Special-Ops.pl

Zaawansowane wyszukiwanie

Fallschirmjäger Division – SS FJ Btl 500/600 – część 3

Jakub Grodzki | 2013-06-19
Lądowanie II rzutu spadochroniarzy pod Drvarem – 318 SS-manów dowodzonych przez SS-Hstuf Josefa Obermeiera. Fot. http://www.balkanhistory.com/

Lądowanie II rzutu spadochroniarzy pod Drvarem – 318 SS-manów dowodzonych przez SS-Hstuf Josefa Obermeiera. Fot. http://www.balkanhistory.com/

Operacja Rösselsprung cd.Ostatnia faza przygotowań operacji Rösselsprung rozpoczęła się 21 maja. Pododdziały SS FJ Btl 500 stopniowo zostały przerzucone z Mataruskiej Banji do Zrenjanin, Banja Luki i Zagrzebia. Dla niepoznaki batalion poruszał się w mundurach Wehrmachtu a wyposażenie , zwłaszcza spadochroniarskie wydano im dopiero w miejscach docelowych. Tuż przed wylotem poszczególnych grup, SS-Hstuf Rybka odczytał rozkaz, w którym jako główny cel operacji podkreślono pojmanie lub likwidacja Josipa Broz Tito.

Zobacz także

Green Side Materiały dla wojska sprawdzone w projektach NATO

Materiały dla wojska sprawdzone w projektach NATO Materiały dla wojska sprawdzone w projektach NATO

Nowoczesny system wyposażenia żołnierza zaczyna się od rozpoznania potrzeb użytkownika, doboru technologii, badań, prób terenowych i przeprowadzenia rozwiązania od koncepcji do produkcji. Tak działa Green...

Nowoczesny system wyposażenia żołnierza zaczyna się od rozpoznania potrzeb użytkownika, doboru technologii, badań, prób terenowych i przeprowadzenia rozwiązania od koncepcji do produkcji. Tak działa Green Side – w 100% polska spółka i właściciel europejskiej marki Green Side Material Matters®. Nie jest jedynie dystrybutorem, lecz integratorem technologii tekstylnych, łączącym użytkowników, instytucje, producentów, laboratoria i wyspecjalizowane zakłady.

Michał Tomanek BOSP Taras Mid - buty, które po prostu robią robotę

BOSP Taras Mid - buty, które po prostu robią robotę BOSP Taras Mid - buty, które po prostu robią robotę

Dobre buty można poznać po tym, że po kilku pierwszych godzinach przestajemy o nich myśleć. Nie uciskają, nie obcierają, nie ślizgają się, nie przemakają i nie przypominają o sobie przy każdym kroku. BOSP...

Dobre buty można poznać po tym, że po kilku pierwszych godzinach przestajemy o nich myśleć. Nie uciskają, nie obcierają, nie ślizgają się, nie przemakają i nie przypominają o sobie przy każdym kroku. BOSP Taras Mid właśnie takie są.

Direct Action Direct Action® na MSPO 2026

Direct Action® na MSPO 2026 Direct Action® na MSPO 2026

Direct Action® zaprasza na Międzynarodowy Salon Przemysłu Obronnego MSPO 2026, który odbędzie się w dniach 8–11 września w Kielcach. Na stoisku marki będzie można zobaczyć najnowsze produkty, poznać nowoczesne...

Direct Action® zaprasza na Międzynarodowy Salon Przemysłu Obronnego MSPO 2026, który odbędzie się w dniach 8–11 września w Kielcach. Na stoisku marki będzie można zobaczyć najnowsze produkty, poznać nowoczesne rozwiązania przeznaczone dla wojska, jednostek specjalnych i służb mundurowych oraz wziąć udział w prezentacjach konfiguracji wyposażenia prowadzonych przez byłych operatorów Jednostki Wojskowej GROM.

