Blogi // Michał Piekarski

 


 

"Zielone ludziki" w Polsce?

Michał Piekarski  /  22-09-2014
Fot. US Navy

Od momentu rozpoczęcia kryzysu krymskiego, pojęcie „zielone ludziki” stało się jednym z najczęściej używanych w mediach i polityce pojęć dotyczących bezpieczeństwa. Wraz z kolejnymi fazami ukraińskiego kryzysu można było także dostrzec narastające obawy przez pojawieniem się owych „zielonych ludzików” w innych państwach niż Ukraina.

W języku polityki, także polityki bezpieczeństwa, często można napotkać rozmaite słowa – klucze które w sposób uproszczony a czasem wypaczający służą do opisu rzeczywistości a zwłaszcza do narzucania innym dyskutantom jednego sposobu jej postrzegania. Takim, często używanym pojęciem jest „terroryzm”, takim była ponad siedemdziesiąt lat temu „piąta kolumna”.

Taktyka zastosowana przez Rosję na Ukrainie a więc wykorzystanie żołnierzy występujących bez oznak przynależności państwowej (lub pod obcą flagą) nie jest sama w sobie niczym nowym. Historia konfliktów zbrojnych, zwłaszcza w Trzecim Świecie zna wiele przypadków gdy po jednej lub obu stronach występowali „ochotnicy” „doradcy” lub wręcz „pracownicy cywilni” biorący czynny udział w walkach lub jedynie wspomagający je. Takim przypadkiem była słynna, należąca do Centralnej Agencji Wywiadowczej linia lotnicza Air America, formalnie będąca zupełnie cywilną linią lotniczą.

Równie znana formacja lotnicza jaką były „Latające Tygrysy” (American Volunteer Group) działająca przeciwko Japończykom w Chinach, przed przystąpieniem USA do wojny, składała się z amerykańskich lotników, oficjalnie zwolnionych ze służby wojskowej. Natomiast operacje przeciwko komunistycznej Kubie w latach sześćdziesiątych – zwłaszcza inwazja w Zatoce Świń – były prowadzone przy wykorzystaniu kubańskich uchodźców, jedynie szkolonych i wyposażonych przez amerykańskie służby.

Moje życie, moje wojny
Moje życie, moje wojny
Z Polski do US Special Forces i Amazonii
tytuł oryginału: „The Autumn Man”
autor: Albert Sługocki
redakcja merytoryczna: Ireneusz Chloupek
tłumacz: Małgorzata A. Freiburger
Wydawca: Grupa MEDIUM
rok wydania: 2016, wydanie pierwsze
ilość stron: 272
format: A5 (140mm x 205mm)
oprawa: miękka ze skrzydełkami
SPRAWDŹ CENĘ »
KUP w Księgarni Militarnej »

Amerykanie oczywiście nie byli jedynymi, którzy stosowali takie metody. Gdy zachodnim mocarstwom z różnych powodów nie było wygodnie otwarcie interweniować w Afryce, chętnie posługiwano się najemnikami. W polityce Związku Radzieckiego podobną rolę pełniły wojska kubańskie. Nawet Polska, z niemal zapomnianymi a podejmowanymi w latach trzydziestych akcjami dywersyjnymi przeciwko Czechosłowacji (akcja „Łom”) czy „buntem” generała Żeligowskiego w roku 1920 prowadzącym do zajęcia Wilna i utworzenia do istniejącej kilka lat „Litwy Środkowej” ma w swojej historii takie epizody.

Tego rodzaju środki bowiem były, są i będą stosowane przez państwa dla osiągnięcia ich celów politycznych zawsze gdy z powodu sytuacji międzynarodowej lub wewnętrznej otwarta interwencja byłaby niekorzystna a powstałą sytuację można próbować przedstawiać w korzystnym świetle jako „działania sił lokalnej samoobrony” lub dowolnym aktualnie wygodnym eufemizmem, co jest szczególnie wygodne w razie porażki – zabici lub schwytani „ochotnicy” „najemnicy” czy zestrzelone „cywilne samoloty” nie są takim obciążeniem jak nie ukrywający swojej przynależności żołnierze.

Z przyczyn oczywistych, oprócz służb specjalnych istotną rolę odgrywają w takich sytuacjach także żołnierze sił specjalnych – czy to jedynie pozornie „zwolnieni do cywila” czy też faktycznie będący już poza służbą.

