Special-Ops.pl

Fallschirmjäger Division – SS FJ Btl 500/600 – część 5

Jakub Grodzki | 2013-07-05
Sturmgeschütz III unieruchomiony w walce z widocznymi na burcie amerykańskimi gwiazdami Fot. http://akordylas.webiq.pl/historia/wp-content/uploads/2011/07/ardeny_panteramaskowananausa.jpg

Sturmgeschütz III unieruchomiony w walce z widocznymi na burcie amerykańskimi gwiazdami Fot. http://akordylas.webiq.pl/historia/wp-content/uploads/2011/07/ardeny_panteramaskowananausa.jpg

Operacja Greif
Kolejny raz drogi SS FJ Btl 600 i SS-Ostubaf (awansowany za dokonania na Węgrzch) Otto Skorcennego skrzyżowały się podczas niemieckiej ofensywy w Ardenach (16 grudnia 1944 – 25 stycznia 1945) w ramach operacji „Greif”.  Przygotowania do niemieckiej ofensywy w Ardenach – operacja „Herbstnegel” przemianowana następnie dla zmylenia wywiadu alianckiego na „Wacht am Rhein” zakładały działania oddziałów specjalnych, które miały ułatwić przemarsz nacierających wojsk.

Zobacz także

Carpatia Arms Sp. z o.o. ResGear - dbałość o szczegóły z myślą o profesjonalistach

ResGear - dbałość o szczegóły z myślą o profesjonalistach ResGear - dbałość o szczegóły z myślą o profesjonalistach

ResGear to polski producent sprzętu taktycznego, który przebojem pojawił się na rodzimym rynku, zyskując wielu wiernych klientów nie tylko wśród funkcjonariuszy służb mundurowych, zarówno w Europie, jak...

ResGear to polski producent sprzętu taktycznego, który przebojem pojawił się na rodzimym rynku, zyskując wielu wiernych klientów nie tylko wśród funkcjonariuszy służb mundurowych, zarówno w Europie, jak i w USA. Sprzęt tej marki projektowany i szyty jest w Polsce, przy użyciu najnowszych światowych technologii oraz materiałów, dzięki którym wyznacza nową jakość na naszym rynku.

Megmar Logistics & Consulting Sp. z o.o. Systemy łączności INVISIO – sprzęt dla nowoczesnego żołnierza

Systemy łączności INVISIO – sprzęt dla nowoczesnego żołnierza Systemy łączności INVISIO – sprzęt dla nowoczesnego żołnierza

Na współczesnym polu walki zapewnienie skutecznej, niezawodnej i bezpiecznej łączności na poziomie zespołów bojowych, a także między pojedynczymi operatorami jednostek wojskowych i policyjnych, należy...

Na współczesnym polu walki zapewnienie skutecznej, niezawodnej i bezpiecznej łączności na poziomie zespołów bojowych, a także między pojedynczymi operatorami jednostek wojskowych i policyjnych, należy do kwestii o kluczowym znaczeniu. Nowoczesne systemy łączności umożliwiają komunikowanie się w czasie działań operacyjnych i taktycznych, a także zabezpieczają przed hałasem o dużym natężeniu dźwięku i związanymi z tym urazami słuchu.

DURABO® Polska marka DURABO wchodzi na rynek mundurowy

Polska marka DURABO wchodzi na rynek mundurowy Polska marka DURABO wchodzi na rynek mundurowy

DURABO®, to polski brand firmy Kreator, będącej kontraktorem polskich i zagranicznych służb mundurowych. Analizując rynek odzieży taktyczno-outdoorowej, firma dostrzegła, że co prawda w ofercie znajduje...

DURABO®, to polski brand firmy Kreator, będącej kontraktorem polskich i zagranicznych służb mundurowych. Analizując rynek odzieży taktyczno-outdoorowej, firma dostrzegła, że co prawda w ofercie znajduje się wiele produktów przeznaczonych dla tej grupy odbiorców, jednak są one albo niskiej jakości spowodowanej dalekowschodnią produkcją i zastosowanymi materiałami, albo w bardzo wysokiej cenie, wynikającej z kosztów importu, np. z USA. W konsekwencji tego firma uznała, że brakuje na rynku oferty odzieży...

