Special-Ops.pl

Japoński Marsz na Dheli część 1

Jakub Grodzki | 2014-08-26
Natarcie Ghurów wsparte przez czołg Lee – oczyszczanie drogi Imphal – Kohima z Japończyków Fot. http://en.wikipedia.org

Natarcie Ghurów wsparte przez czołg Lee – oczyszczanie drogi Imphal – Kohima z Japończyków Fot. http://en.wikipedia.org

Kiedy wraz z początkiem marca 1944 roku trzy japońskie armie rozpoczęły realizację planu U-Go (Marsz na Dheli), brytyjscy sztabowcy nie przypuszczali, że czeka ich jedna z najcięższych kampanii na tym froncie. Także zwykli żołnierze nie zdawali sobie sprawy z tego, jakich czynów męstwa, odwagi i poświęcenia przyjdzie im dokonać w ciągu najbliższych trzech miesięcy, które przyniosły bitwy przesądzające o losach całej kampanii.
W tym czasie niepełna indyjska brygada spadochroniarzy mężnie stawiła czoła dwóm pułkom japońskiej piechoty i wytrwała na słabych pozycjach przez sześć długich dni. W tym czasie niespełna 1500 osobowy garnizon miejscowości Kohima dał odpór całej 31. Dywizji Piechoty generała porucznika Katoku Sato. Także w trakcie tych dni doszło do największego przerzutu powietrznego od czasu niemieckiego lądowania na Krecie. Brytyjscy żołnierze 5. Dywizji Piechoty wysiedli na płytę lotniska w Imphal w momencie gdy czołowe oddziały japońskie były niespełna 9 km dalej.

Zobacz także

Carpatia Arms Sp. z o.o. ResGear - dbałość o szczegóły z myślą o profesjonalistach

ResGear - dbałość o szczegóły z myślą o profesjonalistach ResGear - dbałość o szczegóły z myślą o profesjonalistach

ResGear to polski producent sprzętu taktycznego, który przebojem pojawił się na rodzimym rynku, zyskując wielu wiernych klientów nie tylko wśród funkcjonariuszy służb mundurowych, zarówno w Europie, jak...

ResGear to polski producent sprzętu taktycznego, który przebojem pojawił się na rodzimym rynku, zyskując wielu wiernych klientów nie tylko wśród funkcjonariuszy służb mundurowych, zarówno w Europie, jak i w USA. Sprzęt tej marki projektowany i szyty jest w Polsce, przy użyciu najnowszych światowych technologii oraz materiałów, dzięki którym wyznacza nową jakość na naszym rynku.

Megmar Logistics & Consulting Sp. z o.o. Systemy łączności INVISIO – sprzęt dla nowoczesnego żołnierza

Systemy łączności INVISIO – sprzęt dla nowoczesnego żołnierza Systemy łączności INVISIO – sprzęt dla nowoczesnego żołnierza

Na współczesnym polu walki zapewnienie skutecznej, niezawodnej i bezpiecznej łączności na poziomie zespołów bojowych, a także między pojedynczymi operatorami jednostek wojskowych i policyjnych, należy...

Na współczesnym polu walki zapewnienie skutecznej, niezawodnej i bezpiecznej łączności na poziomie zespołów bojowych, a także między pojedynczymi operatorami jednostek wojskowych i policyjnych, należy do kwestii o kluczowym znaczeniu. Nowoczesne systemy łączności umożliwiają komunikowanie się w czasie działań operacyjnych i taktycznych, a także zabezpieczają przed hałasem o dużym natężeniu dźwięku i związanymi z tym urazami słuchu.

DURABO® Polska marka DURABO wchodzi na rynek mundurowy

Polska marka DURABO wchodzi na rynek mundurowy Polska marka DURABO wchodzi na rynek mundurowy

DURABO®, to polski brand firmy Kreator, będącej kontraktorem polskich i zagranicznych służb mundurowych. Analizując rynek odzieży taktyczno-outdoorowej, firma dostrzegła, że co prawda w ofercie znajduje...

DURABO®, to polski brand firmy Kreator, będącej kontraktorem polskich i zagranicznych służb mundurowych. Analizując rynek odzieży taktyczno-outdoorowej, firma dostrzegła, że co prawda w ofercie znajduje się wiele produktów przeznaczonych dla tej grupy odbiorców, jednak są one albo niskiej jakości spowodowanej dalekowschodnią produkcją i zastosowanymi materiałami, albo w bardzo wysokiej cenie, wynikającej z kosztów importu, np. z USA. W konsekwencji tego firma uznała, że brakuje na rynku oferty odzieży...

