu”, które stosujemy przez większą część roku, najpewniej są zaprojektowane do radzenia sobie w warunkach nieskrajnych. Czyli w każdym ekstremum temperatury „na plus” i „na minus” będą po prostu nieadekwatne. Mroźna zima powinna wymusić na nas zakup butów o podwyższonych parametrach izolacyjności, przede wszystkim na izolacji podeszwy buta (przypominam o konduktywności).

W wielu przypadkach, także w ramach działań w śniegu, testowałem różnego rodzaju kalosze. Modele, których używam, nie są wykonane ze specjalistycznych pianek termicznych i nie mają dodatkowych ociepleń, jednak w połączeniu z dobrymi wkładkami oraz wełnianymi skarpetami radzą sobie dobrze w temperaturach niespadających poniżej –2ºC. W warunkach większego mrozu były już dalece niewystarczające. Zatem klasyczny, dobry jakościowo kalosz może być wyborem odpowiednim do warunków ciepłej zimy i temperatur oscylujących wokół 0ºC, pod warunkiem jego umiejętnego stosowania (zmiany skarpet, dosuszania itp.). Na większy mróz niezbędne są śniegowce, a w przypadku realnych sytuacji survivalowych, w których z definicji możemy być pozbawieni specjalistycznego obuwia, kluczowe staną się techniki związane np. z improwizowaniem izolacji pod stopy, takiej jak choćby drewniana lub „gałęziowa” podłoga wyściełająca wnętrze bazy lub schronienia. Każda forma dodatkowego zaizolowania podeszwy butów stanie się krytycznie ważna. Podobnie jak zabezpieczenie cholew butów przed ingerencją wilgoci z zewnątrz (wpadaniem i topnieniem śniegu w bucie) oraz zachowanie stóp w stanie suchym, bez zaburzonego krążenia. Pozostawienie luzu w bucie niejednokrotnie uchronić może przed odmrożeniami.

ZASADA SZCZEGÓLNEJ DBAŁOŚCI O DŁONIE

Jedna para rękawic to zwykle stanowczo za mało. Pomijam opisaną powyżej zasadę ubierania warstwami (równolegle stosowane rękawice grzewcze wraz z łapawicami). Zazwyczaj rękawice powinny być stosowane zamiennie, aby móc rotacyjnie dosuszać tę parę, która najbardziej tego potrzebuje. 

To oznacza, że w zimie należy mieć ich zapas.

Planując palenie ognia oraz kontakt dłoni z rozgrzanymi elementami metalowymi (np. kociołkiem) warto posiadać rękawice ze skóry, natomiast chcąc intensywnie pracować w śniegu idealne mogą okazać się ocieplane rękawice robocze zalane słuszną ilością gumy (tzw. „wampirki”). Jeszcze inną rolę odgrywać mogą nylonowe lub wełniane rękawice grzewcze i wspomniane już dwukrotnie łapawice. W ich przypadku wybór może paść zarówno na tkaniny z membranami, jak i starszego typu łapawice skórzane... Wybór jest bardzo szeroki. Aby nie wchodzić głębiej w temat, zaznaczę jedynie, że zwykle w warunkach zimowych mam przy sobie aż trzy pary rękawic; skórzane uniwersalne, robocze ocieplane pokryte gumą oraz wełniane z dodatkową „klapą” ochronną na cztery palce i z opcją odsłonięcia palca wskazującego. Należy wyrabiać w sobie nawyk wykonywania możliwie wielu czynności w rękawicach oraz trenować efektywność pracy przy ograniczonych zdolnościach manualnych. Nie zaszkodzi przypinanie rękawic do mankietów kurtki, by uniknąć ich utraty (choćby poprzez zagubienie, pomijam już zerwanie przez lawinę), a dodatkowym bardzo pomocnym nawykiem będzie uchronienie rękawic nieużywanych przed ich zamarznięciem. Zatem ich umieszczenie na okres nocy wewnątrz śpiwora czy też automatyczne chowanie ich „na chwilę za pazuchę” również będzie przejawem dbałości o dłonie. Dbałość ta to także pielęgnacja skóry rąk, np. wazeliną lub tłuszczem, by uchronić się przed jej bolesnym pękaniem.

ZASADA BRAKU WILGOCI PRZY CIELE

Odzież przepocona lub odzież przemoczona ze względu na działanie śniegu i wody to gigantyczne ryzyko dla zdrowia, a w warunkach mrozu także i życia. Jedną z głównych zasad przetrwania w zimie jest zatem zachowanie wszystkich warstw „cebuli” w stanie suchym, a w szczególności dotyczy to bielizny i warstw grzewczych. Umiejętnościami z zakresu sztuki przetrwania w zimie stają się zatem zdolności odpowiedniego zarządzania poszczególnymi warstwami odzieży (zmniejszanie ich liczby w związku z podejmowaną aktywnością fizyczną), minimalizowania przemaczania odzieży ze względu na wszechobecny śnieg, a w przypadkach skrajnych, takich jak wpadnięcie pod lód – oczywistym warunkiem przetrwania na odludziu staje się dosuszenie odzieży przy ognisku lub innym źródle wydajnego ciepła.

ZASADA PALIWA W ORGANIZMIE

Im bardziej skrajne warunki zimowe, tym większe staje się zapotrzebowanie kaloryczne ludzkiego organizmu ze względu na procesy termoregulacyjne. Zwiększa się również zapotrzebowanie spożycia wody, o czym wspomniałem powyżej w ciekawostce pochodzącej z podręcznika przetrwania Codiego Lundina. Poczucie pragnienia i suchości w ustach nie zawsze w zimie jest łatwo odczuwalne.