Wybór w zakresie zorganizowania i przeprowadzenia operacji specjalnej „Greif” padł na ulubieńca Hitlera – SS-Oberststumbannfürera Otto Skorzennego, który otrzymał dowództwo nad powołaną w tym celu 150. Brygadą Pancerną (do 14 grudnia dowodził nią Oberleutnant Wolf, a następnie do momentu rozformowania Skorzenny). W przeciągu 5 – maksymalnie 6 tygodni SS-Ostubaf Skorzenny miał zakończyć wyszukiwanie ludzi, przeprowadzić ich szkolenie oraz wyposażyć swoją brygadę w aliancki ekwipunek, tak by w momencie rozpoczęcia operacji w Ardenach liczyła 3 tys. żołnierzy. Głównymi problemami okazało się przede wszystkim pozyskanie wystarczającej liczby żołnierzy mówiących po angielsku oraz zdobycie alianckiego wyposażenia. W wyznaczonym terminie do 150. PB trafiło ok. 400 żołnierzy władających przynajmniej w stopniu podstawowym językiem angielskim (10 – płynnie mówiących po angielsku i posługujących się slangiem, 30-40 posługujących się językiem angielskim w stopniu dobrym, 120-150 w stopniu umiarkowanym oraz około 200, którzy uczyli się tego języka w szkole). O wiele gorzej przedstawiała się natomiast sytuacja w zakresie wyposażenia. Skierowane do OB. West (Oberbefehlshaber West – dowództwo wojsk niemieckich na zachodzie) zapotrzebowanie na sprzęt aliancki: 15 czołgów, 20 samochodów pancernych, 20 dział samobieżnych, 100 jeepów, 40 motocykli, 120 ciężarówek oraz odpowiednią dla stanu osobowego brygady liczbę sortów mundurowych i wyposażenia indywidualnego okazało się niemożliwe do zrealizowania.

Ostatecznie Skorzenny w przededniu rozpoczęcia operacji dysponował 2 Shermanami (nie uczestniczyły w walkach ze względu na problemy techniczne), 2 transportery opancerzone, 15 ciężarówek i 30 jeppów. Brakujące pojazdy uzupełniono poprzez maskowanie i przeróbki sprzętu niemieckiego. Również samo formowanie brygady nie obyło się bez problemów. Pomimo poparcia najwyższego dowództwa niemożliwym okazało się uzyskanie zakładanego stanu osobowego – ok. 3000 żołnierzy jest również nieosiągalne. 16 grudnia brygada liczyła niespełna 2500 ludzi (1000 ludzi z  Wehrmachtu, 800 z Luftwaffe – 2 bataliony spadochronowe, 500 z Waffen SS, 200 z Krigsmarine), tym samym z planowanych 3 batalionów utworzono jedynie 2, natomiast ze 150 żołnierzy władających w najlepszym stopniu językiem angielskim utworzono komando Einheit Stelau (wśród oddziałów Waffen SS skierowanych do 150. PB znalazły się między innymi: kompania z SS-Jagdverbande „Mitte” oraz 2 kompanie z SS FJ Btl 600). Ześrodkowanie poszczególnych komponentów brygady oraz szkolenie ludzi przeprowadzone zostało w Grafenwöhr (wschodnia Bawaria). Opracowując szczegóły operacji Greif SS-Ostubaf Skorzenny podzielił swoich podkomendnych na 4 oddziały i wyznaczył im konkretne zadania. Trzy podstawowe grupy o nazwach: Kampfgruppe X, Kampfgruppe Y, Kampfgruppe Z – miały wyprzedzić natarcie głównych sił, uchwycić oraz utrzymać przeprawy na Mozie do momentu przybycia wsparcia w postaci nacierających za nimi oddziałów liniowych (1. SS-Paanzer Division, 12. SS-Panzer Division, 12. Volksgrenadier Division). Praktycznie zadania wyznaczone poszczególnym grupom zostały im przekazane dopiero 10 grudnia, czyli sześć dni przed rozpoczęciem operacji. Tak późny termin podyktowany był dążeniem do utrzymania jak największej tajemnicy, nie tylko w zakresie operacji „Greif”, ale i całego planu „Wacht am Rhein”.

