Page 47 - Special Ops Survival
P. 47
SPECIAL OPS PRZY GO D A
uciekinierów udało się zmylić pogoń i zerwać z nią kontakt, stając Rama „plecaka” – drewno, każdej łaźni ponowne ubieranie się polegało na rozwiązaniu „łap
przed wyzwaniem przeżycia na dzikim obszarze, w niekomfortowych szalik, kabel telefoniczny. co popadnie”.
warunkach, przy deficycie sprzętu przeznaczonego do turystyki eks-
tremalnej oraz przy ubogich odżywczo oraz objętościowo racjach 2. Onuce wełniane – stosowane zamiast skarpet. Zaskakująco do-
żywnościowych. bre rozwiązanie przy opanowaniu prawidłowej techniki owijania stóp.
Wełna, jak zwykle zresztą, sprawdziła się w toku wyprawy wyśmieni-
Drugim istotnym założeniem wyprawy było zrozumienie historii cie, nawet w warunkach wysokiej temperatury i w czasie intensywne-
milionów ofiar stalinowskich represji, które zostały zesłane na Koły- go marszu. W trakcie chłodnych nocy ubierałem dwie pary onuc, a ich
mę. W świadomości każdego uczestnika wyjazdu istniało ważne tło oplot podtrzymywałem sznurkiem, pozwalając stopom odpocząć od
historyczne, tworzone dzięki literaturze łagrowej autorstwa Warłama moich twardych jak holenderskie drewniaki „człapaków”.
Szałamowa, Aleksandra Sołżenicyna, Gustawa Herlinga Grudzińskie-
go. Na każdym kroku towarzyszyła nam pamięć o tych, którzy zostali Autentyczne znalezisko – kołymskie wnyki. 3. Bielizna, czyli cienkie kalesony, koszula z długim rękawem, do-
wyniszczeni przez przyrodę Kołymy oraz system GUŁ-agu... datkowo także koszulka tielniaszka oraz chusta typu bandana i luźne
bokserki. Elementy wykonane z bawełny. Świadomy wybór tkaniny
Wyprawa „Z łagrów Kołymy” nie była rekonstrukcją konkretnych tego typu nie gwarantował zbyt dobrej izolacji, ani krótkiego czasu
wydarzeń lub symulacją ucieczki jako takiej. Od początku realizacji schnięcia, co było spodziewanym efektem, na który się godziłem.
tego projektu mieliśmy świadomość, że w żaden sposób nie zdołamy Dostęp do innej bielizny na Kołymie nie istniał, zatem całość dosko-
zbliżyć się do heroicznego wysiłku, jaki musieli podejmować więźnio- nale wpisywała się w realia historyczne.
wie polityczni, którzy niesłusznie oskarżeni trafiali do łagru na wiele
lat. Ich ucieczki zawsze poprzedzone były wielomiesięczną wycień- 4. Radziecki mundur letni – wybrany ze względu na marne wła-
czającą pracą w kopalni lub przy wycince tajgi, często ściwości ochronne (termicznie i mechanicznie) oryginalnej tkaniny
przy 40-stopniowym mrozie, przy z dawnych lat. Szczególnie nieprzyjazny w użytkowaniu takiego mun-
skrajnie złych warunkach żywienia duru był jego krój, daleki od standardu odzieży, do której przywykłem
w codziennej pracy w lesie, w czasie szkoleń survivalowych.
5. Waciak (kufajka) – komplet składający się z ocieplanych spodni
Objętość puszki do podziału na dwóch. i bluzy. Rozwiązanie wyjątkowo niepraktyczne; średnio izolujące (np.
w porównaniu do współczesnych warstw grzewczych), chętnie chło-
oraz traktowania przez strażników oraz współwięźniów – kryminali- najmniejszą rolę w kontekście całościowego wyzwania (aspekt tech- nące wilgoć, a w dodatku, jak się okazało jednej nocy w trakcie snu
stów. Zawsze kończyły się tragicznie... niczny oraz aspekt psychologiczny traktowany łącznie), jakim jest prze- przy ognisku, bardzo łatwopalne...
trwanie i poradzenie sobie w danych warunkach.
Niezależnie od szerokości geograficznej i klimatu, sprzętem, który 6. Sweter wełniany – najbardziej wartościowa część odzieży.
