Special-Ops.pl

Dywizja BRANDENBURG cz.11 – Bezkresna Rosja, kierunek Kaukaz

Jakub Grodzki | 2014-05-27
Płonąca instalacja naftowa w okolicach Majkopu Fot. www.pionier39.pl 

Płonąca instalacja naftowa w okolicach Majkopu Fot. www.pionier39.pl 

Koniec roku 1941 przyniósł fiasko niemieckiej ofensywy w kierunku Moskwy. Trwająca od początku października operacja Tajfun zakończyła się wraz z pierwszym tygodniem grudnia stabilizacją frontu niespełna 40 kilometrów od stolicy ZSRR. Pomiędzy 6 a 15 grudnia walki pod Moskwą rozgorzały ponownie, Armia Czerwona podjęła działania zaczepne w celu zlikwidowania lokalnych zagrożeń i udało się przy tym wyprzeć Niemców spod Moskwy, jednak przeprowadzone działania wyczerpały możliwości ofensywne czerwonoarmistów i w drugiej połowie grudnia walki ustały.  Wyczerpane armie zyskały czas na uzupełnienie wysokich strat przed planowanymi wraz z nowym, 1942 rokiem kolejnymi uderzeniami. Fiasko ofensywy moskiewskiej  doprowadziło do częściowej rewizji niemieckich planów. Hitler przeniósł swoje zainteresowanie na południe ZSRR, planując tym samym wzmocnienie natarcia Grupy Armii Południe.

Zobacz także

Megmar Logistics & Consulting Sp. z o.o. Systemy łączności INVISIO – sprzęt dla nowoczesnego żołnierza

Systemy łączności INVISIO – sprzęt dla nowoczesnego żołnierza Systemy łączności INVISIO – sprzęt dla nowoczesnego żołnierza

Na współczesnym polu walki zapewnienie skutecznej, niezawodnej i bezpiecznej łączności na poziomie zespołów bojowych, a także między pojedynczymi operatorami jednostek wojskowych i policyjnych, należy...

Na współczesnym polu walki zapewnienie skutecznej, niezawodnej i bezpiecznej łączności na poziomie zespołów bojowych, a także między pojedynczymi operatorami jednostek wojskowych i policyjnych, należy do kwestii o kluczowym znaczeniu. Nowoczesne systemy łączności umożliwiają komunikowanie się w czasie działań operacyjnych i taktycznych, a także zabezpieczają przed hałasem o dużym natężeniu dźwięku i związanymi z tym urazami słuchu.

DURABO® Polska marka DURABO wchodzi na rynek mundurowy

Polska marka DURABO wchodzi na rynek mundurowy Polska marka DURABO wchodzi na rynek mundurowy

DURABO®, to polski brand firmy Kreator, będącej kontraktorem polskich i zagranicznych służb mundurowych. Analizując rynek odzieży taktyczno-outdoorowej, firma dostrzegła, że co prawda w ofercie znajduje...

DURABO®, to polski brand firmy Kreator, będącej kontraktorem polskich i zagranicznych służb mundurowych. Analizując rynek odzieży taktyczno-outdoorowej, firma dostrzegła, że co prawda w ofercie znajduje się wiele produktów przeznaczonych dla tej grupy odbiorców, jednak są one albo niskiej jakości spowodowanej dalekowschodnią produkcją i zastosowanymi materiałami, albo w bardzo wysokiej cenie, wynikającej z kosztów importu, np. z USA. W konsekwencji tego firma uznała, że brakuje na rynku oferty odzieży...

OPC Sp. z.o.o. Vademecum okularów przeciwsłonecznych

Vademecum okularów przeciwsłonecznych Vademecum okularów przeciwsłonecznych

Czas wiosenno-letni to zdecydowanie ta pora roku, kiedy większość z nas podchodzi do tematu zakupu nowych okularów przeciwsłonecznych. Silne natężenie szkodliwego promieniowania UV powoduje, że nasz wzrok...

Czas wiosenno-letni to zdecydowanie ta pora roku, kiedy większość z nas podchodzi do tematu zakupu nowych okularów przeciwsłonecznych. Silne natężenie szkodliwego promieniowania UV powoduje, że nasz wzrok zaczyna się intensywniej męczyć, doskwiera nam obniżony komfort widzenia, a kolory przybierają przekłamane barwy.

