Page 29 - Wywiady SPECIAL OPS
P. 29

SPECIAL OPS  WYWIAD Y  Nasi żołnierze znają zasady natowskiego systemu TC3?  cjalne szkolenia, np. w Wojskowym Centrum Kształcenia Medycznego w Ło-




 Polscy paramedycy mają to już doskonale opanowane. TC3 to wszyst-
                                                             dzi. Amerykanie wymyślili dla siebie nazwę  Combat Life Saver i w każdym
 kie działania podejmowane na polu walki, które powodują, że ratujemy
 życie żołnierza działającego na tym polu walki. W warunkach bojowych   pojeździe musi znajdować się przynajmniej jeden taki CLS-owiec, oprócz
                                                             tego w każdym patrolu oczywiście znajduje się paramedyk. Nawet najlep-
 przede wszystkim powinniśmy zadbać o swoje życie. Założenia „czerwo-  szemu paramedykowi w pojedynkę działać jest trudno i nie zawsze można
 nej taktyki” są obecnie takie, aby głównie zwracać uwagę na krwotoki   wszystko zrobić. Mając wsparcie CLS-owca, sanitariusza, czujemy się pew-
 i to w pierwszej kolejności je tamować. W ratownictwie cywilnym jest od-  niej i działamy sprawniej. Często zdarza się, że ratownik medyczny, mimo że
 wrotnie, najpierw sprawdzamy oddech i akcję serca, a później przecho-  jest w tym samym patrolu, zanim dotrze do rannego, mija sporo czasu, bez
 dzimy do poważniejszych obrażeń, choć to też powoli się zmienia, mię-  pomocy, czy to amerykańskiego CLS, czy polskiego sanitariusza paramedyk
 dzy innymi za sprawą takich organizacji jak Stop The Bleed Fundation,   często nie miałby już czego szukać… mówiąc wprost. To tak jak przy wypad-
 której jestem instruktorem, a która uczy, że w ratownictwie cywilnym   ku samochodowym w Polsce, jeśli na miejscu nikt ze świadków nie udzieli
 też trzeba kłaść duży nacisk na tamowanie krwotoków w pierwszej ko-  pomocy, nie rozpocznie resuscytacji u człowieka, którego serce nie bije, to
 lejności. TC3 odwraca ten schemat udzielania pomocy, np. ABC, który   załoga ambulansu, która do miejsca wypadku ma 15–20 min dojazdu, nie
 znany jest już nawet przedszkolakom, wiedzącym jak udzielić prawidło-  może pomóc już rannym. Od momentu zatrzymania akcji serca po około
 wo pierwszej pomocy, czyniąc z niego schemat                4 minutach w mózgu dochodzi do nieodwracalnych zmian.
 CBA. TC3 oczywiście jest bardzo obszerne, a to   CLS oprócz tego, że jest żołnierzem szeregowym, który idzie z innymi na
 Z  racji  tego,  że  jesteś  cywilnym  ra-  tylko jeden z przykładów.  pole walki, posiada wiedzę i umiejętności oraz ma ze sobą rozszerzony indy-  Jak uważasz, czy obecnie ilość wykonywanej pracy dla parame-
 townikiem, nie nosisz broni. Czy czujesz   widualny pakiet medyczny, dzięki któremu może podłączyć nawet kroplów-  dyka na misji jest mniejsza czy jest to na stałym poziomie?
