Special-Ops.pl

Starcie z Minotaurem, cz. 5 - ostatnia

Jakub Grodzki | 2012-11-09
Przed egzekucją w Kondomari Fot. http://www.fallschirmjager.net/Bundesarchiv/Kondomari/Kondomari.html 

Przed egzekucją w Kondomari Fot. http://www.fallschirmjager.net/Bundesarchiv/Kondomari/Kondomari.html 

Tworząc wpis traktujący o operacji MERKURY siłą rzeczy zmuszony byłem przebrnąć przez wiele stron i materiałów opisujących te wydarzenia. Nie wnikając w jakość i rzetelność tekstów źródłowych, które często były rozbieżne i wymagały arbitralnego rozstrzygnięcia w zakresie faktów, zgromadziłem wiele informacji, których nie udało się umieścić w kolejnych częściach. Kilka z nich, które w moim subiektywnym osądzie są nie tylko istotne dla pełnego obrazu walk na Krecie, ale i ciekawe.

Zobacz także

Megmar Logistics & Consulting Sp. z o.o. Systemy łączności INVISIO – sprzęt dla nowoczesnego żołnierza

Systemy łączności INVISIO – sprzęt dla nowoczesnego żołnierza Systemy łączności INVISIO – sprzęt dla nowoczesnego żołnierza

Na współczesnym polu walki zapewnienie skutecznej, niezawodnej i bezpiecznej łączności na poziomie zespołów bojowych, a także między pojedynczymi operatorami jednostek wojskowych i policyjnych, należy...

Na współczesnym polu walki zapewnienie skutecznej, niezawodnej i bezpiecznej łączności na poziomie zespołów bojowych, a także między pojedynczymi operatorami jednostek wojskowych i policyjnych, należy do kwestii o kluczowym znaczeniu. Nowoczesne systemy łączności umożliwiają komunikowanie się w czasie działań operacyjnych i taktycznych, a także zabezpieczają przed hałasem o dużym natężeniu dźwięku i związanymi z tym urazami słuchu.

DURABO® Polska marka DURABO wchodzi na rynek mundurowy

Polska marka DURABO wchodzi na rynek mundurowy Polska marka DURABO wchodzi na rynek mundurowy

DURABO®, to polski brand firmy Kreator, będącej kontraktorem polskich i zagranicznych służb mundurowych. Analizując rynek odzieży taktyczno-outdoorowej, firma dostrzegła, że co prawda w ofercie znajduje...

DURABO®, to polski brand firmy Kreator, będącej kontraktorem polskich i zagranicznych służb mundurowych. Analizując rynek odzieży taktyczno-outdoorowej, firma dostrzegła, że co prawda w ofercie znajduje się wiele produktów przeznaczonych dla tej grupy odbiorców, jednak są one albo niskiej jakości spowodowanej dalekowschodnią produkcją i zastosowanymi materiałami, albo w bardzo wysokiej cenie, wynikającej z kosztów importu, np. z USA. W konsekwencji tego firma uznała, że brakuje na rynku oferty odzieży...

eobuwie.com.pl Jakie powinny być wygodne buty do biegania?

Jakie powinny być wygodne buty do biegania? Jakie powinny być wygodne buty do biegania?

Bieganie z roku na rok zyskuje w Polsce kolejnych miłośników. Coraz większa dostępność ubrań, butów i akcesoriów do biegania sprawia, że codzienny jogging może być przyjemniejszy i bezpieczniejszy dla...

Bieganie z roku na rok zyskuje w Polsce kolejnych miłośników. Coraz większa dostępność ubrań, butów i akcesoriów do biegania sprawia, że codzienny jogging może być przyjemniejszy i bezpieczniejszy dla Twoich stawów. Jak wybrać najlepsze i najwygodniejsze buty do biegania?

Biorące udział w operacji MERKURY oddziały Fallschirmjäger dysponowały standardowym wyposażeniem piechoty - pistolet maszynowy MP38/40, karabiny Mauzer 98k oraz karabiny maszynowe MG 34. Około 25% spadochroniarzy wyposażone było właśnie w pistolety maszynowe. Takie uzbrojenie w połączniu z metodą desantowania broni długiej w zasobnikach wpłynęło na duże straty w pierwszych chwilach po wylądowaniu oddziałów. Dodatkowo, okazało się, że pistolety maszynowe mają zbyt mały zasięg skuteczny, a broń powtarzalna zbyt małą szybkostrzelność.