Operacja Fall Blau – letnia ofensywa Wehrmachtu w kierunku Kaukazu w założeniu miała przełamać panujący od końca 1941 roku frontowy impas, oraz otworzyć Niemcom dostęp do pól naftowych Kaukazu. 28 czerwca 1942 roku oddziały Wehrmachtu uderzyły w pozycje obronne 13. i 40. Armii Radzieckich, najpierw na odcinku od Liwna do Łozowa, a następnie, wraz z rozwojem natarcia podjęto także działania ofensywne na linii Łozów – Rostów nad Donem. Działania niemieckie w ramach Fall Blau prowadzono na dwóch kierunkach, które przyporządkowano siłom wydzielonym z Grupy Armii Południe.

Grupa Armii B pod dowództwem Generalfeldmarschall Feodora von Bocka,  w skład której wchodziła 6. Armia dowodzona przez Generals der Panzertruppen Fridricha Paulusa, 4. Armia Pancerna Generallobersta Hermanna Hotha, 1. Armia Generalobersta Hansa von Salmutha  rozpoczęły marsz w kierunku Stalingradu. W  tym samym czasie Grupa Armii A, nad którą dowództwo objął Generalfeldmarschall Wilhelm von List ruszył w kierunku Kaukazu siłami  11. Armii Feldmarschall Ericha von Mansteina , 1. Armii Pancernej Generalobersta Ludwiga von Kleista oraz 17. Armia (w przypadku tej armii można spotkać także określenie Grupa Armijna Ruoff) Generalobersta Richarda Ruoffa.

Niemieckie siły wyznaczone do podjęcia działań ofensywnych wsparto dodatkowo dwiema armiami państw sojuszniczych. Grupę Armii A wspierać miała sformowana jesienią 1941 roku 8. Armia włoska pod dowództwem generała Italo Gariboldi składająca się z korpusów 2., 35. oraz Alpejskiego. Łącznie ok. 230 tys. żołnierzy i 3 dywizjony lotnicze.  W pierwszej fazie operacji Fall Blau w działaniach ofensywnych uczestniczyły jedynie 35. Korpus, 2. Dywizja Piechoty Sforzesca i 3. Dywizja Szybka Celere. Pozostałe elementy 8. Armii broniły blisko 300 kilometrowej linii Donu wiążąc walką 63. Armię radziecką. Grupa Armii B otrzymała natomiast wsparcie 2. Armii węgierskiej, którą dowodził generał porucznik Gustav Jany. W jej składzie znajdowało się 9 dywizji piechoty, określanych mianem lekkich oraz 1 dywizja pancerna. Obraz sił sojuszniczych, w momencie rozpoczęcia realizacji Fall Blau uzupełnia obecność 3. Armii Rumuńskiej, która w nadchodzących działaniach wsparła natarcie 6. Armii Paulusa.  

23 czerwca 1942 roku rozpoczęła się skrupulatnie przygotowana niemiecka ofensywa letnia. Pierwsze dni działań przyniosły Wehrmachtowi błyskawiczny postęp. 6 lipca niemieckie oddziały przystąpiły do forsowania Donu w okolicy Woroneża i opanowały część miasta, a do 22 lipca ustalili front na linii Woroneż – Izum, przy czym na kierunku stalingradzkim ustanowili spore wybrzuszenie – było to następstwo wyprowadzonego 17 lipca natarcia w kierunku tego miasta. Do działań na północnym i środkowym odcinku frontu pod koniec lipca przyłączyły się także oddziały, którym przypadło nacierać m.in. na  Rostów i dalej w kierunku Kaukazu. Postęp Wehrmachtu został zatrzymany dopiero w połowie września wraz z początkiem walk o Stalingrad na odcinku północnym oraz w połowie października na odcinku południowym, gdzie Niemcy dotarli w okolice Groznego.  Sukces Wehrmachtu, przynajmniej w pierwszej fazie operacji Fall Blau był w wielu przypadkach zasługą działań Brandenburczyków, którzy już od pierwszego momentu natarcia realizowali wyznaczone im zadania i posuwali się przed czołówkami nacierających oddziałów.

