Pobierz SPECIAL OPS nr 3/2016

Wystarczy, że założysz konto w portalu special-ops.pl »

Formoza

Ireneusz Chloupek  /  SPECIAL OPS 7-8/2010  /  25-07-2010  /  1
Morska Jednostka Działań Specjalnych Formoza
Morska Jednostka Działań Specjalnych Formoza Andrzej Krugler, MJDS Formoza

13 listopada br. minie 35 lat od utworzenia jednostki płetwonurków bojowych Marynarki Wojennej RP, rozwiniętej w ostatnich latach w Morską Jednostkę Działań Specjalnych Dowództwa Wojsk Specjalnych WP. Powszechnie znana jest pod zwyczajową nazwą „Formoza”, ze względu na charakterystyczną lokalizację jednostki w przybrzeżnym obiekcie przy porcie wojennym na Oksywiu, skojarzoną z Ilha Formosa (port. Piękna Wyspa - dzisiejszy Tajwan) u brzegów Chin.

Pomysł zorganizowania w strukturze naszej Marynarki Wojennej dywersyjno-rozpoznawczej jednostki płetwonurków pojawił się stosunkowo późno, bo w połowie lat 70., czyli z ponaddziesięcioletnim lub jeszcze dłuższym opóźnieniem w stosunku do większości sił zbrojnych państw Europy, posiadających dostęp do morza. Marynarka, co prawda, dysponowała już wtedy różnymi grupami nurków (obrony przeciwawaryjnej na poszczególnych okrętach, inżynierii morskiej, płetwonurków-minerów, ratownictwa morskiego i ratownictwa brzegowego), ale nie były one przygotowywane do działań specjalnych o charakterze ofensywnym.

Chcesz być na bieżąco? Zapisz się do naszego newslettera!

Dopiero pod koniec 1973 roku z inicjatywy Oddziału Rozpoznania Sztabu MW, a zwłaszcza dzięki zabiegom kmdr. Zygmunta Zawadzkiego, powołano zespół badawczy do spraw płetwonurków, mający określić warunki oraz możliwości prowadzenia na jej rzecz działań specjalnych na morzu i w strefie przybrzeżnej, na obszarze tzw. Zachodniego Teatru Działań Wojennych. Na czele zespołu stanął kmdr ppor. dypl. Józef Rembisz ze Sztabu MW, zapalony płetwonurek. Charakter zadań wykonywanych przez podobne lądowe jednostki specjalne miały przybliżyć jego grupie kursy zorganizowane latem i jesienią 1975 roku przez Zarząd Rozpoznawczy Sztabu Generalnego WP.

Czytaj dalej  o jednostkach specjalnych»

Snajperzy - SPECIAL 
OPS EXTRA - Wydanie specjalne 1/2016
SNAJPERZY
SPECIAL OPS EXTRA

Wydanie specjalne 1/2016
Wydawca: Grupa MEDIUM
Rok: 2016
SPRAWDŹ CENĘ »
KUP w Księgarni Militarnej »

Już w pierwszej połowie tego samego roku zespół kmdr. ppor. Rembisza zakończył prace studyjne, a ich wyniki przedstawił w dokumencie zatytułowanym: „Koncepcja organizacji i formowania dywizjonu specjalnego płetwonurków morskich”. Po uzyskaniu akceptacji Rady Wojskowej MW, zespół z pomocą organów Sztabu Głównego MW przystąpił do opracowania przyszłej organizacji takiej jednostki, obsady etatowej, normatywów oraz jej podległości i umiejscowienia w strukturze macierzystej formacji.

Pierwsze kroki

13 listopada 1975 roku zarządzeniem Szefa Sztabu Generalnego WP powołano w MW do życia oficjalnie, aczkolwiek z zachowaniem tajemnicy, Wydział Działań Specjalnych, kwatermistrzostwu i innym służbom znany pod bardziej ogólną nazwą Wydziału Płetwonurków JW 2808. Dowództwo nowej jednostki, podporządkowanej pod 3. Flotyllę Okrętów (3. FO), w oczywisty sposób objął kmdr ppor. Józef Rembisz. WDS ulokowano w Torpedowni nr 1 – obiekcie gdyńskiego portu wojennego, usytuowanym na morzu w pewnej odległości od brzegu, z którym łączy go tylko długi pomost.