ODZIEŻ – GŁÓWNE NARZĘDZIE „pracuje” nieprzerwanie na survivalowcu, jest jego odzież. Bez odpo- W łagrze sweter stanowił obiekt pożądania, w tym zachętę do mordu
PRZETRWANIA wiedniej osłony i izolacji, przy ekspozycji na niekorzystne warunki pogo- na jego właścicielu. Więźniowie posiadający swetry skrupulatnie je
dowe – na Kołymie były to upały za dnia i przymrozki nocą, człowiek jest ukrywali na sobie przed wzrokiem współwięźniów (nie zdejmowali
Podstawowym wyzwaniem łagrowego scenariusza było zachowa- w stanie działań efektywnie jedynie przez kilka godzin. W toku wielu dni ich nawet w łaźni i nie oddawali do odwszawienia).
nie efektywności działań wyuczonych i przetrenowanych w zbliżonych spędzanych aktywnie w terenie, bez zewnętrznej asekuracji i możliwości
warunkach przyrodniczych, w toku wcześniejszych wypraw, przy bra- przerwania ćwiczenia (szybkiej ewakuacji na życzenie), temat garderoby 7. Szynel – radziecki płaszcz wojskowy, który mimo wykonania go
ku specjalnego sprzętu turystycznego oraz survivalowego. Zgodnie nabiera szczególnego znaczenia. z wełny, stanowił zaskakująco słabą izolację termiczną. Duży i ciężki
z teorią tzw. piramidy przetrwania, wyposażenie powinno odgrywać po zrolowaniu do transportu, niegwarantujący jako okrycie-narzuta
w ciągu nocy tyle ciepła, ile zapewniłby np. wełniany koc. Szynel,
MOJA ODZIEŻ „UCIEKINIERA Z ŁAGRU” a koc to ciekawe zestawienie doświadczeń z wyprawy tegorocznej
1. Gumowo – skórzane trzewiki do kostki. Stanowiły one kompro- oraz wyprawy na Syberię w 2014 roku, w trakcie której posiadałem
Gotowanie kawy z czagi syberyjskiej. mis między butami, jakie można współcześnie nabyć za przystępne jako jedyny przedmiot do spania wełniany koc (w Ałtaju w warunkach
pieniądze, a butami zbliżonymi do tych, jakich w porze lata używali dobowych skoków temperatur +30°C do –2°C).
więźniowie na Kołymie. Z pewnością był to wyrób znacznie lepszy ja-
kościowo niż popularne, gumowe kołymskie „czunie”. Problem moich 8. Czapa – uszanka Wojska Polskiego. Wyjątkowo cenna rzecz, ze
butów dotyczył ich rozmiaru. Przy ograniczonej rozmiarówce w skle- względu na doskonałą ochronę przed nocnym zimnem całej głowy,
pie oraz przy braku doświadczenia, czym w praktyce na stopie są w tym uszu i karku. W porze dnia wywijana i noszona na czubku głowy.
onuce i w jaki sposób współdziałają z butem, finalnie wyruszyłem na W upał zastępowana chustą bawełnianą. Chusta założona na głowę, tak
wyprawę, mając za duże i zbyt luźne buciory. Zaczęło się to na mnie by osłaniać jej możliwie dużą powierzchnię, służyła mi przede wszyst-
mścić już po pierwszym dniu marszu, w którym jedna para onuc na kim do ochrony uszu przed wpadaniem do środka much i meszek.
stopie to zbyt mało, by uniknąć efektu człapania, a dwie pary to zbyt
Przygotowanie do etapu stacjonarnego. dużo, by nie czuć ucisku. Pośrednie metody; unoszenia pięty złożo- 9. Szalik – wykorzystany jako „szelki” naramienne w zaimprowi-
nym w kostkę papierem, czy wypychanie nosków mchem, również nie zowanym plecaku, zbudowanym na drewnianej ramie. Zagwaran-
przynosiły istotnej poprawy. Problem tego rodzaju dobrze wpisywał tował komfort przenoszenia na plecach ładunku, nie był ani razu
się w łagrowe realia. W obozach odzież była wspólna i zamienna – po użyty do osłony szyi.
46 Wydanie Specjalne SPECIAL OPS EXTRA SURVIVAL SURVIVAL Wydanie Specjalne SPECIAL OPS EXTRA 47

