Żołnierze Fallschirmjäger-Bataillon "Brandenburg" Fot. http://panzerlehr.mojeforum.net/temat-vt506-105.html
10 maja 1940 roku Belgia, Holandia, Luksemburg, Francja i ostatecznie także Wielka Brytania zostały wciągnięte w wir II wojny światowej. Pancerne zagony Wehrmachtu bez większych problemów dotarły do brzegów Morza Północnego, Kanału La Manche, Morza Celtyckiego i Zatoki Biskajskiej. Błyskawiczne działania były między innymi zasługą Brandenburczyków, którzy przyczynili się także do zdobycia i zabezpieczenia wielu cennych materiałów wywiadowczych oraz uchwycenia strategicznych obiektów i instalacji. Jednak, pomimo doskonałego przygotowania, brawury, odwagi i determinacji nie wszystkie akcje w tej kampanii zakończyły się powodzeniem, a część żołnierzy nie wróciło do swych jednostek macierzystych.
BOSP to słowacka firma z długą historią sięgającą lat 50. ubiegłego wieku. Obecnie specjalizuje się w produkcji obuwia trekkingowego oraz taktycznego, głównie dla jednostek bezpieczeństwa – straży pożarnej,...
BOSP to słowacka firma z długą historią sięgającą lat 50. ubiegłego wieku. Obecnie specjalizuje się w produkcji obuwia trekkingowego oraz taktycznego, głównie dla jednostek bezpieczeństwa – straży pożarnej, policji, wojska, a także osób cywilnych, ceniących solidne wykonanie i wygodę. Do testu wybrałem model obuwia Taras Low w kolorze czarnym. Według producenta model ten spełnia wymagania obuwia taktycznego, całorocznego. Specyfika budowy i lekkość butów ma zapewnić wysoki komfort użytkowania.
Utrata latarki, noża, radia czy kluczy podczas działań terenowych może oznaczać nie tylko dodatkowe koszty, ale również utratę cennego czasu. Z tego powodu coraz większą popularność zdobywają retraktory,...
Utrata latarki, noża, radia czy kluczy podczas działań terenowych może oznaczać nie tylko dodatkowe koszty, ale również utratę cennego czasu. Z tego powodu coraz większą popularność zdobywają retraktory, czyli automatyczne smycze taktyczne wyposażone w mechanizm zwijający. Rozwiązanie od lat wykorzystywane przez służby mundurowe, ratowników i strzelców sportowych znajduje zastosowanie wszędzie tam, gdzie liczy się szybki dostęp do wyposażenia bez ryzyka jego zgubienia.
Pozwolenie na broń w kieszeni – i co dalej? Wielu nowych posiadaczy broni jest zaskoczonych tym, że sam dokument to dopiero początek obowiązków. Równie ważne jak procedura administracyjna jest właściwe...
Pozwolenie na broń w kieszeni – i co dalej? Wielu nowych posiadaczy broni jest zaskoczonych tym, że sam dokument to dopiero początek obowiązków. Równie ważne jak procedura administracyjna jest właściwe przechowanie broni – i to nie jako kwestia dobrego smaku, lecz wymóg wprost wynikający z przepisów. Zanim pierwsza sztuka trafi do domu, powinna tam stać już właściwa szafa na broń S1.
Pora przyjrzeć się bliżej dokonaniom Brandenburczyków w Belgii, Holandii i Francji. Ze względu na schematyczność działań w niniejszym wpisie skupię się przede wszystkim na działaniach najbardziej spektakularnych oraz zakończonych niepowodzeniem. Będzie to moim zdaniem doskonały przykład „stylu” walki żołnierzy Baulehr Bataillon z.b.V. 800, który nota bene dał im miano elity. Kampanię zachodnią poprzedziły, o czym była mowa we wcześniejszych wpisach, drobiazgowe przygotowania. Udało się dzięki temu uniknąć części błędów popełnionych podczas walk w Norwegii i Danii oraz niepowodzeń, których doświadczyły oddziały specjalne podczas kampanii wrześniowej z 1939 roku.
Oficjalny moment rozpoczęcia realizacji planu Fall Gelb, wyznaczony przez niemieckie dowództwo to jak wiadomo data 10 maja 1940 r., kiedy to we wczesnych godzinach porannych żołnierze Wehrmachtu zaatakowali kraje zachodzenie. Jednak wcześniej, kiedy to oddziały liniowe znajdowały się jeszcze na swoich pozycjach wyjściowych czekając na sygnał ataku, walkę podjęli Brandenburczycy, przygotowując grunt pod działania Wehrmachtu. Już 9 maja w godzinach popołudniowych pierwsze grupy szturmowe ruszyły w kierunku wyznaczonych celów. W przyjętych planach ważną rolę odgrywała synchronizacja działań. Warunkiem powodzenia misji Brandenburczyków było szybkie połączenie się z oddziałami liniowymi. Grupy szturmowe z racji niskich stanów osobowych nie miały szans w starciu z oddziałami liniowymi i posiłkami wroga. W przypadku przedłużenia się walk w rejonie zajętych punktów strategicznych niemal pewne było, że grupy szturmowe nie utrzymają swoich pozycji. W związku z tym przyjęto, że czas pomiędzy opanowaniem wyznaczonych obiektów przez Brandenburczyków, a przybyciem posiłków nie może wynosić więcej niż 4 godziny. Od późnych godzin popołudniowych 9 maja do wczesnego poranka dnia następnego do walki wyruszyły między innymi następujące grupy szturmowe:
- Hauptman Fleck z podkomendnymi z 100 Batalionu Sonderverband z zadaniem opanowania mostów w Nijmegen i Westerpoort. - Leutnant Kürschner z oddziałem w sile plutonu z zadaniem opanowania mostów na kanale Julianny w miejscowościach Stein, Urmond, Berg, Obbicht i Born. - Special-Einheit Hocke, w skład której wchodziło 40 żołnierzy z batalionów 100. i 800. Grupa ta miała opanować mosty na Mozie (w pobliży miejscowości Maaseyck, dotarcie do tej lokalizacji wymagało jednak uprzedniego zdobycia mostu w miejscowości Oud Roostern). - Oddział Leutnanta Grabera w sile 15 ludzi miał za zadanie opanowanie mostu w miejscowości Roermund - Oddział Unteroffizier Hilmer – opanowanie mostu w pobliżu miejscowości Buggenum. - 4. Kompania 800. Batalionu pod dowództwem Ltn. Walthera – opanowanie mostu kolejowego w miejscowości Gennep. - Odział Ltn. Witzela – opanowanie mostu w Heumen. - Mosty w Molden oraz Hatert – zadanie opanowania tych mostów otrzymały również oddziały Brandenburczyków, brak jest jednak szerszych w informacji, kto dowodził tymi akcjami i jakie siły przeznaczono do ich wykonania.
