Blogi // Michał Piekarski

 


 

75 lat po Dniu "D"

Michał Piekarski  /  07-06-2019
wyładunek zaopatrzenia na plaży Omaha

Siedemdziesiąta piąta rocznica lądowania Aliantów w Normandii w polskich mediach pozostała w cieniu bieżących wydarzeń krajowych, warto więc zwrócić uwagę na kilka aspektów tej rocznicy.

 

Nie da się ukryć, że dla Polaków, mimo polskiego wkładu w tą operację – zarówno marynarzy z okrętów wspierających desant, lotników go osłaniających czy walczących później w Normandii pancerniaków gen. Maczka – są to wydarzenia mniej symboliczne niż dla Europy Zachodniej. Wybrzeże Atlantyku było dalekie od Polski i to nie alianci zachodni wyzwalali Polskę. Zachodowi bardziej pamiętamy porozumienia teherańskie i jałtańskie, gdy to bez naszego udziału zdecydowano o miejscu Polski w powojennym świecie.

Symboliczne znaczenie Dnia D jest widoczne także gdy zestawi się wysiłek tej operacji z innymi epizodami Drugiej Wojny Światowej. Była to operacja prowadzona na dużą skalę – ale takie były przecież też inne operacje, czy to lądowanie we Włoszech, czy walki frontu wschodniego, choćby operacja „Bagration”. Nie da się uciec od wskazania, że w przeciwieństwie do innych frontów, to właśnie w Normandii rozpoczęto wyzwalanie okupowanych ziem Europy Zachodniej – nie kolonii jak w Afryce, nie zdobywano terenów państwa Osi (jak we Włoszech) nie był to odległy kulturowo i geograficznie wschodni front.

Na symboliczne znaczenie tego wydarzenia, prócz widocznej obecności w popkulturze składa się jednak fakt, że była to przede wszystkim zwycięska operacja, typowa dla zachodniego sposobu prowadzenia wojny. To nie było tylko rzucenie na wroga setek tysięcy żołnierzy i wystrzelenie milionów pocisków.

Aby ją przeprowadzić, przez lata przygotowano wszystkie istotne elementy. Istotny udział w tym miały siły specjalne. Komandoskie rajdy na Norwegię i liczne inne miejsca na europejskich brzegach, utrzymywały Niemców w niepewności co do miejsca inwazji. Bombardowania strategiczne uformowały pole walki, dezorganizując transport, zakłócając pracę niemieckiego przemysłu, ale co ważne, sprawiły ze Niemcy skoncentrowali swoje siły lotnicze w obronie miast a nie na froncie.

Gigantyczna operacja dezinformacyjna, z udziałem fikcyjnej grupy armii, nie bez powodu „dowodzonej” przez medialnego i kontrowersyjnego  gen Pattona i szeregu innych działań wojskowych wywiadowczych, kontrwywiadowczych i politycznych doprowadziła do zmylenia Niemców na tyle, że nie byli oni w stanie wykryć faktycznego zamiaru Aliantów – siły które mogły by zmienić bieg wydarzeń, zwłaszcza dywizje pancerne nie zostały użyte we właściwym czasie. Dodając do tego efektywne użycie samych sił morskich lądowych i powietrznych. Nie chodziło tylko o samą zdolność niszczenia przeciwnika. Alianci wygrywali przede wszystkim dzięki imponującej logistyce i planowaniu.

Niemcy nie byli w stanie powstrzymać napływu wojsk i materiałów wojennych do Wielkiej Brytanii, gdyż ich siły podwodne zostały przez Aliantów na długo przed inwazją zneutralizowane. Niemcy nie byli w stanie także poradzić sobie z działaniami połączonymi, co boleśnie odczuły pozbawione efektywnego wsparcia lotniczego siły morskie – Alianci z kolei działali wykorzystując mniej lub bardziej harmonijnie wszystkie elementy swojego arsenału, unikając rozproszenia zasobów czy dublowania zasobów. To okazało się kluczowe.

