Blogi // Jakub Grodzki

 


 

Starcie z Minotaurem, cz. 4 - upadek Krety

Jakub Grodzki  /  09-11-2012  /  1
Wzięci do niewoli obrońcy Krety Fot. http://www.mojeopinie.pl/operacja__merkury__bitwy_ii_wojny,3,1256156260

Opanowanie lotniska Maleme okazało się kluczowym momentem całej bitwy o Kretę. Świadomość tego posiadały obie walczące strony, jednak tylko Niemcy umieli wykorzystać ten fakt i doprowadzić do skutecznego wsparcia oddziałów spadochronowych kolejnymi siłami - w tym przypadku elementami 5. Dywizji Górskiej. Wraz z utratą kontroli nad kluczowym lotniskiem, siły CREFORCE oddały również inicjatywę nieprzyjacielowi. Począwszy od 22 maja siły dowodzone przez generała Bernarda Fryberga skupiły się przede wszystkim na działaniach we wschodnich i południowych częściach Krety, zmierzających do uniknięcia okrążenia przez szybko postępujących Niemców.

Zanim jednak poświęcimy uwagę ewakuacji wojsk alianckich, warto jeszcze na moment skupić się na dwóch, pobieżnie opisanych rejonach lądowania oddziałów Fallschirmjäger. Już w fazie planowania sztabowcy niemieccy zdali sobie sprawę z wagi lotniska Maleme dla całej inwazji, jednak pomimo sugestii i wytycznych planującego operację generała Alexandra Löhr'a i poparcia tego stanowiska przez kontradmirała Karla Georga Schustera, generał Kurt Model przeforsował szeroki plan inwazji w trzech lokalizacjach. Pozostałe lądowiska - Rethymnon i Iraklion nie były jednak głównymi kierunkami działania ze względu na ich niewystarczającą wielkość dla samolotów transportowych.

Niemcy zdawali sobie również sprawę z tego, że oddziały CREFORCE mogą celowo uszkodzić te pasy. Podobne przekonanie i przygotowania podjęto również po przeciwnej stronie. Dowodzący obroną Krety generał Bernard Fryberg polecił oddziałom saperskim uniemożliwić lądowanie samolotów niemieckich na w/w lotniskach, jednak pomimo takich działań nie zrezygnował z obrony tych rejonów. Działania takie podyktowane były tym, że w obu lokalizacjach znajdowały się porty, mogące ułatwić ewentualny desant morski sił niemieckich. Jak pokazały późniejsze wydarzenia, niepodzielne panowanie na Morzu Śródziemnym Royal Navy skutecznie przekreśliło taką możliwość, jednak brak komunikacji pomiędzy dowodzącym brytyjską marynarką wojenną na tym obszarze a generałem Bernardem Frybergiem uniemożliwił wojskom lądowym faktyczne wykorzystanie tego atutu.

RETHYMNON

PRZECZYTAJ >>
Porwanie na Krecie
Porwanie na Krecie. Prawdziwa historia uprowadzenia niemieckiego generała
Rick Stroud
Wydawca: Grupa Medium
Książka wydana po raz pierwszy w 2014 r.
Copyright © 2014 by Rick Stroud
Copyright © for the Polish edition by Grupa MEDIUM 2016
ISBN: 978-83-64094-44-6
oprawa: miękka
SPRAWDŹ CENĘ >>

Środkowa lokalizacja niemieckiej inwazji na Kretę. Zadania opanowania tej miejscowości otrzymała grupa uderzeniowa o kryptonimie ARIS dowodzona prze oberst'a Alfreda Sturma. W jej skład wchodziły oddziały 2. Pułku Strzelców Spadochronowych (2 bataliony) oraz wydzielone jednostki wsparcia. Po drugiej stronie barykady znajdowały się natomiast oddziały dowodzone przez pułkownika Iana Campbella, których trzon stanowiły oddziały australijskie (2/1 st i 2/11 th bataliony wraz z jednostkami artylerii) oraz oddziały greckie - 4. i 5 pułk piechoty, które zostały rozlokowane na wzgórzach usytuowanych na południe od lotniska. W pierwszej fazie ataku, niemieccy spadochroniarze pomimo ciężkich strat zdołali opanować kontrolowane przez 2/1 st batalion australijski wzgórze oraz zablokowali drogi na wschód i zachód od Rethymnon. Kolejnego dnia walk oddziały Fallschirmjäger wyparły również Australijczyków  z drugiego, kluczowego wzgórza. 22 maja, zdecydowany kontratak wsparty czołgami doprowadził do odbicia pozycji i zepchnięcia oddziałów niemieckich w rejon fabryki oliwy Stavromenos. Walki na tych pozycjach trwały nieustannie do 26 maja, kiedy to Niemcy wycofali się w kierunku Iraklionu. Z większym powodzeniem działania prowadziły natomiast oddziały Fallschirmjäger, które wylądowały na zachód od lotniska.

