Special-Ops.pl

Zaawansowane wyszukiwanie

Dywizja BRANDENBURG cz.6 – Walki na Bałkanach i półwyspie Peloponeskim.

Jakub Grodzki | 2014-01-17
Żołnierze dywizji Brandenburg po zakończeniu akcji na Leros - 18 listopada 1943 r. Fot. http://weaponsandwarfare.com 

Żołnierze dywizji Brandenburg po zakończeniu akcji na Leros - 18 listopada 1943 r. Fot. http://weaponsandwarfare.com 

Dyrektywa Nr 25 wydana przez Adolfa Hitlera 27 marca 1941 roku przypieczętowała los Jugosławii i Grecji. Rankiem 6 kwietnia 1941 roku Wehrmacht ruszył w głąb terytorium Królestwa Jugosławii stosując  kolejny raz sprawdzony we wcześniejszych kampaniach Blitzkrieg. Siła niemieckiej armii – liczba żołnierzy, uzbrojenie i wyszkolenie zmusiły w krótkim czasie wątłe oddziały obrońców do kapitulacji, która nastąpiła po niespełna dwóch tygodniach walk – 17 kwietnia.  Podobny koniec spotkał także walczących dotychczas skutecznie z armią włoską Greków, którzy kapitulowali 23 kwietnia. Swój wkład w zwycięstwo oraz postęp jednostek liniowych w tej kampanii miały także oddziały pułku Brandenburczyków, w których przypadku działania związane z kwietniowym atakiem nie były pierwszymi prowadzonymi  w tym rejonie Europy.

Zobacz także

Ptak Warsaw Expo Warsaw Security Expo 2026 już wkrótce! Branża bezpieczeństwa spotka się w Ptak Warsaw Expo

Warsaw Security Expo 2026 już wkrótce! Branża bezpieczeństwa spotka się w Ptak Warsaw Expo Warsaw Security Expo 2026 już wkrótce! Branża bezpieczeństwa spotka się w Ptak Warsaw Expo

Już w dniach 1-3 grudnia 2026 roku Ptak Warsaw Expo stanie się miejscem spotkania przedstawicieli sektora bezpieczeństwa. Czwarta edycja Warsaw Security Expo - Międzynarodowych Targów Systemów Zabezpieczeń...

Już w dniach 1-3 grudnia 2026 roku Ptak Warsaw Expo stanie się miejscem spotkania przedstawicieli sektora bezpieczeństwa. Czwarta edycja Warsaw Security Expo - Międzynarodowych Targów Systemów Zabezpieczeń i Ochrony - zgromadzi producentów, dystrybutorów, ekspertów oraz osoby odpowiedzialne za bezpieczeństwo obiektów, przedsiębiorstw i infrastruktury.

Direct Action PLATE CARRIERS. FORGED IN POLAND.

PLATE CARRIERS. FORGED IN POLAND. PLATE CARRIERS. FORGED IN POLAND.

Każda misja wymaga innej konfiguracji. Sprawdź sześć przykładowych konfiguracji Direct Action i pamiętaj, że sprzęt ma zwiększać możliwości operatora, a nie je ograniczać.

Każda misja wymaga innej konfiguracji. Sprawdź sześć przykładowych konfiguracji Direct Action i pamiętaj, że sprzęt ma zwiększać możliwości operatora, a nie je ograniczać.

Green Side Materiały dla wojska sprawdzone w projektach NATO

Materiały dla wojska sprawdzone w projektach NATO Materiały dla wojska sprawdzone w projektach NATO

Nowoczesny system wyposażenia żołnierza zaczyna się od rozpoznania potrzeb użytkownika, doboru technologii, badań, prób terenowych i przeprowadzenia rozwiązania od koncepcji do produkcji. Tak działa Green...

Nowoczesny system wyposażenia żołnierza zaczyna się od rozpoznania potrzeb użytkownika, doboru technologii, badań, prób terenowych i przeprowadzenia rozwiązania od koncepcji do produkcji. Tak działa Green Side – w 100% polska spółka i właściciel europejskiej marki Green Side Material Matters®. Nie jest jedynie dystrybutorem, lecz integratorem technologii tekstylnych, łączącym użytkowników, instytucje, producentów, laboratoria i wyspecjalizowane zakłady.

