Blogi // Jakub Grodzki

 


 

Zmierzch oddziałów Fallschirmjäger

Jakub Grodzki  /  05-12-2012  /  1
Niemieccy spadochroniarze na froncie Newskim – stanowisko 8 cm Granatwerfer 34 Fot. http://harveyblackauthor.org/2012/10/03/fallschirmjager-grune-teufel-green-devils-part-4/

"No other trops in the world but German paratrops could have stood up such an ordeal and then gone on fighting with such ferocity". "Żadne inne oddziały na świecie z wyjątkiem niemieckich spadochroniarzy nie były wstanie (nie potrafiły) przejść przez taką gehennę, a potem pójść do walki z taką zaciekłością (okrucieństwem)". Marszałek Harold Alexander - słowa te wypowiedział podczas walk we Włoszech, po zakończeniu zmagań pod Monte Cassino. Słowa jednego z najlepszych dowódców brytyjskich z okresu II wojny światowej w pełni oddają to, kim byli w tym okresie niemieccy spadochroniarze .

Trzeba jednak uzupełnić powyższą wypowiedź o komentarz. Oddziały i żołnierze Fallschirmjäger walczyli z zaciekłością, odwagą i poświęceniem, można powiedzieć że byli fanatykami, z tą tylko uwagą, że ich fanatyzm był inny niż na przykład w oddziałach SS. Nie jest moim celem wybielać niemieckich spadochroniarzy i ukazywać ich w rycerskim nimbie. Popełniali zbrodnie tak jak inne oddziały niemieckie. Jednak ich zaciekłość i zajadłość, niejeden raz fanatyzm wynikał przede wszystkim z elitarności. Nie tylko byli kreowani na elitę wojsk niemieckich, oni po prostu nią byli.

Przeczytaj także: Kreta w Ogniu

Wszechstronnie wyszkoleni, przywykli do niekonwencjonalnych działań, stosujących niecodzienną taktykę. Udowodnili to również w trakcie kolejnych kampanii i walk, po części uwierzyli w to i dążyli do utrzymania swego statusu. Tyle tylko, że cena za reputację była bardzo wysoka, oddziały płaciły za nią wysoką daninę krwi i przekazywały ten mit i idee kolejnym rekrutom wstępującym w ich szeregi. W kolejnych wpisach postaram się wiec ukazać "drogę do zatracenia" na którą wstąpiły oddziały Fallschirmjäger wraz ze zdobyciem Krety.

Żadnych operacji desantowych więcej

Zdobycie Krety przez jednostki powietrznodesantowe w trakcie operacji MERKURY, stanowi jeden z zaskakujących epizodów II wojny światowej, zwłaszcza w świetle absolutnej dominacji Royal Navy w basenie Morza Śródziemnego. Jednak ten sukces okazał się również końcem złotej ery niemieckich spadochroniarzy. 19 sierpnia 1941 roku, w Wilczym Szańcu pod Kętrzynem Adolf Hitler dokonał odznaczenia uczestniczących w operacji MERKURY spadochroniarzy. Właśnie na tym spotkaniu niemiecki wódz miał wypowiedzieć znamienne słowa - Kreta wykazała, że epoka wojsk powietrznodesantowych minęła! - wynikało to przede wszystkim z faktu, że w działaniach Fallschirmjäger ważną rolę odgrywał czynnik zaskoczenia, który niestety już się przeżył. Negatywne nastawienie niemieckiego wodza do dalszych akcji desantowych na dużą skalę było podyktowane również jego stosunkiem do spadochroniarzy, którzy byli w jego mniemaniu elitą do zadań specjalnych,a nie bezsensownego trwonienia, tak jak to miało miejsce na Krecie.

Chcesz być na bieżąco? Zapisz się do naszego newslettera!