Trzy bitwy – pod Sangshak, Kohimą oraz Imphal zaważyły o losach całej japońskiej kampanii wiosną1944 r. Trzy bitwy przesądziły o zbliżającej się klęsce cesarskiej armii w Birmie oraz o zwycięskim pochodzie oddziałów brytyjskich i hinduskich. Jednak zanim do nich doszło, przez wiele miesięcy przeciwnicy pieczołowicie przygotowywały się do walki. Z jednej strony począwszy od końca 1943 roku dowodzący 14. Armią generał porucznik William Slim organizował i szkolił podległe mu oddziały do zaplanowanej na kwiecień1944 roku ofensywy. Z drugiej strony, dzięki działaniom wywiadu, generał porucznik Torashiro Kawabe – głównodowodzący japońskimi oddziałami w Birmie znał zamierzenia aliantów i dzięki akceptacji Tokio postanowił je pokrzyżować poprzez wyprzedzanie uderzenia aliantów. W literaturze źródłowej można znaleźć w tym zakresie wzmiankę, iż autorem oraz promotorem planu U-Go był dowodzący 15. Armią japońską w Birmie – generał porucznik Renya Mutaguchi, który przedstawił swoją propozycję z pominięciem drogi służbowej  bezpośrednio w sztabie armii japońskiej. Skala ewentualnych zysków przekonała w każdym razie dowództwo japońskie do przeprowadzenia ryzykownego natarcia, co pozwoliło wraz z początkiem 1944 roku przystąpić do niezbędnych przygotowań.

W tym czasie generał porucznik Torashiro Kawabe dysponował w Birmie trzema armiami: 15. Armią generała porucznika Ranya Mutaguchi, 28. Armią generał porucznika Shozo Sakurai oraz 33. Armią generała porucznika Masaki Hondo. Dodatkowo dysponował 49. oraz 53 Dywizjami Piechoty, dwiema niezależnymi brygadami mieszanymi (24. i 72.) oraz 105. Niezależną Brygadą Piechoty. W ramach tych sił, główny ciężar natarcia przypadł 15. Armii generała porucznika Ranya Mutaguchi, która składała się z trzech dywizji piechoty: 15. generała majora Musufumi Yamuchi, 31. generała porucznika Kotoku Sato oraz 33. generała porucznika Motoso Yanagida. Dodatkowo na czas natarcie 15. Armię wzmocniono 14. Pułkiem Czołgów oraz 72. Niezależną Brygadą Mieszaną. W sumie na początku 1944 roku japońska armia w Birmie liczyła około 200 tysięcy żołnierzy, którym wsparcie z powietrza zapewniało 200 samolotów.

Po drugiej stronie frontu, 14. Armia generała porucznika Williama Slima, z którą starli się w Birmie Japończycy dysponowała porównywalną liczbą żołnierzy, miała jednak do dyspozycji 850 samolotów. W skład 14. Armii  wchodziły trzy korpusy: IV. generała porucznika Geoffreya Sconnesa, XV. generała  porucznika Philipa Christisona oraz XXXIII. generała porucznika Montagu Stopforda. W sumie 10 Dywizji oraz trzy samodzielne brygady. W pierwszym etapie operacji U-Go siłom 15. Armii generała porucznika Ranya Mutaguchi(ok. 72 – 87 tysięcy żołnierzy oraz 66 czołgów (1)) opór stawił przede wszystkim IV. Korpus generała porucznika Geoffreya Scoonesa, w składzie którego znajdowały się 17. Dywizja Piechoty (Indyjska) generała majora „Punch” Cowana, 20. Dywizja Piechoty (Indyjska) generała majora Douglasa Gracey’a oraz 23. Dywizja Piechoty (Indyjska) generała majora Ouvry Robertsa (2). Już w trakcie pierwszych dni walk z nacierającymi Japończykami pod komendę gen. G. Scoones’a przekazano dodatkowo 50. Brygadę Spadochronową (Indyjską) brygadiera Maxwell’a Hope Thompsona.