Te dwa oczywiste składniki ludzkiego „paliwa” są krytyczne, jednak na swój sposób trudne w dostarczeniu w odpowiednich ilościach. Dieta obfita w kalorie jest szczególnie trudna do zapewnienia w warunkach survivalowych, tym bardziej przez osobę pozbawioną doświadczeń łowieckich, kłusowniczych czy wędkarskich. Pozyskanie pokarmu zwierzęcego, obfitego nie tylko w chude mięso i białko, ale przede wszystkim w tłuszcz, zawsze stanowić będzie wielkie wyzwanie. Pozyskiwanie wody w zimie zdaje się być procesem łatwym. Gdy zewsząd otacza nas śnieg, priorytet wody staje się oczywisty. Jednak proces jego przemiany w wodę wymaga czasu, opału, naczyń i choćby najprostszej „instalacji” okołoogniskowej, która zaoszczędzi fatygi ręcznego rozpuszczania śniegu, przypalania dna naczynia w żarze i nieefektywnego marnowania czasu.

ZASADA ZACHOWANIA MOBILNOŚCI

Zdolność bezpiecznego oraz relatywnie szybkiego przemieszczania się w zimie to priorytet przez wielu nieuświadamiany i tym samym zaniedbywany. Pokrywa śniegu sięgająca poziomu kolan może stanowić solidne ograniczenie tempa marszu oraz przyczyniać się do „przepalania” nadmiernych ilości kalorii w trakcie przedzierania się przez zaspy. Śnieg sięgający poziomu ud czy tym bardziej pasa stanowić będzie w dziczy barierę nie do przebycia bez użycia specjalnych lub improwizowanych rakiet śnieżnych albo nart. Będą one głównym wyposażeniem rzutującym na szansę ratunku. Śmiertelnym zagrożeniem może okazać się również niepozorna gołoledź i oblodzony szlak.

Zachowanie mobilności w przypadku posiadania kompletu wyposażenia i zapasów (sprzętu „do przenoszenia”) związane będzie również ze spełnieniem zasady zachowania nieprzepoconej bielizny oraz survivalowego bilansu energetycznego – z tego powodu tak ważne w warunkach zimy są pulki lub innego rodzaju sanie, które piechur/narciarz ciągnie za sobą. Jest to zatem idealna alternatywna dla dużego plecaka, który przyczyniałby się do nadmiernego wysiłku fizycznego oraz przepacania pleców.

Zachowanie mobilności piechura w zimie zależeć może również od przedmiotów pozornie niezwiązanych z procesem maszerowania. Mogą być nimi np. gogle albo dodatkowe baterie do latarki czołowej.

ZASADA BRAKU KOMPROMISÓW SPRZĘTOWYCH

Poprzez pojęcie „survivalu zimowego” każdy z nas może wyobrażać sobie odmienny scenariusz. W mojej wyobraźni zawsze pojawia się obraz rozbitków, którzy przetrwali katastrofę lotniczą lotu Fuerza Aérea Uruguaya 571 w Andach w 1972 roku. Spośród 45 osób na pokładzie ocalało jedynie 16. Przetrwali nie tylko moment katastrofy, w której wszystko zależało od szczęścia, ale przede wszystkim kolejne 72 dni w ekstremalnych, wysokogórskich warunkach niskiej temperatury, śniegu i lodu. Ludzie ci byli pozbawieni zimowej odzieży oraz wyposażenia takiego jak choćby śpiwory, kuchenki gazowe, rakiety śnieżne itp.

Trenując wąsko pojęty survival lub przygotowując się do zimowej rekreacji niosącej ryzyko zdarzeń nagłych i niepożądanych (np. zimowy trekking, spływ itp.) nie mamy prawa bagatelizować adekwatnego doboru sprzętu, który stanowi realną asekurację. Nie należy iść na kompromisy w zakresie doboru pełnowymiarowych i wydajnych środków, takich jak odpowiednia odzież, śpiwór, karimata, możliwe, że także namiot lub choćby bivvy cover, termos, jak również łopata śniegowa, rakiety śniegowe, raki/raczki, okulary przeciwsłoneczne, kuchnia gazowa itp.

Posiadanie odpowiedniej ilości sprzętu oraz kalorii przybliżać nas będzie do turystyki, a oddalać od idei survivalu, jednak nie o idei mowa, a o bezpieczeństwie. W razie gdyby w trakcie treningu sztuki przetrwania w zimie coś poszło nie tak, jak to sobie wyobrażaliśmy, nie jesteśmy pozbawieni zdolności samoratunku oraz ewakuacji.

Co do braku kompromisów sprzętowych, pomijając drogie i zaawansowane wyposażenie, w mojej ocenie cichym bohaterem każdego zimowego wypadu w teren powinna być szczotka ryżowa lub podobna, o dostatecznie sztywnym włosiu, służąca efektywnemu usuwaniu śniegu i lodu z elementów ekwipunku, odzieży oraz butów. Jest to szczególnie przydatny przedmiot, jeżeli planujemy na czas nocy schować buty do śpiwora, aby nie zamarzły.

ZASADA ZARZĄDZANIA  SOBĄ W CZASIE

Celowo przedstawiam tę zasadę jako ostatnią, gdyż chcę, aby wybrzmiała ona również jako peunta artykułu. W warunkach zimy wszystko, co robimy, zajmuje więcej czasu niż zwykle. Rozmaite survivalowe procesy, które są banalnie proste i oczywiste w okresach niezimowych, np. gromadzenie opału, rozpalanie ognia, rozwieszanie tarpa, ustabilizowanie pieńka do łupania drewna na podłożu itp., w warunkach zimowych wydłużają się niekiedy o 100% czasu, a nawet znacznie więcej. Złe zaplanowanie realizacji zadań w czasie może okazać się przykrą niespodzianką, szczególnie gdy szybciej niż zwykle zajdzie Słońce i zapadną ciemności.

Planując zimowe treningi survivalu lub outdoorową rekreację, a tym bardziej budując plan przetrwania w realnej sytuacji survivalu zimowego, należy mierzyć siły na zamiary oraz brać poprawkę na bezlitosny czynnik wydłużenia w czasie prawie każdej czynności.