Z drugiej strony nawet takie pyrrusowe zwycięstwo, jakie odnieśli niemieccy spadochroniarze wywarło kolosalny wpływ na władze brytyjskie - zwłaszcza premiera Winstona Churchilla. Polecił on niezwłocznie przystąpić do tworzenia własnych oddziałów spadochroniarzy, takie wywarli na nim wrażenie Niemcy. Praktycznie opisując działania niemieckich oddziałów Fallschirmjäger podczas II wojny światowej można by zakończyć ich desantową historię wraz z opanowaniem Krety. Oczywiście, każdy kto przynajmniej trochę interesował się poruszanymi zagadnieniami od razu zwróci uwagę, że po Krecie spadochroniarze dokonali między innymi odbicia Benito Mussoliniego w ramach operacji EICHEN  oraz wzmocnili w drodze desantu spadochronowego obronę twierdzy Breslau.

Przeczytaj także: Starcie z Minotaurem

Moje życie, moje wojny
Moje życie, moje wojny
Z Polski do US Special Forces i Amazonii
tytuł oryginału: „The Autumn Man”
autor: Albert Sługocki
redakcja merytoryczna: Ireneusz Chloupek
tłumacz: Małgorzata A. Freiburger
Wydawca: Grupa MEDIUM
rok wydania: 2016, wydanie pierwsze
ilość stron: 272
format: A5 (140mm x 205mm)
oprawa: miękka ze skrzydełkami
SPRAWDŹ CENĘ »
KUP w Księgarni Militarnej »

Tak, z tą tylko uwagą, że o ile w pierwszym przypadku operacja EICHEN była rzeczywiście tym, do czego szkolono oddziały Fallschirmjäger, to w przypadku Festung Breslau nie było innej możliwości wzmocnienia obrony, a spadochroniarze zostali w dalszych działaniach wykorzystani jak zwykła piechota. W gruncie rzeczy były to praktycznie ostatnie akcje, w których spadochroniarze walczyli w taki sposób, do jakiego zostali przeszkoleni i przygotowani. Wraz ze zdobyciem Krety niemieckie wojska powietrznodesantowe nie przestały istnieć. Przestały jednak być wykorzystywane zgodnie ze swym przeznaczeniem i stały się "strażakami Hitlera" - posyłano je wszędzie tam, gdzie panowały najtrudniejsze warunki i nikt inny nie potrafił sprostać stawianym wyzwaniom.

Front Wschodni

22 czerwca 1941 roku wojska niemieckie rozpoczęły realizację planu Barbarossa - atak na ZSRR. Pierwotnie również oddziały Fallschirmjäger miały odegrać w nim zgodnie z opracowanymi planami istotną rolę. Opanowanie węzłów klejowych oraz przepraw mostowych miało przyczynić się do przyspieszenia postępu Wehrmachtu. Realia walki na froncie wschodnim w pierwszym okresie starcia pokazały, że takie działania są niepotrzebne a oddziały zmotoryzowane Wehrmachtu doskonale dają sobie radę samodzielnie bez wsparcia spadochroniarzy. Kolejny raz Blitzkrieg skazał oddziały strzelców spadochronowych na bezczynność. W związku z tym oddziały Fallschirmjäger zaczęto wykorzystywać jak piechotę i skierowano je do zadań naziemnych. 1. i 3. Pułk Strzelców Spadochronowych (Fallschirmjäger Regiment - FJR) walczył na najtrudniejszych odcinkach frontu, między innymi pod Leningradem ponosząc przy tym dotkliwe straty. W październiku 1941 roku dowództwo wycofało zdziesiątkowanych spadochroniarzy z frontu północnego i dokonało przegrupowania 7. Dywizji Lotniczej by następnie skierować ją ponownie nad Newę w okolicę Kelkova i Wyborgskaya (obecnie tereny te są dzielnicami Sankt Peterburga - dawniej Leningradu).