W pierwszej fazie operacji Fall Blau działania Wehrmachtu wpierały kompanie z 1. Batalionu Hauptmanna Walthera, który operacje na froncie wschodnim prowadził praktycznie od 22 czerwca 1941 r. 1. kompania Oberleutnanta Babuke współdziałała z 14. Dywizją Pancerną  Generallmajora Ferdinanda Heima w ramach Grupy Armii A. 2. kompania Oberleutnanta Pinkerta działała w strefie natarcia 4. Armii Pancernej Generlallobersta Hermmana Hotha (Grupa Armii A), ostatnia kompania 1. batalionu – 3. Dowodzona przez Oberleutnata Johna współdziała natomiast z 13. Dywizją Pancerną General der Panzertruppe Traugota Herr (Grupa Armii A). W tym miejscu należy wspomnieć także o dwóch kolejnych kompaniach, które nie opuściły ZSRR po zatrzymaniu natarcia na Moskwę. Wycofanie poszczególnych oddziałów Pułku Brandenburg z frontu wschodniego nie objęło 9. kompanii Oberleutnanta Knischego, która kontynuowała walkę na północny zachód od Moskwy oraz 6. kompania Oberleutnanta Bansena, która operowała w tym czasie na Krymie.

Wraz z rozwojem operacji kolejne jednostki zwracały się do dowództwa z prośbą o przydzielenie oddziału Brandenburczyków do ich rejonu natarcia. Rosnące „zapotrzebowanie” na usługi Regimentu z.b.V. 800 przełożyły się na skierowanie kolejnych Brandenburczyków na front wschodni. Wraz z początkiem lipca do ZSRR  skierowano 2. batalion Majora Paula Jacobiego (z wyjątkiem 6. kompanii Oberleutnanta Bausena, która przebywała wówczas na Krymie), którego poszczególne kompanie dotarły pomiędzy 10 a 12 lipca do Mikołajewa nad Bohem. Następnie, 19 lipca na wschód wyruszył 3. batalion Hauptmanna F. Jacobiego, który trafił w okolice Doniecka, skąd następnie został skierowany do miejscowości Rovenki (na wschód od Charkowa). Początkowo przybyła  tam 10. kompania Hauptmanna Aucha oraz 12. kompania  Oberleutnanta Schadera. Wraz z początkiem sierpnia, oraz dotarciem na miejsce ostatniej – 11, kompanii 3. batalion zyskał pełną zdolność bojową. W tym czasie na tereny ZSRR przybył także także Regimentskommandeur Oberst Paul Haehling von Lanzenauer wraz ze sztabem.

Rozwój działań ofensywnych na południowym odcinku frontu wschodniego szczególnie angażował Brandenburczyków  na głównych kierunkach natarcia – Stalingrad i Rostów nad Donem. Swoje umiejętności a poprzez to przydatność żołnierze Regimentu z.b.V. 800 wykazali szczególnie w rejonie natarcia 3. Dywizji Pancernej dowodzonej przez Generalmajor Hermanna Breitha (dowodził Dywizją w okresie od 2 października 1941r. do 1 października 1942 r.). Błyskawiczny postęp czołgów wspomnianej Dywizji otworzył w połowie lipca możliwość przeprowadzenia rajdu na głębokie zaplecze wroga. Wyłom utworzony w linii frontu wykorzystali żołnierze 3. kompanii Oberleutnanta Johna (Brandenburg Regiment). Korzystając ze zdobycznych pojazdów wdarła się na około 80 km w głąb terytorium wroga. Działania dywersyjno-zwiadowcze Brandenburczyków, o mały włos nie zakończyły się całkowitą klęską. W jednej z mijanych wiosek kompania Oberleutnanta Johna została zatrzymana przez radziecki oddział wartowniczy i przekazany w celu przesłuchania oficerowi politycznemu stacjonującej tam jednostki. Politruk, na szczęście dla Niemców nie miał zastrzeżeń zarówno w zakresie dokumentów jak i celu prowadzonych działań i pozwolił na kontynuowanie zadania.  Po tej przygodzie 3. kompania skierowała się w drogę powrotną ku linii frontu. Rajd przeprowadzony w łuku Donu był, jak się później okazało, zapowiedzią dalszych działań Brandenburczyków, którzy w trakcie kampanii kaukaskiej stały się ich chlebem codziennym.