Przełożyło się to na duże straty w pierwszych chwilach operacji oraz na powstanie w przyszłości ciekawej konstrukcji jaką był FG 42. Po drugiej stronie, obrońcy również cierpieli na niedostatek uzbrojenia. Artyleria, jaką dysponowały siły CREFORCE to 85 sztuk różnego kalibru dział, z których część stanowiła przestarzałe, zdobyczne wyposażenie armii włoskiej. O wiele gorzej przedstawiała się sytuacja w zakresie broni ręcznej oddziałów greckich, które posiadały na wyposażeniu karabiny Manlicher-Schönauer (6,5mm - wersja Manlicher M 1895 Stayer), Fusil Gras Modele 1874 M 80 (8 mm Lebel), które były bronią jednostrzałową oraz KM St'Etienne Mle 1907 8 mm Lebel.

Powyższa broń nie dość, że przestarzała strzelała inną amunicją niż w przypadku uzbrojenia brytyjskiego co stanowiło problem logistyczny. Greccy żołnierze często dysponowali zaledwie 30 nabojami. Z drugiej strony sformowane naprędce do obrony Krety siły nie posiadały odpowiedniego zaplecza kwatermistrzowskiego. Poprzez to dochodziło do sytuacji, kiedy potrzebny sprzęt znajdował się w bazach na Bliskim Wschodzie i Afryce Północnej, nikt jednak nie występował o jego dostarczenie. Równie niekorzystnie przedstawiała się sytuacja w zakresie broni pancernej.

Oddziały CREFORCE dysponowały wprawdzie czołgami Matilda II A oraz lekkimi czołgami Mark VIB jednak w przypadku pierwszych, uzbrojonych w 40 mm działa nie produkowano amunicji odłamkowej i burzącej co czyniło je bezużytecznymi wobec piechoty. Jakby tego było mało, załogi tych czołgów były tworzone ad hoc bez odpowiedniego przeszkolenia co skutkowało nie tylko brakiem umiejętności naprawienia uszkodzonej maszyny, ale i nawet kierowania. Ostatecznie, strategicznie rozdysponowane czołgi, mające odegrać znaczącą rolę jako siły odwodowe nie odegrały ważniejszej roli w bitwie.

Z drugiej strony Niemcy włączyli do walki swoje czołgi dopiero w końcowej fazie bitwy (26 - 28 maja). Z dużą dozą prawdopodobieństwa można stwierdzić, że w końcowych walkach na Krecie brał udział późniejszy as niemieckich wojsk pancernych Michael Wittmann. Na pewno brał on udział w kampanii Greckiej, gdzie w stopniu unterscharfürera dowodził pojazdem wsparcia piechoty Sturmgeschütz III Ausf. A. wyposażonym w krótkolufowe działo KwK 75 mm.

Wraz z opanowaniem Grecji, w materiałach źródłowych można natrafić na wzmiankę, że w połowie 1941 roku oddział Michaella Wittmana został skierowany na odpoczynek do Czechosłowacji. W angielskojęzycznych materiałach źródłowych, traktujących o operacji MERKURY można natomiast natrafić na wzmiankę, że w rejonie Paltanos, Witman został postawiony na czele oddziału zorganizowanych ad hoc, w którego skład obok czołgów weszły bataliony motocyklowy i rozpoznawczy, oddział zwalczania czołgów, zmotoryzowany oddział artylerii oraz jednostki saperskie.

Oddział ten miał za zadanie wyprowadzić uderzenie w kierunku Rethymnon i dalej w kierunku Irakliony w celu opanowania nadmorskiej szosy. Z jednej strony trzon sił uderzeniowych - wojska pancerne mogą pośrednio wskazywać, że był to ten Michaell Witman, z drugiej strony do końca lipca 1941 roku i awansu służył on w stopniu unterscharfürera - plutonowego, co raczej nie predysponowało go do objęcia dowództwa nad tak duża grupą uderzeniową. Kwestia udziału Michaella Wittmana w operacji Merkury pozostaje wiec nie do końca rozstrzygnięta i jednoznaczna.