W nocy z 7 na 8 marca, pierwsze oddziały japońskiej piechoty przekroczyły rzekę Chindwin. Plan U-Go wkroczył w fazę realizacji. Głównym celem 15. Armii generała porucznika Ranya Mutaguchi było przede wszystkim zniszczenie znajdujących się na kierunku natarcia jego oddziałów wrogich dywizji – IV Korpusu generała porucznika Geoffreya Sconnesa. Kolejnym ważnym zadaniem było uchwycenie węzłów komunikacyjnych w Inphal oraz Dimapur wraz ze znajdującymi się tam magazynami. Ostatnim zadaniem jakie postawiono przed 15. Armią, było wyprowadzanie wraz z osiągnięciem wszystkim wcześniejszych celów uderzenia w kierunku Indii. Japońskie dowództwo obok zniszczenia sił brytyjskich w Birmie planowało wykorzystać negatywne nastroje społeczne w stosunku do władz brytyjskich i doprowadzić do osadzenia na opanowanych terenach indyjskich powolnej sobie władzy. W tym celom japońskim oddziałom towarzyszył Subhasa Chandra Bose dowodzący 8 tysięczna Narodową Armią Indyjską, mający następnie stanąć na czele pro japońskiego rządu w Indiach.

W pierwszej fazie operacji U- Go najważniejszym zadaniem, które przypadło 33. Dywizji Piechoty generała porucznika Motoso Yanagida oraz 15. Dywizji Piechoty generała majora Musufumi Yamuuchi było zniszczenie elementów IV Korpusu Brytyjskiego jeszcze przed opanowaniem miejscowości Imphal. W tym przypadku „na pierwszy ogień” poszła 17. Dywizja Piechoty generała majora Cowana’a, która w tym czasie stacjonowała na południowy wschód od Imphal. Następnie w zależności od rozwoju sytuacji japońska 33. DP przy wsparciu posuwającej się od wschodu w kierunku Imphal 15. Dywizji  uderzyć miała na 20. Dywizję Piechoty generała majora Douglasa Gracey’a oraz ostatecznie 23. Dywizję Piechoty generała majora Oury Robertsa, która w tym czasie była rozproszona po  równinie Imphal – czyli praktycznie całego IV. Korpusu generała porucznika Geoffrey’a Scoones,a.  Działania japońskie na tym etapie realizacji operacji U-Go zakładały przynajmniej częściowe zaskoczenie wroga poprzez szybkość natarcia, co miało zapewnić między innymi „okrojenie” atakujących dywizji z najcięższego sprzętu oraz ograniczenie wyposażenia piechurów do niezbędnego minimum. W 31. Dywizji Piechoty generała porucznika Kotoku Sato piechurzy w chwili rozpoczęcia operacji posiadali racje żywnościowe przeznaczone na 20 dni, wyposażenie oraz niezbędne do pierwszych dni działań uzbrojenie transportowana za pomocą zwierzą jucznych. Co ciekawe dowództwo nie wytyczyło żadnych szlaków zaopatrzeniowych. Atakujące dywizje zaopatrzenie niezbędne do kontynuowania walki miały uzyskać poprzez opanowanie brytyjskich składów.

Już pierwsze dni operacji przyniosły armii japońskiej niepowodzenia. W wyznaczonym terminie z pozycji wyjściowych nad rzeką Chindwin opuściła jedynie 33. Dywizja Piechoty. Pozostałe dywizje, zarówno 31. jak i 15 tkwiły nadal na pozycjach. O ile trudni jest podać przyczynę bezczynności 31. Dywizji generała porucznika Kotoku Sato, który przekroczył Chindwin w rejonie Homalina dopiero 15 marca, to w przypadku 15. Dywizji znajdowała się ona jeszcze w trakcie dyslokacji z Syjamu. Dopiero 15 marca większość komponentów 15. DP znalazła się nad Chindwin i generał major Musufumi Yamuchi  ruszył do natarcia. W Syjamie w tym czasie pozostawał nadal 67. Regiment tej dywizji, która dodatkowo została pozbawiona jednego batalionu skierowanego do walki z oddziałami Chindits. W sumie 15.DP w chwili podjęcia działań dysponowała 6 batalionami piechoty oraz 18 działami.

