Special-Ops.pl

W poszukiwaniach samego siebie

Sebastian Cybulski | 2017-09-28
Fot. legion-recrute.com

Fot. legion-recrute.com

- Kapralu, proszę odczytać modlitwę - z tymi słowami zwrócił się do mnie polski kapelan, który od niedawna był przydzielony do 3. Pułku Piechoty Cudzoziemskiej, stacjonującego w Gujanie Francuskiej. Rozejrzałem się po twarzach obecnych i licznie zebranych w kościele legionistów. Nigdy wcześniej nie spodziewałem się, że podczas pogrzebu będę czytał żołnierską modlitwę i przyznam się, że wzruszenie i smutek wypełniało mój umysł, a słowa wydobywały się ciężko z mojego gardła. Jeszcze parę dni wcześniej nic nie zapowiadało tego, że kapral Drewnowski, potocznie nazywany przez wszystkich ”Niunia”, zdobędzie się na tak szaleńczy czyn i wstrzykując sobie śmiertelną dawkę narkotyków, popełni samobójstwo.

Zobacz także

Megmar Logistics & Consulting Sp. z o.o. Systemy łączności INVISIO – sprzęt dla nowoczesnego żołnierza

Systemy łączności INVISIO – sprzęt dla nowoczesnego żołnierza Systemy łączności INVISIO – sprzęt dla nowoczesnego żołnierza

Na współczesnym polu walki zapewnienie skutecznej, niezawodnej i bezpiecznej łączności na poziomie zespołów bojowych, a także między pojedynczymi operatorami jednostek wojskowych i policyjnych, należy...

Na współczesnym polu walki zapewnienie skutecznej, niezawodnej i bezpiecznej łączności na poziomie zespołów bojowych, a także między pojedynczymi operatorami jednostek wojskowych i policyjnych, należy do kwestii o kluczowym znaczeniu. Nowoczesne systemy łączności umożliwiają komunikowanie się w czasie działań operacyjnych i taktycznych, a także zabezpieczają przed hałasem o dużym natężeniu dźwięku i związanymi z tym urazami słuchu.

DURABO® Polska marka DURABO wchodzi na rynek mundurowy

Polska marka DURABO wchodzi na rynek mundurowy Polska marka DURABO wchodzi na rynek mundurowy

DURABO®, to polski brand firmy Kreator, będącej kontraktorem polskich i zagranicznych służb mundurowych. Analizując rynek odzieży taktyczno-outdoorowej, firma dostrzegła, że co prawda w ofercie znajduje...

DURABO®, to polski brand firmy Kreator, będącej kontraktorem polskich i zagranicznych służb mundurowych. Analizując rynek odzieży taktyczno-outdoorowej, firma dostrzegła, że co prawda w ofercie znajduje się wiele produktów przeznaczonych dla tej grupy odbiorców, jednak są one albo niskiej jakości spowodowanej dalekowschodnią produkcją i zastosowanymi materiałami, albo w bardzo wysokiej cenie, wynikającej z kosztów importu, np. z USA. W konsekwencji tego firma uznała, że brakuje na rynku oferty odzieży...

eobuwie.com.pl Jakie powinny być wygodne buty do biegania?

Jakie powinny być wygodne buty do biegania? Jakie powinny być wygodne buty do biegania?

Bieganie z roku na rok zyskuje w Polsce kolejnych miłośników. Coraz większa dostępność ubrań, butów i akcesoriów do biegania sprawia, że codzienny jogging może być przyjemniejszy i bezpieczniejszy dla...

Bieganie z roku na rok zyskuje w Polsce kolejnych miłośników. Coraz większa dostępność ubrań, butów i akcesoriów do biegania sprawia, że codzienny jogging może być przyjemniejszy i bezpieczniejszy dla Twoich stawów. Jak wybrać najlepsze i najwygodniejsze buty do biegania?

Kapral Drewnowski, jak wielu z nas,wstąpił do Legii Cudzoziemskiej z powodów tylko sobie znanych. Jednak ,jak to w środowisku „twardzieli i cwaniaków” bywa, ludzie pokroju „Niuni” stawali się ofiarami innych legionistów. Brak własnego zdania, słaba siła charakteru, szukanie autorytetu prowadziło często tego typu ludzi do tragedii. Pragnienie akceptacji było silniejsze niż zdrowy rozsadek, a najgorsze było to, że tak naprawdę w najbardziej „braterskiej” formacji wojskowej na świecie, jako osobniki słabe, byli często poniżani i wykorzystywani w systemie, a mimo wszystko wciąż próbowali za wszelka cenę być zauważeni.

Zobacz także: Bohater prawdziwej akcji - „Moje życie, moje wojny” Alberta Sługockiego

Jednym z takich właśnie ludzi był Drewnowski. Chłopak naiwny, pełen kompleksów, był jednocześnie uczynnym, gotowym w każdym momencie do pomocy legionistą. „Niunia” w Gujanie pojawił się miesiąc przed moim przybyciem, biedny tak spił się na plaży, że usnął na słońcu. Obudzony przez innych legionistów zauważył, że jego nogi uległy dosyć poważnym oparzeniom. Szef sekcji zdecydował jednak, że Drewnowski i tak wyruszy za dwa dni do dżungli, gdzie wraz z sekcją będzie musiał przemierzać kilometry porośniętych bujną roślinnością tropikalną dziewiczych terenów dżungli. Taki był właśnie „Niunia” i choć często był powodem śmiechu i dowcipów, posiadał w sobie dużo dobroci, którą jednak nie każdy chciał zauważyć.

