UZI reaktywacja

Ireneusz Chloupek  /  SPECIAL OPS 4/2013  /  16-09-2013  /  1

Pistolety maszynowe UZI, pod względem światowej popularności i rozpoznawalności, plasują się tuż obok słynnych „kałasznikowów”. Podobnie jak one, to tania, prosta, odporna na trudy eksploatacji w najcięższych warunkach żołnierska broń, która po długoletniej karierze wypierana jest coraz bardziej przez nowocześniejsze konstrukcje. Izraelski producent jednak się nie poddaje - w ubiegłym roku w ofercie Israel Weapon Industries Ltd. pojawiła się zmodernizowana przy szerokim zastosowaniu tworzyw sztucznych odmiana UZI-Pro.

Wytwarzany od lat 50. 9-mm UZI był jednym z pierwszych szeroko rozpowszechnionych pistoletów maszynowych drugiej generacji, o stosunkowo niewielkich wymiarach, uzyskanych dzięki zaprojektowaniu zamka częściowo obejmującego lufę i umieszczeniu gniazda magazynka w chwycie. Od czasu, gdy pojawił się po raz pierwszy w rękach izraelskich komandosów, zrobił zawrotną karierę, poczynając od sił specjalnych, których żołnierze szybko docenili jego poręczność, niezawodność, prostotę obsługi i łatwość wymiany magazynka, a kończąc na pododdziałach zmechanizowanych, gdzie stanowił broń osobistą (np. w Bundeswehrze).

Przeczytaj także: GLOCK standard optymalny

Do Polski trafił zbyt późno, by zostać docenionym: w latach 90. zakupiono partię dla pododdziałów specjalnych Nadwiślańskich Jednostek Wojskowych MSW (Batalionu Specjalnego i kompanii manewrowej z Batalionu Ochrony Placówek Dyplomatycznych), po rozwiązaniu których UZI znalazły się w arsenałach Biura Ochrony Rządu oraz niektórych policyjnych jednostek antyterrorystycznych. Tymczasem od lat 80. formacje do walki z terroryzmem i ratowania zakładników oraz policyjne jednostki specjalne – zachęcone przykładem renomowanych SAS i GSG-9 – chętniej wybierały niemieckie HK MP-5, cenione szczególnie za bardzo dobrą celność. Główną słabością UZI okazało się strzelanie z zamka otwartego (swobodnego, z iglicą stałą), co było typowe dla pistoletów maszynowych konstruowanych niedługo po zakończeniu II wojny światowej.

Przeczytaj także: Nowości Heckler & Koch

Przed strzałem zamek izraelskiego pm znajduje się w położeniu napiętym, zatrzymany w tylnej części komory zamkowej, a po naciśnięciu spustu wyrzucany jest do przodu siłą ściśniętej sprężyny powrotnej. W drodze do przedniego, skrajnego położenia podaje nabój z magazynka do lufy, a na ostatnim etapie inicjuje strzał zbijając jego spłonkę za pomocą zamontowanej na swym czole nieruchomej iglicy. W momencie strzału narastające w komorze nabojowej ciśnienie gazów prochowych powoduje z jednej strony wyrzucenie pocisku, z drugiej – ostateczne wyhamowanie ruchu zamka i następnie odrzucenie go do tylnego położenia. Zamek swobodny musi przy tym mieć odpowiednio dużą masę, by dostatecznie długo utrzymać w czasie strzału silny nabój 9 mm Parabellum (a istnieją także odmiany UZI na amunicję .40 S&W i .45 ACP) zamknięty w komorze nabojowej.

Chcesz być na bieżąco? Zapisz się do naszego newslettera!

Chociaż chwyt UZI znajduje się prawie idealnie pod środkiem komory zamkowej, taki skok w niej masywnego zamka do przodu ma niekorzystny wpływ na celność pierwszego strzału, a odczuwalne przesuwanie środka ciężkości w związku z przemieszczaniem się zamka wewnątrz broni przy strzelaniu seriami również nie sprzyja precyzji ognia. Podczas „zwykłych” walk na krótkich dystansach nie ma to wielkiego znaczenia, ale w działaniach antyterrorystycznych, gdy czasem od jednego szybkiego, celnego strzału zależy powodzenie całej akcji, musi już być brane pod uwagę.

