Blogi // Michał Piekarski

 


 

Interwencja w Syrii: możliwości i problemy

Michał Piekarski  /  26-08-2013
USS "Mahan", niszczyciel klasy Arleigh Burke Fot. US Navy

Narastające napięcie związane z syryjską wojną domową, w toku której niedawno doszło do użycia broni chemicznej, po raz kolejny jest powodem do spekulacji na temat możliwej interwencji zachodniej w tym konflikcie. Nad wszystkimi dyskusjami rozciąga się jednak cień wydarzeń sprzed dziesięciu lat, do których doszło w sąsiadującym z Syrią Iraku.

Można odnieść wrażenie, zwłaszcza po wcześniejszych wypowiedziach przedstawicieli administracji amerykańskiej, dotyczących „czerwonej linii” jaką jest użycie broni masowego rażenia, problemach z uzyskaniem dowodów, w tym zwłaszcza po ostrzelaniu inspektorów ONZ mających zweryfikować informacje o ataku chemicznym że sytuacja jest już o krok od interwencji.

Od kilku dni donosi się o zwiększeniu aktywności sił amerykańskich w regionie, zwłaszcza sił morskich. We wschodniej części Morza Śródziemnego znajdują się cztery niszczyciele rakietowe klasy Arleigh Burke, uzbrojone w pociski manewrujące klasy „woda – ziemia”. Jednocześnie cytowani przez media, anonimowi urzędnicy twierdzą, że istnieją informacje pochodzące ze źródeł wywiadowczych a wskazujące że ataku chemicznego dokonała armia Assada.

Stwierdzenie że coś wykryły amerykańskie służby wywiadowcze, po doświadczeniach irackich musi budzić pewne obawy. Jakość informacji jakie zebrane zostały przed rozpoczęciem operacji „Iraqi Freedom” musi być oceniona jako niedostateczna, a ich analiza i wykorzystanie – podporządkowane osiągnięciu celu politycznego, a wręcz ideologicznego. Należy jednak pamiętać, że Saddam Husajn był nie tylko niezwykle okrutnym dyktatorem.

Jednocześnie przez szereg lat pracował nad bronią masowej zagłady (w tym nuklearną), kilkakrotnie jej użył, a w ostatnich latach podjął grę która przypieczętowała jego los, tworząc wrażenie że tą broń wciąż posiada. Napięcia – w tym kończące się uderzeniami lotniczymi – trwały bowiem przez cały okres od roku 1991 do 2003. Saddam zdążył się ponadto na tyle wyizolować ze społeczności międzynarodowej, że ci – jak Francja czy Rosja - którzy werbalnie protestowali przeciwko kierowanej przez USA operacji, poprzestali na słowach i szybko zaakceptowali nowy stan rzeczy w Iraku. Nie bez znaczenia było i jest to że miało to także konkretny wymiar ekonomiczny.

Sytuacja Syrii jest bardziej skomplikowana. Do roku 2011, nie był to parias społeczności międzynarodowej. Do dziś widać skutki utrzymywania przez reżim Assada wieloletnich relacji z sojusznikami – w tym Rosją, a więc stałym członkiem Rady Bezpieczeństwa ONZ. Sprawia to, że uzyskanie jednoznacznego mandatu do ewentualnej interwencji jest trudne. Oczywiście, może dojść do operacji przeprowadzonej bez zgody tego organu, tak jak to już miało miejsce ale to oznaczać będzie dużo słabsze prawne i polityczne fundamenty takich działań. Może także spowodować, że liczba państw uczestniczących w takiej operacji będzie znacznie mniejsza.

Jednocześnie, pod względem militarnym trudno spodziewać się powtórki z operacji „Iraqi Freedom” a więc operacji na dużą skalę, w tym prowadzonej na lądzie z zamiarem wprowadzenia sił stabilizacyjnych po obaleniu reżimu. Potencjalna operacja podjęta pod amerykańskim przywództwem może wyglądać nieco inaczej.

Każda opcja militarna jest bowiem rzeczą wtórną wobec politycznego celu. W Iraku było to obalenie reżimu i utworzenie nowego rządu. Tutaj zasadniczym celem wydaje się być eliminacja broni chemicznej i udaremnienie dalszych ataków wymierzonych w ludność cywilną. Można tego dokonać na kilka sposobów.

Pierwszym jest uniemożliwienie użycia samej broni. Jej nosicielami najczęściej są samoloty, rzadziej śmigłowce oraz pociski rakietowe i artyleryjskie. Atakom lotniczym można zapobiec wprowadzając strefę zakazu lotów, wykorzystując samoloty myśliwskie. Samoloty mogą także wykrywać i zwalczać systemy rakietowe i artyleryjskie.

Oczywiście nie jest to możliwe w sposób tak ograniczony i wybiórczy. Jak pokazują doświadczenia z innych konfliktów, niezbędne jest uzyskanie przewagi w powietrzu, a więc obezwładnienie naziemnej obrony przeciwlotniczej oraz lotnictwa myśliwskiego przeciwnika. Rozpoznanie musi być efektywne, a wyrzutnie rakietowe można łatwo przemieszczać i maskować. Być może niezbędne będzie użycie sił specjalnych do prowadzenia rozpoznania, a to oznacza już element lądowy.

Drugą trudnością jest fakt, że samo zwalczanie nosicieli może problematyczne. Takich celów może być dużo a na polu walki mogą ciągle pojawiać się nowe, zastępujące już zniszczone. Trzeba pamiętać że armia syryjska, jak wiele armii tego regionu była i jest nadal silna liczebnie. Prościej jest, zamiast angażować się w swoisty konflikt na wyczerpanie, długi kosztowny, zaatakować znacznie ważniejsze cele.