Działania Brandenburczyków w południowej Europie rozpoczęły się, jak to było wspomniane we wcześniejszych wpisach jeszcze w roku 1940. Mniej więcej w okresie przeformowania batalionu w pułk skierowano do Rumunii niewielkie grupy żołnierzy w celu ochrony istotnych dla gospodarki niemieckiej elementów infrastruktury związanej z wydobyciem ropy naftowej w Ploeszti. Głównymi zadaniami Brandenburczyków było zabezpieczenie instalacji wydobywczych oraz rzecznych portów przeładunkowych, co wynikało z raportów Abwehry o spodziewanych aktach sabotażu na wymienione instalacje ze strony Brytyjczyków. Wraz ze zmianą władzy w Rumunii, która nastąpiła po dojściu do władzy marszałka Iona Victora Antonescu nominowanego 4 września 1940 r. na stanowisko premiera zmieniła się również polityka Rumunii wobec Niemiec. I.V. Antonescu w krótkim czasie stał się faktycznym dyktatorem i 6 września  zezwolił na obecność Wehrmachtu w swoim państwie. Dzięki temu, oraz wcześniejszemu przyłączeniu się do Paktu Trzech (sierpień 1940 r.) Węgier, Niemcy zyskali dostęp do Jugosławii od wschodu, północy i zachodu, co czyniło granice tego państwo trudnymi do obrony. Decyzję o przeprowadzeniu operacji „Marita” – atak na Jugosławię i Grecję przesądziły dwa czynniki – problemy wojsk włoskich w starciu z Grekami, których wspierał brytyjski korpus ekspedycyjny oraz przewrót w Jugosławii przekreślający podpisany 25 marca akces tego państwa do Paktu Trzech. 

Początek kwietnia 1941 roku obok wzmożonych przygotowań Wehrmachtu do nadchodzących działań przyniósł także operacje wywiadowcze, które prowadzili żołnierze pułku Brandenburg na zaplanowanych kierunkach natarcia. W ślad za rozpoznaniem, w rejon ześrodkowania na pozycjach wyjściowych poszczególnych jednostek przerzucano kolejne kompanie Brandenburczyków przydzielając im równocześnie zadania.  Jako pierwsze do walki miały ruszyć  5., 7., i 12. Kompanie z 2. Batalionu Pułku Brandenburg. W odwodzie pozostawiono stacjonujące na południe od Wiednia kompanie 14. i 17. Jeszcze przed rozpoczęciem zaplanowanej na 6 kwietnia agresji prowadzone przez Brandenburczyków rozpoznanie ujawniło przygotowania Jugosłowian do zablokowania żeglugi na Dunaju stanowiącego dla Niemiec ważny szlak transportowy, zwłaszcza w zakresie tak potrzebnej Wehrmachtowi ropy naftowej. Wraz z rozpoczęciem niemieckiej agresji Jugosłowianie planowali zatopić w rejonie tzw. Żelaznych Wrót barki wypełnione piaskiem, kamieniami i cementem. Ze względu na znajdujące się w tym rejonie przewężenia plan miał duże szanse powodzenia.  Realność zagrożenia spowodowała zmianę pierwotnych planów. Opanowanie rejonu Żelaznych Wrót stało się operacją priorytetową, której wykonanie powierzono  5. Kompanii 2. Batalionu Pułku Brandenburg. Na bezpośrednie polecenie admirała Canarisa trudną i odpowiedzialną misję  otrzymał Oberst Richard Bazing, pełniący wówczas funkcję szefa niemieckiej misji wojskowej w Rumunii oraz zwierzchnika operujących na tym terenie Pionierów. Trzon grupy uderzeniowej stanowiło 50 wybranych przez Obst. Bazinga żołnierzy, do których w Rumunii przyłączono saperów i skierowano następnie do Swijima – miejscowości położonej nad Dunajem. Nocą, 6 kwietnia oddział wsiadł do łodzi szturmowych i przystąpił do działania. Wraz z osiągnięciem drugiego brzegu rzeki akcja potoczyła się błyskawicznie. Celne serie z pm-ów szybko wyeliminowały wartowników. Saperzy uzbrojeni w ładunki kumulacyjne rozpoczęli likwidację kolejnych bunkrów, których obsada często nawet nie wiedziała co się dzieje. Walkę próbowali podjąć jeszcze jugosłowiańscy  żołnierze rozlokowani w umocnieniach ziemnych, jednak ich opór został szybko zdławiony. Trwająca niespełna siedem minut akcja zakończyła się pełnym sukcesem i brakiem strat własnych. Niemcy opanowali newralgiczny rejon Żelazne Wrota i utrzymali tym samym żeglowność na rzece.