Wraz z uzyskaniem informacji co do miejsca jego pobytu, wszystkie grupy znajdujące się w pobliżu miały traktować to zadanie priorytetowo i z bezwzględnym pierwszeństwem. 25 maja 1944 roku około godziny 5:00 samoloty Luftwaffe rozpoczęły nalot na Drvar i okolice, w celu zlikwidowania obrony przeciwlotniczej i dezorganizacji obrony naziemnej. Jednak dzięki doskonale przygotowanym stanowiskom skutek tych działań „zmiękczających” był niewielki. Tuż przed godziną 7:00 pierwsi spadochroniarze SS-Hstuf. Rybka wylądowali w wyznaczonych strefach i sprawnie zabezpieczyli lądowiska dla szybowców. Jednak na tym kończy się efekt zaskoczenia. Kolejno podchodzące do lądowania szybowce napotkały silny ogień z broni maszynowej jugosłowiańskich obrońców. Trzy z nich uległo zniszczeniu jeszcze w trakcie lądowania. Poskutkowało to między innymi utratą cennego wyposażenia oraz przede wszystkim śmiercią części SS-manów jeszcze przed rozpoczęciem walki. Ewakuacja rozbitych szybowców odbyła się pod nieustannym ogniem Jugosłowian, którego spadochroniarze nie potrafili zdusić. Partyzanci posiadali w tym rejonie nie tylko rozlokowane w sposób przemyślany stanowiska ogniowe, było one również doskonale okopane.

Wobec takiego rozwoju wydarzeń, SS-Hstuf. Rybka zorganizował  swoich ludzi, tworząc linie obronne wokół lądowiska- tymczasowego centrum dowodzenia (prawdopodobnie w pobliżu drvarskiego cmentarza) i rozkazał poszczególnym oddziałom przystąpić do realizacji wyznaczonych zadań. Sam moment lądowania poszczególnych komponentów SS FJ Btl 500 wymaga krótkiej dygresji. W  opracowaniach charakteryzujących operację Rösselsprung można spotkać wzmiankę o lądowaniu szybowców przed spadochroniarzami. Jako uwiarygodnienie takiego twierdzenia wskazuje się zdjęcia z Drvaru, na których wyraźnie widać znajdujące się na ziemi szybowce i czasze opadających spadochronów na niebie. Jednak, nie można wkluczyć, że zdjęcie traktowane jako dowód takiego przebiegu zdarzeń zostało wykonane podczas lądowania II rzutu. W takiej sytuacji, o ile samo zdjęcie nie budzi kontrowersji, to kolejność lądowania jest fałszywie zinterpretowana. Za pierwotnym lądowaniem oddziałów spadochronowych Fallschirmjäger przemawiają również wcześniejsze doświadczenia tego typu oddziałów. Zarówno w Danii, jak i na Krecie to właśnie spadochroniarze zabezpieczali strefy lądowania szybowców. Nie ma więc mocnych przesłanek przemawiających za odrzuceniem tych doświadczeń i przyjęcie odmiennej kolejności desantu, która narażała wszystkie oddziały tylko na większe straty. 