Wymienione oddziały, stanowiące tylko część listy wszystkich celów i grup szturmowanych wyznaczonych do ich opanowania, jednak ze względu na sam ważkość przydzielonych im zadań są najczęściej opisywane w literaturze źródłowej. To od powodzenia ich misji zależało tempo natarcia a tym samym realizację wyznaczonych Wehrmachtowi zadań. Scenariusz działania w zakresie opanowania przepraw mostowych przebiegał w większości przypadków podobnie. Brandenburczycy postawili przede wszystkim na zaskoczenie i jak się okazało w trakcie działań była to decyzja słuszna. Oddziały pilnujące mostów zostały dzięki odpowiedniemu przygotowaniu zmylone, co umożliwiło żołnierzom z oddziałów szturmowych ich obezwładnienie i rozbrojenie, często bez oddania nawet jednego strzału. Następnie, co było najważniejszą częścią misji unieszkodliwiano materiały wybuchowe poprzez zniszczenie detonatora lub przecięcie kabli biegnących od niego do rozmieszczonych ładunków. W większości akcji fiaskiem kończyły się natomiast próby uchwycenia drugiego końca mostu, zwykle zadanie to było realizowane dopiero wraz z nadejściem oddziałów liniowych oraz ciężkiego uzbrojenia.
Zdobycie mostów przyporządkowanych grupie Ltn. Kürschnera przebiegło zgodnie z planem tylko w przypadku przepraw w Stein i Urmond. Dowodzony osobiście przez Ltn. Kürschnera oddział szturmowy wprawdzie zaskoczył znajdujących się na jednym końcu mostu wartowników, jednak w trakcie ich rozbrajania doszło do krótkiej wymiany ognia, po która natychmiast odezwały się rozlokowane na drugim brzegu rzeki karabiny maszynowe. Celny ogień maszynowy przydusił oddział Ltn, Kürschnera do ziemi. Z każdą chwilą rosło jednak ryzyko wysadzenia mostu, a detonator znajdował się w budce zlokalizowanej w połowie jego długości. Ryzykując postrzał lub śmierć do wykonania najgorszej części zadania – unieszkodliwienia ładunków ruszył sam dowódca. Docierając do celu został ranny w obie nogi, jednak mimo tego wykonał zadanie i zapobiegł wysadzeniu. Rannego Ltn. Kürschnera wyniósł z pola walki jego zastępca nakazując równocześnie zajęcie pozycji obronnych i utrzymanie opanowanego końca mostu. Opanowanie całej przeprawy nastąpiło dopiero wraz z pojawieniem się na polu potyczki oddziałów Wehrmachtu, które ogniem bezpośrednim dział przeciwpancernych unieszkodliwiły aktywne gniazda oporu.
Podobnie problem opanowania całego mostu został rozwiązany w przypadku przeprawy w Obbicht, gdzie około 19:00 dotarła szpica 7 Dywizji Piechoty i zniszczyła broniące się jeszcze bunkry. Jednakże najtrudniejsze zadanie w tym rejonie przypadło grupie wyznaczonej do opanowania mostu w Born, który był o wiele silniej obsadzony niż miało to miejsce w przypadku pozostałych mostów. Obok plutonu piechoty pod komendą porucznika Bekkeringa obrońcy dysponowali dwoma działami ppanc 47 mm oraz 3 ciężkimi i 3 lekkimi karabinami maszynowymi zlokalizowanymi na obu brzegach rzeki. Rozpoczęty około godziny 16 atak Brandenburczyków od początku nie przebiegał zgodnie z planem. Zaalarmowana odgłosami wcześniejszych walk załoga mostu była gotowa na wszystko i już podczas zbliżania się do celu ataku niemieccy żołnierze zalegli pod ogniem broni maszynowej, sytuację rozwiązały dopiero oddziały liniowe, które jednak nie wyeliminowały z walki umocnień na drugim brzegu rzeki z powodu braku artylerii. Dodatkowo Holendrom udało się skutecznie zablokować most podnosząc specjalnie do tego przygotowaną zaporę drogową. Pomimo otwartego ataku Niemców oraz jasnych wytycznych udzielonych oficerowi dowodzącemu obroną mostu nie doszło do jego wysadzenia. Być może w ogniu walki części żołnierzy oddziałów szturmowych udało się unieszkodliwić przewody prowadzące do materiałów wybuchowych. W każdym razie wraz z podciągnięciem przez Niemców artylerii, Holendrzy nie widząc możliwości dalszej obrony skapitulowali.