Wprawdzie niektóre wylądowały bezpośrednio na pozycjach 2/11 th batalionu oraz w zasięgu skutecznego ognia broni ręcznej oddziałów australijskich, zdołały się jednak przegrupować i wyprowadzić uderzenie bezpośrednio na Rethymnon, wypierając przy tym oddziały kretańskiej policji z kluczowego dla obrony miejscowości wzgórza, którego grań schodziła bezpośrednio do morza. W okresie od 22 do 28 maja oddziały australijskie i greckie bezskutecznie próbowały wyprzeć Niemców z tych pozycji. Dopiero ostatniego dnia walk o Rethymnon, wyprowadzony przez dzielnicę Pervolia atak z użyciem dwóch czołgów doprowadził do odbicia miejscowości, jednak wobec braków w zaopatrzeniu dowodzący siłami CREFORCE w tym rejonie zaczął zastanawiać się nad sensem dalszej walki. Wraz z opuszczeniem swoich pozycji przez oddziały greckie pułkownik Ian Campbell podjął decyzję o poddaniu się Niemcom. Dowódca 2/11 th batalionu major Sandover, polecił w takiej sytuacji swoim podkomendnym, o ile zaistnieje taka możliwość, unikniknąć niewoli i przebijanie się do głównych sił CREFORCE. Z całego batalionu jedynie 13 oficerów i 39 szeregowców dotarło ostatecznie do Egiptu.

IRAKLION/HERAKLION

Rejon desantu wysunięty najdalej na wschód przypisany był oddziałom grupy ORION, którą dowodził oberst Bruno Bräuer (wydzielone bataliony 1. i 2. Pułku Strzelców Spadochronowych). Już od pierwszego momentu inwazji nic nie szło zgodnie z niemieckim planem. Opóźniony o trzy godziny zrzut w rejonie Iraklionu nie został ostatecznie zakończony do zmierzchu pierwszego dnia walk. W Grecji, na lotnisku Tripolii na transport nadal oczekiwało 600 żołnierzy z 2. batalionu 2. PSP. Przeciągający się desant oraz docieranie nad cel niewielkich grup - ok 20 samolotów w danej chwili ułatwiało zadanie obrońcom, którzy odnotowali na swoim koncie 15 potwierdzonych zestrzeleń. Jako pierwsi na ziemi w rejonie lotniska znaleźli się żołnierze z 2. batalionu 1.PSP dowodzeni przez kapitana Burkhardta, którzy od razu zostali zmuszeni do obrony przez siły brytyjskie. W toku zażartych walk batalion stracił ok. 500 ludzi. Dowódca wraz z niedobitkami wycofał się po zapadnięciu zmroku na południowy wschód. Niepowodzeniem zakończyło się również lądowanie 3. batalionu 1. PSP na zachód od lotniska.

Dowodzący tym oddziałem major Schulz został zmuszony do obrony bez możliwości opanowania wyznaczonego celu - lotniska. Najgorzej lądowanie wyszło 1. batalionowi 1. PSP majora Walhera, który został zrzucony kilka kilometrów od wyznaczonego miejsca lądowania - na wschód od lotniska a na dodatek miejsce lądowania wypadło bezpośrednio na pozycjach brytyjskiego pułku "Black Watch". Oddział został dosłownie zniszczony w trakcie walki na bagnety. Drugiego dnia walk, pozycje wokół Iraklionu, obsadzone przez brytyjską 14. brygadę piechoty, wspierane przez 3 bataliony Australijczyków oraz oddziały przeformowanej 5. dywizji greckiej zostały kilkukrotnie zbombardowane przez Luftwaffe. Jednak nie przyniosło to spodziewanego efektu a działania niemieckich spadochroniarzy sprowadzały się przede wszystkim do związania walką oddziałów CREFORCE w tym rejonie. 22 maja siły niemieckie zostały wzmocnione 800 spadochroniarzami, którzy wylądowali na wschód od lotniska (ok. 500 żołnierzy) i na zachód od miasta (ok. 300 żołnierzy). Sytuacja wokół miejscowości Iraklion pozostała praktycznie bez zmian do momentu wycofania się oddziałów sprzymierzonych 28 maja. W tym dniu Niemcy wkroczyli do miasta.