Gdy teraz z okazji tej rocznicy, grupa wciąż latających samolotów C-47 wykonała przelot przez Atlantyk by następnie pojawić się nad polem historycznej bitwy w akcie hołdu, był to zaledwie ułamek sił lotnictwa transportowego zgromadzonych w 1944 roku.  Zwycięstwo wynikało bowiem z racjonalnego planowania, gospodarowania ludźmi, sprzętem, czasem, organizacji – a to wszystko pozwoliło żołnierzom walczyć i zwyciężać. Jest to niestety skrajnie odmienne od często spotykanego w Polsce, emocjonalnego sposobu interpretacji rzeczywistości, w tym także tych jej aspektów jakie wiążą się z wojskiem i wojną. Łatwiej jest nam uciekać w opowieści o klęskach które nazywamy po fakcie zwycięstwami moralnymi, zamiast przyznać się do wadliwych decyzji, braku organizacji i planowania. Symboliczne jest także to że powodzenie potrafimy przypisywać wpływowi czynników nadprzyrodzonych niż własnej skuteczności.

Te właśnie czynniki niestety dają o sobie znać cały czas, nawet wiele dekad po ostatniej wojnie światowej. Symboliczne jest to, że w tej chwili na Morzu Północnym i Bałtyku, Królewska Marynarka Wojenna wraz z siłami sojuszniczymi prowadzi zakrojone na ogromną skalę ćwiczenie Baltic Protector  podczas którego połączone siły ekspedycyjne zademonstrują zdolność do udzielenia pomocy państwom sojuszniczym w obszarze Bałtyku w sytuacji kryzysu i konfliktu. 

Ani Brytyjczycy, ani ich sojusznicy jak widać nie przejęli się głosami padającymi w polskich, sporach o kształt polityki obronnej i sił zbrojnych, często marginalizującymi znaczenie sił morskich, przedkładając racjonalną analizę ponad emocje i długofalową politykę ponad partykularne interesy. Podobnie deficytowy w racjonalną, chłodną analizę jest szereg innych aspektów polskiej debaty.  Nie  jest celem tego tekstu ich dokładna analiza, podczas której zwraca się uwagę  na wszystkie czynniki decydujące o wyniku działań zbrojnych, takie jak rozpoznanie i wywiad, osłona kontrwywiadowcza, logistyka i dowodzenie.

Jak pokazuje operacja Overlord, to właśnie te aspekty są najważniejsze. Bez nich, Alianci mogliby uderzyć na plaże normandzkie siłami wielokrotnie większymi i być może za cenę powiedzmy dziesięć razy większych strat odnieśliby w końcu sukces – jak działo się to na froncie wschodnim. Rzeczą oczywistą jest to, jakie są właściwe wzorce do naśladowania.

 

Komentarze

0

Wybrane dla Ciebie

 


Czy wiesz, jak skutecznie chronić wzrok podczas akcji? »

oulary taktyczne

 


Tundra w czym jest lepsza od innych czołówek » Jakie cechy muszą mieć buty taktyczne »
latarka czołowa ubrania taktyczne

 


Wybierz obuwie na prawdziwą przygodę »

buty

 


Nie możesz zabrać plecaka? Gdzie zmieścisz najpotrzebniejszy sprzęt  » Co powinno się znaleźć w pakiecie ratunkowym czworonożnego towarzysza broni »
mobilny monitoring bezpieczna komunikacja

 


Czy masz odpowiednie obuwie na wiosenne wojaże? Sprawdź »

Olej w piance? Do czego to służy »


olej do czyszczenia

 


Poznaj arkana radiokomunikacji wojskowej w XXI wieku » Wybierz produkty sprawdzone w ekstramalnych warunakch »
latarka czołowa ubrania taktyczne

 


05/07/2020

Dodaj komentarz
Nie jesteś zalogowany - zaloguj się lub załóż konto. Dzięki temu uzysksz możliwość obserwowania swoich komentarzy oraz dostęp do treści i możliwości dostępnych tylko dla zarejestrowanych użytkowników portalu Special-ops.pl... dowiedz się więcej »

Aktualny numer

1/2022
SPECIAL OPS 1/2022
W miesięczniku m.in.:
  • - Commando Garud
  • - Marine Mammals in SPECIAL OPS
Autor bloga
Michał Piekarski
Inne artykuły tego autora
Special-OPS TV


Akademia Marynarki Wojennej im. Bohaterów Westerplatte
Akademia Marynarki Wojennej im. Bohaterów Westerplatte
Akademia Marynarki Wojennej im. Bohaterów Westerplatte w Gdynia - państwowa Uczelnia wojskowa. Lider w kształceniu na potrzeby sił...
Rzetelna Firma
Copyright @ 2010-2012 Grupa MEDIUM Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością Spółka komandytowa, nr KRS: 0000537655. Wszelkie prawa, w tym Autora, Wydawcy i Producenta bazy danych zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych wyłącznie na zasadach określonych w Zasadach korzystania z serwisu.
realizacja i CMS: omnia.pl