Nieskuteczne natomiast okazały się działania pozostałych wymienionych wcześniej grup szturmowych. Oddział Hocke opanował wprawdzie pierwszy wyznaczony im most, jednak w trakcie trwających przy nim walk obrońcy wysadzili drugi most, co niweczyło całkowicie plan działania. Podobnie fiaskiem zakończyła się próba opanowania mostu w Roermund przez oddział Ltn. Graberta. O niepowodzeniu misji zadecydował tu przypadek. Ltn. Grabert w drodze do celu musiał przejść przez samą miejscowość i pewnie wszystko przebiegłoby bez przeszkód gdyby nie dociekliwość jednego z mieszkańców, którego zaniepokoiło coś w zachowaniu lub ubiorze Niemców, o czym poinformował patrol żandarmerii. Podczas zatrzymania i próby wylegitymowania doszło do strzelaniny, która zaalarmowała wartowników przy moście. Niemcy zlikwidowali wprawdzie niebezpieczeństwo i ruszyli biegiem do celu, jednak Holendrzy uprzedzili ich. Tuż przed dotarciem do mostu Ltn. Graberta i jego ludzi nastąpiła eksplozja a wysadzone resztki mostu runęły do wody.
Bez powodzenia zakończyły się również działania grupy Hilmera. W tym przypadku o niepowodzeniu przesądziła czujność policji z pobliskiego miasteczka Roermond, których podejrzliwość wzbudziła grupa poruszających się nasypem kolejowym w kierunku mostu ludzi. Informacja przekazana dowódcy oddziała wartowniczego pociągnęła za sobą postawienie w stan gotowości wszystkich ludzi i zabezpieczenie podejść do mostu przed wtargnięciem ludzi z zewnątrz. W chwili dotarcia grupy Hilmera do mostu została ona natychmiast, pod groźbą użycia broni zatrzymana. Dowódca warty na wschodnim brzegu połączył się ze swoim bezpośrednim przełożonym w celu uzyskania wytycznych, co ma dalej robić z zatrzymanymi. W tym momencie Brandenburczycy wydobyli ukrytą broń i otworzyli ogień do holendrów zabijając jednego i raniąc drugiego. Pozostali rzucili się do ucieczki na drugi brzeg mając na plecach Niemców jedynie przez krótką chwilę. Zaraz po pierwszych strzałach otworzyły ogień karabiny maszynowe ulokowane w bunkrach na zachodnim brzegu rzeki. Pomimo śmierci dwóch towarzyszy pozostali Brandenburczycy kontynuowali atak, docierając do połowy mostu. W tym momencie obrońcy zdetonowali materiały wybuchowe, niszcząc most i zabijając znajdujących się na nim Niemców. Moment później od wschodu nadjechał niemiecki pociąg pancerny, który miał wspierać działania Brandenburczyków, jednak wobec fiaska działania grupy dywersyjnej oraz celnego ognia holenderskich działek plot, wobec ryzyka uszkodzenia lokomotywy skład został wycofany z pola utarczki. Grupa Hilmera nie wykonała zadania.
Na poświęcenie chwili uwagi zasługują jeszcze dwie niemieckie „akcje mostowe”, które zakończyły się wprawdzie sukcesem, jednak opanowanie ich nie przebiegało zgodnie ze szczegółowo dopracowanym scenariuszem. O dużym szczęściu, a raczej zimnej krwi dowódcy mogła powiedzieć po zakończeniu akcji grupa dowodzona przez Ltn. Walthera, której przypadło opanowanie mostu w Gennep. Z tuzina ludzi, których przydzielono Ltn. Waltherowi jeszcze w trakcie marszu ubyło dwóch. Jeden z przydzielonych do oddziału szturmowego holenderskich nacjonalistów „rozmyślił się” i został pozostawiony wraz z pilnującym go Niemcem na poboczu drogi. Kilkaset metrów przed celem podobną decyzje podjęli pozostali Holendrzy redukując tym samym oddział Ltn. Walthera do siły 7 ludzi. Pierwsza faza ataku powiodła się jednak bez problemu, Niemcy sterroryzowali wartowników na jednym końcu mostu i unieszkodliwili ładunki wybuchowe .Następnie dowódca wraz z dwoma podkomendnymi ruszył następnie na drugi koniec mostu, unieszkodliwiając po drodze kolejnego wartownika i ładunki wybuchowe. Wszystko wydawało się zmierzać do pomyślnego dla Niemców zakończenia, jednak w chwili dotarcia na drugi koniec mostu zatrzymał ich kolejny oddział Holendrów z przygotowaną na ich przyjęcie bronią. Wydawać się mogło, że to już koniec, a tym samym fiasko akcji. Ltn. Walther krzyknął jednak „ Samolot, kryj się” i odskoczył od Holendrów wraz ze swoimi ludźmi i wyszarpniętą wartownikom bronią. Odzyskawszy kontrolę nad sytuacją Niemcy bezzwłocznie rakietą sygnalizacyjną wezwali znajdujący się w pobliżu pociąg pancerny, który rozprawił się z ostatnimi gniazdami oporu.
