Special-Ops.pl

Dywizja BRANDENBURG cz. 12 Bezkresna Rosja – Majkop

Jakub Grodzki | 2014-06-04
Adrian Baron von Foelkersam Fot. http://www.lexikon-der-wehrmacht.de

Adrian Baron von Foelkersam Fot. http://www.lexikon-der-wehrmacht.de

Adrian von Fölkersam dołączył do oddziałów jednostki z.b.V 800 Brandenburg w maju 1940 roku, kiedy to powierzono mu sformowanie specjalnego oddziału, w którego skład weszli rosyjscy volksdeutsche oraz bałtyccy Niemcy. Warunkiem sine qua non przynależności do tego oddziału była biegła znajomość języka rosyjskiego. Ostatecznie pod komendą Leutnanta Fölkersama znalazło się 62 wyselekcjonowanych ludzi.

Zobacz także

Megmar Logistics & Consulting Sp. z o.o. Systemy łączności INVISIO – sprzęt dla nowoczesnego żołnierza

Systemy łączności INVISIO – sprzęt dla nowoczesnego żołnierza Systemy łączności INVISIO – sprzęt dla nowoczesnego żołnierza

Na współczesnym polu walki zapewnienie skutecznej, niezawodnej i bezpiecznej łączności na poziomie zespołów bojowych, a także między pojedynczymi operatorami jednostek wojskowych i policyjnych, należy...

Na współczesnym polu walki zapewnienie skutecznej, niezawodnej i bezpiecznej łączności na poziomie zespołów bojowych, a także między pojedynczymi operatorami jednostek wojskowych i policyjnych, należy do kwestii o kluczowym znaczeniu. Nowoczesne systemy łączności umożliwiają komunikowanie się w czasie działań operacyjnych i taktycznych, a także zabezpieczają przed hałasem o dużym natężeniu dźwięku i związanymi z tym urazami słuchu.

DURABO® Polska marka DURABO wchodzi na rynek mundurowy

Polska marka DURABO wchodzi na rynek mundurowy Polska marka DURABO wchodzi na rynek mundurowy

DURABO®, to polski brand firmy Kreator, będącej kontraktorem polskich i zagranicznych służb mundurowych. Analizując rynek odzieży taktyczno-outdoorowej, firma dostrzegła, że co prawda w ofercie znajduje...

DURABO®, to polski brand firmy Kreator, będącej kontraktorem polskich i zagranicznych służb mundurowych. Analizując rynek odzieży taktyczno-outdoorowej, firma dostrzegła, że co prawda w ofercie znajduje się wiele produktów przeznaczonych dla tej grupy odbiorców, jednak są one albo niskiej jakości spowodowanej dalekowschodnią produkcją i zastosowanymi materiałami, albo w bardzo wysokiej cenie, wynikającej z kosztów importu, np. z USA. W konsekwencji tego firma uznała, że brakuje na rynku oferty odzieży...

OPC Sp. z.o.o. Vademecum okularów przeciwsłonecznych

Vademecum okularów przeciwsłonecznych Vademecum okularów przeciwsłonecznych

Czas wiosenno-letni to zdecydowanie ta pora roku, kiedy większość z nas podchodzi do tematu zakupu nowych okularów przeciwsłonecznych. Silne natężenie szkodliwego promieniowania UV powoduje, że nasz wzrok...

Czas wiosenno-letni to zdecydowanie ta pora roku, kiedy większość z nas podchodzi do tematu zakupu nowych okularów przeciwsłonecznych. Silne natężenie szkodliwego promieniowania UV powoduje, że nasz wzrok zaczyna się intensywniej męczyć, doskwiera nam obniżony komfort widzenia, a kolory przybierają przekłamane barwy.

