SOF Delta Cup 2017

Rywalizacja
Ireneusz Chloupek  /  SPECIAL OPS 3/2017  /  17-07-2017
Zwycięzcy SOF Delta Cup 2017: zespół Wydziału Realizacyjnego MF
Zwycięzcy SOF Delta Cup 2017: zespół Wydziału Realizacyjnego MF Zdjęcie: Błażej Bierczyński, Mateusz J. Multarzyński
 2  2. Ciąg dalszy artykułu...

Po oficjalnym otwarciu zawodów w imieniu Dowódcy Komponentu WS przez płk. Paraniaka, który podkreślił ich integrującą rolę dla środowiska sił specjalnych służb mundurowych, przypomniał obowiązujące zasady bezpieczeństwa i życzył wszystkim strzelcom sukcesów w rywalizacji, sygnał do rozpoczęcia turnieju dały symboliczne strzały armatnie przedstawicieli Bractwa Kurkowego z Tarnowskich Gór.

Na zawodników czekały dwa tory strzeleckie z grupami tarcz wzdłuż obu stron nierównych i błotnistych górskich ścieżek, do pokonania na czas, indywidualnie i w dwuosobowych zespołach – najpierw w dzień, a następnie po zapadnięciu ciemności. Chociaż zostały zaprojektowane przez kierownika strzelania, mjr. rez. dr. Macieja Zimnego, na wzór typowych dla konkurencji sportowego strzelania „praktycznego” IPSC, to przechodzenie z broni długiej na krótką, warunki terenowe, konkurencje nocne, a zwłaszcza zespołowe oraz wymóg działania w wyposażeniu bojowym wyraźnie odróżniały charakter zawodów SOF Delta Cup od rekreacyjnych rywalizacji cywilnych.

Zgodnie z tą specyfiką zawodnicy występowali w umundurowaniu (kombinezon lub mundur dwuczęściowy i buty służbowe – tym razem dopuszczano zastąpienie bluzy mundurowej koszulką) oraz wyposażeniu taktyczno-ochronnym typowym dla danej jednostki, choć z oczywistych względów wybierano najlżejsze zestawy, sprzyjające szybkości i swobodzie ruchów.
Obowiązkowe były m.in. kamizelka kuloodporna lub odłamkoodporna, hełmy z ochronnikami słuchu, gogle lub okulary balistyczne oraz kabura boczna na broń krótką (zabroniono korzystania ze sportowych otwartych „wieszaków”, nieużywanych służbowo).

Strzelanie wykonywano z pistoletów maszynowych i pistoletów samopowtarzalnych, w obu przypadkach na amunicję 9 mm Parabellum, tylko ogniem pojedynczym.

Broń mogła być wyposażona w optoelektroniczne celowniki, ale bez powiększenia, nie zezwolono także na stosowanie laserowych wskaźników celu i jakichkolwiek modyfikacji uzbrojenia poza łącznikami magazynków pm. W nocy musiała mieć zamontowane oświetlenie taktyczne, zabronione było natomiast korzystanie z celowników lub gogli noktowizyjnych.

Wśród broni krótkiej królowały Glocki 17 i HK USP (w tym z miniaturowymi kolimatorami), ale strzelano także w pojedynczych przypadkach z niestandardowych pistoletów SIG P226 LDC, XDM (JW Formoza), SIG P320 (JWK), CZ SP-01 Shadow („Szturman”), a zespół QLMS z CZ P09.

Najpopularniejszym pm był oczywiście HK MP5 (A3, A5, ale także wytłumione SD Formozy i krótki MP5K PDW z kolbą B&T AG jednego operatora katowickiego SPAP), w zespołach SG natomiast HK UMP9 (WZD NoOSG) i PM-98, PM-06 „Glauberyt” (ZISy i OSSSG).

Po raz pierwszy pojawiły się – w rękach jednego strzelca z OSSSG i obu z QLMS – samopowtarzalne wersje czeskich CZ Skorpionów EVO3 S1, w drugim przypadku z norweskimi tłumikami A-TEC, jeden z reprezentantów Fundacji „Szturman” posługiwał się zaś 9 mm wersją czeskiego V-AR.

Pm-y zaopatrzone były najczęściej w celowniki holograficzne HWS EOTech, małe kolimatorowe Aimpoint Micro T1, ale i mniej precyzyjne na dalszych dystansach miniaturowe Shield Mini Sight.

W tym roku uczestnicy nie otrzymali przed zawodami żadnych planów torów z rozmieszczeniem tarcz, a jedynie jeden raz przeszli po obu torach, wysłuchując szybkiego omówienia prowadzącego strzelanie na temat zasad prowadzenia ognia do celów (miejsc, z których wolno ostrzeliwać konkretne z nich, rodzaj broni, wymóg zmiany magazynka).

Długość trasy i duża liczba różnych tarczy nie pozwoliła precyzyjnie zapamiętać wszystkich, co sprawiło, że części zawodników zdarzało się później w biegu konkurencji przegapić niektóre, tracąc przez to cenne punkty.