Postęp natarcia 3. Dywizji Pancernej, której działania kierowały się coraz bardziej na południe w kierunku Kaukazu zaprzągł ponownie do działania Brandenburczyków pod koniec lipca 1942 r. 23 lipca posuwające się w szpicy natarcia 3. Dywizji Pancernej czołgi uchwyciły przeprawę na Donie i przyczółek na południowym brzegu pomiędzy Konstantinowskiem a Wolgodońskiem. Dzień później niemieckie oddziały opanowały północną cześć Rostowa. W tym momencie do akcji skierowano 8. kompanie Hauptmana Siegfrieda Graberta, która otrzymała rozkaz podjęcia działań ofensywnych w kierunku Batajska (na południe od Rostowa) i opanowanie znajdujących się na tym kierunku przepraw mostowych zarówno kolejowych i drogowych.

Zadanie  opanowania przepraw na odcinku 8 kilometrów było jednak niezmiernie trudne ze wzglądu na podmokły teren rozdzielający Rostów od Batajska, poprzez który prowadziła tylko jedna zlokalizowana na grobli droga, w którą radziecka artyleria dzięki sieci obserwatorów była doskonale wstrzelana. Omijając ogniska trwających jeszcze w Rostowie walk, 8. Kompania sforsowała pierwszą odnogę delty Donu na zachód od miasta. Na drugim brzegu jako pierwsi znaleźli się podkomendni Leutnanta Hüllera z dowodzonej przez niego półkompanii i skierowali się do punktu zbornego na stanowisku dowodzenia 43. batalionu zmotoryzowanego (43. Krandschützen Bataillon) Oberstleutnanta Haralda Josefa Stolza (batalion wchodził w skład 13. Panzer Division, którą dowodził w tym czasie Generalmajor Traugott Herr. Oberstleutnant Harald Josef Stolz otrzymał 28 sierpnia 1942 r. Żelazny Krzyż Rycerski m.in. za walki w Rostowie).

Wraz z przybyciem pozostałej części kompanii oraz zapadnięciem zmroku Brandenburczycy ruszyli w kierunku pozycji wroga. W tym miejscu warto wspomnieć, że opanowanie przepraw na Donie w rejonie Rostowa było trudnym zadaniem ze względu na szeroką deltę tej rzeki. Niemcy w pierwszym momencie forsowania Donu uchwycili przyczółek, który znajdował się na zachód od płynącej przez Rostów rzeki Temernik. Ujście wspomnianej rzeki było ważną dla Niemców lokalizacją, gdyż to właśnie w tym miejscu znajdował się pierwszy z mostów łączący Rostów z Batajskiem. Powodzenie natarcia jednostek pancernych zależało przed wszystkim od skutecznego opanowania wszystkim pięciu mostów na ośmiokilometrowym odcinku pomiędzy Rostowem a Batajskiem. Zadanie, trudne ze względu na lokalizację wspomnianej drogi – teren podmokły – utrudniała dodatkowo, o czym już wspominałem artyleria radziecka dobrze wstrzelana w poszczególne mostu oraz rozmieszczone w okolicy Katiusze. W przypadku wyrzutni rakietowych sądzić można, że była to przysłowiowa ostatnia deska ratunku, Katiusze pomimo niewielkiej celności umożliwiały skoncentrowanie silnego ostrzału na stosunkowo niewielkim obszarze.

Wracając do działań Brandenburczyków, Hauptmann Siegfried Grabert poprowadził swoją kompanię w kierunku drugiego mostu. Pod drodze oddział dostał się pod ogień radzieckich moździerzy ponosząc przy tym pierwsze straty.  Na podejściu do drugiego mostu Brandenburczycy dołączyli do niemieckich oddziałów, które usiłowały nie dopuścić do wysadzenia go, równocześnie kontunuowanie natarcia skutecznie uniemożliwiał znajdujący się na równoległym moście kolejowym karabin maszynowy. Natarcie podjęto ponownie o godzinie 2:30, kolejne drużyny Hauptmanna Graberta posuwały się skokami przez most. W pewnym momencie Rosjanie zauważyli ruch i otworzyli ogień broni ręczne wsparty ostrzałem moździerzowym. Pomimo tego pierwsze drużyny dotarły na drugi koniec mostu  sygnalizując równocześnie rakietami pozostałym oddziałom wykonanie zadania. Wkrótce na uchwyconym przyczółku pojawiło się wsparcie w postaci ciężkich karabinów maszynowych, które skutecznie odrzuciły  kolejne kontrataki Rosjan.

