Special-Ops.pl

Zaawansowane wyszukiwanie

Dywizja BRANDENBURG cz.5 – koniec działań na zachodzie, przygotowania do kampanii bałkańskiej

Jakub Grodzki | 2013-11-06
Hauptman Hans Jurgen Rudolf dowódca 3. Kompanii batalionu Brandenburg podczas inspekcji oddziału przed operacją Seelöwe Fot. http://www.pinterest.com/pin/558376053770192283/ 

Hauptman Hans Jurgen Rudolf dowódca 3. Kompanii batalionu Brandenburg podczas inspekcji oddziału przed operacją Seelöwe Fot. http://www.pinterest.com/pin/558376053770192283/ 

W trakcie walk prowadzonych przez oddziały Brandenburczyków w ramach Fall Gelb obok zdobycia mostów i ważnych strategicznie lokalizacji batalion z.b.V. przeprowadził pod dowództwem Abwehry również inne, nie mniej spektakularne i ważne dla dalszego przebiegu wojny akcje. Działania podjęte na głównych kierunkach natarcia Wehrmachtu przez oddziały szturmowe batalionu Brandenburg, w gruncie rzeczy wraz z kolejnymi kampaniami traciły na znaczeniu.  Doskonalona strategia „Blitzkriegu” pokazywała, że zagony pancerne doskonale radzą sobie z przełamywaniem kolejnych statycznych linii obrony i zdobywaniem kluczowych dla prowadzonych działań lokalizacji. Wpłynęło to również na stopniowe zmiany w zakresie zadań, które realizowali żołnierze oddziałów Brandenburg.

Zobacz także

Synology GmbH Synology Surveillance Station w ochronie obiektów strategicznych

Synology Surveillance Station w ochronie obiektów strategicznych Synology Surveillance Station w ochronie obiektów strategicznych

Współczesna ochrona obiektów coraz rzadziej opiera się wyłącznie na ogrodzeniu, posterunku i kamerze skierowanej na bramę. W czasach zagrożeń hybrydowych, cyberataków, sabotażu i rozpoznania prowadzonego...

Współczesna ochrona obiektów coraz rzadziej opiera się wyłącznie na ogrodzeniu, posterunku i kamerze skierowanej na bramę. W czasach zagrożeń hybrydowych, cyberataków, sabotażu i rozpoznania prowadzonego także z użyciem dronów, monitoring musi być czymś więcej niż archiwum nagrań. Powinien wspierać decyzję, skracać czas reakcji i łączyć różne elementy bezpieczeństwa w jeden sprawny system.

Final S.A. Pasywna osłona antydronowa w ochronie infrastruktury krytycznej

Pasywna osłona antydronowa w ochronie infrastruktury krytycznej Pasywna osłona antydronowa w ochronie infrastruktury krytycznej

Współczesne zagrożenia ze strony bezzałogowych statków powietrznych zmieniają sposób myślenia o ochronie ludzi, sprzętu i infrastruktury. Drony FPV oraz środki rozpoznania wymagają dziś nie tylko systemów...

Współczesne zagrożenia ze strony bezzałogowych statków powietrznych zmieniają sposób myślenia o ochronie ludzi, sprzętu i infrastruktury. Drony FPV oraz środki rozpoznania wymagają dziś nie tylko systemów detekcji i neutralizacji, ale również fizycznej warstwy ochrony, która działa niezależnie od zasilania, operatora czy warunków walki elektronicznej. W tym kierunku rozwijany jest Final Defence – modułowy system osłony antydronowej opracowywany przez Final S.A. z Grupy Yawal.

Astriva ASTRIVA. Kiedy ochrona balistyczna zaczyna się w laboratorium

ASTRIVA. Kiedy ochrona balistyczna zaczyna się w laboratorium ASTRIVA. Kiedy ochrona balistyczna zaczyna się w laboratorium

W ochronie balistycznej łatwo mówić o klasach, kalibrach i normach. Znacznie trudniej zaprojektować wyrób, który rzeczywiście zachowuje powtarzalną odporność w warunkach użytkowych: po ekspozycji na temperaturę,...