Brak „zimowych nawyków” działania, takich jak np. posiadanie zapasowych rękawic, ubieranie kaptura przed uderzeniem siekierą w pień drzewa, zabezpieczanie przed mrozem takich elementów jak baterie, zapalniczka lub manierka z wodą, czy też zabezpieczanie przed mrozem odsłoniętych powierzchni skóry – wszystko to może wnosić dodatkowe mniejsze lub większe „komplikacje”, a tym samym pogłębiać deficyty czasowe.

Jeżeli wyżej opisane elementarne (i nie jedyne) zasady przetrwania połączymy ze zrozumieniem zimowych czynników zagrożenia, z zasadami termoregulacji i prawidłowej izolacji oraz z zasadami bezpiecznego sposobu trenowania zimowej sztuki przetrwania, będziemy zdolni do efektywnego i bezpiecznego działania w warunkach śniegu i mrozu.

Galeria zdjęć

Tytuł
przejdź do galerii

Komentarze

Powiązane

Wojciech Jasewicz Improwizowane rakiety śnieżne

Improwizowane rakiety śnieżne Improwizowane rakiety śnieżne

Rakiety śnieżne to taki ciekawy gadżet, o którym miłośnicy zimowego spędzania czasu na łonie natury wiedzą, że coś takiego jest, ale w sumie to nie wiadomo, po co to komu. Większość świadomych ludzi, miłośników...

Rakiety śnieżne to taki ciekawy gadżet, o którym miłośnicy zimowego spędzania czasu na łonie natury wiedzą, że coś takiego jest, ale w sumie to nie wiadomo, po co to komu. Większość świadomych ludzi, miłośników outdooru, szeroko pojętego survivalu lub miłośników gór, przede wszystkim zimą w górach przemieszcza się wyznaczonymi ścieżkami oraz szlakami. Dla zapewnienia bezpieczeństwa świadomi turyści używają raczków dla zapewnienia „przyczepności”, a w wyższych partiach gór raków. Czyli można powiedzieć,...

Wojciech Jasewicz Wojskowe racje żywnościowe w szeroko pojętym survivalu

Wojskowe racje żywnościowe w szeroko pojętym survivalu Wojskowe racje żywnościowe w szeroko pojętym survivalu

Wojskowe racje żywnościowe, przez jednych uwielbiane, przez drugich znienawidzone. Miłośnicy survivalu, off-roadu, ludzie lasu, preppersi, każdy z nich choć raz spotkał się wojskowymi racjami żywnościowymi,...

Wojskowe racje żywnościowe, przez jednych uwielbiane, przez drugich znienawidzone. Miłośnicy survivalu, off-roadu, ludzie lasu, preppersi, każdy z nich choć raz spotkał się wojskowymi racjami żywnościowymi, niektórzy uważają je za nieodzowny element wypadów, biwaków, szkoleń, rajdów czy innej formy wypoczynku, innym kojarzą się z żelaznym zapasem na wypadek „W”, schowanym gdzieś w domu, garażu czy wożonym w aucie na czarną godzinę. Tekst: Wojciech Jasewicz Zdjęcia: ach. Wojciecha Jasewicza

Targi Poznań Weekend pełen wrażeń i przygód na Targach!

Weekend pełen wrażeń i przygód na Targach! Weekend pełen wrażeń i przygód na Targach!

Kolejna edycja Euro Target Show odbędzie się w dniach 22–24 marca 2023 na terenie Międzynarodowych Targów Poznańskich. Będzie to początek nowego sezonu spotkań dla wszystkich pasjonatów strzelectwa, survivalu,...

Kolejna edycja Euro Target Show odbędzie się w dniach 22–24 marca 2023 na terenie Międzynarodowych Targów Poznańskich. Będzie to początek nowego sezonu spotkań dla wszystkich pasjonatów strzelectwa, survivalu, militariów oraz łowiectwa. Tekst: Targi Poznań Zdjęcia: Targi Poznań

Mateusz Orzoł Pierwsza pomoc na pokładzie turbiny wiatrowej

Pierwsza pomoc na pokładzie turbiny wiatrowej Pierwsza pomoc na pokładzie turbiny wiatrowej

Niezależnie od miejsca czy typu zdarzenia, pewne aspekty pierwszej pomocy pozostają niezmienne. Naszym największym przeciwnikiem jest czas. Im dłużej osoba poszkodowana będzie oczekiwać na pomoc, tym jej...

Niezależnie od miejsca czy typu zdarzenia, pewne aspekty pierwszej pomocy pozostają niezmienne. Naszym największym przeciwnikiem jest czas. Im dłużej osoba poszkodowana będzie oczekiwać na pomoc, tym jej szanse na przeżycie są mniejsze. Różne seriale i filmy o tematyce medycznej przyzwyczaiły nas do szukania pomocy u profesjonalistów – ratowników, pielęgniarek, lekarzy czy strażaków. Jednak aby te służby mogły zadziałać, niezbędne są podstawowe czynności, wykonywane przez świadków zdarzenia – być...

Vick Greyman czyli kamuflaż w delegacji

Greyman czyli kamuflaż w delegacji Greyman czyli kamuflaż w delegacji

Koncepcja Greymana – „szarego człowieka” jest znana od dawna, ale więcej o niej słychać od mniej więcej kilkunastu lat. Obecnie, na skutek eskalacji wojny w Ukrainie, w sieci pojawiają się co chwilę rady...

Koncepcja Greymana – „szarego człowieka” jest znana od dawna, ale więcej o niej słychać od mniej więcej kilkunastu lat. Obecnie, na skutek eskalacji wojny w Ukrainie, w sieci pojawiają się co chwilę rady i porady dotyczące zachowania i przygotowania się na sytuację kryzysową. W tym również te, jak się ubrać, by wtopić się w tłum i niepotrzebnie nie narażać. Nie chcę tu wdawać się w szczegóły, zwłaszcza te społeczno-polityczne, ani rozważać sensu czy przydatności takiej czy innej doktryny dla przeciętnego...

Krzysztof Mątecki By nie poznać gorzkiego smaku wojny

By nie poznać gorzkiego smaku wojny By nie poznać gorzkiego smaku wojny

Rozmowa z Jackiem Pałkiewiczem, pisarzem, eksploratorem, twórcą survivalu w Europie, a także współautorem poradnika „Wojna u progu. Poradnik przetrwania”.

