Page 43 - Special Ops Survival
P. 43

SPECIAL OPS  PRZY GO D A





 zwoliły szczęśliwie przejść od krótkiego owładnięcia paniką, do skupienia
 się na zadaniu.
 Michał wskazuje, że w całym zdarzeniu towarzyszyło mu wielkie szczę-
 Miejsce pierwszej przeprawy – wyprawa w Ural Polarny.  ście,  polegające  na  istnieniu  skalnego  występu,  który  umożliwił  wyjście
 z  wody  oraz  na  sprzyjających  warunkach  pogodowych,  czyli  relatywnie
 wysokiej  temperaturze  (choć  nadal  kilkanaście  stopni  poniżej  zera)  oraz
 bezwietrznej  pogodzie.  Z  pewnością  były  to  czynniki  dające  gigantyczny
 wkład w ocalenie jego skóry. Nasuwa mi się jednak pytanie, na ile sam za-
 interesowany byłby w stanie wykorzystać te czynniki (prawidłowo się w nich
 „odnaleźć”), gdyby nie zdolność przezwyciężenia lęku i paniki oraz umiejęt-
 ność podążania za procedurami awaryjnymi? Według mojego wyobrażenia
 i znajomości tematu; wymacanie skalnej „klamy”, wydobycie tonącej narty,
 wydostanie 30-kilogramowego zimowego sprzętu z przerębla na rzece, a na-
 stępnie podejmowanie dobrych decyzji przy operowaniu sprzętem (mokrą
 odzieżą, elementami schronienia, zestawem ogniowym) – to może wykonać
 człowiek, który albo miał już tego typu doświadczenia, a kolejno wykonywa-
 ne czynności są jego wytrenowanym nawykiem, albo człowiek, który potrafi
 zachować wyjątkowe opanowanie i sprawne myślenie, uzupełniane solidną
 dawką terenowej wiedzy. Oczywiście największe szanse ma ten, który łączy
 wszystkie powyższe wartości oraz zna swój organizm i reakcje emocjonalne.
 Z dokładnych relacji naszego kolegi wynika, że pierwsze sekundy wo-
 dowania to najzwyklejsze zaskoczenie i niedowierzanie oraz narastające
 przeświadczenie o własnej głupocie. W chwili gdy Michał zorientował się,    ZAMIAST ZAKOŃCZENIA
 że nie stoi na dnie rzeki, ale na zapadającej się coraz głębiej lodowej krze,   Fragmenty  wywiadu  z  Michałem  na  temat  jego  zimowej  wyprawy  do
 pojawił się silny lęk i przez krótki moment efekt paniki. W kolejnej chwili Mi-  Norwegii. Całość dostępna na wideoblogu Universalsurvival.pl pt. Finnmark
 chał rozpoczął ocenę najbliższego otoczenia i poszukiwanie sposobu wy-  2016 cz. 3.
 dostania się z wody. Moment przejścia ze stanu paniki do początków trzeź-
 wego myślenia, to właśnie sedno sprawy, które decyduje o przetrwaniu. Jak   „W momencie kiedy wydostałem się już z wody, zaczynałem analizo-
 twierdzi bohater tej przygody, na wszystkie czynności związane z analizą   wać, co powinienem zrobić i co mi może zagrozić za kilka minut. Poza
 sytuacji w wodzie, wyczołganie się na stabilne podłoże utrzymujące jego   przyspieszonym  oddechem  funkcjonowałem  w  miarę  normalnie.  Ru-
 ciężar, a dalej wykonywanie działań na powierzchni, w celu zapewnienia   chomość  kończyn,  zwłaszcza  dłoni,  była  jeszcze  zachowana.  Ale  już
 sobie niezbędnego do przeżycia komfortu termicznego – na to wszystko   wiedziałem, że wraz z upływem czasu mój stan może się bardzo szybko
 był czas, przynajmniej w jego subiektywnej ocenie. Na tyle, na ile osobiście   pogorszyć. Czyli muszę podjąć takie decyzje, które pozwolą mi w krótkim
 poznałem Michała (a niejedno już razem przeszliśmy), jest to człowiek po-  czasie zapobiec skrajnemu wychłodzeniu. Na podjęcie tych decyzji czas
 trafiący orientować całą swoją uwagę, myśli i energię na realistyczną ocenę   za każdym razem był. Wszystko zależało tylko i wyłącznie od własnego
 zastanej sytuacji oraz na poszukiwanie rozwiązań wszelkimi dostępnymi   opanowania i trzeźwości myślenia (...).”
 sposobami. W mojej ocenie, właśnie te cechy osobowościowe, w połącze-  „Warto pamiętać o tym, że w momencie, w którym podjąłem decyzję,
 niu z wcześniejszą praktyką Uralu oraz innych survivalowych działań, po-  że muszę coś robić, już przewidywałem 2–3 kroki do przodu, co się bę-
 dzie działo z moim organizmem. Musiałem to przewidzieć, aby podjąć
 decyzję; czy warto rozstawiać namiot, czy też nie... Czy warto rozpalać
 Rozgrzewanie między kolejnymi przeprawami.
 ogień, czy też nie... W tym sensie musiałem szybko podejmować decyzje,
 przewidując, co się stanie za chwilę. To pozwoliło mi zapobiec wychło-
 dzeniu.”
 „Wiedza,  na  której  bazujemy  w  trakcie  naszych  kursów,  faktycznie
 sprawdza się w praktyce. Każdy element, który ćwiczymy, każdy element,
 o  którym  opowiadamy,  w  tamtym  momencie  się  sprawdził.  Na  przy-  Marzec 2017 - Grenlandia północna - Minus 42°C
 kład, procedura STOP PLAN, procedura podziału sprzętu na ten, który
 jest w pierwszej, drugiej i trzeciej linii. Okazało się że mój sprzęt pływał
 w wodzie, ale gdyby utonął, zostałbym w pierwszej kolejności z pleca-
 kiem, który miałem na sobie. W drugiej kolejności zostałbym z tym, co
 miałem przy sobie w kieszeniach. Odpowiednie przygotowanie się do tej
 wyprawy, mogło mi zagwarantować nawet w tak skrajnej sytuacji bez-
 pieczeństwo,  gdybym  stracił  sprzęt  transportowany  w  pulkach.  To  co
 miałem w plecaku było nieprzypadkowe. Znalazły się tam przedmioty,
 które chciałem przy sobie posiadać na wypadek utraty sań (...).”
 „Jest to dla mnie ogromna lekcja dotycząca z jednej strony warsztatu
 instruktorskiego, ale z drugiej strony ogromna lekcja pokory – jak trzeba
                                                                         Marzec 2008 - Spitsbergen - Minus 26°C



 42  Wydanie Specjalne SPECIAL OPS EXTRA  SURVIVAL  SURVIVAL                         Wydanie Specjalne SPECIAL OPS EXTRA  43




   Roberts_A4.indd   1                                                                                     2018-01-29   16:01:03
   38   39   40   41   42   43   44   45   46   47   48