Wraz z początkiem sierpnia oddział Fölkersama otrzymał zadanie przeniknięcia na tyły wroga, gdzie miał przeprowadzić rozpoznanie w rejonie Majkopu oraz  w miarę możliwości zabezpieczyć infrastrukturę wydobywczą ropy naftowej, na której Niemcom zależało w szczególności. Dokładny opis tych wydarzeń zawarł w swojej książce pt. „Meine Kommandounternehmen” Otto Skorzeny, który wspomina rozmowę z Adrianem von Fölkersam o tym, jak operacja w Majkopie przyniosła mu Krzyż Rycerski:

„Było to w lipcu 1942 r., kiedy to znajdowaliśmy się na północ od Kaukazu. Byłem wówczas tylko porucznikiem w Dywizji Brandenburg, ale w tym zadaniu stałem się majorem Truchinem z NKWD zaopatrzonym w specjalne, tajne instrukcje. Pod moją komendą znalazło się 62 ludzi, wraz z którymi przybyłem wprost ze Stalingradu. Mój oddział składał się przede wszystkim z Bałtów mówiących biegle po rosyjsku oraz z wybranych przeze mnie osobiście Niemców sudeckich. Nie byliśmy zadowoleni, że przyszło nam działać w mundurach NKWD jednak było to konieczne, zwłaszcza wobec tego, że wróg nie przestrzegał wojennego prawa. Posuwaliśmy się w szpicy 17 Armii Generała Ruoffa, dokładnie 13. Dywizji Pancernej Generała Herr. W miejscowości Armawir dotarliśmy do rurociągu Rostów- Kala – Baku. W nocy skierowaliśmy się 50 kilometrów na wschód od centrum wydobywczego Majkop, do miejscowości Biełoreczensk, która znajdowała się na linii frontu.

Powierzono nam dwa zadania, po pierwsze mieliśmy umożliwić naszym czołgom jak najłatwiejsze zajęcie Majkopu, po drugie musieliśmy zapobiec zniszczeniu urządzeń wydobywczych na polach naftowych. W dowodzonym przeze mnie oddziale wszyscy byli umundurowani i wyposażeni jak funkcjonariusze NKWD. Z informacji dostarczonych nam przez zwiadowców, wiedzieliśmy, że w pobliskiej wiosce znajdują się Rosjanie (ok. 800) z rozbitych oddziałów, których w trakcie odwrotu odcięto od jednostek macierzystych. Wśród znajdujących się tam grup różnych etnicznych dochodziło do licznych nieporozumień. W wiosce znajdowali się Kozacy z Kubania, Czerkiesi i Turkmenii wyznania muzułmańskiego, Gruzini i wreszcie Rosjanie oraz żołnierze z jednostek syberyjskich. Tylko Rosjanie i Sybiracy chcieli wrócić do swoich jednostek, jednak znajdowali się w mniejszości. Wiedzieliśmy, że panująca tam sytuacja mocno niepokoi znajdujących się tam oficerów. Szybko opracowałem plan działania.”

Oddział Brandenburczyków otoczył tuż przed świtem wioskę, a następnie strzelając w powietrze obudził i zagonił wszystkich czerwonoarmistów na główny plac, gdzie Fölkersam wspiął się na maskę samochodu i ubezpieczany przez swoich ludzi przemówił do jeńców. „Co się tutaj dzieje? Chcecie zdezerterować? Chcecie zdradzić? Czy nie rozumiecie, że wasz wielki towarzysz  Stalin, genialny ojciec naszego narodu wszystko przewidział? Dlaczego wszyscy faszyści przybyli na Kaukaz? Powiem wam! Ponieważ tu wszyscy co do ostatniego umrą! Te góry będą ich grobem!” Kontynuując w podobnym tonie swoje przemówienie Fölkersam przekonał większość jeńców do powrotu w szeregi Armii Czerwonej. Na koniec rozkazał wystąpić przed szereg wszystkim Kozakom i pozostawiając 30 ludzi do pilnowania porządku  wyruszył z resztą oddziału i Kozakami. Po 45 minutach forsownego marszu cała kolumna dotarła do wąwozu i zatrzymała się. Fölkersam wezwał do siebie atamana Kozaków i spytał wprost, czy chcą przejść na stronę niemiecką. Początkowo nieufny ataman dał się w końcu przekonać, że taki wybór jest słuszny i wielu jego rodaków wybrało taką drogę i wspólną walkę przeciwko sowietom.

