Blogi // Michał Piekarski

 


 

Zamach w Nairobi – pierwsze wnioski

Michał Piekarski  /  27-09-2013  /  2
Fot. FBI

Zamach, do którego doszło w Nairobi, można uznać za najpoważniejszy od ataku w Bombaju w roku 2008 przypadek „ataku fedainów”, przynajmniej jeśli rozpatrywane będą jedynie ataki do jakich dochodziło poza strefami konfliktów zbrojnych. Widać w nim także szereg charakterystycznych dla współczesnego terroryzmu elementów.

Szereg faktów wymaga jeszcze uściślenia. Nie jest jak dotąd znana dokładna liczba sprawców, szacunki wahają się w przedziale od sześciu do szesnastu, źródła oficjalne mówią o dziesięciu do piętnastu terrorystach. Wiadomo, że byli oni silnie uzbrojeni, w karabinki automatyczne i granaty, według niektórych doniesień w karabiny maszynowe zasilane taśmowo.

Atak na taką skalę musiał być zaplanowany z dużym wyprzedzeniem, w tym pod względem rozpoznawczym, sprawcy dobrze przygotowani. Nie można wykluczyć, że w tej operacji organizacja al-Szebab otrzymała pomoc – przynajmniej w zakresie planowania – od innych organizacji islamskich fundamentalistów. Nie można także wykluczyć, że wykorzystano doświadczenia zarówno z ataku w Bombaju, jak i sytuacji zakładniczej w In Amenas, oraz innych zamachów.

W kontekście politycznym, atak ten miał wymiar szerszy, niż konflikt w Somalii, w który zaangażowana jest Kenia. Jako cel wybrano obiekt uczęszczany przez obcokrajowców: turystów, dyplomatów, pracowników zagranicznych przedsiębiorstw. Był to wyraźny sygnał wysłany nie tylko przez organizację al-Szebab, ale całą terrorystyczną międzynarodówkę islamskiego dżihadu, potwierdzający że terroryści tego nurtu są wciąż poważnym zagrożeniem.

Wiadomo także, że bitwa sił bezpieczeństwa z terrorystami, trwająca ponad siedemdziesiąt dwie godziny może zostać już teraz określona jako jedna z najtrudniejszych operacji kontrterrorystycznych w historii. Wiadomo, że miały miejsce co najmniej trzy szturmy, dopiero trzeci, doprowadził do neutralizacji terrorystów i odzyskania kontroli nad obiektem. Trzeba jednak zauważyć, że i ta część działań trwała kilka do kilkunastu godzin.

Trudno jest ocenić jak efektywne były działania kenijskich sił bezpieczeństwa. Państwo to posiada relatywnie dobrze wyposażoną, jak na warunki afrykańskie armię i siły policyjne, jednak siły specjalne tego państwa są niewielkie, i nie ma informacji pozwalających ocenić stopień przygotowania tych formacji do walki z terrorystami, zwłaszcza w tak złożonej. Wiadomo także, że w operacji brali udział między innymi żołnierze uważanego na najbardziej elitarny w tamtejszej armii 20 Batalionu Powietrznodesantowego, lekkiej piechoty oraz paramilitarnych formacji policyjnych.

Dostępne zdjęcia sugerują, że zebrane zostało wręcz „pospolite ruszenie” wszystkich dostępnych sił. Świadczy o tym mnogość widocznych typów broni oraz umundurowania i wyposażenia. Wprawdzie, umundurowanie i uzbrojenie nie są wskaźnikami poziomu wyszkolenia a zwłaszcza determinacji, ale typowe wyposażenie i uzbrojenie wykorzystywane przez jednostki kontrterrorystyczne ma swoje uzasadnienie warunkami prowadzenia tych działań, może także stanowić orientacyjny wskaźnik nakładów na funkcjonowanie jednostek specjalnych.