W tym rejonie walczyły również oddziały z 2. Pułku Strzelców Szturmowych, którym przypadło w udziale bronić zajętego na drugim brzegu Newy przyczółku. Walki w leningradzkiej dzielnicy Wyborg o utrzymanie pozycji przy moście pociągnęły za sobą straty sięgające nawet do 50% pierwotnego stanu osobowego oddziałów, które tracąc zdolność bojową zostały ostatecznie zluzowane 9 października przez 3. Pułk Strzelców Spadochronowych (3. Fallschirmjäger Regiment). W przeciągu kolejnych 11 dniu oddziały te odparły kilka ciężkich ataków Rosjan, skutecznie posługując się przy tym kilkoma okopanymi tam czołgami. Wkrótce dowodzenie obroną przyczółku newskiego objął osobiście, przybyły na miejsce generał Erich Petersen, a oddziały spadochroniarzy zostały dodatkowo wzmocnione 196 i 227 regimentami artylerii. Zacięte walki na tym odcinku trwały do 27 października. Ostatecznie, oddziały spadochroniarzy zostały zluzowane 18 listopada przez 1. Dywizję Piechoty.

Przeczytaj także: Operacja Weserübung - Kampania Norweska

W trakcie walk na przyczółku wyborskim doszło również do wzmocnieniajego obrony 2. batalionem pionierów z 3. FJR pod dowództwem majora Liebacha. Żołnierze tego batalionu, w momencie wkroczenia do walki posiadali wyposażenie letnie i nie byli przygotowani w żadnym stopniu do trudnych, rosyjskich warunków jesienno-zimowych. Jednak pomimo braku wyposażenia zostali wprowadzeni do walki i podjęli obronę w lesie niedaleko Sinyavina (tereny położone na wschód od Leningradu, gdzie linia niemieckiej obrony była najsłabsza). Właśnie tędy Rosjanie wyprowadzili kilka ataków, zmierzających do przełamania blokady Leningradu. Pionierzy wytrwali na swoich pozycjach do 16 listopada, następnie ze względu na duże straty zostali zluzowani. Pogoda wpływała również negatywnie na pozostałe walczące na tym przyczółku oddziały. Do 15 listopada, dowodzony przez obersta Richarda Heidricha (2. i 3. batalion 3. FJR) oddział liczył zaledwie 120 żołnierzy zdolnych do walki. W takich warunkach dochodziło również do sytuacji, kiedy to w kompaniach z powodu odmrożenia z walki wyłączonych było nawet 130 ludzi. W trakcie walk na froncie wschodnim oddziały Fallschirmjäger straciły pod samym tylko Leningradem ponad 3000 żołnierzy. Pierwsza kampania wschodnia dla większości oddziałów spadochronowych zakończyła się we wrześniu 1942 roku. Generał Kurt Student zebrał rozproszone w Rosji oddziały - Spadochronowy Pułk Szturmowy oraz 1.i 2. Pułki Strzelców Spadochronowych w celu przeformowania i odbudowania ich struktur, jednak te zamierzenia pozostały nigdy nie zrealizowane do końca.

Wcześniej, już na początku stycznia 1942 roku z frontu wschodniego wycofany został 3. Pułk Strzelców Spadochronowych i skierowany na poligon Gross Born, gdzie pozostał przez kolejne trzy miesiące. W tym czasie 3. FJR przyjął uzupełnienia i szkolił się. Pod koniec pobytu w Gross Born pułk otrzymał polecenie skierowania 1. batalionu do formującego się właśnie 11. Korpusu Lotniczego. Dowództwo nad wydzielonym batalionem objął Hauptmann Fridrich August von der Heydte. Następnie od lipca 1943 roku do stycznia 1943 roku batalion ten pełnił funkcję szkoleniową pod bezpośrednim nadzorem dowództwa 11. Korpusu Lotniczego.

Przeczytaj także: Fallschirmjäger ruszają na zachód

Doskonale wyszkolona elita, jaką były oddziały Fallschirmjäger w początkowym okresie II wojny światowej praktycznie przestała istnieć. Uzupełnienia stanu osobowego stanowili żołnierze bez odpowiedniego przeszkolenia i doświadczenia w walkach nieregularnych oraz skokach spadochronowych. W tym czasie dowodzona przez generała Heindricha 7. Dywizja Strzelców Spadochronowych toczyła walki pod Smoleńskiem. Na ten trudny odcinek skierowany został również 3. FJR, który po przerzuceniu do samego Smoleńska został skierowany w rejon walk w okolicach miejscowości Ribschewo (być może chodzi o Jarcewo - miejscowość położoną na północny wschód od smoleńska). 3. Pułk Strzelców Spadochronowych otrzymał w tym rejonie zadanie obsadzenia i utrzymania 90 kilometrowego odcinka frontu. W okresie od jesieni 1942 roku do wiosny 1943 roku spadochroniarze odnotowali w swoim rejonie obrony blisko 900 akcji żołnierzy radzieckich o różnym natężeniu.