W ochronie balistycznej łatwo mówić o klasach, kalibrach i normach. Znacznie trudniej zaprojektować wyrób, który rzeczywiście zachowuje powtarzalną odporność w warunkach użytkowych: po ekspozycji na temperaturę, wilgoć, deszcz, mróz, długotrwałe noszenie, uderzenia i realne błędy eksploatacyjne. To właśnie w tej przestrzeni – pomiędzy nauką, inżynierią i praktyką użytkownika końcowego – działa ASTRIVA.

Nakreślone poniżej działania w nadchodzących wojennych latach stały się wizytówką oddziałów specjalnych wchodzących w skład pułku, a następnie dywizji Brandenburg.  Już na samym początku kampanii zachodniej oficerowie Abwehry przy współudziale Brandenburczyków, tuż  przed wkroczeniem wojsk niemieckich do Rotterdamu opanowali znajdujące się tam warsztaty badawcze holenderskiej marynarki wojennej. Ich celem było urządzenie umożliwiające zwalczanie niemieckich min magnetycznych, a w szczególności zabezpieczenie funkcjonującego egzemplarza wraz z dokumentacją techniczną i dostarczenie go do niemieckich ośrodków  badawczych. Błyskawiczne działania oddziału specjalnego zakończyły się pełnym sukcesem.  Grupa Ltn. Kilwena zdobyła zarówno sprawne urządzenie, jak i jego pełną dokumentację techniczną, którą z powodzeniem utrzymali do momentu kapitulacji Rotterdamu. Podobnie bez żadnych potknięć przebiegła akcja majora Vosena, któremu polecono zdobycie i zabezpieczenie dokumentów ugrupowania zachodniego armii francuskiej – 4 Grupa Armii generała Charlesa Huntzigera. W chwili rozpoczęcia akcji sztab 4 GA znajdował się za linią frontu w miejscowości Reims.

Major Vosena na czele niewielkiego oddziału przedostał się przez linię frontu i skierował do miasta, a wraz z przybyciem do niego udał się natychmiast do miejsca stacjonowania sztabu. Posługując się płynną francuszczyzną wydał polecenie załadowania interesującej go dokumentacji na ciężarówkę, by jak poinformował oficera dowodzącego przetransportować ją do Paryża. Pomoc żołnierzy francuskich pozwoliła Niemcom szybko uporać się z załadunkiem i ruszyć w drogę powrotną. Major Vosena bez przeszkód pokonał drogę powrotną i przekroczył linię frontu wywożąc w głąb Niemiec cenne dokumenty. Podobny scenariusz miała akcja Abwehry w Paryżu, która została przeprowadzona tuż przed wkroczeniem wojsk niemieckich. Tym razem celem były dokumenty najwyższej wagi dla niemieckiego wywiadu – materiały francuskiego wywiadu wojskowego. Grupa wyznaczona do tego zadania dotarła do stolicy Francji wmieszana w tłum uchodźców 9 czerwca i skierowała się do siedziby wywiadu wojskowego. Dziedziniec budynku zajmowanego przez francuski wywiad wojskowy przywitał Niemców chaosem. Trwały gorączkowe przygotowania do ewakuacji, pośpiesznie pakowano tajne dokumenty na ciężarówki, a te o mniejszym znaczeniu palono. Oddział Brandenburczyków natychmiast przystąpił do działania i pod groźbą użycia broni zmusił Francuzów do poddania się, przejmując tym samym interesujące ich archiwa. Skrzynie przygotowane do transportu wyruszyły 10 czerwca na wschód, trafiając ostatecznie po kilkudniowej podróży do Berlina. Paryż został zajęty przez Wehrmacht 14 czerwca bez walki.

