Blogi // Michał Piekarski

 


 

Iluzja siły

Michał Piekarski  /  06-09-2013  /  1
Fot. USAF

Pierwsze dni września to rocznica jednego z najbardziej znaczących dla historii jednostek specjalnych wydarzenia, jakim była tragedia podczas Igrzysk Olimpijskich w Monachium w roku 1972.

Wiele miejsca poświęcono już opisom i analizom tego co zaszło 5 i 6 września tamtego roku. Trudno określić je inaczej niż klęska, a wręcz kompromitacja niemieckiej policji. Próba odbicia izraelskich sportowców z rąk terrorystów należących do organizacji „Czarny Wrzesień”była skazana na porażkę od samego początku.

Policja nie dysponowała przygotowaną do takich zadań jednostką, doraźnie zebrani funkcjonariusze nie byli ani odpowiednio wyposażeni – w tym w odpowiednią broń i sprzęt łączności, niektórzy wręcz zdezerterowali z wyznaczonych im stanowisk. Fatalne w skutkach okazało się słabe rozpoznanie – w sztabie kryzysowym sądzono, że terrorystów jest mniej niż faktycznie było. Takich błędów popełniono więcej, choć należy pamiętać, że była to sytuacja wówczas będąca nowością dla sił policyjnych i w roku 1972 w Europie nie istniała żadna jednostka specjalna wyszkolona pod kątem operacji ratowania zakładników.

Utworzenie takich jednostek było zasadniczą konsekwencją wydarzeń monachijskich. W ciągu dziesięciu lat większość państw zachodnioeuropejskich, a także niektóre położone wówczas po wschodniej stronie „żelaznej kurtyny” dysponowała takimi formacjami. Dziś trudno wskazać nowoczesne państwo które nie dysponuje większymi lub mniejszymi jednostkami specjalnymi w policji lub wojsku, a ich obecność wydaje się rzeczą oczywistą.

Naturalnym jest także to, że siły te są skuteczne. W wyniku zarówno doświadczeń z kryzysu w Monachium, jak i innych sytuacji, w tym licznych wówczas uprowadzeń samolotów, wypracowano sposoby rozwiązywania, także siłowego w razie potrzeby, takich sytuacji. Szczególnie spektakularny jest przykład Niemiec i efekty jakie przyniosło utworzenie jednostki GSG-9 (oraz innych jednostek policyjnych) ale nie można pominąć efektów operacji prowadzonych przez jednostki specjalne Izraela, Francji, Holandii czy Wielkiej Brytanii. Natomiast porażki i klęski jakie miały miejsce w tym czasie, można przypisywać głównie złamaniu zasad prowadzenia operacji ratowania zakładników i nie wyciągnięciu wniosków z wydarzeń z roku 1972.

Nie oznacza to jednak, że nastąpiło swoiste zamknięcie procesu szkolenia, że wypracowano jakieś już zawsze działające narzędzia i można uznać problem walki z terrorystami, a zwłaszcza sytuacji zakładniczych za trwale rozwiązany. Składa się na to kilka powodów.

Przede wszystkim, proces szkolenia i doskonalenia sił i struktur bezpieczeństwa, w tym jednostek specjalnych, nigdy nie może być uznany za zakończony. Wynika to ze stale zmieniających się zagrożeń, i było to szczególnie widoczne w ostatnich dekadach, gdy terroryzm świecki (głównie lewacki) ustąpił miejsca różnym nurtom fundamentalizmu religijnego, z islamskim na czele. Wiązała się z tym daleko idąca ewolucja stosowanych przez terrorystów metod działania. Niektóre z nich są były i są tak zaskakujące dla współczesnej policji jak kiedyś sytuacje zakładnicze, i tak samo jak kiedyś, dotychczas stosowane narzędzia przestają być skuteczne. Zamach z 11 września 2001 roku był tego najbardziej widocznym i tragicznym w skutkach jak dotąd przykładem.

Oprócz tej ewolucji na dużą, strategiczną skalę, ma także miejsce stała ewolucja na poziomie taktycznym. Terroryści nie są bowiem ani ślepi, ani naiwni. Nawet pobieżna analiza zamachów dokonywanych przez osoby powiązane z Al-Kaidą, członków Tymczasowej IRA czy kolejnych pokoleń Frakcji Czerwonej Armii pokazuje jak szybkie są procesy nauki na - cudzych głównie - błędach. Terroryści często przekuwają własną słabość organizacyjną i liczebną w siłę, podejmując decyzje szybciej niż hierarchiczne organizacje, czasem rozgrywając przewidywalność ich zachowań przeciwko nim – tak jak zdarzyło się to choćby w Warrenpoint w Irlandii Północnej w roku 1979.