W opanowaniu umocnień jugosłowiańskich w rejonie miejscowości Orszowa duże znaczenie miało zdobyte w trakcie kampanii na zachodzie w 1940 roku doświadczenie oddziałów Fallschirmjäger, które opanowały belgijski fort Ebenemael. Praktycznie odziały szturmowe zastosowały identyczną taktykę niszczenia bunkrów i neutralizacji kolejnych stanowisk obrony. Z drugiej strony, o ile w przypadku walk o Eben Emael dysproporcja sił obrońców i oddziałów szturmowych była ogromna, w przypadku walk o zdobycie panowania nad Żelaznymi Wrotami, oddziały jugosłowiańskie nie dysponowały zbyt wysoką przewagą liczebną, a na poziomie uzbrojenia i wyposażenia wyraźnie ustępowały Niemcom.  Udana akcja opanowania Żelaznych Wrót zapoczątkowała szereg kolejnych działań grup szturmowych wydzielonych z pułku Brandenburg, które wydatnie przyśpieszyły postęp Wehrmachtu na Bałkanach. Rankiem 6 kwietnia, w ślad za samolotami Luftwaffe, które rozpoczęły bombardowanie jugosłowiańskich obiektów nie tylko wojskowych z terenu Węgier oraz Rumunii do akcji wyruszyły kolejne pododdziały Brandenburczyków. W pierwszym rzędzie musiały dokonać zajęcia i zabezpieczenia ważnych ze względu strategicznego obiektów – między innymi przeprawy na Drawie umożliwiającej szybki przemarsz pancernych kolumn z południowych Węgier oraz lotniska w Semlinie/Zemun – dzisiejszej dzielnicy Belgradu. W przypadku tych lokalizacji, akcje wspierane przez paramilitarne oddziały mniejszości niemieckiej w Jugosławii przebiegły prawdopodobnie bez zakłóceń. Nie powiodła się natomiast próba opanowania tunelu pod masywem górskim Karawanki, który znajduje się na pograniczu Austrii i dzisiejszej Słowenii. W tym przypadku opanowanie 8 kilometrowego przejścia pod górami było dość ważnym elementem niemieckich planów. Brandenburczycy rozpoczęli akcję7 kwietnia wkraczając do tunelu od strony austriackiej nieopodal miejscowości Rosenbach. Dowódca doszedł jednak szybko do wniosku, że najprawdopodobniej tunel jest już zablokowany, ponieważ nie dało się w nim wyczuć ruchu powietrza. W takiej sytuacji, oddział szturmowy wycofał się i pokonał drogę do drugiego końca tunelu, znajdującego się w miejscowości Jesenice „góra”, co zajęło im dwa dni. 9 kwietnia Brandenburczycy zlikwidowali wartowników przy drugim końcu tunelu, jednak rozpoznanie przeprowadzone w samym tunelu ukazało smutną prawdę, akcja okazała się fiaskiem. Jugosłowianie zdetonowali ładunki rozmieszczone w tunelu i zawalili strop czyniąc go tym samym nieprzejezdnym. Wobec takiego obrotu sprawy grupa szturmowa wyznaczona do realizacji tego zadania powróciła na pozycje wyjściowe w Rosenbach.

