Blogi // Jakub Grodzki

 


 

Dywizja BRANDENBURG cz.3 – operacja Weserübung , przygotowania do Fall Gelb

Jakub Grodzki  /  05-08-2013
Brandenburczycy Fot. - http://astypalaia.wordpress.com

Rok 1940 począwszy od drugiego kwartału był dla oddziałów wchodzących w skład Baulehr Bataillon z.b.V. 800 pracowitym okresem. Zagrożenie niemieckich interesów w Skandynawii, zakończone desantem sił brytyjskich i francuskich oraz planowany od końca 1939 roku atak na zachód wciągnął Brandenburczyków w wir przygotowań, a następnie działań na licznych frontach II w.ś.  Dwie z pierwszych operacji, w których uczestniczyli Brandenburczycy –  Weserübung oraz Fall Gelb, przyniosły im chwałę i miano specjalistów od działań niekonwencjonalnych. Operacje te, wpisały również na stałe działania Brandenburczyków w plany większości armii na niemal wszystkich frontach zwłaszcza w zakresie operacji rozpoznawczych, dywersyjnych oraz, jak się okazało z biegiem czasu akcji osłaniania odwrotu, szczególnie na trudnym froncie wschodnim

Zanim jednak przyjrzymy się bliżej poczynaniom żołnierzy batalionu z.b.V. 800 warto zwrócić uwagę na pewną prawidłowość w zakresie prowadzonych przez tę jednostkę operacji, zwłaszcza pod kątem ponoszonych strat. W przeciągu całej wojny Brandenburczycy stracili blisko 30 tysięcy zabitych, wziętych do niewoli i okaleczonych żołnierzy. Gro tej liczby dotyczyło działań liniowych, gdzie poszczególne komponenty batalionu, pułku i ostatecznie dywizji opatrzonej nazwą Baulehr z.b.V. 800 działały jak inne jednostki  Wehrmachtu. W tym przypadku wykorzystanie na pierwszej linii Brandenburczyków obarczone było jedynie tą różnicą, że kierowano ich zawsze do najtrudniejszych zadań i na najcięższe odcinki frontu – przypadające im zadania z założenia były niewykonalne. Drugi element/składnik statystyki strat stanowią żołnierze oddziałów prowadzące w trakcie II wojny światowej daleki zwiad oraz operujące na wzór jednostek partyzanckich na głębokim zapleczu wroga. Do tej grupy można również wciągnąć jednostki powietrznodesantowe, które uczestniczyły m.in. w takich akcjach jak opanowanie wysepek Kos i Leros. Ostatnim elementem długiej listy strat stanowią polegli i pojmani w trakcie wykonywania najtrudniejszych misji – działań szpiegowskich na dalekich tyłach wroga oraz na terenach neutralnych. W tym przypadku, szacuje się, że do takich zadań w przeciągu 6 lat wojny wykorzystywano zaledwie 300 ludzi. Byli to specjaliści najwyższej klasy w swoich dziedzinach, którzy z racji posiadanych umiejętności byli predysponowani do tego typu działań. Z reguły misje szpiegowsko-wywiadowcze wykonywane były przez Brandenburczyków wespół z agentami Abwehry, dla których stanowili wsparcie, zwłaszcza w zakresie utrzymywania łączności radiowej, zabezpieczenia saperskiego, logistycznego i jako doradczy wojskowi.

Wracając jednak do głównego wątku opisującego szlak bojowy Brandenburczyków, pora przyjrzeć się bliżej  działaniom w Skandynawii (niestety w tym zakresie materiały źródłowe oraz opracowania są niezmiernie skąpe) oraz na zachodzie Europy. Przygotowania do działań zbrojnych wymierzonych w Danię oraz Norwegię rozpoczęto wraz z pierwszymi informacjami Abwehry o dyslokacji francuskich oddziałów górskich na teren Wielkiej Brytanii. Alianckie przygotowania do działań w Skandynawii zmieniły niemieckie plany ataku na Francję tylko o tyle, że przed realizacją tego przedsięwzięcia należało zabezpieczyć północną flankę oraz dostawy, zwłaszcza szwedzkiej rudy dla przemysłu zbrojeniowego III Rzeszy. Przygotowania do operacji w Danii i Norwegii rozpoczęły się od wzmożenia na terenie tych państw działań wywiadowczych Abwehry. Umożliwiła to przede wszystkim rozbudowana, dobrze zorganizowana i rozmieszczona siatka agentów. Informacje zdobyte dzięki tym działaniom zwłaszcza w zakresie dyslokacji i liczebności duńskich oraz norweskich sił zbrojnych pozwoliły na sprecyzowanie planu Weserübung oraz wyznaczenie poszczególnym jednostkom wyznaczonym do ataku na Danię i Norwegię konkretnych celów i zadań.  