O wiele mniej szczęścia mieli natomiast żołnierze szturmujący przeprawę w Heumen na kanale Juliany. Już od początku było wiadomo, że bez pełnego zaskoczenia walka z Holendrami będzie ciężka. Obrona, którą dowodził kpt. Postman opierała się na kilku bunkrach wyposażonych w karabiny maszynowe, działo ppanc i działo kal. 80 mm. Dodatkowo obrońcy mieli wsparcie w postaci plutonu moździerzy. Atak oddziału Ltn. Witzela składającego się z 34 ludzi początkowo przebiegał zgodnie z opracowanym scenariuszem. Eskorta wraz z niemieckimi dezerterami bez przeszkód dostała się na most i rozpoczęła atak zdobywając z marszu bunkry broniące jednego końca mostu. Jednak działania Niemców zostały zauważone przez Holendrów na drugim brzegu kanału, co pociągnęło za sobą natychmiastowe otwarcie ognia. W tym czasie obrońcom udało się również podnieść skrzydła mostu uniemożliwiając tym samym przedostanie się napastników na drugi brzeg. Padł również rozkaz wysadzenia mostu, który został jednak zniweczony celnym, niemieckim ogniem. Most wprawdzie ocalał, jednak powstała patowa sytuacja. Niemcy nie tylko nie mogli się przedostać przez podniesiony most, byli również ostrzeliwani ogniem z flanki prowadzonym z bunkra zlokalizowanego na położonej niedaleko śluzie. W tym czasie do mostu dotarły pierwsze oddziały wsparcia w postaci 4. Batalionu rozpoznawczego. Wzmocnione siły niemieckie nie mogły jednak zneutralizować holenderskiej obrony, nie dysponowały artylerią. Wsparcie okazało się jednak bardzo pomocne w trakcie kontrataku Holendrów przeprowadzonego w celu wysadzenia mostu. Walki pozycyjne zostały zakończone dopiero wraz z podciągnięciem przez Niemców artylerii, która skutecznie zmusiła obrońców do kapitulacji.
Ostatnie dwa mosty, które zajmowali Brandenburczycy – Molden i Harter zostały opanowane sprawnie i bez strat. Tym samym w większości zrealizowane przyjęty przed walką plan. Oddziały Wermachtu zyskały możliwość szybkiego przekroczenia przeszkód wodnych oraz kontynuowania natarcia. Holendrzy natomiast utracili bezpowrotnie możliwość skutecznego oporu wobec przełamania ich najważniejszych linii obrony – most i kanałów. Działania powyższe wraz ze skutecznym atakiem na Eben Emael umożliwiły Niemcom szybkie przebicie się do właściwego celu ataku – Francji. Być może gdyby obrońcy mostów wykazali się większą determinacją, postęp oddziałów niemieckich nie miałby takiej szybkości i siły. Jednak takie rozważanie jest już tylko akademickim rozważaniem.
Uzyskanie pozwolenia na broń w Polsce jest obecnie dość łatwe, jednak trzeba na to poświęcić czas oraz pieniądze. Jeżeli więc ktoś działa profilaktycznie i zależy mu na skutecznych narzędziach do samoobrony,...
Uzyskanie pozwolenia na broń w Polsce jest obecnie dość łatwe, jednak trzeba na to poświęcić czas oraz pieniądze. Jeżeli więc ktoś działa profilaktycznie i zależy mu na skutecznych narzędziach do samoobrony, może rozważyć inne opcje. Tych, które są dostępne bez zbędnych formalności, jest wbrew pozorom naprawdę dużo i można je łatwo zamówić w sklepie internetowym bron.pl
Służba nie kończy się po ośmiu godzinach. To dyżury, wyjazdy, szkolenia, gotowość wtedy, gdy inni śpią. To odpowiedzialność, której nie widać w grafiku. Dlatego wsparcie dla mundurowych nie powinno ograniczać...
Służba nie kończy się po ośmiu godzinach. To dyżury, wyjazdy, szkolenia, gotowość wtedy, gdy inni śpią. To odpowiedzialność, której nie widać w grafiku. Dlatego wsparcie dla mundurowych nie powinno ograniczać się wyłącznie do słów. Karta Mundurowa to ogólnopolski, darmowy program zniżkowy stworzony wyłącznie dla środowiska służb, zrzeszający już blisko 200 tysięcy użytkowników. W ostatnich miesiącach do programu dołączyły kolejne ogólnopolskie marki, rozszerzając ofertę dostępną w aplikacji.
Direct Action przedstawia Core Assaulter Setup - przykładową konfigurację dla operatorów bez wyspecjalizowanej funkcji (K9, medic, sniper, breacher, JTAC), działających w pełnym oporządzeniu i zmiennym...
Direct Action przedstawia Core Assaulter Setup - przykładową konfigurację dla operatorów bez wyspecjalizowanej funkcji (K9, medic, sniper, breacher, JTAC), działających w pełnym oporządzeniu i zmiennym tempie operacyjnym.
Na rynku odzieży i wyposażenia taktycznego istnieje wiele marek, ale tylko nieliczne zdobyły zaufanie zarówno profesjonalistów, jak i pasjonatów outdooru. Jedną z nich jest Helikon-Tex – polski producent...
Na rynku odzieży i wyposażenia taktycznego istnieje wiele marek, ale tylko nieliczne zdobyły zaufanie zarówno profesjonalistów, jak i pasjonatów outdooru. Jedną z nich jest Helikon-Tex – polski producent odzieży i wyposażenia taktycznego oraz outdoorowego działający od 1983 roku, którego produkty są dziś dostępne w ponad 70 krajach na całym świecie. Połączenie wojskowego dziedzictwa, nowoczesnych materiałów i praktycznego projektowania sprawia, że produkty tej marki są wykorzystywane przez żołnierzy,...
Kurtka wiosenna musi spełniać kilka kluczowych wymagań: chronić przed deszczem i wiatrem, zapewniać swobodę ruchów oraz skuteczną wentylację podczas intensywnego wysiłku. Helikon-Tex oferuje szereg modeli,...
Kurtka wiosenna musi spełniać kilka kluczowych wymagań: chronić przed deszczem i wiatrem, zapewniać swobodę ruchów oraz skuteczną wentylację podczas intensywnego wysiłku. Helikon-Tex oferuje szereg modeli, które łączą te cechy z wytrzymałymi materiałami i przemyślanymi detalami użytkowymi. W tym artykule wskazujemy trzy propozycje kurtek taktycznych na wiosnę od marki Helikon-Tex.