Rozmowa z Jackiem Pałkiewiczem, pisarzem, eksploratorem, twórcą survivalu w Europie, a także współautorem poradnika „Wojna u progu. Poradnik przetrwania”.

Paweł -SUPER- Supernat Wielka dziesiątka

Wielka dziesiątka Wielka dziesiątka

Każdy, kto rozumie język angielski, zrozumie także, co znaczy tytuł. Ale jak to ma się do survivalu? Co to w ogóle znaczy? „Trzy to dwa, dwa to jeden, a jeden to nic”, to znane hasło amerykańskich sił...

Każdy, kto rozumie język angielski, zrozumie także, co znaczy tytuł. Ale jak to ma się do survivalu? Co to w ogóle znaczy? „Trzy to dwa, dwa to jeden, a jeden to nic”, to znane hasło amerykańskich sił specjalnych było odpowiedzią na tzw. prawo Murphy’ego. Wszyscy je znają; jeśli coś ma się zdarzyć, zdarzy się w najmniej oczekiwanym momencie. Ale nic się samo nie dzieje. Z reguły część zdarzeń wynika z naszego nieprzygotowania, nieprzemyślenia i niesprawdzenia niektórych rzeczy. Co ciekawe, hasło...

Radosław Tyślewicz „Hubka” – czyli rozpałka do krzesiwa survivalowego, co to takiego i jak ją pozyskać?

„Hubka” – czyli rozpałka do krzesiwa survivalowego, co to takiego i jak ją pozyskać? „Hubka” – czyli rozpałka do krzesiwa survivalowego, co to takiego i jak ją pozyskać?

Pisaliśmy już o krzesiwach i każdy wie, jak wzbudzić snop iskier w celu wskrzeszania ognia. To jednak za mało, aby zapaliło się ognisko pozwalające nam na przetrwanie. Kolejnym elementem jest rozpałka,...

Pisaliśmy już o krzesiwach i każdy wie, jak wzbudzić snop iskier w celu wskrzeszania ognia. To jednak za mało, aby zapaliło się ognisko pozwalające nam na przetrwanie. Kolejnym elementem jest rozpałka, powszechnie nazywana „hubką”. Upraszczając nieco całe zagadnienie, możemy zastosować dwa rodzaje hubki przy pracy z krzesiwem: syntetyczne i naturalne. Podobnie możemy pozyskać hubkę na drodze własnego wyrobu i przygotowania oraz bazując na gotowym produkcie z tzw. półki sklepowej. O silnych i słabych...

Katarzyna Mikulska Leczenie zatruć w terenie

Leczenie zatruć w terenie Leczenie zatruć w terenie

Współczesny świat pędzi. Nie ma co się oszukiwać, wraz z postępem mamy coraz mniej czasu dla siebie. Praca, dom, rodzina... Wielu z nas znajduje ukojenie od zgiełku i pośpiechu na łonie natury. Przekraczając...

Współczesny świat pędzi. Nie ma co się oszukiwać, wraz z postępem mamy coraz mniej czasu dla siebie. Praca, dom, rodzina... Wielu z nas znajduje ukojenie od zgiełku i pośpiechu na łonie natury. Przekraczając próg lasu zwalnia i ładuje baterie. Często też wracamy pamięcią do lat młodości, gdzie piło się wodę prosto ze strumienia, jadło jagody prosto z krzaczka, ale świat się zmienił. Niestety na gorsze. Woda w strumieniach niestety nie nadaje się do bezpośredniego spożycia, a śmieci w lesie zniechęcają...

Ilona Podlecka Camino Północy

Camino Północy Camino Północy

Kilka lat temu w połowie studenckich wakacji zamarzyłyśmy o prawdziwej włóczędze. Nie miałyśmy wprawdzie zbyt wiele pieniędzy, ale nie dawała nam spokoju wizja spędzenia czasu w drodze, blisko natury i...

Kilka lat temu w połowie studenckich wakacji zamarzyłyśmy o prawdziwej włóczędze. Nie miałyśmy wprawdzie zbyt wiele pieniędzy, ale nie dawała nam spokoju wizja spędzenia czasu w drodze, blisko natury i w niebanalnym krajobrazie. Razem z moją siostrą Eweliną zaczęłyśmy szukać informacji ma temat długodystansowego szlaku, z którym mogłybyśmy się zmierzyć. Gdyby spytać o wzorzec pieszej wędrówki, wiele osób wskazałoby zapewne pielgrzymkę do Santiago de Compostela. Trasa ta jednak ma opinię popularnej...

Vick Nie liczy się rozmiar, liczą się umiejętności

Nie liczy się rozmiar, liczą się umiejętności Nie liczy się rozmiar, liczą się umiejętności

W artykule chciałbym zastanowić się nad przydatnością terenową małych noży – typu neck lub takich z niewielkim ostrzem. Do poruszenia tego tematu skłoniły mnie po części dyskusje i komentarze po wypuszczeniu...

W artykule chciałbym zastanowić się nad przydatnością terenową małych noży – typu neck lub takich z niewielkim ostrzem. Do poruszenia tego tematu skłoniły mnie po części dyskusje i komentarze po wypuszczeniu na rynek noża Eldris przez szwedzką firmę Mora. Samej firmy nie muszę chyba Wam przedstawiać, a nóż był opisywany w poprzednim wydaniu „SPECIAL OPS EXTRA Survival”, trzeba jednak wspomnieć, że zgodnie z informacją, która zapowiadała pojawienie się Eldrisa na rynku, ma to być nóż dla każdego miłośnika...

Łukasz Supergan Sztuka wędrówki długodystansowej

Sztuka wędrówki długodystansowej Sztuka wędrówki długodystansowej

Być może zdarzyło Ci się, wędrując po górach, trafić na czerwone znaki szlaku prowadzącego przez całe polskie Beskidy. A może śledziłeś/aś bohaterkę filmu „Dzika droga” w jej wędrówce Szlakiem Grzbietu...