W przypadku kryzysu ukraińskiego użycie „zielonych ludzików” - zwłaszcza na Krymie - było posunięciem z politycznego i psychologicznego punktu widzenia działaniem adekwatnym do sytuacji społecznej i politycznej. Zarówno Krym jak i Donbas to obszary specyficzne, częściowo sporne, gdzie poparcie dla Majdanu było ograniczone i gdzie znacznej części mieszkańców politycznie bliżej jest do Rosji. Co za tym idzie,  zarówno wygodne jak i możliwe, stało się przeprowadzenie operacji przeciwko Ukrainie poprzez działania formalnie pośrednie gdzie główną widoczną siłą polityczną stali się miejscowi separatyści

Stąd też pojawienie się „zielonych ludzików” , inspirowanie i wspieranie bojówek separatystów i podobne działania, wraz z ofensywą propagandową miało wyraźny militarny i polityczny sens i można ocenić te działania jako prowadzące do osiągnięcia celów wyznaczonych na Kremlu a więc znacznego osłabienia Ukrainy poprzez utworzenie dwóch „obszarów o specjalnym statusie” - a więc de facto marionetkowych prorosyjskich tworów parapaństwowych, które być może w przyszłości staną się częścią Rosji (zapewne po referendum lub innym głosowaniu które przyniesie odpowiedni wynik). Nie da się wykluczyć, że taki scenariusz był pisany także dla Krymu (który jednak szybko został włączony do Rosji) oraz Odessy (gdzie doszło do zamieszek).

Reasumując, działania te były wpisane i dopasowane do istniejącej sytuacji społecznej i politycznej Ukrainy, państwa podzielonego wewnętrznie, ze słabo działającym aparatem bezpieczeństwa, gdzie część żołnierzy i funkcjonariuszy nie była skłonna walczyć w imię (formalnie)  swojego państwa.

Sytuacja Polski jest biegunowo odmienna. Przede wszystkim, jest to państwo homogeniczne, gdzie mniejszości narodowe są w porównaniu z innymi państwami niewielkie. Inna jest specyfika wewnętrznych podziałów socjopolitycznych i trudno wskazać jednoznacznie takie, które mogłaby wykorzystać Rosja w taki sposób jak na Ukrainie czy innych państwach obszaru postradzieckiego.

Oczywiście można wskazać takie podziały i konflikty na których zaostrzeniu mogłoby zależeć obcemu mocarstwu ale są to spory typowo światopoglądowe, a nie tworzące wyraźną bazę dla separatyzmu etnicznego czy religijnego.

Oznacza to więc, ze potencjalna niejawna ingerencja siłowa miała by zupełnie inny wymiar niż „zielone ludziki”. Można sądzić, ze byłby to raczej głęboko zakonspirowane działania agenturalne i dywersyjne (także prowadzone „pod fałszywą flagą”) obliczone na rozbudzenie wewnętrznych konfliktów tak aby osłabić międzynarodową pozycję i wiarygodność Polski. To z kolei oznaczało by zagrożenie nie separatyzmem czy desantem „zielonych ludzików” ale raczej precyzyjne działania o charakterze terrorystycznym, łączące przemoc i efekt psychologiczny.

Potencjalnym celem byłyby zarówno obiekty infrastruktury krytycznej o szczególnym znaczeniu (zwłaszcza węzły komunikacyjne i związane z bezpieczeństwem energetycznym państwa) ale także cele symboliczne, ważne z powodów politycznych i kulturowych, zaatakowanie których miało by poważne konsekwencje psychologiczne zgodne z naturą zjawiska terroryzmu (rozgłos, wymuszenie ustępstw lub sprowokowanie do pożądanych przez sprawców działań).

Taki obraz sytuacji oznacza, że przygotowanie polskich struktur do przeciwdziałania potencjalnemu skrytemu zagrożeniu ze Wschodu musi koncentrować się na rozbudowie wyspecjalizowanych struktur przeciwterrorystycznych, zarówno wywiadowczych i analitycznych jak i przeznaczonych do fizycznego zwalczania takich zagrożeń, a więc policyjnych i wojskowych jednostek specjalnych.