W marcu 1940 r. zapadła decyzja o wykorzystaniu w zbliżającej się kampanii skandynawskiej oddziałów batalionu Brandenburg. W ślad za taką decyzją dowodzący jednostką z.b.V. 800 Hpt. Theodor von Hippel otrzymał rozkaz wyznaczenia pododdziałów do realizacji zadań w Danii i Norwegii. Tym samym siły Brandenburczyków przygotowywane pierwotnie do udziału w Fall Gelb (w tym czasie część pododdziałów wraz z uzyskaniem gotowości bojowej skierowano już na pozycje wyjściowe wzdłuż granic z Belgią, Holandią, Luksemburgiem i Francją) musiały zostać podzielone. W trakcie pospiesznych przygotowań do operacji Weserübung, które prowadziła hamburska delegatura Abwehry obejmująca swym działaniem przyszły front, wyznaczono Brandenburczykom następujące zadania i cele:
- przeprowadzenie operacji „Sanssouci” – opanowanie i utrzymanie węzła kolejowego w Tingelv,
- przecięcie linii komunikacyjnej Gadser i Nykoebing (w tym przypadku chodzi zapewne o zlokalizowany w miejscowości Nykobing Falster węzeł kolejowy i drogowy łączący wyspy Lolland i Falster z południa na północ i wschodu na zachód).
- opanowanie głównych ciągów komunikacyjnych i przepraw w okolicy Padborg,
- zajęcie mostu nad Małym Bełtem (Den Gamle Lillebaltsbro wybudowany w 1935 r. stanowiący przeprawę drogową i kolejową pomiędzy miejscowościami Snoghoj i Middelfart).

Powyższe działania, dotyczące przede wszystkim terytorium Danii miały na celu przyspieszyć postęp Wehrmachtu oraz umożliwić w następstwie tych działań szybsze „przebicie się” do Norwegii. Błyskawiczne opanowanie Danii było elementem kluczowym powodzenia planowanego desantu morskiego i powietrznego zwłaszcza w północnej części Norwegii. Bladym świtem 9 kwietnia 1940 roku wyznaczone oddziały przystąpiły do działania. Najistotniejsze zadanie – opanowanie przeprawy przez Bełt zostało przeprowadzone bez przeszkód. Grupa Ltn. H. Lotyela w sile plutonu po niezauważonym lądowaniu szybowcami w okolicy Małego Bełtu szybko zajęła przeprawę (trudno jest jednoznacznie ustalić jak przebiegała ta operacja i gdzie dokładnie dokonano desantu – od strony płw. Jutlandzkiego czy też może na Fionii). Podobnie przebiegła realizacja operacji „Sanssouci”. Feldwebel Sorgenfrey wraz z podkomendnymi w cywilnych ubraniach bez zwłoki dotarł do wyznaczonego celu i zabezpieczył węzeł kolejowy, który wkrótce przejęły oddziały Wehrmachtu. W trakcie walk w Norwegii wykorzystany został również Pluton Północny składający się z 41 Brandenburczyków pod dowództwem Leutnanta Knauffa. O działaniach tego pododdziału wiadomo, że do końca walk w Norwegii – 12 czerwca 1940 współdziałał przede wszystkim ze strzelcami alpejskimi.  

Doświadczenia kampanii skandynawskiej oraz plany operacyjne w ramach kampanii zachodniej, które jak się szybko okazało przerosły możliwości sztabu batalionu,  przełożyły się na zmiany w zakresie struktury dowodzenia  batalionu Baulehr z.b.V. 800. Wraz z końcem marca stanowisko dowodzenia batalionu zostało przeniesione do Berlina i zostało stopniowo rozbudowane do poziomu odpowiadającego pułkowi. Przeprowadzona reorganizacja została potwierdzona rozkazem 1450/40 z 15 maja 1940 r. powołującym do życia sztab pułku.  W ślad za tymi zmianami, jeszcze w trakcie walk we Francji rozpoczęto reorganizację całej jednostki Brandenburczyków do poziomu pułku. Jako pierwszy komendę nad pułkiem Baulehr Z.b.V. 800 objął Major Kewisch. Kwestia skandynawska, która wymusiła podział sił Brandenburczyków nie zatrzymała jednak przygotowań do operacji Fall Gelb, które rozpoczęto jeszcze w styczniu 1940 r. (dotyczy to części pododdziałów, pozostałe grupy bojowe wytyczne w zakresie wyznaczonych celów uzyskały do końca kwietnia).  