Są latarki, które projektuje się z myślą o konkretnym zastosowaniu, na przykład w sporcie mówimy o lekkich urządzeniach, które pomagają nam w bieganiu, trekkingu czy wspinaczce. Mamy szeroką gamę latarek,...
Są latarki, które projektuje się z myślą o konkretnym zastosowaniu, na przykład w sporcie mówimy o lekkich urządzeniach, które pomagają nam w bieganiu, trekkingu czy wspinaczce. Mamy szeroką gamę latarek, które są mniej wygodne, ale przecież nie muszą być, bo mają zastosowanie w technice. I są też takie, które cóż, kupujemy do biegania, ale kończą później w naszym garażu, albo samochodzie.
W tym artykule przyjrzymy się latarce, a konkretniej czołówce, która początkowo miała być tylko obiektem...
Słowacka marka BOSP należy do rodzinnej firmy OBUV-ŠPECIÁL z siedzibą w Bardejowie. To europejski producent obuwia profesjonalnego, który od lat koncentruje się na segmencie wojskowym, policyjnym i specjalistycznym....
Słowacka marka BOSP należy do rodzinnej firmy OBUV-ŠPECIÁL z siedzibą w Bardejowie. To europejski producent obuwia profesjonalnego, który od lat koncentruje się na segmencie wojskowym, policyjnym i specjalistycznym. Dziś BOSP oficjalnie wchodzi na rynek polski – rynek wymagający, dojrzały i świadomy jakości.
Rynek strzelb pump-action od lat pozostaje areną rywalizacji pomiędzy konstrukcjami cenionymi za niezawodność, odporność na trudne warunki oraz uniwersalność zastosowania. Wśród wielu dostępnych modeli...
Rynek strzelb pump-action od lat pozostaje areną rywalizacji pomiędzy konstrukcjami cenionymi za niezawodność, odporność na trudne warunki oraz uniwersalność zastosowania. Wśród wielu dostępnych modeli szczególną uwagę środowiska strzeleckiego i profesjonalnych użytkowników przyciąga Benelli Nova 3 Tactical - konstrukcja, która łączy klasyczną prostotę i niezawodność systemu pump-action z nowoczesnymi rozwiązaniami ergonomicznymi oraz wysoką odpornością eksploatacyjną sprawi, że niejeden użytkownik...
W dniach 1–3 grudnia 2026 roku w Ptak Warsaw Expo odbędzie się kolejna edycja Security Expo – Międzynarodowych Targów Systemów Zabezpieczeń i Ochrony. Wydarzenie zgromadzi producentów, integratorów systemów,...
W dniach 1–3 grudnia 2026 roku w Ptak Warsaw Expo odbędzie się kolejna edycja Security Expo – Międzynarodowych Targów Systemów Zabezpieczeń i Ochrony. Wydarzenie zgromadzi producentów, integratorów systemów, ekspertów ds. bezpieczeństwa, przedstawicieli administracji publicznej, służb mundurowych oraz liderów branży security z Polski i zagranicy. Security Expo to nie tylko prezentacja najnowszych technologii, ale również przestrzeń wymiany wiedzy, doświadczeń i kontaktów biznesowych, które wpływają...
W ochronie balistycznej łatwo mówić o klasach, kalibrach i normach. Znacznie trudniej zaprojektować wyrób, który rzeczywiście zachowuje powtarzalną odporność w warunkach użytkowych: po ekspozycji na temperaturę,...
W ochronie balistycznej łatwo mówić o klasach, kalibrach i normach. Znacznie trudniej zaprojektować wyrób, który rzeczywiście zachowuje powtarzalną odporność w warunkach użytkowych: po ekspozycji na temperaturę, wilgoć, deszcz, mróz, długotrwałe noszenie, uderzenia i realne błędy eksploatacyjne. To właśnie w tej przestrzeni – pomiędzy nauką, inżynierią i praktyką użytkownika końcowego – działa ASTRIVA.
Współczesne zagrożenia ze strony bezzałogowych statków powietrznych zmieniają sposób myślenia o ochronie ludzi, sprzętu i infrastruktury. Drony FPV oraz środki rozpoznania wymagają dziś nie tylko systemów...
Współczesne zagrożenia ze strony bezzałogowych statków powietrznych zmieniają sposób myślenia o ochronie ludzi, sprzętu i infrastruktury. Drony FPV oraz środki rozpoznania wymagają dziś nie tylko systemów detekcji i neutralizacji, ale również fizycznej warstwy ochrony, która działa niezależnie od zasilania, operatora czy warunków walki elektronicznej. W tym kierunku rozwijany jest Final Defence – modułowy system osłony antydronowej opracowywany przez Final S.A. z Grupy Yawal.
Współczesna ochrona obiektów coraz rzadziej opiera się wyłącznie na ogrodzeniu, posterunku i kamerze skierowanej na bramę. W czasach zagrożeń hybrydowych, cyberataków, sabotażu i rozpoznania prowadzonego...
Współczesna ochrona obiektów coraz rzadziej opiera się wyłącznie na ogrodzeniu, posterunku i kamerze skierowanej na bramę. W czasach zagrożeń hybrydowych, cyberataków, sabotażu i rozpoznania prowadzonego także z użyciem dronów, monitoring musi być czymś więcej niż archiwum nagrań. Powinien wspierać decyzję, skracać czas reakcji i łączyć różne elementy bezpieczeństwa w jeden sprawny system.