Być może zdarzyło Ci się, wędrując po górach, trafić na czerwone znaki szlaku prowadzącego przez całe polskie Beskidy. A może śledziłeś/aś bohaterkę filmu „Dzika droga” w jej wędrówce Szlakiem Grzbietu Pacyficznego. Może przyszła Ci do głowy myśl: „A gdyby tak...?”. Szlak długodystansowy to fascynujące doświadczenie i niezapomniana przygoda. Wymaga jednak odpowiedniego przygotowania.

Radosław Tyślewicz Test serii latarek EDC SIRIUS spod znaku Mactronic

Test serii latarek EDC SIRIUS spod znaku Mactronic Test serii latarek EDC SIRIUS spod znaku Mactronic

Syriusz to najjaśniejsza gwiazda widoczna z Ziemi, a latarki SIRIUS T25, H12 i M10 to jej przedstawiciele rozjaśniający mroki bushcraftowych ostępów!

Syriusz to najjaśniejsza gwiazda widoczna z Ziemi, a latarki SIRIUS T25, H12 i M10 to jej przedstawiciele rozjaśniający mroki bushcraftowych ostępów!

Radosław Tyślewicz Prabos, buty z przytupem z Czech

Prabos, buty z przytupem z Czech Prabos, buty z przytupem z Czech

Ta praktycznie niezauważalna w naszym kraju czeska marka butów, oferująca swoje wyroby dla kilku armii NATO, ale i dla formacji rosyjskich, zwróciła moją uwagę mniej więcej rok temu. Nadszedł czas na zaprezentowanie...

Ta praktycznie niezauważalna w naszym kraju czeska marka butów, oferująca swoje wyroby dla kilku armii NATO, ale i dla formacji rosyjskich, zwróciła moją uwagę mniej więcej rok temu. Nadszedł czas na zaprezentowanie pierwszych rezultatów trwającego cztery miesiące testu modelu taktycznego PHANTOM MID Sandstorm i to również w zakresie odziaływania na niego preparatów Nikwax.

Radosław Tyślewicz Latarka Fenix HM70R

Latarka Fenix HM70R Latarka Fenix HM70R

Do testów tym razem wybraliśmy czołówkę z górnej półki, dostępną m.in. w ofercie PPHU Kolba. Latarka Fenix HM70R charakteryzuje się mocną i w pełni metalową (aluminiową) budową. Może emitować strumień...

Do testów tym razem wybraliśmy czołówkę z górnej półki, dostępną m.in. w ofercie PPHU Kolba. Latarka Fenix HM70R charakteryzuje się mocną i w pełni metalową (aluminiową) budową. Może emitować strumień światła nawet o mocy 1600 lumenów (co stanowi nawet dziesięciokrotność mocy oferowanej przez innych producentów). Maksymalny skuteczny zasięg świecenia wynosi aż 186 m! Ponadto, dzięki swojej budowie, mieści akumulator o pojemności 5000 mAh, co pozwala, w zależności od włączonego trybu świecenia, nawet...

Jerzy Bielecki news Jest już wydanie specjalne SURVIVAL nr 4

Jest już wydanie specjalne SURVIVAL nr 4 Jest już wydanie specjalne SURVIVAL nr 4

Oddajemy w Wasze ręce długo wyczekiwane czwarte wydanie „SPECIAL OPS EXTRA SURVIVAL”. Pomimo tak długiej przerwy liczymy, że aktualna edycja spotka się z zainteresowaniem i zainspiruje do tych mniejszych...

Oddajemy w Wasze ręce długo wyczekiwane czwarte wydanie „SPECIAL OPS EXTRA SURVIVAL”. Pomimo tak długiej przerwy liczymy, że aktualna edycja spotka się z zainteresowaniem i zainspiruje do tych mniejszych i tych większych wypraw.

Redakcja news Mateusz Waligóra i Łukasz Supergan przeszli Grenlandię

Mateusz Waligóra i Łukasz Supergan przeszli Grenlandię Mateusz Waligóra i Łukasz Supergan przeszli Grenlandię

Dwójka polskich podróżników Mateusz Waligóra i Łukasz Supergan w 35 dni przeszli Grenlandię – poinformowała gazeta.pl. W tym czasie obaj podróżnicy przeszli 622 km i dołączyli do grona 12 Polek i Polaków,...

Dwójka polskich podróżników Mateusz Waligóra i Łukasz Supergan w 35 dni przeszli Grenlandię – poinformowała gazeta.pl. W tym czasie obaj podróżnicy przeszli 622 km i dołączyli do grona 12 Polek i Polaków, którym się to udało.

Piotr Górski Expert PL3 i Expert PL5 - testujemy zestaw latarek od Mactronic

Expert PL3 i Expert PL5 - testujemy zestaw latarek od Mactronic Expert PL3 i Expert PL5 - testujemy zestaw latarek od Mactronic

Tym razem prezentujemy test latarek Expert PL3 i Expert PL5, krajowego dystrybutora Mactronic z Wrocławia, który wprowadza na rynek krótką serię Expert, czyli latarek ręcznych przeznaczonych dla służb...

Tym razem prezentujemy test latarek Expert PL3 i Expert PL5, krajowego dystrybutora Mactronic z Wrocławia, który wprowadza na rynek krótką serię Expert, czyli latarek ręcznych przeznaczonych dla służb ochrony policji, czy patroli interwencyjnych, z płynną regulacją światła. To sprzęt nieco inny niż by się wydawało na pierwszy rzut oka. Otóż latarka jest wyposażeniem występującym z założenia w liczbie pojedynczej, niemniej dzisiejszy test może wykazać, że zestaw dwóch latarek (niekoniecznie takich...

Redakcja news W piątek startuje EURO TARGET SHOW 2022

W piątek startuje EURO TARGET SHOW 2022 W piątek startuje EURO TARGET SHOW 2022

Targi Euro Target Show odbędą się już za niespełna tydzień (25-27 marca 2022 roku) na terenie Międzynarodowych Targów Poznańskich. Będzie to rozpoczęcie nowego sezonu spotkań dla wszystkich pasjonatów...