Hauptmann Grabert, pomimo niedoborów amunicji poderwał swoją kompanię w kierunku trzeciego mostu. W tym przypadku atak skutecznie utrudniały zlokalizowane na wysepkach po obu stronach mostu radzieckie ckm-y. Brandenburczycy, pomimo wysokich strat przedarli się jednak przez most unieszkodliwiając przy tym ładunku wybuchowe. W trakcie szturmu Hauptmann Grabert otrzymał postrzał w brzuch (zmarł 25 lipca). W tym momencie natarcie wyczerpało swój impet, Niemcy okopali się na zdobytych pozycjach i pomimo kolejnych kontrataków wytrwali do świtu, kiedy to uzyskali wsparcie pierwszych czołgów i lotnictwa. Atak w kierunku Batajska kosztował 8. kompanię  Hauptmanna Siegfrieda Graberta obok życia dowódcy 17 zabitych, 54 rannych i 16 zaginionych, co poskutkowało jej wycofaniem w celu uzupełnienia strat. Wytchnienie Brandenburczyków było jednak chwilowe. 8. kompania (Oberleutnant Ernst Prochaska objął dowodzenie w miejsce Hauptmanna Siegfrieda Graberta) dołączyła wkrótce do działań w szpicy 13.Panzer Division wraz z 5. kompanią Leutnanta Zülcha i 7. kompanią Leutnanta Oesterwitza.

Zdobycie Majkopu

8 sierpnia, czołówki 13. Panzer Division znalazły się w odległości 12 kilometrów od miejscowości Majkop, w której Brandenburczycy przeprowadzili jedną z bardziej spektakularnych misji. Zanim jednak na scenę wydarzeń wkroczy Adrian von Fökkersam, wspomnieć warto raz jeszcze o 8.kompani Oberleutnanta Prochaska, która otrzymała zadanie opanowania mostu drogowego na rzece Biełaja w okolicy Majkopu. 9. Sierpnia oddział Oberleutnanta Prochaski wraz z 1. Batalionem 66. Panzergrenadier Regiment ruszył w kierunku celu, około godziny 17 Brandenburczycy wysforowali się przed pozostałe oddziały i dołączywszy do wycofujących się oddziałów radzieckich wraz z którymi dotarli do mostu. Po chwili zwłoki – milicjant kierujący ruchem zatrzymał odział Oberleutnanta Prochaski na czas rozładowani korka, oddział bez przeszkód przekroczył most i przystąpił do działania.

Błyskawiczna akcja pozwoliła obezwładnić załogę czołgu zlokalizowanego na południowym końcu mostu. W tym czasie oddział pionierów uporał się z rozmieszczonymi na moście ładunkami a Oberleutnant Prochaska wystrzelił rakietę – umówiony sygnał dla oddziałów Pazner Grenadier. Pierwsze niemieckie  czołgi utknęły na moście klinując się z porzuconą ciężarówką. W tym czasie z południowego brzegu otworzyli ogień radzieccy piechurzy utrudniając akcję udrożniania mostu.  Część podkomendnych Oberleutnanta Prochaski poprowdzonych przez dowódcę ruszyło z powrotem na most, by pomóc usunąć zator. Kiedy tylko dotarli do czołgów ich dowódca otrzymał śmiertelny postrzał, wkrótce potem czołgi wraz z piechotą przedostały się na drugi brzeg poszerzając i umacniając opanowany przyczółek. O ile działania 8. kompanii pozwoliły Niemcom zaoszczędzić czasu w przypadku przeprawy przez rzekę Biełaja, to nie miały jednak żadnego wpływu na opanowanie Majkopu. W tym przypadku skutecznością i pomysłowością wykazał się inny oddział Brandenburczyków.

W kolejnym wpisie działania oddziału Adrian von Fölkersam zakończone błyskawicznym zajęciem Majkopu przez Wehrmacht.

Komentarze

Najnowsze produkty i technologie

Megmar Logistics & Consulting Sp. z o.o. Systemy łączności INVISIO – sprzęt dla nowoczesnego żołnierza

Systemy łączności INVISIO – sprzęt dla nowoczesnego żołnierza Systemy łączności INVISIO – sprzęt dla nowoczesnego żołnierza

Na współczesnym polu walki zapewnienie skutecznej, niezawodnej i bezpiecznej łączności na poziomie zespołów bojowych, a także między pojedynczymi operatorami jednostek wojskowych i policyjnych, należy...