Wracając jednak do przebiegu operacji Rösselsprung, pierwsza część działań została przeprowadzona bez większych problemów. Do godziny 9:00 grupy Rot, Blau i Grün opanowały miasto, które mieszkańcy w większości opuścili wraz z początkiem przeprowadzonego wcześniej nalotu. Sukces pierwszej fazy działań okupiony został jednakże stratami w ludziach, których nie miał kto zastąpić. Najcięższe walki stoczono o budynki Komitetu Rejonowego Komunistycznej Ligii Młodzieży oraz stacji radiowej. Partyzanci bronili się w nich do samego końca. Poważnym problemem okazali się również snajperzy, których SS-mani sukcesywnie likwidowali, płacąc za to kolejnymi rannymi i zabitymi. Wraz z realizowaniem wyznaczonych zadań i zabezpieczeniem pozycji, główna grupa  - Panther przystąpiła do wykonania najważniejszej części operacji – ataku na siedzibę Tito. W tym momencie dały o sobie znać skutki rywalizacji pomiędzy poszczególnymi komórkami wywiadu. Opracowując szczegóły operacji Rösslesprung SS-Hstuf. Rybka otrzymał dane wywiadowcze jedynie z Sicherheitdienst (SD). Zarówno Abwehra – wywiad Wehrmachtu, jak i oddział specjalny „Benesch” z Dywizji Brandenburgia, dysponujący własnymi danymi nie przekazały ich w pełni SS FJ Btl 500 (taka sytuacja może wywołać zdziwienie wobec udziału ludzi z Dywizji Brandenburg w operacji).Pociągnęło to za sobą błędną ocenę terenu i sytuacji, oraz atak SS-manów w „ciemno”, gdyż nie do końca byli pewni gdzie zlokalizowane jest wejście do partyzanckiego sztabu.

Natarcie podjęte przez oddziały SS spotkało się w pierwszym momencie z silnym oporem ze strony batalionu chroniącego marszałka. Niemcy odczuli również brak ciężkiego uzbrojenia, wprawdzie dysponowali kilkoma Leichtgeschütze 40 (LG-40 – działo bezodrzutowe), które jednak znajdowały się w tym momencie w innych rejonach Drvaru. Tuż po godzinie 9, SS-Hstuf Rybka poprosił drogą radiową o wsparcie lotnicze, jednak ze względu na bliskość pozycji walczących stron było to zbyt ryzykowne i do nalotu nie doszło. Warto wspomnieć, że już w pierwszych chwilach walki osoba nr 1 – Josip Broz Tito ewakuował się z jaskini. Pierwszy atak na partyzanckie centrum dowodzenia doprowadził SS-manów na 50 metrów od obiektu ataku, okupili to jednak wysokimi stratami, a sam atak załamał się po około 45 minutach. Dodatkowo niemieccy spadochroniarze musieli uporać się z ostrzałem z flanki  prowadzonym  przez oddział kadetów i stopniowo napływających wraz z upływem czasu kolejnych oddziałów partyzantów (zwłaszcza z DP „Proletariacka”). Pomimo pogarszającej się sytuacji dowódca SS-manów wydał rozkaz ponownego ataku na wejście do jaskini. Zdawał sobie bowiem doskonale sprawę z każdą minutą obrona będzie się nasilać i umacniać. Dlatego bezpośrednio przed atakiem, czerwoną rakietą zasygnalizował wszystkim oddziałom znajdującym się w okolicy rozkaz wsparcia działań grupy Panther  (do szturmu dołączyły grupy odpowiedzialne za neutralizację alianckich misji wojskowych). Prawdopodobnie ten atak odbywał się już przy wsparciu drugiego rzutu spadochroniarzy (318 SS-manów) pod dowództwem SS-Hstuf Josef’a Obermaier’a, którzy z dużymi stratami wylądowali tuż przed godziną 12:00. Kolejny szturm doprowadził ostatecznie do zdobycia siedziby sztabu Tito. Spadochroniarze z SS osiągnęli wyznaczony cel, jednak nie było już tam nikogo, a ich jedynym łupem padł galowy mundur jugosłowiańskiego dowódcy, prezent na świętowane dzień wcześniej urodziny. Podczas tego szturmu dowodzący akcją spadochroniarzy SS-Hauptsturmführer Kurt Rybka odniósł groźne rany w skutek wybuchu granatu. Dowództwo nad niedobitkami grupy szturmowej objął wówczas SS-Hauptsturmführer Bentrup zarządzając równocześnie odwrót w kierunku cmentarza. Niemieccy spadochroniarze zajęli na nim pozycje obronne z zamiarem przetrwania do momentu przybycia sił głównych.

