Blogi // Spowiedź Legionisty

 

Pobierz SPECIAL OPS nr 4/2019

Wystarczy, że założysz konto w portalu special-ops.pl »

Legioniści - współcześni janczarzy

Sebastian Cybulski  /  29-08-2017
Legioniści podczas ekstremalnego treningu w Gujanie Francuskiej. Fot. reddit.com

Każdy z nas przed wstąpieniem do Legii Cudzoziemskiej marzył o tym, aby zostać spadochroniarzem bądź płetwonurkiem. Byli też i tacy, którzy nie przejmowali się tym, do jakiego pułku trafią – ważne dla nich było, aby w ogóle dostali się w szeregi Legii. Istniała także opcja „fut-futa", czyli młodego legionisty, który był wybierany, aby pozostać w pułku szkoleniowym jako przyszły kapral. Taki żołnierz po niespełna roku służby mógł oficjalnie nosić pagony kaprala. Ta funkcja pozwala rządzić i krzyczeć na lewo i prawo, siejąc strach wśród młodych jeszcze i zastraszonych legionistów.

Jedyny tego szkopuł polegał na tym, że owi kaprale za to, że zbyt szybko pięli się w górę i nie posmakowali nigdy służby jako zwykli legioniści, byli w pułkach operacyjnych, czyli bojowych, przeważnie źle traktowani i zwyczajnie gardzono nimi. Zdarzało się, że tacy ludzie, przeważnie sadyści, którym dano w ręce trochę władzy, z pułków tych po prostu dezerterowali, wracając z płaczem do Aubagne. Już na miejscu, w pułku administracyjnym, lamentowali, jak ich źle traktowano, błagając wręcz o inny przydział, przeważnie do Castelnaudary, czyli do pułku szkoleniowego, gdzie służyli do końca swoich kontraktów.

Przeczytaj wcześniejsze wpisy >>

Pewnego dnia podobna propozycja padła także wobec mnie. Jednak po czterech miesiącach szkolenia świadomy już wszystkiego, co wiązało się z funkcja owego „fut-futa", nie mówiąc po francusku, odpowiedziałem na mój prosty, może trochę jednak przypominający język francuski sposób:

– Ja nie być fut-fut, ja – i tu pokazałem jak się skacze – kic-kic.  

Jednak dowódca naszej sekcji młodzików rozzłościł się i tak skierowano mnie do 1. Pułku Kawalerii Cudzoziemskiej, gdzie zostałem przydzielony do 4. Eskadronu, który okazał się pułkiem w pułku.

Na 4-tym Eskadronie wszystko było za karę, można było go śmiało określić eskadronem dyscyplinarnym, który był formacją stworzoną do zwalczania różnego typu pojazdów bojowych, a przede wszystkim czołgów. Nawet znaki noszone na beretach, czyli lilijki (znak rozpoznawalny Legii w formie granatu z siedmioma węzami) na naszych zielonych beretach różniły się od tych noszonych w całym pułku.  Po pierwszym tygodniu pobytu w nowym miejscu cieszyłem się, że jednak nie zostałem przydzielony do czołgów. Nie chodziło o to, że coś przeciwko tym chłopakom miałem, ale mnie to po prostu nie pociągało.

Zobacz także: Maszeruj albo giń, czytaj albo... - czyli nowy numer specjalny SPECIAL OPS: Legia Cudzoziemska

Pamiętam jeszcze jak dziś, kiedy często budzeni wczesnym rankiem byliśmy świadkami czyszczenia luf czołgowych o kalibrze 105 mm. Tej czynności towarzyszyły dźwięki wzdychania legionistów pchających i ciągnących gałgan ze szmat, zamocowany na końcu długiej, składanej sztycy.
 
Największym paradoksem w Legii Cudzoziemskiej było to, że nawet najbardziej krnąbrni i zbuntowani legioniści po pewnym czasie prania mózgów i codziennego wchłaniania tradycji danej formacji, stawali się wręcz oddanymi jej fanatykami. Takie reakcje można było przeważnie zauważyć podczas bijatyk, gdzie czołgista stawał naprzeciwko spadochroniarza, czy gdy żołnierz piechoty z 2. pułku stawał naprzeciwko sapera z 1. pułku inżynieryjnego. Wtedy w ruch szły dziesiątki rąk i nóg. Ofiary padały gęsto, a obecni przypadkowi świadkowie, będąc często w dużym szoku, uciekali z miejsca awantury.