 z tego powodu dyskomfort? Czy zdarzyły   Czy za pomocą indywidualnego zestawu   kę. Kurs CLS idzie dwutorowo: wersja podstawowa i wersja rozszerzona.   W tej chwili charakter misji jest inny. Ta, która trwa obecnie, tzn. wspar-
 się sytuacje, że przydałaby się dodatko-  medycznego żołnierz jest w stanie udzielić   Rozszerzona trwa 60 godzin i obejmuje m.in. założenie dojścia dożylnego.   cie i szkolenia, powoduje że jest mniej patroli i konwojów. Jest przez to mniej
 wa lufa w teamie?  sobie pomocy? Jak to wygląda dziś, a jak   Oprócz tego, taki żołnierz przy sobie ma nie jedną stazę taktyczną, a pięć   rannych żołnierzy. Nie ma operacji kinetycznych, wojsko nie jeździ daleko
 Podczas  patroli  rzadko  się  zdarzało,  aby   wyglądało kiedyś?  lub sześć, ma więcej różnego rodzaju opatrunków,  specjalne igły do   od bazy. Mniej się dzieje ze strony wojska, chociaż w samym Afganistanie
 żołnierze  wypuszczali  mnie  samego  z  opan-  Każdy żołnierz wyposażony i wyszkolony, jak   nakłucia klatki piersiowej i odbarczania odmy, co powoduje, że jest   dzieje się bardzo dużo. Przyjmujemy obecnie nie tylko żołnierzy
 cerzonego pojazdu. Wysiadałem tylko wtedy,   obsługiwać taki sprzęt, jest w stanie uratować   w stanie pomóc więcej niż jednej osobie. U nas nazywa się takie oso-  amerykańskich, ale także żołnierzy afgańskich, którzy prowa-
 kiedy była taka potrzeba. Ratownik medyczny   swoje  życie.  W  takim  zestawie  indywidualnym   by sanitariuszami, też są wyposażeni w specjalny plecak medyczny   dzą walki z Talibami przez cały czas. Co chwilę są jakieś
 w konwoju jest osobą chronioną, czyli zawsze   główną i podstawową rzeczą, która się w nim   z podobnym wyposażeniem jak torba CLS i także przechodzą spe-  ataki na posterunki policji czy zamachy w miastach na
 jak wysiada z pojazdu, to dowódca przydzie-  znajduje, jest staza taktyczna, którą żołnierz po-  budynki rządowe. Obecnie też zdarzają się zamachy
 la  mu  jednego  lub  dwóch  żołnierzy,  którzy   winien potrafić sobie założyć. Jeżeli chodzi o te   na konwoje, ale jest ich mniej. Zmieniła się takty-
 w krok w krok idą za paramedykiem i pilnują,   pakiety medyczne, to wyposażone są w środki   ka działania Talibów, którzy nie atakują bezpo-
 aby mu się nic nie stało. Pod tym względem   opatrunkowe,  stazę  taktyczną,  nożyczki,  rurkę   średnio albo za pomocą małych min pułapek,
 czułem się bezpiecznie i komfortowo. Żołnie-  nosowo-gardłową do udrożnienia dróg oddecho-  ale  wypełniają  zwykłe  samochody  osobo-
 rze mają świadomość, że jak medyk polegnie,   wych i osoba, która posiada taki pakiet medycz-  we materiałami wybuchowymi i taki pojazd
 to mało kto może im pomóc. Oczywiście mia-  ny w sytuacji krytycznej powinna wykorzystać   wjeżdża w konwój i się detonuje. Ataków na
 łem sytuację, kiedy konwój, w którym jechałem, został ostrzelany,   go najpierw ratując własne życie, po to aby móc później ratować innych.   bazę, przynajmniej w Kandaharze, jest już
 kiedy musiałem w polu ratować żołnierzy, ale nawet wtedy byłem                      niewiele. W Bagram jest ich więcej, bo
 osobą ochranianą.  Czy w Twojej ocenie samopomoc medyczna ma sens? Czy żołnie-      jest tam teren górzysty, co umożliwia
 rze są w stanie, będąc w silnym stresie, udzielić prawidłowo pomo-                 ostrzał  bazy.  Co  chwilę  mamy  nowe
 Jak na tle armii sojuszniczych wygląda wyszkolenie i wypo-  cy sobie lub kolegom?   informacje,  że  są  planowane  jakieś
 sażenie medyczne polskich żołnierzy?  To  sprawa  indywidualna,  ale  myślę,  że  ten  stres  wpływa  na  mo-  ataki, ale przeciwdziałają im żołnie-
 Jeżeli  chodzi  o  polskie  wojsko  i  nasz  stopień  przygotowania,  to   tywację do działania i chęć ratowania życia swojego i innych. Często   rze sił specjalnych, o czym jednak
 Polacy są już bardzo dobrze przygotowani. Początki były trudne, ale   słyszymy, że w skrajnych sytuacjach ktoś dokonuje czynów bohater-  nie możemy mówić.