Te czynniki sprawiają, że siły które muszą reagować na sytuacje kryzysowe, muszą być stale modernizowane, adekwatnie do zmieniających się warunków. Dotyczy to każdego elementu, od ram prawnych poprzez struktury po szkolenie i wyposażenie, także indywidualne. W przypadku Monachium jednymi z ważniejszych problemów były drastyczne braki w zakresie szkolenia i wyposażenia indywidualnego. Jest to problem pozornie oczywisty, ale nie dla wszystkich, zwłaszcza decydentów.

Kolejnym problemem jest zdolność do podejmowania decyzji o użyciu dostępnych sił. Za jedną z największych patologii każdego procesu decyzyjnego można uznać właśnie tytułową „iluzję siły”. Wynika ona z posiadania widocznego potencjału, takiego jak choćby jednostki specjalne, ale którego proces doskonalenia został zahamowany lub w inny sposób zakłócony, czy to od strony kadrowej, szkolenia czy wyposażenia.

System bezpieczeństwa z definicji składa się z wielu elementów. Aby uzyskać określone możliwości, na przykład w zakresie użycia strzelców wyborowych, nie wystarczy zakup samych karabinów wyborowych i wydanie ich użytkownikom. Potrzebne jest wiele innych elementów, choćby odpowiednie zaplecze szkoleniowe, o właściwej selekcji i szkoleniu ludzi nie mówiąc. Tak dzieje się w przypadku każdego innego rodzaju szkolenia, wyposażenia, każdej zdolności jaką powinien mieć system bezpieczeństwa państwa. Znów – jest to oczywiste – ale nie zawsze w świecie biurokratycznej hierarchii, dla której często liczą się inne czynniki. Łatwiej jest niestety zakupić jakiś rodzaj sprzętu i uznać że problem został rozwiązany, niż wdrożyć długi i kosztowny proces kompleksowej modernizacji, który może oznaczać duże wyższe wydatki i zmiany organizacyjne.

W takim stanie rzeczy, pozornie wszystko jest w jak najlepszym porządku, zwłaszcza w oczach wysokich rangą decydentów. Struktury istnieją, wyposażenie zostało zakupione, być może urządzono ćwiczenie które w ocenie przełożonych zakończyło się sukcesem. Niestety, w takich przypadkach, zaczyna się odliczanie do sytuacji kryzysowej, która okaże się być zbyt złożoną, zbyt zaskakującą, przerastającą możliwości istniejących struktur i jednostek.

W porównaniu z decyzyjnymi patologiami omawianymi w jednym z wcześniejszych wpisów, taki stan rzeczy jest patologią porównywalną z chorobą zakaźną w okresie inkubacji. Tak samo jak w medycynie, może on trwać lata, bez widocznych nieuzbrojonym okiem objawów, choć mogą dać o sobie znać zwiastuny nadchodzącego kryzysu. Niestety, zbyt często reakcja na takie sytuacje następowała – zarówno w Polsce, jak i na świecie – po wydarzeniach tak drastycznych w skutkach, że wymuszających daleko idące, wręcz rewolucyjne przemiany w systemie bezpieczeństwa państwa.

 

Komentarze

1
Marcin / 17-09-2013, 12:36
Monachium to przykład najbardziej reprezentatywny, aczkolwiek nie całkiem trafny: wóczas nie było jednostek przeciwterrorystyczno-ratowniczych. Co prawda kilka miesięcy wcześniej Sayaret Mat'kal uratował zakładników z samolotu "Sabeny", ale taktyka dopiero miała zacząć się tworzyć. W zasadzie tylko w/w jednostka i 22 Prof. SAS Reg. miały na tyle bogate doświadczenie bojowe, aby podjąć się takiej operacji. W tym ostatnim zaczęto błyskawicznie tworzenie zespołu i procedur, ale wg. wspomnień żołnierzy początki były bardzo skromne. Taktyka, techniki, procedury kształtowały się długo, zaś na dobrą sprawę na początku mało kto wiedział czego i jak uczyć ówczesnych operatorów. w Monachium działali przecież zwykli policjanci z patroli, nie pomyslano o zakazie transmisji z wioski olimpijskiej. Grupa policjantów tworząca zasadzkę w podstawionym samolocie głosowała nad sensownością jej wykonania (!) po czym opuściła samolot ! Jej obecnosć był zaś warunkiem powodzenia, podobnie jak odpowiednie usytuowanie helikopterów po lądowaniu, aby snajperzy mogli skutecznie otworzyć ogień. Wcześniej próbowano wedrzeć sie do zajętych pomieszczeń wioski olimpijskiej podczas dostawy żywności, ale bezskutecznie. Jakieś pomysły na żywo rodziły się, ale "know how" ujętego w spójną całość nie było i ono kształtowało się długo w wyniku współpracy międzynarodowej (na Zachodzie) lub podpatrywania innych i własnych porób (np. w ZSRR - oni mieli łatwiej, niedaleko Bałąszychy był obóz szkoleniowy ... terrorystów). Izrael propnował użycie "269", czy im udałoby się ? Trudno powiedzieć, ale faktem jest, że w latach 70 podjęli dwie spektakularne i skuteczne operacje, ale też mieli poważną wpadkę w Ma'alot. Ona właśnie bezlistośnie obnażyła braki taktyki i procedur, zresztą podobnie, jak na Furstenfeldbruck również w dziedzinie wykrozystania strzelców wyborowych.
Sądzę, że dziś tj. twierdzi autor ewolucja musi trwać, gdyż nowe zagrozenia wymagają nowego podejścia vide: ":active shooter" vs. klasyczne wzięcie zakłdników.
   1 / 1   