Jeszcze w latach 50., w okresie szczytowego napięcia w konflikcie pomiędzy Chińską Republiką Ludową a Tajwanem, „wyspowy” charakter tej bazy przyniósł jej przydomek „Formoza”, który później stał się także określeniem stacjonującej w niej jednostki specjalnej. W czasie II wojny światowej znajdował się tam niemiecki doświadczalny ośrodek testowania torped. Wybierając to miejsce na bazę dla płetwonurków kierowano się przede wszystkim chęcią zapewnienia im komfortu szkoleniowego.

Rzeczywiście, otoczony z wszystkich stron morzem obiekt dawał duże możliwości treningu nurkowego, znajdował się blisko Ośrodka Szkolenia Nurków i Płetwonurków (OSNiP), okrętów podwodnych, basenów portowych itd. Zaadaptowanie obiektu do potrzeb WDS wymagało jednak wielu zabiegów, począwszy od pozbycia się stamtąd innych lokatorów z MW, by zagwarantować tajność funkcjonowania jednostki.

ZOBACZ GALERIĘ ZDJĘĆ MORSKIEJ JEDNOSTKI DZIAŁAŃ SPECJALNYCH "FORMOZA" >>

Przyszły dywizjon miał liczyć docelowo 150 etatów i składać się z dowództwa z oficerami-specjalistami, trzech sekcji specjalnych (w przyszłości, na czas „W” – pięciu) oraz sekcji technicznej. Sekcję specjalną miało tworzyć pięć grup bojowych, po sześciu płetwonurków w każdej. Planowany stan etatowy był jednak na tak wczesnym etapie zbyt ambitny. Nie było jeszcze ani dostatecznej liczby wykwalifikowanych specjalistów, sprzętu, ani wypracowanych metod działania i szkolenia.

Na wniosek dowódcy ograniczono więc plany co do stanu osobowego o ponad dwie trzecie, rozpoczynając najpierw formowanie tylko jednej sekcji złożonej z dowódcy, bosmana i trzech grup bojowych płetwonurków. Do tego dochodziło dwóch podoficerów pełniących funkcje kierownika warsztatu i magazyniera, a nad całością czuwało dowództwo, złożone z szefa Wydziału i trzech oficerów-specjalistów. W ówczesnych czasach funkcjonowania sił zbrojnych na podstawie powszechnej, obowiązkowej służby poborowej nie udało się niestety przekonać przełożonych do nadania WDS w pełni zawodowego charakteru. Połowę stanu grup specjalnych mieli stanowić marynarze odbywający zasadniczą służbę wojskową, która co prawda w MW trwała trzy lata, ale i tak był to zbyt krótki okres na gruntowne wyszkolenie, a przede wszystkim na nabranie dużego doświadczenia przez płetwonurka bojowego.

Jednostka miała prawo dobierania do służby zawodowej odpowiednich kandydatów z całej MW, także na jej uczelniach, kształcących przyszłych chorążych i oficerów tego rodzaju wojsk. Wszyscy musieli być ochotnikami, wyrażającymi zgodę na służbę w podwodnej jednostce specjalnej. Poszukiwano przede wszystkim doskonałych pływaków o odpowiednim stanie zdrowia, każdy musiał też wykazać się co najmniej średnim wykształceniem, posiadać prawo jazdy i zdać egzaminy sprawnościowe. Atutem była znajomość języka obcego. Kandydatów do służby zasadniczej szukano z pomocą WKU wśród poborowych, którzy uczestniczyli w kursach nurkowych Ligi Obrony Kraju, choć i tak musieli oni zaczynać karierę wojskową od trzymiesięcznego kursu płetwonurkowania – podstawowego i pod kątem działań specjalnych – w OSNiP.

Pewnej zmianie uległo to dopiero na początku lat 80., gdy okrzepła już jednostka zaczęła samodzielnie szkolić swoich ludzi, a OSNiP jedynie komisyjnie zatwierdzał im uprawnienia (klasy nurkowe). Wśród żołnierzy zawodowych MW, którym zaproponowano służbę w Wydziale, żaden nie miał doświadczenia nurkowego i dlatego również oni wszyscy musieli najpierw ukończyć kurs w OSNiP. Umiejętność nurkowania wymagana była zresztą od wszystkich członków jednostki, niezależnie od funkcji, jaką piastowali – do zrobienia kursu płetwonurka został zobligowany nawet szef łączności.