Grupa X pod dowództwem SS-Obersturmbannführera Wulfa miała opanować most w Egnis. Grupa Y dowodzona przez SS-Hauptsturmfürera Scherfa uchwycić most w Amay, ostatnia grupa Z, SS-Obersturmbannführera Willi Hardiecka (w trakcie operacji zastąpił go SS-Hauptsturmführer Adrian von Foelkersam) – zabezpieczała most kolejowy w miejscowości Huy. Ostatnia – specjalna grupa zadaniowa – Einheit Stelau wyposażona została w 30 jeppów i otrzymała najtrudniejszą misję. Śmiały plan Skorzennego zakładał rajd 4-osobowych załóg jeepów na tyły wroga w celu przeprowadzenia akcji sabotażowych oraz dezinformacji oddziałów przeciwnika. Praktycznie od samego początku wiedziano, że jest to misja samobójcza, a niemieccy żołnierze schwytani w amerykańskich i angielskich mundurach mogli liczyć tylko na sąd polowy i pluton egzekucyjny. Z działających w ramach grupy Einheit Stelau żołnierzy (ok.120 – 150), 44 udało się przedostać przez linię frontu i powrócić do własnych wojsk. Dalszych 18 zostało pojmanych przez wojska alianckie i osądzonych za szpiegostwo, a 8 zginęło w trakcie operacji (co do pozostałych ludzi z grupy Einheit Stelau brak jest wiarygodnych danych co do ich losu).

W pierwszych dniach operacji „Wacht am Rhein”, działania grup realizujących cele w ramach akcji „Greif” zostały spowolnione w skutek zablokowania, nielicznych dróg natarcia oraz zaciekły opór aliantów. Utrata cennego czasu – dwudniowe opóźnienie w stosunku do przyjętego harmonogramu działań – przesądziło o rezygnacji z realizacji pierwotnych celów wyznaczonych brygadzie i skierowanie jej do walki jako zwykłej jednostki liniowej. 150. PB ruszyła na Malmedy z zadaniem opanowania tej miejscowości. Skorzenny, przyjmując wyznaczone jego oddziałom zadanie liczył na łatwe zwycięstwo. Zaskoczenie oraz słaba, zdaniem wywiadu obrona miejscowości pozwalały zakładać, że stosunkowo słabe siły 150. PB (liniowe brygady pancerne składały się przynajmniej z 2 batalionów czołgów, batalionu grenadierów pancernych oraz dywizjonu artylerii, w przypadku 150 PB brakowało najważniejszego – czołgów, tych Skorzenny posiadał zaledwie 5 Panther i 5 StuG III) przełamią opór i z marszu opanują miasto. Jednak jeszcze przed rozpoczęciem ataku zniweczony został efekt zaskoczenia.

Dezerter niemiecki poinformował aliantów o planowanym ataku, dodatkowo, w Malmedy nie znajdowały się oddziały saperskie, jak przypuszczali Niemcy, tylko 120. Pułk Piechoty z 30. Dywizji Piechoty USA. Amerykanie, znając zamiary przeciwnika przygotowali silne punkty obrony, gotowe do walki z piechotą i bronią pancerną. Właśnie na takim punkcie obrony, 150. PB straciła niemal wszystkie czołgi, a szeregowy Francis Sherman „Frank” Currey zdobył najwyższe odznaczenie wojskowe Stanów Zjednoczonych – Medal Honoru. 20 grudnia jednostki Skorzennego ukończyły przygotowania do ataku na Malmedy, następnego dnia do działania przystąpiły wątłe siły pancerne wspierane grenadierami, jednak już na wstępie przywitał ich ogień ciężkiej artylerii. W większości oddziały niemieckie wycofały się, oprócz jednego miejsca. Czołgi i piechota omijając przygotowane przez amerykanów przeszkody dotarły do silnego punktu oporu obsadzonego przez m.in. 3. pluton szeregowca F. Currey’a. Skuteczny ogień czołgów połączony z natarciem piechoty wyparł amerykańskich obrońców z pozycji i zmusił ich do wycofania się.  Żołnierze z 3. plutonu schronili  się w opuszczonej fabryce, nie dysponowali jednak możliwością zatrzymania czołgów. Wprawdzie na nowych pozycjach znaleźli porzuconą bazookę, jednak nie było do niej amunicji. W tym miejscu do akcji wkroczył F. Currey, który w trakcie zmiany pozycji, spostrzegł w mijanym half-track’u rakiety do bazooki. Wraz z drugim żołnierzem, jako ładowniczym ruszył do działania. Pierwszy pocisk Franka, trafiając w styk wieży i kadłuba nadciągającej Panthery wyłączył ją z akcji, następnie obsługa ruszyła by zmienić stanowisko. Biegnąc Currey dostrzegł trzech Niemców wyskakujących z drzwi budynku. Załatwił ich serią z automatu. Domyślił się również, że za nimi znajdują się kolejni, odbiegł  na kilkadziesiąt metrów i wystrzelił do ściany budynku z bazooki. Padająca ściana wyłączyła ukrywających się tam Niemców z akcji. W tym momencie Frank wraz ze swym ładowniczym, zauważyli otoczonych pięciu żołnierzy amerykańskich ze zniszczonego niszczyciela czołgów. Nieustanny ogień piechoty oraz nadciągające trzy kolejne Panthery uniemożliwiały im odwrót. Wykazując się opanowaniem i precyzją unieszkodliwił wszystkie zbliżające się czołgi, a następnie wspiął się na half-tracka’a i z zamontowanej tam pięćdziesiątki otworzył ogień do wycofujących się Niemców. Po odparciu ataku, ci którzy ocaleli  skorzystali z porzuconego jeepa, na którego załadowali rannych i wraz z końcem dnia dotarli do swoich oddziałów. Utrata cennych czołgów przez 150. PB pociągnęła za sobą mocne ograniczenie jej wartości bojowej, a tym samym wycofanie jej z działań ofensywnych. Ostatecznie 28 grudnia brygada została zluzowana przez oddziały 18. Volksgrenadier Division i po wycofaniu z linii frontu rozformowana.

