Specjaliści z rezerwy

 CR  /  SPECIAL OPS 5/2013  /  11-12-2013

Współczesne siły zbrojne, w tym wchodzące w ich skład jednostki specjalne, charakteryzują się wysokim stopniem mechanizacji i cyfryzacji. Dlatego potrzebują ludzi posiadających odpowiednie wykształcenie i umiejętności - niezbędne w określonych sytuacjach, gdy jednostka przechodzi do działań bojowych czy wydziela komponenty do operacji poza granicami kraju, ale z drugiej strony, często tak specjalistyczne, że trudno je wykorzystać, utrzymywać i rozwijać podczas codziennej służby garnizonowej. Rozwiązaniem jest właściwe zorganizowanie zaplecza rezerwistów, niezbędnego także jako jedna z dróg zadbania o szybkie uzupełnianie stanów osobowych w wypadku strat lub konieczności zwiększonego zaangażowania operacyjnego.

 3  5. Ciąg dalszy artykułu...

Nie jest tajemnicą, że były Dowódca WS, śp. gen. Włodzimierz Potasiński, był zdecydowanym przeciwnikiem rezerwistów w podległym mu rodzaju wojsk. Jednak opory generała wydawały się wynikać wyłącznie z utrzymywania w pamięci stereotypu żołnierza rezerwy z okresu powoływania na ćwiczenia byłych żołnierzy, głównie służby zasadniczej, jako rezerwy mobilizacyjnej. Rezerwiści ściągani na kilka dni do jednostek wg klucza terytorialnego (a więc często mający za sobą służbę poborową w zupełnie innych formacjach), wykazujący problemy z dyscypliną, mało sprawni fizycznie, niepoważnie traktujący ćwiczenia, itp., byli zmorą dowódców jednostek. Wojska Specjalne potrzebują jednak uzupełnień nie tylko drogą naboru do stałych, zawodowych struktur. Jak mogłyby wykorzystać zasoby NSR w sposób racjonalny i ekonomiczny, opierając się na wzorach innych państw? Na dwóch poziomach funkcjonalnych: tworząc rezerwy umożliwiające odtworzenie oraz poszerzanie zdolności/gotowości bojowej lub przez nabór specjalistów w dziedzinach niezbędnych do wsparcia działań specjalnych.

Operatorzy sił specjalnych są specjalnie wyselekcjonowani, wyszkoleni, wyposażeni i dowodzeni. Proces szkolenia to minimum dwa lata, przy założeniu, że przed przyjęciem do sił specjalnych byli już żołnierzami i posiedli przynajmniej podstawowe wyszkolenie i umiejętności wojskowe. Nawet wyszkolony operator potrzebuje ponadto czasu i możliwości, aby nabrać niezbędnego doświadczenia operacyjnego i – co jest o wiele trudniejsze – bojowego. Misje w Iraku i Afganistanie, a wcześniej na Haiti i Bałkanach, były bezcenną okazją do nabrania takiego doświadczenia przez polskich komandosów. W świecie sił specjalnych to, czy operatorzy przeszli chrzest bojowy, bywa zaś najważniejszym kryterium oceny ich przydatności do działania i zaliczenia do elity. Stąd też, tak na marginesie, gdy krajowi politycy wygłaszają opinie, że udział w interwencjach w Mali, Libii, Syrii czy Zatoce Adeńskiej nie leży w naszym interesie i nie jest zgodny z polską racją stanu, nie zgadzając się na skierowanie tam naszych żołnierzy do działań operacyjnych, trzeba mieć świadomość, że może ma to uzasadnienie dyplomatyczne i polityczne oraz będzie akurat dobrze przyjęte przez opinię publiczną, jednak z punktu widzenia operatorów, planistów, logistyków i analityków sił specjalnych to jedynie ogromna utrata możliwości uzyskania niezbędnego doświadczenia – nie tylko w walce, ale również we współdziałaniu z najlepszymi jednostkami sojuszu w terenie, na którym nie dane nam było jeszcze działać bojowo.

