Blogi // Michał Piekarski

 


 

Partyzanci i siły specjalne

Michał Piekarski  /  09-04-2014  /  1
Fot. USMC

Podczas niedawnej wizyty w Jednostce Wojskowej AGAT, Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Bronisław Komorowski stwierdził, że jednostki wojsk specjalnych powinny być w sposób szczególny przygotowywane do wykonywania zadań na „w ramach obrony na polskim teatrze działań wojennych”. Czy, wraz z innymi wypowiedziami i sygnałami, może to być zapowiedź reorientacji zadań sił specjalnych bądź kolejnej reformy ich struktur?

Faktem jest że wraz ze zbliżającym się zakończeniem misji polskich żołnierzy w ramach sił ISAF w Afganistanie i narastaniem napięcia w związku z kryzysem krymskim, coraz wyraźniejsze są głosy wzywające do priorytetowego traktowania tych zadań Sił Zbrojnych które wiążą się z bezpośrednią obroną terytorium Polski. Pojawiają się także opinie sugerujące powrót do koncepcji obrony terytorialnej, jakkolwiek dotąd niewiele było sygnałów dotyczących faktycznych planów reform sił specjalnych lub też zmiany zakresu zadań, do jakich są one przeznaczone, zgodnie z zasadniczymi dokumentami doktrynalnymi.

To z kolei prowadzi do kolejnego pytania, o celowość takiej reformy, zwłaszcza dotyczącej sił specjalnych, które w wymiarze systemu dowodzenia, przeszły przecież niedawno – wraz z całością Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej – poważną reformę.

Działania nieregularne mogą wydawać się atrakcyjną opcją strategiczną, zwłaszcza gdy potencjalnym przeciwnikiem jest państwo usiłujące utrzymać status mocarstwa regionalnego i dysponujące dużymi liczebnie siłami zbrojnymi.

Partyzantka ma bowiem szereg zalet, przede wszystkim jest tania. Za cenę jednego wielozadaniowego samolotu bojowego można zakupić broń i wyposażenie dla kilkunastu tysięcy żołnierzy sił nieregularnych. Mogą oni zadawać przeciwnikowi poważne straty w ludziach i sprzęcie, wielokrotnie bardziej kosztowne niż wydatki poniesione na wyposażenie i wyszkolenie sił nieregularnych. Tak jawi się wojna partyzancka w świetle porównania bezpośrednich kosztów.

Moje życie, moje wojny
Moje życie, moje wojny
Z Polski do US Special Forces i Amazonii
tytuł oryginału: „The Autumn Man”
autor: Albert Sługocki
redakcja merytoryczna: Ireneusz Chloupek
tłumacz: Małgorzata A. Freiburger
Wydawca: Grupa MEDIUM
rok wydania: 2016, wydanie pierwsze
ilość stron: 272
format: A5 (140mm x 205mm)
oprawa: miękka ze skrzydełkami
SPRAWDŹ CENĘ »
KUP w Księgarni Militarnej »

Niewątpliwie wizja taka – w której lekko uzbrojone formacje obrony terytorialnej przechodzą do działań nieregularnych, zapewne przy wsparciu sił specjalnych i przy pomocy lekkiego taniego uzbrojenia niszczą śmigłowce, czołgi, stanowiska dowodzenia czy węzły łączności – musi wydawać się atrakcyjna, i taka jest w swoich zasadniczych założeniach.

Działania nieregularne, czy to w formie klasycznej „wiejskiej” partyzantki (rural guerilla) lub działań terrorystycznych w terenie zurbanizowanym (urban guerilla), lub łączące te dwa rodzaje działań były po roku 1945 szeroko stosowane w konfliktach lokalnych, zwłaszcza wojnach kolonialnych i w wielu wypadkach – jak na Kubie, w Algierii czy w Wietnamie – długie kampanie partyzanckie zakończyły się wycofaniem wojsk kolonialnych lub upadkiem reżimu z którym walczyły siły partyzanckie. Porażkę poniosła także Armia Radziecka w Afganistanie i armia rosyjska w podczas pierwszej interwencji w Czeczenii. Niewątpliwie doświadczenia zwłaszcza tych dwóch ostatnich konfliktów wpłynęły w sposób szczególny na rozwój koncepcji obrony terytorialnej w Polsce w latach dziewięćdziesiątych.