Ofensywa japońska nie do końca jednak zaskoczyła dowódcę 14. Armii w Birmie – generała porucznika Williama Slima oraz głównodowodzącego sił alianckich w Azji Południowo – Wschodniej admirała Louisa Mountbattena. Dzięki oddziałom Chidits  oraz wysuniętym placówkom obserwacyjnym już w pierwszych dniach zdawali sobie sprawę z głównych kierunków ruchu wroga oraz jego sił. Zagadką pozostawały nadal główne cele natarcia. Generał Porucznik Williama Slim nie czekając na rozwój wydarzeń oraz zdając sobie sprawę z wagi utrzymania lotniska oraz magazynów w Imphal zadysponował przerzucenie w ten rejon 5. Dywizji Piechoty generała majora H.R Briggs’a (XV, Korpus generała porucznika Philip’a Christisona) z Arakan. Dodatkowo chcąc zabezpieczyć drugi potencjalny cel ataku – bazę w Dimapur skierował tam 2. Dywizję Piechoty generała majora John’a Grovera (XXXIII. Korpus generała porucznika Montagu Stopforda)  oraz 7 Dywizji Piechoty generała majora Franka Messervy (XV. Korpus). W tym czasie admirał Loius Moutbatten zarządził przerzucenie do Dimapur XXXIII. Korpusu generała porucznika Montagu Stopforda , który miał następnie zając pozycję wzdłuż linii kolejowej Bendal – Assam oraz nie dopuścić do przerwania połącznia drogowego pomiędzy strategicznymi miejscowościami Dimapur oraz Kohima. W tym przypadku plan spalił na przysłowiowej panewce. Oddziały XXXIII Korpusu znajdowały się w różnych miejscach stacjonowania w Indiach, a na ich ześrodkowanie oraz przerzucenie nie było już czasu.

1 marca pierwsze odziały japońskiej 33. Dywizji Piechoty zaczęły wychodzić na tyły znajdującej się w okolicy Tedim (około 175 km na południe od Imphal) 17. Dywizji Piechoty generała majora Cowan’a. Dzień później połącznie drogowe pomiędzy Tedim a Imphal zostało przerwane , japoński 124. Pułk Piechoty pułkownika Takanobu Sukuma zajął Tongzang oraz grzbiet Tuitum Saddle leżący wzdłuż jedynej drogi odwrotu brytyjskiej dywizji. W tej sytuacji dowódca 17. DP wydał rozkaz odwrotu w kierunku Imphal zdając sobie sprawę, iż czas jest bardzo ważny. Szansę manewru dawał tylko atak na blokujące drogę siły póki te nie uzyskają wsparcia. Dzień później podobny rozkaz wydał zwierzchnik generała majora Cowan’a, dowódca IV. Korpusu generał porucznik Geoffrey Sconnes, równocześnie kierując 37. Brygadę (23 Dywizja Piechoty generał major Ouvry Roberts) do odblokowania połączenia drogowego natarciem w kierunku Tedim. W ślad za tymi rozkazami dowódca IV Korpusu skierował 20 Dywizję Piechoty generała majora Douglasa Gracey’ do wzmocnienia obrony Imphal, oraz zarządził dyslokację, rozśrodkowanej po równinie Imphal 23. Dywizji Piechoty generała majora Ouvry Robertsa.

Rozkazy dowództwa brytyjskiego, które zapoczątkowały ruch poszczególnych pododdziałów, oddziałów i związków taktycznych w kierunku południowym doprowadziły do odsłonięcia środkowej części linii obrony. Do najgroźniejszego wyłomu doszło w rejonie miejscowości Ukhrul, gdzie pozycja dotychczas zajmowała 49. Brygada Piechoty z 23. Dywizji Piechoty generała majora Ouvry Robertsa. Ukhrul, położone ok. 68 km na południowy wschód od Kohimy oraz ok. 52 km na północny wschód od Imphal było ważnym elementem obrony brytyjskiej. Tędy wiodła najkrótsza droga do Kohimy. Dodatkowo lokalizacja ta znalazła się na styku natarcia dwóch dywizji japońskich – 15. oraz 31. Generał porucznik Geoffrey Sconnes szybko zdał sobie sprawę z powstałej w liniach obronnych luki, podobnie jak głównodowodzący 14. Armii generał porucznik William Slim. Jedynym „wolnym” związkiem taktycznym, którym można było w tym momencie uszczelnić obronę była 50. Indyjska Brygada Spadochronowa brygadiera Maxwella Hope Thompsona, która przebywała w tym czasie na ćwiczeniach w dżungli. Spadochroniarzy, ześrodkowanych w Kohimie skierowano do Imphal, a następnie w kierunku miejscowości Litan i dalej na Ukhrul. W tym rejonie znajdowały się wysunięte stanowiska obrony, które zwykle zajmowały niewielkie oddziały – maksymalnie kompania zwalczające japońskie patrole przekraczające rzekę Chindwin. Kąt Sheldona oraz Zięby leżały na dogodnym szlaku ze wschodu na zachód i obok blokowania japońskich patroli zabezpieczały także drogę do Ukhrul (w tym miejscu krzyżowały się dwa szlaki biegnące do rzeki) Pozycje – Kąt Sheldona znajdowały się około 10 km na północ od Sangshak.