Pojawia się jednak pytanie, jak w takiej sytuacji poradziłyby sobie siły innych państw. Obiekt jaki został zaatakowany był dużym (33 tysiące metrów kwadratowych powierzchni) , wielopiętrowym kompleksem handlowym, pełnym różnego rodzaju pomieszczeń – od kina i kasyna, poprzez sklepy, biura, restauracje, po pomieszczenia techniczne. Przebywało w nim ponad tysiąc osób. Takie obiekty zawsze są lepiej lub gorzej chronione, ale przed złodziejami a nie terrorystami. ]

Miękkie cele” są dla terrorystów celem znacznie wygodniejszym, a biorąc pod uwagę specyfikę tego zjawiska, dążą oni do wyboru takich celów które zapewnią im maksymalną efektywność zamachu przy minimalnym przeciwdziałaniu sił bezpieczeństwa.

Podobne ataki mogą mieć więc miejsce w przyszłości, dokonywane przez islamskich fundamentalistów, czy terrorystów o innym obliczu ideologicznym. Ich celami będą także „miękkie cele”, a ich wybór we współczesnym świecie jest spory. Mogą to być hotele, biurowce, centra handlowe, węzły komunikacyjne (choćby dworce kolejowe). Mogą to być obiekty położone w dużych miastach , mogą być te miejsca, gdzie jak w kurortach, duże ilości ludzi przebywają tylko tymczasowo. Mogą to wreszcie być inne obiekty (nawet jednostki pływające). Trzeba przy tym pamiętać, że sprawcy niekoniecznie muszą atakować tylko jeden obiekt, mogą dokonać kilku symultanicznych ataków w różnych miejscach oraz się przemieszczać (jak w Bombaju). Dodatkowo, sytuację komplikuje fakt, że dla terrorystów cel ma także wymiar polityczny i symboliczny, a to tylko poszerza listę możliwych celów, także o miejscowości względnie nieduże ale znaczące z powodów kulturowych, historycznych czy politycznych.

Kilkunastu (założyć można najtrudniejszy wariant – szesnastu) sprawców, prawdopodobnie specjalnie wybranych i przeszkolonych do tej misji, dysponującym dobrym rozpoznaniem (a być może pomocą z wewnątrz), wreszcie szczególnie dużą siłą ognia, prawdopodobnie jest zagrożeniem nie do odparcia przez żadną służbę ochrony na świecie, dotyczy to zarówno obiektów handlowych jak i innych (w tym węzłów komunikacyjnych czy innych obiektów zaliczanych do infrastruktury krytycznej).

Być może ochrona o sile ognia porównywalnej z kompanią piechoty byłaby w stanie odeprzeć taki atak, ale tak chronione są nieliczne obiekty i nie są to miejsca publicznie dostępne. O ile atak nie zostałby udaremniony na dużo wcześniejszym etapie - planowania i gromadzenia informacji, jedynym polem rozważań pozostaje reakcja sił policyjnych i wojskowych na taką sytuację.

Na miejscu takiego zdarzenia, zawsze pierwsze pojawiają się te siły, które są najbliżej, czyli przede wszystkim policjanci z pionu prewencji lokalnych sił policyjnych oraz innych służb, o ile takowe są na miejscu (z racji ich właściwości miejscowej, lub rzeczowej). Trzeba pamiętać, że funkcjonariusze pionu prewencji czy kryminalnego, z zasady nie są przygotowani pod względem szkolenia i wyposażenia do prowadzenia walki w budynku w którym obecni są zakładnicy,

Naturalne jest oczywiście sięgnięcie po jednostki specjalne w tym centralną jednostkę lub jednostki kontrterrorystyczne. W państwach zachodnich, także w Polsce, siłami reagującymi w jednak pierwszej kolejności, z racji warunków geograficznych są najczęściej regionalne pododdziały specjalne. W większości państw jednak, poza stolicami jednostki te są relatywnie niewielkie, czasem są to komórki nieetatowe i nie zawsze są one przygotowywane do udziału w operacjach ratowania zakładników.