Niewątpliwie również, w takiej koncepcji naturalną wręcz rolą sił specjalnych jest włączenie się w struktury sił obrony terytorialnej jako elementu wspierającego ich działania, w tym w charakterze instruktorów, jak miało to wielokrotnie miejsce w historii konfliktów zbrojnych.

Założenia te nie wytrzymują jednak konfrontacji z kontekstem w którym zachodzi każdy konflikt zbrojny, a którym są uwarunkowania społeczne i polityczne. Należy bowiem ostrożnie przenosić na grunt polski rozwiązania które były skuteczne, ale w zupełnie innych warunkach i wobec odmiennego przeciwnika. Już samo podstawowe założenie jest skrajnie odmienne, czym innym jest bowiem konflikt kolonialny, a zwłaszcza taki który wynikł z chęci ratowania przez byłe mocarstwo kolonialne resztek swojego statusu (vide klęski militarne Francji po 1945 roku) a czym innym hipotetyczny konflikt w Europie, prowadzący do lądowej agresji na Polskę i zajęcia przynajmniej części jej terytorium.

Oprócz samej sfery militarnej, w każdym konflikcie zbrojnym, a w działaniach nieregularnych w szczególności istotny i nadrzędny jest wymiar polityczny. Mało jest bowiem prawdopodobne, by celem potencjalnego przeciwnika było trwałe zawładnięcie danym terytorium, bardziej prawdopodobne jest dążenie jedynie do wymuszenia określonych ustępstw politycznych, zważywszy na fakt że Polska nie ma sporów terytorialnych z sąsiadami, trudno wskazać także inne powody lądowej agresji, jak złoża surowców naturalnych.

Wymuszenie określonego zachowania na poziomie politycznym można osiągnąć dużo bardziej subtelnymi środkami, od presji dyplomatycznej i gospodarczej począwszy, poprzez operacje informacyjne, odpowiednie wykorzystanie narzędzi służb specjalnych (agentury) i wreszcie ograniczone użycie siły – a wręcz jedynie demonstrację możliwości jej użycia. Aby rzucić na kolana współczesne europejskie państwo nie trzeba go podbijać.

To tworzy zasadniczy problem związany z działaniami nieregularnymi w Europie. Potencjalne siły broniące terytorium – także wojska specjalne – mogą nie być skuteczne, gdyż nie będą miały przeciwnika, zaś agresja lub obca interwencja dokona się w sposób omijający te siły (np. w formie ataków lotniczych lub rakietowych).

Drugim problemem jest skuteczność działań w warunkach najbardziej czarnego scenariusza, czyli lądowej agresji. Należy za racjonalne uznać że agresor podejmie szereg środków zmierzających do neutralizacji takiego zagrożenia, a skoro miała miejsce wojna lądowa w Europie, to oznacza że przeciwnik nie będzie czuł się szczególnie skrępowany ograniczeniami międzynarodowego prawa konfliktów zbrojnych.

Problemem nie jest tylko możliwa skala działań represyjnych podejmowanych wobec ludności cywilnej. W grę mogą wchodzić masowe działania odwetowe wobec ludności zamieszkującej obszary działalności sił nieregularnych. Biorąc pod uwagę możliwości współczesnych systemów gromadzenia informacji (także ze źródeł jawnych) oraz ich analizy, wysoce prawdopodobne jest także że znaczna część potencjalnych żołnierzy sił nieregularnych oraz osób wspierających takie działania zostałaby zidentyfikowana przez przeciwnika jeszcze w czasie pokoju. Uderzenie w nie (lub np. ich rodziny) – nie tylko fizyczne, ale także psychologiczne i agenturalne – może być dużo bardziej destrukcyjne niż nawet najbardziej masowe represje wobec przypadkowych osób.

Jest to problem do pokonania, ale zapewnienie odpowiedniej tajności działania wyklucza możliwość działania dużej struktury obrony terytorialnej a zwłaszcza działającej jawnie, a dopiero w sytuacji niesprzyjającej przechodzącej do konspiracji.

Sytuacja wygląda inaczej, gdy potencjalne działania pozostawi się jedynie siłom specjalnym, współpracującym ze służbami specjalnymi. Nie jest niewykonalna budowa w oparciu o ich zasoby i możliwości wręcz zakonspirowanych struktur oczekujących na czas wojny, co również ma swoje historyczne precedensy, jak polska „dywersja pozafrontowa” z okresu międzywojennego.

