Pobierz SPECIAL OPS nr 3/2016

Wystarczy, że założysz konto w portalu special-ops.pl »

Mudżahedini, Talibowie i opium

 Redakcja  /  13-05-2019
Wiceadmirał (rez.) dr inż. Ryszard Demczuk
Wiceadmirał (rez.) dr inż. Ryszard Demczuk Arch. Ryszard Demczuk

Rozmowa z Wiceadmirałem (rez.) dr inż. Ryszardem Demczukiem - pełniącym przez rok obowiązki zastępcy dowódcy Amerykańskiej Grupy Zadaniowej CJIATF-SHAFAFIYAT w Afganistanie - autorem książki "Mudżahedini, Talibowie i opium".

 2  2. Ciąg dalszy artykułu...

W książce pojawiło się stwierdzenie, że najwięcej na tej wojnie skorzystały i zarobiły firmy obsługujące działania armii, np. ochrona obiektów, posterunków itp. Czy ta wojna faktycznie była potrzebna? 

To jest zasadnicze pytanie i nie mnie to teraz oceniać, czy decyzja o rozpoczęciu tej wojny była słuszna, czy wyczerpywała wszystkie przesłanki, ponieważ nie posiadam aż takiej wiedzy, aby powiedzieć że „na pewno nie”. Nie mam też takiej wiedzy, aby uzasadnić to „nie”. Z mojej wiedzy i dokonanej analizy wynika, że to było uzasadnione, że interwencja była poparta racjonalnymi przesłankami i została usankcjonowana mandatem ONZ. Inną sprawą jest natomiast to, że sprawy później wymknęły się spod kontroli i misja nie była realizowana zgodnie z celami, które założono na samym początku jej prowadzenia.  

Ta książka jest formą podsumowania i analizy skierowaną do naszej armii. Co z działań prowadzonych w Afganistanie możemy i powinniśmy wynieść?

Istota jest zawarta w tej książce, w tych rozdziałach, które tematycznie odnoszą się do wszystkich zagadnień: ekonomii, gospodarki, budżetu, bezpieczeństwa, sił zbrojnych, systemu prawnego, historii,  geografii, w kontekście prowadzonych działań przez siły międzynarodowe w tym Polski. Okazuje się, że było bardzo wiele czynników niezwykle istotnych, na które należało zwrócić absolutną uwagę przed wysłaniem żołnierzy na misję. Tak dla przykładu, zapoznanie żołnierzy się z historią kraju do którego udają się na misję, z jego kulturą kulturą, z terenem. Powinni oni wiedzieć jak traktować i jak odnosić się do tych ludzi, do których przybywają. Jak rozumieć miejscowych którzy żyją w plemionach, w kulturze klanowej i z inną religią. Jak z nimi współpracować, żeby nie zostać postrzeżonym jako Ci obcy, którzy przybyli z innego, zachodniego świata. Jak być bliżej nich? Temu zagadnieniu poświęciłem cały fragment rozdziału, co uważam było istotne, ponieważ moje przygotowanie do odbywanej misji też nie było wystarczające. Odbyłem dwutygodniowe szkolenie w ramach specjalnego kursu prowadzonego dla wyższej kadry dowódczej NATO. Jeden tydzień szkolenia wprowadzającego zorganizowano w NATO Defence College w Rzymie, drugi tydzień spędziliśmy w Kabulu, zapoznając się z zagadnieniami na teatrze działań bojowych. Kiedy rozpocząłem moją właściwą misję w Afganistanie, byłem pełen optymizmu z rezultatów odbytego szkolenia. Po dwóch miesiącach, wydawało mi się, że wiem już prawie wszystko. Kiedy wracałem po prawie roku w Afganistanie, miałem wrażenie, że wiem tak niewiele, że potrzebowałbym jeszcze jednego roku aby mieć pewność, co do oceny zdarzeń i sytuacji.  

Z czego to wynikało? Najpierw było przygotowanie teoretyczne, później zderzenie z rzeczywistością, następnie musiało się coś wydarzyć, co zmieniło Pana postrzeganie?

Później przybywało coraz więcej wiedzy, coraz bardziej poszerzały się horyzonty i stwierdziłem w pewnym momencie, że temat wojny w Afganistanie należy badać bardziej szeroko i głębiej, ale nie było już czasu na badania na teatrze, bo misja dobiegała końca. Myślałem wtedy o tym, aby zostać tam jeszcze jakiś czas i dokończyć rozpoczęte badania. Nie wystarczyło mi jednak na to czasu. Kiedy wróciłem do kraju, rozpocząłem nowy etap badań, studiując wszelką dostępną literaturę dotyczącą szerokiego spektrum działań militarnych i cywilno-wojskowych w Afganistanie. Poświęciłem prawie pięć lat na studia własne prowadzone nad fenomenem tego wyjątkowego kraju, uwikłanego w pasmo niekończących się wojen i konfliktów. Ten okres pięciu lat, świadczy o tym jak skomplikowany jest materiał badaczy dotyczący Afganistanu, gdzie już od ponad 17 lat trwa walka z ugrupowaniami rebeliantów, neo-talibów i innych ugrupowań przeciwnych rządowi tego kraju. Muszę to przyznać, ale nawet po tylu latach zajmowania się tematem, nadal nie mam na tyle odwagi aby powiedzieć, że jestem doświadczonym ekspertem w dziedzinie Afganistanu

Udało się Panu trochę poznać język używany w Afganistanie?