 bardziej związane z logistyką. Nie mieliśmy chociażby wozów ewaku-  skich. Wtedy nie myślimy, co dzieje się dookoła nas, a skupiamy się na
 acji medycznej. Pierwsze takie Rosomaki dotarły do baz w 2008 roku.   udzieleniu komuś pomocy. Każdy ma stazę taktyczną przy sobie, wie,
 Ostatni raz na misji z polskim wojskiem byłem w 2013 roku i zarówno   jak jej użyć i w sytuacji zagrożenia działa schematycznie. Procedury
 sprzęt, jak i wyszkolenie już wówczas nie odbiegały od standardów   medyczne w przypadku żołnierzy ciężko rannych, to już są procedury
 innych  wojsk  sojuszniczych.  Jeżeli  chodzi  o  czerwoną  taktykę  czy   przeznaczone  dla  medyków  wykwalifikowanych,  ratowników  medycz-  REKLAMA
 TC3, to nie jest nam obca. Sporo sprzętu mamy użyczone przez na-  nych bez względu na to, czy żołnierzy, czy cywili, którzy posiadają przy
 szych sojuszników, ale tego, który posiadamy, np. wspomniane Ro-  sobie plecak z „zaawansowanym” sprzętem. Jednak każdy żołnierz na
 somaki, zazdroszczą nam nawet Amerykanie. Są to świetne pojazdy,   misji ma przy sobie tak zwany Indywidualny Pakiet Medyczny,  zawarty   Ból.
 bezpieczne, przygotowane do warunków panujących w Afganistanie.   w nim sprzęt jest tak prosty i intuicyjny, że nie ma żadnej instrukcji
 Nasz sprzęt w dniu dzisiejszym niczym się już nie różni od sprzętu   obsługi, wystarczy zdjąć opakowanie, np. z opatrunku i wiadomo, jak   Mocna opowieść
 amerykańskiego.  go użyć. Częste szkolenia, choćby te najprostsze, zapoznawanie się ze   Książka dostępna na:
 Jako paramedycy stale się rozwijamy. Na miejscu uczestniczymy   sprzętem nawet na „sucho”, który ma się przy sobie, skutkują tym, że   o rannych
 w różnego rodzaju szkoleniach z udziałem zarówno amerykańskich,   każdy wie, jak go użyć.
 jak  i  polskich  żołnierzy  oraz  sprzętu  wojskowego.  Takie  szkolenia   i medykach
 mamy co tydzień, gdzie wymieniamy się różnymi doświadczeniami.   Co sądzisz o pośrednim ogniwie w armiach sojuszniczych, jakim
 Polskie Wojsko nie wymyśla nic nowego, nie mamy swoich procedur,   jest Combat Life Saver pomiędzy żołnierzami (samopomoc, pomoc   na wojnie.
 które na siłę chcemy wdrażać. Korzystamy z doświadczeń specjali-  koleżeńska)? Jaka jest różnica między nim a wykwalifikowanym
 stów armii sojuszniczych.   medykiem?
                                      Cena: 39,00 zł
 28                                                                                                             29
 SPECIAL OPS                                                                                  magazyn ludzi akcji




   bol_ksiegarnia_1_4A4.indd   1                                                                           08.07.2021   11:31:04
   24   25   26   27   28   29   30   31   32   33   34