Operacja odbicia, czy przeszukania tak dużego obiektu, w trakcie której należy się liczyć z licznymi problemami – od konieczności ewakuacji wielu ludzi (nawet kilkuset) zarówno uratowanych z rąk terrorystów, jak i ukrywających się przed nimi po neutralizację urządzeń wybuchowych, wymaga użycia dużych sił, można wręcz szacować, że potrzeba kilkuset operatorów, i to w samych grupach szturmowych.

Nie można przy tym zapominać o siłach wsparcia (w tym strzelcach wyborowych i minerach – pirotechnikach), siłach i środkach ratownictwa i ewakuacji medycznej, ale także odpowiednim wsparciu technicznym (w tym śmigłowcach oraz pojazdach specjalnych). Należy też mieć na uwadze groźbę niekorzystnego rozwoju sytuacji, a więc także strat. Do tego należy dodać szereg innych problemów związanych z organizacją i zabezpieczeniem tak dużej operacji.

W polskich realiach, oznaczałoby to użycie jednostek specjalnych Policji (BOA KGP oraz samodzielnych pododdziałów i sekcji antyterrorystycznych) ale także jednostek Wojsk Specjalnych, Żandarmerii Wojskowej, Straży Granicznej i być może innych służb – zależnie od miejsca ataku i charakterystyki zaatakowanego obiektu. Może się okazać, że użyte zostałyby także siły zagraniczne, w ramach platformy ATLAS.

Do tego należy dodać znaczne siły służb ratowniczych, ściągnięte z wielu miejsc w kraju i prawdopodobnie także wspierane zasobami wojskowymi. Duża liczba ofiar oznacza nadzwyczajne obciążenie służby zdrowia, i jeśli doszłoby do niej poza niektórymi dużymi ośrodkami miejskimi, takimi jak Warszawa czy Górny Śląsk, może zajść konieczność ewakuacji wielu poszkodowanych do innych miast (zwłaszcza do szpitali specjalistycznych). Zebranie takich sił i środków wymaga czasu i współpracy wielu służb, która nie zawsze przebiega sprawnie.

Zarazem, trzeba mieć na uwadze upływający czas. W Nairobi, część osób zdołała się ukryć przed terrorystami. W sytuacji w której terroryści nie wywołali klasycznej sytuacji zakładniczej, nie czekają na negocjacje ale dokonują mniej lub bardziej selektywnej egzekucji ofiar, szybka reakcja dostępnych sił jest na wagę życia wielu ludzi.

W związku z tym, należy uznać, że celowe jest utrzymywanie zdecentralizowanych sił zdolnych przynajmniej do częściowej reakcji na takie oraz mniejsze sytuacje (przypadki „aktywnych strzelców”). Na świecie występują one w różnych formach od grup (załóg) interwencyjnych (jak brytyjskie Armed Response Vehicles) poprzez nieetatowe grupy taktyczne (jak większość amerykańskich jednostek SWAT), po poziom etatowych regionalnych jednostek specjalnych (jak rodzime Samodzielne Pododdziały Antyterrorystyczne Policji i Sekcje Antyterrorystyczne).

Siły te są w stanie przynajmniej częściowo opanować sytuację przed zgromadzeniem sił do dużej operacji kontrterrorystycznej. W szczególności dotyczy to ewakuacji osób z rejonu zagrożenia, zablokowania lub wręcz częściowej neutralizacji sprawców i innych działań wynikłych z zaistniałej sytuacji. Nie można także pominąć zdolności do zgromadzenia właściwych

Faktem jest, że stan polskich służb policyjnych jest daleki od doskonałości. W zakresie wyszkolenia i wyposażenia obserwowane są znaczne dysproporcje pomiędzy centralnymi jednostkami specjalnymi, regionalnymi pododdziałami oraz funkcjonariuszami z komórek prewencji czy służby kryminalnej. Znając ten stan rzeczy, łatwo określić jak w polskim przypadku, wyglądać może reakcja na podobną sytuację kryzysową i jakie są potrzeby w zakresie modernizacji polskich służb odpowiedzialnych za bezpieczeństwo państwa.