Targi Euro Target Show odbędą się już za niespełna tydzień (25-27 marca 2022 roku) na terenie Międzynarodowych Targów Poznańskich. Będzie to rozpoczęcie nowego sezonu spotkań dla wszystkich pasjonatów strzelectwa, survivalu i łowiectwa oraz miłośników przyrody.

Ewelina Grzesik TUNDRA - nowa czołówka od Mactronic

TUNDRA - nowa czołówka od Mactronic TUNDRA - nowa czołówka od Mactronic

„Czołówka” jest niezbędnym narzędziem pracy żołnierzy i medyków, ale nie tylko. Niektórzy sportowcy, turyści, miłośnicy kijów trekkingowych czy bywalcy biwaków nie wyobrażają sobie życia bez dobrej czołówki....

„Czołówka” jest niezbędnym narzędziem pracy żołnierzy i medyków, ale nie tylko. Niektórzy sportowcy, turyści, miłośnicy kijów trekkingowych czy bywalcy biwaków nie wyobrażają sobie życia bez dobrej czołówki. Dlatego przetestowaliśmy i sprawdziliśmy, czy warto zainwestować w latarkę TUNDRA THL0111 firmy MACTRONIC.

Radosław Tyślewicz Buty wojskowe czy taktyczne? W czym do lasu?

Buty wojskowe czy taktyczne? W czym do lasu? Buty wojskowe czy taktyczne? W czym do lasu?

W miejskiej dżungli, w błocie na poligonie lub na asfalcie w garnizonie, na misji w górach i podczas spaceru po lesie, a czasem do prowadzenia auta czy odśnieżania podwórka – buty są z nami zawsze. Które...

W miejskiej dżungli, w błocie na poligonie lub na asfalcie w garnizonie, na misji w górach i podczas spaceru po lesie, a czasem do prowadzenia auta czy odśnieżania podwórka – buty są z nami zawsze. Które modele wybrać? Czym różni się but wojskowy od taktycznego? Jak nowe technologie stosowane przez producentów obuwia wpływają na ich wykorzystanie i co powinniśmy brać pod uwagę decydując się na dany model buta poza jego ceną?

Radosław Tyślewicz Krzesiwo – wybierz dobrze swoje narzędzie do wzniecania ognia

Krzesiwo – wybierz dobrze swoje narzędzie do wzniecania ognia Krzesiwo – wybierz dobrze swoje narzędzie do wzniecania ognia

Jedną z podstawowych umiejętności wyróżniających człowieka cywilizowanego jest umiejętność rozpalania ognia. Obok noszenia butów, uprawy roli i wynalezienia elektryczności to chyba podstawowa oznaka rozwoju....

Jedną z podstawowych umiejętności wyróżniających człowieka cywilizowanego jest umiejętność rozpalania ognia. Obok noszenia butów, uprawy roli i wynalezienia elektryczności to chyba podstawowa oznaka rozwoju. Ogień pozwala na obróbkę termiczną pożywienia, dzięki czemu nie musimy jeść surowego mięsa i żyjemy dłużej. Służy również do wytwarzania ciepła, co z kolei pozwala człowiekowi funkcjonować w wielu strefach klimatycznych i przyczyniło się do rozwoju technicznego.

Krzysztof Mątecki Spotkanie pasjonatów na Euro Target Show 2022

Spotkanie pasjonatów na Euro Target Show 2022 Spotkanie pasjonatów na Euro Target Show 2022

Euro Target Show to nowa odsłona Targów Łowieckich KNIEJE, Survival Force Expo oraz ShootingPro. Długo wyczekiwane pasjonatów myślistwa, łowiectwa, strzelectwa i survivalu odbędzie się 25-27 marca 2022...

Euro Target Show to nowa odsłona Targów Łowieckich KNIEJE, Survival Force Expo oraz ShootingPro. Długo wyczekiwane pasjonatów myślistwa, łowiectwa, strzelectwa i survivalu odbędzie się 25-27 marca 2022 na terenie Międzynarodowych Targów Poznańskich

SITREP SPECIAL OPS SITREP: Survivaltech Nerka mod. 02

SPECIAL OPS SITREP: Survivaltech Nerka mod. 02 SPECIAL OPS SITREP: Survivaltech Nerka mod. 02

Nerka to bardzo ciekawa kieszeń zaprojektowana przez Pawła "Supera" Supernata do przenoszenia niezbędnego wyposażenia survivalowego (tzw. I linii) lub codziennie używanych, drobnych przedmiotów, w przypadku...

Nerka to bardzo ciekawa kieszeń zaprojektowana przez Pawła "Supera" Supernata do przenoszenia niezbędnego wyposażenia survivalowego (tzw. I linii) lub codziennie używanych, drobnych przedmiotów, w przypadku gdy nasze ciuchy nie mają wystarczającej liczby kieszeni lub po prostu jest za ciepło.

Wybrane dla Ciebie

Gdzie przygotujesz się na najgorsze »

Gdzie przygotujesz się na najgorsze » Gdzie przygotujesz się na najgorsze »

Jak przeprowadzić skuteczna obronę »

Jak przeprowadzić skuteczna obronę » Jak przeprowadzić skuteczna obronę »

Podstawowe elementy do usprawnienia komunikacji w wojsku »

Podstawowe elementy do usprawnienia komunikacji w wojsku » Podstawowe elementy do usprawnienia komunikacji w wojsku »

Zdradzamy sposób na stabilny grunt pod nogami »

Zdradzamy sposób na stabilny grunt pod nogami »  Zdradzamy sposób na stabilny grunt pod nogami »

Jak ochronić dłonie i poprawić trzymanie »

Jak ochronić dłonie i poprawić trzymanie »  Jak ochronić dłonie i poprawić trzymanie »

Gdzie doposażysz się taktycznie »

Gdzie doposażysz się taktycznie » Gdzie doposażysz się taktycznie »