Koniec kampanii zachodniej zbiegł się w czasie z przeformowaniem batalionu w pułk. Rozkaz wprowadzenia tych zmian wydany został jeszcze przed 10 maja 1940 roku, czyli jeszcze przed rozpoczęciem realizacji planu Fall Gelb, a w ślad za nimi rozpoczęto reorganizację sztabu.  Pierwotnie rozbudowanie sztabu batalionu do poziomu pułku podyktowane było przede wszystkim problemami logistycznymi w zakresie koordynacji działań wszystkich jednostek na różnych frontach.  Już w trakcie działań prowadzonych w Danii i Norwegii w ramach operacji Weserübung ujawniły się niedostatki zbyt szczupłego pionu dowodzenia. Z czasem, między innymi dzięki doskonale przeprowadzonym akcjom podjęto decyzję o dalszej rozbudowie struktur do poziomu pułku. Takie zmiany zaczęto wdrażać wraz z zakończeniem kampanii francuskiej. Pierwotnie nowym pułkiem specjalnym dowodził major Kewich, który jednakże został zdymisjonowany w październiku 1940 r. Zastąpił go major von Aulocka, który piastował to stanowisko jedynie do 2 listopada 1940 r. Ostatecznie na dłuższy czas ze stanowiskiem dowódcy związał się Oberleutnant von Hähling. Zmiany wdrażane w Lehrregiment Brandenburg z.b.V 800 zostały zakończone w październiku 1940 r. i nie miały większego wpływu na prowadzone w tym czasie przygotowania do kolejnych zadań i misji. Wraz z zakończeniem reorganizacji w składzie pułku znalazły się następujące pododdziały:
-1. batalion z miejscem stacjonowania w Brandenburgii składa ł się z kompanii o numerach od 1 do 4,
-2. batalion z miejscem stacjonowania w Baden niedaleko Wiednia, złożony z kompanii o numerach od 5 do 8,
-3. batalion z miejscem stacjonowania w Düren, złożony z kompanii o numerach od 9 do 12.

Kolejne lata wojny przyniosły wzrost stanu liczebnego Brandenburczyków do poziomu dywizji. Jednak zmiany odzwierciedlające taki stan rzeczy w zakresie między innymi rozbudowy struktury dowodzenia, czy choćby zmiana nomenklatury poszczególnych oddziałów nastąpiły dopiero w pierwszym kwartale 1943 r. Dokładnie 1 kwietnia został wydany rozkaz oficjalnie zamieniający pułk Brandenburczyków w dywizję, przy czym z nazwy usunięto termin z.b.V. 800. powołując do życia dywizję Brandenburg. Nie uprzedzając jednak wydarzeń pora wrócić do działań Brandenburczyków w początkowym okresie II wojny światowej. Wraz z kapitulacją Francji 22 czerwca 1940 r. lista zagrożeń III Rzeszy, a raczej liczących się przeciwników,  została zredukowana praktycznie do jednej pozycji – Wielkiej Brytanii, która pomimo porażki we Francji zakończonej pośpieszną ewakuacją z Dunkierki nie poddała się i nie zaniechała walki z wrogiem. Adolf Hitler, już kilka dni po kapitulacji Francji zadecydował o kontynuowaniu działań przeciwko Wielkiej Brytanii. 1 lipca 1940 r. wydał Dyrektywę nr 17 dotyczącą przeprowadzenia operacji desantowej na plażach wschodniej i południowej Anglii. Zaplanowanym  działaniom nadano kryptonim Unternehmen Seelöwe (Operacja Lew Morski) i zgodnie z wcześniejszymi doświadczeniami i tym razem zakładano udział Brandenburczyków w pierwszej fazie operacji. W ślad za Dyrektywą nr 17 część oddziałów Batalionu Brandenburg z.b.V 800 przerzucono w rejon ześrodkowania poszczególnych armii przeznaczonych do udziału w desancie morskim. Pierwotnie do Francji skierowano 1. i 3. bataliony wzmocnione następnie ok. 100 żołnierzy doskonale władających językiem angielskim, które rozlokowano zgodnie z miejscem stacjonowania armii wyznaczonych do udziału w operacji Lew Morski (Cherbourg – 6 Armia, Le Havre – 9 Armia, Boulogne, Calais, Dunkierka i Ostend w Belgii – 16 Armia). Wzorem poprzednich kampanii, także i teraz Brandenburczycy wespół z oddziałami spadochronowymi miały torować  drogę desantowi morskiemu. Jednakże do realizacji planu podbicia Wielkiej Brytanii nigdy nie doszło.