Pamiętam, kiedy - jako młody jeszcze legionista, miałem się przygotować do mojej pierwszej warty. Kompletnie zielony, traciłem dużo czasu na przygotowanie mojego munduru galowego. Z pomocą przybył właśnie „Niunia”, który spokojnie wyjaśnił, jak mam przygotować cały mundur. Innym razem potrafił pożyczyć pieniądze pewnemu młodemu legioniście, spokojnie czekając, jak tamten mu je zwróci. Większość legionistów, będąca na 4-tym eskadronie, traktowała go jednak jak małpkę w zoo. Doszło do tego, ze podczas misji w Kosowie, będąc wciąż kapralem, pozwolił siebie ciągle poniżać i jako jedyny, posiadający stopień kaprala, wykonywał wszelkie czynności należące do zwykłych legionistów. Było nam przykro i wstyd, ale nigdy nie chciał, aby ktokolwiek wtrącał się w jego sprawy, tłumacząc to tym, że da sobie radę i wreszcie nadejdzie dzień, że wszyscy zaczną go szanować.

Przeczytaj również: Maszeruj albo giń, czytaj albo... - czyli nowy numer specjalny SPECIAL OPS: Legia Cudzoziemska

Niestety nie był to jedyny przypadek. Będąc w Legii Cudzoziemskiej, przez siedem lat poznałem takich ludzi więcej. Niepotrafiący być sobą, zakrzyczani i zastraszani przez silniejszych, stawali się cieniem samych siebie. Niektórzy próbowali uciekać, inni, aby zwrócić na siebie uwagę, popełniali samobójstwa, jeszcze inni zamykali się w sobie i jak zaszczute zwierzęta próbowali nie myśleć o tym, jak są traktowani i wychodzili nocami do barów, gdzie zatapiali swe cierpienie w litrach alkoholu i ramionach, nie zawsze nawet choć trochę pociągających kobiet.

Aby pozbyć się „nienadających się do służby młodych”, czyli niepożądanych elementów, wykorzystywano każdy, nawet najbardziej szalony pomysł. Począwszy od nocnego prasowania wciąż mokrych skarpetek, skończywszy na doprowadzaniu do częstej dezercji. Nasz kapral Drewnowski należał jednak do grupy tych, którzy wciąż wierzą, że przyjdzie dzień, kiedy zostanie uznany i szanowany przez innych. Dlatego też poprosił o wyjazd na dwuletni pobyt do 3. Pułku Piechoty Legii Cudzoziemskiej w Gujanie Francuskiej.

Przeczytaj inne wpisy Sebastiana Cybulskiego >>

Jednak nic bardziej mylnego - w krótkim czasie odkryto tam jego „talent” w demaskowaniu własnej głupoty. Teraz jednak był już sam, otoczony ludźmi czychajacymi na to, aby tylko coś mu zabrać, na coś oszukać. Biedny „Niunia po pewnym czasie poznał innego polskiego legionistę, który - będąc starym bandytą, wyczuł w Drewnowskim potencjalną ofiarę. Z czasem zaprzyjaźnili się bliżej, razem wychodzili na spotkania z prostytutkami, razem organizowali imprezy, na których wciągali takie ilości narkotyków, że mogłyby one powalić nawet indyjskiego słonia.

Pewnego dnia byłem świadkiem, jak spragnionego narkotyków „Niunię” jego „przyjaciel” poczęstował białym pudrem, który okazał się mąką. Nic nie podejrzewający Drewnowski, wciągnął głęboko do nosa ową mąkę, krzycząc, jaki ten towar ma strzał. Przyszedł jednak tragiczny w skutkach dzień, kiedy kompletnie samotny i opuszczony przez wszystkich „Niunia” Drewnowski pożegnał się ze swoim "psim życiem", wbijając sobie śmiertelną dawkę narkotyków.

Zamów "Spowiedź Legionisty" w Księgarni Militarnej >>

Później wyszło na jaw, że przed tym aktem napisał SMS-a do swojego „przyjaciela”, że oto kończy ze swoim życiem. „Przyjaciel” ponoć jednak ani nie zadzwonił, ani nie odpisał, wiedząc już, że kredyt, jaki dla niego wziął na siebie Drewnowski będzie umorzony, gdyż „Niunia” będzie już martwy.

- Pozostawiłeś po sobie, wielu przyjaciół i rodzinę, którzy będą z ciebie zawsze dumni. Spoczywaj w spokoju. Amen! - kiedy tymi słowami zakończyłem treść „listu”, rozejrzałem się po wnętrzu kościoła, szukając jednej tylko twarzy, jego „ przyjaciela”, który być może mógł go uratować. Niestety jej nie znalazłem. Z czasem przyszło nam często wspominać wyczyny kaprala Drewnowskiego, który stał się niejako postacią wkomponowaną we współczesną legendę o Legii Cudzoziemskiej. Człowiek, który będąc mieszanką dobroci i głupoty, osiągnął to, czego za życia nigdy by nie osiągnął, a mianowicie szacunek wyrażany przez opowiadane wciąż o nim dowcipy, z których treści powoli wymazane zostały przez czas te złe chwile, a pozostały tylko te dobre. „Niunia”, wspomnienia o Tobie pozostaną w nas na zawsze żywe!

Komentarze

Copyright © 2004-2019 Grupa MEDIUM Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością Spółka komandytowa, nr KRS: 0000537655. Wszelkie prawa, w tym Autora, Wydawcy i Producenta bazy danych zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych wyłącznie na zasadach określonych w Zasadach korzystania z serwisu.
Special-Ops