Poszczególne słówka, te które dostępne były w przygotowanym przez jeden z departamentów naszego MON słowniczku „polowym” dla żołnierzy, oczywiście że tak. Muszę w tym miejscu przyznać, że byłem pod ogromnym wrażeniem Pana Ambasadora Langa z polskiej ambasady w Kabulu, który posługiwał się biegle dwoma językami urzędowymi obowiązującymi w Afganistanie. Potrafił płynnie wymieniać anegdoty z szefem sztabu Sił Zbrojnych Afganistanu, a zrozumienie obu rozmówców było aż nad wyraz widoczne, kiedy zaśmiewali się w trakcie opowiadanych humorów. To obrazuje jedynie ważność tego elementu, jakim jest znajomość tego języka, jaki jest stosowany w kraju, w którym uczestniczymy w misji tak cywilnej jak i wojskowej. To zbliża ludzi i pozwala łatwiej docierać do ich serc.  

Czy nasi żołnierze, którzy tam służyli, korzystali z naszych tłumaczy czy raczej z lokalnych przewodników? 

Wolałbym wypowiadać się o tym, co ja robiłem, a nie inne polskie grupy zadaniowe. W naszej grupie mieliśmy tłumaczy i byli to Amerykanie. Niekoniecznie urodzeni w Afganistanie obywatele, ale też obywatele Stanów Zjednoczonych. Często w celu realizacji swoich misji korzystaliśmy z tłumaczy miejscowych. Muszę powiedzieć w tym miejscu, że bardzo wielu generałów Sił Zbrojnych Afganistanu posługiwało się płynnie językiem angielskim.

Na koniec proszę zdradzić skąd pomysł na napisanie tej książki?

To, co teraz powiem być może zabrzmi patetycznie. Kiedy wróciłem z misji w Afganistanie, to na poziomie naszego MON nie odnotowałem żadnego szczególnego zainteresowania, związanego z pozyskaniem wyczerpującego raportu z pobytu, zebraniem „lessons learned”, nic takiego się nie wydarzyło. Postanowiłem wówczas, że jeżeli Siły Zbrojne naszego państwa nie tylko że delegowały mnie do odbycia misji w Afganistanie, ale też pokryły pełne koszty utrzymania i szkolenia, jestem za to wszystko coś ojczyźnie winien. Powinienem podzielić się wiedzą i zdobytym doświadczeniem, zgodnie zresztą z obowiązującą nadal koncepcją gromadzenia i przetwarzania „lessons learned” (Centrum w Bydgoszczy). Książkę zadedykowałem weteranom misji poza granicami kraju, a poświęcam tym wszystkim, którzy będą się zajmowali przyszłymi misjami tak w zakresie ich planowania, jak i w zakresie ich prowadzenia. To jest to, co ja teraz oddaję naszym Siłom Zbrojnym siłą zbrojnym, za to że byłem na tej misji. Chcę się dzielić tą wiedzą którą dzięki pobytowi w Afganistanie pozyskałem. 

Na podstawie tej wiedzy, którą udało się Panu Admirałowi zebrać, to Afganistan jest już spokojnym państwem w regionie, czy jest to ciągle taka bomba z opóźnionym zapłonem?

Nadal głęboko wierzę w to, że Afganistan ma ogromną szansę przywrócić stabilizację i bezpieczeństwa w regionie, oraz stać się krajem samodzielnym ekonomicznie, z własnym budżetem i zrównoważonym rynkiem wewnętrznym.  

Dziękuję za rozmowę. 

Wiceadmirał (rez.) dr inż. Ryszard Demczuk jest absolwentem Wyższej Szkoły Marynarki Wojennej w Gdyni. W latach 1989-1994 dowodził okrętem rakietowym ORP „Oksywie”, a w latach 1995-1997 okrętem rakietowym ORP „Grom”.Od listopada 2010 roku do sierpnia 2011 roku pełnił obowiązki zastępcy dowódcy Amerykańskiej Grupy Zadaniowej CJIATF-SHAFAFIYAT, w strukturze strategicznego dowództwa sił ISAF w Kabulu.W dniu 1 października 2012 roku objął obowiązki zastępcy Dowódcy Marynarki Wojennej – szefa Sztabu MW. Po reformie systemu dowodzenia, od dnia 1 stycznia 2014 roku pełnił obowiązki Inspektora Marynarki Wojennej w Dowództwie Generalnym Rodzajów Sił Zbrojnych. Z końcem stycznia 2015 roku na własną prośbę odszedł z czynnej służby wojskowej i pożegnał się z mundurem. W 2017 roku uzyskał stopień naukowy doktora nauk społecznych w dyscyplinie „nauki o bezpieczeństwie państwa”.