Już 17 września 1940 zapadła decyzja o przesunięciu desantu na późniejszy termin, a w październiku odroczono go na kolejny rok. Ostatecznie w lutym 1943 r. dowództwo Wehrmachtu zarzuciło jego realizację. W przypadku tej, niedoszłej operacji zaskakujący jest brak wiary w możliwość jej realizacji, który prezentowało większość generałów niemieckich. Takie podejście do planowanej operacji wynikało miedzy innymi z wiedzy, że zarówno Krigsmarine jak i Luftwaffe nie dysponują wystarczającymi do przeprowadzenia operacji siłami i środkami. Wśród niemieckich dowódców panowało wówczas przekonanie, że planowana i przygotowywana operacja ma służyć jako straszak, w nie realne zagrożenie. W takim wymiarze operacja Lew Morski spełniała dwojakie zadanie. Wiązała siły brytyjskie przeznaczone do obrony wyspy oraz była presją zmierzającą do wywarcia wpływu na brytyjski rząd. Można powiedzieć, że przekaz Führera był jasny – poddajcie się albo zostaniecie zniszczeni. Jednak, jak pokazała historia, naród brytyjski pod wodzą Winstona Churchila okazał się niezłomny i nawet w obliczu destrukcyjnych nalotów niemieckiego lotnictwa nie myślał o zaprzestaniu walki.

Zwłoka w realizacji operacji Lew Morski nie oznaczała jednak bezczynności Brandenburczyków, którzy niemal równolegle z planowaną inwazją na Wielką Brytanie przygotowywali się do innej, nie mniej spektakularnej w założeniu operacji opatrzonej pierwotnie kryptonimem Skalne Gniazdo.  Desant na brytyjską część Gibraltaru – taki był właśnie cel operacji – uzyskał akceptację Führera, 24 sierpnia 1940 r. wraz ze zmianą kryptonimu na Operacja Felix. Pomysłodawca tego śmiałego planu, admirał Wilhelm Canaris zakładał jego realizację siłami pułku Brandenburczyków, zaś efektem tych działań miało być odcięcie Brytyjczyków od Morza Śródziemnego, a tym samym przerwanie linii zaopatrzenia wojsk alianckich na Bliskim Wschodzie i w Afryce Północnej.  Wraz z osłabieniem sił brytyjskich i ich sojuszników wszelkie działania wojsk osi na tym teatrze wojennym zyskiwały większe szanse na powodzenie. Wraz z początkiem października dowództwo Brandenburczyków otrzymało rozkaz opatrzony sygnaturą Ib V: 3505/40, który zawierał szczegółową listę celów na Gibraltarze oraz zalecenia odnośnie przeprowadzenia operacji. W ślad za przekazanymi  rozkazami i wytycznymi przyspieszono tempo przygotowań, tak by w zaplanowanym terminie 10 lutego 1941 r. móc przystąpić do realizacji operacji. Problemy pojawiły się z nieoczekiwanej strony. Zawiodła dyplomacja. Przeprowadzenie operacji wymagało wykorzystania hiszpańskich portów, na co jednak nie chciał się zgodzić generał Francisco Franco . Przeciągające się pertraktacje oraz przeprowadzony 28 października 1940 r. atak Włochów na Grecję  postawiły realizację całego przedsięwzięcia pod znakiem zapytania. Przeciągająca się kampania grecka oraz coraz bardziej prawdopodobne włączenie się Wehrmachtu w działania na Bałkanach poskutkowały decyzją Adolfa Hitlera, podjętą 10 grudnia 1940 r. o tym, że: „Operacja Felix nie będzie kontynuowana. Nie istnieją bowiem warunki polityczne do jej przeprowadzenia”.  