Biorąc pod uwagę że proces stworzenia takich struktur jest skomplikowany, kosztowny, wreszcie długotrwały, naturalnym wydaje się pytanie o cele takiej działalności. Naturalna jest także odpowiedź – cele szczególnie wartościowe (tzw. cele wysokoopłacalne) , a więc infrastruktura wspomagająca działania wojsk niż same wojska, w tym przemysł, transport i łączność. Tymczasem w wypadku inwazji, na naszym terytorium obecne będą przede wszystkim wojska – a więc celów dla sił specjalnych trzeba szukać na głębokim zapleczu przeciwnika. Nawet gdyby zadania sił specjalnych ograniczyły się do rozpoznania i wspierania innych rodzajów sił zbrojnych – np. Marynarki Wojennej lub Sił Powietrznych – to korzyści byłyby przypuszczalnie nieocenione.

Trzeba przy tym zauważyć, że polityczne jak i militarne znaczenie uderzeń wymierzonych w infrastrukturę przeciwnika – np. porty, bazy lotnicze, węzły transportu lądowego było by znacznie większe niż działań na własnym terytorium, których celem byłyby wojska przeciwnika. A uderzenie w nie byłoby pożądane w każdym scenariuszu nie tylko w tym zakładającym inwazję. Daje to więc dodatkowy atut w postaci elastyczności.

Nie jest to zjawisko bez precedensu. Polskie Państwo Podziemne potrafiło – poprzez działania wywiadowcze, ale także bojowe – sięgać głęboko na terytorium III Rzeszy.

Te czynniki w sposób wyraźny, podobnie jak inne elementy obserwowane we współczesnych konfliktach zbrojnych, jaki wskazany jest pożądany charakter użycia sił zbrojnych w możliwej operacji obronnej. Wobec potencjalnej przewagi, przynajmniej liczebnej przeciwnika, aktywna obrona i dążenie do przerzucenia działań daleko od własnego terytorium są najbardziej racjonalnym wyborem, także w przypadku zadań sił specjalnych

Komentarze

1
pjo1 / 01-05-2014, 11:03
Najpierw kilka moich uwag. Stwierdzenie, że nie mamy sporów terytorialnych jest oderwane od rzeczywistości, po pierwsze ziemie tak zwane odzyskane na zachodzie, następne to opolszczyzna, oraz ruch na Górnym Śląsku żądający autonomii, a w rzeczywistości chcący przyłączenia do niemiec, które są w fazie budowania cichej IV rzeszy. Ruchy separatystyczne będą się nasilać, bo to daje destabilizacje, jak w latach 30-tych. Ja będąc w ruchu partyzanckim, (działającym jak insurgents w iraku), nie chciałbym mieć w grupie specjalsa, bo oni będą pierwszymi celami. Ich tożsamość jest tajna ale tylko dla współobywateli. Obce wywiady już pewnie od dawna mają dostęp do danych osób służących, aspirujących i rezerwistów specjalsów, bo ja będąc w wywiadzie tak byn zrobił, a więc po inwazji wyłapałbym i zlikwidował ich w pierwszej kolejności, każdy kto by z nimi współpracował nie byłby internowany, ale wyeliminowany, jako ten niebezpieczniejszy, cichociemni byli nie znani okupantom przed wojną. Może Pan sprawdzić jaki był los jedynkarzy w czasie okupacji, co zrobili z nimi niemcy i ruscy w 39 r. Wtedy wszystko o nich wiedzieli, to sądzi Pan że teraz nie mają 5 kolumny. Tak jak Pan pisze jedyna szansa dla Polski to powszechne przeszkolenie społeczeństwa, szkolenie rezerwy i obrony terytorialnej, w razie zagrożenia karabin dla każdego, wyrzutnia pocisków ppanc, granatniki, po prostu otwarte magazyny broni. Ale potrzebni są ludzie którzy będą wiedzieć jak to obsługiwać, żeby nie było jak w śmiesznych filmach z Syrii. Koszty społeczne po konflikcie są ogromne, była Jugosławia i bezprawie, ale również odrodzenie społeczeństwa co widziałem tam na własne oczy. Wyłonienie naturalnych przywódców i odrodzenie wartości moralnych, to też widziałem. Ale do zbudowania obrony opartej na ogóle społeczeństwa nie dojdzie, ponieważ na tym nie zrobi się biznesu, stoi to w sprzeczności z długofalowymi celami potężnych sąsiadów, oraz społeczeństwo stałoby się ważnym czynnikiem w rządzeniu krajem. Obecnym przywódcom naszego kraju nie po drodze z takimi zmianami. Komorowski popiera to tylko dlatego że daje mu to punkty w polityce, gdyby miało dojść do realizacji takich planów poparł by politykę P(artii) O(błudy). Trzeba realistycznie patrzeć i budować plany. A tak w żartach, to naszym celem długofalowym dla specjalsów powinno być zrobienie listy osób w Moskwie i wyeliminowanie ich w najkrótszym czasie wzmacniając skrzydło modernizacyjne i oligarchów w Rosji, bo to osłabi ich imperialistyczne dążenia. Może to jednak nie żart
   1 / 1   