Dowództwo zadbało, by płetwonurkowie Wydziału otrzymali wysokie etaty i grupy uposażenia, najwyższe normy żywnościowe, takie jak przysługują nurkom klasycznym oraz dodatki za faktyczny okres nurkowania. Czas wyjątkowo ciężkiej i ryzykownej służby liczony był do wysługi emerytalnej podwójnie. Stanowiło to rekompensatę za warunki działania, powodujące naturalnie przyśpieszoną utratę zdrowia żołnierzy zawodowych, co ograniczało czas służby w grupie specjalnej płetwonurków do średnio dziesięciu lat.

Znacznie gorzej było ze sprzętem. Ze względu na brak odpowiedniego wyposażenia, okres formowania jednostki przeciągnął się aż do lat 80. Wydane suche skafandry PW2 „Foka” były dobre dla saperów, a nie do działań specjalnych, nie było jeszcze aparatów o obiegu zamkniętym i wielu innych typów sprzętu, odpowiednich dla potrzeb jednostki. Na jej personel spadło więc także zadanie projektowania takowych, a często też udział w wykonywaniu pierwszych egzemplarzy. Jak wyglądało wtedy najnowocześniejsze wyposażenie zagranicznych płetwonurków, kmdr Rembisz mógł zobaczyć we wrześniu 1975 roku, podczas wizyty w Sztokholmie, gdzie odbywał się Światowy Kongres Nurkowy „Underwater’75”.

Tymczasem, wraz z kolegami, musiał wykorzystując własne doświadczenia samodzielnie wykonać nawet pierwszy odpowiedni skafander nurkowy typu mokrego, który później stał się wzorem wprowadzonym do produkcji w grudziądzkim Stomilu. Inni członkowie jednostki sami początkowo przygotowywali np. rękawice nurkowe, zasobniki wodoszczelne, bojkę radiową, wysięgnik teleskopowy do drabinki sznurowej i wiele innych elementów, niezbędnych do wykonywania zadań i szkolenia. Z czasem stało się normą, że w „Formozie” powstają projekty różnych części wyposażenia, najdokładniej uwzględniające specyficzne potrzeby operatorów.

W pierwszych latach WDS nie miał jedynie żadnych problemów z pozyskiwaniem wyposażenia produkcji państw RWPG. Jednostka mogła też zamawiać pojedyncze egzemplarze nowinek techniki podwodnej z Zachodu, przede wszystkim jako wzory do stworzenia podobnych w kraju. Prace naukowo-badawcze z reguły jednak ciągnęły się latami, efekty były często niezadowalające i wymagające ciągłych korekt, a zaangażowanie w ocenianie w warunkach ekstremalnych przydatności próbnych egzemplarzy – uciążliwe. WDS brał udział w próbach i badaniu m.in. aparatu o obiegu półotwartym „Krzyk”, urządzenia do łączności podwodnej „Palma”, hydrolokatora „Wodnik”, amagnetycznej miny przylepnej „Gajówka” oraz miniaturowego pojazdu podwodnego „Błotniak”. Ten ostatni, konstruowany z inspiracji jednostki i na jej potrzeby, miał służyć do transportu płetwonurków bojowych i ich wyposażenia, ale okazał się na tyle niedoskonały, że zrezygnowano z jego wykorzystania.

Galeria artykułu  Ilość zdjęć:  18
Artykuł pochodzi z: magazynu SPECIAL OPS nr 7-8/2010

Komentarze

1
Pytanie o g36c / 31-03-2016, 22:24
Witam,
Mam do was pytanie w jednym z czasopism opisywaliscie g36 niestety nie czytałem ale chyba zauważyłem adapter magazynka m4 gdzie mógłbym o tym poczytać więcej. Z góry dziękuję za odp. Albo w którym nr. To było. Pozdrawiam. Kuba
   1 / 1   

Wybrane dla Ciebie

 


Latarki czołowe - czym mogą Cię zaskoczyć » Staw czoła nowym wyzwaniom »
latarka czołowa

 


Jesień to nie koniec przygody! Rozpocznij wyprawę »

 


Jaki sprzęt do wspinaczki stosują profesjonaliści
»
Z tym telefonem będziesz czuł się bezpiecznie »
latarki czołowe łączność dla wojska