Dynamiczna sytuacja w Europie oraz na Bałkanach wpłynęła na przymusową bezczynność Brandenburczyków przez całą drugą połowę  1940 r. Jednak była to tylko przysłowiowa „cisza przed burzą”. Grudzień przyniósł ze sobą zapowiedź wzmożonego działania wraz z nadejściem nowego– 1941 roku, które miało dotyczyć również Brandenburczyków. Stało się to jasne przede wszystkim za sprawą dwóch wydanych przez Führera dyrektyw. Pierwsza opatrzona datą 13 grudnia o numerze 20 potwierdzała domysły wielu dowódców - atak na Grację. W ramach działań poprzedzających, Brandenburczycy  mieli zabezpieczyć żywotne dla III Rzeszy instalacje i interesy w tej części Europy – przede wszystkim rumuńskie pola naftowe.  Takie działania nie były dla Brandenburczyków niczym nowym, od początku roku 1940 wraz z oficerami Abwehry pilnowali instalacji w Ploeszti przed zakusami brytyjskich sabotażystów. Jednak tym razem obecność miała być już jawna i mocniejsza (6 września 1940 r. premier Rumuni Antonsecu zmusił króla do abdykacji i w ślad za zyskaniem pełnej władzy zezwolił na operowanie w Rumunii niemieckich wojsk). Druga ze wspomnianych dyrektyw wydana została 18 grudnia 1940 roku. Dokument opatrzony numerem 21 zapowiadał realny termin rozpoczęcia nowej, największej podczas tej wojny kampanii Wehrmachtu – ataku na ZSRR, Zgonie z wytycznymi dyrektywy, wszystkie wyznaczone do realizacji planu Barbarossa oddziały musiały zakończyć przygotowania w nieprzekraczalnym terminie 15 maja 1941 r. Jednak i tym razem opracowane założenia planu Merita (atak na Grecję) stanęły pod znakiem zapytania ze względu na postawę obcego państwa. Władze Jugosławii nie wyraziły bowiem zgody na przerzucenie przez ich terytorium oddziałów Wehrmachtu. Pociągnęło to za sobą rewizję dotychczasowych zamierzeń i poszerzenie wytycznych operacji Merita o atak na Jugosławię. Oznaczało to także nowe  zadania i działania dla oddziałów z.b.V. 800, które tak jak wielokrotne wcześniej miały stanowić awangardę nacierających oddziałów.

Wraz z końcem marca 1941 roku i wydaniem Dyrektywy nr 25 los Jugosławii został przypieczętowany. Führer rozkazał rozpocząć działania przeciwko Jugosławii. Jako pierwsi ruszyli Brandenburczycy, którzy na sześć dni przed zaplanowanym atakiem znaleźli się na pozycjach wyjściowych. Były to przede wszystkim pododdziały 2 batalionu – kompanie 5., 7., 14., i 17.. Około 50 żołnierzy z w/w kompanii skierowano wraz z rozpoczęciem działań zbrojnych pod komendą Hauptmana Baizing’a z zadaniem uchwycenia i utrzymania Żelaznych Wrót na Dunaju.  Niemieckie dowództwo miało uzasadnione obawy ,że wraz z rozpoczęciem działań zbrojnych, leżący na pograniczu Rumunii, Bułgarii i Jugosławii odcinek  rzeki zostanie zablokowany przez jugosłowiańskich saperów, co poskutkowałoby zablokowaniem żeglugi, a tym samym transportu surowców do Niemiec.

Komentarze

Najnowsze produkty i technologie

Synology GmbH Synology Surveillance Station w ochronie obiektów strategicznych

Synology Surveillance Station w ochronie obiektów strategicznych Synology Surveillance Station w ochronie obiektów strategicznych

Współczesna ochrona obiektów coraz rzadziej opiera się wyłącznie na ogrodzeniu, posterunku i kamerze skierowanej na bramę. W czasach zagrożeń hybrydowych, cyberataków, sabotażu i rozpoznania prowadzonego...

Współczesna ochrona obiektów coraz rzadziej opiera się wyłącznie na ogrodzeniu, posterunku i kamerze skierowanej na bramę. W czasach zagrożeń hybrydowych, cyberataków, sabotażu i rozpoznania prowadzonego także z użyciem dronów, monitoring musi być czymś więcej niż archiwum nagrań. Powinien wspierać decyzję, skracać czas reakcji i łączyć różne elementy bezpieczeństwa w jeden sprawny system.

Final S.A. Pasywna osłona antydronowa w ochronie infrastruktury krytycznej

Pasywna osłona antydronowa w ochronie infrastruktury krytycznej Pasywna osłona antydronowa w ochronie infrastruktury krytycznej

Współczesne zagrożenia ze strony bezzałogowych statków powietrznych zmieniają sposób myślenia o ochronie ludzi, sprzętu i infrastruktury. Drony FPV oraz środki rozpoznania wymagają dziś nie tylko systemów...