W trakcie działań na terenie Królestwa Jugosławii oddziały Brandenburczyków wspierał także, tak jak to miało miejsce we wcześniejszych kampaniach,  działania Abwehry w zakresie zdobywania i zabezpieczania tajnych materiałów, zwłaszcza wywiadu wojskowego. W tym zakresie sukcesem okazały się działania przeprowadzone 12 kwietnia w Belgradzie, gdzie oddział specjalny złożony z oficerów Abwehry oraz żołnierzy pułku Brandenburg zabezpieczyli kompletne archiwum II Wydziału Jugosłowiańskiego Sztabu generalnego, które niezwłocznie zostały wyekspediowane do Wiednia. Rajd jednostek Wehrmachtu na południe doprowadził do przekroczenia granicy Greckiej już 9 kwietnia. Podobnie jak to miało miejsce w Jugosławii, także w przypadku Grecji miało dojść do współpracy grup szturmowych z jednostkami liniowymi w celu przyśpieszenia marszu w kierunku Tesalii i Peloponezu. Było to tym ważniejsze, że armia grecka w walce wspierana była przez brytyjski korpus ekspedycyjny. Świadomi tego dowódcy niemieccy chcieli uzyskać przede wszystkim przełamanie pierwszych linii obronnych, a następnie szybkim marszem nie dopuścić do umocnienia się obrońców na nowych rubieżach. Jedną z akcji, która w zamyśle planistów miała przyspieszyć  ruch 2. Dywizji Pancernej w kierunku Salonik, a następnie odcięcie całej Macedonii było opanowanie mostu spinającego brzegi Wardaru nieopodal Axioupli. Zadania to zostało powierzono dowodzonej przez Leutnanta Sigfrida Graberta 8. Kompanii Pułku Brandenburg. Zadanie, wraz z przybyciem na przedpole mostu okazało się trudniejsze do wykonania niż zakładano. Przeciwnego końca mostu strzegły brytyjskie czołgi, a na konstrukcji uwijali się saperzy rozmierzając ładunku wybuchowe. Jedynym atutem przemawiającym na korzyść oddziału szturmowego był  tłum uchodźców przekraczających most. Leutnant Gragber, świadom zagrożenia rozkazał swoim podkomendnym poszukać części umundurowania uciekających jugosłowiańskich żołnierzy. „Wyekwipowany” w ten sposób pluton ruszył ciężarówkami na drugi brzeg, gdzie dotarł bez żadnych przeszkód. Dalsze działania przebiegły bez żadnych przeszkód. Brandenburczycy wykorzystując element zaskoczenia rozbroili saperów i prawdopodobnie pojmali również załogi obu strzegących mostu brytyjskich czołgów (brak dokładnych informacji w tym zakresie). Następnie rozbroili ładunki wybuchowe i zaczęli kierować  ruchem na moście przepuszczając przez niego kolejnych uciekinierów. Po niespełna dwóch godzinach dotarły do nich oddziały rozpoznawcze jednostek liniowych wzmacniając obronę mostu i zapewniając tym samym swobodny przejazd kolejnych niemieckich oddziałów.

W trakcie kampanii greckiej Brandenburczycy uczestniczyli jeszcze w akcji opanowania leżącej w zatoce Volos wyspy Evia. Działania te, które zostały przeprowadzone pomiędzy 21 a 27 kwietnia zmusiły brytyjski korpus ekspedycyjny do wycofania się z Tesalii na Peloponez. Jednak nowe pozycje nie zostały zbyt długo utrzymane.  27 kwietnia czołowe oddziały Wehrmachtu wkroczyły do Aten, gdzie Abwehra wsparta przez Brandenburczyków zabezpieczyła między innymi archiwa należące do Ministerstwa Marynarki. Koniec walk w Grecji przyniósł jeszcze nieudaną próbę opanowania przez oddziały Fallschirmjäger wsparte pododdziałami Brandenburczyków przepraw na kanale Korynckim. W tym przypadku misja zakończyła się fiaskiem, szturmowany most został wysadzony przez wycofujących się Brytyjczyków. Walki na półwyspie Peloponeskim wygasły ostatecznie 29 kwietnia, kiedy to ostatnie odziały brytyjskie zostały ewakuowane na Kretę i do Afryki Północnej. Ewakuacja niekompletnych, aczkolwiek dużych sił na Kretę skłoniła niemieckie dowództwo do ataku na wyspę i neutralizację zagrożenia. Walki przeprowadzone w ramach operacji Merkury zostały dokładnie opisane we wpisach poświęconych oddziałom Fallschirmjäger, w tym momencie uzupełnię więc te informacje o rolę oddziałów Brandenburg w tym niefortunnym desancie. Wyznaczonym do udziału w operacji Merkury pododdziałom 2. Batalionu Pułku Brandenburg wyznaczono zadanie lądowania w pobliżu lotniska Maleme i przeprowadzenie akcji sabotażowych w zatoce Souda. Działania te miały przede wszystkim uniemożliwić przeprowadzanie ewakuacji sił Creforce poprzez zniszczenie urządzeń portowych. Jednak epizod związany z Kretą  w przypadku Brandenburczyków zakończył się już w chwili lądowania. Błąd pilota lub niedostatek danych wywiadu doprowadził do lądowania żołnierzy w samym środku obozowiska nieprzyjaciela. Tego lądowania nikt nie przeżył.