Na współczesnym polu walki zapewnienie skutecznej, niezawodnej i bezpiecznej łączności na poziomie zespołów bojowych, a także między pojedynczymi operatorami jednostek wojskowych i policyjnych, należy do kwestii o kluczowym znaczeniu. Nowoczesne systemy łączności umożliwiają komunikowanie się w czasie działań operacyjnych i taktycznych, a także zabezpieczają przed hałasem o dużym natężeniu dźwięku i związanymi z tym urazami słuchu.

DURABO® Polska marka DURABO wchodzi na rynek mundurowy

Polska marka DURABO wchodzi na rynek mundurowy Polska marka DURABO wchodzi na rynek mundurowy

DURABO®, to polski brand firmy Kreator, będącej kontraktorem polskich i zagranicznych służb mundurowych. Analizując rynek odzieży taktyczno-outdoorowej, firma dostrzegła, że co prawda w ofercie znajduje...

DURABO®, to polski brand firmy Kreator, będącej kontraktorem polskich i zagranicznych służb mundurowych. Analizując rynek odzieży taktyczno-outdoorowej, firma dostrzegła, że co prawda w ofercie znajduje się wiele produktów przeznaczonych dla tej grupy odbiorców, jednak są one albo niskiej jakości spowodowanej dalekowschodnią produkcją i zastosowanymi materiałami, albo w bardzo wysokiej cenie, wynikającej z kosztów importu, np. z USA. W konsekwencji tego firma uznała, że brakuje na rynku oferty odzieży...

OPC Sp. z.o.o. Vademecum okularów przeciwsłonecznych

Vademecum okularów przeciwsłonecznych Vademecum okularów przeciwsłonecznych

Czas wiosenno-letni to zdecydowanie ta pora roku, kiedy większość z nas podchodzi do tematu zakupu nowych okularów przeciwsłonecznych. Silne natężenie szkodliwego promieniowania UV powoduje, że nasz wzrok...

Czas wiosenno-letni to zdecydowanie ta pora roku, kiedy większość z nas podchodzi do tematu zakupu nowych okularów przeciwsłonecznych. Silne natężenie szkodliwego promieniowania UV powoduje, że nasz wzrok zaczyna się intensywniej męczyć, doskwiera nam obniżony komfort widzenia, a kolory przybierają przekłamane barwy.

poza-domem.pl Jakie są rodzaje łuków strzeleckich?

Jakie są rodzaje łuków strzeleckich? Jakie są rodzaje łuków strzeleckich?

Łucznictwo to szlachetny sport, jego historia sięga początków cywilizowanego świata a może nawet dalej. Długo był podstawowym narzędziem wykorzystywanym podczas polowań. Łuki wyszły z łask dopiero wraz...

Łucznictwo to szlachetny sport, jego historia sięga początków cywilizowanego świata a może nawet dalej. Długo był podstawowym narzędziem wykorzystywanym podczas polowań. Łuki wyszły z łask dopiero wraz z momentem pojawienia się broni palnej. Jednak nie zniknęły całkowicie. Zmienił się charakter ich użycia. W dzisiejszych czasach wykorzystywane są w sportach strzeleckich, na olimpiadach, a także hobbystycznie. Jeśli interesuje Cię łucznictwo, to sprawdź jaki łuk na początek będzie najlepszym wyborem.

Ewelina Grzesik TUNDRA - nowa czołówka od Mactronic

TUNDRA - nowa czołówka od Mactronic TUNDRA - nowa czołówka od Mactronic

„Czołówka” jest niezbędnym narzędziem pracy żołnierzy i medyków, ale nie tylko. Niektórzy sportowcy, turyści, miłośnicy kijów trekkingowych czy bywalcy biwaków nie wyobrażają sobie życia bez dobrej czołówki....

„Czołówka” jest niezbędnym narzędziem pracy żołnierzy i medyków, ale nie tylko. Niektórzy sportowcy, turyści, miłośnicy kijów trekkingowych czy bywalcy biwaków nie wyobrażają sobie życia bez dobrej czołówki. Dlatego przetestowaliśmy i sprawdziliśmy, czy warto zainwestować w latarkę TUNDRA THL0111 firmy MACTRONIC.