Jako pierwszy do działania przystąpił Feldwebel Hermann Kürschner dowodzący plutonem zachodnim Baulehr Bataillon z.b.V. 800., któremu Hpt. Von Hippel wydał rozkaz sformowania silnego patrolu z przeznaczeniem do operacji na pograniczu francusko-niemieckim. Grupa Kürschnera wraz z końcem stycznia 1940 roku była gotowa do działania, jednak przyszło jej czekać jeszcze dwa miesiące na przydział bojowy i wyznaczenie zadań. Dopiero w marcu podkomendni Kürschnera zostali skierowani w rejon Erkelenz, co zbiegło się w czasie z podniesieniem rangi tego oddziału do poziomu plutonu i ujęciem go w strukturach batalionu Btandenburg. Nowy pluton został podporządkowany dowództwu 7. Dywizji Piechoty, której działania miał poprzedzać w celu opanowania mostów spinających brzegi kanału Juliana w okolicach miejscowości Olbricht oraz Berg i dwóch dalszych w miejscowościach Urmond i Stein. Operacja Brandenburczyków miała zostać zakończona maksymalnie 4 godziny przed rozpoczęciem działań 7. DP.  Obok plutonu Feldfebla Kürschnera do działań na zachodzie zostały skierowane inne oddziały specjalne, głównie pododdziały z batalionu Brandenburg. W lutym 1940 r. w rejon miejscowości Goch na obrzeżach Reichwaldu skierowany został oddział 40 żołnierzy z 1. plutonu 4. Kompanii Batalionu z.b.V. 800 pod komendą leutnanta Witzela i Feldwebla Hermanna Stohra. Grupa Witzela otrzymała zadanie w rejonie natarcia XXVI Korpusu polegające na opanowaniu i utrzymaniu mostów na Mozie i  kanale Moza-Wall. Podobne zadanie otrzymał 2. Pluton 4. Kompanii batalionu z.b.V. 800 dowodzony przez porucznika Graberta, który został skierowany do miejscowości Arsbeck, położonej na północny zachód od Erkenez.

Akcja opanowania mostów i punktów strategicznych w przygranicznym terenie Belgii i Holandii zyskała kryptonim „Różany świt”, a w jej ramach oddziały szturmowe miały opanować osiem mostów najpóźniej na 3-4 godziny przed planowanym natarciem. Kolejny zespół – pluton Feldfebla Eggersa z 2. Kompanii 800 Batalionu, który w maju 1940 dotarł do miejscowości Sankt Thomas, a następnie został skierowany na pozycje wyjściowe zlokalizowane w okolicach miejscowości Ammeldingen – zgodnie z wytycznymi miał posuwać się przed natarciem piechoty i opanować kilkadziesiąt obiektów znaczeniu strategicznym. Obok działań wyznaczonych Brandenburczykom w akcjach uprzedzających główny atak uczestniczyć miał  100. Batalion do zadań specjalnych pod dowództwem Hauptmana Flecka. Odział ten w sile 550 ludzi przydzielony został do 6. Armii Generalobersta Reichenaua i miał opanować mosty w Nijmegen oraz w Westerpoort.  W planach Fall Gelb nie pominięto również Luksemburgu, gdzie operować miał oddział Leutnanta Eckarta Schoelera z zadaniem opanowania najważniejszych centrali telefonicznych oraz zajęcia głównej elektrowni zaopatrującej w energią cały kraj. W ślad za formowaniem grup pierwszego rzutu, Abwehra przystąpiła do kompletowania oddziałów, które miały wkroczyć do akcji wraz z opanowaniem przez Wehrmacht kolejnych terenów w krajach Beneluksu i Francji. W chwili rozpoczęcia działań 10 maja 1940 r. jednym z takich oddziałów była 3. Kompania z 800 batalionu, której przydzielono zadanie przeprowadzenia operacji „Maastricht”, czy kompletowane już w trackie walk oddziały wyznaczone do przechwytywania tajnych materiałów między innymi wywiadu i kontrwywiadu wojskowego.