W tym czasie do centrum dowodzenia operacją Rösselsprung w Zagrzebiu dotarł radiogram z SS FJ Btl 500 informujący o trudnym położeniu spadochroniarzy, braku zaopatrzenia, w szczególności amunicji i środków medycznych oraz o wzmagających się atakach partyzantów. Około godziny 16:00 nacierające oddziały partyzanckie – przede wszystkim z 1. „Proletariackiej” Dywizji Piechoty oraz 3. DP i 6. DP zaczęły domykać okrążenie  wokół broniących się na cmentarzu Niemców.  Dwie godziny później obok niemieckich pozycji wylądował Fieseler Fi 156 Storch, który według jednych materiałów oczekiwał na transport pojmanego Tito, według innych został wezwany drogą radiową do transportu rannego dowódcy. W każdym razie SS-Hstuf Rybka opuścił Drvar i trafił do szpitala w Pradze. Tym czasem sytuacja na polu walki pogarszała się z każdą kolejną godziną i stała się krytyczna wraz z nadejściem zmierzchu. Zachód słońca przerwał aktywność Luftwaffe a SS-mani pozostali zdani tylko na siebie. W trakcie zaciętych, nocnych walk, jugosłowiańskim partyzantom udało się kilkukrotnie przełamać niemieckie linie obrony i wedrzeć na cmentarz. Jednak za każdym razem desperackie kontrataki niemieckich spadochroniarzy likwidowały zagrożenie. Sytuacja obrońców poprawiła się dopiero wraz z nadejściem świtu. Około 4:30 partyzanci przerwali atak na drvarski cmentarz i wycofali się w obawie przed niemieckim lotnictwem. Około 6:00 pojawiły się pierwsze Ju 87 oraz podążające w ślad za nimi transportowcami z tak potrzebnym zaopatrzeniem, które dokonały zrzutu w godzinę po pierwszym nalocie. Świt przyniósł również inną, ważną i pomyślną wiadomość dla broniących się niemieckich oddziałów. Udało się nawiązać łączność radiową z batalionem rozpoznawczym (prawdopodobnie Grenadier Kampfgruppe „Willan” z 373. Chorwackiej Dywizji Piechoty), który z trudem, jednak nieustannie przebijał się w kierunku Drvaru. Ostatecznie kwadrans przed godziną 13:00 oddziały z 92. pułku grenadierów (luba jak podają inne opracowania – z 7. Ochotniczej Dywizji Górskiej SS „Prinz Eugen”) dotarli do spadochroniarzy SS. Większość oddziałów poruszających się w pięciu zmotoryzowanych kolumnach dotarło do rejonu ześrodkowania w późnych godzinach popołudniowych. Następnie teren wokół Drvaru został oczyszczony z partyzantów a działania SS FJ Btl 500 w ramach operacji Rösselsprung zakończyły się.

Komentarze

Najnowsze produkty i technologie

Green Side Materiały dla wojska sprawdzone w projektach NATO

Materiały dla wojska sprawdzone w projektach NATO Materiały dla wojska sprawdzone w projektach NATO

Nowoczesny system wyposażenia żołnierza zaczyna się od rozpoznania potrzeb użytkownika, doboru technologii, badań, prób terenowych i przeprowadzenia rozwiązania od koncepcji do produkcji. Tak działa Green...

Nowoczesny system wyposażenia żołnierza zaczyna się od rozpoznania potrzeb użytkownika, doboru technologii, badań, prób terenowych i przeprowadzenia rozwiązania od koncepcji do produkcji. Tak działa Green Side – w 100% polska spółka i właściciel europejskiej marki Green Side Material Matters®. Nie jest jedynie dystrybutorem, lecz integratorem technologii tekstylnych, łączącym użytkowników, instytucje, producentów, laboratoria i wyspecjalizowane zakłady.