Polecamy: Wysłuchaj „Spowiedzi Legionisty”

Tak więc każdy legionista, początkowo nienawidzący pułku, do którego został przydzielony, stawał się niezastąpionym elementem całej tej maszyny bojowej. Wykonując często automatycznie wszelkie rozkazy, nie zauważał jak był wchłaniany przez system.

Ważnym miejscem rywalizacji przedstawicieli rożnych formacji były pułki rozmieszczone poza granicami Francji, np. 3. REI, czyli 3. pułk piechoty, stacjonujący w Gujanie Francuskiej, bądź 13. DBLM, czyli 13. półbrygada Legii Cudzoziemskiej, stacjonująca w Dżibuti, która podzielona była na kompanie piechoty i stacjonujący w pobliskiej cytadeli eskadron czołgów.  W tych miejscach dochodziło często do ciężkiej wymiany poglądów na temat ważności i przydatności danego pułku. Po pewnym czasie wszystko wracało do normy, ale wystarczyła choćby najmniejsza prowokacja i awantura ruszała na całego od początku.

Kiedy jednak dochodziło do ważnych misji, wszyscy stawali się sobie braćmi. Będąc świadomi tego, że ktoś służący wcześniej w innym pułku może w każdej chwili przyjść im z pomocą, też byli gotowi bezinteresownie tym osobom pomóc – tak, że na koniec liczyło się przede wszystkim to, iż jesteśmy legionistami i może właśnie to dawało nam siłę, aby iść wciąż do przodu i nigdy się nie poddać.


Komentarze

0

Wybrane dla Ciebie

 


Wybierz produkty sprawdzone w ekstramalnych warunakch »

 


Jaką broń wybierają strzelcy wyborowi » Nie strać celu mimo ciemności »
bron palna oświetlenie taktyczne

 


Uzyskaj licencję Instruktora Sportu Strzeleckiego  »
kurs strzelecki

 


Namierz cel w ciemoności » Wypatrz swojego wroga z odległości »
hydrauliczny wyważacz

Spodnie taktyczne - zachowaj swobodę w najtrudniejszej sytuacji »
spodnie taktyczne

 


Nie daj się zaskoczyć w ciemności » Koszule taktyczne, które pozwalają wtopić się w tło »
latarka czołowa kurtka taktyczna

 

Na czym polega specyfika komunikacji w wojsku »

 


Sprzęt do wspinaczki, który zapewni maksimum swobody i bezpieczeństwa » Dobierz wyposażenie na miarę czasów  »
latarki czołowe

 


 


Dodaj komentarz
Nie jesteś zalogowany - zaloguj się lub załóż konto. Dzięki temu uzysksz możliwość obserwowania swoich komentarzy oraz dostęp do treści i możliwości dostępnych tylko dla zarejestrowanych użytkowników portalu Special-ops.pl... dowiedz się więcej »

Aktualności

Wspólna akcja Policji i SPKP w Zielonej Górze

Zielonogórscy policjanci zatrzymali pięć osób w związku z przestępstwami narkotykowymi. Do realizacji doszło po wielu tygodniach prowadzenia działań operacyjnych. Podejrzani usłyszeli zarzuty...

Aktualny numer

1/2020
SPECIAL OPS 1/2020
W miesięczniku m.in.:
  • - Centrum Szkolenia Wojsk Specjalnych
  • - Rangers z Lamego CTOE/FOE
Autor bloga
Sebastian Cybulski
Sebastian Cybulski

Kalendarium

PNWTŚRCZWPTSOBND
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
2930     
WYŻSZA SZKOŁA ADMINISTRACJI I BIZNESU IM. EUGENIUSZA KWIATKOWSKIEGO W GDYNI
WYŻSZA SZKOŁA ADMINISTRACJI I BIZNESU IM. EUGENIUSZA KWIATKOWSKIEGO W GDYNI
Wyższa Szkoła Administracji i Biznesu im. E. Kwiatkowskiego w Gdyni od dekady kształci wybitnych specjalistów z Bezpieczeństwa Wewnętrznego,...

Powstanie Warszawskie 2.0, czyli „kotwica” z hashtagiem

Czy było warto? – to pytanie w ostatnich latach rozliczania naszej historii pada bardzo często w kontekście Powstania Warszawskiego. Jednocześnie...wiecej »
Rzetelna Firma
Copyright @ 2010-2012 Grupa MEDIUM Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością Spółka komandytowa, nr KRS: 0000537655. Wszelkie prawa, w tym Autora, Wydawcy i Producenta bazy danych zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych wyłącznie na zasadach określonych w Zasadach korzystania z serwisu.
realizacja i CMS: omnia.pl