Równocześnie Fölkersam nakazał znajdującym się w wąwozie kozakom odczekać  jakiś czas w ukryciu, a następnie skierować się do miejscowości Anapa. Powiedział również, że w krótkim czasie usłyszą „dziką” strzelaninę, co będzie oznaczać, że rozstrzelało ich NKWD. Na koniec dodał „rozumiesz mnie?” W ten sposób Fölkersam nie tylko przeciągnął na stronę niemiecką kozacki oddział, ale i uwiarygodnił się w oczach pozostałych Rosjan. Wraz z powrotem do wioski, gdzie także była słyszalna palba maszynowa, poinformował oficerów, że lepiej nie zabierać zez sobą „białych” i kozaków oraz, że zajął się nimi inny oddział NKWD. Rozwiązawszy problem „niepewnych”  czerwonoarmistów Brandenburczycy wraz z pozostałymi, przekonanymi do powrotu żołnierzami załadowali się na znajdujące się w wiosce ciężarówki i ruszyli na południe, w kierunku Majkopu.

Rankiem, 2 sierpnia kolumna pojazdów dotarła do głównej drogi, którą była zatłoczona wycofującymi się oddziałami radzieckimi oraz uchodźcami. Wyczekawszy stosownej chwili Brandenburczycy oraz ich Rosjanie wcisnęli się na drogę, obierając ten sam kierunek co poruszający się nią tłum – Majkop. Wkrótce, na skrzyżowaniu linii kolejowej Armawir – Tuapse oraz drogi, po której się poruszali natknęli się na posterunek NKWD. Fölkersam zameldował się dowodzącemu nim podpułkownikowi i poinformował go, że jest majorem Truchinem z Brygady Żdanowa (124. – w tekście oryginalnym nazwa własna brygady jest stosowana zamiennie z jej numerem ) przybywającym wprost ze Stalingradu w celu wykonania zadania specjalnego. Informacja ta nie była zaskoczeniem dla dowodzącego posterunkiem oficera NKWD. Oddział ze 124. Brygady był oczekiwany od poprzedniego dnia. Podpułkownik skierował oddział Brandenburczyków do Majkopu, gdzie znajdował się punkt zborny dla wszystkich wycofujących się oddziałów. Na pożegnanie nakazał także Fölkersamowi mieć uwagę na mijane jednostki, w których szeregach, zgodnie z posiadanymi przez niego informacjami mogą znajdować się niemieccy szpiedzy i dywersanci.

Wraz z dotarciem do celu wyprawy – Majkopu, Brandenburczycy skierowali się do siedziby miejscowego oddziału NKWD. Przed wejściem do budynku, na schodach, Fölkersam spotkał jednego z przekonanych do „powrotu” oficerów, który opuścił wspomnianą wioskę przed nim i zdążył już, jak się okazało, złożyć raport z wydarzeń minionego dnia, w tym o likwidacji niepewnych Kozaków.  Poskutkowało to między innymi dobrym przyjęciem przez dowodzącego w Majkopie  generała NKWD (w oryginale podane jest nazwisko Perscholl, jednak jest to zapewne transkrypcja na język niemiecki i trudno jest powiedzieć jak brzmiało w oryginale nazwisko tego oficera, a tym samy zweryfikować je). Wspomniany generał gestem ręki dał do zrozumienia, że okazywanie jakichkolwiek dokumentów i rozkazów jest zbędne, dodając przy tym „Mieli racje, Kozacy zawsz był zdrajcami. Twoje działanie będzie pouczającym przykładem dla innych.” Oddział Brandenburczyków został zakwaterowany w dużej willi, gdzie spokojnie mógł zaplanować dalsze działania na kolejne sześć – siedem dni, jakie miały upłynąć do spodziewanego przybycia oddziałów Wehrmachtu. Dokładne przeszukanie kwatery pozwoliło upewnić się Niemcom, że nie zainstalowano w niej żadnych urządzeń podsłuchowych, co i tak do końca ich nie przekonało. Wszystkie rozmowy odbywały się przy głośnej muzyce radiowej. Fölkersam postanowił dobrze wykorzystać podarowany czas, zwłaszcza że jego planom sprzyjał panujący w mieście chaos.