Strzelano dynamicznie z dowolnych postaw do różnorodnych celów w kilku grupach na różnych kierunkach w odległości od ok. 10 do 20 m, wzdłuż około stumetrowej trasy.

Grupy składały się z rozrzuconych pojedynczych celów składowych:

  • tarcz tekturowych IPSC z trzema strefami punktowania trafień,
  • opadających metalowych „popperów”
  • i małych kółek, wśród których umieszczono tzw. penalty targets, których trafienie – jako osób postronnych – było karane odliczeniem określonej liczby punktów, podobnie jak za brak trafienia właściwych celów lub naruszenie procedur.

Dodatkowym utrudnieniem było dodanie do niektórych grup tarcz TS9 (popiersie z okręgami), których ostrzelanie nie było obowiązkowe, ale trafienia zapewniały punkty dodatkowe – tu konieczne było kalkulowanie na gorąco, czy lepiej zdobyć taką premię punktową, czy nie tracić amunicji i szybko uciekających sekund.

Grupy celów należało razić w odpowiedniej kolejności z określonych miejsc, także zza osłony drzewa oraz w ruchu na ograniczonym odcinku, w większości z określonej broni (dopuszczalne było ich ostrzelanie z broni krótkiej zamiast z pm, ale nie odwrotnie i już bez powrotu do pm).

Jedno ze stanowisk miało postać kwadratowej kładki na czterech luźnych łańcuchach, a więc charakter „bujanki”, huśtającej się z intensywnością zależną od impetu wchodzenia na nią lub np. energiczności wymieniania na niej magazynków w broni.

Najwięcej kłopotów sprawiało trafienie z pistoletu najmniejszych celów z ostatniej, najbardziej oddalonej grupy przy zmęczeniu pokonaniem całej trasy, strzelanie pod kątem do celów położonych znacznie wyżej od ścieżki oraz do tarcz IPSC przesłoniętych do połowy tarczami „non shoot” – zwłaszcza że z daleka trudno było zauważyć przestrzeliny, a więc mieć szybko pewność, iż można przenieść ogień na kolejny cel.

W jednym miejscu zbyt małe wychylenie się zza drzewa bez przekraczania czerwonego ogranicznika stanowiska skutkowało niedostrzeżeniem skrajnych tarczy z ostrzeliwanej stamtąd grupy celów, z wiadomymi konsekwencjami.

W innym niełatwo było błyskawicznie lokalizować w ostrym słońcu dnia małe żółte tarcze na tle spłowiałej trawy.

Z kolei dobrze widoczne w ciemności oznaczenie miejsc strzelania lighstickami stawało się łatwe do przegapienia, gdy ich światło znikało w ostrzejszym oświetleniu ścieżki latarką taktyczną na broni, co było choć na moment niezbędne dla umożliwienia szybkiego poruszania w trudnym terenie.

Kto w biegu nieświadomie pominął z tego powodu dane miejsce strzelania, tracił szansę na ostrzelanie przypisanych do niego tarczy.

Szczególnych umiejętności wymagało działanie parami: od ustalenia podziału celów lub sektorów, by nie strzelać niepotrzebnie do tych samych tarcz na wspólnym kierunku, przez odpowiednie do tego rozdzielenie amunicji (również, tak jak w konkurencji indywidualnej, na broń długą i krótką oraz liczbę magazynków), a później zsynchronizowanie tempa poruszania się i strzelania z utrzymaniem odpowiedniej odległości od siebie, inteligentnie uzupełniając się „ogniowo” i sprawnie porozumiewając.

150 nabojów na jeden przebieg dwuosobowego zespołu i 100 podczas konkurencji indywidualnej obrazuje, jak dużo strzałów należało w bardzo szybkim tempie oddać do kilkudziesięciu tarczy na czas z odpowiednią dyscypliną, nie dając się ponieść emocjom. Kto się im poddał i zużył zbyt wiele amunicji na pierwsze tarcze, ten stawał przed kolejnymi z pustymi magazynkami.

Wynik końcowy stanowił tzw. faktor, czyli liczbę zdobytych punktów za trafienia, po odliczeniu karnych, podzieloną przez czas pokonania toru. Liczyła się więc zarówno celność, jak i szybkość, a także szybkie wybory na co bardziej stawiać na każdym etapie konkurencji.

  • Pierwsze dwa miejsca w kategorii indywidualnej SOF Delta Cup 2017 zajęli ci sami strzelcy co w ubiegłym roku: st. chor. JW Formoza i reprezentant Wydziału Realizacyjnego Ministerstwa Finansów.
  • Trzecie wywalczył zawodnik Fundacji Sprzymierzeni z GROM,
  • dalej w czołówce uplasowali się strzelcy z ZIS PSG Kraków-Balice, JW Nil i „Realizacji” MF.
    Przedstawiciele tej znacznie mniej znanej od większości uczestniczących w majowych zawodach jednostek zdobyli w parze również najwyższą kombinację punktów za celność i szybkość, która przyniosła im – z wyraźną przewagą nad innymi – zaszczytne pierwsze miejsce w klasyfikacji zespołowej, przed dwójkami z Fundacji Sprzymierzeni z GROM na drugim i z JW Formoza na trzecim.
  • Na kolejnym uplasował się jeden z zespołów Fundacji „Szturman”,
  • na piątym natomiast wystawiony przez SPAP Katowice, który na wcześniejszych edycjach oraz zawodach organizowanych przez JWK i Agat nigdy nie schodził z podium.
  • Warto dodać, że trzy kolejne należały do funkcjonariuszy ZIS z Balic (6. i 8.) oraz Pyrzowic (7.).