W chwili otrzymania rozkazu zabezpieczenia pozycji w rejonie Ukhrul brygadier Maxwell Hope Thompson dysponował niepełnymi siłami swojej Brygady. Z pierwotnego składu trzech batalionów (151. – Brytyjski , 152. – Indyjski , 153. – Ghurków) 151. Operował w tym czasie w basenie Morza Śródziemnego, a jego miejsce szkolono 154. batalion, który jednakże nie uzyskał jeszcze pełnej gotowości bojowej i przebywał w Indiach. Dodatkowo brak własnego sprzętu do transportu doprowadził do pozostawienia części 153. batalionu  Ghurków w Kohimie, w momencie zamykania okrążenia pozycji pod Sangshak z całego batalionu na pozycje dotarło jedynie 390 ludzi. W skład 50. IBS wchodziła jeszcze kompania karabinów maszynowych. Do obrony pozycji w rejonie Ukhrul brygadierowi Maxwellowi Hope Thompsonowi przydzielono wsparcie w postaci 4. batalionu piechoty z 49. Brygady Piechoty, 5. baterię artylerii górskiej z 9. Regimentu Górskiego, 582. (jungle)baterie moździerzy oraz 2 kompanie z nepalskiego pułku Kalibahandur.  W tekstach źródłowych wspomniany jest także 4. batalion z 5. Regimentu Lekkiej Piechoty Maratha.

cd.

(1) W opracowaniu „Armia japońska 1975 – 1945” Jacek Solorz wymienia cztery rodzaje japońskich dywizji: Typ A – wzmocniona, składająca się z 4 pułków – 29 tys. żołnierzy,
Typ A – wzmocniona, zmodyfikowana składająca się z 4 pułków – 24 tys. żołnierzy z czego 15 tys. stanowiła piechota.
Typ B – standardowa, składająca się z 3 pułków – 20 tys. żołnierzy.
Typ C – specjalna, w jej składzie znajdowały się dwie brygady piechoty , z których każda podzielona była na 4 bataliony, w sumie 13 tys. żołnierzy.
W świetle informacji dotyczących bitwy o Kohime, gdzie 1500 osobowy garnizon stawił czoła 15 tysiącom Japończyków najbardziej prawdopodobne wydaje się, iż w ramach operacji U-Go uczestniczyły przede wszystkim dywizje Typu A w wersji wzmocnionej i zmodyfikowanej.  Armia japońska nie była ściśle powiązana schematem organizacyjnym, poszczególne związki taktyczne były dostosowywane do powierzonych im zadań, ukształtowania terenu oraz frontu na którym przyszło im działać. Stad teoretycznie równorzędne dywizje różniły się liczebnością oraz wyposażeniem, np. stacjonujące w Chinach były o wiele słabsze od tych, które operowały na terenie Birmy.

(2) Generał Major Ouvry Roberts był oficerem the Royal Engineers, jednak w trakcie służby w Afryce Północnej jego zdolności dowodzenia zauważył generał Willima Slim i powierzył mu dowodzenie oddziałami liniowymi. Następnie wraz z przeniesieniem na front Birmański powierzył „inżynierowi” dowodzenie dywizją, z czego ten ostatni wywiązał się znakomicie

Komentarze

Najnowsze produkty i technologie

Carpatia Arms Sp. z o.o. ResGear - dbałość o szczegóły z myślą o profesjonalistach

ResGear - dbałość o szczegóły z myślą o profesjonalistach ResGear - dbałość o szczegóły z myślą o profesjonalistach

ResGear to polski producent sprzętu taktycznego, który przebojem pojawił się na rodzimym rynku, zyskując wielu wiernych klientów nie tylko wśród funkcjonariuszy służb mundurowych, zarówno w Europie, jak...