Ponieważ system naboru, selekcji i szkolenia jest długotrwały, mozolny i kosztowny, utrata każdego operatora – poza oczywistą tragedią ludzką – powoduje również poważny problem etatowo-logistyczny. Kolejne pieniądze na szkolenie można pozyskać, lecz niezbędnego nań czasu i na nabycie doświadczenia nie da się skrócić ani przyśpieszyć. Tymczasem zagrożenie życia i zdrowia (którego utrata nawet częściej wyklucza z dalszej służby) towarzyszy operatorom zarówno w walce, jak i w trakcie większości ćwiczeń. W tym roku dwie jednostki DWS doświadczyły w Afganistanie najgorszej z możliwych formy strat: śmierci doświadczonych żołnierzy. Statystycznie rzecz biorąc, można bezdusznie stwierdzić, że były to straty jednostkowe, a więc nie osłabiły istotnie zdolności bojowej tych jednostek. Natomiast potencjalnie prawdopodobny wypadek lotniczy w trakcie operacji bojowej, ćwiczeń czy przemieszczenia jednostki, np. zestrzelenie, zderzenie dwóch śmigłowców czy katastrofa samolotu C-130, który może skutkować wykluczeniem jednorazowo nawet kilkudziesięciu żołnierzy, już bardzo poważne odbiłby się na zdolnościach każdej jednostki. A to tylko skrajny przypadek pokazujący, jak niezbędny jest system umożliwiający szybkie uzupełnianie stanu osobowego, by utrzymać gotowość operacyjną. Równie ważna jest zdolność do sprawnego rozbudowania tego stanu odpowiednio do doraźnych potrzeb operacyjnych, bez konieczności poświęcenia długiego okresu na szkolenie od podstaw dodatkowych operatorów.

Najprostszym rozwiązaniem dla Wojsk Specjalnych byłoby wykorzystanie istniejących już zasobów ludzkich w postaci: żołnierzy, którzy odchodzą z ich jednostek lub niedawno zakończyli w nich służbę zawodową, wybranych aktywnych funkcjonariuszy formacji specjalnych służb ochrony porządku publicznego oraz – opierając się na odpowiednich porozumieniach międzyresortowych – werbunek najmłodszych spośród emerytowanych. Jeszcze przynajmniej przez kilkanaście lat obejmowania przez stare zasady emerytalne dużej części żołnierzy, funkcjonariuszy policji, SG, ABW, będziemy mieli do czynienia z odejściami ze służby pewnej liczby ludzi w wieku około 35 lat. Niewykorzystywanie wyszkolenia i doświadczenia tych, jeszcze przez dobrych parę lat w pełni sprawnych osób, jest przykładem skandalicznego braku umiejętności z zakresu zarządzania zasobami ludzkimi. Żołnierz sił specjalnych odchodzący na emeryturę w wieku 35 lat, jest zazwyczaj w szczytowym okresie swoich sił i umiejętności. Odsłużył swoje i z różnych przyczyn decyduje się na odejście z armii (najczęściej z przyczyn rodzinnych: procent rozwodów wśród żołnierzy zawodowych jest chyba nawet wyższy niż wśród policjantów). Dzisiaj taki żołnierz otrzymuje ewentualnie przydział mobilizacyjny i wojsko o nim najczęściej zapomina, dopóki nie wybuchnie wojna. Jakaś część takich żołnierzy trafia do firm sektora tzw. „private military company”, gdzie wykorzystuje się częściowo ich unikatowe umiejętności i doświadczenie w różnych zapalnych częściach świata. Pozostali muszą przestawić się na normalne cywilne życie, w którym z reguły długo brakuje im elementów typowych dla lat służby. Odchodzący żołnierze sił specjalnych w 90% przypadków są bardzo związani z macierzystymi jednostkami i w większości nie chcą zrywać z nimi kontaktów, bo umacniana przez wiele lat więź z kolegami z zespołu nie zanika po otrzymaniu legitymacji emeryta. Dlaczego nie wykorzystać tego z pożytkiem dla obu stron, nie zaproponować odchodzącemu żołnierzowi kontraktu na etatcie NSR w jednostce? Dlaczego nie stworzono do tej pory w jednostkach DWS tego typu etatów, nie zaplanowano dla takich żołnierzy szkoleń podtrzymujących umiejętności, by mieć wyszkolone i gotowe do wykorzystania zasoby rezerwowe? 