Współczesne zagrożenia ze strony bezzałogowych statków powietrznych zmieniają sposób myślenia o ochronie ludzi, sprzętu i infrastruktury. Drony FPV oraz środki rozpoznania wymagają dziś nie tylko systemów detekcji i neutralizacji, ale również fizycznej warstwy ochrony, która działa niezależnie od zasilania, operatora czy warunków walki elektronicznej. W tym kierunku rozwijany jest Final Defence – modułowy system osłony antydronowej opracowywany przez Final S.A. z Grupy Yawal.

Astriva ASTRIVA. Kiedy ochrona balistyczna zaczyna się w laboratorium

ASTRIVA. Kiedy ochrona balistyczna zaczyna się w laboratorium ASTRIVA. Kiedy ochrona balistyczna zaczyna się w laboratorium

W ochronie balistycznej łatwo mówić o klasach, kalibrach i normach. Znacznie trudniej zaprojektować wyrób, który rzeczywiście zachowuje powtarzalną odporność w warunkach użytkowych: po ekspozycji na temperaturę,...

W ochronie balistycznej łatwo mówić o klasach, kalibrach i normach. Znacznie trudniej zaprojektować wyrób, który rzeczywiście zachowuje powtarzalną odporność w warunkach użytkowych: po ekspozycji na temperaturę, wilgoć, deszcz, mróz, długotrwałe noszenie, uderzenia i realne błędy eksploatacyjne. To właśnie w tej przestrzeni – pomiędzy nauką, inżynierią i praktyką użytkownika końcowego – działa ASTRIVA.

Ptak Warsaw Expo Security Expo 2026 – trzy dni innowacji, wiedzy i spotkań liderów branży bezpieczeństwa

Security Expo 2026 – trzy dni innowacji, wiedzy i spotkań liderów branży bezpieczeństwa Security Expo 2026 – trzy dni innowacji, wiedzy i spotkań liderów branży bezpieczeństwa

W dniach 1–3 grudnia 2026 roku w Ptak Warsaw Expo odbędzie się kolejna edycja Security Expo – Międzynarodowych Targów Systemów Zabezpieczeń i Ochrony. Wydarzenie zgromadzi producentów, integratorów systemów,...

W dniach 1–3 grudnia 2026 roku w Ptak Warsaw Expo odbędzie się kolejna edycja Security Expo – Międzynarodowych Targów Systemów Zabezpieczeń i Ochrony. Wydarzenie zgromadzi producentów, integratorów systemów, ekspertów ds. bezpieczeństwa, przedstawicieli administracji publicznej, służb mundurowych oraz liderów branży security z Polski i zagranicy. Security Expo to nie tylko prezentacja najnowszych technologii, ale również przestrzeń wymiany wiedzy, doświadczeń i kontaktów biznesowych, które wpływają...

Sebastian Kaczmarczyk Benelli Nova 3 Tactical – nowoczesna definicja strzelby pump-action

Benelli Nova 3 Tactical – nowoczesna definicja strzelby pump-action Benelli Nova 3 Tactical – nowoczesna definicja strzelby pump-action

Rynek strzelb pump-action od lat pozostaje areną rywalizacji pomiędzy konstrukcjami cenionymi za niezawodność, odporność na trudne warunki oraz uniwersalność zastosowania. Wśród wielu dostępnych modeli...

Rynek strzelb pump-action od lat pozostaje areną rywalizacji pomiędzy konstrukcjami cenionymi za niezawodność, odporność na trudne warunki oraz uniwersalność zastosowania. Wśród wielu dostępnych modeli szczególną uwagę środowiska strzeleckiego i profesjonalnych użytkowników przyciąga Benelli Nova 3 Tactical - konstrukcja, która łączy klasyczną prostotę i niezawodność systemu pump-action z nowoczesnymi rozwiązaniami ergonomicznymi oraz wysoką odpornością eksploatacyjną sprawi, że niejeden użytkownik...

OBUV-ŠPECIÁL, spol. s r.o. BOSP wchodzi na polski rynek. Obuwie tworzone z jednostkami specjalnymi

BOSP wchodzi na polski rynek. Obuwie tworzone z jednostkami specjalnymi BOSP wchodzi na polski rynek. Obuwie tworzone z jednostkami specjalnymi

Słowacka marka BOSP należy do rodzinnej firmy OBUV-ŠPECIÁL z siedzibą w Bardejowie. To europejski producent obuwia profesjonalnego, który od lat koncentruje się na segmencie wojskowym, policyjnym i specjalistycznym....