W operacji „Greif” uczestniczyły 2 kompanie z SS FJ Btl 600, które pozostały pod komendą SS-Ostubaf Skorzennego do końca stycznia 1945 r. W okresie operowania w Ardenach do dwóch kompanii dołączył dowódca całego SS batalionu SS-Obersturmbannführer Karl Heinz Milius, przyprowadzając również uzupełnienie w postaci świeżo przeszkolonych rekrutów.  Dalszy szlak bojowy odbudowanego batalionu SS nie jest już do zakończenia wojny jasny i możliwy do precyzyjnego charakteryzowania. Na pewno podkomendni SS-Ostubaf Miliusa ruszyli ponownie do walki w lutym. W tym zakresie można napotkać wzmianki o tym, że cześć batalionu współdziałała z 501. Sturmgeschütze Abteilung, a jedna z kompanii batalionu SS wspierała 210. StuG Abteilung podczas walk z 2 batalionami piechoty radzieckiej wpieranej przez 2 kompanie czołgów średnich i jedną ciężkich. Prawdopodobnie walki te toczyły się w rejonie Schwedt nad Odrą. Lokalizacja działania elementów SS FJ Btl 600 a także pozostałych całego oddziału potwierdzają również kolejne wzmianki o walkach toczonych przez spadochroniarzy SS. W marcu 1945 r. batalion bronił przyczółku na Odrze w Zehden (Cedynia), co wydaje się możliwe i uzasadnione wobec wcześniejszego operowania w okolicach Schwedt, jednak sama lokalizacja przyczółku nie jest do końca jasna. Część opracowań lokalizuje niemiecki punkt oporu na wschodnim brzegu Odry w Krajniku Dolnym, który jest położony naprzeciwko miejscowości Schwedt. W każdym razie SS-mani utrzymali swoje pozycje najprawdopodobniej do początku kwietnia. Kiedy to, wraz z pozostałościami 7. SS Panzer Grenadier Regiment oraz 610 Dywizją Piechoty wycofali się w kierunku Oderburga. W tym okresie batalion kolejny raz miał możliwość złapania oddechu, zyskał kilka dni wytchnienia za linią frontu oraz uzupełnienia, podnoszące jego stan osobowy do 850 ludzi. 20 kwietnia spadochroniarze SS ostatni raz powrócili na front i podjęli działania osłonowe w trakcie wycofywania się oddziałów na Berlin. 29 kwietnia 400 zdolnych do walki SS-manów znalazło się w okolicy miejscowości Neuruppin, gdzie okrążyła ich piechota radziecka. Z okrążenia wydostała się jedynie połowa podkomendnych Miluisa, którzy przedostali się 1 maja do Schwerina. Dzień później SS-Ostubaf Milius wydał rozkaz przebijania się na zachód. Ostatnich zdolnych do walki 180 ludzi z SS FJ Btl 600 dotarło do wojsk alianckich i złożyło broń.