ResGear to polski producent sprzętu taktycznego, który przebojem pojawił się na rodzimym rynku, zyskując wielu wiernych klientów nie tylko wśród funkcjonariuszy służb mundurowych, zarówno w Europie, jak i w USA. Sprzęt tej marki projektowany i szyty jest w Polsce, przy użyciu najnowszych światowych technologii oraz materiałów, dzięki którym wyznacza nową jakość na naszym rynku.

Megmar Logistics & Consulting Sp. z o.o. Systemy łączności INVISIO – sprzęt dla nowoczesnego żołnierza

Systemy łączności INVISIO – sprzęt dla nowoczesnego żołnierza Systemy łączności INVISIO – sprzęt dla nowoczesnego żołnierza

Na współczesnym polu walki zapewnienie skutecznej, niezawodnej i bezpiecznej łączności na poziomie zespołów bojowych, a także między pojedynczymi operatorami jednostek wojskowych i policyjnych, należy...

Na współczesnym polu walki zapewnienie skutecznej, niezawodnej i bezpiecznej łączności na poziomie zespołów bojowych, a także między pojedynczymi operatorami jednostek wojskowych i policyjnych, należy do kwestii o kluczowym znaczeniu. Nowoczesne systemy łączności umożliwiają komunikowanie się w czasie działań operacyjnych i taktycznych, a także zabezpieczają przed hałasem o dużym natężeniu dźwięku i związanymi z tym urazami słuchu.

DURABO® Polska marka DURABO wchodzi na rynek mundurowy

Polska marka DURABO wchodzi na rynek mundurowy Polska marka DURABO wchodzi na rynek mundurowy

DURABO®, to polski brand firmy Kreator, będącej kontraktorem polskich i zagranicznych służb mundurowych. Analizując rynek odzieży taktyczno-outdoorowej, firma dostrzegła, że co prawda w ofercie znajduje...

DURABO®, to polski brand firmy Kreator, będącej kontraktorem polskich i zagranicznych służb mundurowych. Analizując rynek odzieży taktyczno-outdoorowej, firma dostrzegła, że co prawda w ofercie znajduje się wiele produktów przeznaczonych dla tej grupy odbiorców, jednak są one albo niskiej jakości spowodowanej dalekowschodnią produkcją i zastosowanymi materiałami, albo w bardzo wysokiej cenie, wynikającej z kosztów importu, np. z USA. W konsekwencji tego firma uznała, że brakuje na rynku oferty odzieży...

OPC Sp. z.o.o. Vademecum okularów przeciwsłonecznych

Vademecum okularów przeciwsłonecznych Vademecum okularów przeciwsłonecznych

Czas wiosenno-letni to zdecydowanie ta pora roku, kiedy większość z nas podchodzi do tematu zakupu nowych okularów przeciwsłonecznych. Silne natężenie szkodliwego promieniowania UV powoduje, że nasz wzrok...

Czas wiosenno-letni to zdecydowanie ta pora roku, kiedy większość z nas podchodzi do tematu zakupu nowych okularów przeciwsłonecznych. Silne natężenie szkodliwego promieniowania UV powoduje, że nasz wzrok zaczyna się intensywniej męczyć, doskwiera nam obniżony komfort widzenia, a kolory przybierają przekłamane barwy.

poza-domem.pl Jakie są rodzaje łuków strzeleckich?

Jakie są rodzaje łuków strzeleckich? Jakie są rodzaje łuków strzeleckich?

Łucznictwo to szlachetny sport, jego historia sięga początków cywilizowanego świata a może nawet dalej. Długo był podstawowym narzędziem wykorzystywanym podczas polowań. Łuki wyszły z łask dopiero wraz...

Łucznictwo to szlachetny sport, jego historia sięga początków cywilizowanego świata a może nawet dalej. Długo był podstawowym narzędziem wykorzystywanym podczas polowań. Łuki wyszły z łask dopiero wraz z momentem pojawienia się broni palnej. Jednak nie zniknęły całkowicie. Zmienił się charakter ich użycia. W dzisiejszych czasach wykorzystywane są w sportach strzeleckich, na olimpiadach, a także hobbystycznie. Jeśli interesuje Cię łucznictwo, to sprawdź jaki łuk na początek będzie najlepszym wyborem.