Pozwolenie na broń w kieszeni – i co dalej? Wielu nowych posiadaczy broni jest zaskoczonych tym, że sam dokument to dopiero początek obowiązków. Równie ważne jak procedura administracyjna jest właściwe...
Pozwolenie na broń w kieszeni – i co dalej? Wielu nowych posiadaczy broni jest zaskoczonych tym, że sam dokument to dopiero początek obowiązków. Równie ważne jak procedura administracyjna jest właściwe przechowanie broni – i to nie jako kwestia dobrego smaku, lecz wymóg wprost wynikający z przepisów. Zanim pierwsza sztuka trafi do domu, powinna tam stać już właściwa szafa na broń S1.
Utrata latarki, noża, radia czy kluczy podczas działań terenowych może oznaczać nie tylko dodatkowe koszty, ale również utratę cennego czasu. Z tego powodu coraz większą popularność zdobywają retraktory,...
Utrata latarki, noża, radia czy kluczy podczas działań terenowych może oznaczać nie tylko dodatkowe koszty, ale również utratę cennego czasu. Z tego powodu coraz większą popularność zdobywają retraktory, czyli automatyczne smycze taktyczne wyposażone w mechanizm zwijający. Rozwiązanie od lat wykorzystywane przez służby mundurowe, ratowników i strzelców sportowych znajduje zastosowanie wszędzie tam, gdzie liczy się szybki dostęp do wyposażenia bez ryzyka jego zgubienia.
BOSP to słowacka firma z długą historią sięgającą lat 50. ubiegłego wieku. Obecnie specjalizuje się w produkcji obuwia trekkingowego oraz taktycznego, głównie dla jednostek bezpieczeństwa – straży pożarnej,...
BOSP to słowacka firma z długą historią sięgającą lat 50. ubiegłego wieku. Obecnie specjalizuje się w produkcji obuwia trekkingowego oraz taktycznego, głównie dla jednostek bezpieczeństwa – straży pożarnej, policji, wojska, a także osób cywilnych, ceniących solidne wykonanie i wygodę. Do testu wybrałem model obuwia Taras Low w kolorze czarnym. Według producenta model ten spełnia wymagania obuwia taktycznego, całorocznego. Specyfika budowy i lekkość butów ma zapewnić wysoki komfort użytkowania.
W trakcie walk prowadzonych przez oddziały Brandenburczyków w ramach Fall Gelb obok zdobycia mostów i ważnych strategicznie lokalizacji batalion z.b.V. przeprowadził pod dowództwem Abwehry również inne,...
W trakcie walk prowadzonych przez oddziały Brandenburczyków w ramach Fall Gelb obok zdobycia mostów i ważnych strategicznie lokalizacji batalion z.b.V. przeprowadził pod dowództwem Abwehry również inne, nie mniej spektakularne i ważne dla dalszego przebiegu wojny akcje. Działania podjęte na głównych kierunkach natarcia Wehrmachtu przez oddziały szturmowe batalionu Brandenburg, w gruncie rzeczy wraz z kolejnymi kampaniami traciły na znaczeniu. Doskonalona strategia „Blitzkriegu” pokazywała, że zagony...
Rok 1940 począwszy od drugiego kwartału był dla oddziałów wchodzących w skład Baulehr Bataillon z.b.V. 800 pracowitym okresem. Zagrożenie niemieckich interesów w Skandynawii, zakończone desantem sił brytyjskich...
Rok 1940 począwszy od drugiego kwartału był dla oddziałów wchodzących w skład Baulehr Bataillon z.b.V. 800 pracowitym okresem. Zagrożenie niemieckich interesów w Skandynawii, zakończone desantem sił brytyjskich i francuskich oraz planowany od końca 1939 roku atak na zachód wciągnął Brandenburczyków w wir przygotowań, a następnie działań na licznych frontach II w.ś. Dwie z pierwszych operacji, w których uczestniczyli Brandenburczycy – Weserübung oraz Fall Gelb, przyniosły im chwałę i miano specjalistów...
Kampania norweska zakończyła okres "dziwnej wojny" w Europie. Działania w Skandynawii dały przedsmak tego, co potrafi nowa i nowoczesna armia niemiecka oraz jak niekonwencjonalnie niemieccy dowódcy potrafią...
Kampania norweska zakończyła okres "dziwnej wojny" w Europie. Działania w Skandynawii dały przedsmak tego, co potrafi nowa i nowoczesna armia niemiecka oraz jak niekonwencjonalnie niemieccy dowódcy potrafią wykorzystać między innymi oddziały powietrzno-desantowe. Jednak działania w Danii i Norwegii były dopiero początkiem coraz śmielszych operacji z udziałem oddziałów Fallschirmjäger. Jeszcze przed ostatecznym rozstrzygnięciem zmagań w Norwegii, Niemcy rozpoczęli wcielać w życie Fall Gelb - atak...
Kampania norweska zakończyła okres "dziwnej wojny" w Europie. Działania w Skandynawii dały przedsmak tego, co potrafi nowa i nowoczesna armia niemiecka oraz jak niekonwencjonalnie niemieccy dowódcy potrafią...
Kampania norweska zakończyła okres "dziwnej wojny" w Europie. Działania w Skandynawii dały przedsmak tego, co potrafi nowa i nowoczesna armia niemiecka oraz jak niekonwencjonalnie niemieccy dowódcy potrafią wykorzystać między innymi oddziały powietrzno-desantowe. Jednak działania w Danii i Norwegii były dopiero początkiem coraz śmielszych operacji z udziałem oddziałów Fallschirmjäger. Jeszcze przed ostatecznym rozstrzygnięciem zmagań w Norwegii, Niemcy rozpoczęli wcielać w życie Fall Gelb - atak...