Zwycięzcom wręczył zestawy nagród Zastępca Dowódcy Komponentu WS, płk Robert Kopacki, który wraz z płk. Paraniakiem złożył także serdeczne gratulacje wszystkim uczestnikom zawodów, podkreślając znaczenie ich rywalizacji dla podnoszenia poziomu wyszkolenia indywidualnego i zespołowego każdego z nich oraz takiej praktycznej formy wymiany doświadczeń między żołnierzami i funkcjonariuszami różnych formacji specjalnych.

My gratulujemy również organizatorom SOF Delta Cup oraz wszystkim, którzy przyczynili się do udanego przebiegu tegorocznych zawodów w świetnej atmosferze i czekamy na kolejne, z udziałem reprezentacji jeszcze wielu innych jednostek.

Czytaj też: SOF Delta Cup 2015 >>>

Chcesz być na bieżąco? Zapisz się do naszego newslettera!
Galeria artykułu  Ilość zdjęć:  12
Artykuł pochodzi z: magazynu SPECIAL OPS nr 3/2017

Komentarze

0

Wybrane dla Ciebie

 


Co jest niezbędne w uzbrojeniu komandosa »
uzbrojenie

 


Na czym polega: monitoring ze sztuczną inteligencją  » Podpowiadamy, jakie urządzenia chronią Twoje informacje »
mobilny monitoring bezpieczna komunikacja

 


Co zabrać ze sobą na zimową wyprawę »
sprzet na zime

 


Dobierz pojazd elektryczny na niedostępne tereny »

Olej w piance? Do czego to służy »

pojazd elektryczny
olej do czyszczenia

 


Dostępny już dla Ciebie! Nie tylko dla mundurowych »

 


Zostań najbardziej pożądanym absolwentem na świecie »

Niezastąpiony sprzęt bushcraft - co wybrać »

uczelnia wojskowa

 

 

 


 Co sprawia, że ten filtr do wody jest wyjątkowy »

filtry do wody

 


Poznaj arkana radiokomunikacji wojskowej w XXI wieku » Schludnie, wygodnie, taktycznie na każdą akcję »
latarka czołowa ubrania taktyczne

 


Wybierz produkty sprawdzone w ekstramalnych warunakch »
ubranie taktyczne

 


Dla tych którzy ratują życie » Niezbędnik podróżnika - co warto mieć »
ubrania taktyczne

 


Jakie buty na zimowe wyprawy »
kursy strzeleń
05/07/2020

 


Dodaj komentarz
Nie jesteś zalogowany - zaloguj się lub załóż konto. Dzięki temu uzysksz możliwość obserwowania swoich komentarzy oraz dostęp do treści i możliwości dostępnych tylko dla zarejestrowanych użytkowników portalu Special-ops.pl... dowiedz się więcej »

Aktualny numer

6/2021
SPECIAL OPS 6/2021
W miesięczniku m.in.:
  • - Master of protection
  • - Bicykle dla specjalsa?
Paweł Piotrowski
Wiosłowanie jednorącz sztangielką z podparciem na ławce skośnej to odmiana klasycznego...
Paweł Piotrowski
Wyciskanie sztangi w wąskim uchwycie na ławce poziomej to klasyczne, skuteczne...
Michał Piekarski
W ostatnią niedzielę czerwca w Gdyni odbyły się uroczystości z okazji Święta Marynarki...
Michał Piekarski
Wzrost napięcia pomiędzy Zachodem i Rosją, który można już bezpiecznie nazywać nową...
Dariusz Materniak
5 marca 2018 roku jednostka specjalna ukraińskiej Policji "KORD" zatrzymała dwie osoby...
Special-OPS TV


Akademia Marynarki Wojennej im. Bohaterów Westerplatte
Akademia Marynarki Wojennej im. Bohaterów Westerplatte
Akademia Marynarki Wojennej im. Bohaterów Westerplatte w Gdynia - państwowa Uczelnia wojskowa. Lider w kształceniu na potrzeby sił...
Rzetelna Firma
Copyright @ 2010-2012 Grupa MEDIUM Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością Spółka komandytowa, nr KRS: 0000537655. Wszelkie prawa, w tym Autora, Wydawcy i Producenta bazy danych zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych wyłącznie na zasadach określonych w Zasadach korzystania z serwisu.
realizacja i CMS: omnia.pl