Ewelina Grzesik TUNDRA - nowa czołówka od Mactronic

TUNDRA - nowa czołówka od Mactronic TUNDRA - nowa czołówka od Mactronic

„Czołówka” jest niezbędnym narzędziem pracy żołnierzy i medyków, ale nie tylko. Niektórzy sportowcy, turyści, miłośnicy kijów trekkingowych czy bywalcy biwaków nie wyobrażają sobie życia bez dobrej czołówki....

„Czołówka” jest niezbędnym narzędziem pracy żołnierzy i medyków, ale nie tylko. Niektórzy sportowcy, turyści, miłośnicy kijów trekkingowych czy bywalcy biwaków nie wyobrażają sobie życia bez dobrej czołówki. Dlatego przetestowaliśmy i sprawdziliśmy, czy warto zainwestować w latarkę TUNDRA THL0111 firmy MACTRONIC.

RAW Sp. z o.o. RAW Mobile BMS

RAW Mobile BMS RAW Mobile BMS

Smartfony stały się powszechnym elementem naszej rzeczywistości. Dzięki urządzeniom mobilnym komunikacja dzisiaj oznacza dużo więcej niż zwykłą rozmowę – chętnie używamy darmowych komunikatorów do przesyłania...

Smartfony stały się powszechnym elementem naszej rzeczywistości. Dzięki urządzeniom mobilnym komunikacja dzisiaj oznacza dużo więcej niż zwykłą rozmowę – chętnie używamy darmowych komunikatorów do przesyłania wiadomości tekstowych, nagrań głosowych, zdjęć, wideo, a nawet dokumentów i lokalizacji. Pandemia COVID-19 tylko przyspieszyła cyfrową ewolucję społeczeństw, pojawiło się wiele przydatnych narzędzi, które umożliwiają użytkownikom realizację pożądanych funkcjonalności i jednocześnie prezentują...

Combat.pl Przeżyj to z combat - zgarnij zniżkę na swoje zakupy

Przeżyj to z combat - zgarnij zniżkę na swoje zakupy Przeżyj to z combat - zgarnij zniżkę na swoje zakupy

Jeśli trafiłeś na tę stronę świadomie, to najpewniej interesują Cię zagadnienia militarne, być może survival, ewentualnie bushcraft lub EDC. Te zainteresowania łączy dość specyficzna grupa przedmiotów,...

Jeśli trafiłeś na tę stronę świadomie, to najpewniej interesują Cię zagadnienia militarne, być może survival, ewentualnie bushcraft lub EDC. Te zainteresowania łączy dość specyficzna grupa przedmiotów, które zapewne chcesz posiadać – tak jak my. Zdobyć je można w licznych sklepach „wojskowych” zorientowanych na takich właśnie zapaleńców. Być może nie wiesz jeszcze, że do grona tych sklepów dołączył stosunkowo niedawno kolejny gracz – combat.pl.

SPY SHOP Paweł Wujcikowski Termowizja strzelecka na każdą kieszeń – AGM Rattler

Termowizja strzelecka na każdą kieszeń – AGM Rattler Termowizja strzelecka na każdą kieszeń – AGM Rattler

Co jest najważniejsze w strzelectwie? Oczywiście dobra widoczność niezależnie od warunków terenowych i atmosferycznych. Kiedy zapadnie zmierzch i chmury zakryją niebo, profesjonalny termowizor pozwoli...

Co jest najważniejsze w strzelectwie? Oczywiście dobra widoczność niezależnie od warunków terenowych i atmosferycznych. Kiedy zapadnie zmierzch i chmury zakryją niebo, profesjonalny termowizor pozwoli łatwo zlokalizować cel nawet przy zupełnym braku światła zewnętrznego. W tym artykule skupimy się na urządzeniach z rodziny AGM Rattler, które oferują doskonały stosunek ceny do oferowanych możliwości.

Copyright © 2004-2019 Grupa MEDIUM Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością Spółka komandytowa, nr KRS: 0000537655. Wszelkie prawa, w tym Autora, Wydawcy i Producenta bazy danych zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych wyłącznie na zasadach określonych w Zasadach korzystania z serwisu.
Special-Ops