Galeria artykułu  Ilość zdjęć:  10
Artykuł pochodzi z: magazynu SPECIAL OPS nr 5/2013

Komentarze

0

Wybrane dla Ciebie

 


Rajd po trudnym terenie?  Dobierz pojazd »
pojazdy wojskowe

 


 


Polowanie - w jakim plecaku będzie najwygodniej »
plecak

 


Jakie parametry liczą się w goglach noktowizyjnych »

Wybierz sprzęt bushcraft  »

noktowizja

sprzet bushcraft

 


W jakich warunkach noktowizja zawieść nie może  »
noktowizja

 


Jakich butów nie porzucisz w akcji »

Skąd pozyskać niezawodny sprzęt logistyczny »

buty wojskowe

sprzet logistyczny

 


W ciemności przyda się pewne źródło zasilania »

 



Jak poprawić celność broni » Zegarki taktyczne, z którymi się nie zgubisz » 
broń konserwacja zegarki taktyczne

 


Dobierz rękawice do misji »
rekawice taktyczny

 



Uzyskaj licencję Instruktora Sportu Strzeleckiego » Prosty sposób na wzmoznienie celności »
zasilanie latrki na karabin

 


Wybierz produkty sprawdzone w ekstramalnych warunakch »

 


Poznaj arkana radiokomunikacji wojskowej w XXI wieku » Spodnie taktyczne na każdą misję »
latarka czołowa spodnie taktyczne

 


Przejdź szkolenie wysokościowo - ratownicze »

 



Ciekawostki z placu broni » Poznaj najlepszego przyjaciela operatora bojowego »
latarka taktyczna

 


Jakie funkcje powinny mieć latarki czołowe »
latarki czołowe

 


 

 


05/07/2020

Dodaj komentarz
Nie jesteś zalogowany - zaloguj się lub załóż konto. Dzięki temu uzysksz możliwość obserwowania swoich komentarzy oraz dostęp do treści i możliwości dostępnych tylko dla zarejestrowanych użytkowników portalu Special-ops.pl... dowiedz się więcej »

Aktualności

Czym Cię zaskoczy nowy SPECIAL OPS?

Jest już dostępny najnowszy numer SPECIAL OPS - czasopisma ludzi akcji. To pierwsze tegoroczne wydanie, które zaskoczy Cię zupełnie nową szatą graficzną, która mamy nadzieję, że spotka się z...

Aktualny numer

1/2021
SPECIAL OPS 1/2021
W miesięczniku m.in.:
  • - „Oczy” i „uszy” WS
  • - 10 lat SGO siła pasji
Paweł Piotrowski
Wiosłowanie jednorącz sztangielką z podparciem na ławce skośnej to odmiana klasycznego...
Paweł Piotrowski
Wyciskanie sztangi w wąskim uchwycie na ławce poziomej to klasyczne, skuteczne...
Michał Piekarski
W ostatnią niedzielę czerwca w Gdyni odbyły się uroczystości z okazji Święta Marynarki...
Michał Piekarski
Wzrost napięcia pomiędzy Zachodem i Rosją, który można już bezpiecznie nazywać nową...
Dariusz Materniak
5 marca 2018 roku jednostka specjalna ukraińskiej Policji "KORD" zatrzymała dwie osoby...
Special-OPS TV


WYŻSZA SZKOŁA ADMINISTRACJI I BIZNESU IM. EUGENIUSZA KWIATKOWSKIEGO W GDYNI
WYŻSZA SZKOŁA ADMINISTRACJI I BIZNESU IM. EUGENIUSZA KWIATKOWSKIEGO W GDYNI
Wyższa Szkoła Administracji i Biznesu im. E. Kwiatkowskiego w Gdyni od dekady kształci wybitnych specjalistów z Bezpieczeństwa Wewnętrznego,...
Rzetelna Firma
Copyright @ 2010-2012 Grupa MEDIUM Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością Spółka komandytowa, nr KRS: 0000537655. Wszelkie prawa, w tym Autora, Wydawcy i Producenta bazy danych zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych wyłącznie na zasadach określonych w Zasadach korzystania z serwisu.
realizacja i CMS: omnia.pl