W przededniu ataku na zachód Brandenburczycy znajdowali się na wyznaczonych pozycjach gotowi do działania. Powodzenie ich misji zapewniało między innymi drobiazgowe przygotowanie w trakcie wielogodzinnych ćwiczeń na specjalnie przygotowanych w tym celu makietach. W większości przypadków oddziały szturmowe składały się z 7 – 9 żołnierzy,  oficera lub podoficera dowodzącego i tłumacza. Na potrzeby kampanii zachodniej sformowano także oddziały złożone z obywateli atakowanych państw o przekonaniach narodowo-socjalistycznych, którzy mieli przed wszystkim uwiarygodnić „legendę” podawaną przez konkretne oddziały. Żołnierze otrzymali również ubrania cywilne lub mundury wojska i policji, które zwykle zakładali na własne umundurowanie.  Wraz z nadejściem 9 maja, w godzinach popołudniowych część grup szturmowych wyruszyła w kierunku wyznaczonych celów, pozostałe oddziały rozpoczęły realizację Fall Gelb jeszcze przed świtem 10 maja. W ślad za Brandenburczykami do akcji stopniowo przystępowały oddziały Wehrmachtu.  Dziewięć miesięcy po rozpoczęciu II wojny światowej i ataku na Polskę, złudny spokój Europy Zachodniej zakończył się wraz z pierwszymi salwami niemieckiej broni. 

Komentarze

0

Wybrane dla Ciebie

 


 Kamizelka taktyczna, czy ma ograniczenia » 

kamizelka taktyczna

 


Tundra w czym jest lepsza od innych czołówek » Jakie cechy muszą mieć buty taktyczne »
latarka czołowa ubrania taktyczne

 


Wybierz obuwie na prawdziwą przygodę »

buty

 


Nie możesz zabrać plecaka? Gdzie zmieścisz najpotrzebniejszy sprzęt  » Co powinno się znaleźć w pakiecie ratunkowym czworonożnego towarzysza broni »
mobilny monitoring bezpieczna komunikacja

 


Co zmieści Crafter »

plecak taktyczny

 


Czy masz odpowiednie obuwie na wiosenne wojaże? Sprawdź »

Olej w piance? Do czego to służy »


olej do czyszczenia

 


Czy wiesz, jak skutecznie chronić wzrok podczas akcji? »

oulary taktyczne

 


Poznaj arkana radiokomunikacji wojskowej w XXI wieku » Wybierz produkty sprawdzone w ekstramalnych warunakch »
latarka czołowa ubrania taktyczne

 


05/07/2020

Dodaj komentarz
Nie jesteś zalogowany - zaloguj się lub załóż konto. Dzięki temu uzysksz możliwość obserwowania swoich komentarzy oraz dostęp do treści i możliwości dostępnych tylko dla zarejestrowanych użytkowników portalu Special-ops.pl... dowiedz się więcej »

Aktualności

WOT i PKP S.A. – Razem Dla Bezpieczeństwa

25 maja br. Wojska Obrony Terytorialnej podpisały porozumienie o współpracy z Polskimi Kolejami Państwowymi S.A. Głównym celem porozumienia jest wzmocnienie zdolności obronnych Polski i...

Aktualny numer

1/2022
SPECIAL OPS 1/2022
W miesięczniku m.in.:
  • - Commando Garud
  • - Marine Mammals in SPECIAL OPS
Autor bloga
Jakub Grodzki
Inne artykuły tego autora
Special-OPS TV


Akademia Marynarki Wojennej im. Bohaterów Westerplatte
Akademia Marynarki Wojennej im. Bohaterów Westerplatte
Akademia Marynarki Wojennej im. Bohaterów Westerplatte w Gdynia - państwowa Uczelnia wojskowa. Lider w kształceniu na potrzeby sił...
Rzetelna Firma
Copyright @ 2010-2012 Grupa MEDIUM Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością Spółka komandytowa, nr KRS: 0000537655. Wszelkie prawa, w tym Autora, Wydawcy i Producenta bazy danych zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych wyłącznie na zasadach określonych w Zasadach korzystania z serwisu.
realizacja i CMS: omnia.pl