Pyrrusowe zwycięstwo na Krecie kończy pierwszy epizod walk Brandenburczyków na Bałkanach i w Grecji. Kolejne działania na tych terenach żołnierze ze specjalnego pułku podjęli w 1943 roku i będzie to tematem kolejnego wpisu, w którym chwilowo aczkolwiek w sposób celowy pominę wschodnią odyseję Brandenburczyków .

Komentarze

Najnowsze produkty i technologie

Ptak Warsaw Expo Warsaw Security Expo 2026 już wkrótce! Branża bezpieczeństwa spotka się w Ptak Warsaw Expo

Warsaw Security Expo 2026 już wkrótce! Branża bezpieczeństwa spotka się w Ptak Warsaw Expo Warsaw Security Expo 2026 już wkrótce! Branża bezpieczeństwa spotka się w Ptak Warsaw Expo

Już w dniach 1-3 grudnia 2026 roku Ptak Warsaw Expo stanie się miejscem spotkania przedstawicieli sektora bezpieczeństwa. Czwarta edycja Warsaw Security Expo - Międzynarodowych Targów Systemów Zabezpieczeń...

Już w dniach 1-3 grudnia 2026 roku Ptak Warsaw Expo stanie się miejscem spotkania przedstawicieli sektora bezpieczeństwa. Czwarta edycja Warsaw Security Expo - Międzynarodowych Targów Systemów Zabezpieczeń i Ochrony - zgromadzi producentów, dystrybutorów, ekspertów oraz osoby odpowiedzialne za bezpieczeństwo obiektów, przedsiębiorstw i infrastruktury.

Direct Action PLATE CARRIERS. FORGED IN POLAND.

PLATE CARRIERS. FORGED IN POLAND. PLATE CARRIERS. FORGED IN POLAND.

Każda misja wymaga innej konfiguracji. Sprawdź sześć przykładowych konfiguracji Direct Action i pamiętaj, że sprzęt ma zwiększać możliwości operatora, a nie je ograniczać.

Każda misja wymaga innej konfiguracji. Sprawdź sześć przykładowych konfiguracji Direct Action i pamiętaj, że sprzęt ma zwiększać możliwości operatora, a nie je ograniczać.

Green Side Materiały dla wojska sprawdzone w projektach NATO

Materiały dla wojska sprawdzone w projektach NATO Materiały dla wojska sprawdzone w projektach NATO

Nowoczesny system wyposażenia żołnierza zaczyna się od rozpoznania potrzeb użytkownika, doboru technologii, badań, prób terenowych i przeprowadzenia rozwiązania od koncepcji do produkcji. Tak działa Green...

Nowoczesny system wyposażenia żołnierza zaczyna się od rozpoznania potrzeb użytkownika, doboru technologii, badań, prób terenowych i przeprowadzenia rozwiązania od koncepcji do produkcji. Tak działa Green Side – w 100% polska spółka i właściciel europejskiej marki Green Side Material Matters®. Nie jest jedynie dystrybutorem, lecz integratorem technologii tekstylnych, łączącym użytkowników, instytucje, producentów, laboratoria i wyspecjalizowane zakłady.

Direct Action Direct Action® na MSPO 2026

Direct Action® na MSPO 2026 Direct Action® na MSPO 2026

Direct Action® zaprasza na Międzynarodowy Salon Przemysłu Obronnego MSPO 2026, który odbędzie się w dniach 8–11 września w Kielcach. Na stoisku marki będzie można zobaczyć najnowsze produkty, poznać nowoczesne...

Direct Action® zaprasza na Międzynarodowy Salon Przemysłu Obronnego MSPO 2026, który odbędzie się w dniach 8–11 września w Kielcach. Na stoisku marki będzie można zobaczyć najnowsze produkty, poznać nowoczesne rozwiązania przeznaczone dla wojska, jednostek specjalnych i służb mundurowych oraz wziąć udział w prezentacjach konfiguracji wyposażenia prowadzonych przez byłych operatorów Jednostki Wojskowej GROM.

Michał Tomanek BOSP Taras Mid - buty, które po prostu robią robotę

BOSP Taras Mid - buty, które po prostu robią robotę BOSP Taras Mid - buty, które po prostu robią robotę

Dobre buty można poznać po tym, że po kilku pierwszych godzinach przestajemy o nich myśleć. Nie uciskają, nie obcierają, nie ślizgają się, nie przemakają i nie przypominają o sobie przy każdym kroku. BOSP...