Grupa szturmowa Granit - 84 spadochroniarzy i pilotów - dowodzona przez porucznika Rudolfa Witziga dokonała 10 maja 1940 roku czegoś, co wydawało się niemożliwe. Dzięki doskonałemu przygotowaniu i brawurowo...
Grupa szturmowa Granit - 84 spadochroniarzy i pilotów - dowodzona przez porucznika Rudolfa Witziga dokonała 10 maja 1940 roku czegoś, co wydawało się niemożliwe. Dzięki doskonałemu przygotowaniu i brawurowo przeprowadzonej akcji zmusili do kapitulacji 1200-osobową załogę fortu Eben Emael pod dowództwem doświadczonego majora Jean’a Fritza Jottranda.
Niemieckie wojska spadochronowe już w pierwszym okresie II wojny światowej zadziwiły współczesny świat swoimi dokonaniami. Doskonałe wyszkolenie, śmiałe działanie i perfekcyjne przeprowadzone akcje na...
Niemieckie wojska spadochronowe już w pierwszym okresie II wojny światowej zadziwiły współczesny świat swoimi dokonaniami. Doskonałe wyszkolenie, śmiałe działanie i perfekcyjne przeprowadzone akcje na trwałe wpisały dokonania niemieckich spadochroniarzy w annały wojsk powietrzno-desantowych.
"OPERACAJ WESERÜBUNG", Krzysztof Kulicz, Adam Wysocki
Wydawnictwo Ministerstwa Obrony Narodowej, Warszawa 1968 r.
Nie pytaj nas, co myślimy o tych,
którzy wdarli się do naszego kraju,
podeptali...
"OPERACAJ WESERÜBUNG", Krzysztof Kulicz, Adam Wysocki
Wydawnictwo Ministerstwa Obrony Narodowej, Warszawa 1968 r.
Nie pytaj nas, co myślimy o tych,
którzy wdarli się do naszego kraju,
podeptali prawo, sprawiedliwość, wolność
i ludzkość. Nie ma dość mocnego słowa
dla wyrażenia naszej nienawiści, a nasza
pogarda dla nich jest bodaj najsilniejsza.
Sigrid Undset
Polityka Adolfa Hitlera - w okresie dwudziestolecia międzywojennego skierowana na odbudowę Rzeszy Niemieckiej w końcu musiała doprowadzić do wojny. Remilitaryzacja Nadrenii w 1936 roku, anschluss Austrii...
Polityka Adolfa Hitlera - w okresie dwudziestolecia międzywojennego skierowana na odbudowę Rzeszy Niemieckiej w końcu musiała doprowadzić do wojny. Remilitaryzacja Nadrenii w 1936 roku, anschluss Austrii w 1938 roku i w końcu układ monachijski, był jak przysłowiowe przeciąganie struny - sprawdzanie na ile może pozwolić sobie III Rzesza i jak daleko sięga uległość państw zachodnich.
Skandynawia - zwłaszcza Norwegia odgrywała ważną rolę w polityczno - militarnej układance Adolfa Hitlera. Nie tylko stanowiła zagłębie niezbędnych do prowadzenia wojny materiałów w postaci bezcennej rudy...
Skandynawia - zwłaszcza Norwegia odgrywała ważną rolę w polityczno - militarnej układance Adolfa Hitlera. Nie tylko stanowiła zagłębie niezbędnych do prowadzenia wojny materiałów w postaci bezcennej rudy żelaza. Oferowała również zaplecze dla działań Krigsmarine i Luftwaffe a panowanie nad nią dawało również panowanie nad morzem Bałtyckim. Jednak o ile najważniejsza w nordyckiej układance - Szwecja pomimo swojej neutralności sprzyjała Niemcom, to trudno było jednak wywrzeć skuteczny nacisk na Norwegię...
Utrata latarki, noża, radia czy kluczy podczas działań terenowych może oznaczać nie tylko dodatkowe koszty, ale również utratę cennego czasu. Z tego powodu coraz większą popularność zdobywają retraktory,...
Utrata latarki, noża, radia czy kluczy podczas działań terenowych może oznaczać nie tylko dodatkowe koszty, ale również utratę cennego czasu. Z tego powodu coraz większą popularność zdobywają retraktory, czyli automatyczne smycze taktyczne wyposażone w mechanizm zwijający. Rozwiązanie od lat wykorzystywane przez służby mundurowe, ratowników i strzelców sportowych znajduje zastosowanie wszędzie tam, gdzie liczy się szybki dostęp do wyposażenia bez ryzyka jego zgubienia.
Pozwolenie na broń w kieszeni – i co dalej? Wielu nowych posiadaczy broni jest zaskoczonych tym, że sam dokument to dopiero początek obowiązków. Równie ważne jak procedura administracyjna jest właściwe...
Pozwolenie na broń w kieszeni – i co dalej? Wielu nowych posiadaczy broni jest zaskoczonych tym, że sam dokument to dopiero początek obowiązków. Równie ważne jak procedura administracyjna jest właściwe przechowanie broni – i to nie jako kwestia dobrego smaku, lecz wymóg wprost wynikający z przepisów. Zanim pierwsza sztuka trafi do domu, powinna tam stać już właściwa szafa na broń S1.
BOSP to słowacka firma z długą historią sięgającą lat 50. ubiegłego wieku. Obecnie specjalizuje się w produkcji obuwia trekkingowego oraz taktycznego, głównie dla jednostek bezpieczeństwa – straży pożarnej,...