Producent wyciągnął z tego właściwe wnioski i gdy wprowadził do oferty w 1982 r. mniejszy Mini UZI, strzelający tak, jak standardowy pierwowzór, z zamka otwartego (obecnie pod oznaczeniem OB/STD, od open bolt/standard), wkrótce uzupełnił go o odmianę z bijnikowym mechanizmem uderzeniowym, który odpalał pierwszy nabój przy zamku zamkniętym (CB/STD – closed bolt/standard), co poprawiło celność. Nowy pm miał krótszą lufę (197 mm w miejsce 260), nieco mniejsze gabaryty i prostszą kolbę, składaną na bok komory zamkowej – wygodniejszą i szybciej rozkładaną do położenia bojowego. W 1984 r. do produkcji weszła jeszcze bardziej kompaktowa wersja Micro UZI z lufą o długości tylko 134 mm i komorą zamkową skróconą tak radykalnie, że przed osłoną spustu zabrakło już miejsca na typowe dla jego poprzedników łoże z tworzywa sztucznego. Wersja ta również dostępna jest od 1986 r. w odmianach strzelających nie tylko z zamka otwartego, ale i z zamkniętego.

Przeczytaj także: „Sześćdziesiątka” Komandosów

Mini i Micro UZI szybko zdobyły mocną pozycję w licznych jednostkach i służbach specjalnych na całym świecie, jako bardzo poręczna broń do walki z bliska i w ograniczonych przestrzeniach (CQB), ich funkcjonariusze i ochroniarze docenili także łatwość przenoszenia tych pm w ukryciu. Niewielka ilość Mini UZI trafiła m.in. do polskiego BOR, Wydziału Antyterrorystycznego Komendy Stołecznej Policji (poprzednik Zarządu, a następnie Biura Operacji Antyterrorystycznych KGP), a później Wydziału Realizacyjnego KSP. Pojedynczymi egzemplarzami Mini i Micro UZI w kilku odmianach dysponują też komandosi z Lublińca.

Galeria artykułu  Ilość zdjęć:  13
Artykuł pochodzi z: magazynu SPECIAL OPS nr 4/2013

Komentarze

1
Marcin / 16-09-2013, 15:25
Według mnie tą samą drogą powinna pójść FB Radom. Powinni opracować następcę PM-98 również w układzie z zamkiem teleskopowym i magazynkiem w chwycie głównym, ale korzystając z tworzyw sztucznych. Doskonałym wzorcem byłby H&K MP7A1 (nota bene zdaje się on czerpać z ogólnego układu konstrukcyjnego PM-84P, który dla broni PDW jest dość trafny, podobnie jak i dla broni wsparcia policji itp.). Byłąby to świetna okazja na powstanie broni korzystającej z dość składnej formy "Glauberytów", pozbawionej ich wad. Nie dość, że mogłaby stanowić znakomitą ofertę dla krajowych służb w przystępnej cenie, to jeszcze byłaby ciekawym produktem eksportowym i uzupełnieniem programó modernizacyjnych uzbrojenia żołnierza piechoty.
Przez długi czas posługiwałem się służbowo i trenując PM-98. Broń ta ma kilka poważnych zalet, natomiast niedopracowanie niektórych detali obniża jej wartość - kto wie czy zmiana technologii wytwrzania, łącząca się z przekonstruowaniem broni nie wyszłaby jej na dobre. Szkoda byłoby, gdyby Radom zmarnował kolejny swój nienajgorszy produkt, tj. MAGa, który bije na głowę CZ-75.
   1 / 1   

Wybrane dla Ciebie

 


Jak poprawić celność broni » Czym powinny wyróżniać się latarki taktyczne »
broń konserwacja latarka taktyczna

 