Zręby tego systemu istnieją w postaci służb specjalnych, policyjnych oraz jednostek specjalnych (antyterrorystycznych) Policji, Straży Granicznej i innych służb. Wbrew nieraz głęboko zakorzenionym mitom, można także w czasie pokoju użyć wojskowych jednostek specjalnych do wsparcia Policji, choć istniejące regulacje są dalekie od ideału.

Można ocenić, że pożądany kierunek rozwoju systemu bezpieczeństwa państwa wymagać będzie, także w kontekście potencjalnego zagrożenia ze Wschodu, rozbudowy jakościowej a nie ilościowej, gdyż zagrożenie należy rozpatrywać w kategoriach jakości. Obce operacje dywersyjne będą z pewnością planowane i przygotowywane przez długi czas. Stąd też, zwłaszcza w obecnych uwarunkowaniach, nie będą dla nich przeszkodą siły pobieżnie przygotowane, nawet jeśli będą to formacje czy struktury o dużej liczebności.

Komentarze

0

Wybrane dla Ciebie

 


Polowanie - w jakim plecaku będzie najwygodniej »
plecak

 


Jakie parametry liczą się w goglach noktowizyjnych »

Wybierz sprzęt bushcraft  »

noktowizja

sprzet bushcraft

 


W jakich warunkach noktowizja zawieść nie może  »
noktowizja

 


Jakich butów nie porzucisz w akcji »

Skąd pozyskać niezawodny sprzęt logistyczny »

buty wojskowe

sprzet logistyczny

 


W ciemności przyda się pewne źródło zasilania »

 



Jak poprawić celność broni » Zegarki taktyczne, z którymi się nie zgubisz » 
broń konserwacja zegarki taktyczne

 


Dobierz rękawice do misji »
rekawice taktyczny

 



Uzyskaj licencję Instruktora Sportu Strzeleckiego » Prosty sposób na wzmoznienie celności »
zasilanie latrki na karabin

 


Wybierz produkty sprawdzone w ekstramalnych warunakch »

 


Poznaj arkana radiokomunikacji wojskowej w XXI wieku » Spodnie taktyczne na każdą misję »
latarka czołowa spodnie taktyczne

 


Przejdź szkolenie wysokościowo - ratownicze »

 



Ciekawostki z placu broni » Poznaj najlepszego przyjaciela operatora bojowego »
latarka taktyczna

 


Jak dopasować ring w butach »
buty taktyczne

 


 

 


05/07/2020

Dodaj komentarz
Nie jesteś zalogowany - zaloguj się lub załóż konto. Dzięki temu uzysksz możliwość obserwowania swoich komentarzy oraz dostęp do treści i możliwości dostępnych tylko dla zarejestrowanych użytkowników portalu Special-ops.pl... dowiedz się więcej »

Aktualności

Trudny egzamin przed misją

Przez trzy dni kluczyli po terenie opanowanym przez przeciwnika, aby dołączyć do swojego oddziału. Musieli wykazać się m.in. umiejętnościami nawiązywania łączności bezpiecznymi kanałami czy...

Aktualny numer

6/2020
SPECIAL OPS 6/2020
W miesięczniku m.in.:
  • - Droga cywila do WS
  • - 10 lat GISW
Autor bloga
Michał Piekarski
Inne artykuły tego autora
Special-OPS TV


WYŻSZA SZKOŁA ADMINISTRACJI I BIZNESU IM. EUGENIUSZA KWIATKOWSKIEGO W GDYNI
WYŻSZA SZKOŁA ADMINISTRACJI I BIZNESU IM. EUGENIUSZA KWIATKOWSKIEGO W GDYNI
Wyższa Szkoła Administracji i Biznesu im. E. Kwiatkowskiego w Gdyni od dekady kształci wybitnych specjalistów z Bezpieczeństwa Wewnętrznego,...

Powstanie Warszawskie 2.0, czyli „kotwica” z hashtagiem

Czy było warto? – to pytanie w ostatnich latach rozliczania naszej historii pada bardzo często w kontekście Powstania Warszawskiego. Jednocześnie...wiecej »
Rzetelna Firma
Copyright @ 2010-2012 Grupa MEDIUM Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością Spółka komandytowa, nr KRS: 0000537655. Wszelkie prawa, w tym Autora, Wydawcy i Producenta bazy danych zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych wyłącznie na zasadach określonych w Zasadach korzystania z serwisu.
realizacja i CMS: omnia.pl