W kolejnych dniach Fölkersam był częstym gościem generała NKWD, dzięki czemu przy wódce zacieśnił te znajomości i zyskał zaufanie. Poskutkowało to między innymi zaproszeniem do udziału w inspekcji pozycji obrony. Jednym z kluczowych punktów oporu było skrzyżowanie drogi z linią kolejową, gdzie między innymi rozlokowano w trzech liniach artylerię i dodatkowo wykopano rowy przeciwczołgowe. Generał NKWD na pytanie, co Fölkersam sądzi o przygotowanych stanowiskach, usłyszał w odpowiedzi: „Towarzyszu, stanowiska obrony są doskonałe pod warunkiem, że faszystowskie czołgi będą poruszały się drogą w kolumnie. Jednak co będzie kiedy przeprowadzą manewr oskrzydlenia i pojawią się z za tych pół słoneczników, lub tamtych wzgórz?” Generał po chwili namysłu oznajmił, że to samo powiedział dowódcy artylerii przeciwpancernej. Wyrażając przy tym opinię, że może dojść do podobnej sytuacji, jak w Taganrogu i Rostowei, gdzie obrona skupiła się na głównych drogach, a niemieckie odziały pancerne przeprowadziły manewry oskrzydlające. Widmo podobnego rozwoju wydarzeń poskutkowało zmianą rozkazów w zakresie rozlokowania artylerii przeciwpancernej jeszcze tego samego wieczora. Dzięki tego typu działaniom Fölkersam do 7 sierpnia poznał rozlokowanie oraz siłę oddziałów w kluczowych miejscach obrony. Zdobyte informacje pozwoliły zakończyć planowanie i przystąpił do działania.

8 sierpnia Brandenburczycy przystąpili do czynu. W pierwszym rzędzie skierowali się do kwatery NKWD, którą jak się okazało opuścił już dowodzący nią generał, zniknęły także archiwa. W tym czasie w mieście szerzyły się grabieże i szaber oraz panował totalny chaos. Bezpiecznie poruszać mogły się jedynie silnie uzbrojone, zwarte oddziały. Jednak Brandenburczykom taki stan rzeczy odpowiadał i ułatwiał jednocześnie wykonanie zadania.

Fölkersam podzielił swój odział na trzy grupy: Feldwebel (sierżant) Landowsky działający jako porucznik Oktschakow kierujący najliczniejszym oddziałem otrzymał polecenie zabezpieczenia urządzeń wydobywczych na polach roponośnych. Istniało duże ryzyko ze względu na brak taboru kolejowego oraz ciężarówek do wywozu zdemontowanych urządzeń  wszystko w momencie wkroczenia Niemców do miasta zostanie wysadzone. Druga grupa, nad którą komendę objął Fähnricht(podchorąży) Franz Koudele alias porucznik Protoff miał pozostać w mieście i najpierw opanować, a następnie zniszczyć centralę telegraficzną i telefoniczną obsługującą północny Kaukaz. Fölkersam chciał objąć dowództwo nad pierwszą – najliczniejszą grupą jednak w nocy z 8 na 9 sierpnia otrzymał informację, że do miasta przybyły z Baku i Tbilisi dwie brygady gwardyjskie, które wzmocniły pozycje obronne na wspomnianym skrzyżowaniu drogi i torów kolejowych.