Uporczywa i twarda obrona oddziałów Fallschirmjäger doprowadziła obok powierzonego im odcinka do "zniechęcenia" Rosjan, którzy zaprzestali działań zaczepnych w tym rejonie. Następnie w ramach operacji Buffalo, pułk skrócił swoją linię obrony i wycofał się na nowe pozycje, po czym nastąpiło stopniowe jego luzowanie przez jednostki Wehrmachtu. Jednak nie wszystkim spadochroniarzom dane było odpocząć. 3. batalion 3. FJR został skierowany do wzmocnienia 4. FJR w rejonie Lushli. W okresie od 20 do 23 marca 1943 roku doszło tam do krwawych walk z czerwonoarmistami. Pomimo wielokrotnie ponawianych ataków Rosjan, spadochroniarze utrzymali swoje pozycje. Następnie, od 30 marca 1942 roku 3. FJR został wycofany do Smoleńska na odpoczynek i przerzucony ostatecznie do Niemiec w celu uzupełnienia strat osobowych i przeszkolenia.

Front Wschodni cd. 1944 rok

Trwająca na wschodzie ofensywa radziecka nieuchronnie spychała na zachód oddziały niemieckie, niszcząc przy tym kolejne jednostki. Na nic wobec przewagi liczebnej, sprzętowej i zaopatrzeniowej zdawała się odwaga spadochroniarzy, ich poświęcenie i doświadczenie. Praktycznie do połowy 1944 roku większość oddziałów Fallschirmjäger została przerzucona na zachód, na froncie wschodnim pozostał jeszcze 16. pułk strzelców spadochronowych, który wziął udział w walkach o Wilno. W starciu z oddziałami Zgrupowania Wileńskiego Armii Krajowej spadochroniarze zapewnili oddziałom wchodzącym w skład garnizony miasta bezpieczną przeprawę przez Wilię, a tym samym umożliwiły odwrót na zachód. Epizod na froncie wschodnim 16. pułku strzelców spadochronowych zakończył się walkami w oblężonej Kłajpedzie.

Od 10 października 1944 roku 27 Korpus, którego oddziały stanowiły garnizon miasta został zamknięty w okrążeniu przez nacierające wojska 1 Frontu Bałtyckiego marszałka Iwana Bagramiana. W skład broniącego się w Kłajpedzie Korpusu obok Dywizji Gross Deutschland i Fallschirm Panzer Division Hermann Göring oraz wspomniane wcześniej oddziały Fallschirmjäger. Walki trwały do 28 stycznia 1945 roku, kiedy to Rosjanie zajęli ostatecznie miasto. Część oddziałów broniących się w Kłajpedzie zdołano ewakuować, pozostali żołnierze trafili do sowieckiej niewoli w tym także żołnierze z 16. pułku strzelców spadochronowych.

Koniec II wojny światowej przyniósł ostatni desant spadochronowy oddziałów powietrzno-desantowych. Pod koniec lutego 1945 roku oddziały 6. Dywizji Strzelców Spadochronowych zostały zrzucone nad Wrocławiem w celu wzmocnienia obrony Festgung Breslau. Większość żołnierzy, którzy tam wówczas trafili zginęło. Ci, co przeżyli ruszyli w długich kolumnach jenieckich na wschód. Nie lepiej układało się walczącej w rejonie Wrocławia na linii Odry 9. Dywizji Strzelców Spadochronowych, która pomimo twardej obrony została ostatecznie rozbita podczas ofensywy berlińskiej.