Direct Action Direct Action® na MSPO 2026

Direct Action® na MSPO 2026 Direct Action® na MSPO 2026

Direct Action® zaprasza na Międzynarodowy Salon Przemysłu Obronnego MSPO 2026, który odbędzie się w dniach 8–11 września w Kielcach. Na stoisku marki będzie można zobaczyć najnowsze produkty, poznać nowoczesne...

Direct Action® zaprasza na Międzynarodowy Salon Przemysłu Obronnego MSPO 2026, który odbędzie się w dniach 8–11 września w Kielcach. Na stoisku marki będzie można zobaczyć najnowsze produkty, poznać nowoczesne rozwiązania przeznaczone dla wojska, jednostek specjalnych i służb mundurowych oraz wziąć udział w prezentacjach konfiguracji wyposażenia prowadzonych przez byłych operatorów Jednostki Wojskowej GROM.

Michał Tomanek BOSP Taras Mid - buty, które po prostu robią robotę

BOSP Taras Mid - buty, które po prostu robią robotę BOSP Taras Mid - buty, które po prostu robią robotę

Dobre buty można poznać po tym, że po kilku pierwszych godzinach przestajemy o nich myśleć. Nie uciskają, nie obcierają, nie ślizgają się, nie przemakają i nie przypominają o sobie przy każdym kroku. BOSP...

Dobre buty można poznać po tym, że po kilku pierwszych godzinach przestajemy o nich myśleć. Nie uciskają, nie obcierają, nie ślizgają się, nie przemakają i nie przypominają o sobie przy każdym kroku. BOSP Taras Mid właśnie takie są.

UNIFEQ Europe Sp. z o.o. System D9 - nowa generacja odzieży wojskowej od Unifeq Europe

System D9 - nowa generacja odzieży wojskowej od Unifeq Europe System D9 - nowa generacja odzieży wojskowej od Unifeq Europe

Twórcy od samego początku współpracowali ściśle z użytkownikami końcowymi (operatorami jednostek specjalnych), dzięki czemu system został w pełni zintegrowany z nowoczesnym oporządzeniem, kamizelkami modułowymi...

Twórcy od samego początku współpracowali ściśle z użytkownikami końcowymi (operatorami jednostek specjalnych), dzięki czemu system został w pełni zintegrowany z nowoczesnym oporządzeniem, kamizelkami modułowymi i hełmami balistycznymi.

Sebastian Kaczmarczyk Zestaw MultiCam Tropic od Direct Action - gdy liczy się każdy detal wyposażenia

Zestaw MultiCam Tropic od Direct Action - gdy liczy się każdy detal wyposażenia Zestaw MultiCam Tropic od Direct Action - gdy liczy się każdy detal wyposażenia

Dwa dni nieustannego wysiłku, dziesiątki kilometrów pokonanych z pełnym oporządzeniem, dynamiczne konkurencje i strzelanie pod ogromną presją czasu. Tactical Games to środowisko, w którym nie ma miejsca...

Dwa dni nieustannego wysiłku, dziesiątki kilometrów pokonanych z pełnym oporządzeniem, dynamiczne konkurencje i strzelanie pod ogromną presją czasu. Tactical Games to środowisko, w którym nie ma miejsca na przypadek, a każdy element wyposażenia przechodzi prawdziwy test jakości. Sprawdziliśmy, jak w takich warunkach poradził sobie komplet Direct Action w kamuflażu MultiCam Tropic.

Militaria.pl Kolimatory budżetowe vs premium. Kiedy warto dopłacić?

Kolimatory budżetowe vs premium. Kiedy warto dopłacić? Kolimatory budżetowe vs premium. Kiedy warto dopłacić?

Na rynku można znaleźć zarówno proste kolimatory kosztujące kilkaset złotych, jak i znacznie bardziej zaawansowane konstrukcje z wyższej półki. Na pierwszy rzut oka ich zasada działania jest podobna: oba...