Wczesnym rankiem 9 sierpnia Brandenburczycy otrzymali radiogram o tym, że patrole 13. Dywizji Pancernej znajdują się mniej niż 20 kilometrów od Majkopu i w krótkim czasie przystąpią do ataku na newralgiczne skrzyżowanie. Oddział Fölkersama przystąpił do działania, żołnierze wsiedli do czterech ciężarówek i ruszyli z żołnierzami uzbrojonymi w pistolety maszynowe na stopniach pojazdów. Tylko w ten sposób oddział był wstanie utorować sobie drogę przez falę uchodźców i wycofujących się ulicami Majkopu oddziałów. Po wydostanie się z miasta oddział pozostawił pojazdy przy samotnym budynku strzeżonym przez radzieckich żołnierzy. W środku znajdowała się polowa centrala łączności dowództwa obrony Majkopu. Ludzie Fölkersama przystąpili natychmiast do działania, zwłaszcza, że sytuacja robiła się dla nich coraz groźniejsza. Dookoła rozrywały się granaty niemieckich haubic. 6 Brandenburczyków wyposażonych w ładunki wybuchowe wkradło się do centrum łączności, by po chwili powrócić wykonawszy zadanie, a cały oddział ruszył do kolejnego celu. Po chwili z tyłu rozległą się silna eksplozja – polowa centrala łączności przestała istnieć.

W drodze do kluczowych stanowisk obrony oddział Brandenburczyków napotkał oficera, którego Fölkersam poznał podczas przeprowadzonej kilka dni wcześniej inspekcji stanowisk artylerii. Spytał go, do kogo działa otworzyły ogień, na co zapytany oficer odpowiedział, że oczywiście do Niemców.  Fölkersam, wiedząc, że po zniszczeniu centrali polowej łączność z dowództwem jest niemożliwa powiedział, że Niemców już tam nie ma, ponieważ dokonali manewru oskrzydlającego i znajdują się na południe od Majkopu. Polecił przy tym radzieckiemu oficerowi potwierdzić te informacje wdowództwie. Wraz z dotarciem na stanowiska obrony, oraz bezskutecznych próbach nawiązania łączności z dowództwem, oficer nakazał przerwanie ognia i odwrót w kierunku głównej linii obrony. W trakcie błyskawicznej ewakuacji artylerzystów,  Fölkersam skierował się na pozycje radzieckie piechoty obsadzone przez oddziały Gwardii Czerwonej (które, o czym była mowa, wzmocniły obronę poprzedniego dnia). Natychmiast udał się na stanowisko dowodzenia i poinformował znajdującego się tam oficera, że jego oddział został niemal odcięty przez Niemców. W rozmowę włączył się w tym czasie radziecki generał dowodzący przybyłymi posiłkami, który nie uwierzył w przekazane informacje i polecił zweryfikować je w dowództwie obrony. Wraz z kolejnymi sekundami, kiedy to bezskutecznie próbowano nawiązać łączność telefoniczną z dowództwem w gwardyjskim punkcie dowodzenia rosło napięcie, a Fölkersam i Generał nieufnie mierzyli się przez dłuższą chwilę wzrokiem, Brandenburczyk był już gotów sięgnąć po broń, gdy sytuację uratował oficer łącznikowy meldując o wycofaniu się artylerii. Radziecki oficer natychmiast zarządził odwrót i polecił przekazać to sąsiadującym jednostkom.

W tym czasie do działania przystąpiła także grupa dowodzona przez Fähnricht Koudele, który wkroczył do centrali łączności Kaukaz północny. Oznajmił dowódcy, że przejmuje kontrolę nad centrum i ma rozkaz wysadzić je w powietrze. Polecił także nadzorującemu centralę oficerowi  wycofać się na nową linię obrony, którą tworzy się w okolicy Apsheronska (miejscowość położona na południowy zachód od Majkopu), gdzie aktualnie kierowane są wszystkie dostępne siły. Po tym jak obsługa centrali wraz dowódcą opuściła budynek, Brandenburczycy zajęli  miejsca operatorów i na wszelkie żądania połączenia odpowiadali, iż jest to niewykonalne z powodu trwającej właśnie ewakuacji miasta, wskazując przy tym punkt zborny w miejscowości Tuapse (miejscowość na brzegu Morza Czarnego). Ludzie Koudele utrzymali centralę do 9 sierpnia, kiedy po odebraniu szyfrowanych wiadomości nie byli w stanie na nie odpowiedzieć i tym samym zostali zdemaskowani. Nie pozostało nie innego jak wysadzić obiekt i połączyć się z pozostałymi grupami. Ta decyzja utrudniła wykonanie zadania ostatniemu oddziałowi  Brandenburczyków dowodzonemu przez Feldwebla Landowskiego, który miał zabezpieczać urządzenia wydobywcze.