Dobre buty można poznać po tym, że po kilku pierwszych godzinach przestajemy o nich myśleć. Nie uciskają, nie obcierają, nie ślizgają się, nie przemakają i nie przypominają o sobie przy każdym kroku. BOSP Taras Mid właśnie takie są.

UNIFEQ Europe Sp. z o.o. System D9 - nowa generacja odzieży wojskowej od Unifeq Europe

System D9 - nowa generacja odzieży wojskowej od Unifeq Europe System D9 - nowa generacja odzieży wojskowej od Unifeq Europe

Twórcy od samego początku współpracowali ściśle z użytkownikami końcowymi (operatorami jednostek specjalnych), dzięki czemu system został w pełni zintegrowany z nowoczesnym oporządzeniem, kamizelkami modułowymi...

Twórcy od samego początku współpracowali ściśle z użytkownikami końcowymi (operatorami jednostek specjalnych), dzięki czemu system został w pełni zintegrowany z nowoczesnym oporządzeniem, kamizelkami modułowymi i hełmami balistycznymi.

Sebastian Kaczmarczyk Zestaw MultiCam Tropic od Direct Action - gdy liczy się każdy detal wyposażenia

Zestaw MultiCam Tropic od Direct Action - gdy liczy się każdy detal wyposażenia Zestaw MultiCam Tropic od Direct Action - gdy liczy się każdy detal wyposażenia

Dwa dni nieustannego wysiłku, dziesiątki kilometrów pokonanych z pełnym oporządzeniem, dynamiczne konkurencje i strzelanie pod ogromną presją czasu. Tactical Games to środowisko, w którym nie ma miejsca...

Dwa dni nieustannego wysiłku, dziesiątki kilometrów pokonanych z pełnym oporządzeniem, dynamiczne konkurencje i strzelanie pod ogromną presją czasu. Tactical Games to środowisko, w którym nie ma miejsca na przypadek, a każdy element wyposażenia przechodzi prawdziwy test jakości. Sprawdziliśmy, jak w takich warunkach poradził sobie komplet Direct Action w kamuflażu MultiCam Tropic.

Militaria.pl Kolimatory budżetowe vs premium. Kiedy warto dopłacić?

Kolimatory budżetowe vs premium. Kiedy warto dopłacić? Kolimatory budżetowe vs premium. Kiedy warto dopłacić?

Na rynku można znaleźć zarówno proste kolimatory kosztujące kilkaset złotych, jak i znacznie bardziej zaawansowane konstrukcje z wyższej półki. Na pierwszy rzut oka ich zasada działania jest podobna: oba...

Na rynku można znaleźć zarówno proste kolimatory kosztujące kilkaset złotych, jak i znacznie bardziej zaawansowane konstrukcje z wyższej półki. Na pierwszy rzut oka ich zasada działania jest podobna: oba typy wyświetlają znak celowniczy, który ułatwia szybkie zgranie punktu celowania z celem. Różnice stają się widoczne dopiero przy bliższym porównaniu jakości optyki, wykonania obudowy, odporności na warunki atmosferyczne, sposobu zasilania czy dodatkowych funkcji.

Militaria.pl Retraktory Gear Keeper – dlaczego coraz częściej zastępują klasyczne smycze taktyczne?

Retraktory Gear Keeper – dlaczego coraz częściej zastępują klasyczne smycze taktyczne? Retraktory Gear Keeper – dlaczego coraz częściej zastępują klasyczne smycze taktyczne?

Utrata latarki, noża, radia czy kluczy podczas działań terenowych może oznaczać nie tylko dodatkowe koszty, ale również utratę cennego czasu. Z tego powodu coraz większą popularność zdobywają retraktory,...

Utrata latarki, noża, radia czy kluczy podczas działań terenowych może oznaczać nie tylko dodatkowe koszty, ale również utratę cennego czasu. Z tego powodu coraz większą popularność zdobywają retraktory, czyli automatyczne smycze taktyczne wyposażone w mechanizm zwijający. Rozwiązanie od lat wykorzystywane przez służby mundurowe, ratowników i strzelców sportowych znajduje zastosowanie wszędzie tam, gdzie liczy się szybki dostęp do wyposażenia bez ryzyka jego zgubienia.

Copyright © 2004-2019 Grupa MEDIUM Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością Spółka komandytowa, nr KRS: 0000537655. Wszelkie prawa, w tym Autora, Wydawcy i Producenta bazy danych zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych wyłącznie na zasadach określonych w Zasadach korzystania z serwisu.
Special-Ops