Komentarze

1
bandit / 02-01-2013, 23:52
Dość mocno pokręcone bo do Wrocławia przerzucone zostały a nie zrzucone 2 bataliony 25 i 26 z 9 Dywizji Fjr, 6 dywizji tam w ogóle nie było
   1 / 1   

Wybrane dla Ciebie

 


Poznaj 5 kluczowych zalet latarek taktycznych, które Cię nie zawiodą »
latarka mactronic

 


Poznaj 1 sposób na ochronę Twojego smartphona »

Dla kogo latarka taktyczna z UV »

ochrona telefonu

latarka taktyczna

 


Rajd po trudnym terenie?  Dobierz pojazd »
pojazdy wojskowe

 


Na czym polega przewaga butów taktycznych »

Jesteś aktywnym strzelcem? Gdzie zaspokoisz swoje potrzeby »

buty taktyczne

ubranie taktyczne

 


Kto chroni statki handlowe »

 


Jakie parametry liczą się w goglach noktowizyjnych »

Wybierz sprzęt bushcraft  »

noktowizja

sprzet bushcraft

 


W jakich warunkach noktowizja zawieść nie może  »
noktowizja

 


Jakich butów nie porzucisz w akcji »

Skąd pozyskać niezawodny sprzęt logistyczny »

buty wojskowe

sprzet logistyczny

 


W ciemności przyda się pewne źródło zasilania »

 



Jak poprawić celność broni » Zegarki taktyczne, z którymi się nie zgubisz » 
broń konserwacja zegarki taktyczne

 


Dobierz rękawice do misji »
rekawice taktyczny

 



Uzyskaj licencję Instruktora Sportu Strzeleckiego » Prosty sposób na wzmoznienie celności »
zasilanie latrki na karabin

 


Wybierz produkty sprawdzone w ekstramalnych warunakch »

 


Poznaj arkana radiokomunikacji wojskowej w XXI wieku » Spodnie taktyczne na każdą misję »
latarka czołowa spodnie taktyczne

 


Przejdź szkolenie wysokościowo - ratownicze »

 



Ciekawostki z placu broni » Poznaj najlepszego przyjaciela operatora bojowego »
latarka taktyczna

 


Jakie funkcje powinny mieć latarki czołowe »
latarki czołowe

 


 

 


05/07/2020

Dodaj komentarz
Nie jesteś zalogowany - zaloguj się lub załóż konto. Dzięki temu uzysksz możliwość obserwowania swoich komentarzy oraz dostęp do treści i możliwości dostępnych tylko dla zarejestrowanych użytkowników portalu Special-ops.pl... dowiedz się więcej »

Aktualności

Jest już nowy numer SPECIAL OPS

W najnowszym numerze SPECIAL OPS możecie przeczytać m.in. o historii, organizacji i działalności Samodzielnego Pododdziału Kontrterrorystycznego Policji w Warszawie oraz wywiad z płk Michałem...

Aktualny numer

2/2021
SPECIAL OPS 2/2021
W miesięczniku m.in.:
  • - 60 lat JW4101
  • - Morska ochrona statków - robota dla komandosa
Autor bloga
Jakub Grodzki
Inne artykuły tego autora
Special-OPS TV


WYŻSZA SZKOŁA ADMINISTRACJI I BIZNESU IM. EUGENIUSZA KWIATKOWSKIEGO W GDYNI
WYŻSZA SZKOŁA ADMINISTRACJI I BIZNESU IM. EUGENIUSZA KWIATKOWSKIEGO W GDYNI
Wyższa Szkoła Administracji i Biznesu im. E. Kwiatkowskiego w Gdyni od dekady kształci wybitnych specjalistów z Bezpieczeństwa Wewnętrznego,...
Rzetelna Firma
Copyright @ 2010-2012 Grupa MEDIUM Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością Spółka komandytowa, nr KRS: 0000537655. Wszelkie prawa, w tym Autora, Wydawcy i Producenta bazy danych zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych wyłącznie na zasadach określonych w Zasadach korzystania z serwisu.
realizacja i CMS: omnia.pl