Wybrane dla Ciebie

 


Czy te spodnie spełnią Twoje oczekiwania? »

 


Gdy ciemność nie jest Twoim sprzymierzeńcem » Wypróbuj smar do ruchomej części broni »
zasilanie smar do pielęgnacji broni

 


Cieszą się popularnością na całym świecice! Dlaczego? »

 


Bluza taktyczna w roli głównej - obejrzyj film z jej udziałem » Czego nie wiesz o binokularze noktowizyjnym »
bluza taktyczna gogle balistyczne

 


Wybierz produkty sprawdzone w ekstramalnych warunakch »

 


Jaką broń wybierają strzelcy wyborowi » Nie strać celu mimo ciemności »
bron palna oświetlenie taktyczne

 


Uzyskaj licencję Instruktora Sportu Strzeleckiego  »
kurs strzelecki

 


Namierz cel w ciemoności » Wypatrz swojego wroga z odległości »
hydrauliczny wyważacz

 Latarki na karabin -  niewielkie gabarety duża moc? »
latrki na karabin

 


Nie daj się zaskoczyć w ciemności » Spodnie taktyczne na każdą misję »
latarka czołowa bluza taktyczna

 

Na czym polega specyfika komunikacji w wojsku »

 


Sprzęt do wspinaczki, który zapewni maksimum swobody i bezpieczeństwa » Dobierz wyposażenie na miarę czasów  »
latarki czołowe

 


05/07/2020

Dodaj komentarz
Nie jesteś zalogowany - zaloguj się lub załóż konto. Dzięki temu uzysksz możliwość obserwowania swoich komentarzy oraz dostęp do treści i możliwości dostępnych tylko dla zarejestrowanych użytkowników portalu Special-ops.pl... dowiedz się więcej »

Aktualności

Szkolenie nurków na Zalewie Sulejowskim

Trwa szkolenie nurkowe, w którym biorą udział żołnierze z plutonu nurków oraz drużyny rozpoznania inżynieryjnego 25BKPow. Kawalerzyści szkolą się na Zalewie Sulejowskim oraz na Pilicy. W trakcie...

Aktualny numer

2/2020
SPECIAL OPS 2/2020
W miesięczniku m.in.:
  • - Ratownictwo taktyczne
  • - XX lat CBŚP
Autor bloga
Michał Piekarski
Inne artykuły tego autora
WYŻSZA SZKOŁA ADMINISTRACJI I BIZNESU IM. EUGENIUSZA KWIATKOWSKIEGO W GDYNI
WYŻSZA SZKOŁA ADMINISTRACJI I BIZNESU IM. EUGENIUSZA KWIATKOWSKIEGO W GDYNI
Wyższa Szkoła Administracji i Biznesu im. E. Kwiatkowskiego w Gdyni od dekady kształci wybitnych specjalistów z Bezpieczeństwa Wewnętrznego,...

Powstanie Warszawskie 2.0, czyli „kotwica” z hashtagiem

Czy było warto? – to pytanie w ostatnich latach rozliczania naszej historii pada bardzo często w kontekście Powstania Warszawskiego. Jednocześnie...wiecej »
Rzetelna Firma
Copyright @ 2010-2012 Grupa MEDIUM Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością Spółka komandytowa, nr KRS: 0000537655. Wszelkie prawa, w tym Autora, Wydawcy i Producenta bazy danych zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych wyłącznie na zasadach określonych w Zasadach korzystania z serwisu.
realizacja i CMS: omnia.pl