Kompletna ochrona balistyczna »

Kompletna ochrona balistyczna » Kompletna ochrona balistyczna »

Poznaj arkana radiokomunikacji wojskowej w XXI wieku »

Poznaj arkana radiokomunikacji wojskowej w XXI wieku » Poznaj arkana radiokomunikacji wojskowej w XXI wieku »

Wybierz sprzęt, który sprawdzi się w niskich temperaturach »

Wybierz sprzęt, który sprawdzi się w niskich temperaturach » Wybierz sprzęt, który sprawdzi się w niskich temperaturach »

Jakie jest najlepsze podejście do konserwacji tłumików w warunkach polowych »

Jakie jest najlepsze podejście do konserwacji tłumików w warunkach polowych » Jakie jest najlepsze podejście do konserwacji tłumików w warunkach polowych »

Buty, butom nierównie - dowiedz się które Cię nie zawiodą »

Buty, butom nierównie - dowiedz się które Cię nie zawiodą » Buty, butom nierównie - dowiedz się które Cię nie zawiodą »

Buty odporne na wszystko »

Buty odporne na wszystko » Buty odporne na wszystko »

Poznaj korzyści z bycia licencjonowanym Instruktorem Sportu Strzeleckiego »

Poznaj korzyści z bycia licencjonowanym Instruktorem Sportu Strzeleckiego » Poznaj korzyści z bycia licencjonowanym Instruktorem Sportu Strzeleckiego »

Czym bezpiecznie wypijesz wodę prosto z rzeki

Czym bezpiecznie wypijesz wodę prosto z rzeki Czym bezpiecznie wypijesz wodę prosto z rzeki

Funkcjonalne doposażenie , które zapewni komfort w ekstramalnych sytuacjach?

Funkcjonalne doposażenie , które zapewni komfort w ekstramalnych sytuacjach? Funkcjonalne doposażenie , które zapewni komfort w ekstramalnych sytuacjach?

Które apteczki przyjdą Ci z pomocą »

Które apteczki przyjdą Ci z pomocą » Które apteczki przyjdą Ci z pomocą »

Najnowsze produkty i technologie

trzypiora.pl Czym powinna cechować się kamizelka taktyczna dla ratownika medycznego?

Czym powinna cechować się kamizelka taktyczna dla ratownika medycznego? Czym powinna cechować się kamizelka taktyczna dla ratownika medycznego?

Jeśli zastanawiasz się nad optymalnym rozwiązaniem w kontekście swojego wyposażenia jako ratownika medycznego podczas akcji, z pewnością na myśl przychodzi Ci kamizelka taktyczna. Czego powinieneś od niej...

Jeśli zastanawiasz się nad optymalnym rozwiązaniem w kontekście swojego wyposażenia jako ratownika medycznego podczas akcji, z pewnością na myśl przychodzi Ci kamizelka taktyczna. Czego powinieneś od niej wymagać? Co najbardziej się przyda? Co jest koniecznością? Jaka kamizelka taktyczna spełni wszystkie stawiane jej wymagania?

Militaria.pl Linie oporządzenia - jak efektywnie zarządzać ekwipunkiem?

Linie oporządzenia - jak efektywnie zarządzać ekwipunkiem? Linie oporządzenia - jak efektywnie zarządzać ekwipunkiem?

Rozsądne rozłożenie ekwipunku może nie być łatwą sprawą, szczególnie kiedy bagażu jest sporo. Jednym z najlepszych sposobów na rozplanowanie umiejscowienia przedmiotów jest stosowanie się do zasad linii...

Rozsądne rozłożenie ekwipunku może nie być łatwą sprawą, szczególnie kiedy bagażu jest sporo. Jednym z najlepszych sposobów na rozplanowanie umiejscowienia przedmiotów jest stosowanie się do zasad linii oporządzenia.

Transactor Security Sp. z o.o. Zastosowanie bezzałogowych statków powietrznych kategorii VTOL w ochronie granic państwowych

Zastosowanie bezzałogowych statków powietrznych kategorii VTOL w ochronie granic państwowych Zastosowanie bezzałogowych statków powietrznych kategorii VTOL w ochronie granic państwowych

Ochrona granic stanowi jedną z podstawowych funkcji państwa. Ich nienaruszalność jest ważnym czynnikiem zapewnienia bytu narodowego i suwerenności kraju. Każde państwo dysponuje określoną organizacją do...

Ochrona granic stanowi jedną z podstawowych funkcji państwa. Ich nienaruszalność jest ważnym czynnikiem zapewnienia bytu narodowego i suwerenności kraju. Każde państwo dysponuje określoną organizacją do ochrony swoich granic, albowiem jest to jeden z najważniejszych czynników, które mają duży wpływ na bezpieczeństwo zewnętrzne i wewnętrzne.

Dariusz Leżała, Transactor Security Sp. z o.o. Przenośne systemy rentgenowskie w rozpoznaniu zagrożeń CBRN-E

Przenośne systemy rentgenowskie w rozpoznaniu zagrożeń CBRN-E Przenośne systemy rentgenowskie w rozpoznaniu zagrożeń CBRN-E

Rozpoznanie i neutralizacja zagrożeń CBRN-E, do których zaliczamy zagrożenia chemiczne, biologiczne, radiologiczne, nuklearne oraz zagrożenia związane z materiałami i urządzeniami wybuchowymi, wymaga ciągłego...

Rozpoznanie i neutralizacja zagrożeń CBRN-E, do których zaliczamy zagrożenia chemiczne, biologiczne, radiologiczne, nuklearne oraz zagrożenia związane z materiałami i urządzeniami wybuchowymi, wymaga ciągłego rozwoju sprzętu specjalistycznego umożliwiającego ich ujawnienie i identyfikację. Naprzeciw tym wymogom wychodzi firma Transactor Security Sp. z o.o., która w ofercie ma najnowsze rozwiązania sprzętowe firm VIDISCO Ltd. oraz Viken Detection.