EWAKUACJA

Decyzja o ewakuacji sił CREFORCE i uratowaniu kogo się da zapadła praktycznie pomiędzy 25 a 27 maja. Brak niestety jednoznacznej informacji w tym zakresie w materiałach źródłowych. Jednak porażka sił alianckich nawet w chwili decydowania o opuszczeniu Krety nie była, jak się okazuje wcale przesądzona. 26 maja powrócił z Krety do sztabu operacji w Grecji jeden z oficerów łącznikowych generała Volframa von Ritchofena. Informacje, które przekazał dowództwu były zatrważające. Spadochroniarze - stwierdził - są w złym stanie, brakuje im dyscypliny i panuje ogólne rozluźnienie. Podkreślił równocześnie absolutną i natychmiastową potrzebę wsparcia walczących oddziałów poprzez wysłanie drogą morską broni ciężkiej. Była to bezwzględna konieczność, jeśli operacja miała posuwać się do przodu.

Z drugiej strony wieczorem 26 maja generał Bernard Fryberg skontaktował się z głównodowodzącym w basenie Morza Śródziemnego generałem Archibaldem Wavellem w sprawie ewakuacji, najpierw oddziałów z zatoki Suda a następnie dalszych jednostek z północnego wybrzeża Krety. Decyzję o rozpoczęciu ewakuacji zatwierdził głównodowodzący wojsk brytyjskich - premier Winston Churchill i zezwolił 27 maja na rozpoczęcie operacji, przy czym priorytetem stał się transport żołnierzy. W przededniu rozpoczęcia ewakuacji w zatoce Suda doszło, co może wydawać się irracjonalne, do lądowania oddziałów brytyjskich. Dowodzone przez pułkownika Roberta Leycocka Comanda 7 i 8 w sile 800 żołnierzy miały za zadanie przeprowadzić działania osłonowe i opóźniające w celu ułatwienia ewakuacji. Decyzja o takim wykorzystaniu oddziałów pułkownika Roberta Leycocka zapadła już w ich drodze i dlatego nie przerwano tej straceńczej misji. W trakcie dwudniowych walk w okrążeniu oddziały Leycocka przestały istnieć, tylko 156 żołnierzom i 23 oficerom oraz dowódcy udało się przebić do miejsca ewakuacji.

Równolegle z decyzją opuszczenia Krety rozpoczęły się działania zmierzające do dyslokacji oddziałów wraz z zapewnieniem im odpowiedniej osłony. W ramach sił CREFORCE wydzielono w sumie 9 tysięcy żołnierzy z zadaniem powstrzymania postępu Niemców do momentu zakończenia ewakuacji. W trakcie odwrotu w kierunku Iraklionu i miejscowości Sfakia, głównych punktów podejmowania wojsk, najważniejsza rola przypadła oddziałom: 27. batalion Maorysów oraz 7. i 8. batalion Australijczyków. Oddziały te nie dopuściły do zamknięcia drogi pomiędzy Chani a Souda przez 141. pułk Strzelców Górskich. W przypadku utracenia tej drogi niemożliwa stałaby się dyslokacja z rejonu Maleme zarówno do Iraklionu, jak i do Sfakii. Równie ważną rolę odegrała obrona miejscowości Alikianso przez 8. pułk grecki, który  związały w walce 85. i 100. pułki Dywizji Górskiej. Pozwoliło to wycofać się oddziałom z rejonu Maleme. W gruncie rzeczy zorganizowany odwrót sił CREFORCE ułatwiony był przez ukształtowanie terenu i ubogą sieć dróg. Niemcy nie mieli po prostu możliwości przeprowadzenia manewrów oskrzydlających i wyprzedzenia cofających się wojsk. Jedynym realnym utrudnieniem była panująca na niebie Luftwaffe. W sumie z Krety do Egiptu dotarło ok 16 tysięcy ludzi.