Komentarze

0

Wybrane dla ciebie

 


Baterie na wakacje? Sprawdź »

wyprawa


wybieram »

 


W prezencie rabat 20% na noże Böker » Bądź elegancki i praktyczny w upalne dni  »

 


Jakie ubrania wybrać, gdy żar leje się z nieba »

zestawy taktyczne


wybieram »


 

Bycie profesjonalisą w każdym milimetrze to wyzwanie! Jaki sprzęt Ci w tym pomoże » Jesteś graczem ASG? Zadbaj o swoją broń »
kabura

 


Sprawdź! Najnowszą kamizelkę taktyczną »

kamizelka taktyczna


wybieram »


 

Która latarka czołowa niezawiedzie Cię w najtrudniejszych warunkach » Studiuj praktycznie! Wybierz Bezpieczeństwo Wewnętrzne »
latarka czołowa  cyberbezpieczeństwo

 


Księgarnia Militarna Poleca Służby specjalne.Słownik


Cichociemni na Bałkanach we Włoszech i Francji. Słownik biograficzny Jednostka kontrterrorystyczna - element działań bojowych w systemie bezpieczeństwa antyterrorystycznego Znak Cichociemnych
cichociemni-na-balkanach-we-wloszech losy-skoczka-wspomnienia-oficera znak-cichociemnych
Prezentowana po raz pierwszy publikacja zawiera sylwetki osiemnastu cichociemnych, którzy wykonali skoki bojowe na terenie(...)
zobacz więcej »
Postać Jerzego Feliksa Szymańskiego pojawiała się w historiografii niemal od początku badań nad polskim podziemiem zbrojnym (...)
zobacz więcej »
Z drugiej kompanii po selekcji przeprowadzonej w Wielkiej Brytanii do pracy w kraju wyłoniono początkowo 52, następnie 25 (...)
zobacz więcej »

Dodaj komentarz
Nie jesteś zalogowany - zaloguj się lub załóż konto. Dzięki temu uzysksz możliwość obserwowania swoich komentarzy oraz dostęp do treści i możliwości dostępnych tylko dla zarejestrowanych użytkowników portalu Special-ops.pl... dowiedz się więcej »

Aktualności

Strzelanie kwalifikacyjne w BAF Bagram

Około 40 żołnierzy wzięło udział w strzelaniu kwalifikacyjnym na Wojskową Odznakę Strzelecką III stopnia, które odbyło się w dniu 15 lipca br. na strzelnicy „Maholic Range” na terenie bazy Bagram w...

Aktualny numer

3/2019
SPECIAL OPS 3/2019
W miesięczniku m.in.:
  • - Służba kontrterrorystyczna
  • - Tactical Prison Rescue 2019
Paweł Piotrowski
Wiosłowanie jednorącz sztangielką z podparciem na ławce skośnej to odmiana klasycznego...
Paweł Piotrowski
Wyciskanie sztangi w wąskim uchwycie na ławce poziomej to klasyczne, skuteczne...
Michał Piekarski
W ostatnią niedzielę czerwca w Gdyni odbyły się uroczystości z okazji Święta Marynarki...
Michał Piekarski
Wzrost napięcia pomiędzy Zachodem i Rosją, który można już bezpiecznie nazywać nową...
Dariusz Materniak
5 marca 2018 roku jednostka specjalna ukraińskiej Policji "KORD" zatrzymała dwie osoby...
KSIĘGARNIA MILITARNA POLECA:
Sortmund
Sortmund
Sortmund jest firmą specjalizującą się w dostawie umundurowania dla większości służb mundurowych w Polsce. Współpracujemy z wieloma uznanymi...

Powstanie Warszawskie 2.0, czyli „kotwica” z hashtagiem

Czy było warto? – to pytanie w ostatnich latach rozliczania naszej historii pada bardzo często w kontekście Powstania Warszawskiego. Jednocześnie...wiecej »
Rzetelna Firma
Copyright @ 2010-2012 Grupa MEDIUM Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością Spółka komandytowa, nr KRS: 0000537655. Wszelkie prawa, w tym Autora, Wydawcy i Producenta bazy danych zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych wyłącznie na zasadach określonych w Zasadach korzystania z serwisu.
realizacja i CMS: omnia.pl