 


Czyszczenie broni krok po kroku »

czyszczenie broni


sprawdź »

 


Jaka odzież najlepiej do Ciebie pasuje » Odkryj tajniki współczesnej komunikacji wojskowej »
szkolenia bojowe łączność dla wojska

 


Zostań licencjonowanym Instruktorem strzelań! Weź udział w kursie »
kurs strzelecki

 


Jak nie stracić czucia podczas akcji » Bądź na bieżąco z najnowszymi rozwiązaniami szpiegowskimi »
rękawice taktyczne kamera cylindryczna

 


Zadbaj o swoją broń na 6 różnych sposobów »

 


Nowy wymiar buta taktycznego - co powinienieś o nich wiedzieć »  Z nią nic nie umknie Twojej uwadze »
latarka czołowa

 


Nowe ubranie, nowa przygoda! Bądź przygotowany »

 


Księgarnia Militarna Poleca KRAVMAGA


Vademecum survivalowe Przygotowani przetrwają Sztuczki survivalowe
vademecum-survivalowe przygotowani-przetrwaja balistyka-dla-snajperow
To kompendium praktycznej wiedzy o tym jak przetrwać i wyjść cało z prawie każdej opresji, bez względu czy zdarzy się ona w lesie, górach, czy podejrzanej uliczce miasta (...)
zobacz więcej »
Bądź przygotowany. Chroń swoją rodzinę i przetrwaj! Nieujarzmiona natura, atak terrorystyczny albo zwykłe zdarzenie losowe mogą sprawić, że nasz świat skomplikowanych zależności zacznie się rozpadać (...)
zobacz więcej »
To nie tylko książka, ale stworzone z pasją narzędzie przetrwania. ToolBook zawiera: lusterko sygnałowe, soczewkę Frasnela, linijkę, zegar słoneczny, znaczniki trasy, podpałkę oraz praktyczną wiedzę, jak przetrwać (...)
zobacz więcej »

Dodaj komentarz
Nie jesteś zalogowany - zaloguj się lub załóż konto. Dzięki temu uzysksz możliwość obserwowania swoich komentarzy oraz dostęp do treści i możliwości dostępnych tylko dla zarejestrowanych użytkowników portalu Special-ops.pl... dowiedz się więcej »

Aktualności

Szkolenie spadochronowe żołnierzy JWK

W ubiegłym tygodniu żołnierze Jednostki Wojskowej Komandosów razem z amerykańskimi specjalsami, brali udział w szkoleniu spadochronowym wykonując skoki nad Pustynią Błędowską.

Aktualny numer

5/2019
SPECIAL OPS 5/2019
W miesięczniku m.in.:
  • - PARAMEDYK 2019
  • - PROJEKT „AFGAN”
Paweł Piotrowski
Wiosłowanie jednorącz sztangielką z podparciem na ławce skośnej to odmiana klasycznego...
Paweł Piotrowski
Wyciskanie sztangi w wąskim uchwycie na ławce poziomej to klasyczne, skuteczne...
Michał Piekarski
W ostatnią niedzielę czerwca w Gdyni odbyły się uroczystości z okazji Święta Marynarki...
Michał Piekarski
Wzrost napięcia pomiędzy Zachodem i Rosją, który można już bezpiecznie nazywać nową...
Dariusz Materniak
5 marca 2018 roku jednostka specjalna ukraińskiej Policji "KORD" zatrzymała dwie osoby...

Przeczytaj także

KSIĘGARNIA MILITARNA POLECA:
Sortmund
Sortmund
Sortmund jest firmą specjalizującą się w dostawie umundurowania dla większości służb mundurowych w Polsce. Współpracujemy z wieloma uznanymi...

Powstanie Warszawskie 2.0, czyli „kotwica” z hashtagiem

Czy było warto? – to pytanie w ostatnich latach rozliczania naszej historii pada bardzo często w kontekście Powstania Warszawskiego. Jednocześnie...wiecej »
Rzetelna Firma
Copyright @ 2010-2012 Grupa MEDIUM Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością Spółka komandytowa, nr KRS: 0000537655. Wszelkie prawa, w tym Autora, Wydawcy i Producenta bazy danych zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych wyłącznie na zasadach określonych w Zasadach korzystania z serwisu.
realizacja i CMS: omnia.pl