Brak łączności telefonicznej oraz radiowej z pozostałymi oddziałami oraz brak informacji o postępach niemieckich oddziałów pancernych pchnął go do działania. Podzielił swoich ludzi i rozesłał w celu obsadzenia infrastruktury naftowej. Już na samym początku zadanie okazało się jednak bardzo trudne. W poszczególnych lokalizacjach, strzegąca obiektów ochrona była gotowa do wysadzenia w każdej chwili i nieufnie podchodziła do zjawiających się nagle NKWD-istów, zwłaszcza, że przekazywanych przez nich informacji nie można było zweryfikować. W niektórych miejscach, jak np. w (w oryginale Skorzeny wymienia nazwę Makdse – która jest jednakże trudna do rozszyfrowania i wskazania, co to za miejscowość) Brandenburczycy przybyli za późno. Szef ochrony  po nieudanej próbie połączenia z centralą Kaukaz północny podjął samodzielnie decyzję o wysadzeniu urządzeń naftowych. Seria wybuchów, która zniszczyła urządzenia wydobywcze i pozostałą infrastrukturę stała się sygnałem dla innych placówek ochrony, które, jedna po drugiej zaczęły niszczyć znajdujące się pod ich pieczą obiekty. Pierwsze oddziały 13. Dywizji Pancernej atakujące Majkop od północy napotkały jedynie słaby opór niewielkich oddziałów piechoty, stanowiące straż tylną wycofujących się oddziałów radzieckich. W południe niemieckie czołgi wjechały na puste ulice Majkopu, w oddali widoczne były pióropusze dymu z płonących szybów naftowych.

W materiałach źródłowych, traktujących o opanowaniu Majkopu oraz instalacji naftowych przez Niemców można znaleźć informacje o tym, że wysadzony został tylko jeden szyb/skład naftowy. Dostępne zdjęcia przedstawiają przede wszystkim płonące zbiorniki w zakładach przetwórczych. Niewielką skalę zniszczeń, w zakresie wysadzenia urządzeń potwierdzają także wspomnienia Gefreitera Paula Lindemana z 39. batalionu pionierów (3. Panzer Division), który opisuje prace batalionu przy rozminowaniu szybów naftowych (80), które były prawdzie zniszczone, jednak przede wszystkim poprzez demontaż części urządzeń lub przewrócenie całego urządzenia. W takim świetle trudno jednoznacznie orzec, czy zniszczenia opisane przez Skorzennego, stanowiące relację Fölkersama były przesadzone, czy może  doszło do zniszczenia np. zapasów ropy na stacji kolejowej lub w innej lokalizacji.

Tworząc niniejszy wpis posłużyłem się oryginalnym tekstem Skorzennego, a zamieszczone fragmenty pochodzą z tłumaczenia własnego i dlatego mogą odbiegać od oficjalnie wydanej publikacji polskojęzycznej.

Komentarze

Najnowsze produkty i technologie

Megmar Logistics & Consulting Sp. z o.o. Systemy łączności INVISIO – sprzęt dla nowoczesnego żołnierza

Systemy łączności INVISIO – sprzęt dla nowoczesnego żołnierza Systemy łączności INVISIO – sprzęt dla nowoczesnego żołnierza

Na współczesnym polu walki zapewnienie skutecznej, niezawodnej i bezpiecznej łączności na poziomie zespołów bojowych, a także między pojedynczymi operatorami jednostek wojskowych i policyjnych, należy...

Na współczesnym polu walki zapewnienie skutecznej, niezawodnej i bezpiecznej łączności na poziomie zespołów bojowych, a także między pojedynczymi operatorami jednostek wojskowych i policyjnych, należy do kwestii o kluczowym znaczeniu. Nowoczesne systemy łączności umożliwiają komunikowanie się w czasie działań operacyjnych i taktycznych, a także zabezpieczają przed hałasem o dużym natężeniu dźwięku i związanymi z tym urazami słuchu.

