Page 18 - Special Ops Survival
P. 18
SPECIAL OPS TEO RIA
Naczynie z kory po kilkakrotnym wydłużyć. Natomiast w naszym kraju pokazowe gotowanie wody w bu-
zagotowaniu wody telce PET na zaawansowanych cywilnych szkoleniach survivalowych
- kurs instruktorów survivalu
czasami wręcz pomija się, uznając, że ten element szkolenia jest już
powszechnie znany. Zamiast tego wodę gotuje się w worku foliowym,
kurtce, mapie, korze drzew i to bez użycia gorących kamieni.
Kolejnym powodem niskiego poziomu szkolenia survivalowego w woj-
sku jest brak odpowiedniej literatury, o czym również wspomina ppłk. K.
Soyka. Ostatnim w miarę dobrym wojskowym podręcznikiem z zakresu
survivalu, a właściwie jego części, była praca Czesława Kierebińskie-
go „Żywienie w warunkach naturalnego bytowania” z 1973 r. Od tamtej
pory naszej armii nie udało się stworzyć żadnego podręcznika z zakre-
su survivalu zielonego, który poziomem wiedzy dorównywałby pracy Cz.
Kierebińskiego. Trzeba powiedzieć wprost, nasze siły
zbrojne nie dysponują żadnym komplekso-
wym podręcznikiem do survivalu, tak
jak to ma miejsce w przypadku np.
US Army (Survival Traning. Uni-
ted States Air Force, serach
and rescue. AF regulation
64-4). W naszej armii wie-
dza z zakresu survivalu
jest „porozrzucana” po
różnych podręcznikach
i niestety obarczona
wieloma błędami i nie-
lepszych. Trzeba też podglądać sojuszników domówieniami. W wielu
i konkurencję. Wiele zagranicznych szkoleń jak przypadkach stosowanie
np. szkolenie w Arktyce prowadzone przez Inuitów, się do rad zawartych w tych
czy też szkolenie pustynne w wykonaniu Beduinów, podręcznikach przyniesie
są bardzo trudne do zastąpienia. Naturalizowanemu Urządzenie z kory do zbierania więcej szkody niż pożytku. Wie-
instruktorowi trudno jest wiedzą i praktyką dorównać deszczówki - kurs instruktorów survivalu loletnie zaniedbania w kształceniu
tubylcom. Tu nie powinno być rozbieżnych poglądów, takie na odpowiednio wysokim poziomie
szkolenia u tubylców trzeba zaliczyć. Ale czy wszystkie zagranicz- kadry instruktorskiej skutkują brakiem osób,
ne ośrodki szkoleniowe prezentują godny zainteresowania poziom? Czy które dzisiaj dysponowałyby należytą wiedzą potrzeb-
stopień wojskowy, napisanie książki, pokazanie się w telewizji i posia- ną do napisania takiego podręcznika. Oczywiście, można uzyskać zgo-
danie uprawnień instruktora survivalu jest gwarancją odpowiedniej wie- dę na przetłumaczenie podręcznika survivalowego którejś zachodniej
dzy i umiejętności z zakresu survivalu? Czy czasami nie jest to pogoń armii. Ale niestety wymagają one unacześnień, ponieważ wiedza z za-
w myśl przysłowia z minionej epoki ustrojowej „lepsze bo zagraniczne”? kresu survivalu jest wciąż rozwijana i pojawiają się nowe zagadnienia.
Niektóre z nich zawierają również błędy, jak chociażby wcześniej wspo-
Niedawno wpadła mi w ręce książka słynnego Eda Stafforda („Poza mniana praca J. Wisemana. Sytuację ratują nieco prace cywilne (głów-
cywilizacją” z 2016), będąca relacją z jego eksperymentu survivalowe- nie tłumaczenia angielskojęzyczne), po które sięga niestety tylko część
go, realizowanego dla Discovery Channel i polegającego na samotnym instruktorów wojskowych. Jednakże żadna dotychczas przetłumaczona
60 dniowym pobycie na jednej z małych i bezludnych wysp archipela- na język polski książka z zakresu survivalu nie omawia wszystkich za-
gu Fidżi. Do przeczytania zachęciła mnie informacja, że E. Stafford to gadnień w wystarczająco szczegółowy i kompleksowy sposób. A wła-
były kapitan Armii Brytyjskiej w stopniu kapitana, instruktor survivalu śnie takiego podręcznika potrzebuje żołnierz. Przykładowo, dzisiaj już
z Belize, ustanowił rekord Guinessa wędrując przez ponad 2 lata wzdłuż nie wystarczy napisać jak należy się maskować w świetle widzialnym,
Amazonki i pokonując trasę około 7 tys. km. Wydawało mi się, że czło- ale trzeba również szczegółowo omówić problem maskowania się przed
wiek z taką przeszłością jest niekwestionowanym autorytetem z zakre- termowizją. Oczywiście, można powielać triki stosowane przez żołnierzy
su survivalu. Tymczasem dopiero w trzynastym dniu pobytu na wyspie irackich, czy też talibów. Ale żołnierz współczesnego pola walki powinien
udało mu się rozpalić ogień. Przez prawie dwa tygodnie dokuczały mu dysponować znacznie szerszą wiedzą, dostosowaną do różnych możli-
biegunki na skutek jedzenia surowego mięsa i picia nieprzygotowanej wych sytuacji.
wody. Nigdy nie rozpalał nodii, czytał o niej w książce R. Mearsa, dopiero
podczas lotu na wspomnianą wyspę. Nigdy nie gotował wody w butelce Jakim więc poziomem wiedzy dysponują nasi żołnierze? Na to py-
PET i nie wierzył, że jest to w ogóle możliwe. Na wspomnianej wyspie tanie można sobie odpowiedzieć oglądając np. film z wizyty Prezyden-
wodę gotował w metalowych puszkach wyrzuconych na brzeg przez ta RP Andrzeja Dudy na poligonie w Orzyszu podczas ćwiczeń Dragon
ocean. Można stwierdzić, że przetrwał dzięki śmieciom, jakie znalazł 15 w październiku 2015 roku (www.facebook.com/andrzejduda/vide-
na wyspie. Niestety, listę takich instruktorów survivalu można znacznie os/1209391089077796/). Destylarka słoneczna wykonana z folii NRC
18 Wydanie Specjalne SPECIAL OPS EXTRA SURVIVAL SURVIVAL Wydanie Specjalne SPECIAL OPS EXTRA 19