Do czego tak naprawdę służy latarka taktyczna »
latarka taktyczna

 


Gdy ciemność nie jest Twoim sprzymierzeńcem » Wypróbuj smar do ruchomej części broni »
zasilanie smar do pielęgnacji broni

 


Złóż własną broń »
bron składana

 


Bluza taktyczna w roli głównej - obejrzyj film z jej udziałem » Czego nie wiesz o analogowych goglach noktowizyjnych »
bluza taktyczna gogle balistyczne

 


Wybierz produkty sprawdzone w ekstramalnych warunakch »

 


Jaki sprzęt wybierają strzelcy wyborowi » Nie strać celu mimo ciemności »
urzadzenia optyczne oświetlenie taktyczne

 


Uzyskaj licencję Instruktora Sportu Strzeleckiego  »
kurs strzelecki

 


Namierz cel w ciemoności » Wypatrz swojego wroga z odległości »
hydrauliczny wyważacz

 Latarki na karabin -  niewielkie gabarety duża moc - przekonaj się »
latrki na karabin

 


Nie daj się zaskoczyć w ciemności » Spodnie taktyczne na każdą misję »
latarka czołowa spodnie taktyczne

 

Na czym polega specyfika komunikacji w wojsku »

 


Sprzęt do wspinaczki, który zapewni maksimum swobody i bezpieczeństwa » Dobierz wyposażenie na miarę czasów  »
latarki czołowe

 


05/07/2020

Dodaj komentarz
Nie jesteś zalogowany - zaloguj się lub załóż konto. Dzięki temu uzysksz możliwość obserwowania swoich komentarzy oraz dostęp do treści i możliwości dostępnych tylko dla zarejestrowanych użytkowników portalu Special-ops.pl... dowiedz się więcej »

Aktualności

Long Range Mykita 2020

W najbliższy weekend (8-9 sierpnia) na terenie Centrum Szkolenia Wojsk Lądowych Drawsko odbędzie się VII edycja międzynarodowych zawodów strzeleckich Long Range MYKITA. Organizatorem zmagań są:...

Aktualny numer

2/2020
SPECIAL OPS 2/2020
W miesięczniku m.in.:
  • - Ratownictwo taktyczne
  • - XX lat CBŚP
Paweł Piotrowski
Wiosłowanie jednorącz sztangielką z podparciem na ławce skośnej to odmiana klasycznego...
Paweł Piotrowski
Wyciskanie sztangi w wąskim uchwycie na ławce poziomej to klasyczne, skuteczne...
Michał Piekarski
W ostatnią niedzielę czerwca w Gdyni odbyły się uroczystości z okazji Święta Marynarki...
Michał Piekarski
Wzrost napięcia pomiędzy Zachodem i Rosją, który można już bezpiecznie nazywać nową...
Dariusz Materniak
5 marca 2018 roku jednostka specjalna ukraińskiej Policji "KORD" zatrzymała dwie osoby...
WYŻSZA SZKOŁA ADMINISTRACJI I BIZNESU IM. EUGENIUSZA KWIATKOWSKIEGO W GDYNI
WYŻSZA SZKOŁA ADMINISTRACJI I BIZNESU IM. EUGENIUSZA KWIATKOWSKIEGO W GDYNI
Wyższa Szkoła Administracji i Biznesu im. E. Kwiatkowskiego w Gdyni od dekady kształci wybitnych specjalistów z Bezpieczeństwa Wewnętrznego,...

Powstanie Warszawskie 2.0, czyli „kotwica” z hashtagiem

Czy było warto? – to pytanie w ostatnich latach rozliczania naszej historii pada bardzo często w kontekście Powstania Warszawskiego. Jednocześnie...wiecej »
Rzetelna Firma
Copyright @ 2010-2012 Grupa MEDIUM Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością Spółka komandytowa, nr KRS: 0000537655. Wszelkie prawa, w tym Autora, Wydawcy i Producenta bazy danych zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych wyłącznie na zasadach określonych w Zasadach korzystania z serwisu.
realizacja i CMS: omnia.pl