Komentarze

Najnowsze produkty i technologie

Carpatia Arms Sp. z o.o. ResGear - dbałość o szczegóły z myślą o profesjonalistach

ResGear - dbałość o szczegóły z myślą o profesjonalistach ResGear - dbałość o szczegóły z myślą o profesjonalistach

ResGear to polski producent sprzętu taktycznego, który przebojem pojawił się na rodzimym rynku, zyskując wielu wiernych klientów nie tylko wśród funkcjonariuszy służb mundurowych, zarówno w Europie, jak...

ResGear to polski producent sprzętu taktycznego, który przebojem pojawił się na rodzimym rynku, zyskując wielu wiernych klientów nie tylko wśród funkcjonariuszy służb mundurowych, zarówno w Europie, jak i w USA. Sprzęt tej marki projektowany i szyty jest w Polsce, przy użyciu najnowszych światowych technologii oraz materiałów, dzięki którym wyznacza nową jakość na naszym rynku.

Megmar Logistics & Consulting Sp. z o.o. Systemy łączności INVISIO – sprzęt dla nowoczesnego żołnierza

Systemy łączności INVISIO – sprzęt dla nowoczesnego żołnierza Systemy łączności INVISIO – sprzęt dla nowoczesnego żołnierza

Na współczesnym polu walki zapewnienie skutecznej, niezawodnej i bezpiecznej łączności na poziomie zespołów bojowych, a także między pojedynczymi operatorami jednostek wojskowych i policyjnych, należy...

Na współczesnym polu walki zapewnienie skutecznej, niezawodnej i bezpiecznej łączności na poziomie zespołów bojowych, a także między pojedynczymi operatorami jednostek wojskowych i policyjnych, należy do kwestii o kluczowym znaczeniu. Nowoczesne systemy łączności umożliwiają komunikowanie się w czasie działań operacyjnych i taktycznych, a także zabezpieczają przed hałasem o dużym natężeniu dźwięku i związanymi z tym urazami słuchu.

DURABO® Polska marka DURABO wchodzi na rynek mundurowy

Polska marka DURABO wchodzi na rynek mundurowy Polska marka DURABO wchodzi na rynek mundurowy

DURABO®, to polski brand firmy Kreator, będącej kontraktorem polskich i zagranicznych służb mundurowych. Analizując rynek odzieży taktyczno-outdoorowej, firma dostrzegła, że co prawda w ofercie znajduje...

DURABO®, to polski brand firmy Kreator, będącej kontraktorem polskich i zagranicznych służb mundurowych. Analizując rynek odzieży taktyczno-outdoorowej, firma dostrzegła, że co prawda w ofercie znajduje się wiele produktów przeznaczonych dla tej grupy odbiorców, jednak są one albo niskiej jakości spowodowanej dalekowschodnią produkcją i zastosowanymi materiałami, albo w bardzo wysokiej cenie, wynikającej z kosztów importu, np. z USA. W konsekwencji tego firma uznała, że brakuje na rynku oferty odzieży...

OPC Sp. z.o.o. Vademecum okularów przeciwsłonecznych

Vademecum okularów przeciwsłonecznych Vademecum okularów przeciwsłonecznych

Czas wiosenno-letni to zdecydowanie ta pora roku, kiedy większość z nas podchodzi do tematu zakupu nowych okularów przeciwsłonecznych. Silne natężenie szkodliwego promieniowania UV powoduje, że nasz wzrok...

Czas wiosenno-letni to zdecydowanie ta pora roku, kiedy większość z nas podchodzi do tematu zakupu nowych okularów przeciwsłonecznych. Silne natężenie szkodliwego promieniowania UV powoduje, że nasz wzrok zaczyna się intensywniej męczyć, doskwiera nam obniżony komfort widzenia, a kolory przybierają przekłamane barwy.

poza-domem.pl Jakie są rodzaje łuków strzeleckich?

Jakie są rodzaje łuków strzeleckich? Jakie są rodzaje łuków strzeleckich?

Łucznictwo to szlachetny sport, jego historia sięga początków cywilizowanego świata a może nawet dalej. Długo był podstawowym narzędziem wykorzystywanym podczas polowań. Łuki wyszły z łask dopiero wraz...

Łucznictwo to szlachetny sport, jego historia sięga początków cywilizowanego świata a może nawet dalej. Długo był podstawowym narzędziem wykorzystywanym podczas polowań. Łuki wyszły z łask dopiero wraz z momentem pojawienia się broni palnej. Jednak nie zniknęły całkowicie. Zmienił się charakter ich użycia. W dzisiejszych czasach wykorzystywane są w sportach strzeleckich, na olimpiadach, a także hobbystycznie. Jeśli interesuje Cię łucznictwo, to sprawdź jaki łuk na początek będzie najlepszym wyborem.