Militaria.pl Potrzebny medyk! - taktyczne wyposażenie medyczne

Potrzebny medyk! - taktyczne wyposażenie medyczne Potrzebny medyk! - taktyczne wyposażenie medyczne

Wyposażenie medyczne w służbach mundurowych to kluczowy element ekwipunku taktycznego. Wyposażenie to obejmuje szeroki zakres narzędzi, sprzętu i środków, które służą do udzielenia pierwszej pomocy w warunkach...

Wyposażenie medyczne w służbach mundurowych to kluczowy element ekwipunku taktycznego. Wyposażenie to obejmuje szeroki zakres narzędzi, sprzętu i środków, które służą do udzielenia pierwszej pomocy w warunkach polowych, w tym także podczas sytuacji kryzysowych czy akcji ratunkowych. Bardzo ważne jest to, aby taktyczne wyposażenie medyczne było łatwe w transporcie i szybkie w użyciu. W tym artykule omawiamy najpotrzebniejsze wyposażenie medyczne, które warto mieć przy sobie.

Ha3o Okulary taktyczne najnowszej generacji Revision Military w technologii I-VIS

Okulary taktyczne najnowszej generacji Revision Military w technologii I-VIS Okulary taktyczne najnowszej generacji Revision Military w technologii I-VIS

Współcześnie wszechstronnie używane okulary taktyczne mają za zadanie chronić oczy operatora, jak również pozwolić na dokładną i precyzyjną obserwację otoczenia. Od ich jakości oraz możliwości dostosowania...

Współcześnie wszechstronnie używane okulary taktyczne mają za zadanie chronić oczy operatora, jak również pozwolić na dokładną i precyzyjną obserwację otoczenia. Od ich jakości oraz możliwości dostosowania do warunków zależy jakość obserwacji przekładająca się na bezpieczeństwo indywidualne oraz powodzenie całego wykonanego zadania. I choć wydawać by się mogło, że obecne rozwiązania w zakresie optyki taktycznej oferują bardzo wiele, to okazuje się, że w tej materii można pójść jeszcze o krok dalej,...

Militaria.pl Ekwipunek na wyprawę - czyli co zabrać na survival i bushraft

Ekwipunek na wyprawę - czyli co zabrać na survival i bushraft Ekwipunek na wyprawę - czyli co zabrać na survival i bushraft

Odpowiednio skompletowany ekwipunek to podstawa bezpieczeństwa i komfortu podczas survivalu czy bushraftu. Przekłada się on na skuteczność i satysfakcję z doświadczenia. Zarówno wytrawni weterani, jak...

Odpowiednio skompletowany ekwipunek to podstawa bezpieczeństwa i komfortu podczas survivalu czy bushraftu. Przekłada się on na skuteczność i satysfakcję z doświadczenia. Zarówno wytrawni weterani, jak i początkujący entuzjaści survivalu i bushcraftu docenią znaczenie starannie dobranego zestawu niezbędnych przedmiotów.

Griffin Group Defence Nowe funkcje w termowizyjnych urządzeniach obserwacyjnych

Nowe funkcje w termowizyjnych urządzeniach obserwacyjnych Nowe funkcje w termowizyjnych urządzeniach obserwacyjnych

Firma Griffin Group Defence posiada w swojej ofercie najwyższej klasy doręczne urządzenia termowizyjne, które umożliwiają obserwację w warunkach dziennych jak i nocnych. Dzięki wykorzystaniu termowizji,...

Firma Griffin Group Defence posiada w swojej ofercie najwyższej klasy doręczne urządzenia termowizyjne, które umożliwiają obserwację w warunkach dziennych jak i nocnych. Dzięki wykorzystaniu termowizji, pozwalają one na wykrycie nawet mało widocznych celów - w kamuflażu lub w otoczeniu, które utrudnia rozpoznanie.

Patryk Kościński Buty Wojskowe Prabos Grizzly 933 – zimowy test użytkowania

Buty Wojskowe Prabos Grizzly 933 – zimowy test użytkowania Buty Wojskowe Prabos Grizzly 933 – zimowy test użytkowania

Jak podaje producent, firma Prabos - Grizzly 933 to wytrzymałe zimowe buty wojskowe, skonstruowane z myślą o użyciu w skrajnie mroźnych warunkach. Przeznaczone są dla osób, które potrzebują wytrzymałego...

Jak podaje producent, firma Prabos - Grizzly 933 to wytrzymałe zimowe buty wojskowe, skonstruowane z myślą o użyciu w skrajnie mroźnych warunkach. Przeznaczone są dla osób, które potrzebują wytrzymałego i ciepłego obuwia na zimę. Polecane są dla żołnierzy, pracowników leśnych, służb mundurowych oraz osób, które lubią aktywnie spędzać czas na świeżym powietrzu w zimie. Wykonane są ze skóry i materiału izolacyjnego Gore-Tex THERMIUM, który zapewnia dobrą izolację termiczną. Dzięki temu w butach można...

Copyright © 2004-2019 Grupa MEDIUM Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością Spółka komandytowa, nr KRS: 0000537655. Wszelkie prawa, w tym Autora, Wydawcy i Producenta bazy danych zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych wyłącznie na zasadach określonych w Zasadach korzystania z serwisu.
Special-Ops

Ta witryna wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Pliki cookies stosujemy w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień przeglądarki dotyczących cookies. Nim Państwo zaczną korzystać z naszego serwisu prosimy o zapoznanie się z naszą polityką prywatności oraz Informacją o Cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce Prywatności oraz Informacji o Cookies. Administratorem Państwa danych osobowych jest Grupa MEDIUM Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością Sp.K., nr KRS: 0000537655, z siedzibą w 04-112 Warszawa, ul. Karczewska 18, tel. +48 22 810-21-24, właściciel strony www.special-ops.pl. Twoje Dane Osobowe będą chronione zgodnie z wytycznymi polityki prywatności www.special-ops.pl oraz zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r i z Ustawą o ochronie danych osobowych Dz.U. 2018 poz. 1000 z dnia 10 maja 2018r.