BOSP to słowacka firma z długą historią sięgającą lat 50. ubiegłego wieku. Obecnie specjalizuje się w produkcji obuwia trekkingowego oraz taktycznego, głównie dla jednostek bezpieczeństwa – straży pożarnej, policji, wojska, a także osób cywilnych, ceniących solidne wykonanie i wygodę. Do testu wybrałem model obuwia Taras Low w kolorze czarnym. Według producenta model ten spełnia wymagania obuwia taktycznego, całorocznego. Specyfika budowy i lekkość butów ma zapewnić wysoki komfort użytkowania.
Współczesna ochrona obiektów coraz rzadziej opiera się wyłącznie na ogrodzeniu, posterunku i kamerze skierowanej na bramę. W czasach zagrożeń hybrydowych, cyberataków, sabotażu i rozpoznania prowadzonego...
Współczesna ochrona obiektów coraz rzadziej opiera się wyłącznie na ogrodzeniu, posterunku i kamerze skierowanej na bramę. W czasach zagrożeń hybrydowych, cyberataków, sabotażu i rozpoznania prowadzonego także z użyciem dronów, monitoring musi być czymś więcej niż archiwum nagrań. Powinien wspierać decyzję, skracać czas reakcji i łączyć różne elementy bezpieczeństwa w jeden sprawny system.
Współczesne zagrożenia ze strony bezzałogowych statków powietrznych zmieniają sposób myślenia o ochronie ludzi, sprzętu i infrastruktury. Drony FPV oraz środki rozpoznania wymagają dziś nie tylko systemów...
Współczesne zagrożenia ze strony bezzałogowych statków powietrznych zmieniają sposób myślenia o ochronie ludzi, sprzętu i infrastruktury. Drony FPV oraz środki rozpoznania wymagają dziś nie tylko systemów detekcji i neutralizacji, ale również fizycznej warstwy ochrony, która działa niezależnie od zasilania, operatora czy warunków walki elektronicznej. W tym kierunku rozwijany jest Final Defence – modułowy system osłony antydronowej opracowywany przez Final S.A. z Grupy Yawal.
W ochronie balistycznej łatwo mówić o klasach, kalibrach i normach. Znacznie trudniej zaprojektować wyrób, który rzeczywiście zachowuje powtarzalną odporność w warunkach użytkowych: po ekspozycji na temperaturę,...
W ochronie balistycznej łatwo mówić o klasach, kalibrach i normach. Znacznie trudniej zaprojektować wyrób, który rzeczywiście zachowuje powtarzalną odporność w warunkach użytkowych: po ekspozycji na temperaturę, wilgoć, deszcz, mróz, długotrwałe noszenie, uderzenia i realne błędy eksploatacyjne. To właśnie w tej przestrzeni – pomiędzy nauką, inżynierią i praktyką użytkownika końcowego – działa ASTRIVA.
W dniach 1–3 grudnia 2026 roku w Ptak Warsaw Expo odbędzie się kolejna edycja Security Expo – Międzynarodowych Targów Systemów Zabezpieczeń i Ochrony. Wydarzenie zgromadzi producentów, integratorów systemów,...
W dniach 1–3 grudnia 2026 roku w Ptak Warsaw Expo odbędzie się kolejna edycja Security Expo – Międzynarodowych Targów Systemów Zabezpieczeń i Ochrony. Wydarzenie zgromadzi producentów, integratorów systemów, ekspertów ds. bezpieczeństwa, przedstawicieli administracji publicznej, służb mundurowych oraz liderów branży security z Polski i zagranicy. Security Expo to nie tylko prezentacja najnowszych technologii, ale również przestrzeń wymiany wiedzy, doświadczeń i kontaktów biznesowych, które wpływają...
Rynek strzelb pump-action od lat pozostaje areną rywalizacji pomiędzy konstrukcjami cenionymi za niezawodność, odporność na trudne warunki oraz uniwersalność zastosowania. Wśród wielu dostępnych modeli...
Rynek strzelb pump-action od lat pozostaje areną rywalizacji pomiędzy konstrukcjami cenionymi za niezawodność, odporność na trudne warunki oraz uniwersalność zastosowania. Wśród wielu dostępnych modeli szczególną uwagę środowiska strzeleckiego i profesjonalnych użytkowników przyciąga Benelli Nova 3 Tactical - konstrukcja, która łączy klasyczną prostotę i niezawodność systemu pump-action z nowoczesnymi rozwiązaniami ergonomicznymi oraz wysoką odpornością eksploatacyjną sprawi, że niejeden użytkownik...
Słowacka marka BOSP należy do rodzinnej firmy OBUV-ŠPECIÁL z siedzibą w Bardejowie. To europejski producent obuwia profesjonalnego, który od lat koncentruje się na segmencie wojskowym, policyjnym i specjalistycznym....
Słowacka marka BOSP należy do rodzinnej firmy OBUV-ŠPECIÁL z siedzibą w Bardejowie. To europejski producent obuwia profesjonalnego, który od lat koncentruje się na segmencie wojskowym, policyjnym i specjalistycznym. Dziś BOSP oficjalnie wchodzi na rynek polski – rynek wymagający, dojrzały i świadomy jakości.
Informacja o cookies
Klikacjąc "Zgoda" akceptujesz zapisywanie wszystkich danych na twoim urządzeniu. Kliknięcie "Odmowa" oznacza zapisywanie tylko danych niezbędnych do funkcjonowania strony. Administratorem danych jest Grupa Medium sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie, ul. Karczewska 18. Dane są przetwarzane w celu zapewnienia funkcjonalności strony, analizy ruchu oraz dostosowania reklam. Masz prawo do wycofania zgody w dowolnym momencie. Dane przetwarzamy w celu realizxacji zamówienia (art. 6 ust. 1 lit. b RODO). Szczegółowe informacje o przetwarzaniu danych znajdziesz w
Polityce prywatności