Ewelina Grzesik TUNDRA - nowa czołówka od Mactronic

TUNDRA - nowa czołówka od Mactronic TUNDRA - nowa czołówka od Mactronic

„Czołówka” jest niezbędnym narzędziem pracy żołnierzy i medyków, ale nie tylko. Niektórzy sportowcy, turyści, miłośnicy kijów trekkingowych czy bywalcy biwaków nie wyobrażają sobie życia bez dobrej czołówki....

„Czołówka” jest niezbędnym narzędziem pracy żołnierzy i medyków, ale nie tylko. Niektórzy sportowcy, turyści, miłośnicy kijów trekkingowych czy bywalcy biwaków nie wyobrażają sobie życia bez dobrej czołówki. Dlatego przetestowaliśmy i sprawdziliśmy, czy warto zainwestować w latarkę TUNDRA THL0111 firmy MACTRONIC.

RAW Sp. z o.o. RAW Mobile BMS

RAW Mobile BMS RAW Mobile BMS

Smartfony stały się powszechnym elementem naszej rzeczywistości. Dzięki urządzeniom mobilnym komunikacja dzisiaj oznacza dużo więcej niż zwykłą rozmowę – chętnie używamy darmowych komunikatorów do przesyłania...

Smartfony stały się powszechnym elementem naszej rzeczywistości. Dzięki urządzeniom mobilnym komunikacja dzisiaj oznacza dużo więcej niż zwykłą rozmowę – chętnie używamy darmowych komunikatorów do przesyłania wiadomości tekstowych, nagrań głosowych, zdjęć, wideo, a nawet dokumentów i lokalizacji. Pandemia COVID-19 tylko przyspieszyła cyfrową ewolucję społeczeństw, pojawiło się wiele przydatnych narzędzi, które umożliwiają użytkownikom realizację pożądanych funkcjonalności i jednocześnie prezentują...

Combat.pl Przeżyj to z combat - zgarnij zniżkę na swoje zakupy

Przeżyj to z combat - zgarnij zniżkę na swoje zakupy Przeżyj to z combat - zgarnij zniżkę na swoje zakupy

Jeśli trafiłeś na tę stronę świadomie, to najpewniej interesują Cię zagadnienia militarne, być może survival, ewentualnie bushcraft lub EDC. Te zainteresowania łączy dość specyficzna grupa przedmiotów,...

Jeśli trafiłeś na tę stronę świadomie, to najpewniej interesują Cię zagadnienia militarne, być może survival, ewentualnie bushcraft lub EDC. Te zainteresowania łączy dość specyficzna grupa przedmiotów, które zapewne chcesz posiadać – tak jak my. Zdobyć je można w licznych sklepach „wojskowych” zorientowanych na takich właśnie zapaleńców. Być może nie wiesz jeszcze, że do grona tych sklepów dołączył stosunkowo niedawno kolejny gracz – combat.pl.

SPY SHOP Paweł Wujcikowski Termowizja strzelecka na każdą kieszeń – AGM Rattler

Termowizja strzelecka na każdą kieszeń – AGM Rattler Termowizja strzelecka na każdą kieszeń – AGM Rattler

Co jest najważniejsze w strzelectwie? Oczywiście dobra widoczność niezależnie od warunków terenowych i atmosferycznych. Kiedy zapadnie zmierzch i chmury zakryją niebo, profesjonalny termowizor pozwoli...

Co jest najważniejsze w strzelectwie? Oczywiście dobra widoczność niezależnie od warunków terenowych i atmosferycznych. Kiedy zapadnie zmierzch i chmury zakryją niebo, profesjonalny termowizor pozwoli łatwo zlokalizować cel nawet przy zupełnym braku światła zewnętrznego. W tym artykule skupimy się na urządzeniach z rodziny AGM Rattler, które oferują doskonały stosunek ceny do oferowanych możliwości.

Copyright © 2004-2019 Grupa MEDIUM Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością Spółka komandytowa, nr KRS: 0000537655. Wszelkie prawa, w tym Autora, Wydawcy i Producenta bazy danych zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych wyłącznie na zasadach określonych w Zasadach korzystania z serwisu.
Special-Ops