Żadna armia, ani inna zorganizowana struktura nie jest efektywna gdy zostanie pozbawiona zaplecza logistycznego, łączności i systemów dowodzenia. Trzeba przy tym pamiętać o stosowanych współcześnie metodach doboru celów działań militarnych. Było to widoczne podczas operacji przeciwko Irakowi w 1991 i 2003 roku, oraz innych konfliktach. Stąd też można spodziewać się, że w przypadku podjęcia operacji zbrojnej, jej zasadniczym celem będzie zniszczenie istniejącej infrastruktury, w tym składów broni chemicznej, aparatu dowodzenia i łączności pozwalającego na użycie tej broni, oraz być może innych kluczowych podsystemów. Nie można wykluczyć na przykład ataków na konkretnych dowódców, lub przywódców politycznych, o ile okaże się to – z punktu widzenia amerykańskich decydentów – przydatne w osiągnięciu celów politycznych.

W takim scenariuszu, zbliżonym do operacji „Allied Force” w roku 1999, czy interwencji w Libii w roku 2011, jest także miejsce na operacje specjalne. Oprócz prowadzenia rozpoznania, nie można wykluczyć, że miałyby miejsce akcje bezpośrednie, w tym być może mające na celu przejęcie urządzeń lub systemów uzbrojenia, mających stanowić jednoznaczny dowód posiadania i używania takiej broni przez rząd syryjski. Nie można także z góry wykluczyć innych scenariuszy.

Biorąc pod uwagę warunki polityczne, społeczne, geograficzne, potencjalna interwencja w Syrii była by dla Stanów Zjednoczonych (i być może ich sojuszników) kolejnym typowym konfliktem XXI wieku. Te konflikty, które de facto rozpoczęły się na początku lat dziewięćdziesiątych minionego stulecia, zaliczają się już do wojen „trzeciej fali” jak określają je Tofflerowie.

Fakt, że akcentowana jest obecność amerykańskich okrętów w pobliżu Syrii jest symptomatyczny. We współczesnych konfliktach dominują bowiem najbardziej zaawansowane technicznie i najbardziej elastyczne rodzaje sił zbrojnych. W praktycznie każdym konflikcie zbrojnym, w który zaangażowane były od roku 1991 amerykańskie siły zbrojne, zawsze ważną rolę odgrywały siły powietrzne, morskie i specjalne. Konwencjonalne siły lądowe były i są używane rzadziej. Nie ma powodów, by sądzić, że w przyszłości się to zmieni.

 

Komentarze

0

Wybrane dla Ciebie

 


Jakie elemnty munduru nie mogą zawieźć w akcji»

Skąd pozyskać niezawodny sprzęt logistyczny »

buty wojskowe

sprzet logistyczny

 


55 litrów na jak długo wystarczy »
 plecak taktyczny

 


Przeczytaj  - Operator 594 »

Wybierz buty odpowiednie do misji specjlnych »

operator

 


W ciemności przyda się pewne źródło zasilania »

 



Jak poprawić celność broni » Czym powinny wyróżniać się latarki taktyczne »
broń konserwacja latarka taktyczna

 



Uzyskaj licencję Instruktora Sportu Strzeleckiego » Czego nie wiesz o strzelnicach modułowych » 
zasilanie strzelnice modułowe

 


Wybierz produkty sprawdzone w ekstramalnych warunakch »

 


Poznaj arkana radiokomunikacji wojskowej w XXI wieku » Spodnie taktyczne na każdą misję »
latarka czołowa spodnie taktyczne

 


Zegarki taktyczne, z którymi się nie zgubisz »
zegraki taktyczne

 


Ciekawostki z placu broni » Poznaj najlepszego przyjaciela operatora bojowego »
latarka taktyczna

 


Prosty sposób na wzmoznienie celności »
latarki taktyczny

 


05/07/2020

Dodaj komentarz
Nie jesteś zalogowany - zaloguj się lub załóż konto. Dzięki temu uzysksz możliwość obserwowania swoich komentarzy oraz dostęp do treści i możliwości dostępnych tylko dla zarejestrowanych użytkowników portalu Special-ops.pl... dowiedz się więcej »

Aktualności

Kolejna misja wsparcia Policji Granicznej Republiki Macedonii Północnej

W ostatnią niedzielę grupa funkcjonariuszy Straży Granicznej wyjechała do Republiki Macedonii Północnej, w celu wsparcia tamtejszej Policji Granicznej w przeciwdziałaniu kryzysowi migracyjnemu.

Aktualny numer

4/2020
SPECIAL OPS 4/2020
W miesięczniku m.in.:
  • - 30 lat ZW
  • - GOI SOK
Autor bloga
Michał Piekarski
Inne artykuły tego autora
WYŻSZA SZKOŁA ADMINISTRACJI I BIZNESU IM. EUGENIUSZA KWIATKOWSKIEGO W GDYNI
WYŻSZA SZKOŁA ADMINISTRACJI I BIZNESU IM. EUGENIUSZA KWIATKOWSKIEGO W GDYNI
Wyższa Szkoła Administracji i Biznesu im. E. Kwiatkowskiego w Gdyni od dekady kształci wybitnych specjalistów z Bezpieczeństwa Wewnętrznego,...

Powstanie Warszawskie 2.0, czyli „kotwica” z hashtagiem

Czy było warto? – to pytanie w ostatnich latach rozliczania naszej historii pada bardzo często w kontekście Powstania Warszawskiego. Jednocześnie...wiecej »
Rzetelna Firma
Copyright @ 2010-2012 Grupa MEDIUM Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością Spółka komandytowa, nr KRS: 0000537655. Wszelkie prawa, w tym Autora, Wydawcy i Producenta bazy danych zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych wyłącznie na zasadach określonych w Zasadach korzystania z serwisu.
realizacja i CMS: omnia.pl