Cały sprzęt ciężki, którym dysponowały oddziały Creforce pozostał na Krecie, tak samo jak część oddziałów osłonowych, które podjęły walkę partyzancką. Pod koniec 1941 roku na Krecie znajdowało się na wolności ok 500 żołnierzy, którzy kontynuowali walkę. Ewakuację zakończono oficjalnie 31 maja, jednak w kolejnych dniach patrolujące okolice Krety jednostki Royal Navy podejmowały nadal żołnierzy, którzy uniknęli niewoli. Upadek Krety niewątpliwie umocnił panowanie Niemców i Włochów w basenie Morza Śródziemnego, stworzył dogodne warunki do rozstrzygnięcia sytuacji w Afryce Północnej. Był również ogromną stratą ludzi i zasobów dla Brytyjczyków. Walki na Krecie doprowadziły również do zakończenia operacji powietrzno-desantowych wojsk niemieckich na dużą skalę. Straty w szeregach Fallschirmjäger oraz Dywizji Górskiej, które wyniosły blisko 6,7 tysięcy zabitych, rannych i zaginionych były zdaniem Adolfa Hitlera nie do przyjęcia. Dodatkowo stał on na stanowisku, że wyczerpał się już efekt zaskoczenia, który był dotychczas ich największą siłą. Po drugiej stronie siły alianckie straciły w sumie 17,7 tysięcy zabitych, rannych i zaginionych, co wobec zbliżającego się decydującego starcia w Afryce Północnej było bardzo dotkliwą i odczuwalną stratą.

Komentarze

0

Wybrane dla Ciebie

 


Poznaj 5 kluczowych zalet latarek taktycznych, które Cię nie zawiodą »
latarka mactronic

 


Poznaj 1 sposób na ochronę Twojego smartphona »

Dla kogo latarka taktyczna z UV »

ochrona telefonu

latarka taktyczna

 


Rajd po trudnym terenie?  Dobierz pojazd »
pojazdy wojskowe

 


Na czym polega przewaga butów taktycznych »

Jesteś aktywnym strzelcem? Gdzie zaspokoisz swoje potrzeby »

buty taktyczne

ubranie taktyczne

 


Kto chroni statki handlowe »

 


Jakie parametry liczą się w goglach noktowizyjnych »

Wybierz sprzęt bushcraft  »

noktowizja

sprzet bushcraft

 


W jakich warunkach noktowizja zawieść nie może  »
noktowizja

 


Jakich butów nie porzucisz w akcji »

Skąd pozyskać niezawodny sprzęt logistyczny »

buty wojskowe

sprzet logistyczny

 


W ciemności przyda się pewne źródło zasilania »

 



Jak poprawić celność broni » Zegarki taktyczne, z którymi się nie zgubisz » 
broń konserwacja zegarki taktyczne

 


Dobierz rękawice do misji »
rekawice taktyczny

 



Uzyskaj licencję Instruktora Sportu Strzeleckiego » Prosty sposób na wzmoznienie celności »
zasilanie latrki na karabin

 


Wybierz produkty sprawdzone w ekstramalnych warunakch »

 


Poznaj arkana radiokomunikacji wojskowej w XXI wieku » Spodnie taktyczne na każdą misję »
latarka czołowa spodnie taktyczne

 


Przejdź szkolenie wysokościowo - ratownicze »

 



Ciekawostki z placu broni » Poznaj najlepszego przyjaciela operatora bojowego »
latarka taktyczna

 


Jakie funkcje powinny mieć latarki czołowe »
latarki czołowe

 


 

 


05/07/2020

Dodaj komentarz
Nie jesteś zalogowany - zaloguj się lub załóż konto. Dzięki temu uzysksz możliwość obserwowania swoich komentarzy oraz dostęp do treści i możliwości dostępnych tylko dla zarejestrowanych użytkowników portalu Special-ops.pl... dowiedz się więcej »

Aktualności

Jest już nowy numer SPECIAL OPS

W najnowszym numerze SPECIAL OPS możecie przeczytać m.in. o historii, organizacji i działalności Samodzielnego Pododdziału Kontrterrorystycznego Policji w Warszawie oraz wywiad z płk Michałem...

Aktualny numer

2/2021
SPECIAL OPS 2/2021
W miesięczniku m.in.:
  • - 60 lat JW4101
  • - Morska ochrona statków - robota dla komandosa
Autor bloga
Jakub Grodzki
Inne artykuły tego autora
Special-OPS TV


WYŻSZA SZKOŁA ADMINISTRACJI I BIZNESU IM. EUGENIUSZA KWIATKOWSKIEGO W GDYNI
WYŻSZA SZKOŁA ADMINISTRACJI I BIZNESU IM. EUGENIUSZA KWIATKOWSKIEGO W GDYNI
Wyższa Szkoła Administracji i Biznesu im. E. Kwiatkowskiego w Gdyni od dekady kształci wybitnych specjalistów z Bezpieczeństwa Wewnętrznego,...
Rzetelna Firma
Copyright @ 2010-2012 Grupa MEDIUM Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością Spółka komandytowa, nr KRS: 0000537655. Wszelkie prawa, w tym Autora, Wydawcy i Producenta bazy danych zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych wyłącznie na zasadach określonych w Zasadach korzystania z serwisu.
realizacja i CMS: omnia.pl