Wybrane dla Ciebie

 


Poznaj 5 kluczowych zalet latarek taktycznych, które Cię nie zawiodą »
latarka mactronic

 


Poznaj 1 sposób na ochronę Twojego smartphona »

Dla kogo latarka taktyczna z UV »

ochrona telefonu

latarka taktyczna

 


Rajd po trudnym terenie?  Dobierz pojazd »
pojazdy wojskowe

 


Na czym polega przewaga butów taktycznych »

Jesteś aktywnym strzelcem? Gdzie zaspokoisz swoje potrzeby »

buty taktyczne

ubranie taktyczne

 


Kto chroni statki handlowe »

 


Jakie parametry liczą się w goglach noktowizyjnych »

Wybierz sprzęt bushcraft  »

noktowizja

sprzet bushcraft

 


W jakich warunkach noktowizja zawieść nie może  »
noktowizja

 


Jakich butów nie porzucisz w akcji »

Skąd pozyskać niezawodny sprzęt logistyczny »

buty wojskowe

sprzet logistyczny

 


W ciemności przyda się pewne źródło zasilania »

 



Jak poprawić celność broni » Zegarki taktyczne, z którymi się nie zgubisz » 
broń konserwacja zegarki taktyczne

 


Dobierz rękawice do misji »
rekawice taktyczny

 



Uzyskaj licencję Instruktora Sportu Strzeleckiego » Prosty sposób na wzmoznienie celności »
zasilanie latrki na karabin

 


Wybierz produkty sprawdzone w ekstramalnych warunakch »

 


Poznaj arkana radiokomunikacji wojskowej w XXI wieku » Spodnie taktyczne na każdą misję »
latarka czołowa spodnie taktyczne

 


Przejdź szkolenie wysokościowo - ratownicze »

 



Ciekawostki z placu broni » Poznaj najlepszego przyjaciela operatora bojowego »
latarka taktyczna

 


Jakie funkcje powinny mieć latarki czołowe »
latarki czołowe

 


 

 


05/07/2020

Dodaj komentarz
Nie jesteś zalogowany - zaloguj się lub załóż konto. Dzięki temu uzysksz możliwość obserwowania swoich komentarzy oraz dostęp do treści i możliwości dostępnych tylko dla zarejestrowanych użytkowników portalu Special-ops.pl... dowiedz się więcej »

Aktualności

Wspólne ćwiczenia 7eds i 4Pplot

W dniach 21-22 kwietnia 2021r. w Czerwieńsku odbyło się ćwiczenie, w którym uczestniczyli żołnierze 4. Zielonogórskiego Pułku Przeciwlotniczego oraz piloci 7. Eskadry Działań Specjalnych z 33 Bazy...

Aktualny numer

2/2021
SPECIAL OPS 2/2021
W miesięczniku m.in.:
  • - 60 lat JW4101
  • - Morska ochrona statków - robota dla komandosa
Autor bloga
Michał Piekarski
Inne artykuły tego autora
Special-OPS TV


WYŻSZA SZKOŁA ADMINISTRACJI I BIZNESU IM. EUGENIUSZA KWIATKOWSKIEGO W GDYNI
WYŻSZA SZKOŁA ADMINISTRACJI I BIZNESU IM. EUGENIUSZA KWIATKOWSKIEGO W GDYNI
Wyższa Szkoła Administracji i Biznesu im. E. Kwiatkowskiego w Gdyni od dekady kształci wybitnych specjalistów z Bezpieczeństwa Wewnętrznego,...
Rzetelna Firma
Copyright @ 2010-2012 Grupa MEDIUM Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością Spółka komandytowa, nr KRS: 0000537655. Wszelkie prawa, w tym Autora, Wydawcy i Producenta bazy danych zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych wyłącznie na zasadach określonych w Zasadach korzystania z serwisu.
realizacja i CMS: omnia.pl