Na rynku można znaleźć zarówno proste kolimatory kosztujące kilkaset złotych, jak i znacznie bardziej zaawansowane konstrukcje z wyższej półki. Na pierwszy rzut oka ich zasada działania jest podobna: oba typy wyświetlają znak celowniczy, który ułatwia szybkie zgranie punktu celowania z celem. Różnice stają się widoczne dopiero przy bliższym porównaniu jakości optyki, wykonania obudowy, odporności na warunki atmosferyczne, sposobu zasilania czy dodatkowych funkcji.

Militaria.pl Retraktory Gear Keeper – dlaczego coraz częściej zastępują klasyczne smycze taktyczne?

Retraktory Gear Keeper – dlaczego coraz częściej zastępują klasyczne smycze taktyczne? Retraktory Gear Keeper – dlaczego coraz częściej zastępują klasyczne smycze taktyczne?

Utrata latarki, noża, radia czy kluczy podczas działań terenowych może oznaczać nie tylko dodatkowe koszty, ale również utratę cennego czasu. Z tego powodu coraz większą popularność zdobywają retraktory,...

Utrata latarki, noża, radia czy kluczy podczas działań terenowych może oznaczać nie tylko dodatkowe koszty, ale również utratę cennego czasu. Z tego powodu coraz większą popularność zdobywają retraktory, czyli automatyczne smycze taktyczne wyposażone w mechanizm zwijający. Rozwiązanie od lat wykorzystywane przez służby mundurowe, ratowników i strzelców sportowych znajduje zastosowanie wszędzie tam, gdzie liczy się szybki dostęp do wyposażenia bez ryzyka jego zgubienia.

Sejf Zone Przechowywanie broni po uzyskaniu pozwolenia – co mówi prawo i jak wybrać właściwy sprzęt

Przechowywanie broni po uzyskaniu pozwolenia – co mówi prawo i jak wybrać właściwy sprzęt Przechowywanie broni po uzyskaniu pozwolenia – co mówi prawo i jak wybrać właściwy sprzęt

Pozwolenie na broń w kieszeni – i co dalej? Wielu nowych posiadaczy broni jest zaskoczonych tym, że sam dokument to dopiero początek obowiązków. Równie ważne jak procedura administracyjna jest właściwe...

Pozwolenie na broń w kieszeni – i co dalej? Wielu nowych posiadaczy broni jest zaskoczonych tym, że sam dokument to dopiero początek obowiązków. Równie ważne jak procedura administracyjna jest właściwe przechowanie broni – i to nie jako kwestia dobrego smaku, lecz wymóg wprost wynikający z przepisów. Zanim pierwsza sztuka trafi do domu, powinna tam stać już właściwa szafa na broń S1.

OBUV-ŠPECIÁL, spol. s r.o. Test obuwia taktycznego BOSP Taras Low

Test obuwia taktycznego BOSP Taras Low Test obuwia taktycznego BOSP Taras Low

BOSP to słowacka firma z długą historią sięgającą lat 50. ubiegłego wieku. Obecnie specjalizuje się w produkcji obuwia trekkingowego oraz taktycznego, głównie dla jednostek bezpieczeństwa – straży pożarnej,...

BOSP to słowacka firma z długą historią sięgającą lat 50. ubiegłego wieku. Obecnie specjalizuje się w produkcji obuwia trekkingowego oraz taktycznego, głównie dla jednostek bezpieczeństwa – straży pożarnej, policji, wojska, a także osób cywilnych, ceniących solidne wykonanie i wygodę. Do testu wybrałem model obuwia Taras Low w kolorze czarnym. Według producenta model ten spełnia wymagania obuwia taktycznego, całorocznego. Specyfika budowy i lekkość butów ma zapewnić wysoki komfort użytkowania.

Copyright © 2004-2019 Grupa MEDIUM Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością Spółka komandytowa, nr KRS: 0000537655. Wszelkie prawa, w tym Autora, Wydawcy i Producenta bazy danych zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych wyłącznie na zasadach określonych w Zasadach korzystania z serwisu.
Special-Ops