DURABO® Polska marka DURABO wchodzi na rynek mundurowy

Polska marka DURABO wchodzi na rynek mundurowy Polska marka DURABO wchodzi na rynek mundurowy

DURABO®, to polski brand firmy Kreator, będącej kontraktorem polskich i zagranicznych służb mundurowych. Analizując rynek odzieży taktyczno-outdoorowej, firma dostrzegła, że co prawda w ofercie znajduje...

DURABO®, to polski brand firmy Kreator, będącej kontraktorem polskich i zagranicznych służb mundurowych. Analizując rynek odzieży taktyczno-outdoorowej, firma dostrzegła, że co prawda w ofercie znajduje się wiele produktów przeznaczonych dla tej grupy odbiorców, jednak są one albo niskiej jakości spowodowanej dalekowschodnią produkcją i zastosowanymi materiałami, albo w bardzo wysokiej cenie, wynikającej z kosztów importu, np. z USA. W konsekwencji tego firma uznała, że brakuje na rynku oferty odzieży...

OPC Sp. z.o.o. Vademecum okularów przeciwsłonecznych

Vademecum okularów przeciwsłonecznych Vademecum okularów przeciwsłonecznych

Czas wiosenno-letni to zdecydowanie ta pora roku, kiedy większość z nas podchodzi do tematu zakupu nowych okularów przeciwsłonecznych. Silne natężenie szkodliwego promieniowania UV powoduje, że nasz wzrok...

Czas wiosenno-letni to zdecydowanie ta pora roku, kiedy większość z nas podchodzi do tematu zakupu nowych okularów przeciwsłonecznych. Silne natężenie szkodliwego promieniowania UV powoduje, że nasz wzrok zaczyna się intensywniej męczyć, doskwiera nam obniżony komfort widzenia, a kolory przybierają przekłamane barwy.

poza-domem.pl Jakie są rodzaje łuków strzeleckich?

Jakie są rodzaje łuków strzeleckich? Jakie są rodzaje łuków strzeleckich?

Łucznictwo to szlachetny sport, jego historia sięga początków cywilizowanego świata a może nawet dalej. Długo był podstawowym narzędziem wykorzystywanym podczas polowań. Łuki wyszły z łask dopiero wraz...

Łucznictwo to szlachetny sport, jego historia sięga początków cywilizowanego świata a może nawet dalej. Długo był podstawowym narzędziem wykorzystywanym podczas polowań. Łuki wyszły z łask dopiero wraz z momentem pojawienia się broni palnej. Jednak nie zniknęły całkowicie. Zmienił się charakter ich użycia. W dzisiejszych czasach wykorzystywane są w sportach strzeleckich, na olimpiadach, a także hobbystycznie. Jeśli interesuje Cię łucznictwo, to sprawdź jaki łuk na początek będzie najlepszym wyborem.

Ewelina Grzesik TUNDRA - nowa czołówka od Mactronic

TUNDRA - nowa czołówka od Mactronic TUNDRA - nowa czołówka od Mactronic

„Czołówka” jest niezbędnym narzędziem pracy żołnierzy i medyków, ale nie tylko. Niektórzy sportowcy, turyści, miłośnicy kijów trekkingowych czy bywalcy biwaków nie wyobrażają sobie życia bez dobrej czołówki....

„Czołówka” jest niezbędnym narzędziem pracy żołnierzy i medyków, ale nie tylko. Niektórzy sportowcy, turyści, miłośnicy kijów trekkingowych czy bywalcy biwaków nie wyobrażają sobie życia bez dobrej czołówki. Dlatego przetestowaliśmy i sprawdziliśmy, czy warto zainwestować w latarkę TUNDRA THL0111 firmy MACTRONIC.

RAW Sp. z o.o. RAW Mobile BMS

RAW Mobile BMS RAW Mobile BMS

Smartfony stały się powszechnym elementem naszej rzeczywistości. Dzięki urządzeniom mobilnym komunikacja dzisiaj oznacza dużo więcej niż zwykłą rozmowę – chętnie używamy darmowych komunikatorów do przesyłania...