Słowacka marka BOSP należy do rodzinnej firmy OBUV-ŠPECIÁL z siedzibą w Bardejowie. To europejski producent obuwia profesjonalnego, który od lat koncentruje się na segmencie wojskowym, policyjnym i specjalistycznym. Dziś BOSP oficjalnie wchodzi na rynek polski – rynek wymagający, dojrzały i świadomy jakości.

Dominik Nikiel Petzl Aria 2R RGB - jedna latarka, wiele zastosowań

Petzl Aria 2R RGB - jedna latarka, wiele zastosowań Petzl Aria 2R RGB - jedna latarka, wiele zastosowań

Są latarki, które projektuje się z myślą o konkretnym zastosowaniu, na przykład w sporcie mówimy o lekkich urządzeniach, które pomagają nam w bieganiu, trekkingu czy wspinaczce. Mamy szeroką gamę latarek,...

Są latarki, które projektuje się z myślą o konkretnym zastosowaniu, na przykład w sporcie mówimy o lekkich urządzeniach, które pomagają nam w bieganiu, trekkingu czy wspinaczce. Mamy szeroką gamę latarek, które są mniej wygodne, ale przecież nie muszą być, bo mają zastosowanie w technice. I są też takie, które cóż, kupujemy do biegania, ale kończą później w naszym garażu, albo samochodzie. W tym artykule przyjrzymy się latarce, a konkretniej czołówce, która początkowo miała być tylko obiektem...

Militaria.pl Taktyczna kurtka na wiosnę od Helikon-Tex - który model wybrać?

Taktyczna kurtka na wiosnę od Helikon-Tex - który model wybrać? Taktyczna kurtka na wiosnę od Helikon-Tex - który model wybrać?

Kurtka wiosenna musi spełniać kilka kluczowych wymagań: chronić przed deszczem i wiatrem, zapewniać swobodę ruchów oraz skuteczną wentylację podczas intensywnego wysiłku. Helikon-Tex oferuje szereg modeli,...

Kurtka wiosenna musi spełniać kilka kluczowych wymagań: chronić przed deszczem i wiatrem, zapewniać swobodę ruchów oraz skuteczną wentylację podczas intensywnego wysiłku. Helikon-Tex oferuje szereg modeli, które łączą te cechy z wytrzymałymi materiałami i przemyślanymi detalami użytkowymi. W tym artykule wskazujemy trzy propozycje kurtek taktycznych na wiosnę od marki Helikon-Tex.

Helikon-Tex Helikon-Tex – polska marka z 40-letnim doświadczeniem na globalnym rynku taktycznym

Helikon-Tex – polska marka z 40-letnim doświadczeniem na globalnym rynku taktycznym Helikon-Tex – polska marka z 40-letnim doświadczeniem na globalnym rynku taktycznym

Na rynku odzieży i wyposażenia taktycznego istnieje wiele marek, ale tylko nieliczne zdobyły zaufanie zarówno profesjonalistów, jak i pasjonatów outdooru. Jedną z nich jest Helikon-Tex – polski producent...

Na rynku odzieży i wyposażenia taktycznego istnieje wiele marek, ale tylko nieliczne zdobyły zaufanie zarówno profesjonalistów, jak i pasjonatów outdooru. Jedną z nich jest Helikon-Tex – polski producent odzieży i wyposażenia taktycznego oraz outdoorowego działający od 1983 roku, którego produkty są dziś dostępne w ponad 70 krajach na całym świecie. Połączenie wojskowego dziedzictwa, nowoczesnych materiałów i praktycznego projektowania sprawia, że produkty tej marki są wykorzystywane przez żołnierzy,...

Copyright © 2004-2019 Grupa MEDIUM Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością Spółka komandytowa, nr KRS: 0000537655. Wszelkie prawa, w tym Autora, Wydawcy i Producenta bazy danych zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych wyłącznie na zasadach określonych w Zasadach korzystania z serwisu.
Special-Ops