Wracając jednak do głównego nurtu zagadnień, opisując operację MERKURY należy wspomnieć również o niechlubnej historii oddziałów Falschirjäger - masakrze w Kondomarii. Wraz z zakończeniem walk na Krecie i ostatecznym wyparciem sił CREFORCE Niemcy przystąpili do wprowadzania własnych porządków i praw. 2 czerwca, niedaleko lotniska Maleme Franz Weixler udokumentował fotograficznie krwawy odwet niemieckich spadochroniarzy na ludności cywilnej. Oddział dowodzony przez oberleutnanta Horsta Trebesa rozstrzelał około 100 cywilów w odwecie za śmierć dwóch swoich kolegów. Dokumentacja fotograficzna (http://www.fallschirmjager.net/Bundesarchiv/Kondomari/Kondomari.html), ukazuje sekunda po sekundzie bezlitosną postawę niemieckich żołnierzy. Warto w tym momencie poruszyć dwa fakty. Korespondent wojenny, autor zdjęć - Franx Weixler - został za nie aresztowany przez gestapo i był przetrzymywany w więzieniu pod zarzutem zdrady stanu. Drugą ważką dla całej sytuacji kwestią, są podnoszone przez niektórych autorów wątpliwości w zakresie zamordowania niemieckich spadochroniarzy przez ludność cywilną. Równie dobrze mogli oni ponieść śmierć podczas nieudanego lądowania a rzekome zbezczeszczenie zwłok mogło być dziełem zwierząt i temperatury.

Operacja MERKURY miała również swój epizod włoski. Wojska Benitto Musoliniego udzielały nie tylko wątpliwego wsparcia morskiego niemieckiej inwazji, zapragnęły również włączyć się bezpośrednio do walk i uzyskać trochę zdobyczy. Już 21 maja brygada z 9 Dywizji Piechoty została zaokrętowana i przygotowana do wyruszenia na Kretę. Rozkaz został jednak wstrzymany ze względu na potrzebę przeprowadzenia konsultacji planowanych działań  z marszałkiem Hermanem Göringiem, który ostatecznie 27 maja wyraził zgodę na desant włoski. Lądowanie 3000 żołnierzy włoskich odbyło się 28 maja w późnych godzinach popołudniowych w zachodnim, niebronionym obszarze wyspy. Oddziały te praktycznie bez walki połączyły się z siłami niemieckimi w rejonie Ierapetra nie odgrywając tym samym szczególnej roli w opanowaniu wyspy. Kończąc kwestię Krety i toczących się na niej walk warto przytoczyć jeszcze kilka groteskowych sytuacji. Jak mantra w licznych materiałach źródłowych powtarzana jest historia starszego mężczyzny, który zdybał zaplątanego w uprzęż od spadochronu żołnierza i z braku jakiejkolwiek broni tłukł go laską aż do śmiertelnego skutku. Druga podobnie śmiertelnie zabawna sytuacja dotyczy żołnierzy sztabu Brytyjskiego, ulokowanego w rejonie Maleme. Żołnierzy tych, niemiecki desant zastał przy codziennej pracy biurowej, po chwili konsternacji, otworzyli oni ogień do lądujących Niemców nie wstając przy tym z poza biurek by następnie powrócić do przerwanych zajęć. I na koniec opisywania kretańskiej batalii warto przytoczyć jeszcze przykłady żołnierskiej zaradności. Cierpiący na niedobór amunicji żołnierze CREFORCE, zwłaszcza oddziały brytyjskie dozbrajało się w zdobyczną broń niemiecką, a następnie oznaczało swoje pozycje flagami ze swastyką wskazując tym samym miejsce zrzutu zaopatrzenia. Z drugiej strony, lekkie oddziały niemieckie chętnie wykorzystywały zdobytą artylerię do walki z nieprzyjacielem.

Komentarze

Copyright © 2004-2019 Grupa MEDIUM Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością Spółka komandytowa, nr KRS: 0000537655. Wszelkie prawa, w tym Autora, Wydawcy i Producenta bazy danych zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych wyłącznie na zasadach określonych w Zasadach korzystania z serwisu.
Special-Ops