 

Komentarze

2
Sig Coco / 01-10-2013, 16:11
Komentrz poniekąd słuszny ale spłycający problem, zajmujący się tylko efektami agresywnej ideologi będącej powodem tej innych zbrodni. Jak sam autor zauważył, nie ma praktycznej ochrony przed atakami fanatcznych islamistów na ludność cywilą, więc większość walki powinna skupiać się na ideologi, która promuje ten rodzaj zachowań. Ale, to już rola polityków i wywiadu.
Edek / 23-10-2013, 08:59
Zawsze mówię żonie, że chodzenia do centrów handlowych jest niebezpieczne :))
   1 / 1   

Wybrane dla Ciebie

 


Czy te spodnie spełnią Twoje oczekiwania? »

 


Gdy ciemność nie jest Twoim sprzymierzeńcem » Wypróbuj smar do ruchomej części broni »
zasilanie smar do pielęgnacji broni

 


Cieszą się popularnością na całym świecice! Dlaczego? »

 


Bluza taktyczna w roli głównej - obejrzyj film z jej udziałem » Czego nie wiesz o binokularze noktowizyjnym »
bluza taktyczna gogle balistyczne

 


Wybierz produkty sprawdzone w ekstramalnych warunakch »

 


Jaką broń wybierają strzelcy wyborowi » Nie strać celu mimo ciemności »
bron palna oświetlenie taktyczne

 


Uzyskaj licencję Instruktora Sportu Strzeleckiego  »
kurs strzelecki

 


Namierz cel w ciemoności » Wypatrz swojego wroga z odległości »
hydrauliczny wyważacz

 Latarki na karabin -  niewielkie gabarety duża moc? »
latrki na karabin

 


Nie daj się zaskoczyć w ciemności » Spodnie taktyczne na każdą misję »
latarka czołowa bluza taktyczna

 

Na czym polega specyfika komunikacji w wojsku »

 


Sprzęt do wspinaczki, który zapewni maksimum swobody i bezpieczeństwa » Dobierz wyposażenie na miarę czasów  »
latarki czołowe

 


05/07/2020

Dodaj komentarz
Nie jesteś zalogowany - zaloguj się lub załóż konto. Dzięki temu uzysksz możliwość obserwowania swoich komentarzy oraz dostęp do treści i możliwości dostępnych tylko dla zarejestrowanych użytkowników portalu Special-ops.pl... dowiedz się więcej »

Aktualności

Wsparcie dla SAS

W związku z małą liczbą kandydatów spełniających wysokie wymagania rekrutacyjne brytyjskiego 22. Pułku Special Air Service oraz niemalejącym zaangażowaniem tej formacji w operacje na świecie...

Aktualny numer

2/2020
SPECIAL OPS 2/2020
W miesięczniku m.in.:
  • - Ratownictwo taktyczne
  • - XX lat CBŚP
Autor bloga
Michał Piekarski
Inne artykuły tego autora
WYŻSZA SZKOŁA ADMINISTRACJI I BIZNESU IM. EUGENIUSZA KWIATKOWSKIEGO W GDYNI
WYŻSZA SZKOŁA ADMINISTRACJI I BIZNESU IM. EUGENIUSZA KWIATKOWSKIEGO W GDYNI
Wyższa Szkoła Administracji i Biznesu im. E. Kwiatkowskiego w Gdyni od dekady kształci wybitnych specjalistów z Bezpieczeństwa Wewnętrznego,...

Powstanie Warszawskie 2.0, czyli „kotwica” z hashtagiem

Czy było warto? – to pytanie w ostatnich latach rozliczania naszej historii pada bardzo często w kontekście Powstania Warszawskiego. Jednocześnie...wiecej »
Rzetelna Firma
Copyright @ 2010-2012 Grupa MEDIUM Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością Spółka komandytowa, nr KRS: 0000537655. Wszelkie prawa, w tym Autora, Wydawcy i Producenta bazy danych zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych wyłącznie na zasadach określonych w Zasadach korzystania z serwisu.
realizacja i CMS: omnia.pl