Smartfony stały się powszechnym elementem naszej rzeczywistości. Dzięki urządzeniom mobilnym komunikacja dzisiaj oznacza dużo więcej niż zwykłą rozmowę – chętnie używamy darmowych komunikatorów do przesyłania wiadomości tekstowych, nagrań głosowych, zdjęć, wideo, a nawet dokumentów i lokalizacji. Pandemia COVID-19 tylko przyspieszyła cyfrową ewolucję społeczeństw, pojawiło się wiele przydatnych narzędzi, które umożliwiają użytkownikom realizację pożądanych funkcjonalności i jednocześnie prezentują...

Combat.pl Przeżyj to z combat - zgarnij zniżkę na swoje zakupy

Przeżyj to z combat - zgarnij zniżkę na swoje zakupy Przeżyj to z combat - zgarnij zniżkę na swoje zakupy

Jeśli trafiłeś na tę stronę świadomie, to najpewniej interesują Cię zagadnienia militarne, być może survival, ewentualnie bushcraft lub EDC. Te zainteresowania łączy dość specyficzna grupa przedmiotów,...

Jeśli trafiłeś na tę stronę świadomie, to najpewniej interesują Cię zagadnienia militarne, być może survival, ewentualnie bushcraft lub EDC. Te zainteresowania łączy dość specyficzna grupa przedmiotów, które zapewne chcesz posiadać – tak jak my. Zdobyć je można w licznych sklepach „wojskowych” zorientowanych na takich właśnie zapaleńców. Być może nie wiesz jeszcze, że do grona tych sklepów dołączył stosunkowo niedawno kolejny gracz – combat.pl.

SPY SHOP Paweł Wujcikowski Termowizja strzelecka na każdą kieszeń – AGM Rattler

Termowizja strzelecka na każdą kieszeń – AGM Rattler Termowizja strzelecka na każdą kieszeń – AGM Rattler

Co jest najważniejsze w strzelectwie? Oczywiście dobra widoczność niezależnie od warunków terenowych i atmosferycznych. Kiedy zapadnie zmierzch i chmury zakryją niebo, profesjonalny termowizor pozwoli...

Co jest najważniejsze w strzelectwie? Oczywiście dobra widoczność niezależnie od warunków terenowych i atmosferycznych. Kiedy zapadnie zmierzch i chmury zakryją niebo, profesjonalny termowizor pozwoli łatwo zlokalizować cel nawet przy zupełnym braku światła zewnętrznego. W tym artykule skupimy się na urządzeniach z rodziny AGM Rattler, które oferują doskonały stosunek ceny do oferowanych możliwości.

SPY SHOP Paweł Wujcikowski Bramka z czujnikiem podczerwieni SE-1008 - efektywna kontrola zdrowia

Bramka z czujnikiem podczerwieni SE-1008 - efektywna kontrola zdrowia Bramka z czujnikiem podczerwieni SE-1008 - efektywna kontrola zdrowia

W czasie pandemii koronawirusa Sars-CoV-2 jednym z głównych priorytetów jest ograniczenie liczby nowych zarażeń w przestrzeni publicznej. To niełatwe zadanie, zwłaszcza jeśli weźmiemy pod uwagę wysoki...

W czasie pandemii koronawirusa Sars-CoV-2 jednym z głównych priorytetów jest ograniczenie liczby nowych zarażeń w przestrzeni publicznej. To niełatwe zadanie, zwłaszcza jeśli weźmiemy pod uwagę wysoki stopień zaraźliwości patogenu. W tym trudnym dla wszystkich czasie z pomocą przychodzą bramki z czujnikiem podczerwieni takie jak certyfikowany model SE-1008 dostępny w sklepie Spy Shop. Z ich pomocą kontrola zdrowia staje się nie tylko skuteczna, ale i szybka.

Copyright © 2004-2019 Grupa MEDIUM Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością Spółka komandytowa, nr KRS: 0000537655. Wszelkie prawa, w tym Autora, Wydawcy i Producenta bazy danych zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych wyłącznie na zasadach określonych w Zasadach korzystania z serwisu.
Special-Ops