RAW Sp. z o.o. RAW Mobile BMS

RAW Mobile BMS RAW Mobile BMS

Smartfony stały się powszechnym elementem naszej rzeczywistości. Dzięki urządzeniom mobilnym komunikacja dzisiaj oznacza dużo więcej niż zwykłą rozmowę – chętnie używamy darmowych komunikatorów do przesyłania...

Smartfony stały się powszechnym elementem naszej rzeczywistości. Dzięki urządzeniom mobilnym komunikacja dzisiaj oznacza dużo więcej niż zwykłą rozmowę – chętnie używamy darmowych komunikatorów do przesyłania wiadomości tekstowych, nagrań głosowych, zdjęć, wideo, a nawet dokumentów i lokalizacji. Pandemia COVID-19 tylko przyspieszyła cyfrową ewolucję społeczeństw, pojawiło się wiele przydatnych narzędzi, które umożliwiają użytkownikom realizację pożądanych funkcjonalności i jednocześnie prezentują...

Combat.pl Przeżyj to z combat - zgarnij zniżkę na swoje zakupy

Przeżyj to z combat - zgarnij zniżkę na swoje zakupy Przeżyj to z combat - zgarnij zniżkę na swoje zakupy

Jeśli trafiłeś na tę stronę świadomie, to najpewniej interesują Cię zagadnienia militarne, być może survival, ewentualnie bushcraft lub EDC. Te zainteresowania łączy dość specyficzna grupa przedmiotów,...

Jeśli trafiłeś na tę stronę świadomie, to najpewniej interesują Cię zagadnienia militarne, być może survival, ewentualnie bushcraft lub EDC. Te zainteresowania łączy dość specyficzna grupa przedmiotów, które zapewne chcesz posiadać – tak jak my. Zdobyć je można w licznych sklepach „wojskowych” zorientowanych na takich właśnie zapaleńców. Być może nie wiesz jeszcze, że do grona tych sklepów dołączył stosunkowo niedawno kolejny gracz – combat.pl.

SPY SHOP Paweł Wujcikowski Termowizja strzelecka na każdą kieszeń – AGM Rattler

Termowizja strzelecka na każdą kieszeń – AGM Rattler Termowizja strzelecka na każdą kieszeń – AGM Rattler

Co jest najważniejsze w strzelectwie? Oczywiście dobra widoczność niezależnie od warunków terenowych i atmosferycznych. Kiedy zapadnie zmierzch i chmury zakryją niebo, profesjonalny termowizor pozwoli...

Co jest najważniejsze w strzelectwie? Oczywiście dobra widoczność niezależnie od warunków terenowych i atmosferycznych. Kiedy zapadnie zmierzch i chmury zakryją niebo, profesjonalny termowizor pozwoli łatwo zlokalizować cel nawet przy zupełnym braku światła zewnętrznego. W tym artykule skupimy się na urządzeniach z rodziny AGM Rattler, które oferują doskonały stosunek ceny do oferowanych możliwości.

SPY SHOP Paweł Wujcikowski Bramka z czujnikiem podczerwieni SE-1008 - efektywna kontrola zdrowia

Bramka z czujnikiem podczerwieni SE-1008 - efektywna kontrola zdrowia Bramka z czujnikiem podczerwieni SE-1008 - efektywna kontrola zdrowia

W czasie pandemii koronawirusa Sars-CoV-2 jednym z głównych priorytetów jest ograniczenie liczby nowych zarażeń w przestrzeni publicznej. To niełatwe zadanie, zwłaszcza jeśli weźmiemy pod uwagę wysoki...

W czasie pandemii koronawirusa Sars-CoV-2 jednym z głównych priorytetów jest ograniczenie liczby nowych zarażeń w przestrzeni publicznej. To niełatwe zadanie, zwłaszcza jeśli weźmiemy pod uwagę wysoki stopień zaraźliwości patogenu. W tym trudnym dla wszystkich czasie z pomocą przychodzą bramki z czujnikiem podczerwieni takie jak certyfikowany model SE-1008 dostępny w sklepie Spy Shop. Z ich pomocą kontrola zdrowia staje się nie tylko skuteczna, ale i szybka.

Copyright © 2004-2019 Grupa MEDIUM Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością Spółka komandytowa, nr KRS: 0000537655. Wszelkie prawa, w tym Autora, Wydawcy i Producenta bazy danych zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych wyłącznie na zasadach określonych w Zasadach korzystania z serwisu.
Special-Ops